Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kierowca

02.01.14, 20:09
stwarzający na drodze potencjalne zagrożenie, czy cisnący na pedał gazu?

Rozumiem, że każdy z was, kto rzuca gromy na tego faceta i jednocześnie prowadząc auto beztrosko przekracza limit prędkości, myśli o sobie w ten sam sposób?

Liczby: nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków, 90% powodują trzeźwi.

*Dziewulski przed chwilą w FpF
    • karkoszak Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 20:15
      Samochód to jedyne miejsce gdzie Polak ma poczucie, że nad czymś panuje. Odkąd na ulicach są samochody, nie wychodzą na nie tłumy. Samochodów nie ma tylko pani w mocherze i prezes i ci sporo chodzą. Im bardziej Polak dociśnięty , tym bardziej dociśnięty pedał gazu.
      • a74-7 Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 20:17
        karkoszak napisał:

        > Samochód to jedyne miejsce gdzie Polak ma poczucie, że nad czymś panuje. Odkąd
        > na ulicach są samochody, nie wychodzą na nie tłumy. Samochodów nie ma tylko pan
        > i w mocherze i prezes i ci sporo chodzą. Im bardziej Polak dociśnięty , tym bar
        > dziej dociśnięty pedał gazu.

        I love ya !
      • 1tobi Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 07:47
        Słowa "bydlak" użył p. Jaki z SP nie przeszkadza mu notoryczne przekraczanie prędkości przez kolegę Kurskiego( stanu trzeźwości nie sposób sprawdzić ; immunitet) denerwują go tłumaczenia pijanych kierowców (że batonik, że impreza tydzień temu) nie wiem dlaczego bełkot kolegi Dorna w sejmie (czyli w pracy) nie wywołuje takich samych emocji u niego. Albo wiem , chodzi o to że bydlakami są tylko nie znani mu osobiście ludzie . To dla nich jest przestrzeganie zasad prawa i przyzwoitości.
      • snajper55 Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 08.01.14, 01:42
        karkoszak napisał:

        > Samochodów nie ma tylko pani w mocherze i prezes i ci sporo chodzą.

        Prezes nie chodzi. Prezes jest wożony.

        S.
    • hummer Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 20:18
      indeed44 napisał:

      > Liczby: nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków, 90% powoduj
      > ą trzeźwi.

      A pijani popełniają 10% wypadków.
      • indeed4 Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 22:31
        10+10=20 trochę mało, a gdzie podziałeś resztę?
        • hummer Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 22:39
          indeed4 napisał:

          > 10+10=20 trochę mało, a gdzie podziałeś resztę?

          90% procent zdarzeń powodują trzeźwi. OK. Ale Trzeźwi stanowią 99.9999999999999999% jeżdżących. Z tego wynika, że nietrzeźwy stanowi zwielokrotnione zagrożenie.
          • mn7 Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 22:43
            Przerysowałeś , bo na pewno nie tyle, więcej jednak, niz 90% więc korelacja między nietrzeźwością a powodowaniem wypadków jest bezdyskusyjna.
          • indeed4 Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 22:50
            "do prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu przyznało się 16% polskich kierowców" (link)

            • mn7 Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 22:52
              I te 16% zza każdym razemprowadzi w takim stanie?
              Jest oczywiste, że odsetek nietrzeźwych kierowców jest znacznie niższy, niż 10%.
              • indeed4 Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 22:54
                mam inne zdanie
                • mn7 Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 22:56
                  To nie jest kwestia czyjegokolwiek zdania. Możesz tez mieć zdanie, że ziemia jest płąska ale nie będzie od tego płaska.
                  • indeed4 Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 02.01.14, 23:00
                    Niestety, zostaniemy przy swoich stanowiskach. Sorry...
              • spokojny.zenek Re: Co dziesiąty kierowca nie jest pijany 04.01.14, 12:59
                Ok. 0,5% kontrolowanych czyli w praktyce dobrze poniżej 0,5% ogółu. A aż 10% wypadków. O czym tu dyskutować?
      • snajper55 90% kierowców to nietrzeźwi??? /nt 08.01.14, 01:43
        S.
    • szwampuch58 Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 20:18
      nietrzeźwy kierowca cisnący na pedał gazu,zdecydowanie ten
    • aniechto.only Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 20:20
      Kurski ,ty morderco!

      indeed44 napisał:

      > stwarzający na drodze potencjalne zagrożenie, czy cisnący na pedał gazu?
      • indeed4 Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 22:38
        żeby to tylko Kurski, sprawdźcie sobie ile mamy tego w Sejmie...

        www.google.pl/#q=przekroczy%C5%82+pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87+pose%C5%82+
    • m.c.hrabia Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 20:21
      motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/na_drogach/news/pijany-biskup-za-kierownica-teraz-chce-skorzystac-z-pomocy,1855132,1612
    • wi_kr Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 20:22
      Trochę jest w tym prawdy. Ja mieszkałem w Niemczech połowe swojego życia. Przed paroma laty w Niemczech było karane za jazdę pod wpływem alkoholu, powyżej 1,5 promila. Obecnie jest 0,5 promila. Ale za spowodowanie wypadku powyżej normy było ostro karane. To nauczyło mnie że gdy jechałem po dwóch albo trzech piwkach jechałem bardzo wolno. Po powrocie do Polski boję się jechać nawet na rowerze po 15 kropelkach na rowerze. Za takie przestępstwo byłem zatrzymany przez policję na ponad pół godziny w celu dalszych testów.
      • ayran Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 22:20
        Nie wiem, kiedyś ty w tych Niemczech mieszkał, ale owo 1,5 promila to czasy, których nie pamiętają najstarsi ludzie (Republika Weimarska, a może nawet przed pierwszą wojną).
        Ja po raz pierwszy byłem w Niemczech (wówczas zachodnich) w 1985 roku i wtedy, od wielu już lat, dozwolonym poziomem było 0,8 promila.
        Jakiejś elementarnej prawdy należałoby się trzymać.
        • ayran sprostowanie 02.01.14, 22:26
          Faktycznie - przepis o 1,5 promila to 1953 rok.
          • mn7 Re: sprostowanie 02.01.14, 22:29
            Czyli 60 to ein paarJahre.
          • wi_kr Re: sprostowanie 04.01.14, 10:00
            ayran napisał:

            > Faktycznie - przepis o 1,5 promila to 1953 rok.

            Tak w tym roku wprowadzono ograniczenie do 1.5 promila, a obniżono go w latach 80 do 0.5 promila
        • wi_kr Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 15:21
          ayran napisał:

          > Nie wiem, kiedyś ty w tych Niemczech mieszkał, ale owo 1,5 promila to czasy, kt
          > órych nie pamiętają najstarsi ludzie (Republika Weimarska, a może nawet przed p
          > ierwszą wojną).
          > Ja po raz pierwszy byłem w Niemczech (wówczas zachodnich) w 1985 roku i wtedy,
          > od wielu już lat, dozwolonym poziomem było 0,8 promila.
          > Jakiejś elementarnej prawdy należałoby się trzymać.

          Oj debilu jeżeli nie wiesz to to dokładnie poczytaj.
          • ave.duce Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 18:46
            wi_kr napisał:

            > Oj debilu

            Nie oceniaj się tak surowo... po prostu czytaj posty w wątku, zanim coś napiszesz.

            ps. forum.gazeta.pl/forum/w,28,148791155,148793929,sprostowanie.html
    • dystans4 Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 20:58
      Żygolak.
    • kropkai Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 22:09
      Czyli wg Dziewulskiego / i nie tylko/ największym bydlakiem jest Kurski.
    • hordol błedna metodologia 02.01.14, 22:52
      pijany ma o wiele większe prawdopodobieństwo spowodowania wypadku niż trzezwy.
      jako że większość kierowców jezdzi jednak (na szczęscie) trzezwa to w liczbach bezwzględnych ilość wypadków przez nich spowodowanych jest większa.
      • indeed4 Re: błedna metodologia 02.01.14, 23:04
        > jako że większość kierowców jezdzi jednak (na szczęscie) trzezwa

        No nie wiem, różnie to bywa (link w wątku wyżej)
        • hordol Re: błedna metodologia 02.01.14, 23:13
          ok. wobec tego inaczej
          100 kierowców pijanych i 100 trzezwych przejezdza po 100 km w podobnych warunkach drogowych
          w której grupie będzie większe prawdopodobieństwo wypadku?
          • indeed4 Re: błedna metodologia 02.01.14, 23:22
            Hordol, statystki masz wyżej - ok. 10-16% (w linku jest info, że w rzeczywistości ta liczba jest dużo wyższa) kierowców przyznaje sie do jazdy pod wpływem i mniej więcej taki właśnie jest odsetek powodowanych przez nich wypadków. Czego tu można nie rozumieć?
            • hordol Re: błedna metodologia 02.01.14, 23:55
              to ze 16% kierowców przyznało się do jazdy po pijanemu nie znaczy że tej chwili
              ( jak i w kazdej innej) 16% kierowców jadących po polskich drogach jest na bańce

              jak sobie przypominam w niedawnym totalnym kotle policyjnym chyba pod szczecinem przebadano alkomatem kilkustet kieroców z tego kilku było"pod wpływem"
              • indeed4 Re: błedna metodologia 03.01.14, 00:08
                Sorry, ale nie mam czasu ani ochoty na spory o dwa procenty w tą czy inną stronę.

                Spróbuj ze zrozumieniem przeczytać to, o czym piszę - 90% wszystkich wypadków powodują nie pijani, ale trzeźwi.

                Dobranoc.
                • hordol Re: błedna metodologia 03.01.14, 00:12
                  sorry ale interpretacja pewnych wyników statystycznych nie jest taka prosta jak ci się wydaje.
                  choć też i nie aż tak trudna.
                  • indeed4 Re: błedna metodologia 03.01.14, 00:21
                    Owszem, nie jest trudna. Próbuj! Na pewno ci się uda.
                    • indeed4 Lektura obowiązkowa: 03.01.14, 00:23
                      forsal.pl/artykuly/731369,glowna-przyczyna-wypadkow-to-nadmierna-predkosc-nie-jazda-po-pijanemu.html

                      EOT.
                      • sverir Re: Lektura obowiązkowa: 03.01.14, 07:36
                        Interesujące, ale naiwne.

                        Nietrzeźwość sama w sobie nie jest przyczyną żadnego wypadku, nawet tego co 18. Przyczyną może być nadmierna prędkość, nieprawidłowe wykonanie manewru, nieustąpienie pierwszeństwa, itd., zaś przyczyną tych błędów może być właśnie nietrzeźwość, brawura, brak umiejętności, itd. Żeby bronić pijących kierowców, należałoby raczej przedstawić dane, ilu z nich w ogóle jeździ pijanych (nie ilu zdarzyło się jeździć pod wpływem).

            • hordol inne porównania 03.01.14, 00:00
              praktycznie prawie kazdy człowik kiedys przechodził biegunkę co nie znaczy że w danej chwili wszyscy ludzie mają rozwolnienie
    • sverir Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 23:08
      I jedni, i drudzy są niebezpieczni. Trzeba jednak pamiętać, że ani nietrzeźwość, ani przekroczenie prędkości same w sobie nie są przyczyną wypadków czy kolizji.
      • indeed4 Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 23:42
        > ani nietrzeźwość, ani przekroczenie prędkości same w sobie nie są przyczyną wypadków
        > czy kolizji.

        Obawiam się, że (zazwyczaj w kombinacji z innymi czynnikami) przekroczenie prędkości jednak jest. Badania pokazują, że jesteśmy nacją, która lubi dać gazu.

        motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/szok-polacy-jezdza-najszybciej-na-swiecie,1871883,324
        • sverir Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 07:45
          > Obawiam się, że (zazwyczaj w kombinacji z innymi czynnikami) przekroczenie prędkości
          > jednak jest.

          Obawiam się, że nie zazwyczaj, ale zawsze. "Zazwyczaj" można odnieść do niedostosowania prędkości do warunków ruchu, ale w przypadku przekroczenia prędkości, to tylko złamanie przepisu. Zwiększenie granic w mieście do 120 nie spowoduje, że jazda 110 będzie bezpieczniejsza niż przy limicie 50, prawda?
          • jureek Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 10:43
            sverir napisał:

            > Obawiam się, że nie zazwyczaj, ale zawsze. "Zazwyczaj" można odnieść do niedost
            > osowania prędkości do warunków ruchu, ale w przypadku przekroczenia prędkości,
            > to tylko złamanie przepisu. Zwiększenie granic w mieście do 120 nie spowoduje,
            > że jazda 110 będzie bezpieczniejsza niż przy limicie 50, prawda?

            Owszem. Jazda po tej samej drodze z prędkością 110 kmh jest bezpieczniejsza, jeśli na drodze tej obowiązuje limit 120 niż gdyby obowiązywał na niej limit 50.
            Jura

            • sverir Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 10:52
              > Owszem. Jazda po tej samej drodze z prędkością 110 kmh jest bezpieczniejsza, jeśli na
              > drodze tej obowiązuje limit 120 niż gdyby obowiązywał na niej limit 50.

              Rozumiem. Znaki spowodują, że kierowca przy 110 przestanie tracić panowanie nad kierownicą. W jakie jeszcze gusła wierzysz?
              • jureek Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 12:26
                sverir napisał:

                > Rozumiem. Znaki spowodują, że kierowca przy 110 przestanie tracić panowanie nad
                > kierownicą. W jakie jeszcze gusła wierzysz?

                Źle rozumiesz. No i widzę, że w typowy dla liberałów sposób, uwzględniasz tylko siebie.
                Jura
    • x2468 Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 02.01.14, 23:14
      Taki pijak jak ty.
    • indeed4 Na koniec puenta: 03.01.14, 00:19
      "Każdy, kto przekracza prędkość też jest potencjalnym mordercą na drodze. No, ale to lubi każdy, to nie ma tematu"

      twitter.com/MarekKacprzak/status/418778648640880640

      Po reakcji piszących w wątku (zwarty front obrony potencjalnych trzeźwych morderców) widzę, że trafione w 10-tkę.
      • wiosnaludzikow Re: Na koniec puenta: 03.01.14, 06:27
        indeed4 napisał:

        > "Każdy, kto przekracza prędkość też jest potencjalnym mordercą na drodze. No, a
        > le to lubi każdy, to nie ma tematu"
        >
        > twitter.com/MarekKacprzak/status/418778648640880640
        >
        > Po reakcji piszących w wątku (zwarty front obrony potencjalnych trzeźwych morde
        > rców) widzę, że trafione w 10-tkę.
        Interesująca, logiczna i trafna jest Twoja opinia na ten temat.
        Obłuda jest w tym temacie rekordowa.
        • taziuta Re: Na koniec puenta: 03.01.14, 07:56
          wiosnaludzikow napisał:

          > Interesująca, logiczna i trafna jest Twoja opinia na ten temat.
          > Obłuda jest w tym temacie rekordowa.

          Obłuda to immanentna cecha katolika, a jest nas ponoć aż 95% takich...
          • wiosnaludzikow Re: Na koniec puenta: 03.01.14, 08:00
            taziuta napisał:
            > Obłuda to immanentna cecha katolika, a jest nas ponoć aż 95% takich...
            Może i cos w tym jest ale trochę jednak przesadzasz.
            Obserwując życie polityczne wynikałoby z tego, że Kalisz, Miller, Kwaśniewski to katolicy :)
            • taziuta Re: Na koniec puenta: 03.01.14, 08:35
              wiosnaludzikow napisał:

              > taziuta napisał:
              > > Obłuda to immanentna cecha katolika, a jest nas ponoć aż 95% takich...
              > Może i cos w tym jest ale trochę jednak przesadzasz.

              > Obserwując życie polityczne wynikałoby z tego, że Kalisz, Miller, Kwaśniewski to katolicy
              > :)

              A czy ja mówię, że tylko katolicy są obłudni? Jest to również cecha polityków, szczególnie chcących zaistnieć/odnieść sukces w obłudnym społeczeństwie... :/
              • wiosnaludzikow Re: Na koniec puenta: 04.01.14, 06:01
                taziuta napisał:

                > wiosnaludzikow napisał:
                >
                > > taziuta napisał:
                > > > Obłuda to immanentna cecha katolika, a jest nas ponoć aż 95% takich
                > A czy ja mówię, że tylko katolicy są obłudni? Jest to również cecha polityków,
                > szczególnie chcących zaistnieć/odnieść sukces w obłudnym społeczeństwie... :/
                Tak mówisz. Napisałaś tylko o katolikach.
      • tw_wielgus Re: Na koniec puenta: 03.01.14, 09:35
        Błąd w rozumowaniu. Ten facet w Łodzi, który zabił ciężarną, nie przekroczył dopuszczalnej prędkości, toteż należy przyjąć i trzymać się twierdzenia, iż każdy kto wsiada za kierownicę jest potencjalnym mordercą bez względu na stan w jakim się znajduje.
        Wniosek: należy znieść zakaz prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.


        indeed4 napisał:

        > "Każdy, kto przekracza prędkość też jest potencjalnym mordercą na drodze. No, a
        > le to lubi każdy, to nie ma tematu"
        >
        > twitter.com/MarekKacprzak/status/418778648640880640
        >
        > Po reakcji piszących w wątku (zwarty front obrony potencjalnych trzeźwych morde
        > rców) widzę, że trafione w 10-tkę.
        • dystans4 Re: Na koniec puenta: 03.01.14, 11:16
          Mój wniosek jest bardziej logiczny:
          wprowadzić zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w ogólności.
          Uzasadnienie: i trzeźwi, i nietrzeźwi powodują wypadki drogowe.

          Proponuję także przeprowadzić gruntowne badania przy użyciu także innych kryteriów, np. zbadać czy blondyni (to samo bruneci) powodują wypadki...
          To może być trop.
      • hummer Re: Na koniec puenta: 05.01.14, 00:18
        Każdy poruszający się jest potencjalnym zabójcą.
        Problem w tym, ze pijakom zdarza się to wielekroć częściej.
        Ty tez możesz zabić. Choćbyś wracał od komunii.
    • zgred-zisko Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 06:59
      Zapomina się jeszcze o jednym. Zgodnie z zeznaniami pani, która towarzyszyła kierowcy, młodzi się kłócili! Kłótnia w samochodzie to rodzaj wspólnej modlitwy o wypadek. Nie ma na ten temat statystyk ale pisanie SMS-ów w czasie prowadzenia auta, to pestka wobec kłótni.
    • tw_wielgus Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 03.01.14, 09:30
      Największe zagrożenie stawzają bezmyślni kierowcy. A do tej grupy zaliczam pijanych.
      Żeby podana przez Ciebie statystyka (Liczby: nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków, 90% powoduj
      > ą trzeźwi.) była prawdziwa musielibyśmy ją właściwie wyważyć. Tak jest tylko czystą jak Dziewica Orleańska demagogią.


      indeed44 napisał:

      > stwarzający na drodze potencjalne zagrożenie, czy cisnący na pedał gazu?
      >
      > Rozumiem, że każdy z was, kto rzuca gromy na tego faceta i jednocześnie prowadz
      > ąc auto beztrosko przekracza limit prędkości, myśli o sobie w ten sam sposób?
      >
      > Liczby: nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków, 90% powoduj
      > ą trzeźwi.
      >
      > *Dziewulski przed chwilą w FpF
      • indeed4 Miłego dnia, Wielgus ;-) 03.01.14, 09:38
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,148791155,148795597,Lektura_obowiazkowa_.html
        • tw_wielgus Re: Miłego dnia, Indeed. 03.01.14, 10:32
          Przeczytaj jeszcze raz zlinkowany artykuł i zwróć uwagę na metodologię. Zresztą parę razy już Ci w tym wątku inne osoby próbowały to uświadomić.
          • indeed4 Nie widzę takiej potrzeby, Wielgus. 03.01.14, 10:40
            Nie zauważyłem żadnych błędów w linkowanym artykule, ale jeśli znasz się na tym lepiej niż KGP to oczywiście chętnie Cię wysłucham.



            • indeed4 Główna przyczyna wypadków to nadmierna prędkość 03.01.14, 10:43
              nie jazda po pijanemu

              Tylko w co 18. wypadku brał udział nietrzeźwy kierowca – wynika z danych Komendy Głównej Policji. To nie alkohol jest główną przyczyną śmierci na drogach.

              forsal.pl/artykuly/731369,glowna-przyczyna-wypadkow-to-nadmierna-predkosc-nie-jazda-po-pijanemu.html

              To dla przypomnienia wszystkim, o czym mówimy.
            • sverir Re: Nie widzę takiej potrzeby, Wielgus. 03.01.14, 10:53
              > Nie zauważyłem żadnych błędów w linkowanym artykule, ale jeśli znasz się na tym
              > lepiej niż KGP to oczywiście chętnie Cię wysłucham.

              To zajrzyj do statystyk przyczyn wypadków, tych robionych przez KGP. W ogóle nie będzie tam nietrzeźwości kierowców. A wiesz dlaczego? Bo promile nie powodują wypadków w ogóle.
              • indeed4 "To wcale nie pijani kierowcy zabijają na drogach 03.01.14, 10:56
                najwięcej osób.

                Eksperci twierdzą, że od jazdy na "podwójnym gazie" zdecydowanie bardziej niebezpieczna jest brawura, pośpiech i brak umiejętności"

                natemat.pl/79179,wcale-nie-alkohol-wedle-statystyk-to-nie-pijani-kierowcy-zabijaja-na-drogach-najwiecej-osob-kto-wiec-jest-winien

                Nio, może i masz rację...
            • tw_wielgus Re: Nie widzę takiej potrzeby, Wielgus. 03.01.14, 11:05
              Żeby sprawdzić prawdziwość postawionej tezy należy przeprowadzić badanie na takiej samej próbce. Bezwzględnie na liczbach rzeczywiście jest tak, że większość wypadków powodują kierowcy trzeźwi. Zarzut niedostosowania prędkości jest częstą bo zawsze praawdziwą przyczyną wypadku ( dlatego najczęściej występuje w raportach a co za tym idzie w statystykach). Tak będzie gdy np. spowodujesz kolizję jadąc 20 km/h a przed maskę Ci wjedzie rowerzysta poruszajacy się drogą z pierwszeństwem przejazdu.
              Ten bzdurny tytuł sgeruje, że podpici kierowcy jeżdżą bezpieczniej ( no bo skoro powodują mniej wypadków...) a to akurat nie ma nic wspólnego z prawdą.
              • indeed4 Re: Nie widzę takiej potrzeby, Wielgus. 03.01.14, 11:26
                Tytuł nic nie sugeruje, tytuł mówi jasno, że główną przyczyna wypadków jest nadmierna prędkość, a nie jazda po pijanemu.

                Nie przeszkadzajcie sobie, śmiało możecie rozmydlać baaardzo niewygodny temat dalej :-)
    • ukos Bez demagogii 03.01.14, 11:36
      indeed44 napisał:

      > nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków,
      > 90% powodują trzeźwi.

      Nietrzeźwi stanowią dużo mniej niż 10% kierowców, czyli powodując 10% wypadków okazują się bardzo niebezpieczni, zasługują więc na szczególne ostre traktowanie. Lekkomyślność rodziców jest przyczyną znacznie większej liczby zgonów niemowląt niż pobicie przez zwyrodnialców, ale to dla tych drugich często nie znajduje się słów potępienia.
      To nie znaczy, że nie należy karać za przekraczanie dopuszczalnej prędkości, której regulacja, nawet absurdalna, sugeruje jednak kierowcom spodziewaną prędkość współużytkowników drogi.
      • indeed4 Jasne, jasne. 03.01.14, 12:07
        Trzeźwi co roku zabijają na drogach 4.000 osób, nietrzeźwi 400, ale co tam - zajmujmy się wyłącznie "pijanymi bydlakami za kółkiem".

        "Wciąż problemem są kierujący w stanie nietrzeźwości. Jadąc "na podwójnym gazie" spowodowali 3893 wypadków drogowych, w których zginęło 450 osób (10,7% wszystkich ofiar śmiertelnych)." (link)

        Sprawca katastrofy kolejowej pod Szczekocinami też był nietrzeźwy, n'est ce pas? Ot, "moralność" naszego niezwykle skrupulatnie przestrzegającego przepisów i ostrożnie jeżdżącego wzorowego społeczeństwa...
        • asteroidalny Pelasia przestań filozofować! 03.01.14, 12:27
          Przyjmując, że średnio co 180 kontrolowany ( wg policyjnych statystyk kontroli ) kierowca za kierownicą jest pod wpływem C2H5OH, to mnożąc 400 x 180 = 72 000 ! Gdyby każdy kierujący był nawalony, to ofiar byłoby właśnie tyle.
          Capito?
        • spokojny.zenek Re: Jasne, jasne. 04.01.14, 12:58
          Skoro ok. 0,5% kierujących jest nietrzeźwych ale powodują oni 10% wypadków, to wnioski są chyba oczywiste?
          • indeed4 Liczcie, liczcie. 08.01.14, 01:50
            obstawiam, że za jakieś 2-3 lata zrozumiecie, jakimi jesteście gamoniami zestawiając procentowe (dzienne!) statystyki z liczbą wypadków, które miały miejsce w ciągu całego roku.

            Przypominam - do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu przyznaje się 16% kierowców (jak znam życie ten odsetek jest co najmniej 2-krotnie większy)
            • sverir Re: Liczcie, liczcie. 08.01.14, 08:52
              > Przypominam - do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu przyznaje się 16%
              > kierowców

              Nie pod wpływem, tylko po spożyciu alkoholu. W tych "16% (jak znam życie ten odsetek jest co najmniej 2-krotnie większy)" są też i tacy, którzy walną sobie piwo. Jak znam życie, stanowią większość tego odsetka.
              • spokojny.zenek Re: Liczcie, liczcie. 08.01.14, 09:47
                Ciekawe co robił przez kilkanaście lat w szkole osobnik,który informację o 16% przyznajacych się rozumie tak, że w kazdej chwili 16% pojazdów jest kierowanych przez nietrzeźwego kierowcę. Przecież to jakieś jaja...

                Przypomina się informacja jednej z gazet przed laty, że w czasach PRL tajnymi współpracownikami było 37% osób z wyższym wykształceniem w Polsce. Tak żurnalista zorumiał infomację, że WŚRÓD TW 37% miało wyższe wykształcenie.
              • indeed4 Tu sobie policz swoje "piwko" 08.01.14, 10:28
                alkomaty.biz/index.php

                pamiętając rzecz jasna o tym:

                "średnie spożycie jednorazowe piwa dla mężczyzn wynosi 1,5 litra - tj. 3 duże puszki, a dla kobiet 0,33 litra - jedna mała puszka" (link)

                Zmieniam zdanie - nie 2, a co najmniej 10 lat trzeba, żeby geniusze z FK załapały, że brakuje im piątej klepki, kiedy zestawiają procentowy udział nietrzeżwych w ruchu drogowym, który dotyczy "danej chwili" (yhym, a ile trwa ta chwila?!) ze statystykami wypadkowości, które nie dotyczą "danej chwili" tylko zsumowanej, ogólnej liczby wypadków w ciągu roku :-)))
                • sverir Re: Tu sobie policz swoje "piwko" 08.01.14, 10:34
                  W podanym przez ciebie linku wyraźnie jest napisane, że 16% przyznaje się do prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu. Jeżeli podważasz teraz dane zawarte pod tym linkiem, to po jaki ch... go wklejasz i się na niego powołujesz w dyskusji? Schizofrenia?
                  • indeed4 Re: Tu sobie policz swoje "piwko" 08.01.14, 10:37
                    Yhym. A kto podważa i w którym miejscu? :-)))
                    • sverir Re: Tu sobie policz swoje "piwko" 08.01.14, 10:41
                      > Yhym. A kto podważa i w którym miejscu? :-)))

                      :))))))))
                      • indeed4 Re: Tu sobie policz swoje "piwko" 08.01.14, 10:59
                        No i jaka jest różnica pomiędzy tym 0,5% a 16%?! Oto pytanie, nad którym od tygodnia głowią się forumowe tytany intelektu ... :-)))

                        Dobra, muszę znikać do swoich obowiązków - wpadnę po południu sprawdzić, czy moje ulubione FK już zrozumiało, gdzie popełniło błąd.

                        Narka.
                        • spokojny.zenek Re: Tu sobie policz swoje "piwko" 08.01.14, 11:03
                          indeed4 napisał:

                          > No i jaka jest różnica pomiędzy tym 0,5% a 16%?

                          Taka, że jeśli 16% sie przyznaje, że kiedykolwiek, to nie znaczy to, że 16% zawsze. Tu nie ma nic do "zastanawiania się", wystarczy umiejętnośc myślenia.
                          • indeed4 Nie, nie zawsze. 08.01.14, 11:13
                            najwyżej 2 razy w roku! Zenobiusz spokojny robił własne badania, więc o tym wie.

                            Uwielbiam FK :-)))

                            Bye.
                            • spokojny.zenek Re: Nie, nie zawsze. 08.01.14, 11:55
                              O czymś takie jak metodologia badań społecznych słyszał? Nigdy?
                              Ano właśnie - to widać...

                              Skoro co dwusetny skontrolowany kierowca jest nietrzeźwy to jak można oszacować (oszacować!) odetek nietrzeźwych kierowców w całym ruchu drogowym? Dokładnie tyle? Nieco mniej? Nieco więcej? Może 16%?

                              Nie dość że sobie nie zdajesz sprawy z tego, jak bardzo mało wiesz i rozumiesz, to chyba rzeczywiście wydaje ci się, że to właśnie ty jesteś szczególnie błyskotliwy :-)))
              • indeed4 Link: 08.01.14, 10:30
                alkomaty.biz/wirtualny-alkomat
    • indeed4 Tak polski kierowca wypada na tle świata 03.01.14, 13:06
      motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/szok-polacy-jezdza-najszybciej-na-swiecie,1871883,324


      Mamy na drogach najwięcej pijanych? Otóż nie - najwięcej mamy kierowców przekraczających prędkość i łamiących przepisy, dlatego właśnie przodujemy w liczbie śmiertelnych wypadków (2x wyższy wskaźnik niż średnia UE)

      "- Nadmierna prędkość jest przyczyną 43 proc. wypadków, w których są ofiary śmiertelne. Prędkość jest więc dziś największym problemem na polskich drogach - powiedział minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki"

      msw.gov.pl/pl/aktualnosci/10529,Program-poprawy-bezpieczenstwa-na-polskich-drogach.html
      • kylax1 Ja też dynamicznie jeżdżę. 03.01.14, 14:06
        Cóż, nie będę kłamał, że generalnie zawsze jeżdżę powyżej ograniczeń. Czasem nawet znacznie :)
    • jola.iza1 Re: bydlakiem* - nietrzeźwy kierowca 03.01.14, 16:02
      Ten drugi, to przestępca.drogowy
    • olejpis Cojest większym swietem: BozeNarodzenie czy Wielka 03.01.14, 18:28
      ???
    • xystos Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 04.01.14, 10:04
      osoba ktora swiadomie pije alkohol i puzniej
      prowadzi samochod/motocykl w chwili "wypadku"
      jest przestepca,jezeli sa ofiary smiertelne jest
      morderca (nie zabojca) i powinno sie takich publicznie wieszac
      narzedzie zbrodni nalezy skonfiskowac !


      takiego prawa pragna Polacy !
      ZEN
      • xystos Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 04.01.14, 10:07
        kierowca zabil ? pijany jak Polak ?
        • hamerykano Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 04.01.14, 16:34
          nie, jak kibucnik w pasche.
      • hamerykano Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 04.01.14, 16:36
        Polacy piszą po polsku.
        Ty jesteś lekko zapuźnionym folksem.
    • mariner4 Nie ma usprawiedliwienia dla jadących pod wpływem, 04.01.14, 10:14
      Ale powszechne oburzenie często jest rodzajem alibi na własne przekraczanie prędkości, brawurę i lekceważenie innych kierowców.
      "Ja nie piję, więc jestem OK"
      M.
    • wi_kr Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 04.01.14, 14:32
      W/g mnie to posłowie którzy jeżdżą jak święte krowy.
      Oprócz nich to episkopat, sędziowie jak i prokuratorzy.
      Jak chcemy zwalczać jazdę po pijaku to zacznijmy od nich.
      Nie usprawiedliwiam tych którzy spowodowali wypadki pod wpływem alkoholu.
      To są ludzie którzy naprawdę nigdy nie powinni nigdy zaglądać do kieliszka.
    • hamerykano Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 04.01.14, 16:32
      największymi bydlakami som motocykliści.
      bo jeżdżą na jednym kole 200 na godzinę.
      wiem, bo mi mój sąsiad opowiadał jak go taki jeden bandyta na motorze wyprzedził
      na grubość lakieru, to mu jeszcze do dzisiaj bobrowa czapka nie wyschła.
      a mój sąsiad wie co mówi bo ma skode fabie i zawsze w piątek do teściów
      w pierdziszewie nią jeździ.
      • kylax1 200? 05.01.14, 01:25
        To ja na ekspresówkach więcej jeżdżę samochodem. :)
    • manekkk1 Re: Kto jest większym bydlakiem* - nietrzeźwy kie 05.01.14, 00:13
      najwiekszym bydlakiem?
      bydlak wadowicki,obronca pedofilow,wspoltworca radia z ryjem,obronca sk..Jankowskiego,kumpel Bolka-Lecha i w ogole goralski gnoj.

      Tyle
    • indeed4 Morderca jest kim innym niż to opisują media 08.01.14, 01:27
      "wiecie Państwo, kto jest - też w moich statystykach - absolutnym numerem jeden, jeśli chodzi o liczbę ofiar? Jest to pani lat 30-40, trzeźwa, w dobrym służbowym samochodzie, przejeżdżająca pieszego na pasach. To się zdarza CODZIENNIE, i to kilka, kilkanaście razy dziennie"

      wyborcza.pl/1,82949,6828746,Morderca_jest_kims_innym__niz_to_opisuja_media.html

      Macie potwierdzenie tego, o czym pisałem wyżej. To co, prawo dla trzeźwych też zaostrzamy?
Pełna wersja