zuta
09.08.04, 11:14
Nie wiem, gdzie pasuje taki wątek, ale muszę się komuś poskarżyć.
Ten rok to dla mnie czas reklamacji, których nie znoszę. Ciągle coś trafiam
felernego. Najpierw buty (2 x). Teraz w księgarni internetowej Merlin.
Super. Ale w cudzysłowie.
W pierwszej paczce była płyta CD z pękniętą okładką (odżałowałam, choć to
miało być na prezent i dokupiłam nową okładkę, co tam), a do tego zamiast
płyty CD przyszła KASETA z dwoma felernymi nagraniami. To reklamowałam, Merlin
wszystko niby cacy załatwił. Mieli przysłać DOBRĄ PŁYTĘ CD.
Dzisiaj odebrałam paczkę, dopłacając 2 zł z groszami za różnicę m-dzy płytą a
kasetą. Co tam. Tyle, że potem otwieram, a w środku sama okładka i faktura BEZ
PŁYTY.
Bezsens. Nic tylko się rozbeczeć.
I pomyśleć, że namierzałam się na kupno aparatu fot. w Internecie - "świetnie"
by było, gdyby przysłali mi sam pokrowiec.