Za mało wiary w makaronie

09.01.15, 08:38
Szanowny rząd orzekł, że KLPS ma za mało wiary w wierze i w ogóle robią to źle. Co nie uprawnia do rejestracji zwłaszcza, że szyderczo naśmiewają się z Kościoła Państwowego, niczym ci z Charlie Hebdo.
Do tego organ pochwalił sam siebie, że wydając wyrok który został wywiedzony z oceny doktryny KLPS, tenże organ stoi za bezstronnością organów w sprawie wiary i neutralności tychże organów.

wyborcza.pl/1,75478,17226134,Ministerstwo_ostatecznie_odmawia_rejestracji_Kosciola.html
    • news007 No to co? 09.01.15, 08:48
      No to co z tego?

    • brum.pl1 Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 09:05
      Czy Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji nie ma innych zajęć, tylko zajmować się głupotami?
      • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 09:13
        Chwileczkę. Wiara w rzeczy niezwykłe i ostateczne, to nie są żadne glupoty.
        • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 12:25
          piwi77.0 napisał:

          > Chwileczkę. Wiara w rzeczy niezwykłe i ostateczne, to nie są żadne glupoty.

          I masz na myśli katolicyzm. Słusznie.

          • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 12:49
            Katolicym akurat nie ma tych przymiotów. Weźmy np. liczbę Bogów. Podczas Raju był jeden a ile mamy ich teraz? Trzech! A ile będzie ich za jakiś czas, to się jeszcze okaże. Katolicyzm jest w tym sensie rozwojowy i za nic ostateczny.
            • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 12:56
              piwi77.0 napisał:

              > Katolicym akurat nie ma tych przymiotów. Weźmy np. liczbę Bogów. Podczas Raju b
              > ył jeden a ile mamy ich teraz? Trzech! A ile będzie ich za jakiś czas, to się j
              > eszcze okaże. Katolicyzm jest w tym sensie rozwojowy i za nic ostateczny.

              Katolicyzm zawsze podawał jednakową liczbę Bogów. Zawsze był to jeden Bóg, w trzech osobach. Bóg-Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Tzw. Trójca Święta. Zatem nie pitol, że kiedykolwiek katolicyzm" twierdził co innego".

              • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:02
                W Raju Adam I Ewa widzieli tylko jedną Osobę i tylko z jedną rozmawiali, więc wtedy Trzech Osób jeszcze nie było. No chyba, że katolicyzm wypiera się Raju. Ale jeżeli nawet to wtedy też od niedawna.
                • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:06
                  piwi77.0 napisał:

                  > W Raju Adam I Ewa widzieli tylko jedną Osobę i tylko z jedną rozmawiali, więc w
                  > tedy Trzech Osób jeszcze nie było.

                  A skąd ty wiesz ile osób widział Adam czy Ewa? To, że z jedną osobą rozmawiali, to nie oznacza, że tylko jedna osoba istniała.
                  • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:18
                    Raj to były czasy, że Osoby Boskie jeszcze nie musialy się chować przed ludzmi, więc skoro nikt Osoby Nr 2 i Nr 3 nie widział, to dowód, że ich wtedy nie było.
                    • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:26
                      piwi77.0 napisał:

                      > Raj to były czasy, że Osoby Boskie jeszcze nie musialy się chować przed ludzmi,
                      > więc skoro nikt Osoby Nr 2 i Nr 3 nie widział, to dowód, że ich wtedy nie było

                      Dyszy de Lavala też nikt nie widziałeś....
                      A przecież istnieje.
                      • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:33
                        Przykro mi, że muszę w tym miejscu zwrócić uwagę na wydawałoby się oczywisty fakt, że celem Biblii jest ukazywanie Boga jakim on jest, a nie dyszy De Lavala. No chyba, że i w tym względzie nastapily ostatnio jakieś zmiany w wykładni katolickiej doktryny.
                        • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:37
                          piwi77.0 napisał:

                          > Przykro mi, że muszę w tym miejscu zwrócić uwagę na wydawałoby się oczywisty fa
                          > kt, że celem Biblii jest ukazywanie Boga jakim on jest, a nie dyszy De Lavala.
                          > No chyba, że i w tym względzie nastapily ostatnio jakieś zmiany w wykładni kato
                          > lickiej doktryny.

                          Wiem, piwuś.Chciałbys dyskutować , ale inteligencji brak...
                          I dysza de Lavala i postać Boga w trzech osobach jest dla ciebie potwornie trudna...Przerosła twoje możliwości intelektualne....
                          • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:51
                            Można więc powiedzieć, ze Bog w jakimś sensie przypomina dyszę De Lavala. Biblia o obu tych rzeczach wypowiada się niejasno lub wcale.
                            • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:58
                              piwi77.0 napisał:

                              > Można więc powiedzieć, ze Bog w jakimś sensie przypomina dyszę De Lavala.

                              Nie można.

                              • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 14:12
                                brum.pl1 napisał:

                                Nie można.

                                Na zasadzie, że nie bo nie.

                                • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 14:18
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > Na zasadzie, że nie bo nie.

                                  Nie. Na zupełnie innej zasadzie.
                  • kalllka Re: Może czas skończyc z głupotami? 11.01.15, 15:33
                    Nie wiem czy brum pamięta,
                    naukowe watki piwiego.
                    W jednym z nich, udowadniał, świecąc przykładem, ze zbędnym dla przyszłych pokoleń jest zwiększenie bazowej ( ilości) godzin z matematyki (logiki)...
                    Czas płynie ale jak widać po dyskusji ( i filmach w tv) piwi nieustannie dowodzi .,.prawdzie :|
                    • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 12.01.15, 08:21
                      kalllka napisała:

                      > Nie wiem czy brum pamięta,
                      > naukowe watki piwiego.

                      Nie, nie pamiętam. Ale z pewnością były zabawne...
                    • em_eryt Re: Może czas skończyc z głupotami? 12.01.15, 08:31
                      Problem polega na tym, że ludzie nauczyli się jako tako pisać ale nie umieją czytać ze zrozumieniem.
                      Podobno papier jest cierpliwy ale internet jest nieskończenie cierpliwy. Piwi, sniper i jakieś 9rkmy piszą te swoje bzdety latami i tylko serwery zapychają. ;P
                    • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 12.01.15, 09:42
                      kalllka napisała:

                      W jednym z nich, udowadniał, świecąc przykładem, ze zbędnym dla przyszłych pokoleń jest zwiększenie bazowej ( ilości) godzin z matematyki (logiki)...

                      Wypowiedz to jeszcze nie dowód (co to jest dowód - odsylam do innych zródeł), a prawdą jest, że moim zdaniem powiększanie w szkole liczby godzin z przedmiotów ścisłych prowadzi do nikąd. Myślenia logicznego jeszcze nikt nie nauczył się w szkole. Myślenie logiczne to cecha wrodzona, jeden to ma inny nie i ten drugi nie będzie tego miał nawet wtedy gdy się go matematyką w szkole zamorduje.
                      • em_eryt Re: Może czas skończyc z głupotami? 12.01.15, 10:05
                        > Myślenia logicznego jeszcze nikt nie nauczył się w
                        > szkole.

                        Kolejna bzdura świadcząca o braku logicznego myślenia na temat logicznego myślenia.
                        Chyba, że chodzi o "logikę" w stylu @9rkm, cytuję "niewiara jest wiarą a wiara jest niewiarą".
                        • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 12.01.15, 10:18
                          Jesteś może byłym nauczycielem? I czym dla Ciebie jest logika? Działem matematyki?
                          • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 12.01.15, 10:21
                            piwi77.0 napisał:

                            > Jesteś może byłym nauczycielem? I czym dla Ciebie jest logika? Działem matematy
                            > ki?

                            Tak. Logika jest dziedziną matematyki, taką sama jak algebra, czy geometria, czy topologia na przykład.
                            • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 12.01.15, 10:31
                              Zgadza się, tyle że jest ona w życiu nieprzydatna i bardziej należy do dziedziny wiedzy niż umiejętności. W życiu ważna jest logika nieco innego rodzaju. Mianowicie umiejętność wyciagania wniosków i to takich wniosków, ktore później potwierdza życie. To trudna umiejętność, nie każdemu jest ona dostępna, a polska szkoła nie uczy jej wcale.
                              • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 12.01.15, 10:47
                                piwi77.0 napisał:

                                > Zgadza się, tyle że jest ona w życiu nieprzydatna i bardziej należy do dziedzin
                                > y wiedzy niż umiejętności. W życiu ważna jest logika nieco innego rodzaju. Mian
                                > owicie umiejętność wyciagania wniosków i to takich wniosków, ktore później potw
                                > ierdza życie. To trudna umiejętność, nie każdemu jest ona dostępna, a polska sz
                                > koła nie uczy jej wcale.

                                Często w życiu nie przydaje się wiedza nabyta w szkole. Podstawowej, średniej czy wyższej.
                                Mnie na przykład w karierze zawodowej w ogóle nie jest potrzeba wiedza z zakresu geometrii różniczkowej. Ani I, ani II, ani III.
                                Często też wykonywany jest zawód odmienny od wyuczonego. Z logiką jest inaczej. Logika uczy racjonalnego myślenia, bez którego można się w życiu pogubić. Jest niezwykle przydatna w życiu i bez niej ani rusz.

                                Poruszasz jeszcze inny problem, który jest niezwykle ważny, a dotyka istoty naszej egzystencji, dotyka umiejętności życia. Istotnie, żadna szkoła, żaden pedagog nas tego nie nauczy. Tę wiedzę zdobywamy, moim zdaniem, ze wzorowania się na przykładzie życia naszych krewnych, np rodziców. Poszerzamy te umiejętności o własne przeżycia i doświadczenia, by po latach, zabrać tę wiedzę do grobu...
              • snajper55 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:12
                brum.pl1 napisał:

                > Katolicyzm zawsze podawał jednakową liczbę Bogów. Zawsze był to jeden Bóg, w tr
                > zech osobach. Bóg-Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Tzw. Trójca Święta. Zatem nie
                > pitol, że kiedykolwiek katolicyzm" twierdził co innego".

                Mylisz się. Dogmat o Trójcy Świętej został uchwalony dopiero na soborze konstantynopolitańskim w roku 381.

                S.
                • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 13:44
                  snajper55 napisał:

                  > Mylisz się. Dogmat o Trójcy Świętej został uchwalony dopiero na soborze konsta
                  > ntynopolitańskim w roku 381.

                  No, czyli przed prawie siedemnastoma wiekami. A niektórzy z internautów nadal nie rozumie co oznacza Trójca Święta.
                  • piwi77.0 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 16:49
                    brum.pl1 napisał:

                    A niektórzy z internautów nadal nie rozumie co oznacza Trójca Święta.

                    To proste. To trzech Wszechmogących będących jednocześnie członkami organizacji Bóg, której przewodniczącym jest Ojciec.
                    • brum.pl1 Re: Może czas skończyc z głupotami? 09.01.15, 20:59
                      piwi77.0 napisał:

                      > A niektórzy z internautów nadal nie rozumie co oznacza Trójca Święta.

                      > To proste. To trzech Wszechmogących będących jednocześnie członkami organizacji
                      > Bóg, której przewodniczącym jest Ojciec.

                      No widzisz, jaką zgrabną bzdurę potrafisz zredagować....
                      A powiadają, żeś kretyn....
    • piwi77.0 Organ państwowy jedynie ogłosił to 09.01.15, 09:10
      co zlecił mu Episkopat. Poprawnie więc należałoby powiedzieć, że Episkopat nie zarejestrował KLPS, bo mu się on nie spodobał. Nie dziwię się, dziwiłbym się gdyby było inaczej.
      • sclavus Re: Organ państwowy jedynie ogłosił to 09.01.15, 10:35
        no, to nie ma innego wyjścia dla KPLS, jak tylko zejść do katakumb... jak najprawdziwsi, pierwsi chrześcijanie... ;)
    • em_eryt Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 10:44
      Rozpatrywanie takiego wniosku naruszyło powagę Sądu.
      Wniosek złożony dla żartu i ośmieszania religii powinien być oddalony a dowcipnisie ukarani grzywną.
      • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 10:57
        em_eryt napisał(a):

        > Rozpatrywanie takiego wniosku naruszyło powagę Sądu.
        > Wniosek złożony dla żartu i ośmieszania religii powinien być oddalony a dowcipn
        > isie ukarani grzywną.

        Kiedyś heretyków na stosach palono ale dziś katolicy utracili ogień żarliwej wiary.

        S.
        • em_eryt Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 11:52
          snajper55 napisał:

          > Kiedyś heretyków na stosach palono ale dziś katolicy utracili ogień żarliwej wi
          > ary.

          Chyba nie rozumie Pan elementarnych podstaw historii.
          Europa była katolicka, królowie i cesarze byli pomazańcami bożymi, namaszczonymi do rządzenia przez papieża.
          Dlatego kto był przeciw temu porządkowi podlegał karze, w tym karze śmierci dla zatwardziałych heretyków.
          Na stosach palono skazańców już w starożytności, nihil novi.
          Dziś, w dobie praw człowieka rzecz na szczęście w "cywilizowanej" Europie nie do pomyślenia. Również jakkolwiek inaczej wykonana kara śmierci przez Państwo.
          • sclavus Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:33
            Europa była katolicka bo katolicyzm podbił Europę... krwawo... nadzwyczaj krwawo...
            nie rozśmieszaj zatem, swoją znajomością historii!!!
          • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:36
            em_eryt napisał(a):

            > Chyba nie rozumie Pan elementarnych podstaw historii.
            > Europa była katolicka, królowie i cesarze byli pomazańcami bożymi, namaszczonym
            > i do rządzenia przez papieża.

            Europa stała się katolicka dzięki propagowaniu prawdziwej wiary ogniem i mieczem. W imię miłości bliźniego wyrżnięto inaczej myślących.

            > Dlatego kto był przeciw temu porządkowi podlegał karze, w tym karze śmierci dla
            > zatwardziałych heretyków.

            No właśnie o tym napisałem. Z heretykami nie ma się co bawić. Na stos czy do pieca i szlus. Prawo boskie musi być szanowane.

            > Na stosach palono skazańców już w starożytności, nihil novi.

            No właśnie. Gdyby takiego Owsiaka spalić, to w końcu byłby spokój i .

            > Dziś, w dobie praw człowieka rzecz na szczęście w "cywilizowanej" Europie nie d
            > o pomyślenia. Również jakkolwiek inaczej wykonana kara śmierci przez Państwo.

            Dlaczego na szczęście? Cóż złego w przywracaniu boskiego porządku?

            S.
        • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:30
          snajper55 napisał:

          > Kiedyś heretyków na stosach palono ale dziś katolicy utracili ogień żarliwej wi
          > ary.


          Głupstw opowiadasz, snajper. Pojedź do Lourdes, a przekonasz się, jak potężna jest wiara w Boga. Tkwisz na tym zadupiu, którym zawiadujesz zresztą i nie masz pojęcia o życiu w realu.
          • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:39
            brum.pl1 napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Kiedyś heretyków na stosach palono ale dziś katolicy utracili ogień ża
            > rliwej wi
            > > ary.

            >
            > Głupstw opowiadasz, snajper. Pojedź do Lourdes, a przekonasz się, jak potężna j
            > est wiara w Boga. Tkwisz na tym zadupiu, którym zawiadujesz zresztą i nie masz
            > pojęcia o życiu w realu.

            Albo do Mekki mogę pojechać. Lub do Pjongjang.

            S.
            • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:46
              snajper55 napisał:

              > > Głupstwa opowiadasz, snajper. Pojedź do Lourdes, a przekonasz się, jak potężna
              > > jest wiara w Boga. Tkwisz na tym zadupiu, którym zawiadujesz zresztą i nie
              > >masz pojęcia o życiu w realu.

              > Albo do Mekki mogę pojechać. Lub do Pjongjang.

              Do Mekki powinieneś pojechać przede wszystkim. Inaczej wyjmiesz kałasznikowa i zaczniesz strzelać....
              • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:03
                brum.pl1 napisał:

                > Do Mekki powinieneś pojechać przede wszystkim. Inaczej wyjmiesz kałasznikowa i
                > zaczniesz strzelać....

                Kałasznikowa to wyjmę i będę strzelać gdy wrócę z Mekki.

                S.
                • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:08
                  snajper55 napisał:

                  > brum.pl1 napisał:
                  >
                  > > Do Mekki powinieneś pojechać przede wszystkim. Inaczej wyjmiesz kałasznik
                  > owa i
                  > > zaczniesz strzelać....
                  >
                  > Kałasznikowa to wyjmę i będę strzelać gdy wrócę z Mekki.

                  To nie jedź do Mekki. Zostań w chałupie, na dupie. Wprawdzie będziesz nadal głupi jak but, ale przynajmniej nie groźny.


          • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:57
            brum.pl1 napisał:

            Pojedź do Lourdes, a przekonasz się, jak potężna jest wiara w Boga.

            Byłem i nic potężnego nie widziałem. Kranówka i świeczki w sensie masowości występowania na małym obszarze, to być może nie jest normalne, ale żeby o jakiejkolwiek potędze miało to świadczyć?.
            • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:01
              piwi77.0 napisał:

              > brum.pl1 napisał:
              >
              > Pojedź do Lourdes, a przekonasz się, jak potężna jest wiara w Boga.
              >
              > Byłem i nic potężnego nie widziałem.

              No cóż. Mogę ci tylko współczuć. Po prostu jesteś ślepy. Powinieneś zażyć cudownych kąpieli.
              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:10
                Sorry, potężny kościol widziałem. Tzn chciałem napisać, superpotężną kaplicę, bo przeciez o kaplicę prosiła Matka Boska osoby nawiedzone. Może o to Ci chodzilo?
                • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:18
                  piwi77.0 napisał:

                  > Sorry, potężny kościol widziałem. Tzn chciałem napisać, superpotężną kaplicę, b
                  > o przeciez o kaplicę prosiła Matka Boska osoby nawiedzone. Może o to Ci chodzil
                  > o?

                  Nie, mówiłem o kąpielach w tzw cudownej wodzie źródlanej. Dwa razy miałem szczęście uczestniczyć w takich cudownych kąpielach w Lourdes. Nie potrafię opisać cudownych właściwości owych kąpieli. To przerasta moje możliwości intelektualne i każde inne zresztą.
                  Każdemu z was życzę, by chociaż raz w życiu było wam dane przeżyć coś takiego....

                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:26
                    Nieraz kąpałem się tu i ówdzie, i chociaż nigdy nie było to w Lourdes, też nie potrafiłbym opisać żadnych cudownych właściwosci tych kapieli. Oszczędz wiec sobie wycieczki do Lourdes i wykąp się następnym razem w Wiśle a zobaczysz, że też nie da się niczego cudownego opisać.
                    • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:30
                      piwi77.0 napisał:

                      > Nieraz kąpałem się tu i ówdzie, i chociaż nigdy nie było to w Lourdes, też nie
                      > potrafiłbym opisać żadnych cudownych właściwosci tych kapieli. Oszczędz wiec so
                      > bie wycieczki do Lourdes i wykąp się następnym razem w Wiśle a zobaczysz, że te
                      > ż nie da się niczego cudownego opisać.

                      Kąpiel w Lourdes to zgoła niecodzienne przeżycie. Z niczym nie można tego porównać. Jeśli tego nie zaznałeś, to nie zaznałeś niczego ważnego w życiu.
                      • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:46
                        Zaznałem wiele ważnch rzeczy w życiu, ale chyba nigdy podczas kąpieli. Kąpiel nie służy z tego co wiem, do przeżywania ważnych życiowych chwil. Myślę, ze opalanie się, też nie. To przyjemne, ale nie żeby od razu jakos ważne.

                        PS. Nawet jeżeli kąpiel w Lourdes odbywala się nago, to też nie przesadzałbym z tą ważnoscią.
                        • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:52
                          piwi77.0 napisał:

                          > Zaznałem wiele ważnch rzeczy w życiu, ale chyba nigdy podczas kąpieli. Kąpiel n
                          > ie służy z tego co wiem, do przeżywania ważnych życiowych chwil. Myślę, ze opal
                          > anie się, też nie. To przyjemne, ale nie żeby od razu jakos ważne.
                          >
                          > PS. Nawet jeżeli kąpiel w Lourdes odbywala się nago, to też nie przesadzałbym z
                          > tą ważnoscią.

                          Spróbuj. Warto!!!
                          • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 14:08
                            brum.pl1 napisał:

                            Spróbuj. Warto!!!

                            Kosz. Kryptoreklama.

                            • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 14:22
                              piwi77.0 napisał:

                              > brum.pl1 napisał:
                              >
                              > Spróbuj. Warto!!!
                              >
                              > Kosz. Kryptoreklama.

                              Czego sie boisz? Że twój "ateizm" jest tylko urojeniem?
                              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 14:32
                                Nie chodzi o mój ateizm, ale o mój portfel. Poza tym nie lubię kąpieli w basenach z tłumami. Jak wygląda ta kąpiel? Tzn. jakie rozmiary ma basen i ile przebywa w nim ludzi?
                                • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 14:47
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > Nie chodzi o mój ateizm, ale o mój portfel. Poza tym nie lubię kąpieli w basena
                                  > ch z tłumami. Jak wygląda ta kąpiel? Tzn. jakie rozmiary ma basen i ile przebyw
                                  > a w nim ludzi?

                                  Kąpiel jest indywidualna. I niesie niesamowite przeżycia. Wręcz niewiarygodne.
                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 15:54
                                    Może dla kogoś, kto ma świadomość, że kąpie się sam jedynie razem z Matką Boską (może na tym polega ta niezwykłość?), jest jakimś ważnym przeżyciem, ale mnie to nie może dotyczyć, bo jestem niewierzący i w realność Matki Boskiej nie wierzę.
                                    • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 21:24
                                      piwi77.0 napisał:

                                      > Może dla kogoś, kto ma świadomość, że kąpie się sam jedynie razem z Matką Boską
                                      > (może na tym polega ta niezwykłość?), jest jakimś ważnym przeżyciem, ale mnie
                                      > to nie może dotyczyć, bo jestem niewierzący i w realność Matki Boskiej nie wier
                                      > zę.

                                      Nawet nie wiesz, jakiego typu są to przeżycia....jaka jest ich skala i moc...
                                      Byłem już chyba w każdym sanktuarium poświęconym Matce Bożej. Może nie na świecie, ale w Europie na pewno. Byłem nawet w domku Matki Bożej na Wzgórzu Słowików niedaleko Efez, gdzie podobno umarła...A takich przeżyć, jakie miałem w Lourdes nie zapomnę do końca moich dni... Nie, nie będę się zwierzał...to są moje przeżycia i tylko moje.
                                      • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 22:19
                                        brum.pl1 napisał:

                                        Nie, nie będę się zwierzał...to są moje przeżycia i tylko moje.

                                        Czyli na zasadzie, coś wiem, ale nie powiem.
                                        • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 22:30
                                          piwi77.0 napisał:

                                          > Czyli na zasadzie, coś wiem, ale nie powiem.

                                          Nie. Nie chodzi o wiedzę, ale o intymne przeżycia. O uczucia. O metafizykę.
                                          Czaisz?



                                          • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 10:10
                                            brum.pl1 napisał:

                                            Nie. Nie chodzi o wiedzę, ale o intymne przeżycia. O uczucia. O metafizykę.
                                            Czaisz?


                                            Nie. Metafizyka, rzecz jak wszystkie inne i nie trzeba jej się wstydzić. Ale mniejsza o to. Ile kosztuje taka kąpiel, jesli wolno wiedzieć?

                                            • em_eryt Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 10:27
                                              piwi77.0 napisał:
                                              > Ile kosztuje taka kąpiel, jesli wolno wiedzieć?

                                              Fajnie, że przejrzałeś, jak Oleksy i Jaruzelski.
                                              Kąpiel w wannie z cudowną wodą jest wliczone w cenę wycieczki. 10 dni w Lourdes jest za jakieś 2500 zł z przejazdem autokarem. Ale są zapewne promocje. ;DD
                                              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 12:18
                                                Ta cudowna woda działa tylko w Lourdes, czy także w kraju gdyby przywieźć całą cysternę?
                          • yoma Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 10:38
                            Ty, i to tę wodę po kąpielach rozlewają potem do buteleczek? yyyyy....
                      • massaranduba Swiety Ganges pachnacy szambem 09.01.15, 15:20
                        brum.pl1 napisał:

                        > Kąpiel w Lourdes to zgoła niecodzienne przeżycie. Z niczym nie można tego porów
                        > nać. Jeśli tego nie zaznałeś, to nie zaznałeś niczego ważnego w życiu.

                        Alez oczywiscie, ze taka kapiel to moze byc wspaniale przezycie. Sadze, ze poziom mistycznych doznan jest porownywalny z kapiela w swietej rzece Ganges. Mozna tam zazyc kapieli razem z prochami zmarlych, trupami swietych krow, a nawet lyknac sobie fekalia. Swietosc az wylewa sie uszami. A jak grzechy zmywa taka swieta kapiel. To pewnie ten zapach szamba jest taki oczyszczajacy.
                        • brum.pl1 Głupoty gadasz. 09.01.15, 20:56
                          massaranduba napisała:

                          > Alez oczywiscie, ze taka kapiel to moze byc wspaniale przezycie. Sadze, ze pozi
                          > om mistycznych doznan jest porownywalny z kapiela w swietej rzece Ganges. Mozna
                          > tam zazyc kapieli razem z prochami zmarlych, trupami swietych krow, a nawet ly
                          > knac sobie fekalia. Swietosc az wylewa sie uszami. A jak grzechy zmywa taka swi
                          > eta kapiel. To pewnie ten zapach szamba jest taki oczyszczajacy.

                          A wydawało sie, jeszcze niedawno zresztą, że masz równo pod sufitem...
                          • yoma Re: Głupoty gadasz. 10.01.15, 10:40
                            Negujesz istnienie świętej rzeki Ganges?
                            • piwi77.0 Re: Głupoty gadasz. 12.01.15, 10:44
                              yoma napisała:

                              Negujesz istnienie świętej rzeki Ganges?

                              Wydaje się, że bardziej chodzi o tytuł święta niż o samą rzekę. Jak wiadomo nigdy nie byla ona kanonizowana...
          • seth.destructor Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 00:33
            Raczej w kobietę Marię, albo raczej to, co się Bernadette Soubirous przywidziało, albo może w świętą leczącą wodę?
      • sclavus Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:31
        dlaczego nie chcesz uwierzyć, że religia jest szkodliwa dla rozumu i prowadzi do rzeczy strasznych???
        • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:40
          sclavus napisał:

          > dlaczego nie chcesz uwierzyć, że religia jest szkodliwa dla rozumu i prowadzi d
          > o rzeczy strasznych???

          Każda idea może prowadzić do rzeczy strasznych.

          S.
          • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:47
            snajper55 napisał:

            > Każda idea może prowadzić do rzeczy strasznych.

            Albo do rzeczy wzniosłych...
            • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:04
              brum.pl1 napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Każda idea może prowadzić do rzeczy strasznych.
              >
              > Albo do rzeczy wzniosłych...

              Albo do rzeczy wzniosłych.

              S.
              • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:11
                snajper55 napisał:

                > Albo do rzeczy wzniosłych.

                Cieszę się, że się zgadzamy. Czy darujesz mi życie, muzułmaninie, gdy wpadniesz z karabinem i zaczniesz zabijać "niewiernych"?
                • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:12
                  brum.pl1 napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Albo do rzeczy wzniosłych.
                  >
                  > Cieszę się, że się zgadzamy. Czy darujesz mi życie, muzułmaninie, gdy wpadniesz
                  > z karabinem i zaczniesz zabijać "niewiernych"?

                  Rozważę to.

                  S.
                  • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 13:32
                    snajper55 napisał:

                    > > Cieszę się, że się zgadzamy. Czy darujesz mi życie, muzułmaninie, gdy wpa
                    > dniesz
                    > > z karabinem i zaczniesz zabijać "niewiernych"?

                    > Rozważę to.

                    Zanim to "rozważysz" rozwalę ci łeb siekierą.
                    • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 16:55
                      brum.pl1 napisał:

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > > Cieszę się, że się zgadzamy. Czy darujesz mi życie, muzułmaninie, g
                      > dy wpa
                      > > dniesz
                      > > > z karabinem i zaczniesz zabijać "niewiernych"?
                      >
                      > > Rozważę to.
                      >
                      > Zanim to "rozważysz" rozwalę ci łeb siekierą.

                      Którą zawsze przy sobie nosisz.

                      Zresztą ten problem rozważę w drodze z Mekki do Polski.

                      S.
                      • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 21:02
                        snajper55 napisał:

                        > Zresztą ten problem rozważę w drodze z Mekki do Polski.

                        A ponieważ groszem nie śmierdzisz, to mogę czekać w nieskończoność...
                        Chyba ci zafunduję tę podróż do Mekki...muzułmaninie przeklęty....
    • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 12:01
      bling.bling napisał:

      Do tego organ pochwalił sam siebie, że wydając wyrok który został wywiedzony z oceny doktryny KLPS, tenże organ stoi za bezstronnością organów w sprawie wiary i neutralności tychże organów.

      Jak znam bezstronność tych glupków, to swoje postanowienie oglosili z miejsca nad którym wisiał krzyż.
    • opornik4 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 15:56
      Rejestracja "Kościoła" jest nierozerwalnie związana z różnego typu przywilejami, jaki ten otrzymuje.
      Decyzja Sądu jest więc słuszna, bo nie można prześmiewców chrześcijaństwa nagradzać.

      Poza tym - w Europie sekty nie są rejestrowane, przykładem jest "Kościół scjentologiczny" .
      • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 16:20
        opornik4 napisała:

        Rejestracja "Kościoła" jest nierozerwalnie związana z różnego typu przywilejami, jaki ten otrzymuje.

        Tak jest w Polsce. W panstwie będącym panstwem wszystkich obywateli, rejestracja jest jedynie zgodą na publiczną działalność. Nie może się ona wiązać z jakimikolwiek przywilejami, bo panstwo obywatelskie nikogo przywilejami nie obdarza.

      • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 09.01.15, 16:58
        opornik4 napisała:

        > Rejestracja "Kościoła" jest nierozerwalnie związana z różnego typu przywilejami
        > , jaki ten otrzymuje.
        > Decyzja Sądu jest więc słuszna, bo nie można prześmiewców chrześcijaństwa nagra
        > dzać.

        Na jakiej podstawie twierdzisz, że wyznawcy jakiejś religii są prześmiewcami chrześcijaństwa? Czy chrześcijanie to prześmiewcy judaizmu? A może jakiejś innej religii?

        > Poza tym - w Europie sekty nie są rejestrowane, przykładem jest "Kościół scjent
        > ologiczny" .

        Czym różni się kościół od sekty? Tym, że kościół jest zarejestrowany, a sekta - nie?

        S.
      • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 13:46
        > Decyzja Sądu jest więc słuszna, bo nie można prześmiewców chrześcijaństwa nagra
        > dzać.
        >
        Ha ha. Nie sąd tak zdecydował a rząd! W sądzie (być może nie w Polskim) sprawa jest wygrana dla KLPS. A rząd za nią zapłaci. Oczywiście będzie to już inny rząd bo sprawa jest na przeczekanie.
        Rząd nie ma PRAWA ANALIZOWAĆ DOKTRYNY, taka samo Kościoła Katolików jak i Kościoła Latającego Potwora Spagetti.

        > Poza tym - w Europie sekty nie są rejestrowane, przykładem jest "Kościół scjent
        > ologiczny" .

        Znów kadzidło cię przyćmiło. Kościoł Scjentologiczny JEST zarejestrowany w wielu krajach Europy. To że w niektórych prześladuje się ich wyznawców to przecież tylko i wyłącznie stara europejska i chrześciajńska tradycja nietolerancji religijnej.
        • em_eryt Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 14:05
          Kościół scjentologiczny rejestruje się chytrze pod różnymi przykrywkami.
          Jak wychodzą na jaw ich kłamstwa, manipulacje i machinacje to są ścigani i delegalizowani. Przykład Niemcy.
          • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 14:25
            Być może że powodem delegalizacji kościoła scjentologicznego w Niemczech były pospolite nadużycia ale z całą pewnością powodem nie była analiza doktryny czy wiary kościoła. Porównywanie KLPS do kościoła scjentologicznego jest nie na miejscu, bo powody odmowy rejestracji w Polsce i delegalizacji w Niemczech były zgoła odmienne. Niemniej też oparte na uprzedzeniu. Prawie nikt w Polsce nie wzywa do delegalizacji KK wobec jawnych faktów nadużyć czy to finansowych czy pospolitego złodziejstwa. Nawet po udowodnionym instytucjonalnym charakterze nadużyć na tle seksualnym (jeszcze nie w Polsce) KK płaci ofiarom ogromne odszkodowania a mimo tego nie było wiele głosów by KK zdelegalizować.
            Przyczyna prześladowań religijnych KLPS i jego wyznawców jest doktrynalna a nie nadużycia. Przecież gdyby takie były to obecna władza już dawno by ich wsadziła do katakumb. Tego nie mogą więc wzięli się za doktrynę.
            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 14:30
              Trudno mówić o jakichkolwiek prześladowaniach religijnych wobec czegoś co religią nie jest.
              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 15:58
                tycho99 napisał:

                Trudno mówić o jakichkolwiek prześladowaniach religijnych wobec czegoś co religią nie jest.

                KLPS jest religią. Ma swojego Wszechmogącego, którego istnienia czy nieistnienia nikt jeszcze nie udowodnił, a któremu należy się cześć i chwała, bo jest Wszechmogący a my nie. Czego więcej trzeba, aby taka doktryna zaczęła być religią? To że wiara w KLPS jest słaba (tak, to niestety prawda) jeszcze bardziej upodabnia go do innych religii, bo wiara we wszystkich religiach jest słaba. Mam przypomnieć jak bardzo Wasz Pan narzekał na słabość Waszej wiary? A mimo to nikt nie odmawia KK prawa nazywania się religią.

                • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 16:22
                  Trochę powagi Potworowi Spagheti, tu się zgdodzę z tymi co już dostrzegli tę słabość, odbiera brak w doktrynie wyraźnego planu, jak Potwór zamierza zajebać tych, co mu należnej cześci nie oddają. Ale to przecież początek tej religii i na wypełnienie drobnych luk doktrynalnych przyjdzie jeszcze czas.
            • em_eryt Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 14:42
              Ten "kościół" wymyślono przecież dla żartu. Takie Charlie hebdo.
              Jeśli ktoś chciał coś takiego w Polsce zarejestrować, to powinien zmienić nazwę, zasady itd. bo zrobił z siebie głupa.
              W historii znamy kościół stworzony dla żartów. Wymyślił go Christian Rosenkreutz i tak się "przyjął", że do dziś są różokrzyżowcy. Ale to były inne czasy. Wtedy nie wymagano rejestracji w sądzie.
              • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 15:28
                Równie dobrze można uznać, że każdy kościół jest dla żartu. Nie masz żadnych dowodów, że to żart. A najważniejsze to że w wolnym społeczeństwie wolnych ludzi kościół dla żartu ma prawo współistnienia podobnie jak kościół dla uśmiercania się. Żart to tylko chwilowy kontekst sytuacyjny. Przecież rechotu można dostać na wiadomość, że dziewica urodziła dzieciaka. Inaczej jak w kategorii żartu i "draki w sądzie" nie można by traktować sytuacji gdyby ta dziewica chciała zarejestrować swojego dzieciaka, mówiąc w urzędzie z poważną miną, że ona jest dziewicą a zapłodnił ja duszek. Urzędnik spadłby z krzesła.
                • em_eryt Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 15:35
                  Jest to parodia religii i trzeba być umysłowym osłem, żeby tego nie widzieć.
                  • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 15:49
                    A barany nie potrafią tego udowodnić. Bo to "oczywista oczywistość" "każdy to wie" i cała rzesza banałów.
                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 13:08
                      Potrafią, tylko trudno oczekiwać zrozumienia dowodu, od debili, którzy nie rozumieją nawet pojęcia definicji.
                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 16:09
                    em_eryt napisał(a):

                    Jest to parodia religii i trzeba być umysłowym osłem, żeby tego nie widzieć.

                    To samo powie każdy ortodoksyjny Żyd o religii katolickiej. Że to parodia, do tego obrzydliwa.
                    • em_eryt Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 13:22
                      Skąd możesz wiedzieć co powie "każdy ortodoksyjny Żyd'? Siedzisz w jego głowie? Czy może doopie?
                      • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 14:44
                        > Skąd możesz wiedzieć co powie "każdy ortodoksyjny Żyd'? Siedzisz w jego głowie?
                        > Czy może doopie?

                        Stawiam na to drugie. W końcu tam trafia spagetti po zjedzeniu, a nasz piwi77 jest jego gorliwym wyznawcą. Ramen!
                        • marta595 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 18:24
                          tycho99 napisał:

                          > > Skąd możesz wiedzieć co powie "każdy ortodoksyjny Żyd'? Siedzisz w jego g
                          > łowie?
                          > > Czy może doopie?
                          >
                          > Stawiam na to drugie. W końcu tam trafia spagetti po zjedzeniu, a nasz piwi77 j
                          > est jego gorliwym wyznawcą. Ramen!

                          A gdzie po spożyciu trafia przaśny wafelek, zwany potocznie hostią? =O
                        • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 15:44
                          Nie naśmiewasz się ty przypadkiem z religii katolickiej? Przecież jedzenie produktów mącznych i popijanie ich alkoholem to katolicka tradycja.
                          • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 18:11
                            No tak, ale to tylko rytuał, a przedmiotem wiary katolickiej nie jest, o ile mi wiadomo, potrawa kulinarna.
                            • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 18:45
                              ciało i krew Chrystusa jest spożywane na każdej mszy.
                              • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 18:55
                                No i?
                                • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 19:12
                                  Q.E.D
                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 19:42
                                    Aha, czyli wydaje ci się, że udowodniłeś, że chrześcijanie wierzą w potrawę kulinarną? :) Na maturze z matematyki też pisałeś Q.E.D. zamiast rozwiązania, w nadziei że nauczyciele się nabiorą? Choć przy twoim talencie podejrzewam, że nie wybrałeś matematyki na maturze. Bo chyba masz maturę, nie?
                                    • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 20:11
                                      Spożywają ciało i krew Chrystusa i w niego wierzą.
                                      • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 20:24
                                        Ja słyszałem, że jakiś facet spożył kiedyś samolot. Po kawałeczku, przez 2 lata. Inny spożył łożysko swojej żony po urodzeniu dziecka. Ponoć przeciętny człowiek spożywa w ciągu swojego życia kilka much i pająków, a taki Janusz Korwin Mikke spożył kiedyś publicznie swojego PITa.

                                        A teraz, bystrzaku, udowodnij, że wszystkie te wymienione przedmioty są potrawami kulinarnymi. Czas start.
                                        • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 20:34
                                          tycho99 napisał:

                                          A teraz, bystrzaku, udowodnij

                                          A kto orzeka w tym procesie?
                                          • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 20:53
                                            A kto orzeka przy udowadnianiu tw. Pitagorasa?
                                            • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 20:57
                                              tycho99 napisał:

                                              > A kto orzeka przy udowadnianiu tw. Pitagorasa?

                                              Piwuś. On zna matematykę, jak nikt inny. Po swojemu.
                                            • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 22:20
                                              tycho99 napisał:

                                              A kto orzeka przy udowadnianiu tw. Pitagorasa?

                                              Tw. Pitagorasa nie trzeba udowadniać, bo już dawno zostało udowodnione (kto wtedy orzekał, nie wiem, ale Ty pewnie też nie wiesz). Dzisiaj tzw. dowód na tw. Pitagorasa trzeba po prostu znać i przypomnieć. Od blinga chciałbyś natomiast dowodu, którego nikt przed nim nie robił,w każdym razie nic o tym nie wiadomo, więc kwestia kto orzeka jest istotna, bo kto ma nam powiedzieć, czy bling przeprowadził dowód poprawnie?
                                              • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 22:53
                                                Chodzi właśnie o to, że dowodów nie trzeba znać ani pamiętać, jeśli umie się je przeprowadzić. O słuszności dowodu nie decyduje arbitralnie żaden sędzia, bo dowód logiczny to nie proces poszlakowy. Dowód jest prawidłowy albo nie, niezależnie od czyjegokolwiek orzeczenia. Orzeczenie jest potrzebne głupcom, którzy nie potrafią sami przeprowadzić procesu myślowego. I nie ma znaczenia, czy ktoś już ten dowód wcześniej przeprowadził.

                                                Ty, jak rozumiem, nie masz pewności, że deklaracja podatkowa albo samolot to nie potrawa i potrzebujesz opinii niezależnego eksperta?
                                                • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 23:06
                                                  Zostawmy tę matematykę, bo życie to nie matematyka (matematycy zawodowi mogą się ze mną nie zgodzić). Gdyby w życiu dowodzenie nie wymagało arbitrażu, nie mielibysmy sądów, bo każdy by widział kto ma rację. Sądy jednak są. Dlatego zanim bling wyłoży swój dowód, chciałbym wiedzieć, kto w tej sprawie będzie sądził, bo inaczej szkoda jego czasu na okazywanie dowodu.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 23:33
                                                    Mógłbym nawet ciebie wyznaczyć na arbitra, gdybym miał choć cieć wiary w twoją neutralność i to, że nie będziesz stawał na rzęsach by wykazać, że 2+2=/=4.

                                                    Zapytam ponownie: potrzebujesz eksperta by ocenić dowód, że deklaracja podatkowa albo samolot to nie potrawa?
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 13.01.15, 07:25
                                                    Nie chcesz zrozumieć. Pytam nie o eksperta, pytam o arbitra. To nie to samo. Arbiter, jak stwierdzi że potrzebuje ekspertów, to sam ich poprosi o opinię.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 13.01.15, 23:35
                                                    No więc arbitrem jest każdy czytający naszą wymianę zdań i każdy dokonuje własnej oceny czy bling, ty i ja mówimy z sensem czy nie.
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 14.01.15, 09:13
                                                    tycho99 napisał:

                                                    No więc arbitrem jest każdy czytający naszą wymianę zdań i każdy dokonuje własnej oceny czy bling, ty i ja mówimy z sensem czy nie.

                                                    Arbitra domagałem się nie do oceny kto mówi z sensem, bo do tego rzeczywiście byłby niepotrzebny, ale do oceny, czy dowód (bo chcialeś od blinga dowodu) jest przeprowadzony poprawnie. Mówmy więc o dowodach, bo to o nich Ty zacząłes, nie o wyrażaniu opinii, a to nie to samo, więc nie oszukuj.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 14.01.15, 20:27
                                                    Poprawność jest konsekwencją logiki. Arbiter, nie jest potrzebny, wręcz przeszkadza, bo nie o to chodzi by mu uwierzyć, że rozumowanie jest prawidłowe, ale by zrozumieć to rozumowanie.
                                        • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 20:46
                                          Mam ci udowodnić istnienie kanibalizmu? Czy że to jest prawda, że ludzie jedzą różne rzeczy, co komu smakuje?
                                          • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 21:05
                                            Nie, masz udowodnić, że spożywanie przedmiotu czci jest tym samym co czczenie tego co się spożywa.
                                            • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 21:37
                                              Nie można obiektywnie udowodnić czci. Można jedynie obserwować czynności, które ludzie subiektywnie nazywają czczeniem. Podobnie jak nie można udowodnić boga.
                                              Obserwowanie żarcia na mszy nie wymaga chyba dowodu?
                                              • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 22:06
                                                > Nie można obiektywnie udowodnić czci.

                                                No nie można. Ale tu akurat nie jest ci to potrzebne. Zamień "czcić" na inny czasownik i przeprowadź dowód uogólniony.
                                                • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 22:12
                                                  Na jaki czasownik? Przecież czasownik "jeść" już był.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 22:13
                                                    Dowolny.
                                                  • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 13.01.15, 07:51
                                                    przecież już był dowód na czasownik "jeść"
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 13.01.15, 23:31
                                                    Miałeś 2 czasowniki: spożywać i czcić. Możesz je oba uogólnić.
                                                  • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 14.01.15, 17:00
                                                    czyli jednak chodzi ci o te konkretne czasowniki? Niemniej wcześniej ustaliliśmy że nie można udowodnić nieczego posługując się słowem czcić nie popełniając jednocześnie błędu logicznego fałszywej przesłanki
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 14.01.15, 20:19
                                                    Nic nie rozumiesz. Nie ma znaczenia, jakie to są czasowniki, równoważności w tej konstrukcji nie ma.
              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 16:04
                em_eryt napisał(a):

                Ten "kościół" wymyślono przecież dla żartu.

                To niełatwo będzie udowodnić, ale nawet gdyby, to nie dyskwalifikuje KLPS do bycia legalną religią. Czy uważasz, że aby jakaś religia mogła być nazwana religią, jedynym słusznym motywem jej założenia musi być chęć robienia wyznawców w chuja?
                • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 16:08
                  Czy uważasz, że aby jakaś religia mogła być nazwana religią, jedynym słusznym motywem jej założenia musi być chęć robienia wyznawców w ch...a?

                  To jest cel najważniejszy i przepustka do rejestracji.
    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 10:45
      Słusznie. KLPS nie jest religią.
      • snajper55 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 15:30
        tycho99 napisał:

        > Słusznie. KLPS nie jest religią.

        Kiedy coś jest religią a kiedy nie jest?

        S.
        • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 15:48
          Kiedy ma jasno zdefiniowane sfery "sacrum" i "profanum".
          • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 15:53
            Jesteś teologiem KLPS? Skąd wiesz, że KLPS nie ma takich sfer? Dlaczego akurat ich posiadanie jest warunkiem koniecznym? Istnieją kulty oparte na odmiennej genezie. Nie są prawdziwe?
            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 16:22
              > Jesteś teologiem KLPS? Skąd wiesz, że KLPS nie ma takich sfer?

              Dogmatów KLPS nie ma aż tak wiele. W każdym razie analizując je można dojść do sprzeczności z definicją religii.

              > Dlaczego akurat
              > ich posiadanie jest warunkiem koniecznym?

              Bo wszystko co było uznawane od początku historii człowieka za religię posiadało te sfery.

              W zasadzie mnie przekonałaby jedna rzecz, że KLPS jest religią. Kiedy pojawiłby się jego pierwszy męczennik.
              • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 16:32
                > Dogmatów KLPS nie ma aż tak wiele. W każdym razie analizując je można dojść do
                > sprzeczności z definicją religii.

                Jest wiele definicji religii tak jak wiele jest wierzeń i systemów wiary. Najprostszą definicją religii jest instytucjonalizm. A są też i kultury gdzie nie ma nawet pojęcia religia

                > Bo wszystko co było uznawane od początku historii człowieka za religię posiadał
                > o te sfery.
                Aha. Czyli nie masz pojęcia o czym mówisz.... stąd banały i bon moty.
                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 16:44
                  > Jest wiele definicji religii tak jak wiele jest wierzeń i systemów wiary.

                  Bzdura. Wierzeń może być wiele, ale definicja religii tego co się uznaje za wierzenie i religię jest jedna. Zapoznaj się z najpierw z pojęciami podstawowymi, to może potem będziemy mieli o czym rozmawiać.

                  > Aha. Czyli nie masz pojęcia o czym mówisz.... stąd banały i bon moty.

                  Raczej ty nie masz pojęcia o czym ja mówię

                  Jeśli na przestrzeni historii zestaw zjawisk posiada wspólną cechę, a następnie dla tego zestawu tworzy się definicję, w oparciu o tą cechę, to oczywiste jest, że nowe zjawisko, które owej cechy nie posiada pod tą definicję nie podpada.
                  • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 17:11
                    kolego zajrzyj nawet na politycznie poprawną polską Wikipedię i sprawdź ile tylko pod hasłem religia jest definicji religii. I przynajmniej dla pozorów zachowania zasad logiki nie wygłupiaj się z tymi "pojęciami podstawowymi" plizzz
                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 17:43
                      Kolego, zajrzyj tam jeszcze raz i tym razem poczytaj ze zrozumieniem. Definicja jest jedna, natomiast jest wiele podziałów, wiele opisów i wiele spojrzeń na to jedno pojęcie. Ale jaki by to podział nie był, czy jakby na to nie patrzeć, w każdym spojrzeniu na religię jest obecna sfera sacrum, czyli sfera boska, świętości, która stanowi pewien ideał, a u wyznawcy wywołuje szczególne przeżycia.
                      A pojęcia podstawowe są potrzebne, bo chcę ustalić pewien wspólny grunt do dyskusji. Nudzi mnie już odpieranie krytyki, która wynika wyłącznie z ignorancji i błędnego rozumienia podstawowych rzeczy.
                      • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 18:05
                        definicje są arbitralnym wyborem szczególnie wobec "wielu podziałów, wiele opisów i wiele spojrzeń na to jedno pojęcie" Odwoływanie się do jednej definicji wobec tego jest właśnie ignorancją skrywaną pod pozorem formalizmu i słabością tej jednej przytoczonej definicji. Może to dobre w gimnazjum bo tam za definicje dostaje się dobre oceny.
                        Istotniejszą jednak sprawą jest to że organ państwa nie ma żadnych kwalifikacji by oceniać jakąkolwiek doktrynę religijną. I o to chodzi. To że ty jesteś teologiem katolickim i według twojej subiektywnej oceny KLPS nie jest religią to jedna rzecz. Organ państwowy nie ma prawa do tej oceny.
                        • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 18:41
                          > ów i wiele spojrzeń na to jedno pojęcie" Odwoływanie się do jednej definicji wo
                          > bec tego jest właśnie ignorancją skrywaną pod pozorem formalizmu i słabością te
                          > j jednej przytoczonej definicji.

                          Wybacz, ale pod pozorem formalizmu bełkoczesz.

                          Nie wiem jak jest w gimnazjum, bo się nie załapałem, ale wszędzie gdzie chcesz o czymś rozmawiać na poważnie, zwłaszcza w obszarach nauki i prawa, definicja to podstawa.

                          Zresztą definicja to tylko ubranie w słowa pewnego pojęcia. Słów można użyć różnych, ale mówią one o tym samym zjawisku, mającym te same cechy. Możesz się dalej zaperzać, ale pojęcia religii nie zmienisz ani ty, ani idioci spod szyldu LPS.

                          A co do drugiej kwestii również jesteś w błędzie. Organ państwa nie ocenia doktryny religijnej, tylko ocenia czy coś klasyfikuje się do uznania za religię, a do tego ma jak najbardziej prawo odkąd prawo do wolności wyznania i przywileje związane z przynależnością do takiego czy innego kościoła są regulowane przez Konstytucję i ustawy państwowe, a "kościół" czy "wspólnota religijna" stały się pojęciami prawnymi. A jeśli poruszasz kwestię obiektywizmu, to z pewnością sąd jest bardziej obiektywny w ocenie co jest religią a co nie, niż sami "wyznawcy" KLPS.

                          I nie wiem skąd ci się uroiło, że jestem teologiem katolickim.
                          • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 20:31
                            > Zresztą definicja to tylko ubranie w słowa pewnego pojęcia. Słów można użyć róż
                            > nych, ale mówią one o tym samym zjawisku, mającym te same cechy. Możesz się dal
                            > ej zaperzać, ale pojęcia religii nie zmienisz ani ty, ani idioci spod szyldu LP
                            > S.

                            Przytoczone tylko na Wikipedii definicje religii przez różnych autorów obalają tezę o wspólnych cechach. Antropolodzy kultury i socjolodzy są zgodni że nie można tych wspólnych cech wyodrębnić w sposób czytelny. Mnogość definicji jest tego dowodem.
                            Co innego jeśli ktoś wywodzi swoją definicję jedynie ze swojego kręgu kulturowego. Żądając martyrologii odwołujesz się automatycznie do teologii religii abrahamowych, co z definicji jest błędem.

                            > A co do drugiej kwestii również jesteś w błędzie. Organ państwa nie ocenia dokt
                            > ryny religijnej, tylko ocenia czy coś klasyfikuje się do uznania za religię, a
                            > do tego ma jak najbardziej prawo odkąd prawo do wolności wyznania i przywileje
                            > związane z przynależnością do takiego czy innego kościoła są regulowane przez K
                            > onstytucję i ustawy państwowe, a "kościół" czy "wspólnota religijna" stały się
                            > pojęciami prawnymi. A jeśli poruszasz kwestię obiektywizmu, to z pewnością sąd
                            > jest bardziej obiektywny w ocenie co jest religią a co nie, niż sami "wyznawcy"
                            > KLPS.

                            Litości!! To nie był sąd!!! Weźże się ogarnij...

                            Sam organ przyznał się że badał doktrynę i zauważył, że makaronowi brak wiary i dlatego oddalił wniosek o rejestrację. To nie jest wina KLPS że państwo nałożyło raz, obowiązek rejestracji wspólnot wyznaniowych i dwa, przywileje z tym związane. Odmawiając rejestracji tym samym dyskryminuje wyznawców odmawiając im dostępu do tych przywilejów. Jedynym powodem który podał to że "nie potrafią wierzyć". A zrobił to porównując ich wierzenia z wierzeniami innych ludzi.
                            W wielu krajach kościoły LPS są zarejestrowane i jestem dobrej myśli że sąd w Strasburgu również rozstrzygnie sprawę na korzyść LPS. Macki Jego Makaronowatości wszakże sięgają wszędzie.
                            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:00
                              > Przytoczone tylko na Wikipedii definicje religii przez różnych autorów...

                              Po raz kolejny powtarzam. Na Wikipedii nie podano różnych definicji religii. Jeśli je tam widzisz, to masz problemy ze zrozumieniem tekstu.

                              > tezę o wspólnych cechach. Antropolodzy kultury i socjolodzy są zgodni że nie mo
                              > żna tych wspólnych cech wyodrębnić w sposób czytelny.

                              źródło?

                              > go. Żądając martyrologii odwołujesz się automatycznie do teologii religii abrah
                              > amowych,

                              Ja niczego nie żądam. Mówię tylko, co by świadczyło za prawdziwością KLPS jako religii. A tak w ogóle, to martyrologia była obecna we wszystkich wierzeniach, nie tylko abrahamowych.

                              > Litości!! To nie był sąd!!! Weźże się ogarnij...

                              Sąd czy rząd, czy to cokolwiek zmienia w tej dyskusji?

                              > stępu do tych przywilejów. Jedynym powodem który podał to że "nie potrafią wier
                              > zyć". A zrobił to porównując ich wierzenia z wierzeniami innych ludzi.

                              Słusznie

                              > W wielu krajach kościoły LPS są zarejestrowane

                              W wielu krajach są różne głupoty. Jak ci tak źle, to się wyprowadź do jednego z nich.
                              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:10
                                tycho99 napisał:

                                W wielu krajach są różne głupoty. Jak ci tak źle, to się wyprowadź do jednego z nich.

                                Typowy religijny cham. Wyrzucałby ludzi z kraju.
                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:27
                                  Branie mnie za człowieka religijnego jest typowym błędem ludzi mających utarte schematy myślowe. Biorąc pod uwagę to, że parę lat temu przy innej dyskusji ze mną popełniłeś podobny błąd, widzę, że wpadłeś w te koleiny na dobre.
                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:52
                                    Bądź sobie kim chcesz. Nie Ty pierwszy podszywasz się pod niereligijnego próbując w ten sposób rozbić niereligijnych na tych dobrych (podziwiających religie, smutnych, że nie doznali tzw. łaski) i tych złych (nie lubiacych religii, szczególnie tych zbrodniczych). Daj sobie spokój, czuć na odległość fałszem.
                                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:58
                                      To co napisałeś sugeruje paranoję...
                                      • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 13.01.15, 10:22
                                        tycho99 napisał:

                                        To co napisałeś sugeruje paranoję...

                                        Komu sugeruje?
                              • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:28
                                > Po raz kolejny powtarzam. Na Wikipedii nie podano różnych definicji religii. Je
                                > śli je tam widzisz, to masz problemy ze zrozumieniem tekstu.

                                poważnie? na prawdę chcesz tego? no to masz...


                                Hobbes pisze: „religii (...) naturalnej dwa są elementy składowe: jednym jest wiara, to znaczy wierzenie, że istnieje Bóg i że wszystkim rządzi, drugim zaś jest kult”[5]. Niektórzy badacze krytykują ten pogląd jako uproszczony. Bohdan Chwedeńczuk uważa[6], że jest to określenie zbyt wąskie z trzech powodów. Zakłada monoteizm (trudno odmawiać religijności grupom politeistycznym). Zakłada teizm, zaś religią niewątpliwie jest buddyzm który teizmu w sobie nie zawiera. Wreszcie jest zbyt wąskie bo zakłada że religią naturalną jest religia monoteistyczna.

                                Robert Pirsig pisze: „Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie nazywamy to religią.”

                                Durkheim stwierdza że „Religia jest systemem powiązanych ze sobą wierzeń i praktyk odnoszących się do rzeczy świętych, to znaczy rzeczy wyodrębnionych i zakazanych, wierzeń i praktyk łączących wszystkich wyznawców w jedną wspólnotę moralną zwaną kościołem”[7]. Dla Durkheima, inaczej niż dla Hobbesa religia nie może być luźnym nagromadzeniem wierzeń, ale ich systemem. Każdy składnik jest powiązany z innym, a wyjęcie jednego nie może odbyć się bez naruszenia całości. Zwraca też uwagę fakt, że system religijny generuje społeczność. Nie ma więc religii prywatnej – jest tylko zbiorowa.

                                Luter pisze: „Bóg i kult tworzą wzajemny związek, jedno nie może żyć bez drugiego, gdyż Bóg musi być zawsze Bogiem jakiegoś człowieka lub ludu”[8]. Należy zauważyć, że o ile u Hobbesa kult i wiara jest współwystępująca, u Durkheima powiązana systemowo, u Lutra już konieczna.

                                Bergson stwierdza że”...nie ma religii bez rytów i ceremonii. Tym aktom religijnym przedstawienia służą przede wszystkim jako okazja... akty te wypływają z wiary, lecz jednocześnie same na nią oddziałują i umacniają ją; jeżeli bogowie istnieją, to należy oddawać im cześć; lecz bogowie zaczynają istnieć właśnie dopiero wtedy, gdy pojawia się kult”[9]. Pozorna sprzeczność tej wypowiedzi tłumaczona jest najczęściej w następujący sposób. Kult wypływa zatem tutaj z pewnego rodzaju „paleowiary”, która przekształcając się w wiarę bogatszą, sprawia „że bogowie zaczynają istnieć”.

                                Scheler: „Religia jest religijnym poznaniem i myśleniem, jak też szczególnym rodzajem czucia (wartości), wyrazu (język, modlitwa, kult) oraz religijnego chcenia i działania (w służbie Bogu i religijnej moralności)”. Scheler jako przedstawiciel nurtu fenomenologii uważał, że z istnienia aktu religijnego można wnioskować o istnieniu Boga. Akt jest zawsze czynem indywidualnym i społecznym, manifestuje bowiem na zewnątrz wewnętrzne uczucie.

                                Brughtman: „Religia to zainteresowanie doświadczeniami uznawanymi za doświadczenie najwyższych wartości; oddanie mocy czy mocom, o których sądzi się, że tworzą, wzmagają i zachowują te wartości; oraz wyrażanie tego zainteresowania i oddania czy to w obrzędach symbolicznych czy w innych zachowaniach jednostkowych i zbiorowych”[10]. Definicja Brightmana nie przywiązuje wagi do socjalnej, społecznej roli religii.

                                Cycero: wywodził ten termin od łacińskiego relegere (Odczytać na nowo), co u niego oznacza „drobiazgowe oddawanie czci bogom”. Laktacjusz zaś od religare (wiązać, spajać), wyjaśniając jego sens jako „odnowienie więzi między człowiekiem i Bogiem”, a św. Augustyn wywodzi go od reeligare (wybierać ponownie).

                                Definicja Tielego-Söderbloma: Religią nazywamy w sensie ogólnym stosunek pomiędzy człowiekiem i potęgą nadludzką, w którą on wierzy i od której czuje się zależny. Stosunek ten znajduje swój wyraz w specjalnych uczuciach (zaufanie i lęk), wyobrażeniach (wiara) i czynnościach (modlitwy, obrzędy, wśród nich specjalne ofiary), a także w wypełnianiu moralnych przykazań. Wspólna definicja Tielego-Söderbloma to przykład klasycznej definicji relacyjnej – zob. C. P. Tiele, N. Söderblom, Kompendium der Religionsgeschichte, Berlin 19316, s. 3. Por. C. P. Tiele, Elements of the Science of Religion, t. II, Edinburgh-London 1899, s. 15; N. Söderblom, Einführung in die Religionsgeschichte, Uppsala 1921.

                                Gustav Mensching: Religia to przeżyciowe spotkanie człowieka z tym, co święte oraz wyrażona w działaniu odpowiedź człowieka uwarunkowana i określona przez świętość[11].

                                Rudolf Otto: Religia jest doświadczeniem misterium, które realizuje się, gdy człowiek otwiera się dla wrażeń rzeczywistości wiecznych, które objawiają się na drodze doczesności. [...] To sfera, w której człowiek spotyka się z tajemniczą rzeczywistością (misterium tremendum) poznawaną w przeżyciu emocjonalnym (sensus numinosum)[12].

                                Helmuth von Glasenapp: Religia jest wiarą w istnienie nadnaturalnych, osobowych lub nieosobowych mocy, wyrażającą się w myśleniu, chceniu i postępowaniu; od mocy tych człowiek czuje się zależny, stara się je dla siebie pozyskać lub też usiłuje się do nich wznieść[13].

                                Clifford Geertz: Religia to system symboli, kształtujących mocne, wszechobejmujące, trwałe nastroje i motywacje, za pośrednictwem najogólniejszego ładu istnienia, którym nadano status takiej faktyczności, że nastroje te i motywacje wydają się osobliwie rzeczywiste[14].

                                Zygmunt Freud: Hipotezy filozoficzne Feuerbacha i społeczne Marksa Freud uzupełnił argumentami psychologicznymi, uznając, iż religia to nerwica natręctw. Freud powołał się tu na perspektywę antropologiczną, ontogenetyczną i etnologiczną

                                Erich Fromm: Religią jest każdy system myśli i działań, podzielany przez pewną grupę, który dostarcza jednostce układu odniesienia i przedmiotu czci, których potrzeba stanowi pierwotne wyposażenie psychiki ludzkiej[15].

                                Fryderyk Engels: Religia jest fantastycznym odzwierciedleniem w ludzkich głowach tych sił zewnętrznych, które rządzą codziennym bytem ludzi; odzwierciedleniem, w którym siły ziemskie przybierają postać sił nadziemskich.

                                Melford Elliot Spiro: Religia jest to instytucja złożona z kulturowo ustalonych interakcji z kulturowo zakładanymi nadludzkimi istotami[16].

                                Jaap van Oosten: W każdej kulturze znajdziemy zespół wierzeń, praktyk i instytucji, który wyjaśnia pochodzenie i naturę porządku kulturowego i podtrzymuje jego istnienie. Ten zespół wierzeń, praktyk i instytucji zwykle jest uznawany przez antropologów za religię. Religie zwykle zakładają wiarę w osobowe postacie, ale nie stanowi to konieczności (jak wskazuje przykład klasycznego buddyzmu). Stanowi ją natomiast domena kultury, uważana za najbardziej podstawową przez samych uczestników. Religia nadaje znaczenie ich egzystencji i ich światu i nie może być zredukowana do żadnego innego porządku kulturowego[17].

                                Feliks Koneczny: przez religię rozumiem system ujmujący stosunek świata przyrodzonego do nadprzyrodzonego[18].


                                > źródło?

                                j.w.

                                > Sąd czy rząd, czy to cokolwiek zmienia w tej dyskusji?

                                jego makaronowatość jest cierpliwy jak długie są jego macki. Ludzkie sądy nie mają dla niego żadnego znaczenia.

                                > W wielu krajach są różne głupoty. Jak ci tak źle, to się wyprowadź do jednego z
                                > nich.

                                A skąd wiesz gdzie mieszkam?
                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:41
                                  > poważnie? na prawdę chcesz tego? no to masz...

                                  Ok, czyli jednak nie rozumiesz pojęcia "definicji". W zasadzie to czyni naszą dalszą dyskusję bezcelową.
                                  • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 09:26
                                    > Ok, czyli jednak nie rozumiesz pojęcia "definicji".

                                    Tej twojej jedynej pisanej w cudzysłowie. Ty też możesz poszerzyć swoje horyzonty np tutaj
                                    en.wikipedia.org/wiki/Religion
                                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 12:59
                                      Nie, nie rozumiesz powszechnie uznawanego pojęcia definicji. To co przytoczyłeś to nie były definicje. Nie widzisz różnicy, trudno, wisi mi, czy dalej będziesz się kompromitował swoją ignorancją czy nie.
                                      • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 13:37
                                        to były definicje formułowane przez wielu autorów. Definicja z pierwszego zdania na polskiej Wikipedii nie wzięła się tam z powietrza a została przez kogoś właśnie w takiej formie zaproponowana a że w Polsce z uwagi na polityczną poprawność obowiązuje chrześcijański model religioznawstwa a ściślej religioznawstwa porównawczego. Polska wiki jest pod tym względem po prostu uprzedzona i merytorycznie zła. Dodatkowo właśnie na podstawie tego nurtu rząd wydał decyzje ws LPS. Do czego przecież sam się dumnie przyznał. Wystarczy przeczytać uzasadnienie.
                                        Już Bronisław Malinowski krytykował niespójność tej definicji a dziś generalnie już jej się nie stosuje. Sprawdź wiki w innych językach, bardziej obiektywnych. Tam zawsze znajdziesz wiele definicji wielu autorów i problem jaki mają.
                                        • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 14:28
                                          Poza paroma wyjątkami, to co przytoczyłeś to nie były nawet próby zdefiniowania religii, a jedynie wypowiedzi na temat religii, lub ich własności. Definicja wiąże się z równoważnością lewej i prawej strony, tu mieliśmy implikacje lub zaledwie subiektywne opinie nie mające żadnej wartości definiującej, takie jak: „Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie nazywamy to religią.” Pirsiga, czy "Nerwica natręctw" Freuda.
                                          Inne "definicje", które podałeś, są niepełne, bo odwołują się do niezdefiniowanych pojęć (Bóg), albo samych siebie (cyt. "religia jest religijnym myśleniem i poznaniem").

                                          Jeśli istnieją mnogie, różniące się od siebie definicje jakiegoś pojęcia, to tak naprawdę nie są to wcale definicje, a jedynie próby opisania. Bardzo łatwo to wykazać, gdyż definicja musi być równoważna pojęciu, a zatem mnogie definicje muszą być równoważne same sobie. W przypadku religii, która nie jest trywialnym pojęciem, aby oddać jej całość potrzebny jest zlepek różnych, pomniejszych opisów. Taką rolę pełniły wypowiedzi, które przytoczyłeś.
                                          • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 21:00
                                            Co dowodzi, że twoja definicja wykluczająca KLPS z domeny religii jest błędma.
                                            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 21:10
                                              Nie, ale nie oczekuję, że to zrozumiesz.
                                              • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 21:16
                                                Twoje oczekiwania wobec mojej osoby są mi zbędne.
                                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 21:18
                                                  Logika też jest ci zbędna.
                                                  • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 21:40
                                                    Błąd logiczny zdania. Popraw się.
                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 19:13
                    tycho99 napisał:

                    Jeśli na przestrzeni historii zestaw zjawisk posiada wspólną cechę, a następnie dla tego zestawu tworzy się definicję, w oparciu o tą cechę, to oczywiste jest, że nowe zjawisko, które owej cechy nie posiada pod tą definicję nie podpada.

                    Wspólna cecha jest jak na dłoni. KLPS, podobnie jak wszystkie inne religie, czci Bóstwo nie mające początku i końca, stwórcę wszystkich rzeczy. Jeżeli dla Ciebie ta cecha nie jest najważniejsza, to nie wiem jakie inne masz na mysli. Palenie na stosie, pedofilię, zabór mienia, obłudę, pranie pieniędzy? A może coś jeszcze?
                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 19:51
                      Owszem, KLPS sprawia pozory, że posiada Bóstwo, jednak to rzekome "Bóstwo", nie spełnia kryteriów sacrum gdyż wiara ta nie popchnęła na razie żadnego wyznawcy LPS do jakiegoś wielkiego poświęcenia, nie mówiąc już o martyrologii. Można oczywiście bronić się powołując się na Dekalog (czy właściwie Oktalog) LPS, który odradza takie działania, ale sam fakt, że został tak napisany pozbawia przedmiot wiary czyli LPS cech świętych.
                      • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 20:24
                        Zgadza się. Potwór jest Wszechmogący, ale nie ma ambicji robienia z człowieka idioty w celu zapewnienia sobie rozrywki. Tak mają różne znudzone bóstwa jak Bóg chrześcijański, czy Allah, których potęga jest wątpliwa, ale Potwór jest prawdziwie potężny i nie musi swojej potęgi udowadniać krzywdząc słabszego od siebie człowieka. On nie chce męczęnnictwa, chce widzieć człowieka szczęśliwego. To z zazdrości nie chcecie go uznać.
                        • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 20:27
                          My, czyli kto? Ja tu jestem sam, a czasy zwracania się per os. 2 l.mn odeszły wraz z komunizmem.

                          A tak w ogóle to nie zazdrość tylko logika.
                          • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 20:43
                            tycho99 napisał:

                            My, czyli kto? Ja tu jestem sam, a czasy zwracania się per os. 2 l.mn odeszły wraz z komunizmem.

                            Ty i rząd czyli Episkopat. Już jest Was więcej niż dwóch. (W samym Episkopacie zasiada kilkadziesiąt zboczonych mend).
                            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:01
                              nic mnie nie łączy z tymi instytucjami
                              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:08
                                Jak najbardziej łączy. Niezgoda na rejestrację KLPS.
                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:21
                                  Możliwe, myślę, że ty też masz niejedną wspólną cechę z przedstawicielami episkopatu, ale ani ich ani rządu tu nie ma, więc dyskutując ze mną, bądź łaskaw zwracać się do mnie a nie do jakiejś bliżej nieokreślonej grupy, bo ja nikogo poza sobą tu nie reprezentuję. Jasne?
                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:28
                                    Nie masz mandatu, ale reprezentujesz punkt widzenia tamtych.
                                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:38
                                      W taki sam sposób Ty reprezentujesz punkt widzenia Muzułmanów, tylko nie masz od nich mandatu.
                                      • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:43
                                        tycho99 napisał:

                                        W taki sam sposób Ty reprezentujesz punkt widzenia Muzułmanów

                                        W większości poglądów pewnie tak. W przypadku poglądu na sam islam, na pewno nie.
                                        • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:52
                                          i zapewne przeszkadzałoby ci stawianie Cię z nimi po jednej stronie w tej dyskusji?
                                          • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 10:18
                                            tycho99 napisał:

                                            i zapewne przeszkadzałoby ci stawianie Cię z nimi po jednej stronie w tej dyskusji?

                                            Nie przeszkadzałoby, bo nie miałoby żadnego skutku. Ja sam się ustawiam po tej stronie, po której chcę (czasem lubię je zmieniać), nikt inny.
              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 18:52
                tycho99 napisał:

                W zasadzie mnie przekonałaby jedna rzecz, że KLPS jest religią. Kiedy pojawiłby się jego pierwszy męczennik.

                Po pierwsze nie jest tu niczyim pragnieniem przekonywać Ciebie do czegokolwiek, a już na pewno nie do uznania KLPS za religię. Po drugie gdyby problem miał być tylko w jakimś męczenniku, to w ogóle nie byłoby problemu, bo wynaleźć sobie męczennika to problem żaden.
                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 19:08
                  Po pierwsze, pisz w swoim imieniu.
                  Po drugie, skoro to żaden problem, to dlaczego ich jeszcze nie ma?
                  • brum.pl1 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 19:15
                    tycho99 napisał:

                    > Po drugie, skoro to żaden problem, to dlaczego ich jeszcze nie ma?

                    Jak to nie ma?
                    Codziennie z różnych knajp wyrzucany jest makaron, przeważnie na śmietnik...:)
                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 19:25
                    tycho99 napisał:

                    Po pierwsze, pisz w swoim imieniu.

                    ?

                    Po drugie, skoro to żaden problem, to dlaczego ich jeszcze nie ma?

                    Wielu rzeczy nie ma, których bycie nie byłoby problemem, a nie ma ich bo nie ma takiej potrzeby. Ja nie mam np. ubezpieczenia na życie, czy to oznacza, że nie mam mozliwości sobie takiego załatwić gdybym chciał? Podobnie z meczennikami. Przy odrobinie zakłamania, cechy wspólnej dla wszystkich ważnych religii, nietrudno wykombinować sobie jakiegos lipnego meczennika i zrobić wokół niego rozgłos. KLPS poza czczeniem istoty nadprzyrodzonej wyrzeka się jednak wszystkich obrzydliwosci charakteryzujacych religie z Kościołem katolickim na czele, stąd męczennik jest w nim niepotrzebny. Nie sa planowane też żadne rytuały, na których z nudów rzygać się chce, czy to też ma dyskwalifikować KLPS jako religię? A nie są planowane nie dlatego, że takie planowanie byłoby problemem nie do przezwyciężenia, nie są planowane, bo KLPS nie zamierza indoktrynować, ogłupiać i musztrować, bo szanuje swoich wyznawców i zamierza traktować ich jak ludzi wolnych posiadających godność. Sorry,, że w ostatnim zdaniu użyłem słów trudnych dla człowieka głęboko religijnego w religii tradycyjnej.
                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 20:05
                      > Wielu rzeczy nie ma, których bycie nie byłoby problemem, a nie ma ich bo nie ma
                      > takiej potrzeby

                      To nie jest kwestia potrzeby tylko konsekwencji. Wiele rzeczy dzieje się bez potrzeby ale w konsekwencji. Ja np. jak za dużo wypiję to mam w głowie helikopter. Nie ma potrzeby bym go miał, ale jest to konsekwencja. Nie twierdzę, że jest potrzeba, aby takowi męczennicy się znaleźli, twierdzę, że gdyby KLPS był prawdziwą religią, męczennicy by się pojawili, czy byłaby taka potrzeba czy nie.

                      > zennik jest w nim niepotrzebny. Nie sa planowane też żadne rytuały, na których
                      > z nudów rzygać się chce, czy to też ma dyskwalifikować KLPS jako religię?

                      W zasadzie wg definicji religioznawców, tak.

                      > osiadających godność. Sorry,, że w ostatnim zdaniu użyłem słów trudnych dla czł
                      > owieka głęboko religijnego w religii tradycyjnej.

                      Nie ma problemu, nie zauważyłem, żeby się takowy dołączył do rozmowy.
                      • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 20:40
                        Jeżeli męczennictwo jest konsekwencja niektórych religii, to nic innego nie da się o nich powiedzieć jak to, że są one nieludzkie, a służą jedynie zaspokojeniu chorych ambicji wątpliwych bóstw. Ludzie w nich tkwią wyłacznie bo są zastraszeni. Potwór nie niszczy ludzi, nie chce męczarni i męczennictwa, nie chce krwi ani ofiary, chce szczęścia tu i teraz, bo o pozagrobowej przyszłości się na razie nie wypowiada. Potwór nie adresuje swojego przesłania do ludzi z naturą niewolnika (takich jest większość na tym świecie), raczej do sceptyków nie kupujących byle czego. Potwór nie chce wyznawców przestraszonych, on też nikogo nie straszy, a tych którzy Go odrzucą ma w dupie. Zachowuje się jak prawdziwie potężny władca nie obawiający się konkurencji, tak jak Bóg chrześcijański, co już w swoim pierwszym i najważniejszym przykazaniu nakazuje ustawiać innych Bogów w kolejności dopiero po nim. To nie ta klasa co Potwór. Dlatego też ma takich wyznawców jakich ma. Wstyd.
                        • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:16
                          Nie rozumiesz idei męczennicwa.

                          Męczennictwo nie jest nakazem religii, jest wyborem jej wyznawców, dlatego cały Twój dalszy wywód jest błędny. Ponieważ tak lubisz porównania, też dam ci jedno do zobrazowania sytuacji: czy jeśli ludzie w imię obrony wolności słowa decydują się na zaszycie sobie ust, albo przybicie genitaliów do chodnika, jak to miało miejsce w Rosji przy okazji afery z Pussy Riot, a czasem nawet na ofiarę własnego życia, jak to miało miejsce parę razy w historii, to czy to w jakikolwiek sposób świadczy o tym, że idea wolności słowa jest nieludzka, a wierzący w wolność słowa są zastraszani? Nie, to świadczy tylko o tym, że ta idea jest tak silna, że dla jest wyznawców stanowi sacrum i w imię jej obrony decydują się na poświęcenie. To co głosi dana idea nie ma znaczenia, znaczenie ma, czy jest autentycznie uznana przez jej wyznawców za wartość.
                          • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:26
                            tycho99 napisał:

                            Nie, to świadczy tylko o tym, że ta idea jest tak silna, że dla jest wyznawców stanowi sacrum i w imię jej obrony decydują się na poświęcenie.

                            I co wynika z takiego poświęcenia? Czy ktoś czuje się dzięki niej lepiej? Ofiara dla idei świadczy o idei. Że jest błędna, niebezpieczna i czasem pada na mózg. Potwór nie ma takich aspiracji, nie chce aby ktokolwiek składał ofiarę za niego. Jest prawdziwie wielki, chwała Mu.
                            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:31
                              > I co wynika z takiego poświęcenia?

                              Nie wiem, zapytaj tych co się na nie decydują.
                              Jednak obiektywnie rzecz biorąc, historia pokazuje, że takie poświęcenia w niektórych sytuacjach przynosiły efekty.

                              > Ofiara dla idei świadczy o idei. Że jest błędna, niebezpieczna i czasem pada na mózg

                              W takim razie wolność słowa jest błędna, niebezpieczna i czasem pada na mózg.
                              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:40
                                tycho99 napisał:

                                W takim razie wolność słowa jest błędna, niebezpieczna i czasem pada na mózg.

                                Wniosek jest błędny. Poza tym mieszasz. Wolność słowa jeszcze nie jest religią, nie ma doktryny i nie ma swoich męczenników.
                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 10.01.15, 21:46
                                  Wolność słowa jest ideą, która ma swoich męczenników - fakt. Męczennik = ofiara. Ofiara świadczy o idei, że jest błędna, niebezpieczna i czasem pada mózg.

                                  Nie wiem jak bliska jest Ci logika, ale wniosek jak najbardziej prawidłowy.

                                  > Wolność słowa jeszcze nie jest religią,
                                  nigdzie tego nie stwierdziłem, ale w istocie bliżej jej do religii niż KLPS.
                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 10:15
                                    tycho99 napisał:

                                    Wolność słowa jest ideą, która ma swoich męczenników - fakt.

                                    Worek kartofli też jest ideą, a może nawet religią. Trudno byłoby zliczyć ilu oddało ofiarę życia za niego.
                                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 13:03
                                      Kartofli? A nie makaronu? Toż to herezja!
                      • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 09:44
                        > W zasadzie wg definicji religioznawców, tak.

                        katolickich religioznawców. Według Wojtyły przecież Buddyzm to "ateistyczny system" tylko dlatego, że odbiega od waszej definicji
                        • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 12:55
                          Nie, wg. każdego religioznawcy, który zna się na rzeczy.
                          A czymże innym jest buddyzm, jak nie "ateistycznym systemem", skoro buddyzm nie wprowadza koncepcji Boga?
                          A, i do kogo piszesz zwracając się "Wy"? Ty też, jak piwi77, masz urojenia?
                          • em_eryt Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 13:00
                            > A, i do kogo piszesz zwracając się "Wy"?

                            To zostało Im z PZPRu. "Wy towarzyszu", tak mówili.
                          • bling.bling Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 13:54
                            > Nie, wg. każdego religioznawcy, który zna się na rzeczy.
                            czyli ci z którymi ty się nie zgadzasz nie są religioznawcami.

                            > A czymże innym jest buddyzm, jak nie "ateistycznym systemem", skoro buddyzm nie
                            > wprowadza koncepcji Boga?

                            Mało tego, buddyści sami uznają, że nie są żadną religią (w tradycyjnej definicji religii) a mimo to są zarejestrowanym związkiem wyznaniowym. Również i w Polsce. Czyżby organ wtedy stosował inną definicję?!

                            > A, i do kogo piszesz zwracając się "Wy"? Ty też, jak piwi77, masz urojenia?

                            do ciebie i twoich braci w wierze. Przecież nie zaprzeczysz?
                            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 14:35
                              > do ciebie i twoich braci w wierze. Przecież nie zaprzeczysz?

                              Zaprzeczę, misiu pysiu. Braci w wierze nie posiadam, chyba że chodzi o wiarę w rozum i logikę. Więc w sumie trafnie wyłączyłeś się z tej grupy.
                              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 14:52
                                tycho99 napisał:

                                Braci w wierze nie posiadam,

                                A co z siostrami? W wierze?
                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 15:06
                                  Niech cię o siostry głowa nie boli.
                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 15:10
                                    Czyli to tutaj coś gra.
                          • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 14:27
                            tycho99 napisał:

                            A, i do kogo piszesz zwracając się "Wy"? Ty też, jak piwi77, masz urojenia?

                            Ty i Twój ojciec prowadzący (pies go jebał z jakiej religii). Jest więc was co najmniej dwóch, a to uzasadnia uzycie liczby mnogiej.
                            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 14:41
                              Zapewne wiesz to od potwora spagetti, który ci się objawił i mnie zdemaskował. Dla formalności wyjaśnię, że nie mam ojca prowadzącego i nie reprezentuję żadnej religii, ale domyślam się, że tłumaczenie takich rzeczy paranoikowi nie ma sensu; masz swoją wizję świata, w której wszystko się zgadza, jest dobrze, co nie?
                              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 14:51
                                Przysięgnij na któregoś z Bogów.
                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 15:04
                                  Przysięgam na LPSa :)
                                  Ej, a tak w ogóle to mi wyjaśnij, bo jako gorliwy wyznawca będziesz wiedział. Czy jak sobie narysuje LPSa w postaci penne albo fusilli (świderków) to to będzie świętokradztwo?
                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 15:12
                                    Nie będzie. Potwór jest ponad takie pierdoły. To nie jest małostkowy Bóg chrześcijan.
                                    • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 15:17
                                      To pewnie conchiglioni też nie... bo wiesz, one trochę waginy przypominają. Ale jak nie macie z tym problemu, to luz :)
                                      • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 15:27
                                        I tu jest właśnie problem Potwora. Że jest wspaniałomyślny i nie powala na kolana. Przygłupy, jak te w polskim rządzie, mają szacunek tylko do tego co wali w mordę, stąd te ich kpiny z Potwora.
                                        • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 15:56
                                          Do bycia wspaniałomyślnym potrzeba siły, którą właśnie wspaniałomyślnie można zatrzymać. A taki bóg co nie ma siły i daje sobie w kaszę (tfu.. w makaron) dmuchać to jest zwykła popierdółka, tak jak jego wyznawcy.
                                          • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 16:18
                                            Potworowi nikt jest w stanie dmuchać w kaszę, dlatego z braku jakiegokolwiek zagrożenia dla Jego pozycji, może on spokojnie olać wszelkie próby dmuchania. Prymitywni i głupi (czyli po prostu wierzący w to co dziś legalne i zarejestrowane) rozumieją to jako Jego słabość i się śmieją. Jemu ten śmiech nie uwłacza. Świadczy o śmiejącym się, co ma respekt jedynie do tych, od których dostaje z buta. Najlepiej gdy za nic, wtedy jego respekt jest jeszcze większy.
                                            • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 16:45
                                              No tak, ale mniejsza z tym na to pozwala albo nie pozwala potwór. Ciekawe jest, na co mogą sobie pozwolić jego wyznawcy. Np. ty, piwi, czy możesz się tak swobodnie wypróżniać do sedesu po zjedzeniu spagetti, czy może gromadzisz jakoś te formy boskiej przemiany aby oddać im cześć? Może lepisz z nich jakieś figurki świętych pastafarian i oddajesz im cześć? A może w ogóle nie możesz jeść makaronu?
                                              • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 16:54
                                                Kpij sobie, kpij. Należysz do grupy prymitywnych religiantów, co wymagają bata, aby grzecznie chodzić. Nie mój problem, jak długo nie wchodzisz mi w drogę. Tam gdzie przebywasz, i tak już Cię ktoś regularnie obija. I w ten sposób zaspokaja Twoje religijne potrzeby.
                                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 17:54
                                                  A w czy niby, piwusiu, się ta moja religijność przejawiła do tej pory? W tym, że nie stoję po tej samej stronie barykady co ty? Ja rozumiem, że osobom ograniczonym intelektualnie wygodniej jest tak prosto dzielić świat, na "mych" i "onych", można wtedy zdać się na sprawdzone, zdeczko wyświechtane już, środki. Tyle, że w pewnym momencie nawet największy matoł widzi, że skoro trafia kulą w płot, to coś jest nie tak z jego celownikiem i zacznie trochę kombinować. A ty dalej dziarsko walisz w tym samym kierunku, wierząc że ja stoję tam gdzie ci się wydaje. Urocze :)

                                                  No ale nadal mi nie odpowiedziałeś, co tam z twoim produktami boskiej przemiany? Oddajesz jakoś cześć makaronowi? Czy Lubella jednakowo nadaje się do religijnych obrzędów co Malma?
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 09:27
                                                    tycho99 napisał:

                                                    A w czy niby, piwusiu, się ta moja religijność przejawiła do tej pory?

                                                    W tym, że jedna religia Ci się bardziej podoba (ta Twoja), a inna mniej. Dla ludzi niereligijnych wszystkie religie razem to jeden i ten sam chuj.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 18:23
                                                    Nie zrozumiałeś, piwusiu. Nie pokazałem na razie by którakolwiek z religii mi się podobała ani nie podobała. Natomiast KLPS odmawiam prawa bycia religią, i nie z jakichkolwiek osobistych animozji wobec makaronu, ale wobec nie spełniania warunków formalnych.

                                                    A tak w ogóle, to fakt, że komuś jakaś religia podoba się bardziej od innej jeszcze nie świadczy, że ta osoba jest religijna. Normalnemu człowiekowi, nawet ateiście, może się np. bardziej podobać jakaś radosna wiara niż ciężki satanizm albo inna sekta dopuszczająca się rytualnych mordów.
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 18:49
                                                    tycho99 napisał:

                                                    Nie pokazałem na razie by którakolwiek z religii mi się podobała ani nie podobała.

                                                    Oczywiście, że pokazałeś. Trzeba być bardzo zaangażowanym katolem, aby tak nieprzejednanie argumentować przeciw rejestracji czegoś tak dla osoby niereligijnej obojętnego, jak KLPS.

                                                    A tak w ogóle, to fakt, że komuś jakaś religia podoba się bardziej od innej jeszcze nie świadczy, że ta osoba jest religijna.

                                                    Świadczy. Nie ma religii, z punktu widzenia niereligianta, ładnej. Wszystkie to nic innego, jak zacofanie, uprzedzenie i zwyczajna głupota. Nierzadko zbrodnia, krzywda i działalność przestępcza. Wszystkie bez wyjątku tak mają. Konkurs piekności między nimi jest bez sensu. Dla Ciebie nie, bo masz faworyta i nawet wiem którego. I jesteś z nim cieplutko związany.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 19:34
                                                    > Oczywiście, że pokazałeś. Trzeba być bardzo zaangażowanym katolem, aby tak niep
                                                    > rzejednanie argumentować przeciw rejestracji czegoś

                                                    Nie, wystarczy rozumieć pojęcie religii (a to akurat nie wymaga wcale wiary) i mieć alergię na bullshit. Ale co ty możesz o tym wiedzieć...

                                                    > Świadczy. Nie ma religii, z punktu widzenia niereligianta, ładnej. Wszys
                                                    > tkie to nic innego, jak zacofanie, uprzedzenie i zwyczajna głupota. Nierzadko z
                                                    > brodnia, krzywda i działalność przestępcza.

                                                    Jak już piszesz głupoty, to pisz tylko w swoim imieniu, a nie za wszystkich niereligiantów, bo nie dostałeś od nich mandatu na reprezentowanie całej grupy. Istnieją niewierzący, którym wiara innych nie przeszkadza, zwłaszcza jeśli przejawy tej wiary nie mają na nich większego wpływu. Sam napisałeś "nierzadko zbrodnia, krzywda". "nierzadko" => nie zawsze. Jedne religie są bardziej pokojowe, inne są zdecydowanie agresywne i są przestępcze niemal z definicji. Skala jest dość szeroka i nie widzę powodu, dla którego nie można byłoby różnych religii uporządkować pod kątem akceptacji społecznej.

                                                    > Wszystkie bez wyjątku tak mają.

                                                    Serio? A co jest zbrodniczego w wierze w LPS? Przecież twierdzisz, że to religia...

                                                    > Kon
                                                    > kurs piekności między nimi jest bez sensu

                                                    A konkurs piękności między przestępstwami nie jest bez sensu? Jednakową wartość ma dla Ciebie oszustwo podatkowe na 1000 zł i morderstwo ze szczególnym okrucieństwem?

                                                    Powiem ci coś na koniec. Z nas obu, ty jesteś bardziej religijną osobą. Twoja wiara to wiara w konieczność zwalczania wszelkiej religii. Wierzysz w nią ślepo i jesteś bezkrytyczny wobec przyjmowanych do walki z religiami środków. W zasadzie ateizm jest dla ciebie świętościa. Z mojego punktu widzenia jesteś tak samo radykalnym oszołomem jak rodzina radia maryja, dżihadziści czy chasydzi.
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 20:26
                                                    tycho99 napisał:

                                                    Nie, wystarczy rozumieć pojęcie religii (a to akurat nie wymaga wcale wiary) i mieć alergię na bullshit.

                                                    Lubienie, czy nielubienie czegoś, nie wynika z rozumienia tych czy innych pojęć. Rozumienie nie ma nic wspólnego z lubieniem.

                                                    Istnieją niewierzący, którym wiara innych nie przeszkadza, zwłaszcza jeśli przejawy tej wiary nie mają na nich większego wpływu.

                                                    Nie wątpię, ale na pewno nie ma niewierzących, którym wiara w Potwora by przeszkadzała, już nie mówiąc, że przeszkadzałaby tak jak Tobie, że odmawiasz jej prawa do rejestracji w sposób tak nieubłagany.

                                                    Powiem ci coś na koniec. Z nas obu, ty jesteś bardziej religijną osobą. Twoja wiara to wiara w konieczność zwalczania wszelkiej religii. Wierzysz w nią ślepo i jesteś bezkrytyczny wobec przyjmowanych do walki z religiami środków. W zasadzie ateizm jest dla ciebie świętościa. Z mojego punktu widzenia jesteś tak samo radykalnym oszołomem jak rodzina radia maryja, dżihadziści czy chasydzi.

                                                    Trudno o bardziej religijną retorykę i lepszy dowód jak bardzo jesteś religijny.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 20:51
                                                    > Nie, wystarczy rozumieć pojęcie religii (a to akurat nie wymaga wcale wiary)
                                                    > i mieć alergię na bullshit.

                                                    >
                                                    > Lubienie, czy nielubienie czegoś, nie wynika z rozumienia tych czy innych pojęć
                                                    > . Rozumienie nie ma nic wspólnego z lubieniem.

                                                    Trochę się pogubiłeś piwusiu. Gdzie ja napisałem, że rozumienie ma coś wspólnego z lubieniem? Przeczytaj jeszcze raz o czym pisałem w związku z rozumieniem pojęcia religii.

                                                    > Istnieją niewierzący, którym wiara innych nie przeszkadza, zwłaszcza jeśli p
                                                    > rzejawy tej wiary nie mają na nich większego wpływu.

                                                    > Nie wątpię,

                                                    Dziękuję, że przyznałeś mi rację, bo skoro tym samym niewierzącym przeszkadzałaby taka religia, która miałaby realny wpływ na ich życie, to znaczy, że nawet z punktu widzenia osoby niewierzącej są religie lepsze i gorsze.

                                                    > ale na pewno nie ma niewierzących, którym wiara w Potwora by przesz
                                                    > kadzała,

                                                    A tego niestety nie potrafisz wykazać.

                                                    > Trudno o bardziej religijną retorykę i lepszy dowód jak bardzo jesteś religijny

                                                    Powiedz mi, czy naprawdę nie potrafisz wykazać swojej racji bez potrzeby udowadniania mi, że jestem osobą religijną? Po pierwsze, to strasznie słabe. Po drugie nic ci nie da, bo i tak argumentów tym nie zbijesz. A po trzecie ci się nie uda :)
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 22:35
                                                    W zasadzie powinno Ci być wszystko jedno za kogo Cię uważam (mnie byłoby). Jednak krytyka Potwora z pozycji zaangażowanej, głeboko kościelnej, brzmiałaby mało wiarygodnie. Tego chciałeś uniknąć udając niereligijność. Niewyszukany wybryk propagandowy. Bo proszę, nawet osoba neutralna, bo całkowicie areligijna, niezwiązana z żadną religią, też twierdzi, że afera z Potworem jest do dupy i nie dorasta do pięt takiemu np. Kościołowi. Prawda, że to lepiej wygląda?
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 12.01.15, 23:29
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > W zasadzie powinno Ci być wszystko jedno za kogo Cię uważam (mnie byłoby).

                                                    Byłobymi wszystko jedno, gdyby nie fakt, że zamiast odnosić się do sedna dyskusji, jakim jest stwierdzenie czy KLPS jest religią czy nie, i moich argumentów, ty odchodzisz od tematu stosując Ignoratio elenchi.

                                                    > Jedn
                                                    > ak krytyka Potwora z pozycji zaangażowanej, głeboko kościelnej, brzmiałaby mało
                                                    > wiarygodnie. Tego chciałeś uniknąć udając niereligijność. Niewyszukany wybryk
                                                    > propagandowy.

                                                    Koncepcja może i sensowna, ale niestety nieprawdziwa. Natomiast ty najwyraźniej wzorujesz się na Heglu, który mówił, że jeśli fakty przeczą jego teorii, to tym gorzej dla faktów.

                                                    > Bo proszę, nawet osoba neutralna, bo całkowicie areligijna, niezw
                                                    > iązana z żadną religią, też twierdzi, że afera z Potworem jest do dupy i nie do
                                                    > rasta do pięt takiemu np. Kościołowi. Prawda, że to lepiej wygląda?

                                                    Wygląda lepiej tylko wtedy, gdy obserwator nie jest w stanie samodzielnie ocenić padających argumentów. Gdy argumenty są rozsądne, nie ma znaczenia, kto je wypowiada. Neutralność poglądowa zazwyczaj koreluje się z bardziej logicznymi argumentami, ale sama w sobie nie daje przewagi żadnej ze stron.
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 13.01.15, 09:13
                                                    tycho99 napisał:

                                                    Wygląda lepiej tylko wtedy, gdy obserwator nie jest w stanie samodzielnie ocenić padających argumentów.

                                                    Przeciętny obserwator z reguły nie jest w stanie i dlatego chce wiedzieć kto argumentuje, czy jest on w temacie sporu neutralny, czy może jest osobiscie zaangażowany po ktorejś ze stron.

                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 13.01.15, 09:16
                                                    Lepiej i bardziej wiarygodnie dla przeciętnego obserwatora zabrzmi jak jakiś politycznie niezaangażowany profesor powie, że PIS to świnie, niż gdyby ludzie z PO to powiedzieli.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 13.01.15, 23:45
                                                    Mało mnie obchodzi opinia przeciętnego obserwatora i mało mnie obchodzi jak co dla niego wygląda. Obchodzi mnie natomiast czy dana teza jest wsparta racjonalnymi argumentami czy nie. Jak na razie żaden racjonalny argument nie padł z twojej strony.
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 14.01.15, 07:31
                                                    tycho99 napisał:

                                                    Jak na razie żaden racjonalny argument nie padł z twojej strony.

                                                    Padły, tylko żadnego nie przyjąłeś do wiadomości. I to jest OK, ale nie pisz, że nie było argumentów, bo to nieprawda.
                                                  • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 14.01.15, 20:30
                                                    No więc zamiast skupiać się na atakowaniu mnie, przypomnij mi te argumenty świadczące o tym, że KLPS jest religią.
                                                  • piwi77.0 Re: Za mało wiary w makaronie 14.01.15, 21:01
                                                    tycho99 napisał:

                                                    No więc zamiast skupiać się na atakowaniu mnie, przypomnij mi te argumenty świadczące o tym, że KLPS jest religią.

                                                    Mam wątek przepisać? Musiałeś mnie z takim jednym pajacem na tym forum pomylić, co nieustannie wątki przepisuje.
                                                • tycho99 Re: Za mało wiary w makaronie 11.01.15, 18:04
                                                  A tak w ogóle to:

                                                  1. I’d Really Rather You Didn’t Act Like a Sanctimonious Holier-Than-Thou Ass When Describing My Noodly Goodness. If Some People Don’t Believe In Me, That’s Okay. Really, I’m Not That Vain. Besides, This Isn’t About Them So Don’t Change The Subject.
                                              • a.wilk.pl Re: Za mało wiary w makaronie 13.07.15, 12:44
                                                tycho99 napisał:

                                                > Ciekawe jest,
                                                > na co mogą sobie pozwolić jego wyznawcy. Np. ty, piwi, czy możesz się tak swob
                                                > odnie wypróżniać do sedesu po zjedzeniu spagetti, czy może gromadzisz jakoś te
                                                > formy boskiej przemiany aby oddać im cześć? Może lepisz z nich jakieś figurki ś
                                                > więtych pastafarian i oddajesz im cześć? A może w ogóle nie możesz jeść makaron
                                                > u?

                                                Ciekaw jestem, jak to jest u katolików i innych chrześcijan. Czy wierzący w Jesusa Chrystusa, który jest jednocześnie synem i ojcem, mogą się wypóżniać po zjedzeniu świętego opłatka? Jak oni mogą tak przemieniać ciało Chrystusa w kał??? I nie oddają mu czci? Nie łapią w garstkę, gdy kupa leci do sedesu?
                                                • kolter Re: Za mało wiary w makaronie 13.07.15, 12:57
                                                  a.wilk.pl napisał:



                                                  > Ciekaw jestem, jak to jest u katolików i innych chrześcijan. Czy wierzący w Jesusa Chrystusa, który jest jednocześnie synem i ojcem, mogą się wypóżniać po zje dzeniu świętego opłatka? Jak oni mogą tak przemieniać ciało Chrystusa w kał???
                                                  > I nie oddają mu czci? Nie łapią w garstkę, gdy kupa leci do sedesu?

                                                  noo a dodatkowo czemu katolik w takiej sytuacji zostaje kanibalem , przecież według Krk opłatek w rękach księdza/szaman przy ołtarzu zamienia się w realne ,prawdziwe ciało Jezusa a wino zamienia się w krew prawdziwą i realną. No i gdzie tu sanepid skoro serwuje się mięcho z trupa zmarłego 2 tys lat temu ??
Pełna wersja