Dodaj do ulubionych

Polski misjonarz zabity podczas orgii!

30.09.13, 05:35
Polski misjonarz z Ekwadoru ojciec Mirosław Karczewski (†45 l.) nie zginął z rak brutalnych rabusiów. Gardło poderżnięto mu podczas homoseksualnej orgii a Kościół zataił prawdę o przyczynach śmierci. Tajne dokumenty Watykanu na ten temat ujawnił dopiero Gianluigi Nuzzi (44 l.) w książce „Jego świątobliwość. Tajne dokumenty Benedykta XVI”. Niestety, o. Mirosław dołączył do niechlubnego grona polskich duchownych, którzy misje za oceanem potraktowali jako okazję do seksualnych ekscesów.

Santo Domingo de los Tsachilas w dalekim Ekwadorze, klasztor św. Antoniego z Padwy. 6 grudnia 2010 roku, godzina 19. Wierni, którzy zbierają się w sąsiednim kościele, nie mogą się doczekać swojego duchownego. Zaniepokojeni idą go szukać. Znajdują pocięte, zakrwawione ciało. Nie ma wątpliwości: to ojciec Mirosław Karczewski, franciszkanin z Polski.

Policja szybko ogłasza: przyczyną mordu był rabunek, bo zginął telefon i laptop duchownego. Niestety, zatajona przez policję i Kościół prawda jest smutna i brutalna – polski duchowny został zamordowany podczas homoseksualnej orgii, którą zorganizował na swojej plebanii!

Nuncjatura w Quito nerwowo wymieniała szyfrogramy ze Stolicą Apostolską. W piśmie z 17 grudnia 2010 roku nuncjatura donosiła, że prawdę o orgii i morderstwie zna biskup diecezji Santo Domingo Wilson Abraham Moncayo, któremu szczegóły w tajemnicy przekazała ekwadorska policja.
Policja zapewniła biskupa, że postępy śledztwa zostaną utrzymane w tajemnicy. „Poprosiłem go, by zachowywał milczenie i czuwał nad rozwojem wydarzeń” – meldował nuncjusz Watykanowi. Biskup Moncayo od tej pory faktycznie milczał.

Milczał także polski Kościół, choć prawdę o tym, co się stało, znał od biskupa. „Moncayo poinformował już wspólnotę polskich oo. franciszkanów konwentualnych o pierwszych wynikach śledztwa” – donosił nuncjusz Watykanowi. Zgodnie z zaleceniem Watykanu, prawdę o śmierci franciszkanina zatajono.

Nuncjatura informuje Watykan o okolicznościach śmierci zakonnika:
„Ofiara znała swoich zabójców. Było ich trzech, gdyż przed zdarzeniem duchowny poprosił służącą w domu parafialnym o przygotowanie trzech pokojów dla gości(...) Na miejscu zbrodni znaleziono cztery kieliszki(...) Konsumpcję alkoholu rozpoczęto ok. godz.14. Duchowny i jego „goście” odbywali stosunki seksualne: na miejscu zbrodni odkryto ślady spermy. Prałat Moncayo przekazał, że policja pokazała mu zdjęcia dotyczące tego szczegółu”.
www.fakt.pl/polski-misjonarz-zabity-podczas-orgii,artykuly,420561,1.html

--
Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
Obserwuj wątek
      • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 07:38
        Piwi głupiej się już nie dało odpisać ?
        Polski misjonarz w Ekwadorze zorganizował dla siebie orgię, zaprosił trzech kolesi na zakrapianą imprezkę z noclegiem na plebanii, to on miał ochotę na wyuzdany sek, 3 kolesi skorzystało z okazji bo ojczulek miał pieniądze. Jak za seks nie chciał im zapłacić, to poderznęli mu gardło i zabrali jego laptop i telefon.
        Tobie naprawdę poderżnięte gardło kojarzy się z otworem, w który można wsadzić penisa i doprowadzić siebie do orgazmu ? Piwi może czasem dobrze się zastanowić zanim wciśnie się "wyślij" ?
          • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 09:08
            Sugerowanie, że homoseksualne orgie to mogła przerodzić się w nekrofilskie akty z barbarzyńską brutalnością jest dla ciebie bardziej prawdopodobna niż wersja, którą ja zaproponowałam? Uważasz, że twój wpis był zabawny? To, że ofiara był homoseksualny "klecha" usprawiedliwia według ciebie wypisywanie najobrzydliwszych scenariuszy? Naprawdę cie to bawi ? Uważasz, że każdą głupotę należny bagatelizować i przykryć prostackim uśmieszkiem ? Twój wpis był nie tylko głupi ale i obrzydliwy? Z czego ma się według ciebie śmiać z głupoty? czy z obrzydliwych insynuacji? Nie dość , ze masz chora wyobraźnię, to jeszcze z prostacką upartością brniesz dalej w sprawę przegraną.
              • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 09:51
                > Niesłusznie traktujesz opisane wydarzenie w kategorii tragedii.

                Masz na myśli opis, który zaproponowałeś ? Traktuje go jako obrzydliwe skojarzenie, twoje obrzydliwe skojarzenie. Orgia homoseksualna z udziałem jezuity, któremu podcięto gardło wywołała u ciebie chęć zażartowania tylko z czego dokładnie ? z brutalnie pozbawionego życia klechy? czy z inklinacji homoseksualistów do barbarzyńskich zachowań ? Czy gdyby ofiarą była kobieta, biorąca udział w orgii sekularnej z 4 mężczyznami, podczas której poderznięto by jej gardło też przyszedł by ci do głowy taki żarcik, że zabrakło im otworów naturalnych więc ten czwarty podciął jej gardło by tam włożyć swojego penisa? Też byś takie zdarzenie podsumował "Trochę przesadzono w tej hulance, ale przecież nikomu niewinnemu nie stała się żadna krzywda." ? Czyli odpowiednia karą dla uczestnika orgii w sutannie jest podcięcie mu gardła ? Dla tego nie ma mowy o postrzeganiu morderstwa w trakcie orgii jako tragedii? Jesteś pewien, że dla rodziny tego księdza nie była to tragedia? A człowiek, który jak ty uważa, że pewni ludzie których nie darzysz poważaniem w pewnych sytuacjach, które nie są szlachetne zasługują na najokrutniejszą kare to taki człowiek na co zasługuje? Na pochwałę ? uznanie ? applause ? Na co ?












                • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 10:11
                  tigertiger napisała:

                  Czyli odpowiednia karą dla uczestnika orgii w sutannie jest podcięcie mu gardła ?

                  Karą, kto tu mówi o karze? Przeciez ani klecha, ani jego goście, nie uczynili nic złego (o ile nie było jeszcze czegoś, co nie zostało ujęte w relacji). Impreza miała charakter dobrowolności, a uczestnicy odnosili wrażenie, że wiedzą w czym wezmą udział. Niestety nastąpił niekontrolowany bieg wydarzeń i jedynie tu dopatrywałbym się pewnej winy klechy, bo to on był organizatorem i to od niego, z racji statusu i życiowego doświadczenia, należałoby oczekiwać poprawnego przygotowania takiego spotkania. Nie zrobił tego i poniósł konsekwencje. Tak się w życiu zdarza, że za lekkomyslność trzeba płacić cenę, dlaczego gdy ta prawda dotknęła właśnie polskiego klechy, mamy szczególnie rozpaczać?

                  • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 13:32
                    > Karą, kto tu mówi o karze?
                    Ty o niej piszesz: "Trochę przesadzono w tej hulance, ale przecież nikomu niewinnemu nie stała się żadna krzywda."
                    Czyli był winny bo nie był przecież nie winny, a krzywda stała się winnemu, a nie niweinnemu czyli został ukarany za swe winy.

                    Impre
                    > za miała charakter dobrowolności,

                    a tego nie wiemy. Najczęściej gdy osoba w habicie che doprowadzić do sytuacji intymnej z dorosłym czy z dzieckiem nie mówi w prost. Zaproszenie na plebanie mieli przygotowane trzy sypialnie, dla każdego po jednej, mogli nie wiedzieć jaka jest intencja jezuity. Nie wiemy czy ich wizyta była pierwszą czy kolejną u misjonarza. Pewne jest, że pili alkohol bo były 4 kieliszki, pewne jest że w pokoju były ślady spermy. Nie wiemy jaki był dokładny przebieg wydarzeń, ale wiemy jaki był finisz. Facet został zarżnięty a jego laptop i komórka zginęły. Ty założyłeś, że wszyscy uczestnicy wiedzieli na co się piszą od poczatku i że kolesia zarznęli w seksualnym amoku. Tymczasem rzecz się dziej w Ekwadorze gdzie prostytucja męska zarówno hetero jaki i homoseksualna do tego stopnia rozpowszechniona wśród mężczyzn (zresztą jak i w całej Ameryka Łacińska) że stanowi główne źródło ich dochodów i chcą ją zalegalizować. Najprawdopodobniej jezuita zaprosił męskie prostytutki lub kolesi których chał naprawić na sek po alkoholu coś się nie spodobało, mazało zapłacił, nie chciał zgwałcić więc go zamurowano i okradziono. Nie sadzisz, że to wielce prawdopodobny scenariusz? Czy czasem nie zasugerowałeś się stereotypami na temat homoseksualistów ?

                    Niestety nastąpił niekontrolowany bieg wydarzeń i jedynie tu
                    > dopatrywałbym się pewnej winy klechy, bo to on był organizatorem i to od niego,
                    > z racji statusu i życiowego doświadczenia, należałoby oczekiwać poprawnego prz
                    > ygotowania takiego spotkania. Nie zrobił tego i poniósł konsekwencje.

                    Jeśli jego winą było to, że chciał kupić sobie seks bo nie mógł mieć go na innych zasadach to nie powód by uznać że śmierć jaką poniósł była zasłużona. A już na pewno nie jest uzasadnione aby pisać takie obrzydliwości jakoby dostał to czego chał i w ramach igraszek podcięto mu gardło bo trzeci w kolejce nie miał już naturalnej dziurki.
                    Był winny bo zainicjował seks grupowy ? No dobra, w sensie obyczajowym był. Ale o co ci chodzi dalej gdy pierzesz "z racji statusu i życiowego doświadczenia" ? statu misjonarza ma coś wspólnego z doświadczeniem w sprawie organizowania orgii sekularnych? Co masz na myśli pisząc "poprawne przygotowanie takiego spotkania" ? Są jakieś zasady, reguły przygotowania orgietki, które gwarantują że nic złego się nie wydarzy? Czego wiec nie zrobił, że poniósł śmierć w konsekwencji?
                    • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 14:34
                      Poniósł konsekwencje własnego zniedbania, lekkomyślności, a może po prostu miał zwykłego pecha, czego nie wykluczam, choć w to akurat wątpię, ale nie traktuję tego w kategoriach przestepstwa i kary, bo żadnego przestępstwa nie mogę się tu dopatrzeć. Że sobię robie jaja, Twoim zdaniem niesmaczne, może masz i rację, ale nic na to nie poradzę, że jak jakiemuś klesze noga się powinie, to mam pewną złośliwą satysfakcję. Klechowość, to gó...any stan i najlepiej jakby całkiem został wymazany z ludzkości i wszystko mi jedno jaka droga miałaby do tego pożądanego stanu prowadzić.
                      • snajper55 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:20
                        piwi77.0 napisał:

                        > Poniósł konsekwencje własnego zniedbania, lekkomyślności, a może po prostu miał
                        > zwykłego pecha, czego nie wykluczam, choć w to akurat wątpię, ale nie traktuję
                        > tego w kategoriach przestepstwa i kary, bo żadnego przestępstwa nie mogę się t
                        > u dopatrzeć. Że sobię robie jaja, Twoim zdaniem niesmaczne, może masz i rację,
                        > ale nic na to nie poradzę, że jak jakiemuś klesze noga się powinie, to mam pewn
                        > ą złośliwą satysfakcję. Klechowość, to gó...any stan i najlepiej jakby całkiem
                        > został wymazany z ludzkości i wszystko mi jedno jaka droga miałaby do tego pożą
                        > danego stanu prowadzić.

                        A gdyby tak wegetarianie urządzili sobie orgię mięsną, jedli krwawe befsztyki, salceson i kaszankę a potem jednemu z nich podcięto by gardło, to też byś sobie żarty robił? Czy napisałbyś "Wegetarianizm, to gó...any stan i najlepiej jakby całkiem został wymazany z ludzkości i wszystko mi jedno jaka droga miałaby do tego pożądanego stanu prowadzić."

                        Znaj proporcjum mocium panie.

                        S.
                        --
                        Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                        Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                        • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:29
                          Coście się tak uczepili moich żartów, czy stała sie od nich komuś krzywda? Jeżeli klecha jest już w niebie (a pewnie jest, bo jeżeli klechy tam nie trafiają, no to kto?) to tylko się z nich śmieje. I pewnie z Was smutasów także, widząc Wasze zatroskane miny.
                          • snajper55 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:43
                            piwi77.0 napisał:

                            > Coście się tak uczepili moich żartów, czy stała sie od nich komuś krzywda? Jeże
                            > li klecha jest już w niebie (a pewnie jest, bo jeżeli klechy tam nie trafiają,
                            > no to kto?) to tylko się z nich śmieje. I pewnie z Was smutasów także, widząc W
                            > asze zatroskane miny.

                            Takie żarty mi się nie podobają. Dlatego.

                            Krzywda? Owszem, dzieje się. Wyśmiewając lekceważysz zbrodnię, a więc pomniejszasz jej wagę w oczach innych przez co zwiększasz prawdopodobieństwo jej wystąpienia.

                            S.
                            --
                            Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                            Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                            • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:50
                              snajper55 napisał:

                              Takie żarty mi się nie podobają. Dlatego.

                              Też uważam, ze stać mnie na lepsze, ale tak wyszło i już.

                              Krzywda? Owszem, dzieje się. Wyśmiewając lekceważysz zbrodnię, a więc pomniejszasz jej wagę w oczach innych przez co zwiększasz prawdopodobieństwo jej wystąpienia.

                              Ciekawe który z forumowiczów, po przeczytaniu mojego głupkowatego dowcipu, powziął zamiar poderżnięcia gardła jakiemuś klesze na misji? Typujesz kogoś? Jest tu kilka zdewociałych postaci, może któraś z nich?
                              • snajper55 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 17:06
                                piwi77.0 napisał:

                                > Ciekawe który z forumowiczów, po przeczytaniu mojego głupkowatego dowcipu, powz
                                > iął zamiar poderżnięcia gardła jakiemuś klesze na misji? Typujesz kogoś? Jest t
                                > u kilka zdewociałych postaci, może któraś z nich?

                                Nie ograniczaj się tylko do forum, gdyż taką samą postawę prezentujesz najpewniej także poza nim. Do czego prowadzi lekceważące banalizowanie już pisałem.

                                S.
                                --
                                Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                                Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                                • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 17:55
                                  Wystarczy, że Ty robisz do wydarzenia srogą minę, nie musimy wszyscy. Skąd przypuszczasz, że ewentualnego kandydata do podrzynania gardła kolejnemu księdzu ma zachęcić akurat mój niestosowny żart, skoro równie dobrze może go tego nieludzkiego zniechęcić Twoje niedwuznaczne napiętnowanie (a propos, napiętnowałeś?).
                                  • snajper55 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 18:32
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > Wystarczy, że Ty robisz do wydarzenia srogą minę, nie musimy wszyscy. Skąd przy
                                    > puszczasz, że ewentualnego kandydata do podrzynania gardła kolejnemu księdzu ma
                                    > zachęcić akurat mój niestosowny żart, skoro równie dobrze może go tego nieludz
                                    > kiego zniechęcić Twoje niedwuznaczne napiętnowanie (a propos, napiętnowałeś?).

                                    Nie robię żadnych min.
                                    Twój żart plus żarty innych plus inne reakcje lekceważące ten (a więc i inne) mord tworzą atmosferę pobłażania dla zbrodni. Nie rozumiesz tego czy dalej sobie żartujesz?

                                    S.
                                    --
                                    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                                    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                                      • snajper55 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 20:29
                                        piwi77.0 napisał:

                                        > Tę atmosferę pobłażania mógłbyś zneutralizować niedwuznacznym napiętnowaniem, z
                                        > rób to w końcu. Więcej suwerenności w postępowaniu życzę, mniej oglądania się n
                                        > a innych.

                                        Dyskutuje się z innymi choć ty może wolisz suwerenną dyskusję z samym sobą.

                                        S.
                                        --
                                        Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                                        Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                          • mila2712 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 01.10.13, 08:21
                            piwi77.0 napisał:

                            > Coście się tak uczepili moich żartów, czy stała sie od nich komuś krzywda?

                            Oj Piwi....krzywda może nie ale sam doskonale wiesz, że przesadziłeś.

                            Jeżeli klecha jest już w niebie (a pewnie jest, bo jeżeli klechy tam nie trafiają,
                            > no to kto?) to tylko się z nich śmieje.

                            Brniesz w niebezpieczne rejony.

                            >I pewnie z Was smutasów także, widząc Wasze zatroskane miny.

                            Oburzone obywatelu a nie zatroskane

                            Odpowiedz prosze na pytanie: preferencje w kine ?
                      • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:22
                        jakiemuś klesze noga się powinie, to mam pewn
                        > ą złośliwą satysfakcję.

                        jemu nie noga się powinęła, tylko życie stracił. Ok rozumiem, że można cieszyć się z tego, że wreszcie wychodzą na jaw sprawy, które kościół ukrywał w imię dobrego imienia całej instytucji.
                        Natomiast cieszyć się z cudzego wypadku do tego śmiertelnego to jakoś nie mogę zrozumieć. Zaś żart na temat tego, w jakim celu podcięto gardło ofierze mam nadzieje, że nie jest niesmaczny tylko z mojego punktu widzenia. Do tego uderza nie w kościelną hipokryzję, a raczej w stawia w podejrzanym świetle homoseksualistów. Trochę więc kulą w płot trafiłeś z tym "czarnym humorem".

                        Klechowość, to gó...any stan i najlepiej jakby całkiem
                        > został wymazany z ludzkości i wszystko mi jedno jaka droga miałaby do tego pożą
                        > danego stanu prowadzić.

                        Wszytko jedno jaką drogą ? w kontekście zarżniętego gościa? wymazać z ludzkości czyli definitywne rozwiązanie proponujesz ? unicestwić klechów w dowolny sposób, bo taki stan jest według ciebie gó...anym stanem ? A nie wystarczy, aby zlikwidować celibat i pozwolić księdzem prowadzić jawne aktywne życie seksualne podobne do takiego jakie wiodą pastorzy?
                        • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:35
                          Obracam w żart to wydarzenie, a wcale z niego się nie cieszę. A to różnica. Gdybym miał już komus współczuć, to chyba Ekwadorczykom, których podejrzewam, ze nie robili tego co robili, wyłącznie dla przyjemności. Być może w ogóle zaznanie przyjemności nie było celem odwiedzin przez nich duchownego. Bardzo prawdopodobne, że zmusiła ich do tego sytuacja życiowa, o czym obrzydliwy klecha mógł wiedzieć i mógł dążyć do wykorzystania jej dla własnych parszywych celów.
                          PS. Ewangelizacja zbiera jako żniwo ofiary i nie zawsze są one po stronie ewangelizowanych.
                            • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 16:01
                              Z obcych mi ludzi, współczuć to mogę Żydom w gettach, dzieciom, którym nie dano szansy, ogólnie ludziom, których pozbawiono praw należnych człowiekowi, ale ten klecha nie nalezy do żadnej z tych kategorii. W tym całym zdarzeniu, jeżeli stał się ofiarą, to bardziej przez przypadek, brak hamulców, albo wyłączenie myślenia (albo wszystko jednoczesnie), bo w istocie rzeczy, raczej to on był tym co napastował i mając kasę i władzę i zlekceważył ofiarę.
                              • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 16:18
                                Oki czyli pisząc "Niezła musiała być jazda na tej plebani. Tym cięciem gardła, pewnie otwierali sobie sztucznie otwory, bo zabrakło im naturalnych. " chciałeś przez to powiedzieć , że " W tym całym zdarzeniu, jeżeli stał się ofiarą, to bardziej przez przypadek, brak hamulców, albo wyłączenie myślenia (albo wszystko jednoczesnie), bo w istocie rzeczy, raczej to on był tym co napastował i mając kasę i władzę i zlekceważył ofiarę." .
                                Dziękuję, że mi to zechciałeś wyjaśnić, bo naprawdę nigdy bym na to nie wpadła.
                                Oczywiście jezuita w tej sytuacji znalazł się na własne życzenie, podają ryzyko i stracił życie. To w ogóle nie podlega dyskusji, ale to w jaki sposób o tej sprawie do tej pory pisałeś z jakim ładunkiem nienawiści zwyczajnie mnie przeraziło, bo mam ciebie za inteligentnego faceta o liberalnych poglądach, a nie skrajnie radykalnych. Na szczęście się nie pomyliłam co do ciebie:)
        • privus To są fakty tigertiger'ze 30.09.13, 13:34
          Nikt jemu bez jego zgody i chęci nie organizował orgii na plebanii i tego nie da się pominąć bez względu na formę retoryki, jaką chcesz tu uprawiać. Ten fakt potwierdza tylko opinię, że Kościół katolicki a właściwie jego funkcjonariusze pod papieskim parasolem crimen sollicitationis opętany został seksoholizmem.

          --
          Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
          • tigertiger Re: To są fakty tigertiger'ze 30.09.13, 14:01

            > Nikt jemu bez jego zgody i chęci nie organizował orgii na plebanii i tego nie d
            > a się pominąć bez względu na formę retoryki, jaką chcesz tu uprawiać

            a ja według ciebie twierdze coś odmiennego? jaką formę retoryki chce według ciebie uprawić ?

            Ten fakt
            > potwierdza tylko opinię, że Kościół katolicki a właściwie jego funkcjonariusze pod parasolem opętanym został seksoholizmem.

            O mateńko:) Nie jest to żadne odkrycie, że jak się ludziom zakazuje korzystania ze sfery seksualności zgodnie z jego naturą, a na domiar złego wmawia się że seks to zło i śmiertelny grzech to w rezultacie doprowadza do zachowań skrajnych albo i przestępstw kryminalnych.
            Czy według ciebie ja tu występuje w charakterze adwokata klechy? Niezła jazda, ta nienawiść do klechów zupełnie zaburza racjonalne myślenie. Mam poglądy antyklerykalne, ale nie oznacz to, że gdy ktoś pisze o tym iż jezuicie poderznięto gardło bo trzeci uczestnik orgii homoseksualnej nie miał wolnej naturalnej dziurki nie budzi to mojej odrazy. Mieć antyklerykalne poglądy nie oznacza być uprzedzonym i mieć klapki na oczy.
            • privus Re: To są fakty tigertiger'ze 30.09.13, 15:27
              Ta. Uważam, że występujesz tutaj, jako adwokat diabła. W wojsku za nie dotrzymanie przysięgi lub zdradę karze się śmiercią. Czego więc mogą nauczyć w swej misji ewangelizacyjnej księża i misjonarze fałszywie przysięgając z pełną gwarancją, że struktura organizacyjna Kościoła nie pozwoli na to, by w wypadku udowodnienia takiego stanu włos spadł im z głowy?

              Kościół z wielkim namaszczeniem straszy wiernych diabłem. A czy czasem ten diabeł nie zaaklimatyzował się z powodzeniem w samym Kościele zbierając większe żniwo, niż mógłby to osiągnąć gdzie indziej? Przecież Bóg jest bezbronny wobec diabła, a więc nic nie stało przecież na przeszkodzie w przerobieniu struktur kościelnych na tak szatańskie dzieło.

              Mam w gdzieś głęboko klechów i dla mnie mogą sobie organizować nawet tęczowe manify czy procesje. Nie interesują mnie czyjeś gusta do momentu, kiedy nie wchodzą z nimi na moje podwórko. Nie obchodzi mnie, co kto pisze i jak interpretuje to chyba już powszechne zjawisko wśród urzędników kościelnych. Każdy może mieć swoją ocenę. Ja odnoszę się do faktów, a te pokazują Kościół katolicki z jak najgorszej strony.

              --
              Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
              • tigertiger Re: To są fakty tigertiger'ze 30.09.13, 15:59
                Czego więc mogą nauczyć w swej mis
                > ji ewangelizacyjnej księża i misjonarze fałszywie przysięgając z pełną gwarancj
                > ą, że struktura organizacyjna Kościoła nie pozwoli na to, by w wypadku udowodni
                > enia takiego stanu włos spadł im z głowy?

                no i to właśnie jest przedmiotem sporu mojego tu w tym wątku?
                Masz mega jazdę kolego.

                > Ta. Uważam, że występujesz tutaj, jako adwokat diabła.
                Ta. Nie mam ochoty udamawiać nikomu, że nie jestem wielbłądem. Tobie privus może się zdawać co tylko zechcesz, jeśli tylko to sprawa ci jakaś przyjemność taki odlot.
                • privus Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 02:16
                  Nie przypisuj swoich nieobyczajnych skłonności innym. Nie każdego tak rajcują, jak zgraję takich religijnych odchyleńców.

                  --
                  Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
                  • tigertiger Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 08:44
                    żebyś pisał z sensem chętnie bym z tobą podyskutowała. Ponieważ zamiast argumentów robisz tylko uwagi do mnie, które nie mają żadnych uzasadnień. Nazywam to jazdą, wolisz inaczej to może wkręt? Przez pryzmat swojego zacietrzewienia nie piszesz na temat, tylko lecisz w jaką swoją wkrętkę. Jeśli wskażesz mi choć jeden cytat, który dowodzi według ciebie że ja pisze o tym o czym ty uważasz, że ja piszę to będzie to rzeczowy argument. Do puki piszesz o tym co ci się wydaje to masz mega jazdę. Natomiast to że atakuje mnie dowodzi jedynie, że bark ci argumentów. Niestety to bardzo typowe dla urzeczownikow tego forum. Dziwię się tylko, że z taką zaciętością atakujesz także uczestników o podobnych do twoich poglądach. Nie bronie klechy bo nie jest to w moim interesie, jestem antyklerykałką, nie jestem i nigdy nie byłam katoliczką bo od zawsze jestem agnostyczką. Natomiast mam alergię na wszelkie przejawy szerzenia nienawiści i fanatycznego uprzedzenia. Mój pierwszy wpis w tym wątku tego dotyczy, kolejne to już rozmowa z jednym uczestnikiem, zadaje mu pytania, aby zrozumieć co ma na myśli i nie wyrażam wcale tym samym chęci obrony klechy. Piszę wyraźnie do mili, która pyta czy zasłużył na taką śmierć, że świadomie zaryzykował wchodząc w niebezpieczna sytuację więc to była jego decyzja. Natomiast nie można twierdzić, że zasłużył tylko dla tego, że był klechą i w związku z tym zasłużył na najgorsze - bo to przejaw najniższych ludzkich uczuć, a ja wszelkim przejawom nienawiści mówię NIE. Wiec jeśli mój sprzeciw dla jeżyka nienawiści jest dla ciebie równoznaczny z obroną"diabła" to masz już dalece zaawansowaną fazę i nie ma sensu kontynuowanie z tobą rozmowy. Niemniej, skoro te silne negatywne emocje przynoszą ci jakąś ulgę, przyjemność i nikogo przy tym nie krzywdzą to proszę bardzo mogę być dla ciebie kim tylko zechcesz.:)
                    • piwi77.0 Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 09:14
                      Sorry, ze się wtrącę, ale naprawdę uważasz, ze robienie sobie jaj z opisanej sytuacji, jest przejawem nienawisci? Zgadzam się na niesmaczność mojego zartu, bo to kwestia odbioru, a ten może być u każdego inny, ale nienawiść? czy to aby nie przesada?
                      • tigertiger Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 11:06
                        " Trochę przesadzono w tej hulance, ale przecież nikomu niewinnemu nie stała się żadna krzywda. "
                        Co to znaczy "nikomu niewinnemu nic się nie sałato" w domyśle wybrzmiało, że winny zasłużył na to co się stało, a stało się, że go zarżnięto. Czy to nie jest język nienawiści ?

                        "Twoim zdaniem niesmaczne, może masz i rację, ale nic na to nie poradzę, że jak jakiemuś klesze noga się powinie, to mam pewną złośliwą satysfakcję."
                        W kontekście zarznięcia kogoś pisanie o tym że mu się "noga podwinęła", a to sprawiło ci "pewną złośliwą satysfakcję " to nie jest język nienawiści ?

                        Więc według ciebie jakie sformułowanie klasyfikuje się do miana języka nienaści? Bo według mnie wszelkie wypowiedzi, które przejawiają nienawiść i służą rozbudzeniu nienawiści wobec pewnej osoby czy grupy społecznej, a ty jak uważasz ?

                        Odpowiadając privusowi na jego bezpodstawne oskarżenia wypowiadam się ogólnie nie tylko o rozmowie z Tobą w tym wątku. Wyjaśniając moje intencje i czego konkretnie moje wypowiedzi dotyczą. Mila napisała "Był zakłamaną kanalią...ale czy to oznacza, że zasługiwał na taką śmierć ?" i ja na to retoryczne pytanie jej odpowiedziałam, a privus chyba tego nie dostrzegł w swym zacietrzewianiu. Bo że czyn misjonarza był nikczemny to pewne, że na własne życzenie znalazł się w sytuacji zagrożenia to też bezsprzeczny fakt, ale czy z to znaczy, że ZASŁUGIWAŁ na taką śmierć ? No wiec jeśli ktoś uważa, że tak i choć tego w prost nie napisze, ale atakuje kogoś kto twierdzi że nie ZASŁUŻYŁ bo mimo wszystko żadne prawo ani kościelne ani kryminalne nie skazałoby go na śmierć do tego tak barbarzyńską. Więc skoro privus uważa, że jestem adwokatem diabla, a diabłem jest jak rozumiem ten misjonarz to mamy do czynienia z przejawem zdrowego rozsądku czy nienawiści ?. I takie komunikaty jakie padają w tym wątku, przy użyciu słów kategorycznych (nawet przez negację czyli "niewinny" a wiec winny, "nie zasłużył" a wiec zasłużył, "nie tragedia" a wiec nic złego się nie stało) w kontekście barbarzyńskiej zbrodni jest nazbyt bardzo czytelny w swym przykazie nienawiści.
                        • piwi77.0 Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 11:14
                          tigertiger napisała:

                          Więc według ciebie jakie sformułowanie klasyfikuje się do miana języka nienaści? Bo według mnie wszelkie wypowiedzi, które przejawiają nienawiść i służą rozbudzeniu nienawiści wobec pewnej osoby czy grupy społecznej, a ty jak uważasz ?

                          Uważam, że od wczoraj wszyscy są pobudzeni, czy jak wolisz rozbudzeni (ten nieszczęsny temat o orgii) i w dzisiejszy poranek trudno będzie znaleźć księdza z nie poderżniętym gardłem.
                    • privus Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 10:14
                      I kto tu uprawia jazdę? Neguję takie obłudne postawy ze względów moralnych a ten ksiądz nie jest wcale żadnym wyjątkiem w tym kościele. Nigdzie nie pisałem tego, co mi wkładasz w usta. Zareagowałem po prostu na atak skierowany w stosunku do piwi77.0. Jego żart może i był w tym wypadku zbyt daleko idący. Nie zmienia to jednak faktu, że nauczaczy katolickiej moralności stać jest na zdecydowanie bardziej odrażające czyny nawet bez wspominania trupiego synodu. A ty w miejsce rozważnej refleksji - jak na agnostyka przystało - dopisując sobie legendę wszczynasz awanturę z piwi77.0. Czy to ma być poziom twojej argumentacji w dyskusji? A co do twojego zdziwienia, nie dzielę ludzi na wierzących i nie wierzących, wspierając raczej maksymę Pawlaka z filmu Sami Swoi.

                      --
                      Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
                      • tigertiger Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 11:13
                        Privus jedn cytat podaj, cytat w którym ja sugeruje, że misjonarzu zachwiał się etyczny, albo, że nie był łajdakiem w sutannie, albo że nie sprowokował nieszczęścia sam. I wtedy będzie to argument na to co twierdzisz, jeśli nie masz jednego cytatu, dowodu a mimo to twierdzisz swoje to masz mega jadę. To jest twoja jada kolego i mi nic do tego.
                        • privus Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 11:33
                          Jeśli piszesz z takim samym zrozumieniem, jak czytasz:
                          "...Piszę wyraźnie do mili, która pyta czy zasłużył na taką śmierć, że świadomie zaryzykował wchodząc w niebezpieczna sytuację więc to była jego decyzja. ...",
                          to nie dziwię się, że nie wiesz co i do kogo piszesz. W interpretacji faktów na swój strój możesz śmiało w takiej sytuacji przystąpić do wspierania dzieła Macierewicza :)

                          --
                          Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
                          • tigertiger Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 11:51
                            No tak jak nie ma się rzeczowych argumentów to sięga się po tego typu "argumentację" co ty. Czujesz jakąś satysfakcję z tego że atakujesz personalnie ? a gdybyś tak spróbował dla odmiany merytorycznie się popisać, dasz radę ?
                            • privus Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 12:14
                              Wybacz, ale do czego mam się ustosunkowywać, skoro sama nie wiesz lub nie kontrolujesz tego co piszesz i jeszcze rozdajesz na około razy? Taka postawa ma już od dawna utarte miano :)
                              To po pierwsze. Po drugie, rzuciłaś się do drapania jak lwica na uwagę sugestii o niestosowności zachowania się w stosunku do piwi77.0. Nie najlepiej to świadczy o zdolności do prowadzenia merytorycznej dyskusji. Na przyszłość w celach edukacyjnych polecam raczej na przyszłość akcję wskrzeszenie Łazarza.

                              --
                              Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
                              • tigertiger Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 21:42
                                Nie najlepiej to świad
                                > czy o zdolności do prowadzenia merytorycznej dyskusji.

                                Najwyraźniej nie wiesz co znaczy merytoryczna rozmowa. To rozmowa, która dotyczący treści, a nie formy. Przypomnę ci co było przedmiotem mojej krytyki. Piwi zamieścił mocno nie merytoryczny komentarz odnośnie sprawy poruszonej w artykule, a mianowicie:
                                "Niezła musiała być jazda na tej plebani. Tym cięciem gardła, pewnie otwierali sobie sztucznie otwory, bo zabrakło im naturalnych." Mój komentarz był do jego nie merytycznego wpisu taki: "Piwi głupiej się już nie dało odpisać ?
                                Polski misjonarz w Ekwadorze zorganizował dla siebie orgię, zaprosił trzech kolesi na zakrapianą imprezkę z noclegiem na plebanii, to on miał ochotę na wyuzdany sek, 3 kolesi skorzystało z okazji bo ojczulek miał pieniądze. Jak za seks nie chciał im zapłacić, to poderznęli mu gardło i zabrali jego laptop i telefon.
                                Tobie naprawdę poderżnięte gardło kojarzy się z otworem, w który można wsadzić penisa i doprowadzić siebie do orgazmu ? Piwi może czasem dobrze się zastanowić zanim wciśnie się "wyślij" ? "
                                Ocenie nie podlegał piwi personalnie, a jego wpis. Krytykując nie merytoryczny wpis, nie można być merytorycznym względem tematu przewodniego, ale można mieć merytoryczne uwagi do formy wypowiedzi, która była moim zdaniem dalece niestosowna i z pewnością nie merytoryczna. W mojej wypowiedzi nie ma krytyki osoby, są stawiane otwarte pytania z zachowaniem pełnego szacunku dla rozmówcy, jest uzasadnienie, ocenie podlega treść samego wpisu, a nie personalnie piwi. Czy rozumiesz na czym polega różnica? Dalsza dyskusja z piwi była utrzymana w podobnym tonie.

                                > Wybacz, ale do czego mam się ustosunkowywać, skoro sama nie wiesz lub nie kontr
                                > olujesz tego co piszesz i jeszcze rozdajesz na około razy?

                                Wybacz ale nadal nie wiem o czym piszesz. Nie przytoczyłeś żadnego cytatu, na dowód, że ja w jakimkolwiek wpisie twierdzę jakoby "ktoś jemu bez jego zgody i chęci organizował orgię na plebanii", a to przecież mi zaleścież. Dalej piszesz " i tego nie da się pominąć bez względu na formę retoryki, jaką chcesz tu uprawiać." Zadałam ci pytanie na jakiej podstawie tak twierdzisz i odpowiedz nie padał, a wiec merytorycznie się nie odniosłeś do mojego pytania. Za to postawiłeś kolejny zarzut bez przytoczenia cytatu na dowód, że masz po temu powody: "Uważam, że występujesz tutaj, jako adwokat diabła.". Potem dalej cytatów nie było ale kolejne ataki at persona owszem: "Nie każdego tak rajcują, jak zgraję takich religijnych odchyleńców.". Najprościej byłoby udowodnić mi na konkretnym przykładzie, a jednak nie stać cie na przytoczenie takowego, bo przecież musi być, skoro tak kurczowo się tej teorii trzymasz. Na dowód, że ty nie masz racji przytoczę ci przykłady moich wypowiedzi, których najwyraźniej nie dostrzegłeś i mam nadzieję, że na tym zakończymy naszą merytoryczną dyskusję:).
                                "Jak się jest misjonarzem i po kryjomu zapraszasz ubogich Ekwadorczyków na zakrapianą imprezkę na plebanii, a potem proponuje seks orgie w męskim gronie to sprawy mogą przybrać niebezpieczny obrót. Czy zasłużył na kradzież samochodu ten, kto zostawił kluczyki w stacyjce i otwarte drzwi ? Nie zasłużył, ale sprowokował więc podjął świadomie ryzyko. " (odpowiedz na pytane zadane przez mili: "Był zakłamaną kanalią...ale czy to oznacza, że zasługiwał na taką śmierć ? ")
                                "Był winny bo zainicjował seks grupowy ? No dobra, w sensie obyczajowym był."; "Ok rozumiem, że można cieszyć się z tego, że wreszcie wychodzą na jaw sprawy, które kościół ukrywał w imię dobrego imienia całej instytucji. "; "Oczywiście jezuita w tej sytuacji znalazł się na własne życzenie, podają ryzyko i stracił życie. To w ogóle nie podlega dyskusji, ale to w jaki sposób o tej sprawie do tej pory pisałeś z jakim ładunkiem nienawiści zwyczajnie mnie przeraziło,"

                                Na przyszłość w celach e
                                > dukacyjnych polecam raczej na przyszłość akcję wskrzeszenie Łazarza.

                                Na przyszłość proszę o argumentację, a nie wykład na temat, który mnie nie dotyczy, a jest mi dedykowany.
                            • piwi77.0 Re: To są fakty tigertiger'ze 01.10.13, 14:04
                              tigertiger napisała:

                              No tak jak nie ma się rzeczowych argumentów to sięga się po tego typu "argumentację" co ty. Czujesz jakąś satysfakcję z tego że atakujesz personalnie ? a gdybyś tak spróbował dla odmiany merytorycznie się popisać, dasz radę ?

                              Nie zaperzaj się tak, lepiej poczytaj co pisałaś wyżej do mnie w swoim oburzeniu na mój mało wybredny dowcip. Jak to nie były ataki personalne, to co to było? Oczywiście, część winy biorę na siebie, bo niepotrzebnie zacząłem o tej całej orgii, co mogło u mniej obytych osób spowodować pewne rozkojarzenie, ale tylko część.
      • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 09:22
        Jak się jest misjonarzem i po kryjomu zapraszasz ubogich Ekwadorczyków na zakrapianą imprezkę na plebanii, a potem proponuje seks orgie w męskim gronie to sprawy mogą przybrać niebezpieczny obrót. Czy zasłużył na kradzież samochodu ten, kto zostawił kluczyki w stacyjce i otwarte drzwi ? Nie zasłużył, ale sprowokował więc podają świadomie ryzyko.
          • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 09:57
            Owszem każdy ryzykuje gdy che kupić seks lub oprawiać sek z nieznajomymi. Zwłaszcza gdy jest się osobą słabszą. Kobieta ryzykuje gdy spotyka się z nieznajomym mężczyzną bardziej niż face spotykający się z obca kobietą. Klecha ukrywający się ze swoja skłonność spotykający się po kryjomu aż z 3 facetami ryzykuje bardziej niż trzech kolesi odwiedzających jezuitę na jego zaproszenie.
              • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 13:38
                > Dziwna i w moim odczucia całkowicie nieprawdziwa teza. Ryzyko jest takie samo p
                > o obu stronach.

                Dziwi ciebie, że zdecydowanie kobieta jest częściej ofiarą przemocy także sekularne podczas gdy oprawca jest częściej mężczyzną ? Dziwi cię, ze silniejszy mężczyzna umawiając się na seks z nieznajomą czuje się mniej zagrożony, aniżeli kobieta umawiając się na seks z nieoznajmionym?
                Czy kobiety częściej gwałcą mężczyzn, czy mężczyzn kobiety? Więc ryzo nie jest takie samo i dziwi mnie, że kobieta jest tego nie świadoma do tego stopnia co ty?
                • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 13:45
                  Piwi przepraszam ty jesteś facetem, być może dla tego nie rozumiesz o czym mowa:)
                  Ty jesteś ojcem prawda ? obawiałbyś się bardziej o córkę czy syna gdybyś dowiedział się, że oboje umówili się na seks z nieznajomymi partnerami, córka z mężczyzną, a syn z kobietą ?
                  • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 14:44
                    Czegoś w tym wszystkim nie rozumiem. Dwoje dotąd nieznajomych sobie ludzi, niech będzie, że kobieta i mężczyzna, chce pogłębić świeżą znajomość w ubikacji, w krzakach, na plaży, czy najzwyczajniej w łóżku, o jakim tu gwałcie może być mowa? Przykrości jakie ich mogą spotkać, to syf, ciąża, względnie wykiełkowanie się jakichś nieplanowanych uczuć, ale te zagrożenia rozkładają się równo po obu stronach.
                    • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:43
                      Nie rozumiesz bo nie spróbowałeś zrozumieć. Nie odpowiedziałeś na pytanie dotyczące tego jakie emocje towarzyszyły by tobie ojcu gdybyś dowiedziała się o tym, że twoja córka idzie do obcego faceta do domu będą pic alkohol i oprawiać seks? Jak córki nie masz to matka, siostra? Teraz czy te same emocje wywołałaby u Cibie informacja, że twój syn idzie na zakrapiana randkę do domu jakieś obcej kobiety?
                      Stacja " że kobieta i mężczyzna, chce pogłębić świeżą znajomość w ubikacji, w
                      > krzakach, na plaży, czy najzwyczajniej w łóżku" nie jest analogiczna do omawianego przypadku. Tu nie chodzi o dowolną sytuację damsko męską w miejscu publicznym choć odizolowanym od reszty kabiną wc, na szybki numerek. Mowa jest o sytuacji gdy dziewczyna decyduje się na pójście do domu nieznajomego picie alkoholu i seks. Ryzyko w takiej sytuacji jest szczególne, nienizany facet, nieznane są jego reakcje na alkohol, nieznane potrzeby seksualne, nieznany teren. Kobieta słabsza ryzykuje znacznie bardziej niż mężczyzna. Jeśli facet po alkoholu zrobi się brutalny, jeśli ma ochotę na seks analny, a oni nie, jeśli ona odmówi może być w niebezpieczeństwie z racji tego, że jest słabsza? Teraz analogiczna sytuacja gdy to mężczyzna odwiedza kobietę, czy ona może siła go przymusić do erekcji ? czy może użyć siły wobec mężczyzny tylko dla tego, że nie chce zgodzić się na taką formę sekuj jak by jej pasowała? I teraz pytanie czy to kobiety częściej pajdą ofiarami takich brutalnych aktów wymuszenia czy może mężczyzn z rąk kobiet?
                      Tu naprawdę trzeba nie chcieć zrozumieć, albo trzeba mieć problemy ze swoim ego, które nie pozwala przyznać się do przeoczenia ewidentny różnicy miedz fizjonomiką mężczyzny, a kobiety.
                      • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:54
                        tigertiger napisała:

                        Nie rozumiesz bo nie spróbowałeś zrozumieć. Nie odpowiedziałeś na pytanie dotyczące tego jakie emocje towarzyszyły by tobie ojcu gdybyś dowiedziała się o tym, że twoja córka idzie do obcego faceta do domu będą pic alkohol i oprawiać seks?

                        Gdyby powzięła postanowienie postąpić jak powyżej, uznałbym, że ma rację, bo to bardzo mądra dziewczyna, mądrzejsza ode mnie. Ale co to ma do rzeczy?
                        • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 16:03
                          > Gdyby powzięła postanowienie postąpić jak powyżej, uznałbym, że ma rację, bo to
                          > bardzo mądra dziewczyna, mądrzejsza ode mnie. Ale co to ma do rzeczy?

                          Ciesze się, że masz pełne zaufanie do swojej córki. Sadziłam, że na przykładzie bliskiej tobie kobiety będziesz w stanie zrozumieć, że jest zasadnicza różnica między kobietą i mężczyzna i nie bez kozery to kobiety są częściej ofiarami przemocy seksualnej, a niżeli mężczyźni.
                            • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 16:33
                              > Oczywiście, mężczyźni są oprawcami.

                              Nie to napisałam. Napisałam, że częściej. Nie mam w zwyczaju generalizować. Czy ten fakt, że częściej ofiarami brutalnych przestępstw na tel sekularnym są kobiety, a oprawcami mężczyźni jest ci nie znany? Czy raczej fakt ten jest ci znany, ale nie jesteś do niego zupełnie przekonany ? i stąd ta zupełnie nowa dla mnie teoria, która jak rozumiem, ma podważyć jakoby mężczyźni nie byli częściej od kobiet gwałcicielami. dla tego piszesz: "A jak wyjaśnisz fakt, że mężczyźni generalnie żyją krócej od kobiet? Zwykle oprawcy dłużej cieszą się życiem, czy nie tak?"
                              No więc nie wyjaśnię, bo żadne argumenty kogoś nastawionego na NIE nie są w stanie przekonać.








        • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 09:48
          Bo ludzie chcieliby robić orgie, ale nie potrafią tego robić (brak edukacji seksualnej w szkole) i potem robią to chaotycznie i trudno się dziwić, ze sprawy przybierają niedobry obrót. Na kapłanie zemściła się jego włąsna walka ze szkolną edukacją seksualną, której z natury rzeczy sam musiał byc wrogiem - więc chyba nie ma nad czym płakać, bo poniósł słuszne konsekwencje swoich wyborów.
            • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 10:00
              Wszyscy chcieliby (no może prawie wszyscy), bo to normalne, że jak się czegoś w życiu spróbuje, a doświadczenie nie będzie to odrażające, to będzie się tego chciało więcej. Z tą edukacją w tym zakresie, to trochę przesadziłem, choć do końca nie jestem taki tego pewien. Faktem jest, że udana orgia to trudna sztuka, w której wszystko co na łapu capu mści się po wielokroć, o czym mogliśmy przekonać się na przykładzie przypadku, będącym kanwą tego wątku.
              • mila2712 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 10:15
                Normalne ? Ależ to nie jest normalne. Podczas zbliżenia dwójki ludzi ( pary heteroseksualne, homoseksualne ) chodzi o to by być oddanym w pełni tylko dla drugiej osoby ( najogólniej mówiąc ). To ma być chwila pełna miłości, pożądania i wzajemnego szacunku.
                Dla mnie ogria to wynaturzenie.

                Z edukacją przesadziłeś (ojcze :) )

                Nawet nie chcę mysleć, na jakiej podstawie twierdzisz, że udana orgia to sztuka a tym bardziej,że jak sie spróbuje to .....
                hahahahaha
                • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 10:26
                  mila2712 napisała:

                  Podczas zbliżenia dwójki ludzi ( pary heteroseksualne, homoseksualne ) chodzi o to by być oddanym w pełni tylko dla drugiej osoby ( najogólniej mówiąc ). To ma być chwila pełna miłości, pożądania i wzajemnego szacunku.

                  Tak to się może wydarzyć, gdy chodzi o pierwsze wpółżycia młodych, przed którymi jeszcze matura, choć wtedy można zastanawiać się czy w tym co robią, jest obecna pełna dojrzałość.

                  Dla mnie ogria to wynaturzenie

                  No wiesz, w naturze orgia jest dość powszechna.
                  • mila2712 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 10:30
                    piwi77.0 napisał:
                    > Tak to się może wydarzyć, gdy chodzi o pierwsze wpółżycia młodych, przed którym
                    > i jeszcze matura, choć wtedy można zastanawiać się czy w tym co robią, jest obe
                    > cna pełna dojrzałość.

                    Nieprawda. To o czym pisałam wydarzy się zawsze gdy ludziom na sobie zależy, gdy nie sa sobie obojetni.

                    > No wiesz, w naturze orgia jest dość powszechna.

                    Serio ? Nie wiem.
                    Ach! u zwierząt pewnie tak.
                    • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 10:36
                      mila2712 napisała:

                      Nieprawda. To o czym pisałam wydarzy się zawsze gdy ludziom na sobie zależy, gdy nie sa sobie obojetni.

                      Jeżeli komuś na kimś zależy, to w grę wchodzi uczucie egoistyczne, chyba jednak zaprzeczające wyidealizowanemu opisowi, który nieco wyżej umiesciłaś.
                      • mila2712 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 10:45
                        Masz częściow rację. Człowiek osiąga swój cel - czyli to na czym / na kim mu zależy. Ale to nie wyklucza tego co napisałam ( ofiarowania siebie drugiej osobie )
                        To nie jest wyidealizowany obraz. W życiu tak jest, a jeśli nie to trzeba dołozyć starań aby tak było. Inna kwestia, że nie zawsze sie to udaje.
                            • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:08
                              mila2712 napisała:

                              Jesli coś dajesz to "żądasz" czegoś w zamian.

                              To nie zawsze tak funkcjonuje. Czasem warto dać, choć właściwie nic się w zamian nie ma. Sama satysfakcja, że się komuś zrobiło dobrze, też nie jest całkiem bez wartości i nie nazywał bym jej od razu ofiarnictwem. Niedobrze robi się dopiero wtedy, gdy drugiej stronie zaczyna przewracać się w głowie i chciałaby kontynuowania takiego niesymetrycznego układu. Tak się zdarza i tego na przykład nie lubię.
                              • mila2712 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 01.10.13, 08:14
                                piwi77.0 napisał:
                                > To nie zawsze tak funkcjonuje. Czasem warto dać, choć właściwie nic się w zamian nie ma.

                                W jakich sytuacjach ?
                                Czasami bywa tak, że ktoś się nadmiernie przywyczaja do postaw rozczeniowych. I co wtedy ?


                                >Sama satysfakcja, że się komuś zrobiło dobrze, też nie jest całkiem bez wartości i nie nazywał bym jej od razu ofiarnictwem.

                                Owszem, satysfakcja z pomagania innym to ważna rzecz byle nie w nadmiarze.
                                No chyba, że mówisz o czymś z goła innym ?


                                >Niedobrze robi się dopiero wtedy, gdy drugiej stronie zaczyna przewracać się w głowie i chciałaby kontynuowania takiego niesymetrycznego układu.

                                Zgodzę się z Tobą....dochodzi do konfiltu a potem to już prosta droga....

                                >Tak się zdarza i tego na przykład nie lubię.

                                Być może. Mnie się taka sytuacja nie zarzyła.
          • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 12:51
            > Bo ludzie chcieliby robić orgie, ale nie potrafią tego robić (brak edukacji sek
            > sualnej w szkole) i potem robią to chaotycznie i trudno się dziwić

            WHOT?

            Na kapłanie zemściła się jego włąsna walka ze szkoln
            > ą edukacją seksualną

            jego własna? czy episkopatu? Tak przy okazji facet był na misji w Ekwadorze, a nie na plebanii w Polsce.

            której z natury rzeczy sam musiał byc wrogiem

            z natury facet był istotą seksualną, to co narzuca celibat nie ma nic wspólnego z "naturą rzecz", a musieć pod przymusem to nie to samo co być wrogiem z przekoanania

            - więc chyb
            > a nie ma nad czym płakać, bo poniósł słuszne konsekwencje swoich wyborów.

            Czy dobrze rozumiem twoją logikę? Jezuita był w zakonie z własnego wyboru, nie poradził sobie z uśpieniem swojej seksualności i nie udało mu się zagłuszyć modlitwą swojego libido więc jest winny ? Ponieważ jest winny pociągu do mężczyzn wbrew obowiązującego celibatu nałożonego przymusem na duchownych to zasłużył na poderżnięcie gardła przez zaproszonych na orgię Ekwadorczyków ? Czy tak?
            • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 14:55
              tigertiger napisała:

              Ponieważ jest winny pociągu do mężczyzn wbrew obowiązującego celibatu nałożonego przymusem na duchownych to zasłużył na poderżnięcie gardła przez zaproszonych na orgię Ekwadorczyków ? Czy tak?

              Zasada nr 1 przy organizowaniu orgii, nie robi się jej w gronie interkulturalnym. Nigdy. Skoro klechy zawsze wiedzą wszystko lepiej, to i ten powinien to wiedzieć. A jak nie wiedział, no to się przejechał.
              • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 20:00
                > Zasada nr 1 przy organizowaniu orgii, nie robi się jej w gronie interkulturalny
                > m. Nigdy

                Co to za zasada nr. 1? skąd ją wiozłeś ? z twojego wyobrażenia o orgiach?
                Co to znaczy, że "przy organizowaniu orgii nie robi się jej w gronie intelektualnym"?
                a w jakim genie się robi się orgie zawsze ? i dlaczego intelektualiści nie mają brać udziału w orgiach?

                Skoro klechy zawsze wiedzą wszystko lepiej, to i ten powinien to wied
                > zieć.
                Każdy jak jedne mąż, tak? Ty jak widzę uogólnienia stosujesz z założenia zwłaszcza gdy chodzi o grupę do której jesteś uprzedzony.

                A jak nie wiedział, no to się przejechał.
                Czyli skoro zaprosił męskie prostytutki to mógł przewidzieć, że ludzie tego pokroju, w zamian za korzyści majątkowe są gotowi na wiele, a ten co płaci to wymaga. Czyli jednak również według Cibie motywem dla, którego jezuicie poderżnięto gardło mógł być motyw finansowy, a nie chęć zaspokojenia skulnej żądzy nekrofila? Czyli brak wolnego "naturalnego otworu" na ciele misjonarza raczej nie był powodem dla którego mu poderznięto gardło? Czy źle interpretuje twoje słowa? Nie intelektualiści czyli prości, niewykształceni ludzie z nizin społecznych gotowi dla pieniędzy sprzedawać się czy nawet zamordować ?.
                      • tigertiger Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 01.10.13, 10:04
                        piwi77 ty przestań robić uniki, sądziłam, że stać cię na to by odpowiedzieć na proste pytanie. Jeśli znasz jakieś zasady organizowania orgii (ba twierdzisz, że takie zasady powinny być nauczane w ramach edukacji seksualnej w szkołach) i powołujesz się na zasada numer 1 to przypuszczać można, że zainteresowanie orgiami oraz ich organizacją są ci dobrze znane. Pytam o nie, bo dla mnie te mądrości wyssane z palca są absurdalne, ale może mylę się i są jakieś zasady co do organizacji orgii, o których doświadczony i wszechwiedzący duchowny musiał wiedzieć (a ja nie wiem,bom nie doświadczona i niewszechwiedząca). To nie ja jestem orgią zainteresowana tylko ciekawi mnie na jakiej to podstawie wygłaszasz swoją opinię. Pytam w prost nie robię przy tym głupawych aluzji do ciebie, ani nie stosuję uników. Skoro po raz drugi w tym wątku łapiesz się tanich chwytów to jednak źle oceniłam twoje możliwości intelektualne. Swoje wypowiedzi ty sam najważniej uważasz za niezwykle zabawne riposty - a to dodatkowo cię tylko ośmiesza.
                        No cóż umiem przyznać się do popełnionego błędu, wyciągnąć wniosek i więcej tego błędu już nie popełniać - a to jak widać nie każdy potrafi:)
                        Wniosek jaki można wyciągowy z rozmowy z tobą w tym wątku może być tylko jedne, ale podejrzewam, że i tak odpiszesz, bo twoje ego nie zdzierży tego:)
      • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 09:26
        mila2712 napisała:

        Był zakłamaną kanalią...ale czy to oznacza, że zasługiwał na taką śmierć ?

        Jaką? Umarł, bo każdy umrzec musi, przy czym zdychanie na raka jest znacznie mniej przyjemne niż to co przydarzyło się temu klesze, a jakoś wtedy nikt nie pyta, czy zasłużył.
        • mila2712 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 09:35
          Piwi najpierw zdam Ci pytanie: czy w twoimo otoczeniu ktokolwiek zmagał się z chorobą nowotworową ? Bo wiesz tego nie powinieneś nazywać zdychaniem to straszna śmierć
          ( często do końca w pełnej świadomości ). Twierdzisz, że nikt nie pyta dlaczego ....jakże się mylisz. Ludzie, którzy chorują ( a także ich bliscy ) zadaja sobie to pytanie. Nawet nie wiesz jak często. Mój dobry kolega jest psychologiem, pracuje w hospicjum....oj mógłby wiele na ten temat powiedzieć.

          Pytasz jaką .....bolesną, straszną ( w końcu mówimy o morderstwie )
          Chciał się seksić z kolegami, ok, jego sprawa ( do kościoła nie chodze więc mi to obojetne ) ale tak po ludzku żal. A teraz możesz mi zmyć głowę :P

          Czy Piwi ma jakiś kryzys ?
          • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 10:20
            mila2712 napisała:

            Bo wiesz tego nie powinieneś nazywać zdychaniem to straszna śmierć

            Taka śmierć wygląda syficznie i słowo zdychanie bardzo dobrze oddaje jej charakter. Szczególnie tak jest w Polsce, gdzie wydziela się morfinę jak coś niewiadomo jak cennego, a eutanazja jest karalna.

            Chciał się seksić z kolegami, ok, jego sprawa ( do kościoła nie chodze więc mi to obojetne ) ale tak po ludzku żal. A teraz możesz mi zmyć głowę :P

            Niech Ci będzie go żal, ale mnie on nie wzrusza. Co mnie obchodzi śmierć obcego człowieka, moja też nikogo obcego nie obejdzie i absolutnie nie mam o to pretensji.
      • privus Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 13:36
        mila2712 napisała:

        > Mnie wcale nie dziwi, że kościół nie podał prawdziwej przyczyny śmierci.
        > Był zakłamaną kanalią...ale czy to oznacza, że zasługiwał na taką śmierć ?

        A czy zasługiwały na śmierć ofiary celibatowych księży?

        --
        Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
        • mila2712 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 13:43
          >A czy zasługiwały na śmierć ofiary celibatowych księży?
          Oczywiście, że nie.
          Poruszasz w tej chwili 2 różne kwestie: przestepstwo jakim jest pedofilia i dobrowolny udział w orgii seksualnej. Sam przyznasz, że jest różnica.
          Gdyby był zwykłym człowiekiem i został zamordowany podczas orgii miałbyś dla niego odrobinę współczucia ?
          • privus Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 15:34
            Niestety, ale nie. Obydwie te kwestie kwestie wynikają z tego samego źródła i takich samych przyczyn. Nie widzę absolutnie żadnego powodu, by za to samo czy takie samo przestępstwo traktować faceta inaczej w zależności od tego, czy chodzi w sukience, czy też bez niej.

            --
            Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
    • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 18:12
      Jest jeszcze jedna kwestia, którą warto poruszyć w kontekście wydarzenia, które zainspirowało ten wątek. Co ten klecha, tam w tym Ekwadorze, właściwie robił? Czy był tam na zaproszenie Ekwadorczyków? Czy był tam jako wolontariusz, aby wspierać miejscowych swoja wiedzą, umiejętnościami, ważnym know-how? Czy raczej jako gość nieproszony, był tam na zlecenie Watykanu, co od kilkuset lat pełni w tym dalekim kraju rolę okrutnego okupanta? Tak to bywa (i dobrze, że tak bywa), że urzędnicy okupanta czasem tracą życie wypełniając swoje obowiązki i nie mam zamiaru takim osobnikom współczuć, tak jak nikt nie namówi mnie abym współczuł Niemcom skrycie zamordowanym przez Akowców.
    • brum.pl1 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 30.09.13, 18:23
      Zginął człowiek. Zabito go w niewyszukany sposób. Ale i w niewyszukanych okolicznościach.
      Podczas orgii. Czy mi go żal? Tak, bo był człowiekiem. Marnym człowiekiem, ale jednak człowiekiem...
      Dlaczego marnym? Bo sprzeniewierzył sie zasadom, bo je lekceważył i nie uszanował obowiązujących kanonów, praw i zasad. Był franciszkaninem, nieobce mu byc powinny zatem śluby czystości. Skoro chciał uprawiać seks, wyuzdany seks, to po kiego grzyba wstępował do zakonu, po kiego grzyba mydlił ludziom oczy, że chce się poświęcić służbie Bogu? Swoim plugawym zachowaniem przysporzył i wstydu i cierpienia swoim przełożonym, którzy powodowani wstydem, że mają w swoich szeregach parszywą owcę, tuszowali prawdę. Rozumiem ich.
      • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 01.10.13, 08:51
        brum.pl1 napisał:

        po kiego grzyba mydlił ludziom oczy, że chce się poświęcić służbie Bogu?

        Nie wiem komu mydlił, bo dla mnie jest oczywiste, że skoro Boga nie ma, to ktoś, kto mówi że będzie jemu służył, chce jedynie mieć za darmo utrzymanie, aby mógł sobie spokojnie trzepać konia. A może czasem coś jeszcze do tego.
          • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 01.10.13, 19:32
            brum.pl1 napisał:

            A co, jeśli twoje założenie jest błędne?
            Jeśli Bóg istnieje? To jak wytłumaczysz zachowanie franciszkanina?


            Gdyby przyjąć, że moje założenie jest błędne, wtedy odbijamy się od ściany absurdu i nic nie rozumiemy. Wierzącemu zostaje już wtedy tylko akt bezradności - modlitwa.
            • brum.pl1 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 01.10.13, 22:07
              piwi77.0 napisał:

              > brum.pl1 napisał:
              >
              > A co, jeśli twoje założenie jest błędne?
              > Jeśli Bóg istnieje? To jak wytłumaczysz zachowanie franciszkanina?

              >
              > Gdyby przyjąć, że moje założenie jest błędne, wtedy odbijamy się od ściany absu
              > rdu i nic nie rozumiemy.

              Ty sie odbijasz. Jeżeli już.
              Ja tylko z satysfakcją stwierdzę, że po raz n-ty popełniłeś błąd i przyjąłeś fałszywe założenie.

              >Wierzącemu zostaje już wtedy tylko akt bezradności - m
              > odlitwa.

              Raczej tobie pozostaje tylko modlitwa. O miłosierdzie Boże. Żeby dobry Bóg przebaczył ci te głupoty, jakie tu wygadujesz. Zawsze mam wrażenie, że pisząc te bzdety jesteś pod wpływem alkoholu. Kolokwialnie rzecz ujmując jesteś kompletnie pijany. Mam rację?


              --
              Twierdzenie Pitagorasa ma w swym założeniu wyłącznie trójkąty
              prostokątne. Dlatego jest prawdziwe dla wszystkich trójkątów.
              Autor: piwuś
                  • piwi77.0 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 02.10.13, 08:53
                    brum.pl1 napisał:

                    Mydlić oczy to może mi piękna, młoda kobieta. I tylko ona. Nikt inny nie ma najmniejszych szans.

                    Warunkiem aby młoda zamydliła oczy starszemu koledze jest to, że ten musi mieć rozum w okolicach kroku, a z taką anatomią to on może być zamydlony przez każdego.
                    • brum.pl1 Re: Polski misjonarz zabity podczas orgii! 02.10.13, 10:29
                      piwi77.0 napisał:

                      > brum.pl1 napisał:
                      >
                      > Mydlić oczy to może mi piękna, młoda kobieta. I tylko ona. Nikt inny nie ma
                      > najmniejszych szans.

                      >
                      > Warunkiem aby młoda zamydliła oczy starszemu koledze jest to, że ten musi mieć
                      > rozum w okolicach kroku, a z taką anatomią to on może być zamydlony przez każde
                      > go.

                      Nic podobnego. Spłycasz temat i sprowadzasz go na swoje tory, dupiasto-kloaczne.
                      A tak na prawdę, warunami koniecznymi chociaż nie wystarczającymi, by mężczyzna pozwolił sobie mydlić oczy przez piękną, młodą kobietę jest wysoka samoocena mężczyzny no i oczywiście, miłość do kobiet. Po prostu. Trzeba je kochać i od czasu do czasu pozwolic im na ekscesy....
      • edico Ależ chasydzie zwolnij swoje tempo insynuacji 01.10.13, 19:28
        To nie jest żadna sugestia, tylko stwierdzenie faktu. Nie jeden wypowiadał się, że chciałby dokonać swego żywota na d... Niektórym - jak widzisz - życzenia się spełniają. Jakie znaczenie dla takiej śmierci może mieć jakaś postępowość czy zacofanie tych ludzi? Najbardziej jest przykre to, że polski Kościół katolicki stał się w świecie potentatem eksportowym takich sukienkowych facetów finansowanych z państwowych pieniędzy malując iście katolicką twarz dla Polski i Polaków.

        --
        Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
        (Montesquieu)
        • chasyd_schechter Re: Ależ chasydzie zwolnij swoje tempo insynuacji 03.10.13, 22:10
          Najbardziej jest przykre to, że polski Kościół katolicki
          > stał się w świecie potentatem eksportowym takich sukienkowych facetów finansow
          > anych z państwowych pieniędzy malując iście katolicką twarz dla Polski i Polakó
          > w.

          Dbasz o dobre imię polskiego Kościoła ?... To miłe... :)


          --
          Antysemityzm a la GW
          www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4167#.Uk3LjdK8AYN
          • edico Re: Ależ chasydzie zwolnij swoje tempo insynuacji 05.10.13, 12:24
            Nie o polski Kościół tutaj chodzi, bo ten kompromituje się niezmiennie od tysiąca lat. Problemem jest to, że z budżetu finansuje się między innymi takie kompromitujące działania Kościoła. A to oznacza, że władze tego kraju biorą w tej poniżającej i tragicznej działalności Kościoła wcale nie mały, chociaż pośredni udział. Płacę podatki w tym kraju, które nie tylko jawnie ale i tajnie przekazywane są na ten Kościół. Wymagam więc konsekwencji w kontrolowaniu zasadności kreowania takich wydatków wydatków budżetowych i konsekwencji w ich ograniczaniu nie tylko na służbę zdrowia, opiekę społeczną czy oświatę, ale także wyeliminowania lub co najmniej poważnego ich ograniczenia w bezsensownym topieniu na rzecz religii. Jeżeli 98 % skatolicyzowanego społeczeństwa tego kraju nie jest w stanie utrzymać tego Kościoła, to nie ma żadnego uzasadnienia dla utrzymywania jego istnienia z budżetu państwa. Tym bardziej, że za tym kościołem nieustająco ciągną się afery poczynając od wiejskich proboszczy a kończąc na Watykanie.

            --
            Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
            (Montesquieu)
      • piwi77.0 Re: Polski misjonarz postępowy... 01.10.13, 19:43
        chasyd_schechter napisał:

        Lewusy popierają pederastię i zniesienie celibatu... :)

        Skądże znowu! Ja jestem za utrzymaniem celibatu, a nawet za wprowadzeniem żelaznej uprzęży na jaja i sztucznego cewnika, żeby zboczeń mógł przynajmniej sikać.
      • privus Katolickie mementis 02.10.13, 21:21
        chasyd_schechter napisał:

        > Sugerujesz , że o. Mirosław był postępowy ?... Lewusy popierają pederastię i zn
        > iesienie celibatu... :)

        Oczywiście, że PR-owo i doraźnie znacznie lepiej popierać jest pedarastię i zamiatać ją pod dywan pod hasłem obowiązującego celibatu, niż stanąć z otwartą przyłbicą wobec własnego problemu ;)

        Niestety, przywileje kościelnej inkwizycji zasłużenie zajmują należne jej miejsce.

        --
        Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
        • chasyd_schechter Re: Katolickie mementis 03.10.13, 22:13
          > Oczywiście, że PR-owo i doraźnie znacznie lepiej popierać jest pedarastię i zam
          > iatać ją pod dywan pod hasłem obowiązującego celibatu, niż stanąć z otwartą prz
          > yłbicą wobec własnego problemu ;)
          >

          Że co ?...

          > Niestety, przywileje kościelnej inkwizycji zasłużenie zajmują należne jej miejs
          > ce.

          j.w


          --
          Bomba tyka...
          www.zegardlugu.pl/
          • privus Re: Katolickie mementis 05.10.13, 13:19
            Masz jakieś pretensje do PR-owej moralności katolickiej? :)

            --
            Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
      • kolter-xl Re: Polski misjonarz postępowy... 03.10.13, 22:28
        chasyd_schechter napisał:

        > Sugerujesz , że o. Mirosław był postępowy ?... Lewusy popierają pederastię i zniesienie celibatu... :)

        Ano 30% księży to pedały a cos około 60% jest za zniesieniem celibatu , lewusy zasrane.


        --
        www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka