Czy każda dziewczyna jest taka sama?

IP: 81.190.171.* 31.07.04, 15:46
Witam
Przez otstatni tydzień przejrzałem ponad tysiąc ogłoszeń towarzyskich,
dziewcząt w wieku 17-25lat. 90% z nich pisze "lubię taniec", "lubię dobrą
imprę" ....
i ani razu nie przeczytałem, żeby ktoś tego nie lubił. Mam wrażenie jakbym
przeczytał jeden opis, kilkaset razy. Dlaczego tak się dzieje? Czy nasze
społeczeństwo nie wie czego chce? Czy nie potrafi, być sobą? Tylko musi
nasladować innych.
Jak jest ktoś kto nie lubi to proszę, się odezwać.
    • Gość: Halina Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.ip-pluggen.com 31.07.04, 16:54
      To sa dziewczyny ktore rzeczywiscie nie maja innych zainteresowan niz malowanie
      sie, strojenie i imprezy. Wlasnie takie oglaszaja sie na necie.
      Te porzadne, madre i spokojne siedza w domu, bo babcia im powiedziala:
      "Siedz po piecem, a znajda Cie!"
    • Gość: lalamido porzadne zostaja starymi pannami.... IP: *.250.105.98.Dial1.Weehawken1.Level3.net 31.07.04, 17:07
      znam chyba z tuzin takich starych,porzadnych panienek, ktorych nikt nie znalazl.
    • roaming_shadow Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 31.07.04, 19:12
      Gość portalu: Rafał napisał(a):

      > Jak jest ktoś kto nie lubi to proszę, się odezwać.

      Ja nie lubię :) I wbrew pozorom nie jestes jedynym chłopakiem, ktoremu to nie
      przeszkadza :) (to tak dla rozwiania wszelkich ewentualnych wątpliwosci)
      Pozdrawiam
    • Gość: lukiz Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 19:28
      Nie jestem dziewczyną ale sie wypowiem:
      Co do tańca to tylko po alkoholu.
      Dobre imprezy lubi każdy kto nie jest auystycznym samotnikiem, tylko... Dla
      każdego pod hasłem "dobra impreza" kryje sie coś innego. Przykładowo jedni na
      dobrych imprezach dyskutują o bogu i sensie życia a inni rozmawiają z głupimi
      panienkami w celach prokreacyjnych. Inni sie spotkają i grają w RPG itd. itp.
      • serta ... 01.08.04, 12:49

        Nie lubie imprez,bo nie lubie tlocznych miejsc - zupelnie sie w takich
        sytuacjach nie odnajduje.Wole pojsc na kawe do jakiegos pubu.Tanczyc tez nie
        lubie.Calego wolnego czasu na makijaz nie poswiecam,bo go nie robie - kiepsko
        sie czuje z tapeta na twarzy.Przynajmniej mam ladniejsza cere :) Po sklepach z
        ciuchami rowniez nie biegam,bo mnie to nudzi.Poza tym uwazam ubieranie sie
        zgodnie z panujaca moda za ubieranie sie tak samo jak tysiace innych babek -
        beznadzieja.Idealnego faceta tez nie poszukuje,bo tacy sie nie zdarzaja -
        trzeba kogos tolerowac takim jakim jest,bo inaczej zbyt duzo rozczarowan nas w
        zyciu spotyka.I nie lubie spedzac zbyt duzo czasu z kolezankami,bo zupelnie nie
        rozumiem o czym rozmawiaja :)
        • Gość: Rafał Re: ... IP: 81.190.171.* 01.08.04, 14:27
          serta napisała:

          > Nie lubie imprez

          To mi się podoba.

          >Idealnego faceta tez nie poszukuje,bo tacy sie nie zdarzaja -

          Ja bym się nie zgodził. Sama miłość czyni z naszego partnera idał. Jak gdzieś
          się doczytałem "Miłość to stan, w którym nie widzi się ludzkich wad" Trochę
          cierpliwości. Miłość nie polega na rozsądku :-)
          • serta }i{ 01.08.04, 14:59

            Owszem,stan zafascynowania druga osoba powoduje,ze postrzega sie go jako
            ideal,ale wg.mnie milosc polega na tym,by nie idealizowac sobie kogos,tylko byc
            z nim dlatego,ze kocha sie go za to jakim jest.
        • Gość: Michał Re: ... IP: *.aster.pl 01.08.04, 15:25
          Ciekawie piszesz o sobie! Zwłaszcza to ostatnie:
          I nie lubie spedzac zbyt duzo czasu z kolezankami,bo zupelnie nie
          >
          > rozumiem o czym rozmawiaja.

          Dzisiaj rzadko kogo stać na szczerośc, by przyznał, że czegoś lub kogoś nie
          rozumie. Prawie wszyscy udają, że wszystko rozumieją. Wstydzą się nie rozumieć,
          a to żaden wstyd nie rozumieć bełkotu. Pełno go wszędzie.
          Serdecznie pozdrawiam!
        • Gość: MiR Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 17:03
          Jak dla mnie, to Ty jesteś ideałem kobiety. Nie lubisz się malować, biegać po
          sklepach, gadać głupot i robić podobnych idiotyzmów na których skupia się
          większość kobiet. Skoda, że takich osób jest niedosyt. Pozdrawiam Cię i tak
          trzymać.

          PS.
          Wiecie dlaczego kobiety się malują i perfumują?
          Bo są brzydkie i śmierdzą.
          :)
          • sita_atlantis Re: ... 20.08.04, 14:32
            W takim razie ja też jestem ideałem i kilka moich koleżanek...
        • Gość: A Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 18:36
          To ja Ci napisze,ze nie dziwie sie ze nie rozumiesz kolezanek, bo Ciebie tez
          trudno zrozumiec.Pierwsza mysl jak nasunela mi sie po przeczytaniu Twojego
          wpisu, to co ty wlasciwie lubisz?Dziewczyny ,ktore pisza o sobie ze lubia impry
          itd, to malolatki,ktore maja prawo to lubic.Przeciez w koncu kiedys trzeba sie
          pobawic.Ja mam 28 lat i swoje sie wybawilam, ale teraz tez nie pogardze dobra
          impreza w duzym towarzystie, spotkaniem w gronie przyjaciol, wypadem na
          rowerek, zakupami, ubieraniem sie ladnie,bo wtedy jest milej, maly makijaz tez
          nie zaszkodzi i dodaje uroku.Plotki z kolezankai tez uwielbiam, bo jest to
          urocze, dlugie gadki z kumplami tez, bo panowie to straszne pleciuchy. Trzeba
          wszystko po trochu robic:)Ja mam wrazenie ,ze chyba samotna musisz byc i w
          ogole co Ty robisz jak masz czas, czy moze nie lubisz miec wolnego czasu??
          hihi.Ja nie przepadam za typem dziewczyn w dlugich spodniczkach albo krotkich,
          smierdzacych schollach i z tlustymi wlosami i blada twarza, ktore snuja sie po
          ulicy i udaja ze cztraja ksiazke, albo samotnie w parku ogladaja labedzie. I
          uwazaja ze sa takie cool. Pewnie chwile samotnosci tez sa potrzebne, ale nie
          mozna odludka z siebie robic. Tak jak nadmienilam, mam 28 lat, kupe znajomych,
          skonczylam dwa kierunki studiow, mam super prace i zamierzam robic doktorat,
          wyjezdzam kiedy sie da i zyje pelna geba i jest ok.Tak wiec: imprezom tak (w
          dobrym towarzystwie oczywiscie) plotkom tez tak (bo nic bardziej nie roziwja
          jak rozmowa), zakupom tez tak (w koncu po to pracujemy zeby wydac na cos),
          ladnym ubrankom tez tak (nie mozna straszyc na ulicy) , delikatny makijaz i
          ladna fryzurka tez tak tak tak (nie mam nic ladniejszego niz zadbana kobieta).
          i niech ktorys facet napisze ze nie lubi wesolej, zadbanej, inteligentnej,
          towarzyskiej kobiety, ktora nie marudzi:nie lubie tego nie lubie tamtego....;)))
          • Gość: Rafał Re: ... IP: 81.190.171.* 21.08.04, 19:11
            Gość portalu: A napisał(a):
            > i niech ktorys facet napisze ze nie lubi
            > towarzyskiej kobiety,

            hmmm, jakby się do tego przyczepić to można powiedzieć że takie towarzyskie
            kobiety, które nie mają problemów z nawiązywaniem kontaktów, nie będą też miały
            przeszkód żeby zrobić mały skok w bok, bo ta towarzyskość przez mężczyzn bywa
            różnie rozumiana.
            Wiec, wszysto z umiarem, Co za dużo to i świnia nie chce.

            >ktora nie marudzi:nie lubie tego nie lubie tamtego....;))
            > )

            Nie ma osób które lubią wszystko, a gdyby znależć taką co by właśnie nie lubiła
            imprez?

            > to malolatki,ktore maja prawo to lubic.Przeciez w koncu kiedys trzeba sie
            > pobawic

            Może to jest i myśl, poczekać aż im się to znudzi, tylko czy wtedy nie będzie
            już za póżno? Ja chcę jeszcze mieć dzieci, najlepiej przed 30stką.
    • gwyndhu Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 01.08.04, 16:31
      statystyka jest wskazówką, nie odpowiedzią...
      • serta }i{ 01.08.04, 17:07

        Dzieki za mile slowa.
        Idealem nie jestem - daleko mi do niego :)))
        Z kolezankami nie lubie zbyt duzo czasu spedzac,bo rozmowy o
        ciuchach,kosmetykach i przede wszystkim plotki o facetach zupelnie mnie nie
        interesuja - jestem typem osoby,ktora owszem,lubi pogadac,ale nie lubie kiedy
        ktos zaczyna opowiadac rzeczy,ktore powinien zachowac dla siebie.Chociaz
        obracajac sie od czasu do czasu w meskim towarzystwie zauwazylam,ze ci to
        dopiero maja dluuugie jezory! ;)))
        pozdrawiam!
        • Gość: aska Re: A ja........................ IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.04, 17:54
          Przesadzacie, moim zdaniem. Wyciągacie wyświechtany stereotyp głupiej laski,
          która chodzi do zawodówki, ma pstro w glowie, a jej życie toczy się od imprezy
          do imprezy, no i oczywiście nie istnieją dla niej inne tematy, niż męskie
          pośladki, ostatnia impreza, następna impreza, najnowsza szminka i opisane w
          którymśtam Cosmopolitanie 102 sposoby na zadowolenie faceta w łóżku, a tematy
          te uwielbia poruszać w gronie dwudziestu swoich najlepszych, równie
          wymalowanych, natapirowanych, przyobleczonych w skąpe, różowe ciuszki
          przyjaciółek, o ile oczywiście mają czas na rozmowę w biegu między sklepem z
          ciuchami, aerobikiem, solarium i randką. I takie są wszystkie dziewczyny,
          waszym zdaniem? A, przepraszam, przypomniałam sobie, że istnieje też ten typ
          kobiet, które siedzą za piecem i czekają aż je jakiś książę znajdzie, a
          tymczasem robią z babcią skarpetki na drutach dla dziedka; ale nimi nie ma się
          co przejmować, bo są brzydkie...
          I w czym te rzesze inteligentnych, wspaniałych, oczytanych i jakże oryginalnych
          (każdy inny po prostu...) mężczyzn mają wybierać??? Ostatecznie umawiają się,
          biedacy, z tymi głupimi kretynkami, idą na tą nudną, którąś-tam z kolei
          imprezę, cierpiąc przy tym - jak przypuszczam - niewymowne męczarnie...
          Serdecznie współczuję!
          Drodzy Panowie! Nie wszystkie dziewczyny są takie same, zapewniam też, że nie
          wszystkie mają pstro w głowie. Rozejrzyjcie się. Jednocześnie chciałabym
          zauważyć, że makijaż nijak się ma do ilorazu inteligencji, a zamiłowanie do
          tańca nie jest wadą. Ponadto osobowość człowieka, w tym kobiety, jest z reguły
          złożona; trudno kogoś oceniać na podstawie krótkiego ogloszenia. A że 20
          dziewczyn z rzędu pisze, że lubi taniec i imprezy? Przypuszczacie zapewne, ze
          to determinuje ich osobowość? no cóż...
          Sercie radzę, żeby po prostu zmieniła towarzystwo, bo a nuż kiedyś nie bądzie
          miała siły opierać się tej fali płycizny zalewającej ją ze wszystkich stron i
          rzuci jakąś uwagę na temat cienia do powiek, a to przecież takie płaskie i
          głupie...
          A ja się maluję, dbam o siebie, za zakupami nie przepadam, ale czasem trzeba,
          na imprezy chodzę chętnie, jeszcze chętniej tańczę (ale tylko z dobrymi
          tancerzami), uwielbiam inteligentnych i pewnych siebie facetów, i mam u nich
          spore powodzenie. A to wszystko nie przeszkadza mi mieć mnóstwa pasji, dobrego
          kierunku studiów i stypendium naukowego. Nienawidzę narzekania i zrzędzenia, i
          nie jestem feministką (to tak gwoli jasności...)
          Pozdrawiam.
          • serta :))) 01.08.04, 18:29
            Nie powiedzialam,ze plycizna zalewa mnie ze wszystkich stron.Gdybys wglebila
            sie w to co pisze,to zrozumialabys,iz mam na mysli fakt,ze najwyrazniej mam
            inne zainteresowania i znajduje malo kobiet,z ktorymi moglabym o tym
            rozmawiac.A nie zaprzeczysz,ze wiekszosc pan podczas spotkania mowi o
            ciuchach,kosmetykach facetach ... to moze jest ciekawe,ale raz na czas,dlatego
            napisalam,ze wole spotykac sie z nimi rzadziej i miec wiecej tematow do
            rozmow,niz czesciej i rozmawiac o tym co osobiscie mnie nie interesuje.Zgadzam
            sie z Toba w 100%,ze to jakis stereotyp panuje wsrod panow,iz sadza,ze
            wiekszosc kobiet to plastikowe lalki,ktore nie maja nic madrego do powiedzenia
            i rzeczywiscie moga tak sadzic,bo wiele takich dziewczyn jednak
            jest.Na "perelki" jest ciezko trafic,poniewaz takie kobiety sie cenia i
            szanuja,wobec tego trzeba byc rownie inteligentnym itp.zeby wzbudzic w niej
            zainteresowanie.
            • Gość: Rafał Re: :))) IP: 81.190.171.* 01.08.04, 20:12
              serta napisała:

              Na "perelki" jest ciezko trafic,

              Chyba właśnie dochodzimy do porozumienia! Takie dziewczyny to wyjątki.

              poniewaz takie kobiety sie cenia i
              > szanuja,

              hmmm, nie kapuję. :-( Tak się szanują, że zostają starymi pannami?

              wobec tego trzeba byc rownie inteligentnym itp.zeby wzbudzic w niej
              > zainteresowanie.

              I tu dochodzimy do kolejnego wniosku, może ja bym uznał to inaczej.
              Mężczyżni (nie wszyscy) nie lubią, "zaradnych" kobiet, bo trudno jest im
              zaimponować.

              Rozumiem, że każda laska, chce pokazać siebie od jak najlepszej strony. Znam
              takie, które idą do łużka tylko po to, żeby udowodnić, że są "niezłe", już nie
              wspominając o tym, która się przyzna, że nie miała chłopaka, albo nie całowała
              się z języczkiem przed 18stką, patrząc na te bardziej inteligentne, to sprawa
              wygląda tak, że udają/są niedostępne. Studiują na kilku kierunkach w najlepszych
              uczelniach, w międzyczasie pracują - niby niezły materiał ale dla kogo?

              Kiedyś moja siostra cioteczna powiedziała: Mam fajnego chłopaka, w sobote mamy
              wesele (koleżanki) to zobaczymy jak się sprawi!

              No qrcze, co to ma być? Sprawdzanie wartości chłopaka, po tym jak się bawi?!

              Pozostaje szukać tych pereł!
            • Gość: aska Re: :)))) IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.04, 20:44
              Przepraszam Sertę, z tą płycizną to rzeczywiście przesadziłam...
              Ja nie przeczę, że dziewczyn tego typu, który opisałam, nieco przerysowując,
              jest z pewnością sporo; osobiście niezbyt często się na nie natykam, bo obracam
              się gł. w środowisku studenckim w dużym mieście akademickim. Mam jedną
              koleżankę, której charakterystyka mogłaby przystawać do mojego opisu (faceci,
              imprezy, makijaż, faceci, imprezy, faceci...), ale obok całej
              swojej "plastikowatości" jest to miła, ciepła, sympatyczna osoba, i choć nie
              pogadasz z nią o brytyjskiej filozofii analitycznej, globalizacji, czy
              chociażby bieżącej sytuacji społ.-politycznej, a zakres tematów ogranicza się
              do tych, które tu piętnujemy, to jednak miło się raz na jakiś czas rozmawia...
              Napisałam, bo nie lubię jednostronnego spojrzenia, prezentowanego przez
              niektórych ludzi, jak również generalizowania.
              Nie chciałabym, aby ktoś pomyślał, że ja się czepiam facetów, bo ja ich z
              reguły lubię, niektórych nawet bardzo, ale, Drodzy Panowie - co ze znanym
              wszystkim stereotypem tępawego, głupawego, mającego trudności ze skleceniem
              zdania (niekoniecznie wielokrotnie złożonego), w dodatku farbowanego mięśniaka,
              którego życie płynie między siłownią a dyskoteką, i który jeżeli przypadkiem
              nie myśli o przyroście własnej masy mięśniowej, to myśli o seksie, a jak
              powyższe tematy do przemyśleń mu się znudzą, to siedzi przed blokiem z
              kumplami, pije piwo, pluje, przeklina i sieje postrach w dzielnicy i
              okolicach... Takich panów też nie brakuje, a przecież nie jest to podstawą do
              twierdzenia, jakoby wszyscy faceci byli tacy sami, czyli denni.
              Poza tym z tego, co zauważyłam dotąd, swój swego zawsze znajdzie, tzn.
              mężczyźni z klasą, interesujący i na poziomie przyciągają takie właśnie
              kobiety, i vice versa. Być może zdarzają się pary typu: dziewczyna z dyskoteki
              plus doktorant na wyższej uczelni, lub mięśniak i intelektualistka, ale są to
              chyba przypadki sporadyczne. Tak więc jeżeli ktoś stwierdza, ze kręcą się wokół
              niego tłumy niezbyt interesujących dziewczyn, jednolitych pod względem wyglądu
              i charakteru, to znaczy, że albo się im dobrze nie przyjrzał i ocania zbyt
              powierzchownie, albo po prostu tylko takie przedstawicielki płci przeciwnej
              jest w stanie przyciągnąć, co oznacza, że sam chyba nie jest zbyt interesującym
              facetem...
              Pozdrawiam Sertę i innych.
          • Gość: Rafał Re: A ja............jetem taka jak inne ! IP: 81.190.171.* 01.08.04, 19:59
            Gość portalu: aska napisał(a):

            > Przesadzacie, moim zdaniem. Wyciągacie wyświechtany stereotyp głupiej laski,
            [...]

            istnieje też ten typ
            > kobiet, które siedzą za piecem i czekają aż je jakiś książę znajdzie, a
            > tymczasem robią z babcią skarpetki na drutach dla dziedka; ale nimi nie ma się
            > co przejmować, bo są brzydkie...

            Niechodzą na dyskoteki bo są brzydkie!
            Dla jakich dzieci ?
            Czyli dochodzimy do takiego wniosku, że nie ma ładnych dziewczyn, które nie mają
            pstro w głowie.

            > na imprezy chodzę chętnie, jeszcze chętniej tańczę (ale tylko z dobrymi
            > tancerzami),

            Znamy tą gadkę, już ja czytałem x razy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Właśnie potwierdzasz
            to co napisałem.

            uwielbiam inteligentnych i pewnych siebie facetów, i mam u nich
            > spore powodzenie.

            Przepraszam. Czy masz na myśli tych łysoli co jeżdzą 3-ką (bmw lub golf)

            A to wszystko nie przeszkadza mi mieć mnóstwa pasji, dobrego
            > kierunku studiów i stypendium naukowego.

            To akurat niema (dla mnie) znaczenia. Sam dobrze zarabiam.

            Po co mi taka laska jak Ty i tysiące innych? Nie lubię tańczyć!

            Twoja wypowiedz nic nie wnosi!

            Pozdrawiam
            • Gość: aska Re. Odp. IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.04, 21:11
              Nie tylko ładne dziewczyny chodzą na dyskoteki.
              Nie tylko brzydkie dziewczyny nie chodzą na dyskoteki.
              Nie "dziecka" tylko "dziadka"; swojego. przepraszam za literówkę.
              Nie wiem, skąd wniosek, że pisząc o pewnych siebie i inteligentnych facetach
              mam na myśli "łysoli co jeżdżą 3-ką"... Nie znam ani jednego egzemplarza tego
              gatunku, ale mogę zapewnić, że raczej nie o to mi chodzi.
              Nie wiem, co to jest 3-ka.
              Potwierdza się moja teza o powierzchowności i generalizowaniu - na podstawie
              jednej informacji, ze lubię tańczyć, stwierdzasz, że jestem taka sama, jak
              wszystkie kobiety które lubią tańczyć. Nawiasem mówiąc nie przeszkadza mi to,
              ale to na prawdę ciekawa teoria - zamiłowanie/niechęć do tańca jako czynnik
              determinujący osobowość kobiety, hmmm....
              Nie chodzi Ci o kasę, ani o to, zeby dziewczyna miała jakieś pasje (napisałeś,
              że to nie ma dla ciebie znaczenia). Czy Tobie w takim razie chodzi tylko o to,
              żeby dziewczyna nie lubiła tańczyć???
              Pozdrawiam
              • Gość: :)))) Re: ;)))) IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.04, 21:24
                powiedz mi czy lubisz tańczyc, a powiem ci kim jesteś, hihi.
                Nie lubie tańczyć i nie umię. nie chodzę na dyskoteki, choć jestem ładna, i w
                ogóle pewnie jestem ideałem Rafała, ale cóż - nic z tego, nie umówie się z
                tobą. Twoje kryteria są beznadziejne, a szukanie sobie dziewczyny przez
                ogłoszenia... no coments
            • serta <> 01.08.04, 21:26
              Widze,ze dyskusja wzbudza coraz wieksze zainteresowanie.
              Moze na poczatek sprostuje swoja wypowiedz: Dla mnie kobieta
              inteligentna,ktora zna swoja wartosc i sie szanuje,to nie szara myszka,ktorej
              wpojono,ze dziewictwo moze stracic po slubie i wiazac sie tylko z jednym
              mezczyzna na cale zycie,a przed 25.rokiem zycia powinna zyc w cieniu
              innych,pochlonieta calkowicie konczeniem studiow,ewentualnie dorabiajac na
              swoje utrzymanie,ale bron Boze nie wydajac ani grosza na przyjemnosci typu
              dyskoteka,kosmetyki,nowe ubrania! - to tylko taki przyklad wyssany z palca ;)
              Dla mnie w/w kobieta,to osoba,ktora przede wszystkim posiada wlasne JA - swoja
              osobowosc,potrafi wyrazic wlasne zdanie,a nie malpowac wszystko od kolezanek.I
              owszem,zauwazylam,ze takie kobiety wzbudzaja zainteresowanie,ale i rowniez
              dystansuja do siebie mezczyzn.Szkoda.
              Mnie osobiscie smiesza dziewczyny,o ktorych mowa,ale nie mam nic przeciwko
              ich istnieniu.Zapewne ja dla nich rowniez jestem inna i malo
              atrakcyjna.Trudno :))) Wedlug mnie nalezy zyc w zgodzie w wlasnym soba - jesli
              one lubia byc takie sztuczne,to ich sprawa - byleby byly zadowolone ;) Na pewno
              znajda sie tez faceci,ktorym takie dziewczyny sie podobaja.Zalozyciela watku
              drazni to,ze wiekszosc kobietek jest tak podobnych do siebie ... no coz ...
              podobno wiekszosc facetow tez teoretycznie jest wielkimi fanami pilki noznej i
              motoryzacji ;)
              • serta PS 01.08.04, 21:30
                PS: 3-ke wolalabym miec sama,niz faceta z 3-ka ;) Choc gdybym miala wybierac,to
                wolalabym pomykac 6-stka :)
                • Gość: aska Re: PS IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.04, 21:44
                  Wydaje mi się, że - a propos tych perełek - chodzi głównie o naturalność... Mam
                  wiele koleżanek i obserwuję ich relacje z facetami; wcale nie chodzi o to,
                  żeby - jak chyba ktoś napisał - ubierać się inaczej, niż tłumy innych kobiet,
                  ani żeby się nie malować, bo wszystkie się malują (poza tym makijaż nie musi
                  oznaczać tapety...), tylko żeby dobrze się czuć z tym, co się robi i wypadać
                  przekonująco - czyli trzeba być naturalnym.
                  Trudno o uniwersalną receptę na fajną dziewczynę - zadowolenie gustów
                  WSZYSTKICH jest niemożliwe; grunt, to wiedzieć w czyje gusta chce się trafić i
                  mieć ku temu predyspozycje, czyli po prostu podobać się tym, którzy i tobie się
                  podobają.
                  Zresztą - przecież tak naprawdę decyduje uczucie, a uczucia są - jak wiadomo -
                  irracjonalne; można się zakochać w anty-ideale...
                • Gość: aska Re: PS IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.04, 21:48
                  Wydaje mi się, że - a propos tych perełek - chodzi głównie o naturalność... Mam
                  wiele koleżanek i obserwuję ich relacje z facetami; wcale nie chodzi o to,
                  żeby - jak chyba ktoś napisał - ubierać się inaczej, niż tłumy innych kobiet,
                  ani żeby się nie malować, bo wszystkie się malują (poza tym makijaż nie musi
                  oznaczać tapety...), tylko żeby dobrze się czuć z tym, co się robi i wypadać
                  przekonująco - czyli trzeba być naturalnym.
                  Trudno o uniwersalną receptę na fajną dziewczynę czy interesującego faceta -
                  zadowolenie gustów WSZYSTKICH jest niemożliwe; grunt, to wiedzieć w czyje gusta
                  chce się trafić i mieć ku temu predyspozycje, czyli po prostu podobać się tym,
                  którzy i tobie się podobają.
                  Zresztą - przecież tak naprawdę decyduje uczucie, a uczucia są - jak wiadomo -
                  irracjonalne; można się zakochać w anty-ideale...
                  • serta *** 01.08.04, 22:23
                    A tak z ciekawosci ... jak w takim razie Rafal wyglada Twoj ideal kobiety? ...
                    • Gość: Rafał Jak wygląda ideał ! IP: 81.190.171.* 01.08.04, 22:58
                      serta napisała:

                      > A tak z ciekawosci ... jak w takim razie Rafal wyglada Twoj ideal kobiety? ..
                      > .

                      Powinnaś się domyślić, że nie chodzi mi o wygląd, tylko raczej charakter.
                      1.Najlepiej, żeby myślała tymi samymi kategoriami jak ja.
                      2.( Czyli ) nie chodziła na imprezy! - Podstawa.
                      Reszta? - Taka niezaradna "bidulka", żeby nie pokazywała pazurków, żebym to ja
                      był dla niej podporą a nie odwrotnie. Żeby była! i mnie kochała!
                      Co do wyglądu to raczej szczupła i z długimi włosami (do ramion).
                      • serta :) 01.08.04, 23:01
                        alez o charakter mi chodzi przede wszystkim ...
                    • Gość: Rafał Jeszcze jedno IP: 81.190.171.* 01.08.04, 22:59
                      Zdecydowana i gadatliwa.
                      • Gość: :))) Re: bardzo oryginalny ideał.... IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.04, 23:14
                        Niezaradna bidulka, a jednocześnie zdecydowana... To jakieś sprzecznośi, chyba
                        że schizofreniczki szukasz.
                        Masz serta odpowiedz na Twoje naiwne przypuszczenia, ze faceci szukają kobiet z
                        własnym zdaniem. Nie, nie!!! tu chodzi o "niezaradną bidulkę", która jest
                        wpatrzona w swojego wspanialego meżczyznę, i zapewne nie ma swojego zdania, a
                        jak ma, to zaraz na jego wniosek zmieni.
                        Gadatliwe jest 99 procent kobiet. A mówileś, ze stawiasz na odmienność od
                        reszty.
                        • Gość: Rafał Re: bardzo oryginalny ideał.... IP: 81.190.171.* 02.08.04, 09:17
                          > Gadatliwe jest 99 procent kobiet.

                          hmmm, to gdzie ja się uchowałem? Jakoś zauważyłem coś przeciwnego. A szczególnie
                          niezdecydowanie - to już zupełnie.
                          • Gość: ;))) Re: :)))) IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 02.08.04, 10:50
                            Niezdecydowanie, owszem jest cechą często spotykana, ja nie pisze ze nie. ja
                            pisze tylko ze malo prawdopodobne żeby jakas "bidulka" i sierota byla kobietą o
                            mocnym charakterze, czyli zdecydowana.
                            A jak twierdzisz, że gadatliwosc nie jest częsta, to zaczynam podejrzewać, ze z
                            żadna kobieta w zyciu nie rozmawialeś, czyli albo jestes niesmiały, albo żadna
                            dziewczyna nie chciala z tobą gadać. I dlatego szukasz przez ogloszenia,
                            bezsens. poszukaj w realu. Bo w realu takich dziewczyn jak ty szukasz jest na
                            pęczki, tylko ze to są te tzw. szare myszy, to ich tak dobrze nie widać
    • panrysio Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 02.08.04, 11:04
      Po pierwsze internetowe ogłoszenia, anonse i wszelakie serwisy czy też
      komunikatory nie są dobre do zawierania znajomości a już na pewno nie nadają
      się do szukania partnera. Przecież to niepoważne. Wyobrażacie sobie coś
      takiego, że bierzecie telefon, wykręcacie losowy numer i rozmawiacie z kimś?
      Ktoś tak robi? Jak tak, to gratuluję "świetnego pomysłu".

      A z tymi zainteresowaniami, krótkim opisem - tego nie można nawet tak nazwać.
      Wszystko przez upadek kultury. Młodzi ludzie nic nie czytają, oglądają głupią
      telewizję, w której już prawie nie ma dobrych programów. Jeśli ktoś słucha
      radia, to Zet lub RMF, gdzie jest tylko muzyka i jak ktoś coś mówi to
      maksymalnie 30 sekund. I gdzie ludzie mają się czegokolowiek nauczyć? Jak
      dziewczyna ma być ciekawa? Takich jest najwięcej.
      Jeśli ktoś czyta, dba o rozwój swojej "duszy", mniej dba o wygląd zewnętrzny.
      Gardzi tymi różowymi blondynkami, brzydzi się nimi. Nie chce wygladądać jak
      one. No i takie wykształcone, porządne dziewczyny nie szukają ludzi przez
      ogłoszenia matrymonialne, bo uważają, że to żałosne. Wolą być same.
      • Gość: aska Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 02.08.04, 13:10
        Panrysio trafił w sedno!!! A poza tym jak można kogoś poznać i wybrać z tysięcy
        na podstawie krótkiego, nic nie mówiącego ogloszenia? I kto w ogóle szuka
        partnera taką drogą? Moim zdaniem to smutne.
        • serta ... 02.08.04, 22:05
          "I kto w ogóle szuka partnera taką drogą? Moim zdaniem to smutne." oj od razu
          smutne.Smutne moze byc co najwyzej to,ze czasem takim fantastycznym ludziom
          zycie daje w kosc i albo zwiazuja sie z jakimis durniami,albo sa na tyle
          silni,ze udaje im sie uciec z takiego toksycznego zwiazku,w konsekwencji czego
          staja sie wkoncu ludzmi smutnymi ... Predzej czy pozniej samotnosc zaczyna
          kazdemu doskwierac mniej lub bardziej.Nie kazdy wchodzi na czat itp.z mysla,by
          znalezc swoja druga polowe.Wiekszosc tych ludzi moim zdaniem pojawia sie tam z
          nudow,a to,ze czasem taka znajomosc sie rozwinie nieco bardziej,to juz
          przypadek.Choc owszem,sa pewnie i takie wyjatki,ktore siedza 24h na dobe przed
          komputerem i "poluja" ;) To rzeczywiscie moze byc smutne,ze takiemu czlowiekowi
          brak odwagi,by wyjsc do ludzi.
    • medycynka JESTEM INNA. 02.08.04, 16:30
      Ja niecierpie tanczyc, lubie sie zaszyc z ksiazka i czipsami, czytam, jem,
      czytam, jem i tyje. I jest fajnie a potem z duma obnosze moje opony.
      I wybieram pepsi, zeby nie bylo.
      Jestem inna.
      Pozdrawiam
      • Gość: serta heh ... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 22:23
        hehehe ... jesli ten watek jest Twojego autorstwa,to wszystko stalo sie
        jasne ...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=14614646&v=2&s=0
        a zwalasz wine na kobietki ... a moze to Ty sie nie potrafisz dopasowac i
        dlatego zadna Ci nie odpowiada?
        • serta to znów ja ... ;))) 02.08.04, 22:29
          i jeszcze to mnie rozbawilo:
          • Re: Dlaczego tak trudno jest znaleźć kobiete??? IP: *.magma / *.magma-net.pl
          Gość: Rafał 02.08.2004 19:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          ..a co do tych fajnych kobietek, to wiem że jest ich duzo... tylko jakoś nie
          moge chyba na taką trafic...

          WYBACZ,NIE CHCE CIE OBRAZAC,ALE STRASZNIE NIEZDECYDOWANY JESTES ... TO WKONCU
          DUZO JEST TYCH FAJNYCH KOBIETEK CZY WSZYSTKIE DO DUPY?
          • Gość: Rafał To nie ja! IP: 81.190.171.* 02.08.04, 22:45
            IP: *.magma / *.magma-

            To nie moje IP, ja mam zawsze 81.*.*.*

            jestem trochę bardziej zdecydowany
            ze względu na sympatię na Ciebie - wybaczam

            • Gość: serta hmmm ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 22:57
              :)))
    • anka117 Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 03.08.04, 01:27
      A ja mam taką propo dla Aśki i dla Serty i może dla Rafała ewentualnie też: mój
      mejl - anka117@gazeta.pl. Bo ja właśnie jestem z tych, co im samotność nieco
      doskwiera; i w dużej mierze jest ona wywołana niechęcią w stosunku do tego, co
      preferuje ogół i do bzdurnej pustki stanowiącej sedno masy rozmów.

      Tańczyć lubić mi się zdarza, gdy jest po temu klimat i gdy uda mi się polecieć
      wystarczająco. Nie musi się tańczenie odbywać w okolicznościach impry, zdarza
      się samotne polecenie w szaleńcze pląsy. Make-up'u używam, bo nie lubię swoich
      pryszczy, a nic na nie pomaga. Rzęsy maluję, bo uwielbiam rzęs malowanie. A
      najbardziej to lubię czytać. I roztrząsać przeczytane, jak również przeżyte
      oraz odczute. Wszelkie generalizacje budzą we mnie wstręt. Seks wielbię, choć
      wystarczająco już stara jestem, żeby wiedzieć, że nic nie dorówna takiemu z
      miłością.

      p.s. numerek w loginie nie wskazuje wszelako na wiek
    • Gość: Ala Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.08.04, 03:16
      Ale to tylko 90% tych ktore sie oglaszaja.
    • Gość: :)))) Re:hi hi hi IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 03.08.04, 14:06
      no i jak tam poszukiwania dziewczyny? znalazło sie coś? he he he
      • serta ~ ~ ~ ~ ~ 03.08.04, 14:47
        Wydaje mi sie,ze jesli nie mozna sobie znalezc odpowiedniego partnera (a
        szukanie na sile raczej nie jest najlepszym pomyslem),to trzeba sobie znalezc
        odpowiednie zajecie :))) Rafal ... to w takim razie czym sie pasjonujesz? :>
        • Gość: aska Re: ~ ~ ~ ~ ~ IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 03.08.04, 15:14
          Niezaspokojonej i autentycznej potrzeby uczucia nie zagłuszy realizowanie się
          na innych polach.... Nawiasem mówiąc, zawsze mi szkoda ludzi, którzy wydają sie
          być owładnięci obsesją posiadania drugiej połowy (nie twierdzę, że tak jest w
          tym przypadku); tak jakby człowiek w pojedynkę był niepełną osobą i potrzebował
          dopełnienia w postaci partnera. Są tacy ludzie, którzy nie mogą znieść
          świadomości, że są sami, i szukają gdzie się da, pakują sie w bezsensowne
          związki, byle tylko kogoś mieć, a potem muszą wkładać mnóstwo energii, żeby ten
          pseudo-związek utrzymać, a jeszcze więcej - żeby się z niego wreszcie wyplątać
          i wyleczyć rany. Ciekawe, z czym sie to wiąże? Poczucie własnej wartości?
          Zaspakajanie potrzeb seksualnych?
          Sądzę, że lepiej spokojnie poczekać, niż szukać na siłę. Przecież spotkanie
          odpowiedniej osoby to kwestia przypadku - możesz się na kogoś ot, tak po prostu
          natknąć, albo nagle dostrzec coś nowego w kimś, kogo już znasz. A przypadek
          może cię potencjalnie spotkać dziś, jutro, ża miesiąc, albo za 10 lat. Wiadomo,
          że każdy chciałby JUŻ.
          Pozdrawiam
          • serta & #35; & #35; & #35; & #35; & #35; & #35; & 03.08.04, 15:43
            ... masz racje,ale wedlug mnie czlowiek,ktory nie moze sobie znalezc
            miejsca,bo caly czas cierpi - nie moze zniesc tego,ze jest sam - wlasnie wrecz
            powinien sie czyms zajac.Zawsze jakas pasja daje choc troche radosci i
            zapomnienia o szarej rzeczywistosci.Poza tym wlasnie w takich sytuacjach
            istnieje prawdopodobienstwo poznania kogos! Myslisz,ze jak taki czlowiek bedzie
            siedzial w czterech scianach i myslal,mysla,myslal to stanie sie szczesliwszy?
            Moim zdaniem, jesli odda sie czemus choc troche i choc na chwile na pewno
            poprawi sie jego samopoczucie.Przynajmniej w moim przypadku sie to sprawdza.Nie
            moge siedziec sama i rozmyslac o wszystkim i o niczym,bo zaczynam wariwac.Wole
            miec jakies zajecie,zastanawiac sie nad tym co wlasnie robie,cieszyc sie z
            jakis swoich sukcesow,niz zadawac sobie milion pytan bez odpowiedzi ... wiec
            poki co zmykam,bo wlasnie ide pielegnowac moja pasje ;)))
            • Gość: aska Re: & & #35; 35; & & #35; 35; & & #35; 35; IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 03.08.04, 16:38
              Moja uwaga na temat niemożności zagłuszenia niezaspokojonej i autentycznej
              potrzeby uczucia miała wydźwięk ironiczny; myślałam, że jest to dość
              czytelne...
              O potrzebie i zaletach posiadania pasji w życiu nie musisz mnie przekonywać,
              ponieważ sama zainteresowania mam, poszerzam i pielęgnuję, oraz każdemu takie
              postępowanie polecam, bo poszerza horyzonty.
              Mówiąc o spokojnym czekaniu na właściwą osobę nie mam bynajmniej na myśli
              siedzenia samotnie w pokoju, gryzienia palców, ocierania łez, gapienia się w
              ścianę i zadawania sobie setek pytań bez odpowiedzi przy nieustannym
              kontemplowaniu swojej samotności w świecie, ponieważ oczywiste jest, że to do
              niczego nie prowadzi, a już na pewno nie jest to dobra droga do poznania ideału
              i związania się z nim uczuciowo. Chodziło mi o spokój ducha, który daje wiara w
              to, że wszystko w odpowiednim czasie się ułoży, a jeżeli nie mam kogoś teraz,
              to nie znaczy, że jestem beznadziejny(a), tylko po prostu NA RAZIE nie mam
              szczęścia, ale wszystko może się zmienić. A pasje jak najbardziej... Mając
              bogate zainteresowania i doskonaląc siebie człowiek staje się wartościowszy i
              rosną jego szanse na oczarowanie wartościowej osoby; kiedy już taką spotka,
              zamiast nawijać jej o szminkach i problemach sercowych przyjaciółek, lub też o
              samochodach i mistrzostwach w piłce nożnej, błyśnie np. znajomością literatury,
              fotografii, astronomii, czy czegokolwiek, czego zgłębienie wymaga jakiegoś
              wysiłku i nie dowiesz się tego z polsatu czy od kolegów na podwórku. Uprawiając
              sport czy chodząc na kursy językowe można dodatkowo kogoś poznać. A w ogóle
              najlepsze jest czytanie książek, bo to pozwala zapomnieć o świecie, czyli się
              do niego zdystansować.
              OK, dość tych truizmów, załóżmy optymistycznie, że każdy wie o tym, że lepiej
              robić coś fajnego i ciekawego, niż robić coś niefajnego i nudnego (np."siedzieć
              samemu i rozmyślać o wszystkim i o niczym" i "zadawać sobie milion pytań bez
              odpowiedzi")- nieprawdaż, Serto...?
              • Gość: serta ach ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 18:51
                prawdaz,prawdaz ... ale narazie musze odpoczac,zeby cos madrego jeszcze
                dopisac ;)
            • Gość: Rafał Re: & & #35; 35; & & #35; 35; & & #35; 35; IP: 81.190.171.* 03.08.04, 23:26
              Fakt, nie ma co się spieszyć i ja się nie spieszę. Temat poruszyłem, bo dziwi
              mnie mentalność takich identycznych lasek, to że szukam dziewczyny może powinno
              zostac na drugim planie.
              Akurat teraz, to nie muszę sobie szukać zajęcia. Nagle wyskoczyły mi takie
              tematy, że po nocach nie śpię.
              Dziękuję w każdym razie za dobre rady i odpowidzi :-)
              • serta ~! ~! ~! ~! ~ 03.08.04, 23:33
                to milej nocy ... ja jeszcze nie nabralam sil ... odezwe sie jutro ;)
                • serta :))) 04.08.04, 18:52
                  a swoja droga RMF to zadna rewelacja... (tak mi sie przypomnialo,ze ktos
                  tam kiedys o tym wczesniej wspominal)

                  No ale nie powiedziales mi Rafal jak tam Twoje pasje? - masz jakies? Nie
                  wykrecaj sie tym,ze duzo pracujesz i nie masz czasu na rozrywki.Takie zycie bez
                  jakiejs "milosci" jest malo interesujace przeciez ... :(
                  • Gość: Rafał Re: :))) IP: 81.190.171.* 04.08.04, 21:31
                    > No ale nie powiedziales mi Rafal jak tam Twoje pasje?

                    hmmm, co mam Ci napisać, że lubię rybki? albo samochody?
                    Kiedyś jeżdziłem na wycieczki bo były takie okazje, ale ja nie lubiłem ich
                    jeżdzić, człowiek najlepiej czuje sie we własnym domu. Teraz widzę, po roku
                    siedzenia w jednym tylko miejscu że człowiek musi gdzieś jechać, jeżeli może, to
                    zawsze jednak dodaje energii.
                    • Gość: serta hmmm ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 22:37
                      NIE MASZ ZADNYCH PASJI? To nie zainteresujesz soba innej dziewczyny,niz te
                      plastikowe lalki w dyskotekach,ktore tak Ci sie nie podobaja,jesli nie masz
                      czegos o czym moglbys opowiadac bez konca ... Moga to byc nawet rybki,ale jesli
                      Cie fascynuja,to umialbys o nich mowic tak pieknie,ze dziewczyna sluchalaby
                      caly wieczor z zaciekawieniem o tym.I sam przyznales,ze siedziales w czterech
                      scianach i nie robiles nic.Zatem moim zdaniem miej pretensje tylko do
                      siebie.Raczej ciekawej kobiety nie poznasz,jesli bedziesz prowadzil taki tryb
                      zycia,a to,ze powiesz,ze raz na rok jedziesz na wycieczke,zeby odpoczac,to
                      naprawde zadna rewelacja - kazdy z nas raz na rok pewnie gdzies jezdzi ...
    • zuzia_bystre_oczko Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 04.08.04, 23:19
      wiesz...to normalne ze taniec czy impra to rzeczy preferowane przez mlode
      dziewczyny..na pewno maja cos w sobie co mogloby faceta zainteresowac ale nie
      potrafia tego "wyeksponowac"..szczerze mowiac dziwie sie ze nie potrafia
      wymyslec czegos oryginalniejszego w takim ogloszeniu majac swiadomosc ze pewnie
      nie sa jedyne...no ale nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze dziewczyny sa takie
      same...owszem poczatkowo mysla kategorami zeby byc modna i na topie ale
      przychodzi taki wiek ze dziewczyna odnajduje swoje "ja" i sie go
      trzyma...widocznie trafiles na takie ktore jeszcze do tego nie dorosly:)
    • Gość: Rafał Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: 81.190.171.* 04.08.04, 23:54
      Nie no, mam tam jakieś pasje. Propo wycieczek - właśnie dlaczego nie? Zły temat?
      Przecież niebędę opowiadał o kościołach w Rzymie, albo kamieniach w Grecji, ale
      już Paryż, czy Skandynawia to co innego. W tamtym roku byłem w Skandynawii i
      jechałem m.in przez Bałtyk ogromnym promem, o tym promie mozna opowiadać kilka
      godzin (ciekawie).
      • Gość: data_waznosci Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 07:27
        Byłes w Finlandii?
        Ludzie - introwertycy? Umiesz cos po finsku?
        • Gość: Rafał Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: 81.190.171.* 05.08.04, 09:17
          W Finlandii byłem 1 godzinę - haha, tylko zeszłem z promu do portu w Turku i
          zaraz wróciliśmy, ale byłem.
          • Gość: data_waznosci Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 13:14
            a to szkoda...
        • conveyor Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 15.08.04, 11:57
          Spokojni i niesmiali, on nie umie po finsku ale ja tak: mansikka-truskawka, sulmahan-zarcie, kippis!-na zdrowie!, vinni-wodka, no i jeszcze troche ale tamte to absolutna podstawa...

          ------------------
          Forum bez cenzury
          Prawdziwy Mężczyzna
      • Gość: serta :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:21
        "Nie no, mam tam jakieś pasje" - w takim razie to nie sa pasje,skoro tak o tym
        mowisz. "Nie no,mam tam jakies pasje" ... rzeczywiscie brzmi interesujaco.
        Wycieczki to nie jest zly temat,ale dla mnie ktos kto po dlugim zastanowieniu
        mowi,ze jego jakas tam pasja sa wycieczki,po czym przyznaje,ze raz do roku jak
        znajdzie czas,to gdzies jedzie,wcale nie brzmi przekonywujaco - mi sie to
        kojarzy ze zwyklym urlopem,ktory sie dostaje w ramach wakacji i wypadaloby
        gdzies pojechac ... Bo pasjonat podrozy udaje sie w nie raczej duzo czesciej.A
        swoja droga - masz racje,to rzeczywiscie niezmiernie ciekawe jak tez sie
        moglo "JECHAĆ" przez Baltyk ogromnym promem... Tez kilka razy podrozowalam
        duzym promem i rzeczywiscie fajna sprawa.A o kosciolach w Rzymie,masz racje,nie
        musisz opowiadac,ale moim zdaniem czy to sa koscioly czy jakiekolwiek inne
        budowle,to sa fantastyczne - mowie tu o tych,ktore znajduja sie w
        Rzymie.Zreszta cala Italia jest specyficzna i bardzo piekna.Wiem co mowie,bo
        zweidzilam we Wloszech bardzo duzo.I odnioslam takie wrazenie,ze twierdzisz,iz
        te koscioly w Rzymie czy kamienie w Grecji to cos gorszego,niz Paryz czy
        Skandynawia? A niby czemu? Ja wcale tak nie sadze.Ba! Twierdze nawet,ze Wlochy
        to duzo piekniejsze panstwo,niz Francja.A Skandynawia... ma swoj urok,ale
        kamieni tam tez nie brakuje ;)
        • Gość: Rafał Re: :) IP: 81.190.171.* 05.08.04, 15:32
          >po czym przyznaje,ze raz do roku jak
          >znajdzie czas,to gdzies jedzie,wcale nie brzmi przekonywujaco

          Zależy dla kogo. Żeby życ trzeba mieć kasę, żeby mieć kasę trzeba mieć pracę,
          żeby mieć pracę trzeba mieć czas i jakieś kwalifikacje, żeby mieć kwalifikacje
          trzeba się uczyć, żeby się uczyć trzeba .... co ja poradzę, że muszę studiować
          na dwóch kierunkach jednocześnie i jeszcze pracować na utrzymanie, samochód a
          nawet wycieczki. Jak będę miał 30lat, dobre stanowisko to będę miał szanse żeby
          sobie znależć jakieś pasje, nawet żeby poświęcić się szukaniu potencjalnej
          "żony", tylko póżniej się dziwić że tak mało dzieci sie rodzi, albo wogóle mało
          małżaństw.

          >I odnioslam takie wrazenie,ze twierdzisz,iz
          > te koscioly w Rzymie czy kamienie w Grecji to cos gorszego,niz Paryz czy
          > Skandynawia? A niby czemu?

          Bo to mnie nudzi, dla mnie co drugi kościół jest taki sam. Już większe wrażenie
          robiły na mnie fontanny. Takie mam zainteresowania specyficzne.
          Paryż to przynajmniej szkokuje, jest inny. Jeżeli chcesz to uznaj za moją pasję
          "szukanie inności". Zresztą chyba raczej wolę wypoczynek i relax niż zwiedzanie.

          Setra - poruszasz najróżniejsze tamaty, które nie dotyczą wątku, ja sobie
          dziewczynę znajdę tylko zależy jaką.

          Pozdrawiam
    • Gość: ImAgeArt Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:31
      Dlatego nie szukaj czegoś, co - być może - masz pod nosem.
      A już napewno nie w ogłoszeniach towarzyskich !
    • Gość: kari Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 16:09
      Powinienes rozejrzec sie wokól siebie-moze jest jakas dziewczyna z pozoru
      pzrecietna, która moze okazac sie interesujaca a nawet zajebista.
      Tylko własnie o to chodzi ze jak laska nie pzrypomina Pameli to rzadko facet ja
      zauwaza. Przewaznie faceci szukaja pięknej i madrej. Generalnie faceci maja
      takie wymagania i tak ostro oceniaja ze jak słucham kumpli to chce mi sie
      smiac.Sami nawet w 3% nie pzrypominaja Brada Pitta a uwazaja ze zasługuja a
      własciwie maja przydział na laske typu Angelina Jolie. Smiech bierze...
      • Gość: Jan Osik Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.08.04, 20:18
        1. Panno Kari...nie ma faceta, nie ma faceta na tej ziemi który nie spojrzałby
        na Pamele.
        2. Facet jest leniwy.
        2. Brad Pitt ma wystającą szczęke.
        3. Stosowanie szablonów, wytycznych(mądra, przeciętna, ładna, wysoka,niska) to
        jak podpisywanie intercyzy.
        4. Facet jest mądrzejszy na początku, imponuje bo musi (taki model psychiczny),
        potem jest albo na odwót albo świadomie poddaje się decyzjom.
        6. Jeśli facet to świnia to panna to dziwka...bez komentarza (coraz mniej ludzi
        pisze to po polsku)
        7. Pisanie czegokolwiek (oprócz podpisywania rachunku na najbliższej stacji
        benzynowej) po zastosowniu tzw. klina jest spłycaniem tematu.
        8. Idąc po piwo obiecuje szukać tych dziewczyn które akurat dzis postanowiły
        wyjść zza pieca.

    • Gość: aska Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 11.08.04, 22:45
      Tak czy inaczej - nie ma jak życie w pojedynkę... Święty spokój, dużo czasu,
      zero zobowiązań.
    • Gość: Indy Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: 80.51.255.* 12.08.04, 13:55
      a moze po prostu lubienie tanca dobrej impry i wysylanie ogloszen towarzyskich
      chodzi w parze i "zbadales" bardzo niereprezentatywna grupe..

      Indy
    • blockbuster Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 12.08.04, 14:46
      Jeszcze takiej co nie lubi tanczyc czy sie napic nie spotkalem. To jest jak w
      banku: nie ma takich nie tanczacych. Dla kobiety taniec to seks a dla mezczyzny
      to strata czasu kiedy moznaby porypac.
      • Gość: Rafał Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: 81.190.171.* 12.08.04, 15:36
        blockbuster napisał:

        > Jeszcze takiej co nie lubi tanczyc czy sie napic nie spotkalem. To jest jak w
        > banku: nie ma takich nie tanczacych. Dla kobiety taniec to seks a dla mezczyzny
        > to strata czasu kiedy moznaby porypac.

        No właśnie. Pozostają nam wyjątki!
        pozdrawiam
      • serta Czy każda dziewczyna jest taka sama? 13.08.04, 22:29

        oj dawno mnie tu nie bylo ...

        ja nie lubie pic i nie specjalnie lubie tanczyc.
        • Gość: KLARYSA DROGI RAFALE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 00:37
          Ponieważ ostatnio mam wyjątkowo dużo wolnego czasu, z którym nie wiem co mam
          zrobić - przeglądam sobie z ciekawości strony forum coby społeczeństwo
          poobserwować bo socjolog ze mnie rośnie - i tak sobie zauważyłam, że udzielasz
          się na niemal każdym forum. Może nie jestem w tej dziedzinie autorytetem - bo
          wg jakiego kryterium? - ale tak sobie myślę, że gdybyś więcej czasu spędzał z
          ludźmi, a nie przed komputerem w necie, to bardzo jest prawdopodobne, że tego
          typu problemy by Ciebie - drogi kolego - nie dotyczyły...Szukanie w necie
          partnera/ki jest o tyle ryzykowne, że zawsze można użyć klawisz backspace i
          skorygować zdania, aby były bardziej okrąglutkie, co NIESTETY nie jest w życie
          możliwe, przez co - wiem z autopsji - znajomości z netu nie zawsze okazują się
          strzałem choćby w tarczę, nie mówiąc o dziesiątce...

          pozdrawiam i powodzenia życzę w poszukiwaniu drugiej połowy
          • Gość: Rafał Re: DROGI RAFALE IP: 81.190.171.* 15.08.04, 12:26
            1.Dziękuję za dobrą radę. Pewnie masz rację.
            2.Nie każdy Rafał na kazdym forum to ja.
            3.Moja praca polega na siedzeniu przy komputerze.
            • yoolcia1 Re: DROGI RAFALE 15.08.04, 13:37
              hmmm ciekawy temat...
              Rafał ma poniekąd rację,czytając ogłoszenia matrymonialne-bo to się ma jak do czytania C.V.-każdy jest interesujący,niepowtarzalny itakie tam bla bla...
              a są wogle zwyczajne dziewczyny?to forma reklamy,a internet to poniekąd świat iluzji...i każdy logicvznie myslący internauta o tym wie...
              my lasujemy innym -inni-nam...
            • serta :) 15.08.04, 13:57
              Rafal,jedz nad morze ;) ja bylam teraz pare dni i wypoczelam bardzo,a jaki
              kolorek mam ladny na skorce ;) na plazy latwiej kogos poznac,no i od razu mozna
              sie zorientowac czy pod wzgledem wygladu pasuje ;)A tyle interesujacych
              dziewczat tam widzialam,mezczyzn niestety o wiele mniej :(((
    • Gość: malpiszonek Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 16:03
      Drogi Rafale.
      To dla mnie niezrozumiałe, że postrzegasz rzeczywistość i wydajesz własne osądy
      (publicznie) w oparciu o fałszywe przesłanki. Komuś kto całe życie spędził w
      ciemnej norze trudno opisać kolorową łąkę.
      Myślę natomiast, że na podstawie Twoich wypowiedzi można się pokusić o Twoją
      charakterystkę, ale szkoda na to mojego cennego czasu. Pa!
      • Gość: aska Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 19.08.04, 22:50
        Ja myślę, że przede wszystkim szukanie przez internet jest przedsięwzięciem z
        góry skazanym na niepowodzenie. Co to jest w ogóle za pomysł??? Przede
        wszystkim - na podstawie krótkiego ogłoszenia niczego sie nie można o drugim
        człowieku dowiedzieć, a jeżeli już, to bardzo, bardzo niewiele. A poza tym
        ludzie przecież w tych ogłoszeniach ściemniają...
        A jeżeli w dodatku komuś nie chodzi o zwykłą, banalną dziewczynę, tylko o jakiś
        niezwykle oryginalny egzemplarz, to ogłoszenia są chyba ostatnią z opcji jaką
        powinen brać pod uwagę.
    • Gość: ja2 Czy każda dziewczyna jest taka sama? tak! IP: *.tosa.pl 20.08.04, 11:45
      wiekszosc kobiet w wieku 16-20 to tzw. dziewczynki z dyskoteki, sluchaja
      techniawy(chodz nie wierze ze wiekszoscie podoba sie to "gowno") maluja te
      swoje "ryje", tak ze jakby ktos walnal ja o sciane to 1kg by schudla. sa puste,
      leca tylko na kase, i do tego sa latwe. mozna taka "debilke" wziasc na raz
      i "wyjebac", tylko po to sa...a pozniej zaluja. taka prawda.
      • Gość: A. taaak??? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 20.08.04, 16:45
        A skąd Ty jesteś, że tam większość dziewczyn w wieku 16 - 20 jest taka? A może
        to tylko Twoje pobożne życzenie...?
        • Gość: Rafał taaak??? IP: 81.190.171.* 20.08.04, 20:12
          Gość portalu: A. napisał(a):

          > A skąd Ty jesteś, że tam większość dziewczyn w wieku 16 - 20 jest taka?

          Wątpisz w to? Czy chcesz przez to powiedzieć że (tam gdzie mieszkasz), WIĘKSZOŚĆ
          dziewczyn w wieku 16-20lat nie lubi imprez, tańczyć, wesel lub techno?
          Zaczynam podejrzewać, że to jest skłonność genetyczna, tak samo jak faceci lubią
          sex albo samochody.
          Pozdr.
          • Gość: Rafał Re: taaak??? IP: 81.190.171.* 20.08.04, 20:23
            Z tą kasą to jeszcze bym się zgodził.
          • Gość: A. Re: taaak??? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 20.08.04, 20:28
            Imprezy, wesela i techno to jedno, a przygodny seks z każdym, z kim popadnie
            (co sugeruje ja2, czy jak mu tam), to co innego. Imprezy lubi wielu ludzi, ale,
            do cholery, lubienie imprez i makijaż wcale nie muszą być jednoznaczne z
            puszczaniem się!!! Nie róbmy z młodych dziewczyn panienek lekkich obyczajów.
            Zastanawiam się, kim są faceci, którzy mają taką wizję współczesnych młodych
            kobiet i mam dwie wersje: albo sami obracają się wyłącznie w takim towarzystwie
            (co oznacza, że też są niewiele warci), albo rzeczywiście jest to tylko ich
            życzenie; po prostu CHCIELIBY żeby na świecie było mnóstwo wymalowanych
            panienek w typie Britney Spears, chętnych na każde zawołanie... Podejrzewam, że
            druga wersja jest bardziej prawdopodobna.
            pozdr
            PS. Nie wiedziałam, że miłość do samochodów jest dziedziczona genetycznie.
            Interesujące...
            PS2. Nie tylko mężczyźni lubią seks, kobiety też. jeżeli jeszcze tego nie
            zauważyłeś, to kiepski z Ciebie facet... I nie zazdroszczę Twojej przyszłej
            dziewczynie.
      • serta !!! 20.08.04, 20:10
        NO WYPRASZAM SOBIE TAKIE OPINIE!
        CHYBA,ZE TY JESTES JEDNYM Z TYCH DURNIOW,KTORZY NIE MAJA SZANS U
        FANTASTYCZNYCH KOBIET,WIEC LAZISZ NA DYSKOTEKI DLA NASTOLATEK I PROBUJESZ SIE
        DOWARTOSCIOWAC JAKO MEZCZYZNA,KTORYM NAJWYRAZNIEJ NIE JESTES,PODRYWAJAC TAKA
        PANIENKE,KTORA WIDZAC DOROSLEGO FACETA,ZAINTERESOWANEGO NIA NA MAKSA,MYSLI
        SOBIE "WOOOW,MAM POWODZENIE..." ... ALE GWARANTUJE CI,ZE NIE KAZDA PANIENKA W
        W/W PRZEDZIALE WIEKOWYM JEST TAKA "DEBILKA" JAK SADZISZ.POWODZENIA
        • Gość: A. Re: !!! IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 20.08.04, 20:31
          Debile widzą debilki, bo ciągnie swój do swego.
          • serta ech ... 20.08.04, 22:19
            ech ... moze darujmy sobie te dyskusje.Odnosze wrazenie,ze do Rafala i jemu
            podobnych nie docieraja zadne racjonalne argumenty.Z calym szacunkiem,ale
            wydaje mi sie,ze jestes typem faceta,ktory "i tak wie lepiej i i tak wie
            swoje".A wedlug mnie,to raczej Ty masz jakis problem.Widocznie kobiety,ktorych
            wg.Ciebie brak,sa poza Twoim zasiegiem,wiec zauwazasz tylko te "gorsze" = to Ty
            masz pecha,ze tak sie dzieje i widocznie sam sobie jestes winien.A malolatki
            zostaw w spokoju.Sa jakie sa,musze przezyc okres dojrzewania - jedne beda
            siedziec spokojnie w domu,inne biegac wymalowane i w lateksowych ciuszkach na
            dyskoteke.Sporej czesci z nich na pewno ten okres minie i kiedys stana sie
            rozsadnymi kobietami.Jakos mi sie nie chce wierzyc,ze faceci niby sa tacy
            idealni w chwili kiedy to oni przemieniaja sie z chlopaczka w mlodzienca ...
            Pomysl rozsadnie.I nie bierz sie za takie gowniary skoro tak Ci przeszkadzaja.
            • Gość: Rafał Re: ech ... IP: 81.190.171.* 21.08.04, 00:40
              Skoro istnieje coś takiego jak dresiasz, to istnieje też jakiś żeński jego
              odpowiednik, powiedzmy że to będzie nawet jego dziewczyna.
              Nie ma co tragizować. Miłość przychodzi sama.
              pozdrawiam
    • borsuczyca Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 25.08.04, 19:34
      a ja lubię imprezy, wyjścia do kajp, tańce i pogaduchy przy piwie, a co!, aha i
      nie stroję się i nie maluję, nikogo też nie naśladuję i nie wystawiam się na
      żadych portalach, jestem po prostu ekstrawertyczną sangwiniczką (sprawdź w
      słowiku jakbyś nie wiedział(a)) i potrzebuję ludzi jak ryba wody, O!
      • Gość: A.. Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 25.08.04, 19:44
        Boże, jaka Ty jesteś madra i jakich trudnych słów używasz... Gdyby nie była
        flegmatyczką, ruszyłabym się po słownik. Mimo zaawansowanego introwertyzmu oraz
        wrodzonego taktu wyznam Ci jedno - przede wszystkim jesteś nudna.
        • borsuczyca Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 25.08.04, 19:45
          a Ty zgryźliwa jasnowidzka zapewne;)
    • Gość: koleżanka Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? IP: 80.51.229.* 27.08.04, 01:18
      wiecie co ja wam powiem?
      że zgadzam się z tokiem myślenie niektórych osób - że dziewczyny z dyskoteki,
      które lubią techniawę i ładne, różowe ciuszki tudzież chłopaków w fajnych
      samochodach to nic innego jak pustogłowe żeńskie odpowiedniki dresiarzy... i
      tak, to prawda, ciągnie swój do swego - dresiarz do plastikowej laski a
      niebanalny facet szuka niebanalnej dziewczyny - i bardzo dobrze rozumiem
      Rafała... bo tak się składa, że mnie również nie interesuje większość facetów,
      bo jak dla mnie są puści... i też mam problemy ze znalezieniem drugiej połowy -
      kogoś bez plastiku w głowie. Ale niestety, takich ludzi jest bardzo mało w
      dzisiejszym świecie... więc Rafał, jak widzisz, podpisuję się pod Twoją
      wypowiedzią.

      Ale z jednym zastrzeżeniem - NIE WSZYSTKIE DZIEWCZYNY SĄ TAKIE SAME!
      Ja nie pasuję ani do jednego, ani do drugiego typu kobiety opisywanego w tym
      wątku. Nie siedzę za piecem i nie robię na drutach, chociaż nie ubieram się na
      różowo, mam długie, niefarbowane włosy a odnośnie swojej edukacji też nie mam
      zastrzażeń... ani nie latam po imprezach. Tzn, dla mnie impreza wygląda
      inaczej - jest to spędzenie wieczoru w gronie przyjaciół, np oglądając ciekawe
      filmy, słuchając muzyki i przede wszystkim: rozmowy, rozmowy... bez
      takich 'imprez' życie byłoby nudne, sami przyznacie:) techno nie cierpię,
      podobnie jak dyskotek... ale taniec lubię - z tym, że jest to taniec towarzyski
      (klasyczny). Sama nie tańczę, ale wielu moich znajomych trenuje taniec -
      niektórzy nawet są zawodowymi tancerzami.
      Ponadto, lubię chodzić po sklepach - udaję się na wyprawę samotnie:) i zwykle
      obchodzę wszystkie india-shopy w mieście - w poszukiwaniu ciekawych i
      oryginalnych ubrań - czasem trafi się perełka... lubię też chodzić po sklepach,
      kupować książki, płyty, świece... (mam kota na punkcie świec :)
      Więc to, że lubię te moje imprezy (w gronie przyjaciół), że czasem udaję się na
      rajd po sklepach, że lubię taniec towarzyski, czyni mnie pustą i nie wartą
      uwagi?

      Nie mnie siebie osądzać, ale myślę, że mimo to pusta nie jestem... ale może ja
      się mylę. :/
      • rafael1 Re: Czy każda dziewczyna jest taka sama? 27.08.04, 09:04
        Do kolezanki:
        Nie sadze zebys byla pusta czy glupia. Tylko ze dzisiaj naprawde jest niewiele takich dziewczyn jak ty, a jezeli juz sie taka znajdzie to jest juz niestety "zajeta". Wiele dziewczyn nie interesuje sie praktycznie niczym, nie mozna z nimi porozmawiac na jakies ciekawe tematy, poza tym wiekszosc patrzy na to czy chlopak ma pieniadze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja