krzysiek_rek
12.04.15, 22:14
Wiele się ostatnio mówi o kryzysie mężczyzny w naszym cyfrowym społeczeństwie. Znaczna modyfikacja w rolach społecznych doprowadziła go do utraty tożsamości. Nie ma na siebie pomysłu. O tym było już wiele artykułów.
Z drugiej strony kobiety z entuzjazmem ruszyły do walki w męskim świecie i są co raz bardziej pewne siebie, co raz bardziej samowystarczalne, co raz bogatsze - krótko mówiąc co raz silniejsze.
Czy obecne zmiany mają dla kobiet wymiar wyłącznie pozytywny? Czy fakt, że z powodzeniem i chęcią przejmują te wszystkie role, dawniej zarezerwowane dla mężczyzn, pozwala im żyć dobrze i w pełni?
Zastanawiam się, czy jest w tych zmianach obrazu kobiety jest jakiś haczyk, jakiś negatyw... Myśleliście o tym?