studia "po czasie"

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 13:53
Witajcie!
Mam do Was takie pytanko. CO sadzicie o rozpoczynaniu dziennych studiow w 4-5
lat po maturze? Dostalam sie w tym roku na medycyne. I teraz jakos mi tak
glupio ze w wieku 22/23 lat dopiero zaczynam studia, a wszyscy przeciez beda
okolo 19 miec... Mam sie czym przejmowac? A zaczynam tak pozno, bo przerwalam
po 3 latach nie satysfakcjonujacy mnie kompletnie kierunek na ktorym bylam z
calkowitego przypadku. Dodatkowo jestem na 3 roku ekonomii (wtedy ciagnelam 2
kierunki jednoczesnie) i rok do konca mi zostal...
Ale zaczynam wpadac w paranoje ze bede tam najstarsza, wszyscy sie beda
dziwnie patrzc na takiego odmienca kilka lat po maturze... az sie zastanawiam
czy tam isc wogole jednak :(
Co o tym myslicie?
Dzieki za wszelkie sugestie
Pozdrawiam
apsik
    • kubus_2004 Re: studia "po czasie" 23.08.04, 14:05
      Eeee, bez przesady. Jeśli nie wyglądasz bardzo dojrzale jak na swój wiek, to nie będziesz się specjalnie wyróżniać - ot będziesz już kobietą na studiach, a nie 18-to- czy 19-toletnim podlotkiem bez biustu i z pryszczami na twarzy.
      • Gość: apsik Re: studia "po czasie" IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 21:52
        Dzieki za podbudowanie :) Co do mojego wygladu to faktycznie... wygladam dosc
        mlodo.. az za bardzo jak na moj gust - wiekszosc napotkanych ludzi daje mi max
        16 lat i nie wierzy, ze mam prawie 23 ;)
    • blinski Re: studia "po czasie" 23.08.04, 14:25
      na studiach, nawet dziennych, jest dość dużó ludzi w twoim wieku. ja, który
      teraz na III roku mam 20 (prawie 21), jestem jednym z młodszych - na 36 osób
      mojego kierunku w moim wieku 17 jest starszych, w tym i 25-latkowie.
      • Gość: apsik Re: studia "po czasie" IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 21:54
        No dobra, to juz nie bede stwarzac problemu. A powaznie - nie wiedzialam ze tak
        jest, ale faktycznie roznie sie teraz ludziom losy tocza i wiekszosc pracuje i
        jednoczesnie studiuje, albo najpierwa zarabia a potem idzie na studia...
        • abetta Re: studia "po czasie" 24.08.04, 00:44
          to ja chyba powinnam się całkiem załamać, na studia -u. magisterskie-wróciłam
          po 7 latach przerwy -mam 31 lat, w międzyczasie pracowałam w sumie w 5
          miejscach w ciągu 8 lat, urodziłam dziecko, skończyłam studium księgowości i
          finansów, jakieś tam kursiki, po drodze były jeszcze próby nauki angielskiego -
          2 semestry, kończę za 2 lata i jako stara baba zamierzam powrócić do walki z
          angielskim, praca na razie stabilna,ale kto to wie na jak długo...
    • f.enix Re: studia "po czasie" 24.08.04, 09:03
      Hej
      Powinnaś się cieszyć - na 100% będziesz miała powodzenie u młodszych
      kolegów.... ;-)
      A poważnie - studia to piękna rzecz, i nieważne ile ma się lat. Jak sobie
      przypomnę to mnie nostalgia dopada ;-), hmmm i ostatnio też coraz częściej o
      tym myślę... Trzymam za Ciebie kciuki (za siebie też), powodzenia i nie miej
      żadnych wątpliwości
      pzdr
    • Gość: Kagan Re: studia "po czasie" IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 10:36
      Nie przejmuj sie. Ja ok. 30 lat po studiach robie obecnie Postgraduate Diploma
      na Melbourne Uni...
    • Gość: Jan Osik Re: studia "po czasie" IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.08.04, 10:58
      Lubisz mówić...co?
    • Gość: ola100 Re: studia "po czasie" IP: *.du.simnet.is 25.08.04, 12:07
      Witam
      Na studia nigdy nie jest zapozno. Jak tylko sama tego chesz to wszystko bedzie ok! Ja mam 25
      lat i jedne studia za soba a teraz chce podjac drugie 4 letnie bo znacznie pomoga mi w mojej
      pracy. Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja