Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dyskutowa

08.08.04, 23:15
ć?

Jeśli tak, to niech to udowodni na moim forum bez cenzury: Kościół, religia (bez cenzury)

Tu proszę nie bluzgać.
    • Gość: Uki z Kanady Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: *.proxy.aol.com 09.08.04, 23:52
      Lubie czytac twoje wypowiedzi tu zadales dobre oytanie moze ja troche go
      zmienie jesli pozwolisz.Czy na forum ludzie potrafia kulturalnie dyskutowac???
      Wiesz chodzi mi o to,ze niektorzy zadaja pytania moim zdaniem ,kazdy ma prawo
      odpowiedziec tak jak mysli i teraz,gdy ktos przeczyta twoja odpowiedz /nie ta
      osoba co zadala pytanie/ i odpowiedz jest nie po jej mysli wowczas odpowiada
      nie pytajacemu tylko temu odpowiadajacemu w sposob nieraz ordynarny,ukazyjac
      przy okazji jej bledy itp,Ja uwazam,ze taka osoba jest bez
      kultury,zlosliwa,ktora w sposob ordynarny proboje "opluc"na forum
      czlowieka,ktorego nie zna .Moim zdaniem jezeli jest pytanie skup sie na tym
      pytaniu i odpowiedz na nie reszte zostaw ,po to jest forum,gdzie kazdy ma swoja
      opinie.Ja moge nie zgodzic sie np z twoja odpowiedzia to nie znaczy,ze mam ci
      ublizac i wyzywac.Napisales tak jak myslisz ,twoja sprawa to twoja odpowiedz
      czy nie mam troche racji?Jesli ktos zadaje wedlug mnie glupie pytanie ja mu
      odpowiadam glupio ale dla ciebie to pytanie brzmi inaczej i ty odpowiadasz mu
      inaczej dlatego mamy roznice zdan tak czy nie?Czy mozesz mi troche na to
      odpisac? Pozdrawiam ciebie serdecznie i przepraszam,ze "wladowalam"sie na twoj
      temat.
      • warka_strong Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk 10.08.04, 01:41
        Witaj!

        Mimo, iż nie ja jestem bezpośrednim adresatem Twojego pytania, ale pozwolę sobie
        wtrącić swoje "trzy grosze".

        Sądzę, iż przyczyna takiego stanu rzeczy nie do końca musi wynikać z "czystej
        złośliwości". Zdarza mi się uczestniczyć w dość ostrych sporach toczonych na
        forum "Kraj". To, co do tej pory tam widziałem pozwala mi na wysnucie
        przypuszczenia, że problem tkwi w braku znajomości zasad dyskusji. Dyskusji
        pojmowanej jako wymiana zdań, jako polemika. Istotnie, poprzez "odpowiadanie na
        odpowiedź" dochodzi do zagubienia pierwotnego pytania. Gdzieś w pewien "niebyt"
        odchodzi podstawowy temat dyskusji, a ona sama przeradza się w niepotrzebną
        wymianę "ciężkich argumentów".

        W swojej wypowiedzi piszesz:
        >Napisales tak jak myslisz ,twoja sprawa to twoja odpowiedz

        Z tym nie sposób się nie zgodzić. Problem jednak w tym, że ta zasada jest trudna
        do opanowania. Choć czasem jej niezrozumienie może skutkować toczoną równolegle
        do przebiegu wątku głównego ciekawą dyskusją.

        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: Uki do Warka Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: *.proxy.aol.com 10.08.04, 03:39
          Ciesze sie,ze mi odpisales zgadzam sie z toba i moze wyjasnie dlaczego tak
          wlasnie napisalam,jak wspomnialam mieszkam w Kanadzie a tu zycie rozni sie
          bardzo od zycia w Polsce i wlasnie tu jest tak ,jezeli cos powiesz lub zrobisz
          ktos chce to skorygowac ok nie obrazisz sie to jest pewne ale na ogol uslyszysz
          jest ok twoja odpowiedz,twoja sprawa itp.ja nie chce siebie usprawiedliwic nie
          niech mnie ktos poprawi ale niech mi nie ubliza w ordynarny sposob to mnie
          boli,uwazam ze nikt nie ma prawa ublizac wymiana zdan nie polega na wyzwiskach
          smiesza mnie osoby,ktore czuja sie obrazone na odpowiedz i piszac, pisza" nie
          pozdrawiam"to taka dziecinada mi sie wydaje albo" ty musisz byc bardzo brzydka
          i straszna" druga glupota co ma piernik do wiatraka jaka ja czy on czy on jest
          co za roznica jaki wyglad.Bylo zadane pytanie padla odpowiedz nie podoba ci sie
          odpisz ale nie wyzywaj tak ja mysle,czy zle?Jeszcze raz ciesze sie na twoja
          odpowiedz.Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: Jadwiga Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: *.lublin.mm.pl 10.08.04, 11:44
            Kulturalnie dyskutować potrafi katolik tolerancyjny. Walczący, nachalnie
            narzucający swoje poglądy i racje z miejsca działa odpychająco. Mimo ze jego
            celem jest werbowanie i nawracanie na "jedynie słuszną wiarę", to lekceważenie
            cudzych, indywidualnych przemyśleń i odmiennych przekonań nie daje żadnych
            szans na kulturalną, sensowna dyskusję.
            • kubus_2004 Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk 10.08.04, 12:43
              Dziękuję za potwierdzenie mych poglądów. Nie jestem sam.
    • Gość: Indy Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: 80.51.255.* 10.08.04, 13:32
      kulturalnie to moze i potrafi, ale napewno nie racjonalnie

      Indy
      www.milanese.republika.pl
      • ogolone_jajka Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk 11.08.04, 09:18
        > kulturalnie to moze i potrafi, ale napewno nie racjonalnie

        Co fakt, to fakt.
        • Gość: mafiozo Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 23:24
          Ale jak tu rozmawiac z kims kto nadaje sobie nick "ogolone jajka". Wierze, ze
          chcial byc oryginalny ale moim zdaniem to dziecinada. Jest tak duzo innych nazw
          ale ta ! Ja nawet uwazam, ze używanie takich nickow jest pozbawione dobrego
          smaku. Wolałbym aby tacy ludzie poszli sobie na forum sex. Tam sadze jest ich
          miejsce.
          • Gość: Indy Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: 80.51.255.* 12.08.04, 01:41
            a co, wkurzyla cie wypowiedz kolegi odnosnie boga i szukasz jakiejs zaczepki?
            przyczep sie do nicka... a uzywajac nicka mafiozo co chcesz wyrazic? ze
            popierasz grupy ludzi ktorzy przekupuja politykow, urzednikow, i wszystkie
            organy panstwa zeby moc spokojnie prowadzic nielegalne interesy? a tych ktorzy
            nie dadza sie przekupic to morduja..

            Indy
            • kubus_2004 Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk 12.08.04, 09:29
              I jeszcze pewnie to, że masz gruby kark i zajmujesz się stręczycielstwem oraz rozbojami.

              Człowieku (to do mafioza), jeśli oceniasz innego po przydomku, to powinieneś się leczyć.
              • Gość: mafiozo Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 09:55
                A czy Ty kogos oceniasz po wypowiedziach ? Idąc tym sladem także mozna
                stwierdzic ze nie mozna poznac do konca człowieka. A jednak rzucasz jakimis
                stwierdzeniami, pogladami. Widzisz ze mnie jest taki mafiozo, ktory chodzi w
                ciemnych okularach, zadaję sie z ukraincami i armenczykami. Ciekawe zas jak
                wyglada ten z ogolonymi jajkami. Moze tak własnie chodzi po ulicach, moze ma
                kompleksy na ich punkcie. Zas co do Ciebie to pokazują tu inni forumowicze, ze
                sam nie jestes bez winy i obrazajac innych otrzymujesz to co sam zasiewasz.
                • kubus_2004 Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk 12.08.04, 09:59
                  Ale jak ja widzę przydomek "mafiozo" to nic sobie nie myślę i nie oceniam dopóki nie przeczytam wypowiedzi. A ty od razu mnie zaszufladkowałeś.

                  A co do obrażania, to stephen jest przewrażliwiony, bo jedyną "obelgą" rzuconą pod adresem adminki było słowo "smarkula" oraz stwierdzenie, że chyba okres wpłynął na jej ocenę sytuacji.
                  Przyznasz, że niesamowicie chamskie!!! (???)
                  No ale stephen tego publicznie pewnie nie potwierdzi, bo wie że się zbłaźni. Cóz... tacy ludzie.
                  • Gość: mafiozo Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 10:36
                    A czy Ty jestes takze pod nickiem ogolone jajka ?
                    Do tamtego nicka pisalem swa wypowiedz. Z Toba zas o wierze, ktora poddajesz w
                    watpliwosc.
                • Gość: Indy Re: Czy walczący katolik potrafi kulturalnie dysk IP: 80.51.255.* 12.08.04, 12:04
                  >A czy Ty kogos oceniasz po wypowiedziach ?

                  1. Mozna ocenic kogos po nicku. Jak ktos daje sobie nicka "Glempu" czy "Ojciec
                  Rydzyk", to uwazam (moge sie mylic) ze taki czlowiek ma konkretny poglad na KK,
                  a do tego ma przynajmniej odrobine humoru. Jak ktos daje sobie nicka "Lewy
                  Cycek Pamely Anderson" czy "Ogolone Jajka" to uwazam (moge sie mylic) ze taki
                  czlowiek podpisuje sie tak moze kilka razy, nie zalezy mu zeby dluzej siedziec
                  na forum, i z takim nickiem sie specjalnie nie identyfikuje... Jak ktos ma
                  nicka "Indy", "Cthulhu", czy "Dark Jedi" to uwazam (moge sie mylic) ze jest
                  milosnikiem Indiany Jonesa, prozy Lovecrafta lub Gwiezdnych Wojen.. wtedy i tak
                  nic wiecej z nicka nie wymysli... chociaz na przyklad proza Lovecrafta jest
                  popularna wsrod srodowisk graczy RPG, wiec tez daje troche do myslenia...

                  2. Przeczytalem juz nicka. W powiedzmy sekundzie cos tam sobie pomyslalem... a
                  potem czytam wypowiedz, i to ona utworzy cala moja opinie o tej osobie. I jak
                  ktos sie nazywa "Wysypka Na Koszu Na Smieci" i napisze cos madrego, a ktos
                  inny "Piotr" i napisze durnoty to jednak nie nick wplynie u mnie na myslenie o
                  tej osobie

                  > Idąc tym sladem także mozna
                  > stwierdzic ze nie mozna poznac do konca człowieka. A jednak rzucasz jakimis
                  > stwierdzeniami, pogladami.

                  No no, uwazasz ze mozna poznac do konca czlowieka? Na dodatek przez Internet?


                  > Widzisz ze mnie jest taki mafiozo, ktory chodzi w
                  > ciemnych okularach, zadaję sie z ukraincami i armenczykami. Ciekawe zas jak
                  > wyglada ten z ogolonymi jajkami. Moze tak własnie chodzi po ulicach, moze ma
                  > kompleksy na ich punkcie.

                  No to taki z ciebie mafiozo jak z kolegi sa Ogolone Jajka a ze mnie jest
                  Indiana Jones... wiec o co chodzi?


                  Indy
                  www.milanese.republika.pl
    • Gość: wojtek Re: nie jestem walczącym katolikiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 00:07
      tak do końca nie wiem jeszcze, czy jestem wierzącym - ale zdradź mi jedno:
      chcesz dyskutować, a np. nie chciałes dalej dyskutować ze mną na innym wątku
      n/t wiary, wybrałeś przepychanki z innymi, z twoimi "forumowymi" wrogami ?

      Link dla przypomnienia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=14726619&a=14800575
      • kubus_2004 Re: nie jestem walczącym katolikiem, 12.08.04, 09:31
        Umknęło mi to. Już jest odpowiedź.
        • Gość: wojtek Re: nie jestem walczącym katolikiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:15
          Gdzie się przyznajesz, że nie potrafisz spokojnie dyskutować na temat wiary i
          religii - poddajesz się ?:)
          • Gość: Jadwiga Re: nie jestem walczącym katolikiem, IP: *.lublin.mm.pl 12.08.04, 12:34
            Czy jesteś wierzacym katolikiem? Co Ci dają zbiorowe modły, których treścią
            (formą) jest powtarzane takie same , krótkie zdanie pomnożone przez
            wielokrotność ziarenek różańca. Mnie ten monotonny dźwięk kojarzy się z
            hinduskimi mandrami służącymi medytacji. Na razie wystarczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja