Rozbił się kolejny samolot...

24.03.15, 13:16
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,17649396,Katastrofa_Airbusa__We_Francji_rozbil_sie_samolot.html#MT
po każdej takiej informacji coraz bardziej utwiierdzam sie w przekonaniu, że nigdy nie powierzę swojego życia wsiadając do metalowej puszki lecącej parę kilometrów nad ziemią...
    • voxave Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 13:56
      Czy tam leciał Twój krewny?
      • lobster_one Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 15:17
        nie leciał, czemu pytasz?
    • aborcjonista Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 15:03
      lobster_one napisał:
      nigdy nie powierzę swojego życia wsiadając do metalowej puszki

      Widać ze nigdy nie latałeś , wieksze prawdopodobieństwo ze zginiesz istnieje gdy znajdziesz sie w metalowej puszcze na kołach
      • lobster_one Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 15:18
        znaczy w samochodzie?
      • kamunyak Re: Rozbił się kolejny samolot... 04.04.15, 17:13
        > Widać ze nigdy nie latałeś , wieksze prawdopodobieństwo ze zginiesz istnieje gd
        > y znajdziesz sie w metalowej puszcze na kołach

        ja latalam, i co z tego?
        wkurzaja mnie takie porownania.
        za statystykami, jakoby wypadki lotnicze itd itd, odnoszę wrażenia, że stoi lobby lotnicze.
        W samochodzie za swoją jazdę odpowiadam wyłącznie ja, nie jakis obcy pilot vel wariat. Jesli inny kierowca zmierza do kolizji ze mna to też ja moge reagować. W samolocie powierzam swoje życie całkowicie w ręce obcych ludzi. To raz.
        Po drugie, uczciwiej byłoby zrobic statystyki, ile osób ginie w wypadkach samochodowych z powodu niezrównoważenia psychicznego/ samobójstw/ nieumiejetnosci kierowcy/ awarii/alkoholu/ z powodu innego kierowcy - sprawcy wypadku, zamiast wrzucac wszystko do jednego wora.
        Nawet w sytuacji kolizyjnej moge jakos zareagować i jest bliżej ziemi, jednak.
        • lobster_one Re: Rozbił się kolejny samolot... 16.04.15, 13:03
          bardzo dobrze napisane, wiem że wypadków na drogach jest mnostwo, ale jednak jako kierowca bądź pasażer znanego mi kierowcy czuje się lepiej niż wsiadając do samolotu z nieznajomym pilotem, do autobusów z resztą też mam wątpliwości i obawy zawsze jesli muszę skorzystać.
    • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 16:30
      Po każdej takiej informacji jest mi smutno i żal mi bliskich tych ludzi co zginęli.
    • bling.bling Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 17:20
      > po każdej takiej informacji coraz bardziej utwiierdzam sie w przekonaniu, że ni
      > gdy nie powierzę swojego życia wsiadając do metalowej puszki lecącej parę kilom
      > etrów nad ziemią...

      Uważaj na mleko! Jest śmiertelne
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17649632.html
    • mjot1 Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 19:46
      A Władimira Władimirowicza nie było czas dłuższy przed katastrofą…
      • dunajec1 Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 20:21
        Moze by tak Francji zaproponowac pomoc w rozwiazaniu tej zagadki? Mamy doswiadczonych "naukofcow" w tym i najlepszego z najlepszych Antka tego ... no jak mu tam...
        • varshaviac Rozwiązali w dwa dni bez Antka... 26.03.15, 22:40
          dunajec1 napisał:

          > Moze by tak Francji zaproponowac pomoc w rozwiazaniu tej zagadki? Mamy doswiadc
          > zonych "naukofcow" w tym i najlepszego z najlepszych Antka tego ... no jak mu t
          > am...

          Rozwiązali w dwa dni bez Antka...
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17661705,Katastrofe_airbusa_spowodowal_drugi_pilot__Prokuratura_.html?lokale=local#BoxNewsImg
    • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 20:48
      Czarne skrzynki zostały odnalezione i wkrótce mamy dowiedzieć się pierwszych przypuszczeń na podstawie odczytów. Czyli że może to iść szybko. Tylko w przypadku MH17 zestrzelonego nad Ukrainą do dziś nie wiadomo nic. Wszystko utajnione. I raczej trudno bedzie mnie przekonać, że to dlatego, żeby nie stawiać Rosji w trudnej sytuacji.
      • mjot1 Re: Rozbił się kolejny samolot... 24.03.15, 21:44
        Ukry nie posiadają przecie żadnych rakiet…
    • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 13:36
      Dwa dni po katastrofie z odczytów czarnej skrzynki wiemy, że najprawdopodobniej to co-pilot świadomie doprowadził do katastrofy. Dwa dni po katastrofie. O tym co zaszło w lipcu zeszłego roku z MH17 do dzisiaj nie wiemy nic. Tamtego śledztwa najwyraźniej już się nie prowadzi. Nie ma samolotu, nie ma śledztwa, a jest tylko winny. Wskazany natychmiast po katastrofie. Czy są jeszcze naiwni, co nie widzą, że z tamtym śledztwem jest coś nie tak?
      • opornik4 Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 15:59
        Sledztwo w sprawie zestrzelonego samolotu jest prowadzone. Ponieważ wszystkie przesłanki wskazują, że odpowiedzialnym za to jest rząd rosyjski, dochodzenie jest bardzo wnikliwe i potrwa jeszcze jakiś czas.

        Niemiecki wywiad: za katastrofę samolotu MH17 odpowiadają prorosyjscy separatyści

        www.dw.de/niemiecki-wywiad-za-katastrof%C4%99-samolotu-mh17-odpowiadaj%C4%85-prorosyjscy-separaty%C5%9Bci/a-18006827
        ***

        "Der Spiegel": Rosja odpowiada za zestrzelenie malezyjskiego samolotu nad Ukrainą

        www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1350945,Der-Spiegel-Rosja-odpowiada-za-zestrzelenie-malezyjskiego-samolotu-nad-Ukraina
        • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 16:14
          opornik4 napisała:

          Ponieważ wszystkie przesłanki wskazują, że odpowiedzialnym za to jest rząd rosyjski, dochodzenie jest bardzo wnikliwe i potrwa jeszcze jakiś czas.

          Sorry, ale gdy sama przeczytasz to jeszcze raz, to dojdziesz do wniosku, ze jest to od rzeczy.

          Oba linki nie są oparte na czymkolwiek. Wypowiedź szefa BND jest wręcz dla niego kompromitująca. Separatyści nawet gdyby przejęli zestaw BUK nie byliby go w stanie obsłużyc. Przynajmniej tyle wiadomo dziś na 100%. Jezeli szef BND tego nie wie, to jest debilem.


          >
          > Niemiecki wywiad: za katastrofę samolotu MH17 odpowiadają prorosyjscy separa
          > tyści

          >
          > www.dw.de/niemiecki-wywiad-za-katastrof%C4%99-samolotu-mh17-odpowiadaj%C4%85-prorosyjscy-separaty%C5%9Bci/a-18006827
          > ***
          >
          > "Der Spiegel": Rosja odpowiada za zestrzelenie malezyjskiego samolotu nad Uk
          > rainą

          >
          > www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1350945,Der-Spiegel-Rosja-odpowiada-za-zestrzelenie-malezyjskiego-samolotu-nad-Ukraina
          • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 21:28
            A propos. Niemiecki wywiad ma mniej więcej podobną konotację jak polnische Witschaft przed 1989.
        • buldog2 Re: Rozbił się kolejny samolot... 20.04.15, 20:27
          Enuncjacje służb, szczególnie państw zaangażowanych w konfrontację Rosja-Ukraina, w tej sprawie są bez znaczenia. Ogólnie, służby są od tego, by wypełniać zadania, nie mówić prawdę.
          Jeśli BND twierdzi, że to była rakieta Buk, niech pokaże zdjęcia, ślady po tysiącach odłamków (w kadłubie powinny być setki śladów), same odłamki i ich ślady w ciałach ofiar. To powinno być spalone mięso, raczej nie do podrobienia po śmierci. Niech wyjaśnią, dlaczego na setkach zdjęć brak śladów smugi rakiety Buk, pokażą fotografie smugi. Fotografię smugi dymu pokazały ukraińskie służby, na ukraińskim portalu. Niech powiedzą, z jakiego miejsca zrobione zdjęcie smugi, i gdzie stała wyrzutnia. To łatwo pokazać i sprawdzić, jeśli podadzą współrzędne miejsca (był dość charakterystyczny lasek) z którego robiono zdjęcie, zdjęcie lasku z różnych stron. Zdjęcie miejsca, z którego strzelano.
          Póki co, na podstawie znanych faktów należy przyjąć, że BND mija się z prawdą.

          Pozostańmy przy faktach.

          1. Na zdjęciu:
          s3.reutersmedia.net/resources/r/?m=02&d=20141027&t=2&i=986749646&w=580&fh=&fw=&ll=&pl=&r=LYNXMPEA9Q0RP

          widzimy skupionych 5 (może 6) dziur i wokół brak dziur. Takie uszkodzenia są niemożliwe w przypadku uderzenia tysiącami odłamków - tyle ma głowica Buka. Chyba że czarne jest białe i na odwrót.

          2. Na wszystkich znanych zdjęciach brak b. charakterystycznej smugi dymu rakiety Buk, która utrzymuje się długo po starcie:



          Po zwróceniu na powyższe uwagi jeden z ukraińskich portali zamieścił takie zdjęcie, ale później usunął. Gdyby to był Buk, zdjęcie smugi byłoby na setkach zdjęć - bo to element najlepiej widoczny i możliwy do sfotografowania już po uderzeniu głowicy w samolot.

          **
          Holenderska prokuratura rozważa dwa warianty śledztwa:
          - zestrzelenie Boeinga przez rakietę Buk (wersja nie do utrzymania),
          - zestrzelenie Boeinga przez armię Ukrainy.

          W pierwszym przypadku należy:

          1. Pokazać ciała ofiar i poszycie całego samolotu podziurawione przez tysiące (powiedzmy przez co najmniej kilkaset z kilku tysięcy mieszczących się w głowicy Buka). Już wiadomo, że takich śladów nie ma, tylna część kadłuba w ogóle nie jest podziurawiona. Widziałem zdjęcie innego samolotu podziurawionego podobną rakietą - od dzioba po ogon,
          2. Pokazać fotografie smugi dymu z wielu niezależnych miejsc (widać byłoby ją na prawie każdym zdjęciu czy filmie), miejsce z którego wystrzelono rakietę - wiadomo, że takich zdjęć brak,
          3. Pokazać w poszyciu charakterystyczne ślady odłamków i same odłamki wbite w kadłub i ciała ofiar - na razie ich brak.
          4. Wyjaśnić zmianę trasy Boeinga wymuszoną przez ukraińskiego kontrolera lotów i zakaz lotu na większej wysokości.

          Przynajmniej tyle, żebyśmy mogli tę wersję traktować poważnie. Ale żaden z powyższych warunków nie jest spełniony.


    • varshaviac Czy leci z nami pilot? 26.03.15, 17:59
      lobster_one napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,17649396,Katastrofa_Airbusa__We_Francji_rozbil_sie_samolot.html#MT
      > po każdej takiej informacji coraz bardziej utwiierdzam sie w przekonaniu, że ni
      > gdy nie powierzę swojego życia wsiadając do metalowej puszki lecącej parę kilom
      > etrów nad ziemią...

      Przypomina się film "Czy leci z nami pilot", choć był nieco o czym innym. Maszyna może być super sprawna, ale człowiek to jednak istota ułomna, również psychicznie. Bardzo się dziwie, ze zostawia się jedna osobę - jednego pilota - w kokpicie przez jakikolwiek czas lotu (kapitan poszedł siusiu). Przecież ten pilot może w tym czasie dostać nie tylko ataku szajby ale tez np. zawalu, epilepsji czy zatorowi.
      Czytam, ze na razie "Pochodzenie etniczne pilota i jego wyznanie nie jest znane." Nazywał się Andreas Lubitz.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17661705,Katastrofe_airbusa_spowodowal_drugi_pilot__Prokuratura_.html#MT
    • varshaviac Procedury Lufthansy - niemiecka fuszerka? 26.03.15, 18:05
      lobster_one napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,17649396,Katastrofa_Airbusa__We_Francji_rozbil_sie_samolot.html#MT
      > po każdej takiej informacji coraz bardziej utwiierdzam sie w przekonaniu, że ni
      > gdy nie powierzę swojego życia wsiadając do metalowej puszki lecącej parę kilom
      > etrów nad ziemią...

      Hmm, niemiecka fuszerka?... A wydawało się, ze to najbezpieczniejsza linia na świecie...

      "Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że drugi pilot samolotu Germanwings zatrzasnął się w kokpicie celowo. Mówi też, że aby zapobiec takim właśnie sytuacjom, część linii lotniczych stosuje zasadę, że w kokpicie nie może przebywać tylko jeden pilot. Gdy drugi wychodzi, jego miejsce musi zająć inny członek załogi.

      Jednak Germanwings i Lufthansa są jednymi z niewielu linii lotniczych, gdzie nie obowiązuje przepis o co najmniej dwóch członkach załogi przebywających w kokpicie. Lubitz mógł zgodnie z procedurą przebywać za sterami sam - samolot znajdował się w fazie lotu, która na to pozwala. "

      wyborcza.pl/1,75477,17664094,Czlonek_zalogi_airbusow__Nie_ma_mozliwosci__zeby_pilot.html#ixzz3VVokOful
    • sandriks Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 18:52
      przeraziła mnie ta informacja, że to pilot zrobił... aż mi zabrakło słów :(
      • varshaviac mnie przeraziło co innego 26.03.15, 20:11
        sandriks napisała:

        > przeraziła mnie ta informacja, że to pilot zrobił... aż mi zabrakło słów :(

        Mnie przeraziło co innego - ze nie ma procedur zabezpieczających przed takimi przypadkami. Pilot miał 28 lat, mogła mu się np. zaczynać schizofrenia, w nocy przyśniło mu się np., ze ma najbliższym lotem wysłać siebie i wszystkich pasażerów do nieba. Zaburzenia psychiczne są częste. Ale ze nie ma rozsądnych procedur? To był przecież krotki lot - nie mógł kapitan się odlać na lotnisku, tylko musiał wychodzić z kokpitu zaraz po starcie? Nie mógł ktoś wejść do kokpitu na jego miejsce, żeby towarzyszyć pilotowi, który został sam? Dziwne...
        • mjot1 Re: mnie przeraziło co innego 26.03.15, 20:22
          Ta… A np. kapitan mógłby być za stary… Albo właśnie się nawrócił i paciorki różańca koniecznie musiałby poprzeliczać…
          Procedury -świetna sprawa! Załatwią wszystko (wszystkich?)…
          • varshaviac Re: mnie przeraziło co innego 26.03.15, 20:53
            mjot1 napisał:

            > Ta… A np. kapitan mógłby być za stary… Albo właśnie się nawrócił i
            > paciorki różańca koniecznie musiałby poprzeliczać…

            Oczywiście. Ale ze coś stanie się z dwiema osobami naraz jest dużo mniej prawdopodobne. Poza tym, w przypadku zaburzeń psychicznych obecność drugiej osoby działa hamująco na niebezpieczne zachowania. W USA, w przeciwieństwie do UE, w kokpicie nawet przez sekundę nie może pozostać jedna osoba. Ciekawe, ze krytykowany Ryanair od zawsze miał takie zaostrzone procedury bezpieczeństwa w kokpicie, a Lufthansa nie.

            > Procedury -świetna sprawa! Załatwią wszystko (wszystkich?)…

            Procedury załatwiają bardzo dużo. Akurat w tym przypadku ta prosta procedura załatwiłaby ocalenie 150 osób.
            • mjot1 Re: mnie przeraziło co innego 26.03.15, 21:19
              Kapitana zapodałem jako alternatywę w sytuacji gdy już wykombinują procedury dot. młodych 28 letnich drugich pilotów ;-)
              A jako środek zaradczy proponuję kapelana w każdym kokpicie ;-)
              • varshaviac Re: mnie przeraziło co innego 26.03.15, 21:51
                mjot1 napisał:

                > Kapitana zapodałem jako alternatywę w sytuacji gdy już wykombinują procedury do
                > t. młodych 28 letnich drugich pilotów ;-)

                Nie jest potrzebna jakaś specjalna procedura do 28-pilotów, tylko bardziej zaostrzona ogólna procedura dotycząca bezpieczeństwa w kokpicie, taka jak obowiązuje w USA, czy choćby w Ryanairze.

                > A jako środek zaradczy proponuję kapelana w każdym kokpicie ;-)

                Zastąpić stewardessy kapelanami, a pilotów stewardessami. Kobiety rzadziej popełniają samobójstwa.
                • piwi77.0 Re: mnie przeraziło co innego 26.03.15, 21:56
                  Potrzebny jest jedynie prawidłowo zrobiony portret psycholigiczny kandydata na pilota. Ani to trudne ani kosztowne. A nie jakieś tam procedury ile tłumu ma jednorazowo przebywać w cockpicie.
                  • varshaviac Re: mnie przeraziło co innego 26.03.15, 22:07
                    piwi77.0 napisał:

                    > Potrzebny jest jedynie prawidłowo zrobiony portret psycholigiczny kandydata na
                    > pilota.

                    To nie załatwi sprawy, bo ten portret/profil psychologiczny może być prawidłowy, a zaburzenie psychiczne zacząć się może później. Zaburzenia psychiczne są częste.

                    > Ani to trudne ani kosztowne. A nie jakieś tam procedury ile tłumu ma je
                    > dnorazowo przebywać w cockpicie.

                    Akurat to jest ważniejsze. Niebezpieczne zachowania są hamowane w obecności innych osób.
                    • piwi77.0 Re: mnie przeraziło co innego 26.03.15, 22:12
                      Psychiatryczne dolegliwości nie zaczynają się nagle, ale bardzo stopniowo i regularne badania, np raz na rok, bez trudu są w stanie wyłapać odchylenia od normy.
                      • varshaviac Re: mnie przeraziło co innego 26.03.15, 22:19
                        piwi77.0 napisał:

                        > Psychiatryczne dolegliwości nie zaczynają się nagle, ale bardzo stopniowo i reg
                        > ularne badania, np raz na rok, bez trudu są w stanie wyłapać odchylenia od norm
                        > y.

                        Zaburzenia psychiczne zaczynają się różnie, czasami nagle (np. ostre psychozy). Badania raz na rok, nawet najdokładniejsze, to za mało. Zaburzenie może zacząć się np. miesiąc wcześniej, a zmiany w zachowaniu mogą być subtelne albo w ogóle niezauważalne. Badanie raz na rok tego nie wychwyci. Dotyczy to tez chorób somatycznych, nie tylko zaburzeń psychicznych.
      • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 21:35
        sandriks napisała:

        przeraziła mnie ta informacja, że to pilot zrobił... aż mi zabrakło słów :(

        Wniosek, że Lufthansa ma niechlujne procedury przy kwalifikacji na pilotów.
        • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 21:53
          Ten fakt uderza tragicznie w image Lufthansy. Nie mam wątpliwości, że Lufthansa już nic więcej nam nie powie i będzie tylko kłamać. Bo gdyby przyznała się jak wygląda kwalifikacja, to jeszcze włosy nam dęba by na głowie mogły stanąć.
          • varshaviac Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 22:02
            piwi77.0 napisał:

            > Ten fakt uderza tragicznie w image Lufthansy. Nie mam wątpliwości, że Lufthansa
            > już nic więcej nam nie powie i będzie tylko kłamać. Bo gdyby przyznała się jak
            > wygląda kwalifikacja, to jeszcze włosy nam dęba by na głowie mogły stanąć.

            To nie sprawa kwalifikacji, tylko bardziej ogólnych procedur bezpieczeństwa. Przecież to był młody pilot, jemu np. 2 miesiące wcześniej mogła zaczynać sie schizofrenia. To zresztą wygląda na zaburzenie psychiczne - zachowanie nieadekwatne. Wszyscy przecież w kolko potwierdzają, jaki on był spokojny i normalny.
            • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 22:08
              Jasne. Wsiadając do samolotu zaraził się schizofrenią. I mnie nie interesuje co mówia znajomi, ale jakie sa atesty psychiatryczne w jego aktach. Pewnie ich nie ma, albo są gówno warte.
              • varshaviac Re: Rozbił się kolejny samolot... 26.03.15, 22:23
                piwi77.0 napisał:

                > Jasne. Wsiadając do samolotu zaraził się schizofrenią.

                Schizofrenia nie jest zakaźna, ale akurat w jego grupie wiekowej jest najczęstsza (miedzy 20 a 30 r.z.).

                > I mnie nie interesuje co
                > mówia znajomi, ale jakie sa atesty psychiatryczne w jego aktach. Pewnie ich ni
                > e ma, albo są gó... warte.

                Podobno były ok. On naprawdę jeszcze dwa miesiące wcześniej mógł być CAŁKOWICIE zdrowy.
          • varshaviac Image Lufthansy 26.03.15, 22:55
            piwi77.0 napisał:

            > Ten fakt uderza tragicznie w image Lufthansy. Nie mam wątpliwości, że Lufthansa
            > już nic więcej nam nie powie i będzie tylko kłamać. Bo gdyby przyznała się jak
            > wygląda kwalifikacja, to jeszcze włosy nam dęba by na głowie mogły stanąć.

            Wydaje mi się, ze uderzy umiarkowanie w image Lufthansy, bo ten jest dość ugruntowany. Na razie Lufthansa powtarza, ze i tak ma najlepszych pilotów na świecie. Ale to samo mówi tez Airilnes for America:
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17665817,Katastrofa_samolotu_Germanwing__Po_tragedii_linie.html?lokale=local#BoxNewsLink
            Czyli wszędzie są sami najlepsi piloci :)
        • varshaviac waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 21:57
          piwi77.0 napisał:

          > sandriks napisała:
          >
          > [i]przeraziła mnie ta informacja, że to pilot zrobił... aż mi zabrakło słów :([
          > /i]
          >
          > Wniosek, że Lufthansa ma niechlujne procedury przy kwalifikacji na pilotów.

          Za słabe procedury bezpieczeństwa w kokpicie, nie przy kwalifikacji. USA ma zaostrzone, a w Europie jest to zostawione do własnego widzimisię linii lotniczych. W Europie np. Ryanair ma te procedury zaostrzone, i o dziwo podobno tez LOT. W Ryanairze taki wypadek nie miałby miejsca, bo w kokpicie nawet przez sekundę nie może zostać tylko jedna osoba.

          W ogóle nie docenia się wagi zdrowia psychicznego, nie tylko u pilotów.
          • piwi77.0 Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:04
            Człowiekowi szajba nie odwala z minuty na minute tak całkiem z niczego, ale ten komu nagle odwala miał zadatki na to już wcześniej. I to jest łatwe do wykrycia, ale trzeba chcieć to wykrywać.
            • varshaviac Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:14
              piwi77.0 napisał:

              > Człowiekowi szajba nie odwala z minuty na minute

              Oczywiście, ze nie, mogło mu się zacząć parę miesięcy a może tylko miesiąc wcześniej, a poprzedniej nocy mogły mu glosy w głowie podpowiedzieć, ze ma wysłać cały samolot do nieba. Z minuty na minute może pojawić się zawal serca albo padaczka, czy zatorowosc płucna, nawet u zdrowych wcześniej przebadanych osób - tez wtedy druga osoba w kokpicie bardzo się przyda.

              > tak całkiem z niczego, ale ten
              > komu nagle odwala miał zadatki na to już wcześniej. I to jest łatwe do wykryci
              > a, ale trzeba chcieć to wykrywać.

              Nie, nie jesteś w stanie za pomocą testów przewidzieć, u kogo i kiedy pojawi się zaburzenie psychiczne. To jest zresztą częściowo zależne od czynników zewnętrznych.
              • piwi77.0 Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:19
                varshaviac napisała:

                Oczywiście, ze nie, mogło mu się zacząć parę miesięcy a może tylko miesiąc wcześniej, a poprzedniej nocy mogły mu glosy w głowie podpowiedzieć, ze ma wysłać cały samolot do nieba.

                Zgadza się, ale takie głosy nie przychodza nagle, lecz chory słyszy je od długiego czasu zanim staną się nieznośnie natarczywe. Takie zagrożenie juz na poczatkowym etapie wyłapie każdy psychiatra.

                Z minuty na minute może pojawić się zawal serca albo padaczka, czy zatorowosc płucna, nawet u zdrowych wcześniej przebadanych osób - tez wtedy druga osoba w kokpicie bardzo się przyda.

                Oczywiście, ale tu mamy do czynienia z czymś innym, co akurat w tym przypadku nie miało miejsca.
                • varshaviac Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:36
                  piwi77.0 napisał:

                  > varshaviac napisała:
                  >
                  > Oczywiście, ze nie, mogło mu się zacząć parę miesięcy a może tylko miesiąc w
                  > cześniej, a poprzedniej nocy mogły mu glosy w głowie podpowiedzieć, ze ma wysła
                  > ć cały samolot do nieba.

                  >
                  > Zgadza się, ale takie głosy nie przychodza nagle, lecz chory słyszy je od długi
                  > ego czasu zanim staną się nieznośnie natarczywe. Takie zagrożenie juz na poczat
                  > kowym etapie wyłapie każdy psychiatra.

                  Trzeba by było wszystkich badać chyba co dwa tygodnie, albo co tydzień. W ostrych psychozach te glosy pojawiają się z dnia na dzień, właśnie u młodych ludzi.

                  > Z minuty na minute może pojawić się zawal serca albo padaczka, czy zatorowos
                  > c płucna, nawet u zdrowych wcześniej przebadanych osób - tez wtedy druga osoba
                  > w kokpicie bardzo się przyda.

                  >
                  > Oczywiście, ale tu mamy do czynienia z czymś innym, co akurat w tym przypadku n
                  > ie miało miejsca.

                  Dla mnie jest obojętne, czy pilot niedomoga z przyczyny fizycznej czy psychicznej, jedno i drugie może się zdarzyć mimo badan okresowych. Organizm ludzki to struktura wątła. Ważne, ze badaniami okresowymi nie zawsze jest się w stanie to na czas wyłapać, i ważne, by starać się zapobiec katastrofie z takiego powodu. USA od 11 września ma zaostrzone procedury bezpieczeństwa w kokpicie, tak ma tez Irlandia (stad Ryanair). Czytam w necie, że od dzisiaj ze skutkiem natychmiastowym wprowadził takie procedury tez np. Norwegian.
                  • piwi77.0 Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:44
                    varshaviac napisała:

                    W ostrych psychozach te glosy pojawiają się z dnia na dzień, właśnie u młodych ludzi.

                    Ależ skąd. Poza tym nie ma pojęcia ostra psychoza.
                    • varshaviac Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:48
                      piwi77.0 napisał:

                      > varshaviac napisała:
                      >
                      > W ostrych psychozach te glosy pojawiają się z dnia na dzień, właśnie u młody
                      > ch ludzi.

                      >
                      > Ależ skąd.

                      Hehe.

                      > Poza tym nie ma pojęcia ostra psychoza.

                      Hehe :)
                    • varshaviac Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:57
                      piwi77.0 napisał:

                      > varshaviac napisała:
                      >
                      > W ostrych psychozach te glosy pojawiają się z dnia na dzień, właśnie u młody
                      > ch ludzi.

                      >
                      > Ależ skąd. Poza tym nie ma pojęcia ostra psychoza.

                      Np.:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Ostre_i_przemijaj%C4%85ce_zaburzenia_psychotyczne
                    • matylda1001 Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 23:51
                      piwi77.0 napisał:

                      >Poza tym nie ma pojęcia ostra psychoza.<

                      Jest, oczywiście, ale moim zdaniem nie dotyczy tego przypadku.
                      Ostra psychoza to stan, gdy objawy psychotyczne występują nagle i bardzo szybko narastają, ale 'nagle' w żadnym razie nie oznacza 'z minuty na minutę'. Ktoś, kto zna takiego człowieka nie musi byc specjalistą, żeby zauważyc, że zachowuje się nienaturalnie. O ile zachowania agresywne lub autoagresywne występują nagle, to poprzedzone są pobudzeniem psychoruchowym, dezorganizacją zachowania, silnym, nieuzasadnionym lękiem - to można zauważyc, bo towarzyszących temu stanowi myśli samobójczych chory nie musi ujawniać.
                      Taki człowiek stanowi zagrożenie dla siebie i dla innych, i koniecznie musi otrzymać natychmiastową pomoc medyczną.
                      W omawianym przypadku, drugi pilot podobno zachowywał sie normalnie az do wyjścia pierwszego pilota z kokpitu. Przecież gdyby ten człowiek coś zauważył, to by nie wyszedł, na pewno by nie ryzykował własnym (przede wszystkim) życiem.
                      • varshaviac Re: waga zdrowia psychicznego 27.03.15, 03:57
                        matylda1001 napisała:

                        > piwi77.0 napisał:
                        >
                        > >Poza tym nie ma pojęcia ostra psychoza.<
                        >
                        > Jest, oczywiście, ale moim zdaniem nie dotyczy tego przypadku.
                        ...

                        Oczywiście. W tym przypadku coś mogło się rozwijać nawet przez kilka miesięcy.
                      • piwi77.0 Re: waga zdrowia psychicznego 27.03.15, 07:28
                        Takie nagłe symptomy jak halucynacje, to ma się np po narkotykach, ale to nie jest psychiatria. W tym wypadku pilot nie zanurkował, bo miał halucynacje. W gre mogą wchodzić choroby, które rozwijają się powoli i których rozpoznanie nie jest trudne. Oczywiście nie ma co oczekiwać, że pacjent sam się zgłosi na badania zanim będzie za późno, takie badania powinny być wśród pilotów obowiązkowe. Dzisiaj dowiedziałem się, że u lufthansy nie są. Horror.
          • brum.pl1 Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:05
            varshaviac napisała:

            > W Europie np. Ryanair ma te procedury zaostrzone, i o dziwo podobno tez LOT.
            > W Ryanairze taki wypadek nie miałby miejsca, bo w kokpicie nawet przez sekundę
            > nie może zostać tylko jedna osoba.

            Twoim zdaniem ta tania, irlandzka linia lotnicza zasługuje na taką reklamę?

            • varshaviac Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:28
              brum.pl1 napisał:

              > varshaviac napisała:
              >
              > > W Europie np. Ryanair ma te procedury zaostrzone, i o dziwo podobn
              > o tez LOT.
              > > W Ryanairze taki wypadek nie miałby miejsca, bo w kokpicie nawet p
              > rzez sekundę
              > > nie może zostać tylko jedna osoba.
              >
              > Twoim zdaniem ta tania, irlandzka linia lotnicza zasługuje na taką reklamę?

              Ze niby moje wpisy maja znaczenie jako reklama? Dziękuję za uznanie :) To są ogolnoirlandzkie przepisy, oni pewnie przejmują z USA jako Anglosasi automatycznie więcej rozwiązań niż reszta Europy. Dlatego wszystkie linie lotnicze zarejestrowane w Irlandii musiały stosować zaostrzone procedury bezpieczeństwa w kokpicie, dokładnie jak w USA po 11 września.
              • brum.pl1 Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:38
                varshaviac napisała:

                Twoim zdaniem ta tania, irlandzka linia lotnicza zasługuje na taką reklamę?


                > Ze niby moje wpisy maja znaczenie jako reklama?

                Tak, a przecież to tania, irlandzka linia lotnicza....
                Powodem awarii, zdaniem specjalisty goszczącego w programie "Się kręci" była awaria silnika. Ewentualnie zachwianie hermetyczności czegoś tam, czyli usterki techniczne.
                Samolot był stary, ostatnie badania technicznie przechodził w 2013 r....więc wszystko sie na nim zdarzyć mogło.
                Zdaniem innych specjalistów z tegoż programu i nie tylko, z całą pewnością należy wykluczyć akt samobójczy, czy chorobę psychiczną pilota. To tyle tytułem informacji z telewizorni...
                • varshaviac Re: waga zdrowia psychicznego 26.03.15, 22:42
                  brum.pl1 napisał:

                  > varshaviac napisała:
                  >
                  > Twoim zdaniem ta tania, irlandzka linia lotnicza zasługuje na taką reklamę?
                  >

                  >
                  > > Ze niby moje wpisy maja znaczenie jako reklama?
                  >
                  > Tak, a przecież to tania, irlandzka linia lotnicza....
                  > Powodem awarii, zdaniem specjalisty goszczącego w programie "Się kręci" była aw
                  > aria silnika. Ewentualnie zachwianie hermetyczności czegoś tam, czyli usterki t
                  > echniczne.
                  > Samolot był stary, ostatnie badania technicznie przechodził w 2013 r....więc ws
                  > zystko sie na nim zdarzyć mogło.
                  > Zdaniem innych specjalistów z tegoż programu i nie tylko, z całą pewnością nale
                  > ży wykluczyć akt samobójczy, czy chorobę psychiczną pilota. To tyle tytułem inf
                  > ormacji z telewizorni...

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17661705,Katastrofe_airbusa_spowodowal_drugi_pilot__Prokuratura_.html?lokale=local#BoxNewsImg
            • szwampuch58 Re: to taki "Babatun Aiyegbusi " 26.03.15, 22:36
              dumny Polak siedzacy gleboko w"4 literach" anglosasow albo "cus" podobnego,hehehe
              bi.gazeta.pl/im/d8/2e/10/z16969688Q,Babatunde-Aiyegbusi.jpg
              • varshaviac Re: to taki "Babatun Aiyegbusi " 26.03.15, 22:37
                szwampuch58 napisał:

                > dumny Polak siedzacy gleboko w"4 literach" anglosasow albo "cus" podobnego,hehe
                > he
                > bi.gazeta.pl/im/d8/2e/10/z16969688Q,Babatunde-Aiyegbusi.jpg

                Fajne :)
    • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 07:22
      Podobno Lufthansa w ogóle nie robi okresowych badań psychiatrycznych wśród swoich pilotów posiadających licencję. No pięknie. Najbezpieczniejsza linia lotnicza świata.
      • brum.pl1 Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 09:31
        Rozbił się samolot taniej linii lotniczej Germanwings. I czego ty się spodziewasz? Super maszyn, wypasionych, sprawnych, super pilotów, badań okresowych, najlepiej permanentnych?
        Chłopie, te linie oferują przelot za minimalne stawki, to niby z czego maja wygenerować zysk? To proste. Oszczędzają na kosztach.
        • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 09:42
          Germanwings jest częscia lufthansy i ona ponosi pełną odpowiedzialność za to co się tam dzieje. To po pierwsze. Po drugie, świr jest tanszy niż zdrowy pilot? A to czy świr nietrudno jest zbadać i drogo to nie kosztuje. Kierowcow po kilku przekroczeniach bada się czy mają coś z głową, a pilota cywilnch jetow nie?
          • brum.pl1 Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 09:46
            Ja w każdym razie na pokład taniej linii lotniczej nie wlezę, za żadne skarby.
            A o psychiatrii też nie mam dobrego zdania. To przecież nie jest ani wiara ani nauka:)
            • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 10:04
              Psychiatria to pełnoprawny dział medycyny. Fakt, że nie jest w stanie nikogo wyleczyć, ale diagnozy stawia coraz lepiej i coraz lepiej radzi sobie z symptomami chorób psychicznych.
              • brum.pl1 Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 10:08
                piwi77.0 napisał:

                > Fakt, że nie jest w stanie nikogo wyleczyć, ale

                No właśnie. To pierdziu z takim "pełnoprawnym działem medycyny".
            • varshaviac Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 17:38
              brum.pl1 napisał:

              > Ja w każdym razie na pokład taniej linii lotniczej nie wlezę, za żadne skarby.
              > A o psychiatrii też nie mam dobrego zdania. To przecież nie jest ani wiara ani
              > nauka:)

              No proszę, a tu okazuje się, ze najbezpieczniej było w Europie latać Ryanairem, który miał najostrzejsze procedury bezpieczeństwa, nie Lufthansą.
      • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 09:33
        Niemieckie bulwarowki podają (one zwykle mają niezłe przecieki), że Lubitz (co-pilot) był chory psychicznie - cierpiał na depresję. To wynika z materiałów znalezionych w jego mieszkaniu. Z tego powodu miał nawet przerwę w szkoleniu na pilota. Wyłażą rzeczy niewiarygodne. Dla lufthansy to cios i słusznie, bo jej się on należy. To igranie z ludzkim życiem do czego dopuściła się ta linia lotnicza. Najwyraźniej uwierzyła sama we własną propagande, że jest najbezpieczniejszą linią lotniczą swiata.
        • massaranduba Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 15:37
          piwi77.0 napisał:

          > Niemieckie bulwarowki podają (one zwykle mają niezłe przecieki), że Lubitz (co-
          > pilot) był chory psychicznie - cierpiał na depresję. To wynika z materiałów zna
          > lezionych w jego mieszkaniu. Z tego powodu miał nawet przerwę w szkoleniu na pi
          > lota. Wyłażą rzeczy niewiarygodne.
          > Dla lufthansy to cios i słusznie, bo jej się
          > on należy. To igranie z ludzkim życiem do czego dopuściła się ta linia lotnicz
          > a. Najwyraźniej uwierzyła sama we własną propagande, że jest najbezpieczniejszą
          > linią lotniczą swiata.

          Mnie tez sie w glowie nie miesci, jak mozna tak beztrosko podejsc do kontroli stanu zdrowia psychicznego pilotow. Jest to dla mnie zdumiewajace szczegolnie w kontekscie lotniskowych przeszukan, ktorym podlegaja pasazerowie. Zdarzylo mi sie wielokrotnie przez cala kontrole paradowac bez butow, wyskakiwac nie tylko z zegarka, bizuterii, paska do spodni, rowniez oddawac pare mililitrow ponadmiarowych plynow, wywalano mi tablet, laptop, telefon. Nie wiem, moze ja wygladam na swira, albo osobe niezrownowazona psychicznie, ale do licha, w malenkim bagazu podrecznym raczej trudno ukryc niezbednik terrorysty.
          A w czasie kiedy trzepie sie pasazerow-potencjalnych zamachowcow na lotniskach, pilot robi harakiri podczas lotu, bo nikt nie skierowal go na szczegolowe badania psychiatryczne.
          Osobiscie jestem wstrzasnieta, szczegolnie, ze pare razy zdarzylo mi czekac na lotnisku w Düsseldorfie na swoje dzieci wracajace z jakiejs szkolnej wycieczki/ wymiany jezykowej. Wsrod tej szesnastki, ktora zginela w tej katastrofie rownie dobrze moglyby byc i moje corki.
          Mam nadzieje, ze Lufthansa odpowie za zaniedbania i wyciagnie stosowne wnioski na przyszlosc.
          • opornik4 Re: Rozbił się kolejny samolot... 27.03.15, 15:55
            Ja zwróciłam uwagę na inny aspekt - szybkość prowadzenia śledztwa w tej sprawie, jak i wysoką jakość współpracy służb z kilku krajów.
            W Polsce po 5 latach od katastrofy, wydano kolejny, bzdurny raport - nadal nie ma dostępu do szczątków wraku i oryginałów czarnych skrzynek. A jedynym zapisie, jaki był do dyspozycji polskiej Prokuratury (taśmy z Jak-a), tak się dziwnie złożyło, że straciła się część nagrania, bo niby coś tam się zerwało.
            • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 28.03.15, 08:13
              Ten wrak też zostanie we Francji, bo tam doszło do katastrofy, analogicznie do szczatków Tu154, co powinny zostać w Rosji. Ale zwolennicy teorii pierdolniętej tego nigdy nie zrozumieją i będa marudzić o ich zwrocie. Tak jakby powrót kawałka do Kaplicy Najświętszego Obrazu na Jasnej Górze, Najważniejszego Miejsca w Polsce, im nie wystarczył.
              • opornik4 Re: Rozbił się kolejny samolot... 29.03.15, 19:22
                piwi77.0 napisał:

                > Ten wrak też zostanie we Francji, bo tam doszło do katastrofy, analogicznie do
                > szczatków Tu154, co powinny zostać w Rosji.

                Z wraku samolotu, który rozbił się we Francji, pozostało setki małych kawałków rozrzuconych w górach. Ponieważ prowadzący śledztwo mają już dowody, co było przyczyną katastrofy jest prawdopodobne, że poprzestaną na odnalezieniu drugiej czarnej skrzynki. Postarają się również wyzbierać szczątki ofiar, z czym są olbrzymie trudności.
                Niemcy mogą spokojnie prowadzić śledztwo na terenie Francji, bo są z tym krajem w jednym sojuszu.
                W cywilizowanym świecie, standardem jest zebranie elementów wraku samolotu, który rozbił się na nieprzyjaznym danemu państwu terenie.
                Gdyby to samolot niemiecki, francuski, itp. miał katastrofę na terenie FR, bez wątpienia inaczej wyglądało by śledztwo, a wrak zostałby niezwłocznie sprowadzony do danego kraju.


                Szczątki samolotu MH17 w Holandii. Specjaliści złożą wrak

                Pierwsze osiem ciężarówek ze szczątkami samolotu MH17, który został zestrzelony nad Ukrainą, dotarły do Holandii.

                Wrak zostanie złożony w wojskowej bazie Gilze-Rijen i zbadany przez specjalistów.

                www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1314609,Szczatki-samolotu-MH17-w-Holandii-Specjalisci-zloza-wrak
                ***

                Widać wyraźną różnicę pomiędzy śledztwami - polskim, a francuskim.
                To co się wyrabia pod tym względem w Polsce, zakrawa na kpiny.

                Francuska Prokuratura już przedstawiła opinii publicznej, zapis odnalezionej czarnej skrzynki, rejestrator rozmów w kokpicie. Jest to pełny zapis 30 min. lotu, od momentu startu samolotu z Barcelony.

                W kabinie słychać głos ludzkiego oddechu aż do momentu uderzenia. Następnie słyszymy głos z wieży kontroli lotów z Marsylii, która kilkukrotnie wzywa pilota, on jednak się nie odzywa.
                Słychać, że kapitan usiłuje wyważyć drzwi do kokpitu.

                ***

                W toku polskiego śledztwa okazało się, że prokuratura dysponuje kopiami czarnych skrzynek, których wersje zapisu kilkakrotnie były zmieniane.
                Z raportu komisji Millera wynikało, że gen. Błasik pojawił się w kabinie załogi o godz. 8.36 (czasu polskiego).
                Raport MAK podawał, że polscy specjaliści na tle czytania karty kontrolnej przez załogę zidentyfikowali głos gen. Błasika.

                Transkrypcja rozmów załogi Tu-154M nr 101 (Rejestrator dźwięku MARS-BM) - to stek bzdur.

                www.polityka.pl/_resource/fs/res/katastrofa/czarna_skrzynka.pdf
                ***

                Należy przyjąć bolesną prawdę, że za rządów PO, Polska stała się Bantustanem. Na arenie europejskiej jest traktowana stosownie do tego, co aktualny rząd sobą reprezentuje.

                • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 29.03.15, 19:37
                  Wszystko to już było. Od dawna wiemy, że Rosjanie podmienili skrzynki, samolot, pilotów i prezydenta. Nikt nic nowego już nie wymyśli. Nawet gdyby sprowadzono tamten wrak do Polski. Zresztą prawdopodobnie wrak też byłby podmieniony.
                  • mjot1 Re: Rozbił się kolejny samolot... 29.03.15, 19:51
                    > Nikt nic nowego już nie wymyśli. Nawet gdyby sprowadzono tamten wrak do Polski.

                    Tyyyle świętych śrubek i innych blach…
                    Ech… Łza się w oku kręci…
                  • matylda1001 Re: Rozbił się kolejny samolot... 30.03.15, 00:52
                    piwi77.0 napisał:

                    >Nikt nic nowego już nie wymyśli.<

                    Nie wierzysz w Macierewicza?
                • snajper55 Re: Rozbił się kolejny samolot... 04.04.15, 13:04
                  opornik4 napisała:

                  > Z wraku samolotu, który rozbił się we Francji, pozostało setki małych kawałków
                  > rozrzuconych w górach.

                  W takim razie na pewno był to wybuch.

                  > Ponieważ prowadzący śledztwo mają już dowody, co było pr
                  > zyczyną katastrofy jest prawdopodobne, że poprzestaną na odnalezieniu drugiej c
                  > zarnej skrzynki. Postarają się również wyzbierać szczątki ofiar, z czym są olbr
                  > zymie trudności.
                  > Niemcy mogą spokojnie prowadzić śledztwo na terenie Francji, bo są z tym krajem
                  > w jednym sojuszu.

                  Polacy też prowadzili śledztwo na miejscu katastrofy.

                  > W cywilizowanym świecie, standardem jest zebranie elementów wraku samolotu, któ
                  > ry rozbił się na nieprzyjaznym danemu państwu terenie.

                  Co to jest "nieprzyjazny danemu państwu teren"? Czy okolice Smoleńska są terenem Polsce nieprzyjaznym?

                  > Gdyby to samolot niemiecki, francuski, itp. miał katastrofę na terenie FR, bez
                  > wątpienia inaczej wyglądało by śledztwo, a wrak zostałby niezwłocznie sprowadzo
                  > ny do danego kraju.
                  >
                  > Szczątki samolotu MH17 w Holandii. Specjaliści złożą wrak
                  >
                  > Pierwsze osiem ciężarówek ze szczątkami samolotu MH17, który został zestrze
                  > lony nad Ukrainą, dotarły do Holandii.
                  >
                  > Wrak zostanie złożony w wojskowej bazie Gilze-Rijen i zbadany przez specjalistó
                  > w.
                  >

                  > www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1314609,Szczatki-samolotu-MH17-w-Holandii-Specjalisci-zloza-wrak

                  Czyli wrak nie został oddany właścicielowi, czyli Malezji.

                  > Widać wyraźną różnicę pomiędzy śledztwami - polskim, a francuskim.
                  > To co się wyrabia pod tym względem w Polsce, zakrawa na kpiny.

                  Fakt. Takie cyrki jak wyprawia Macierewicz w żadnym cywilizowanym kraju nie miały miejsca. Ale cóż, Polska to dziki kraj.

                  > Francuska Prokuratura już przedstawiła opinii publicznej, zapis odnalezionej cz
                  > arnej skrzynki, rejestrator rozmów w kokpicie. Jest to pełny zapis 30 min. lotu
                  > , od momentu startu samolotu z Barcelony.
                  >
                  > W kabinie słychać głos ludzkiego oddechu aż do momentu uderzenia. Następnie sły
                  > szymy głos z wieży kontroli lotów z Marsylii, która kilkukrotnie wzywa pilota,
                  > on jednak się nie odzywa.
                  > Słychać, że kapitan usiłuje wyważyć drzwi do kokpitu.

                  My też mamy dostęp do nagrań z czarnych skrzynek.

                  > W toku polskiego śledztwa okazało się, że prokuratura dysponuje kopiami czarnyc
                  > h skrzynek, których wersje zapisu kilkakrotnie były zmieniane.
                  > Z raportu komisji Millera wynikało, że gen. Błasik pojawił się w kabinie załogi
                  > o godz. 8.36 (czasu polskiego).
                  > Raport MAK podawał, że polscy specjaliści na tle czytania karty kontrolnej prze
                  > z załogę zidentyfikowali głos gen. Błasika.
                  >
                  > Transkrypcja rozmów załogi Tu-154M nr 101 (Rejestrator dźwięku MARS-BM) - to st
                  > ek bzdur.

                  Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Ponieważ nie słychać wybuchów?

                  > Należy przyjąć bolesną prawdę, że za rządów PO, Polska stała się Bantustanem. N
                  > a arenie europejskiej jest traktowana stosownie do tego, co aktualny rząd sobą
                  > reprezentuje.

                  Fakt. Dlatego Tusk został Przewodniczącym Rady Europejskiej.

                  S.
      • varshaviac A któraś linia robi badania psychiatryczne? 27.03.15, 17:27
        piwi77.0 napisał:

        > Podobno Lufthansa w ogóle nie robi okresowych badań psychiatrycznych wśród swoi
        > ch pilotów posiadających licencję. No pięknie. Najbezpieczniejsza linia lotnicz
        > a świata.

        A któraś linia robi okresowe badania psychiatryczne wśród swoich pilotów?
        • opornik4 Re: A któraś linia robi badania psychiatryczne? 28.03.15, 04:13
          varshaviac napisała:

          > A któraś linia robi okresowe badania psychiatryczne wśród swoich pilotów?

          Akurat tego typu badania nic nie dadzą, bo żeby wykryć ewentualną chorobę psychiczną, należało by daną osobę wziąć na obserwację do szpitala.
          Prawdopodobieństwo, że psychiatra zdiagnozuje chorobę podczas okresowego badania, jest równe trafieniu szóstki w Toto Lotka.
          Piloci przechodzą okresowe badania na ogólną sprawność, w tym refleks.

    • varshaviac Zawód miłosny... 27.03.15, 09:54
      lobster_one napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,17649396,Katastrofa_Airbusa__We_Francji_rozbil_sie_samolot.html#MT
      > po każdej takiej informacji coraz bardziej utwiierdzam sie w przekonaniu, że ni
      > gdy nie powierzę swojego życia wsiadając do metalowej puszki lecącej parę kilom
      > etrów nad ziemią...

      Okazuje sie, ze to prawdopodobnie "tylko" zawód miłosny, jakie banalne ;)

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17666166,Pilot_celowo_rozbil_samolot_Germanwings__Powodem_byl.html#MT
      • piwi77.0 Re: Zawód miłosny... 27.03.15, 10:09
        Ciekawe dlaczego pinda go rzuciła? Może dlatego, że miał za bardzo we łbie najebane? Na koncu okaże się jeszcze, że wszyscy poza lufthansą o nim wiedzieli.
        • liiona Dzikie historie 2014 27.03.15, 16:32
          Film "Dzikie historie" produkcja Argentyna Hiszpania
          Pierwsze 15 min filmu to scenariusz do katastrofy która się wydarzyła.
          Zobaczcie, film jest na necie.
        • varshaviac Re: Zawód miłosny... 27.03.15, 21:52
          piwi77.0 napisał:

          > Ciekawe dlaczego pinda go rzuciła? Może dlatego, że miał za bardzo we łbie naje
          > bane? Na koncu okaże się jeszcze, że wszyscy poza lufthansą o nim wiedzieli.
          `
          Może za mało zarabiał?
    • propanstwowiec Czy liczy się tylko mój wybór? 27.03.15, 18:50
      Ciekawe jakie trzeba wyznawać zasady, żeby nie brać pod uwagę życia innych? Czy tylko JA się liczę?
    • piwi77.0 Re: Rozbił się kolejny samolot... 29.03.15, 12:27
      Co-pilot od dawna chorował na chorobę dwubiegunową i brał leki psychotropowe. Tacy chorzy są zagrożeni samobójstwem. Tej choroby nie da się ukryć, bo jest łatwo rozpoznawalna. To horror, że takim pozwala zająć się miejsce za sterami samolotu. Nie wiem, karygodne niechlustwo lufthansy to jedno, ale musiały byc jeszcze jakieś plecy.
      • brum.pl1 Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy... 29.03.15, 13:02

        Powtarzasz do znudzenia te nieistotne, w gruncie rzeczy, informacje. Podniecasz się sporządzonymi ad hoc "ekspertyzami", sporządzonymi zanim rozpoczęto śledztwo. To się wszystko kupy nie trzyma.
        A rzeczywisty powód katastrofy jest nadal nie znany.
        Na potwierdzenie mojej tezy przytaczam słowa:

        Piloci na całym świecie krytycznie odnieśli się do raportu przedstawionego przez francuską prokuraturę wskazując, że wnioski wyciągnięto zbyt szybko, opierając się na ograniczonych danych. Do tej pory nie znaleziono bowiem drugiej "czarnej skrzynki" z zapisem parametrów lotu, która mogłaby potwierdzić z całą pewnością wersję wydarzeń przedstawioną przez śledczych z Marsylii. - Przyczyny, które doprowadziły do tego tragicznego wypadku zostaną ustalone dopiero po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich danych - wskazał Guillaume Schmid. Inny komentator w rozmowie z tygodnikiem "Time" stwierdził, że prokuratorzy "poszukiwali szybkiej odpowiedzi, a nie dobrej odpowiedzi".

        Osobiście podzielam opinie polskich ekspertów, czemu dałem wyraz w poprzednich postach, że katastrofę spowodowała usterka techniczna starego samolotu.
        • piwi77.0 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 13:07
          Czyli powątpiewasz w to co już z całą pewnością wiadomo, choć to prawda, że nie wszystko jeszcze wiadomo, a skłaniasz sie ku tezie, dla której jak na razie nie ma najmniejszych przesłanek.
          • bling.bling Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 13:18
            Zasada Pareto. 80% skutków jest spowodowane przez 20% przyczyn. Znając te 20%, chociaż to obraz jedynie szczątkowy pozwala wyjaśnić ogromną większość zdarzenia.
            Swoją drogą ten pilot miał jakiś kontakt z lekarzem. Pilot z TU-154 nie leczył się wcale a jego fantazja skończyła się takim samym skutkiem.
            • piwi77.0 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 13:23
              bling.bling napisał:

              Swoją drogą ten pilot miał jakiś kontakt z lekarzem. Pilot z TU-154 nie leczył się wcale a jego fantazja skończyła się takim samym skutkiem.

              Poza skutkami między obiema katastrofami nie ma żadnych podobieństw.
              • bling.bling Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 13:46
                W obu najsłabszym ogniwem okazali się piloci. Jest ogromnym uproszczeniem po prostu nazwanie pilota "chorym psychicznie" Planowanie i wykonanie całego planu nie może być ot tak uznane za działania wariata.
                • piwi77.0 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 16:18
                  Ten był chory na głowę i co do tego nie ma wątpliwości. Był na środkach psychotropowych. Wiedział, że jak to się wyda straci licencję i nici z jego największego marzenia zostania kapitanem. Facet miał fazy maniakalne i depresyjne co wynika z relacji tych co go znali. Co-pilot nieraz wypowiadał się, że jeszcze usłyszy o nim cały świat. To nie jest wypowiedź, którą się ignoruje.Tamten z prezydenckiego Tu154 znajdował się pod naciskiem dowództwa i prezydenta, poza tym nie zachowano tam procedur. Nie widzę żadnego podobieństwa.
                  • opornik4 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 20:58
                    piwi77.0 napisał:

                    >Tamten z prezyde
                    > nckiego Tu154 znajdował się pod naciskiem dowództwa i prezydenta, poza tym nie
                    > zachowano tam procedur.

                    Ta wersja została już obalona, również w oficjalnym, rządowym raporcie.
                    Nie ma żadnych przesłanek ku tezie, jakoby piloci Tu-154 znajdowali się pod czyimkolwiek naciskiem.

                    Obecnie próbuje się odgrzewać wersję o obecności gen. Błasika w kokpicie:

                    "Zdaniem biegłych (…) przeprowadzone prace fonoskopów wskazały, że istnieją przesłanki na możliwość przebywania w kabinie samolotu dowódcy sił powietrznych w ostatnim fragmencie zbliżania się samolotu do lotniska" - powiedział płk Szeląg.

                    www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=kraj&idNewsComp=&filename=&idnews=206608&data=&status=biezace&_CheckSum=-536910090
                    ***

                    Dnia 16.01.2012 podczas Konferencji prasowej Naczelnej Prokuratury Wojskowej z udziałem prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, naczelnego prokuratora wojskowego gen. Krzysztofa Parulskiego, płk Ireneusza Szeląga z Naczelnej Prokuratury Wojskowej - płk Ireneusz Szeląg z Wojskowej Prokuratury Okręgowej, na konferencji prasowej powiedział: "Jak państwo zapewne zauważyliście i to też trzeba powiedzieć, w gronie osób, których wypowiedzi zidentyfikowano, nie ma dowódcy sił powietrznych pana generała Błasika".

                    Na pytanie - czy udało się państwu ustalić, czy gen. Błasik był w kokpicie, czy nie?
                    Odpowiedź: "materiał dowodowy śledztwa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, nie zawiera opinii jednoznacznie wskazującej na to, że pan generał Błasik przebywał w kokpicie samolotu.

                    www.youtube.com/watch?v=36x4m22XyYQ
                    ***

                    23 stycznia 2012 roku otrzymaliśmy taką informację:

                    www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/522908,Gdzie-znaleziono-cialo-gen-Blasika-Nowe-informacje
                    Według autorów rosyjskiego raportu MAK, po katastrofie generał Błasik był w kokpicie lądującego samolotu. Rosjanie oparli swoją tezę na trzech przesłankach, w tym między innymi na miejscu znalezienia jego ciała - w sektorze pierwszym (tam, gdzie były szczątki kokpitu).

                    "Fakt, że szczątki generałów, którzy tak jak generał Błasik nie byli przypięci pasami, zostały znalezione praktycznie na całym terenie, świadczy o tym, że wyciąganie wniosków na tej podstawie, gdzie kto przebywał w chwili katastrofy, jest niemożliwe" - mówi "Rzeczpospolitej" mecenas Bartosz Kownacki, pełnomocnik Ewy Błasik, wdowy po dowódcy Sił Powietrznych.
                    (...) Naczelna Prokuratura Wojskowa ujawniła, że w sektorze pierwszym, prócz ciała generała Błasika, znaleziono szczątki 12 innych osób, ale wśród nich tylko jednego członka załogi (ciała dwóch pilotów i mechanika znaleziono w innych sektorach).


                    ***
                    Mieliśmy już rewelkę w Raporcie MAK, że u gen. Błasika stwierdzono obecność alkoholu., co okazało się ordynarnym kłamstwem.
                    Nie można więc wykluczyć, że w krótkim czasie usłyszymy jeszcze, iż w kokpicie był tłok niczym na jarmarku, i że przebywało w nim ponad 12 osób.

                    Powtórzę - tak skandalicznie prowadzone śledztwo może mieć miejsce tylko w krajach Trzeciego świata.
                    Bez wątpienia inaczej by też sprawy się miały, gdyby to rosyjski samolot rozbił się na terenie Polski.








                    • piwi77.0 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 21:09
                      No to zakrzyknął w ostatniej sekundzie w kabinie pilotów, kurwa mać, świadom, że za chwilę stanie na Sądzie Ostatecznym? Wiadomo kto w tym szacownym gronie, pielgrzymujących do Katynia polskich patriotów, się brzydko wyrażał.
          • brum.pl1 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 13:28
            piwi77.0 napisał:

            > Czyli powątpiewasz w to co już z całą pewnością wiadomo,

            Tak, mam wątpliwości. We wtorek ma miejsce katastrofa i po paru godzinach ustalono jej przyczynę. Stary, to sie kupy nie trzyma. Powtarzam, nie odnaleziono jeszcze drugiej czarnej skrzynki, ale już wiadomo co i jak...Ta wersja wydarzeń jest bardzo wygodna, ale czy prawdziwa? Wątpię.


            • piwi77.0 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 13:31
              Druga skrzynka jest potrzebna, żeby potwierdzic to co wiadomo z pierwszej, bo pierwsza wyjaśnia wszystko. Ona i przeszukanie mieszkania co-pilota. Prawdopodobnie sa jeszcze inne informacje potwierdzające to co już wiemy, ale jak wiadomo nie wszystko podaje się do publicznej wiadomości.
              • brum.pl1 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 13:50
                piwi77.0 napisał:

                > Druga skrzynka jest potrzebna, żeby potwierdzic to co wiadomo z pierwszej,

                Widać szkołę Dzierżyńskiego...

                Druga skrzynka, a dokładnie analiza zapisów w niej zawartych, powinna obalić lub potwierdzić drugą hipotezę, a mianowicie, że katastrofa była spowodowana awarią techniczną samolotu.
                Pozostaje jeszcze kolejna, nie mniej wiarygodna hipoteza, że na pokładzie samolotu miał miejsce wybuch. Czego potwierdzeniem może być rozrzut szczątków samolotu i ciał.
                Ale widzę, że do ciebie nie docierają żadne, racjonalne argumenty.
                Uczepiłeś się jak pijany płotu jednej opcji i powtarzasz ją jak mantrę...

                • piwi77.0 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 16:08
                  Co-pilot rozpoczął zniżanie i nie wpuścił kapitana, bo spodziewał się wybuchu? Albo miał problem techniczny, postanowił rozwiązać go sam i nie chciał, żeby mu kapitan przeszkadzał? Masz jeszcze jakieś teorie mieszczące się w tym co już wiadomo? Separatyści z Donbassu? Może oni mieli coś z tym wspólnego? UFO?
                  • piwi77.0 Re: Jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy. 29.03.15, 16:24
                    Tyle wiadomo z jednej tylko skrzynki. Z MH17 od poczatku były obie, nieuszkodzone i do dziś nie wiadomo nic. To tak dla porównania. To znaczy przypuszczam, że wiadomo wszystko bardzo dokładnie, ale to nie jest wiedza, która publiczność powinna dziś znać. Najpierw kontrakty z USA na gaz, dalsze wzajemne gospodarcze straty Europy i Rosji, może wtedy. Ale nie wcześniej. Ukraina zresztą już raz zestrzeliła pasażerski samolot (nie wiem czy ktoś pamięta) i długo kłamała, że to nie ona. Ma więc wprawę.
    • piwi77.0 Wczoraj znaleziono, dzisiaj juz odczytano 03.04.15, 11:54
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,17702906,Katastrofa_Germanwings__Odczytano_druga_czarna_skrzynke_.html#MT
      Co za tempo! Niemożliwe w przypadku MH17 zestrzelonego przez kijowskie wojska rządowe, aby oskarżyć Rosję i otworzyć drogę sankcjom. Niemożliwe, bo prawda ujrzałaby światło dzienne.
      • konrad_dk Re: Wczoraj znaleziono, dzisiaj juz odczytano 16.04.15, 18:41
        Widać, że chyba nikt was nie przeżył zagrożenia katastrofy lotniczej.
        A ja tak, i trwało lata, jak zacząłem powtórnie latać.
        Po prostu pod koniec lat osiemdziesiątych, leciałem z rodzicam do Bułgarii na wczasy, jako dzieciak, miałem pięć lat a pamiętam do dzisiaj grozę sytuacji.
        Tak jak samolot zaczął drżeć, to torbulencje,które nieraz doświadczyłem były niczym w porównaniu. Nie zapomnę także nigdy wzroku mojej Mamy.
        Dlatego nie życzę najgorszemu wrogowi takch torbulencji albo takiego zagrożenia.
        No właśnie a może jest tutaj na forum, ktoś, kto przeżył katastrofę lotniczą, chętnie poczytalibyśmy relacje
Pełna wersja