Gość: Huberth
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
04.08.04, 15:05
Taka mnie właśnie refleksja naszła po tym, jak obserwuję ludzi na ulicach
miasta...
Gdzie nie popatrzeć - sami ludzie w jakichś "odjechanych" ciuchach, fryzurach
itd. Wszędzie tylko dredy, kolczyki w nosach, wytarte dżinsy, skóry... Czy
nikt już nie ubiera się normalnie, tj. schludnie i skromnie?
Czy np. kobiety nie widzą, że bardziej im do twarzy w sukience i białej
bluzce, niż tych "bojówkach"? Że bardziej kobieco wyglądają z ładnie
uczesanymi włosami, a nie jakimiś postrzępionymi "trendy"-fryzurami? Że
kolczyki, tatuaże itd. nikogo nie zdobią..?
Dziwne, bardzo dziwne...