Dlaczego wierzący to tchórze?

06.08.04, 19:51
Założyłem forum Kościół, religia (bez cenzury), aby móc porozmawiać na wszystkie tematy związane z religią, wiarą, bóstwami, kościołem itd. Niestety wierzący omijają owo forum (są oczywiście chlubne wyjątki), gdyż nie potrafią lub BOJĄ SIĘ dyskutować, jeśli tylko temat jest niezgodny z ich światopoglądem. Najłatwiej schować głowę w piasek i udawać, że nic się nie dzieje, że wszyscy grzecznie chodzą do kościoła i wielbią pana.
Zastanawia mnie czemu tak jest?

Odważnych wierzących zapraszam na moje forum, by kontynuować ten i inne wątki.
    • Gość: vet Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: *.aster.pl 06.08.04, 20:53
      Czemu sądzisz, że wierzący to tchórze? Może oni po prostu nie widzą potrzeby, by
      z tobą dyskutować. Z ich punktu widzenia dyskusja z tobą nie musi należeć do
      przyjemnych, czy choćby użytecznych. Po co mieliby czas tracić?
      • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 06.08.04, 22:49
        A choćby nakaz ewangelizacji??

        Ale nie, oni wolą poklepywać się po plecach na własnych forach, z których mnie usuwają, jako że obrażam ich uczucia religijne, twierdząc, że żadnego boga nie ma.

        W każdym razie zapraszam na moje forum, jeśli ktos ma odwagę i siłę.
        • grrrrw Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 00:00
          Kuba, nie zmyślam, bo nie za to Cię usunęli, ale za ordynarności.
          • ogolone_jajka Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 07:20
            Podaj mi cytat z moją ordynarną wypowiedzią. No podaj. Wtedy może przejrzę na oczy.
            Jeśli ordynarna wypowiedź to: "rozsądni nie wierzą w boga" albo "bóg nie istnieje" to ja przepraszam.
        • Gość: vet Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: *.aster.pl 07.08.04, 00:16
          Nakaz ewangelizacji na żądanie? Właśnie ciebie? Można ewangelizować, gdy są
          widoki na pozytywne skutki naszych działań. Gdy nadziei brak, po co czas tracić?
          Energię można spożytkować gdzie indziej, gdzie też jej potrzeba. Ale czy ty
          naprawdę chcesz być ewangelizowany?
          Tęsknisz za ewangelizacją? Wejdź do kościoła, zadumaj się nad treściami Biblii,
          posłuchaj dobrego kazania, poczytaj Katechizm. Resztę Bóg dokończy, jeśli Mu
          pozwolisz. A jeśli Bogu nie pozwolisz, co ludzie mogą zrobić?
          • ogolone_jajka Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 07:22
            > Tęsknisz za ewangelizacją? Wejdź do kościoła, zadumaj się nad treściami Biblii,
            > posłuchaj dobrego kazania, poczytaj Katechizm. Resztę Bóg dokończy, jeśli Mu
            > pozwolisz. A jeśli Bogu nie pozwolisz, co ludzie mogą zrobić?

            Wszystko to o czym piszesz przerobiłem w podstawówce. I doszedłem do wniosku, że jest to po prostu głupie. Żaden bóg nie interweniował, by powstrzymać moje odejście od wiary (a był czas, że nie mogłem zasnąć, jeśli nie pomodliłem się 5 minut na klęczkach - ale młody i głupi wtedy byłem).
    • Gość: Doki Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.08.04, 08:52
      kubus_2004, spojrz na to z drugiej strony. Zachowujesz sie jak dres z bejsbolem,
      ktory szuka zaczepki i nazywa tchorzem kazdego, komu nie chce sie bic z dresem.
      Wierzacy wybrali swoj swiatopoglad i sie go trzymaja. Byc moze ich swiatopoglad
      jest bez sensu, ale dlaczego chcesz zmuszac ich do weryfikacji- akurat Ty?
      Przeciez w ten sposob i Ty ewangelizujesz na sile- tylko ze w druga strone.

      I zupelnie nie wdaje sie tu w dyskusje o istnieniu czy nieistnieniu Boga.
      Przeczytawszy to i owo na ten temat, nie slyszalem zadnego nowego argumentu od lat.
      • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 09:01
        Porównanie byłoby dokłądniejsze, gdybyś napisał(a), że zachowuję się jak dres z bejsbolem, który zaczepia całą ekipę innych dresów z bejsbolami. Ich jest mnóstwo, a mimo to uciekają.

        Poza tym ja tylko walczę słowem. I nikogo nie obrażam, nie grożę. A oni tak.
        • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 12:23
          > Poza tym ja tylko walczę słowem. I nikogo nie obrażam, nie grożę. A oni tak.
          >

          Ty to chyba masz manię prześladowczą :) pobiło cię kiedyś jakieś komando
          ministrantów?
          • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 12:32
            Heheh, komando ministrantów. DObre.

            Grożono mi tylko wybiciem zębów.
            • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 12:37
              Rany. Masz pecha. Nie znam nikogo, kto za tezy liberalne lub ateistyczne miałby
              JAKIEKOLWIEK problemy - a 99% moich znajomych to głosiciele takch tez
              • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 12:48
                To wjedź na forum Kościół, religia i powiedz, że boga (z małej litery!) nie ma, a religia przynosi więcej szkody niż pożytku oraz że cała teoria boga kupy się nie trzyma. Zobaczysz jaka będzie reakcja.
                • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 14:26
                  Myśle, że na forum Kościół/religia (na którym nie byłem), też "walczą tylko
                  słowem". Jak Ty. :)

                  Poza tym na forum każdy może napisać wszystko, ale o ile nie przytoczy dobrych
                  argumentów, dających się bronić z punktu widzenia logiki (formalnej), a zaczyna
                  jakiś poważny temat, to za tzw. "trollowanie" może i powinien spodziewać
                  się "niezadowolenia" forumowiczów. Innymi słowy, zostanie zbluzgany, i
                  słusznie :)
                  • stephen_s Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 14:59
                    Jako uczestnik opisanego przez Kubusia forum informuje uprzejmie, że Kubuś
                    został zbluzgany właśnie za trollowanie. Dokładniej - za obelżywe zachowanie
                    wobec innych, włączając w to administratorkę forum...

                    Z jego poglądami nie ma to nic wspólnego. Ja jestem ateistą i nikt mnie z
                    tamtego forum nie wyrzucił - ba, da się tam bardzo sensownie porozmawiać.
    • grrrrw Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 13:01
      No dobra, nie za ordynarności, ale za prostactwo i arogancję.
      • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 14:18
        > No dobra, nie za ordynarności, ale za prostactwo i arogancję.

        No, już lepiej, choć nadal niezbyt dobrze.

        De facto za obrazę uczuć religijnych przejawiającą się w negowaniu istnienia boga i drwiącym stosunku do religii itp.
    • stephen_s Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 14:56
      Drogi Kubusiu,

      jak doskonale wiesz, jestem ateistą... a Twoje forum również omijam z daleka.
      Po pierwsze dlatego, że nie jestem zainteresowany rozmową z fanatykami. Po
      drugie dlatego, że jesteś po prostu chamem i nie zasługujesz, by z Tobą
      rozmawiać...

      Dodam tylko, że tacy ludzie jak Ty psują w społeczeństwie opinię o ateistach. Z
      tego powodu jesteś mi równie obrzydliwy, co wszelkiej maści fanatycy
      religijni... albo i bardziej.
      • ogolone_jajka Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 07.08.04, 17:41
        Jakoś od miesiąca proszę o cytat mojej rzekomo obraźliwej wypowiedzi I NIC. Nikt nie potrafi jej przytoczyć. Kropka.
        • Gość: grrrrw Dziecinny jesteś IP: 80.51.242.* 07.08.04, 20:44
          Kuba nie jestes pepkiem świata.Moze nam sie nie chce grzebac i szukac ? Sam
          sobie poczytaj, pomysl, popracuj nad stylem i za jakis czas zaproponuj znów
          dyskusję.
          • ogolone_jajka Re: Dziecinny jesteś 07.08.04, 20:50
            Dyskutuję z powodzeniam na swoim forum m.in. z sion, jeśli chcesz wiedzieć. I nikt nikogo nie obraża, nikt nikomu nie grozi.

            A z forum lustrzanego wyleciałem za denerwowanie oka ignorancją i głośne mówienie, że nie ma boga i że religia to bzdura. Czyli zadziałała katocenzura.
            • Gość: grrrrw Re: Dziecinny jesteś IP: 80.51.242.* 07.08.04, 21:11
              Nie wiem czy się oko jeza kierowała.
              Jesli sion ma do Ciebie cierpliwośc, to się ciesz, to pobozna kobieta o duzej
              osobistej kulturze. I to pewnie jej zasługa, ze dyskusja toczy się z
              powodzeniem.
              A jesli nauczyłes sie już nie obrażac i grozic, to bardzo pięknie.

              Głoszenie haseł, ze religia to bzdura nie jest jeszcze dyskusją, tylko
              dziecinna prowokacją. Podobnie jak pisanie w postach do osób wierzacych "BÓg"
              małą literą, opisywanie wad teściowej i inne Twoje grzeszki.

              Tempusa nikt nie wyrzuca, choc jest niewierzacy ( ale on jest spryciarz i swoje
              najbardziej jadowite teksty umieszcza na innych forach).

              A ignorancja moze oczywiscie denerwowac osoby z wykształceniem teologicznym ,
              ale to jeszcze nie grzech. Usprawiedliwia Ciebie wykształcenie "o kierunku
              fizycznym".
              • Gość: Jajek Re: Dziecinny jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.04, 21:16
                > A jesli nauczyłes sie już nie obrażac i grozic, to bardzo pięknie.

                To nie ja szafowałem przekleństwami i groźbami. PRZYPOMNIJ SOBIE.

                Ja tylko pisze bóg i twierdzę, że go nie ma. I to wystarczy by wylecieć z forum. To nazywam katocenzurą.
                • Gość: grrrw Re: Dziecinny jesteś IP: 80.51.242.* 07.08.04, 21:20
                  Ja tez nie i nie pamietam kto Ci dosolił.
                  I juz przestań sie upierać, wyleciałeś nie za to, ze "Boga nie ma" tylko
                  za "całkokształt".
                  Popatrz - ja tez z Toba dyskutuje, wysłałam Ci tekst Salija o "Humani
                  generis". A czemu ? Bo się do mnie grzecznie zwracasz. Bo pytania i problemy
                  formułujesz w dojrzały sposób.
                  A jak natrafię na jakiś Twój tekst, który mi się nie podoba, bo jest (był)
                  prostacki, to czasem Cię zganię, a czasem zignoruję.
                  • kubus_2004 Re: Dziecinny jesteś 08.08.04, 09:35
                    Cały czas formułuję pytania kulturalnie. Najwyżej czasem zniżę się do odpowiadającego, no i wtedy to ja jestem chamem!

                    Ale na moje forum nie odważysz się wpaść i wspomóc sion w samotnej walce z antyklerykałami?
                    • grrrrw zapomniał wół ... 08.08.04, 11:36
                      Nie nie cały czas, z poczatku pisałeś teksty typu "czarni będą się pedalić".
                      Już zapomniałeś.
                      • kubus_2004 Re: zapomniał wół ... 08.08.04, 11:44
                        > Nie nie cały czas, z poczatku pisałeś teksty typu "czarni będą się pedalić".

                        O przepraszam! To jest poważne oskarżenie. Proszę o CYTAT!!

                        Pewnie znów nie będzie cytatu, a to dlatego, że ja tak pisałem TYLKO W WASZEJ WYOBRAŹNI. Takich tekstów, mojego autorstwa, nie ma na forach.

                        A co do związków homoseksualnych księży czyli pedalenia się czarnych, to odmienna sprawa, też warta, moim zdaniem, dyskusji.
                        • grrrrw Re: zapomniał wół ... 08.08.04, 13:10
                          Bo pisałes to pod nikiem ogolone jajka !
                          • ogolone_jajka Re: zapomniał wół ... 08.08.04, 14:04
                            Wszyscy zainteresowani wiedzą, że kubuś i jajco to ta sama osoba. Proszę, zacytuj Jajca tak mówiącego. Czekam. To NIE PO CHRZEŚCIJAŃSKU rzucać bezpodstawne oskarżenia.

                            Jak znajdziesz cytat, to nie będę już gardłował i przyznam sie do błędu - być może coś takiego mi się gdzieś wymsknęło. ALe to nie niewinny ma udowadniać niewinność!!!
                            • Gość: grrrrw Re: zapomniał wół ... IP: 80.51.242.* 08.08.04, 14:35
                              Juz raz cytowałam z pamięci.
                              Daruj mi tytuły wątków i daty.
                              Wywołąłeś na kiku forach sporo szumu, ale jesli sobie wyobrażasz, ze od
                              poczatku jak się pojawiłeś zapisywałam sobie skrzetnie wszystkie
                              Twoje,delikatnie mówiąc, ni w pięc ni w dziesięć wypowiedzi, to jesteś w
                              błędzie.
                              Szukać też nie będę, bo mi się nie chce, a zresztą, oko jeża miała z
                              wycinaniem Ciebie sporo roboty. szukaj u niej w szufladzie !
                              No a teraz chodz na Kosciół pogadamy o religii w szkole.
                              • ogolone_jajka Re: zapomniał wół ... 08.08.04, 14:47
                                > Juz raz cytowałam z pamięci.

                                Tak to i ja mogę zacytować każdego z pamięci!!! Najwyżej potem powiem, że się "pomyliłem".

                                Powtarzam do znudzenia, że zostałem wyrzucany za obrazoburczy przydomek(?) i jawnie głoszone poglądy.
    • agent88 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 09.08.04, 12:23
      witam.
      moim skromnym zdaniem:
      kubus, pytanie w tytule mozna potraktowac jako Twoją tezę, tu sie chyba
      zgodzisz. Mysle, ze to prowokacja (niech Ci bedzie, skoro lubisz...) i forma
      manipulacji (i to juz jest nie fair)z Twojej strony. Skoro sam przyznajesz, ze
      są chlubne wyjątki, to dlaczego w topicu kategorycznie stwierdzasz, ze WSZYSCY
      wierzący to tchorze?
      po drugie - sam widzisz po ponizszych komentarzach, ze zarowno ateiści jak i
      wierzący nie wchodzą na Twoje forum. Przyczyny mogą byc różne, Ty widzisz
      jedną... Nie znam dobrze Twoich pogladow ani sposobu, w jaki je uzewnętrzniasz,
      ale z tego co widzę, wasnie forma jaką prezentujesz odpycha forumowiczów od
      Ciebie.
      to tak do przemyslenia...
      pozdrawiam:-)
      • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 09.08.04, 13:03
        > kubus, pytanie w tytule mozna potraktowac jako Twoją tezę, tu sie chyba
        > zgodzisz. Mysle, ze to prowokacja (niech Ci bedzie, skoro lubisz...) i forma
        > manipulacji (i to juz jest nie fair)z Twojej strony.

        Takm jest to teza prowokacyjna.

        po drugie - sam widzisz po ponizszych komentarzach, ze zarowno ateiści jak i
        > wierzący nie wchodzą na Twoje forum

        > dlaczego w topicu kategorycznie stwierdzasz, ze WSZYSCY
        > wierzący to tchorze

        No dobra, 99,9%.


        Niektórym się uda.
        • stephen_s Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 09.08.04, 14:02
          Jak widzę, wciąż trwasz w swoim ignorowaniu, że i ateistów (przynajmniej z
          forum "Kościół, religia") twoje zachowanie WKURZA.

          Mój drogi, przestań wreszcie udawać, że wierzący nie rozmawiają z tobą, bo się
          boją dyskusji. Nie, oni nie rozmawiają z tobą, bo szkoda im czasu na rozmowy z
          patentowanym chamem...
        • agent88 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 09.08.04, 14:10
          kubus,
          prowokacja prowokacją, niech będzie, ale manipulacja jest nie w porządku.
          Milczenie w tej kwestii mam rozumiec jako wstyd przed przyznaniem sie do
          tej "niskiej zagrywki"?
          i na jakiej podstawie stwierdzasz teraz, ze 99,9% wierzących to tchórze?
          po pierwsze, caly czas wszyscy Ci iszą, ze przyczyny "olewania" Twojego forum
          leżą gdzie indziej. po drugie - jakie badania statystyczne przeprowadziles, ze
          wytrzasnales 99,9%? Sama Twoja obserwacja nie wystarczy...

          pozdrawiam.
          • ogolone_jajka Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 09.08.04, 22:46
            > prowokacja prowokacją, niech będzie, ale manipulacja jest nie w porządku.
            > Milczenie w tej kwestii mam rozumiec jako wstyd przed przyznaniem sie do
            > tej "niskiej zagrywki"?

            Nikim nie manipuluję. Z logicznego punktu widzenia, to zdanie (w temacie) jest prawdziwe. Jasne, mógłby, dodać zdecydowana większość, ale tak jest ładniej.

            Zdarzają się bardzo wyjątkowe przypadki (stąd 99,9%), które odważą się zabrać głos. A ci, którzy mówią, że jestem chamem, boją się nawet przyznać do tego że się boją zabrać głos!!
            A zabrać głos boją się ne dlatego, że ich zaraz opluję, albo że będę pisał chamstwa, tylko dlatego, że boją się przeczytac treści SPRZECZNE ze światopoglądem chrześcijańskim. Dla nich takie treści są po prostu plugawe i wstrętne i oni nie chcą ich czytać. I już.
            • agent88 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 09.08.04, 23:41
              > Nikim nie manipuluję

              robisz to. podajesz w topicu nieprawdziwą tezę. I masz tego swiadomosc.

              >Z logicznego punktu widzenia, to zdanie (w temacie) jest
              > prawdziwe.

              z logicznego punktu widzenia? Chyba wlasnie nie... Poza tym tu chodzi o to jak
              jest naprawde. Dlaczego nie chcesz, zeby ludzie wiedzieli jak jest naprawde?

              >Jasne, mógłby, dodać zdecydowana większość, ale tak jest ładniej.

              sorry, ale to jest glupie. Mozna klamac, byleby ladnie bylo? co to za
              filozofia??

              > Zdarzają się bardzo wyjątkowe przypadki (stąd 99,9%), które odważą się zabrać
              g
              > łos.
              nadal nie wiem skad Ci sie wzielo to 99,9%. Zupelnie bezpodstawne stwierdzenie,
              ktorego jestes pewien, bo tak kurczowo sie trzymasz...

              A ci, którzy mówią, że jestem chamem, boją się nawet przyznać do tego że s
              > ię boją zabrać głos!!
              > A zabrać głos boją się ne dlatego, że ich zaraz opluję, albo że będę pisał
              cham
              > stwa, tylko dlatego, że boją się przeczytac treści SPRZECZNE ze
              światopoglądem
              > chrześcijańskim. Dla nich takie treści są po prostu plugawe i wstrętne i oni
              ni
              > e chcą ich czytać. I już.

              Widze ze wiesz swoje: jesli ktos nie ma ochoty zajrzec na Twoje forum, to
              najpewniej sie Ciebie boi.
              Myslisz bardzo wąskotorowo...
              to zakrawa o fanatyzm, wiesz? :-)

              pozdrawiam

              • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 10.08.04, 10:05
                A czy ja nie mogę uważać owej tezy za prawdziwą??? Ja tak właśnie uważam.
                Wynika to z mojego doświadczenia. Nie tylko forumowego. Tzw. wierzący nie lubią najczęściej rozmawiać o wierze. Boją się, moim zdaniem, usłyszeć czegoś, co mogłoby dać im do myślenia. Ślepa wiara jest najlepsza.

                Już nie będe kontynuował tego wątku tutaj. Jeśli chcesz dyskutować, to zapraszam na forum. Jeśli nie, to trudno.
                • agent88 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 10.08.04, 11:26
                  rozumiem, ze nie chcesz kontynuowac. nie potrafisz wybrnac z tego. potrafie
                  skomentowac kazde Twoje zdanie, Ty przestales to robic.
                  Teraz piszesz, ze uwazasz swoja teze za prawdziwa, a wyzej pisales przeciez, ze
                  ona nie jest prawdziwa, bo chodzi Ci tak naprawde o wiekszosc. (tylko ze jak
                  napiszesz _wszyscy_, to to "ladnie brzmi")
                  Zdecyduj sie. I jak tu mozna z Toba prowadzic dyskusje????
                  I nie wierze, ze znasz kilkaset milionow katolikow, zeby moc stwierdzic z taka
                  pewnoscia, ze 99.9% boi sie z Toba rozmawiac i nie potrafi myslec.
            • stephen_s Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 10.08.04, 02:20
              > Ci, którzy mówią, że jestem chamem, boją się nawet przyznać do tego że s
              > ię boją zabrać głos!!
              > A zabrać głos boją się ne dlatego, że ich zaraz opluję, albo że będę pisał
              > chamstwa, tylko dlatego, że boją się przeczytac treści SPRZECZNE ze
              > światopoglądem
              > chrześcijańskim. Dla nich takie treści są po prostu plugawe i wstrętne i oni
              > nie chcą ich czytać. I już.

              Kubuś, pozwolę sobie po raz kolejny zauważyć, że również JA uważam, ze jesteś
              chamem. Czy i mi treści nie-chrześcijańskie są plugawe i wstrętne?

              Żądam od Ciebie wyjaśnienia tego fenomenu, że nawet będąc ateistą uważam, że
              zasłużyłeś sobie na to, by z forum religijnego wylecieć z hukiem...
              • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 10.08.04, 10:02
                > Kubuś, pozwolę sobie po raz kolejny zauważyć, że również JA uważam, ze jesteś
                > chamem.

                Przytocz moją chamską wypowiedź. No przytocz.
                • agent88 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 10.08.04, 11:29
                  kubus_2004 napisał:

                  > > Kubuś, pozwolę sobie po raz kolejny zauważyć, że również JA uważam, ze je
                  > steś
                  > > chamem.
                  >
                  > Przytocz moją chamską wypowiedź. No przytocz.


                  ja za krotko tu jestem, zeby przytaczac Twoje chamskie komentarze, kubus...
                  ale za to moge podac komentarze glupie i nieprzemyslane, zaprzeczajace
                  wczesniejszym :-)

                  zreszta, jest ich kilka w naszej wymianie komentarzy powyzej:-)

                • stephen_s Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 10.08.04, 11:54
                  > Przytocz moją chamską wypowiedź. No przytocz.

                  Wybacz, nie będę rozpowszechniał Twoich bluzgów. Wiesz DOSKONALE, o którą
                  wypowiedź chodzi - bo swojego czasu Ci wprost powiedziałem, co o mówieniu
                  takich rzeczy sądzę... Nie udawaj teraz, że masz amnezję i nie strugaj głupa.

                  I powtarzam: czekam na wyjaśnienie fenomenu, że będąc ateistą, nie mam zamiaru
                  uczestniczyć w Twoim forum i uważam cię za chama (co podobnież jest domeną
                  jedynie "tchórzliwych" wierzących).
                  • grrrrw szukaj w szufladzie u okajeza 10.08.04, 12:27
                    Jajek, po prostu Cie powycinali i nie da sie przytoczyc tych głupot które
                    pisałeś.
                    • kubus_2004 Re: szukaj w szufladzie u okajeza 10.08.04, 12:40
                      Przypominam, że wyleciałem za ignorancję - tak to uzasadniła adminka tamtego forum. Tylko nie wiem co ignorancja ma wspólnego z chamstwem.
                  • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 10.08.04, 12:39
                    >I powtarzam: czekam na wyjaśnienie fenomenu

                    Jak się doczekam cytatu, to pokuszę się o wyjaśnienie.
                    • Gość: grrrrw Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: 80.51.242.* 13.08.04, 00:11
                      Na pewno chodziło o argogancję, ignorancja to jeszcze nic takiego, aby
                      umiarkowana.
                      • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 13.08.04, 07:02
                        Może i chodziło o arogancję, niemniej w uzasadnieniu oka padło słowo ignorancja.
    • Gość: wojtek Re: Jesteś ateistą z wyboru i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 12:32
      po prostu nie rozumiesz ludzi wierzących - dla wierzących wiara nie jest czymś
      np. tezą do udowodnienia. Wiara jest u nich ponad podziałami, ponad
      ateistycznymi dyskusjami typu: dowody na istnienie lub nie istnienie.
      Wiarę się nabywa w sposób nie materialny, nietylko przez pójście 5-50 razy do
      kościoła. W pewnym momencie, z powodu własnych doświadczeń, przemysleń ktos
      dochodzi do wniosku, że z wiarą łatwiej się jemu żyje, łatwiej przechodzi
      cięzkie koleje losu, łatwiej godzi z porażkami albo bardziej szczerze, głębiej
      cieszy z osiągnięć życiowych. I niezależnie od tego czy nazywa tę wiarę Bogiem
      (bogiem), czy inną siłą wyższą.

      Jesteś ateistą i to twój wybór i twoje prawo - dlaczego odmawiasz prawa do
      wiary, jakakolwiek ona by nie była, tysiącom, milionom wierzącym ?

      pozdrawiam
      • kubus_2004 Re: Jesteś ateistą z wyboru i 10.08.04, 12:42
        Ależ ja nie odmawiam nikomu żadnego prawa. Po prostu stwierdzam, że tzw. wierzący nie lubią rozmawiać na trudne tematy związane z wiarą.
        • Gość: wojtek Re: zależy jakie to tematy są IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 12:54
          "trudnymi" dla wierzących według ciebie ?

          Jeżeli w próbie dyskusji lub "dyskusji", na dzień dobry, podważasz dogmaty ich
          wiary - lub jeśli na początek rzucasz tezę, że Bóg (czy bóg) nie istnieje, to
          nie dziwię się, że nie chcą z tobą na ten temat dyskutować.



          • kubus_2004 Re: zależy jakie to tematy są 12.08.04, 09:31
            A ja się dziwię.

            Mam chyba prawo uważać,że boga ne ma? Albo że dogmaty są sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Niestety nie mam ochgoty dyskutować np. nad wyższością świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy. Dyskutuję na "cięższe" tematy.
            • Gość: wojtek Re: zależy jakie to tematy są IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:12
              Masz takie samo prawo uważać, że boga nie ma, jak wierzący, że Bóg istnieje.

              Czy "cięższymi" tematymi są dla ciebie jedynie dziecinne pyskówki i prowokacje
              rodem z przedszkola ?
        • stephen_s Och, bo mnie zaraz coś trafi... 10.08.04, 14:30
          > Ależ ja nie odmawiam nikomu żadnego prawa. Po prostu stwierdzam, że tzw.
          > wierzący nie lubią rozmawiać na trudne tematy związane z wiarą.

          ... człowieku, ty po prostu wstydu nie masz...

          Zajmujesz się seryjnym trollowaniem (jedno forum żeś już swoimi tekstami
          kompletnie rozwalił), wyśmiewasz bez skrupułów cudze poglądy, adminkę "Kościoła
          i religii" nawyzywałeś i analizowałeś publicznie kwestie jej miesiączki... i
          teraz masz CZELNOŚĆ mówić, że to wierzący nie chcą rozmawiać na trudne tematy???
          • Gość: grrrrw Re: Och, bo mnie zaraz coś trafi... IP: 80.51.242.* 10.08.04, 15:01
            I znów rozrabiasz na Kosiele kuba, napisałam na Ciebie donos ! Jestes
            prostakiem.
            • kubus_2004 Re: Och, bo mnie zaraz coś trafi... 10.08.04, 15:03
              Co tym razem???
          • kubus_2004 Re: Och, bo mnie zaraz coś trafi... 10.08.04, 15:05
            > adminkę "Kościoła i religii" nawyzywałeś i analizowałeś publicznie kwestie jej miesiączki

            Żeby było jasne nazwałem ją smarkulą, bo nie ma jeszcze 18-tu latek i zapytałem czy aby jej stan (okres) nie wpłynął na jej decyzję co do mojej osoby. Wszak wszyscy wiedzą jak niekóre kobiety portafią się zachowywać w tym stanie.

            Wielkie mi chamstwo.
            • stephen_s Re: Och, bo mnie zaraz coś trafi... 10.08.04, 15:55
              > Żeby było jasne nazwałem ją smarkulą, bo nie ma jeszcze 18-tu latek i
              > zapytałem
              > czy aby jej stan (okres) nie wpłynął na jej decyzję co do mojej osoby. Wszak w
              > szyscy wiedzą jak niekóre kobiety portafią się zachowywać w tym stanie.
              >
              > Wielkie mi chamstwo.

              Owszem - chamstwo.

              Zastanawia mnie tylko, czy udajesz idiotę, który tego nie rozumie, czy też
              faktycznie idiotą jesteś.
              • kubus_2004 Re: Och, bo mnie zaraz coś trafi... 10.08.04, 16:04
                > > Żeby było jasne nazwałem ją smarkulą, bo nie ma jeszcze 18-tu latek i
                > > zapytałem
                > > czy aby jej stan (okres) nie wpłynął na jej decyzję co do mojej osoby. Ws
                > zak w
                > > szyscy wiedzą jak niekóre kobiety portafią się zachowywać w tym stanie.
                > >
                > > Wielkie mi chamstwo.
                >
                > Owszem - chamstwo.

                Znam większe. A to było dekikutaśne.


                > Zastanawia mnie tylko, czy udajesz idiotę, który tego nie rozumie, czy też
                > faktycznie idiotą jesteś.
                Rozumiem, ale się nie zgadzam.
    • agent88 dyskusja z kubusiem/jajcem 10.08.04, 13:51
      przestalem sie zastanawiac dlaczego tak jest...
      ... ze forumowicze nie chca z Toba dyskutowac.
      Juz wiem.
      Uciekasz od rozstrzygnięć, nie potrafisz przyznac sie do bledu, wycofujesz sie
      z wlasnych, wygloszonych kilka linijek wyzej stwierdzen, nie przyjmujesz do
      wiadomosci argumentow innych (bo Ty "wiesz lepiej"), uciekszasz sie do
      maniuplacji, wyglaszasz nieprawdziwe, niczym nie uzasadnione tezy (czasem po to
      tylko, ze "tak jest ladniej"), opierasz sie tylko na swoim doswiadczeniu, ktore
      dla nikogo z nas chyba nie jest wyrocznią...

      chociazby dlatego...

      pozdrawiam
    • nauma Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 12.08.04, 10:46
      Tak a'propos dyskusji - wypowiem się jako kolejny, niewierzący, uczestnik
      forum "Kościół religia". W odróżnienia od osoby używającej zamiennie
      nicków "kubus" oraz "ogolone..." wiele razy dość ostro dyskutowałem na tymże
      forum z wierzącymi, m.in. pisząc że "boga nie ma", używając małych liter,
      piętnując różne negatywne zjawiska, czasem wielce na ich temat ironizując,
      zarazem jednak 99% moich wypowiedzi była na temat, logiczna, przemyślana i
      poparta różnymi źródłami (chociażby cytatami z Biblii, którą nieźle znam).
      Owszem, zdarzały się kłótnie, ale bez żadnego banowania.
      Tym się różnię od "kubusa", że jestem osobą dobrze wychowaną. Mnie też, jak
      Stephena czy grrrw facet nieźle wnerwił, więc konsekwentnie go ignoruję.
      Uważam, że nie umie rozmawiać, ma postawę niczym bokser szykujący się do ciosu
      i (choć zdarzają mu się ciekawe teksty) jestem pewien, że zależy mu tylko i
      wyłącznie na prowokacji.
      Pod adresem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=14270000 toczyła
      się dyskusja, w której kolega jajeczny wielce się nabuzował, że zarzuca mu się
      (co zarzuciła mu spora grupa najbardziej aktywnych uczestników forum)
      ignorancję i prowokowanie, na skutek czego adminka forum, wielce sympatyczna
      dziewczyna o nicku oko_jeża, zaczęła ostrzegać "kubusa", żeby się uspokoił.
      Efektem finalnym było stwierdzenie ogolonego, cytuję:
      "I pomyśleć, że banuje mnie smarkula, która prawie mogłaby być moją córką... I
      nawet nie powie dokładnie o co jej chodzi.
      A może "period" miała?? Do czego to doszło. Zero szacunku dla starszych. Gdzie
      to katolickie wychowanie??? "
      Całe szczęście, że "oko" jest ponad to i nie wyrzuciła gościa z forum, ja
      pewnie bym to zrobił. Analogicznie w sytuacji, gdyby ktoś wpakował się na
      przyjęcie i obraził moją znajomą, pozując przed i po tym na męczennika,
      kopnąłbym gościa w tyłek.
      To tyle mojego komentarza.
      Kubusiu, a tak personalnie do cię: na "K,r" można porozmawiać o wszystkim, byle
      by robić to na poziomie. Niestety, nie udało ci się do niego "dociągnąć"...
      • kubus_2004 Prawie dobrze! 12.08.04, 10:59
        Moją wielce obraźliwą wypowiedź, którą byłeś łaskaw tu zacytować bez zniekształceń "popełniłem" PO ZABANOWANIU MNIE PRZEZ OKO ZA IGNORANCJĘ I PROWOKACYJNE ZACHOWANIE.
        Wystarczy zerknąć na nicki. Dotąd byłem znany jako ogolone_jajka, a ową wypowiedź napisałem jako kubuś, bo jajka były już zabanowane. Czyli NIE ZOSTAŁEM WYWALONY ZA OBRAŻANIE, A ZA IGNORANCJĘ. Czego dowodem zresztą jest wypowiedź samej adminki:
        Zegnamy sie z Jajcem.
        Autor: oko_jeza
        Data: 18.07.2004 19:57
        "Trudno sie mówi, sporo glosow bylo w tej sprawie, zreszta sama tez juz mam
        dosc jego ignorancji."
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=14270000&a=14270000
        > Całe szczęście, że "oko" jest ponad to i nie wyrzuciła gościa z forum, ja
        > pewnie bym to zrobił
        Tak więc faktycznie adminka nie wyrzuciła mnie opwtórnie za "obrazę". Niemniej wywaliła za ignorancję. Ot katolicka tolerancja dla niewiedzy.

        > Kubusiu, a tak personalnie do cię: na "K,r" można porozmawiać o wszystkim, byle
        >
        > by robić to na poziomie. Niestety, nie udało ci się do niego "dociągnąć"...
        No niestety nie, skoro zdanie "boga nie ma, a religia prowadzi do zła" jest nie na poziomie, to ja przepraszam.
        • nauma Re: Prawie dobrze! 12.08.04, 11:15
          Nie ma żadnych bogów, w tym określanego mianem "Jahwe" albo "Bóg", a religia
          czasem prowadzi do zła - tak uważam.
          Nie zauważasz różnicy międzu naszymi zdaniami?
          • kubus_2004 Re: Prawie dobrze! 13.08.04, 07:04
            Twoje jest dłuższe, a ja jestem umysł ścisły i wodolejstwa nie lubię.
    • Gość: Indy Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: 80.51.255.* 12.08.04, 12:16
      > jeśli tylko temat jest niezgodny z ich światopoglądem. Najłatwiej schować
      >głowę w piasek i udawać, że nic się nie dzieje, że wszyscy grzecznie chodzą do
      >kościoła i wielbią pana.
      > Zastanawia mnie czemu tak jest?

      Bo wiara polega na tym, ze nie moga sobie czegos racjonalnie wytlumaczyc to w
      to i tak wierza, nawet przeciwko racjonalnym faktom i nauce...

      Ostatnio gadalem z kolega o propagandzie. On mowil ze ladnie ch. bylo za
      Stalina, bo ludzie sie rodzili, wmawiali im ze Stalin jest taki madry i
      wszystko wymyslil, kochal ich, a oni w te brednie wierzyly...

      Po czym ja mu powiedzialem ze dzisiaj jest tak samo, ze czlowiek sie rodzi i mu
      rodzice od malego wmawiaja ze istnieje w niebie duszek, ktory moze zrobic
      absolutnie wszystko. Zrobil wiec pieklo, niebo i ludzi, dal ludziom wolna wole,
      zostawil ich zeby sie pozabijali, po czym wygodnie sie rozgoscil w kazdym
      miejscu tego swiata i zaczal sobie ogladac ten caly spektakl...mnie jaraja
      troche inne rzeczy, ale nie jestem w sumie tak madry jak bog :/
      Kolega nie dostrzegl analogii, ja w sumie tez przestalem ja widziec. Bo w
      heroiczne czyny Stalina to racjonalnie myslac mozna uwierzyc ;]

      Indy
      www.milanese.republika.pl
      • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 13.08.04, 07:07
        Uuuuuu, podpadasz wierzącym!!!!

        Ale znaczne podobieństwo jest. To samo w Korei z Kim-Ir-Senem. Wmówili im, że to bóg, no to jest(był) boski. Wiara jest kwestią silnej indoktrynacji w dzieciństwie. Oczywiścię należy jeszcze "wiernym" zabronić myśleć.
        • agent88 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 13.08.04, 08:49
          kubus_2004 napisał:

          > Wiara jest kwestią silnej indoktrynacji w dzieciń
          > stwie. Oczywiścię należy jeszcze "wiernym" zabronić myśleć.


          Jak wytlumaczysz nawrócenia doroslych osob, które w dziecinstwie nie byly, jak
          to mowisz, indoktrynowane, bo rodzice nie przywiazywali wagi do kwestii wiary i
          religii?
          • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 13.08.04, 09:12
            > Jak wytlumaczysz nawrócenia doroslych osob, które w dziecinstwie nie byly, jak
            > to mowisz, indoktrynowane, bo rodzice nie przywiazywali wagi do kwestii wiary i religii?

            Wyjątki się zdarzają. Urazy fizyczne i psychiczne mogą prowadzić do poważnych zaburzeń.
            • agent88 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 13.08.04, 10:05
              kubus_2004 napisał:

              > > Jak wytlumaczysz nawrócenia doroslych osob, które w dziecinstwie nie byly
              > , jak
              > > to mowisz, indoktrynowane, bo rodzice nie przywiazywali wagi do kwestii w
              > iary i religii?
              >
              > Wyjątki się zdarzają. Urazy fizyczne i psychiczne mogą prowadzić do poważnych
              z
              > aburzeń.
              >

              dyskusja z Toba wydaje sie jalowa...
              Przeciez Ty z gory zakladasz, ze kazdy wierzący od dziecka jest zindoktrynowaną
              bezmyślną, pozbawioną rozsądku jednostką, a każdy, kto się nawrocil w doroslym
              zyciu musial miec jakis uraz i teraz miewa zaburzenia...


              • stephen_s Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 13.08.04, 10:48
                Dokładnie. Kubusiowi nie zależy na prawdziwej dyskusji, ale na tym, by móc
                pokrzyczeć na wierzących, jacy to są według niego głupi.

                I potem dziwi się, że nikt nie chce z nim rozmawiać...
                • kubus_2004 ŁADNY MI NIKT!! 13.08.04, 10:56
                  Nikt nie chce ze mną rozmawiać, powiadasz. Ciekawe. Ten wątek ma już 72 wpisy (no, mniej więcej połowa moja), a moje forum BEZ KATOCENZURY niedługo przełamie barierę tysiąca wypowiedzi. Nadal twierdzisz, że to nikt??? A może to duch święty?
                  • stephen_s Re: ŁADNY MI NIKT!! 13.08.04, 11:11
                    Mówiąc "nikt" miałem na myśli tych wszystkich "tchórzliwych" wierzących, na
                    których tak wszędzie narzekasz... :)
                    • kubus_2004 Re: ŁADNY MI NIKT!! 13.08.04, 11:16
                      Tchórzliwi faktycznie nie rozmawiają. Ale znalazło się kilkoro odważnych. Im gratuluję.
              • kubus_2004 Re: Dlaczego wierzący to tchórze? 13.08.04, 10:54
                Ja uważam tak, ty inaczej - jest pole do dyskusji. Gdybyśmy uważali jednakowo nie byłoby o czym dyskutować, nie?
            • Gość: Indy Re: Dlaczego wierzący to tchórze? IP: 80.51.255.* 13.08.04, 13:03
              > > Jak wytlumaczysz nawrócenia doroslych osob, które w dziecinstwie nie byly
              > , jak
              > > to mowisz, indoktrynowane, bo rodzice nie przywiazywali wagi do kwestii w
              > iary i religii?

              Ja to wytlumacze psychologicznym zabiegiem. Jak wszyscy sa chrzczeni, a ty nie
              jestes, to sie zastanawiasz dlaczego akurat ciebie nie ochrzcili. I ci ludzie
              chrzcza sie nie dlatego ze znalezli boga, ale dlatego ze chcieli wyrwac sie z
              ograniczenia... kurwa, dopiero wstalem i nie wytlumacze tego dobrze, jest to
              opisane w "Wywieranie wplywu na ludzi" Roberta Cialdiniego, mniej wiecej chodzi
              o to ze ktos nie chce miec cukierka. Ale nie moze go miec, to momentalnie chce
              go miec... ;]

              Indy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja