Czy wzywać policję???

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.08.04, 17:28
Niedawno wprowadziłam się do nowego mieszkania. O ile mieszkanie jest OK, o
tyle sąsiedzi :(( Może po kolei
Gdy się wprowadzałam z całym moim dobytkiem ( mam umowę na 2 lata na
mieszkanie) Sąsiadka z dołu niby to wyrażając chęć pomocy przy wnoszeniu
mebli (choć nikt o to jej nie prosił - miałam wynajętą ekipę) przyszła
zobaczyć co ja mam w tym mieszkaniu. Pijana "w 3d" oświadczyła, że ona jak
się wprowadzała miała tylko kanapę. Niestety od razu widać było jakiej
kategorii to człowiek.
Choć mieszkam tu dopiero 3 tyg. kilkanaście razy w nocy ( 23-24) budził mnie
spazmatyczny płacz jej najmłodszej córki. Do wczoraj postanowiłam nie
reagować, choć zauważyłam, ze dziecko ( 2lata) jest najwyraźniej
rozdrażniane.
Wczoraj w nocy moja sąsiadka po raz kolejny "poszła z wizytą" do sasiadki z
góry, której nie znam. Impreza po raz kolejny zanosiła się na spokojną -
słyszałam szmer rozmów dwóch kobiet i donośny ale spokojny głos jakiegoś
mężczyzny. Zasnęłam. O godz 24-tej obudził mnie najpierw rumor tłuczonego
szkła, następnie kroki i rozmowy na schodach ale bardzo spokojne i zaczęło
płakać dziecko.
Dziś rano, gdy wyszłam na klatkę - calusieńka była wymazana krwią. Czegoś
takiego jeszcze w zyciu nie widziałam. Krew nie mogła pochodzić TYLKO z np.
rozbitego nosa lub przeciętej wargi. Musiało dojść do rękoczynów z
uszkodzeniem tętnicy. Osoba zraniona musiała uciec z klatki - na to wskazuja
plamy krwi.

Co o tym sadzicie ??? Czy wzywać w takich przypadkach policję ??? Czy lepiej
siedzieć cicho i nie wtrącac się ??
    • Gość: AS Re: Czy wzywać policję??? IP: 80.51.242.* 04.08.04, 17:56
      z policja poczekaj, na razie chłodne stosunki z sasiadkami, nie spoufalaj sie,
      grzecznie ale na dystans.
      • Gość: camel Re: Czy wzywać policję??? IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.04, 18:46
        a ja bym wezwal...
    • Gość: Agata Re: Czy wzywać policję??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.08.04, 18:50
      Znam ten ból. Nie zadawaj sie z policją, bo będą Ciebie nachodzić.
      Postaraj się dotrzeć do zarządcy budynku i poinformuj go o tych zdarzeniach
      to on powinien uruchomić policję, a poza tym kup sobie stopery do uszu i omijaj
      z daleka tych wyrzutków.
      Pozdrawiam.
    • czwarty.wymiar Re: Czy wzywać policję??? 04.08.04, 18:56
      Samych tych meneli można by olać, gdyby właśnie nie to małe dziecko. Ono samo o
      swoje życie nie zadba... Taka prawda.
      • Gość: A. Re: Czy wzywać policję??? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 04.08.04, 21:21
        No właśnie, imprezy i hałas można jakoś wytrzymać, ale przez to dziecko sprawa
        nie jest już tylko kwestią zerwania stosunków sąsiedzkich. Słyszysz, że często
        płacze i jest zdenerwowane czy zastraszone...
        Często się słyszy głosy typu - zakatowano, maltretowano, czy wykorzystywano
        seksualnie dziecko, cała kamienica wiedziała - czemu nikt tego nie zgłosił?
        A to nie takie proste, jak widać.
    • Gość: Babcia Re: Czy wzywać policję??? IP: *.proxy.aol.com 04.08.04, 21:43
      Magda jak najbardziej wezwij policje lub idz i opowiedz wszystko,gduz jest tam
      dziecko i to jest sprawa nr#1POLICJA musi przyjac twoj raport nie mozesz
      milczec.Pozdrawiam
    • Gość: Giles pewnie ze wzywac! IP: 62.154.238.* 04.08.04, 21:53
      - bezzwlocznie wlaczyc policje - mozesz zostac winna nieudzielenia pomocy
      - zrobic zdejcia kladki schodowej :-)))
      - poinformowac o zdarzeniu osobe, od ktorej wynajmujesz mieszkanie (umowa
      najmu naogol naklada na lokatora obowiazek niezwocznego poinformowania
      wlasciciela o wystapieniu wady = halas)
      - zarzadac od niej usuniecia wady = podjecia odpowiednich dzialan zmierzajacych
      do zaprowadzenia porzadku/przestrzegania regulaminu uzytkowania budynku (ktory
      pewnie jest czescia umowy najmu), koniecznie
      - wyznaczyc termin (np za 3 tyg.) na zalatwienie sprawy
      - zastrzec, ze jesli po wyznaczonym terminie w dalszym ciagu beda halasy,
      obnizysz czynsz o np. 50 % (w zaleznosci od stopnia uciazliwosci). zobaczysz
      jak go to zmobilizuje ;-)))))

      o ile masz umowe najmu na pismie wezwanie policji jest jak najbardziej w twoim
      interesie poniewaz "odpada" ci zbieranie dowodow.

    • Gość: Magda Re: Skąd moje dylematy??? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.08.04, 07:03
      W bloku, w którym wcześniej mieszkałam sąsiedzi urządzili "potężną" imprezę i
      ktoś wezwał policję ( nie ja) O 3-ciej nad ranem obudziło mnie walenie do
      drzwi. Najpierw stwierdziłam, że nie muszę otwierać, potem, ze drzwi nie
      wytrzymają. Otworzyłam. W drzwiach stał mój pijany sąsiad i szukał winnego.
      Teraz boję się, że gdy wezwę policję Ci sasiedzi mogą się mścić w jeszcze
      gorszy sposób.
      Ale macie rację. Porozmawiam z cieciem i administratorem budynku.
      Pozdr
      • Gość: jacek Re: Skąd moje dylematy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 11:00
        > Teraz boję się, że gdy wezwę policję Ci sasiedzi mogą się mścić
        Uzasadnione obawy. Wyjdź z założenia, że (prawdopodobnie) jest to "normalne" w
        tym towarzystwie. Wezwiesz policję i co dalej? Policja pouczy i zagrozi sądem
        grodzkim za zakłócania spokoju. Pojedzie i ty zostaniesz. Wiesz, co będzie
        dalej? Nie będą szukać "winnego" Będą wiedzieć, kto. I co zrobisz? Wynajmiesz
        ochroniarza? Policja na wezwanie (jeśli już Cię pobiją) zareaguje skierowaniem
        sprawy do prokuratora. I co dalej? Kiedy już Cię pobiją po raz kolejny,
        wyprowadzisz się. Ale oskarżeni bedą mieć wgląd do Twojego nowego adresu.
        Zastanów się, czy warto "zaczynać" z elementem. A dziecko? Coż, ciekawe, czy
        będzie mu lepiej w domu dziecka. Do momentu, kiedy dziecko nie jest pobite, NIE
        REAGUJ. Bo narobisz sobie kłopotów. Radzę zerwać umowę najmu. Wyprowadzić się i
        zapomnieć o krwi. A propo krwi. Było pogotowie? Tętnice nie zrastają się, ot
        tak. Należy je zszyć. I oczywiście pracownicy służby zdrowia powinni zawiadomić
        policję.
        • karorka Re: Skąd moje dylematy??? 05.08.04, 12:18
          Gość portalu: jacek napisał(a):

          A dziecko? Coż, ciekawe, czy będzie mu lepiej w domu dziecka. Do momentu, kiedy
          dziecko nie jest pobite, NIE REAGUJ.

          Skąd wg Ciebie Magda ma wiedzieć czy dziecko jest pobite czy nie? Przecież nie
          trudno pobić tak, żeby nie było widać albo np. schować siniaki pod ubraniem.

          Magda, czy jak widujesz to dziecko, to nie chodzi np zawsze w długich
          spodenkach albo w bluzeczkach z długim rękawkiem? Myslę, że - ze względu na
          nie - już teraz powinaś zareagować. Na spokojnie powiedzieć również policji o
          swoich wątpliwościach. O tym, że się boisz konsekwencji powiadomienia i zapytać
          jak powinnaś się zachować w razie szykan i czy możesz liczyć na ich pomoc.

          Nie wiem, może ja jestem jakaś niepoprawna optymistka?
          • Gość: jacek Re: Skąd moje dylematy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 12:41
            Tak, jesteś niepoprawną optymistką.
            >zapytać jak powinnaś się zachować w razie szykan i czy możesz liczyć na ich
            pomoc.
            Więc przyjmujesz, że szykany będą. Jakie tam szykany. Dostanie ostry wp..ol.
            Będzie bała się wychodzić z domu. Oczywiście, będzie wtedy mogła liczyć na
            policję. Skierują sprawę do prokuratora. To przecież jasne. Jeśli mieszkańcy
            tego bloku "tną" się wzajemnie, to "kapusia" pogłaszczą pospołu po buzi.
            Brzytwą.
            Magda!! Zwróć uwagę. Wszyscy przyjmują, że będą konsekwencje ze strony
            mieszańców za powiadomienie policji. Wszyscy radzą powiadomić. Bo to nie ich
            zdrowie. Szkoda im dziecka? Ciekawe, ile razy głuchli i ślepli na widok krzywdy
            w ich otoczeniu? Aby tylko się nie wychylać, nie dostać po mordzie. A inni
            oczywiście, jak najbardziej, powinni reagować. Przecież komuś dzieje się
            krzywda.
            • Gość: Magda Re: Skąd moje dylematy??? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.08.04, 17:41
              Myślę, że dziecko nie jest bite. Raczej płaczem reaguje na jakąś patologię,
              której jeszcze nie odkryłam. Całe to "krwawe" zajście, które opisałam było tak
              ciche, że tylko po plamach krwi można się domyślić co zaszło. I ta cisza w tym
              wszystkim najbardziej mnie przeraża.
              Wynieść z mieszkania się nie bardzo mogę. Poczyniłam dalece idące adaptacje,
              których mi szkoda rozpoczynać od nowa( internet, ścianki meblowe, kablówka).
              Raczej zacznę zapraszać do domu dużo i "dużych" ludzi, tak by moi sąsiedzi
              widzieli, że w razie co - ma się kto za mną ująć. Dla pewnego typu ludzi
              policja nie jest przeszkodą. W ostateczności poproszę mojego faceta, by z
              nimi "porozmawiał". Akurat nadaje się do załatwiania takich spraw
              znakomicie :))
              • Gość: Ula55 Re: Skąd moje dylematy??? IP: *.proxy.aol.com 05.08.04, 22:45
                Magda,to jest nas ludzi obowiazek slyszec i widziec takie
                cos/krew,bicie,awanturyitp/zglosic na policje.Policja nie ma PRAWA podac kto to
                zglosil tak,ze nie musisz sie niczego obawiac.Badz rozsadna /a napweno jestes
                czego dowodem jest twoj post/i zglos to,gdy twoj facet bedzie z nimi rozmawial
                niech nie wspomina o policji.Daj nam znac co zadecydowalas.Pozdrawiam
                • jozefoslawek Magda, musisz koniecznie zawiadomic kogo trzeba 06.08.04, 01:26
                  Ja znam to z wlasnego doswiadczenia. Sasiedzi mnie terroryzuja od dawna dopiero teraz odwazylem sie to ujawnic, zalozylem blog, na ktorym opisuje wszystko, co mi robia! A to dziecko, o ktorym wspomnialas moze byc bite albo molestowane seksualnie albo cos gorszego! Moi sasiedzi po prostu chamsko SPRZEDAJA dzieci pedofilom! Prokuratura juz sie tym zajela! Poza tym tez nie wiem kto, ale chyba dziecko sasiadow codziennie ODDAJE kal pod moimi drzwiami!! Wejdz na strone
                  www.infowarszawa.pl/strony.php?id=67
                  - tam masz adresy prokuratur w Warszawie
                  i mozesz wejsc tez na strone, na ktorej wszystko opisalem:
                  www.prawda.blox.pl
                  - moze ci to oslodzi zycie, jak zobaczysz, co MNIE robia!
                  • Gość: gość Re: Magda, musisz koniecznie zawiadomic kogo trze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 06:06
                    jozefoslawek, zajrzałem na twojego bloga. Naprawdę to wszystko ci robią??? Nie chciałbym być na twoim mioejscu...
    • Gość: karina Moze nie od razu policje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:30
      Najbardziej szkoda dzieciaka, niekoniecznie musi byc bity, ale nie można tego
      wykluczyc. Może pogadaj z kimś z Komitetu Ochrony Praw Dziecka?
    • anieatak Re: Czy wzywać policję??? 08.08.04, 14:01
      przecież to mogłoby być morderstwo..nawet kiedy ciało nie zostało na klatce..
      o morderstwach powinno się informować..nie można wykluczyć..tym bardziej że nie
      było głośno..ktoś mógł oberwać nożem raz i na zawsze..stąd cisza..mordujący z
      reguły chyba nie krzyczy w niebogłosy że zabił..
      współczuje położenia..pozdrawiam
    • anieatak Re: Czy wzywać policję??? 08.08.04, 14:03
      Gość portalu: Magda napisał(a):

      Osoba zraniona musiała uciec z klatki - na to wskazuja
      > plamy krwi.
      >
      lub

      Osoba zamordowana musiała zostać wyniesiona z klatki - na co wskazują ślady
      krwi..

      wzywaj śledczych..możesz to zrobić również anonimowo..chyba
    • mahuko Re: Czy wzywać policję??? 13.08.04, 09:00
      Zdecydowanie nie można pozostać obojętnym wobec takiej sytuacji. Najważniejsze
      jest bezbronne dziecko. Wyobraź sobie wyrzuty sumienia gdyby nie daj Boże z
      powodu obojętności lub tak jak w twoim o przypadku obawy przed konsekwencjami
      ingerencji, doszło do nieszczęścia, któremu można by zapobiec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja