Gość: nienormalna?
IP: 213.241.28.*
10.08.04, 14:54
Pytanie do dziewczyn: czy macie podobne dylematy? Ja jestem młodą koobietą i
nie przepadam za dziećmi. Nie to ze ich jakoś szczególnie nie lubię -
szczególnie jak są starsze i można z nimi porozmawiać. Ale mniejsze... W
ogóle nie czuję klimatu zaglądania do wózków i gaworzenia do nich. Mam
wrazenie, ze nie mam z nimi żadnego kontaktu. nudzą mnie po prostu. A
dodatkowo drażnia mnie mamy, które nie widzą świata poza swoją pociechą i
cały czas koło nich skaczą, a co więcej wymagają tego również od innych.
Tylko, ze nie wszysce mają na to ochotę. I nawet jak lubisz dziecko, to
chwile się nim pozajmusz i tyle. Potem masz ochotę porozmawiać o innych
rzeczach. Oczywiście mam kaca moralnego bo jako kobieta powinnam zapewne
przejawiać żywsze zainteresowanie ta dziedziną życia. Tylko, że przecież nie
będę się zmuszać bo efekty takie zmuszania się są załosne.
czy ktoś ma podobne doświadczenia?