zaretpug
22.05.13, 19:08
Czy tez zgodzilibyście się, żeby od zmarłej bliskiej wam osoby pobrano twarz, rogówkę, serce, wątrobę i nerki do przeszczepu dla innych osób? Uważam, ze powinna być zgoda domniemana, jeśli zmarła osoba za życia nie sporządziła oświadczenia o zakazie pobrania jej narządów po śmierci, to rodzina nie powinna mieć nic do gadania. W społeczeństwie katolickim to powinno być zresztą normą, skoro kocha się bliźniego jak siebie samego to należy tez oddawać bliźnim narządy do przeszczepów.
"Dawcę dla pacjenta z Gliwic znaleziono w Białymstoku. - To było wyjątkowe, bo rodzina zgodziła się na pobranie tkanek, jeszcze zanim zjawiliśmy się na miejscu - opowiada dr Wojciech Saucha, koordynator transplantacji w województwie śląskim. Żeby nie zranić uczuć bliskich dawcy, jeszcze przed pobraniem twarzy wykonano jej odcisk. Stworzona dzięki niemu maska pośmiertna całkowicie odwzoruje wygląd zmarłego. Jego rodzina zgodziła się na jednoczesne pobranie serca, wątroby i rogówek."
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,13955405,Nowa_twarz_ratuje_zycie.html#BoxSlotII3img#ixzz2U2ZsMqyo