Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie

02.02.14, 21:40
Czy współżycie do odbytu to jest miłość? - zastanawiała się prof. Krystyna Pawłowicz podczas spotkania z wyborcami Prawa i Sprawiedliwości w Zabrzu. Posłanka wcześniej dała jednak do zrozumienia, że to raczej pytanie retoryczne. Seks analny w jej opinii to bowiem główny wyznacznik związków między homoseksualistami.
Obawiam się, że posłanka Pawłowicz ma niewielkie pojęcie o seksie i pewnie byłaby bardzo zdziwiona, gdyby dowiedziała się, że seks analny to domena par, które ze względów ideologicznych nie stosują antykoncepcji, bądź nie mają na nią pieniędzy. Proponuję o to zapytać seksuologów, ginekologów i proktologów. Oni z pewnością dysponują dokładnymi danymi. A tak poza tym, gdyby posłanka Pawłowicz spróbowała tego, o czym mówi, pewnie zmieniłaby zdanie.
    • piwi77.0 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 02.02.14, 21:48
      l.george.l napisał:

      Czy współżycie do odbytu to jest miłość? - zastanawiała się prof. Krystyna Pawłowicz

      Posłanka Pawłowicz (prof. h. c.) niepotrzebnie traci czas na zastanawianie się czym jest miłość.
      To nie jej specjalność.
      • aiwom2 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 03.02.14, 01:35
        piwi77.0 napisał:

        > l.george.l napisał:
        >
        > Czy współżycie do odbytu to jest miłość? - zastanawiała się prof. Krystyna P
        > awłowicz

        >
        > Posłanka Pawłowicz (prof. h. c.) niepotrzebnie traci czas na zastanawianie się
        > czym jest miłość.
        > To nie jej specjalność.

        Ale musisz przyznać, ze określenie "współżycie do odbytu" jest przednie :)
        • piwi77.0 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 03.02.14, 09:14
          Określenie jest przede wszystkim mało precyzyjne, bo nie wiemy kto komu współżył do tego odbytu.
          • aiwom2 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 03.02.14, 23:33
            piwi77.0 napisał:

            > Określenie jest przede wszystkim mało precyzyjne, bo nie wiemy kto komu współży
            > ł do tego odbytu.

            Nie wiemy nawet czym :)
            • piwi77.0 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 04.02.14, 10:23
              aiwom2 napisała:

              Nie wiemy nawet czym :)

              Oczywiście, że nie możemy tego wiedzieć, dopóki nie wyjaśnimy kto współżył do kogo.
              • snajper55 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 05.02.14, 04:43
                piwi77.0 napisał:

                > Oczywiście, że nie możemy tego wiedzieć, dopóki nie wyjaśnimy kto współżył do k
                > ogo.

                Sądzisz, że pani posłanka profesor Pawłowicz może współżyć do czyjegoś odbytu?

                S.
                • piwi77.0 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 05.02.14, 07:18
                  snajper55 napisał:

                  Sądzisz, że pani posłanka profesor Pawłowicz może współżyć do czyjegoś odbytu?

                  Pani posłanka może współżyć do kogo chce i w co chce, bo ma immunitet.
        • ciociaklementyna Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 05.02.14, 03:42
          aiwom2 napisała:

          > Ale musisz przyznać, ze określenie "współżycie do odbytu" jest przednie :)

          Chyba raczej tylne.
    • aiwom2 współżycie do odbytu 03.02.14, 01:24
      l.george.l napisał:

      > Czy współżycie do odbytu to jest miłość?

      Miłość to współżycie do pochwy?

      > - zastanawiała się prof. Krystyna Pawł
      > owicz podczas spotkania z wyborcami Prawa i Sprawiedliwości w Zabrzu.

      Wyjątkowo wulgarny babsztyl.
      • piwi77.0 Re: współżycie do odbytu 03.02.14, 07:15
        aiwom2 napisała:

        Miłość to współżycie do pochwy?

        Miłość wg głębokich katoli, a do takich niewątpliwie należy pani posłanka Pawłowicz, to chyba tylko współżycie do Ducha Świętego. Wzorem Rodziny Świętej. Tą pobożną drogą podąża zapewnie także posłanka profesor Pawłowicz. Ciekawe, kto w tej konstrukcji robi u niej za oblubieńca?
        • zgred.polarny Re: współżycie do odbytu 03.02.14, 08:37
          piwi77.0 napisał:
          >...Ciekawe, kto w tej konstrukcji robi u niej za oblubieńca?
          Też pytanie retoryczne. Wiadomo, że wibrator!!
        • aiwom2 Re: współżycie do odbytu 03.02.14, 21:37
          piwi77.0 napisał:

          > aiwom2 napisała:
          >
          > Miłość to współżycie do pochwy?
          >
          > Miłość wg głębokich katoli, a do takich niewątpliwie należy pani posłanka Pawło
          > wicz, to chyba tylko współżycie do Ducha Świętego. Wzorem Rodziny Świętej. Tą p
          > obożną drogą podąża zapewnie także posłanka profesor Pawłowicz. Ciekawe, kto w
          > tej konstrukcji robi u niej za oblubieńca?

          Niemniej to sformułowanie "współżycie do odbytu" bardzo mi się podoba : ) : ) : ) Niesamowite, jak ludzie uważający się za religijnych są opętani seksem.
    • piwi77.0 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 03.02.14, 08:51
      l.george.l napisał:

      Czy współżycie do odbytu to jest miłość? - zastanawiała się prof. Krystyna Pawłowicz

      Droga Pani Profesor. Tego rodzaju czynność niekoniecznie musi wiązać się z miłością. Z samego faktu, uczestnictwa w takim zdarzeniu, nie wyciągałbym na Pani miejscu od razu zbyt daleko idących wniosków.
    • magnusg Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 03.02.14, 09:46
      " Proponuję o to zapytać seksuologów, ginekologów i proktologów."-co ty oczywiscie zrobiles i dlatego to piszesz.Wiec podaj dokladne dane z tej sondy.
      • chasyd_z_czerskiej Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 03.02.14, 21:54
        > " Proponuję o to zapytać seksuologów, ginekologów i proktologów."-co ty oczywis
        > cie zrobiles i dlatego to piszesz.Wiec podaj dokladne dane z tej sondy.

        He, he... poczekasz... :)
        • yoma Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 05.02.14, 08:22
          O rany, ędżik już współżyje sam do siebie :)
    • katrina_bush Ach ta nasza kolchoznica Pawlowicz :D 03.02.14, 18:46
      l.george.l napisał:

      > Czy współżycie do odbytu to jest miłość? - zastanawiała się prof. Krystyna Pawł
      > owicz podczas spotkania z wyborcami Prawa i Sprawiedliwości w Zabrzu.

      W zapuszczonym kolchozie (z ktorego rodem jest Pawlowicz) centralnym organem seksualnym jest odbyt - a nie jak u cywilizowanego czlowieka mózg.

      Pawlowicz to jeden wielki odbyt, zwlaszcza gdy otwiera usta.
      • chasyd_z_czerskiej Homo-kołchoźnicy 03.02.14, 21:53
        > [b]W zapuszczonym kolchozie centralnym
        > organem seksualnym jest odbyt

        Ładnie tak mówić o pederastach ?... :)


        --
        Pendolino
        forum.gazeta.pl/forum/w,396,149327362,149327362,A_jednak_rdzewieje_.html
        • aborcjonista chasyd znowu cie wszyscy wyśmiali 04.02.14, 00:27

          nie masz juz dośc samo biczowania sie ? :D
      • piwi77.0 Re: Ach ta nasza kolchoznica Pawlowicz :D 04.02.14, 12:44
        katrina_bush napisała:

        Pawlowicz to jeden wielki odbyt, zwlaszcza gdy otwiera usta.

        Jeżeli Pani Profesor cierpi na przykład na syndrom przykrótkiej skóry (w telewizji robi zawsze bardzo napięte wrażenie), to aby zamknąć swój odbyt musi otworzyć usta.
        • snajper55 Re: Ach ta nasza kolchoznica Pawlowicz :D 05.02.14, 04:41
          piwi77.0 napisał:

          > katrina_bush napisała:
          >
          > Pawlowicz to jeden wielki odbyt, zwlaszcza gdy otwiera usta.
          >
          > Jeżeli Pani Profesor cierpi na przykład na syndrom przykrótkiej skóry (w telewi
          > zji robi zawsze bardzo napięte wrażenie), to aby zamknąć swój odbyt musi otworz
          > yć usta.

          To rzeczywiście niech tych ust lepiej nie zamyka. No, chyba, że się zakocha.

          S.
    • qqazz Oj kręcą cię tematy okołoanalne 03.02.14, 21:54
      i nie tylko ciebie jak widać.


      pozdrawiam
      • piwi77.0 To jedyny dopuszczalny tu temat. 04.02.14, 07:03
        Wszystko inne kierowane jest na inne forum lub ląduje na oślej.
    • lepian4 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 04.02.14, 09:49

      Opowiedz nam cos o milosci.
      • piwi77.0 Re: Posłanka Pwłowicz mało wie o seksie 04.02.14, 10:20
        lepian4 napisał:

        Opowiedz nam cos o milosci.

        Nie zaczynajmy od końca. Najpierw niech posłanka uścisli, czy ona współżyła do kogoś, czy to do niej współżyto, a to kolosalna różnica, i wtedy dopiero będziemy mogli zastanawiać się, czy chodziło o miłość.
    • kwasna_pomarancza pytanie retoryczne... 07.02.14, 10:31
      Czy onkolog musi sam chorować na raka, aby kogoś wyleczyć?
      • piwi77.0 Re: pytanie retoryczne... 07.02.14, 11:16
        Osobiście chorować nie musi, ale byłoby wskazane, gdyby miał choć odrobine praktyki w dziedzinie, którą uprawia. Tego samego chcielibyśmy od profesor Pawłowicz. Żeby, skoro już wypowiada się w temacie, wcześniej, choć raz w życiu współżyła komuś do dupy. A tej pewności nam trochę brakuje.
        • kwasna_pomarancza Re: pytanie retoryczne... 07.02.14, 11:35
          jak już rozkładać na czynniki pierwsze, i wymagać, że tak to ujmę, dogłębnej osobistej znajomości tematu - to słusznym i wskazanym byłoby oczekiwać pełnego, a więc dwustronnego doświadczenia od osób wymagających. Rozumiem że takowe posiadasz?
          • bling.bling Re: pytanie retoryczne... 07.02.14, 12:24
            kwasna_pomarancza napisała:

            > jak już rozkładać na czynniki pierwsze, i wymagać, że tak to ujmę, dogłębnej os
            > obistej znajomości tematu - to słusznym i wskazanym byłoby oczekiwać pełnego, a
            > więc dwustronnego doświadczenia od osób wymagających. Rozumiem że takowe posia
            > dasz?

            co to jest dwustronne doświadczenie?
            • kwasna_pomarancza Re: pytanie retoryczne... 07.02.14, 12:29
              Ty wkładasz i Tobie wkładają...
              • piwi77.0 Re: pytanie retoryczne... 07.02.14, 12:44
                kwasna_pomarancza napisała:

                Ty wkładasz i Tobie wkładają...

                Nieprawda, nie ma tak, że wszyscy tylko wkładają, zawsze jest ktoś kto wyjmuje co inni włożyli.
              • bling.bling Re: pytanie retoryczne... 07.02.14, 13:18
                > Ty wkładasz i Tobie wkładają...

                Ale dlaczego dwustronne doświadczenie?
Pełna wersja