Niepotrzebne emocje.

19.04.15, 14:25
www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/uklad-o-wolnym-handlu-pomiedzy-ue-a-usa,195,0,1765059.html
Żarcie w dyskontach jest już tak paskudne,że gorszego nie będzie. Może być co najwyżej taniej.
Upatruję w tym szansę dla naszego rolnictwa.
Przecież statki w drugą stronę nie popłyną puste.
Popłyną z naszymi smakołykami.
    • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 14:59
      migreniasta napisała:

      Przecież statki w drugą stronę nie popłyną puste. Popłyną z naszymi smakołykami.

      To oczywiste, że nie popłyna puste. Popłynie wszystko, ale po opłaceniu licencji, których włąścicielami są Amerykanie, a oni maja opatentowane wszystko, bo tam się wszystko patentuje. Składy nawozów, genów, nie zdziwiłbym się, że nawet jaśniejsze kropki na ogórku. Zapie...ć będzie Europa, a kapitał płynąć do USA, bo jak nie to sądy amerykańskie (tak ma być wg TTIP). Jak nam jeszcze mało niewolnictwa to koniecznie potrzeba nam TTIP.
      • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 15:10
        Jeżeli już miałbym się obawiać płynacych pustostanów, to raczej na trasie USA -> Europa. Przeciez USA niczego poza sztucznym kapitałem nie produkuje.
        • migreniasta Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 15:22
          O.....tu bardziej do rzeczy napisane.
          Choć zapomniałeś o uzbrojeniu.
          • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 16:07
            No właśnie, uzbrojenie. Po chuj nam przestarzałe uzbrojenie, bo przecież Amerykanie innego nie sprzedają? To znaczy wciskają swoim wasalom, którym najpierw napędzili strachu wymyślonymi strachami?
      • migreniasta Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 15:20
        Nie trzyma się to kupy.
        Przecież jeśli do nas przypłynie chłam a w zamian damy coś co ma większą wartość dodaną to nie stracimy.
        Poza tym nie sądzę by było u nas aż tak wielu amatorów i koneserów parszywego amerykańskiego żarcia.
        Tego nie da się jeść na dłuższą metę.
        Ja w każdym razie nie gustuję w przerobionym papierze toaletowym.
        • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 16:05
          migreniasta napisała:

          Ja w każdym razie nie gustuję w przerobionym papierze toaletowym.

          Polubisz. Z chłamem jest tak, że wypiera jakość, konkurując ceną, a konkurując ceną jak wiadomo zawsze się wygrywa. Konkurując ceną można jednak tylko wtedy gdy obniża się płace pracownikom. Ci coraz gorzej opłacani pracownicy jeszcze bardziej będą poszukiwali tanich produktów. To spirala, co przestaje się kręcić tylko wtedy, gdy na drodze staną regulacje państwowe, ale te TTIP ma właśnie znieść.
          • migreniasta Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 16:43
            Państwowe regulacje to najgorsze co może nas spotkać.
            A tak BTW.......Jakie wino pijasz-patykiem pisane czy trochę lepsze?
            Podejrzewam,że w Twoim przypadku gorsze nie wypiera lepszego.
            Mylę się?
            • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 19:16
              migreniasta napisała:

              Państwowe regulacje to najgorsze co może nas spotkać.

              One sa potrzebne, żeby nie było dżungli, w której silniejszy pożera słabszego. Jakoś nikogo nie dziwią regulację zabraniające rozboju fizycznego, ale te dotyczące rozboju gospodarczego wielu już dziwią. Nie moge tego zrozumieć, tak przyjemnie jest być wyzyskiwanym?
              • migreniasta Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 20:13
                Fiskus nas okrada a nie konkurencyjność.
                • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 20:43
                  migreniasta napisała:

                  Fiskus nas okrada a nie konkurencyjność.

                  Różnica miedzy fiskusem a a nieuczciwą konkurencją jest ta, że fiskus życie utrudnia, a nieuczciwa konkurencja uniemożliwia. Poza tym fiskus nie okrada, z czegoś państwo musi się finansować, a państwo to dobro wspólne. Polskie podatki są i tak stosunkowo niskie.
    • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 16:35
      Sadowski z Centrum (czegoś tam)
      Każde obniżanie barier będzie działało na korzyść polskiej gospodarki

      Albo Sadowski świadomie kłamie, albo to kretyn. Jeżeli postawić naprzeciw siebie wilka i owcę (z racji braku jakiegokolwiek kapitału za owcę robi w tym przypadku Polska), to czy zniesienie barier między nimi to korzyść dla owcy?
      • migreniasta Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 16:47
        Zły przykład.
        Nie możemy konkurować z rolnictwem USA na płaszczyźnie taniego chłamu ze względów technologicznych,ale jeśli chodzi o żywność trochę mniej zagnomioną już tak.
        Dzięki wymianie z Ameryką nikt nie będzie próbował uprawiać u nas GMO,bo splajtuje. Jedynym wyjściem będzie produkcja lepszej jakościowo żywności.
        Ona się w USA sprzeda.
        • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 18:16
          migreniasta napisała:

          Zły przykład.

          To napisz co jest złego w tym przykładzie.

          Jedynym wyjściem będzie produkcja lepszej jakościowo żywności. Ona się w USA sprzeda.

          Amerykanie już dawno sami taką produkują (organic) i dobrą żywność można kupić bezpośrednio od farmerów. Tym zapewniają popyt lepiej zarabiających Amerykanów. Nie wiem gdzie miałaby się jeszcze zmieścić europejska żywność dowożona statkami.

          Poza tym zostawmy rolnictwo z GMO, bo to nie jest główne zagrożenie. Zagrożenie to licencje i patenty, których właścicielami sa Amerykanie i za które przyjdzie płacić Europie, bo jak na razie za egzotyczne patenty wywołujące w Europie dotąd jedynie wesołość, jeszcze nie płaci. A to kto w ewentualnych sporach bedzie miał rację bedą decydowały sądy, zarówno w Europie jak i w USA. Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że amerykańscy wnioskodawcy o zapłatę tego czy innego patentu, będą jednak wybierali sądy amerykańskie. Zapłacimy wtedy za rzeczy, które dziś nam się jeszcze nie śnią. Internet też w sumie jest amerykańskim wynalazkiem i to skandal, że Europa nie odprowadza licencyjnych opłat za niego. Ale po wprowadzeniu TTIP da się to niedopatrzenie naprawić.
          Jest w tym trochę prawdy, że TTIP ma być odpowiedzia na rosnącą siłę Chin. Ale szkoda, że nie mówi się wszystkiego. Nie mówi się, że ta odpowiedź ma wzmocnić tylko USA wysysając co się da z Europy, aby USA nadal mogły być światowym hegemonem. W naszym interesie nie są dwie rzeczy. Wysysanie Europy i istnienie jednego hegemona. Jak się samemu nie jest hegemonem, to zawsze jest dobrze jak hegemonów jest co najmniej dwóch.
          • bling.bling Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 18:54
            Bo USA są krajem innowacyjnym stąd liczne patenty. A cała reszta to straszenie takie samo jak miało miejsce przed przystąpieniem do UE czy strefy Euro
            • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 19:24
              bling.bling napisał:

              Bo USA są krajem innowacyjnym stąd liczne patenty.

              Nie jest całkiem tak ale załóżmy nawet, że tak jest. Czy to powód, żeby z własnej woli jeszcze głębiej sięgać do kieszeni, aby za te innowacje płacić? Chcemy być jak ten co jest biedny ale uczciwy? Nikt tego i tak nie doceni i nakońcu i tak powie, że biedny bo głupi. I będzie miał rację. Chiny są tym czym dzisiaj są, bo olały te wszystkie licencje, patenty i inne pierdoły konserwujące podział na biednych i bogatych i dzisiaj są potegą zagrażającą samym USA. Chcemy iść tą drogą, czy drogą potulnego, przesadnie uczciwego i w sume głupiego nędzarza?
              • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 19:29
                I jeszcze jedno. Chiny się bardzo unowocześniają i powoli same robią innowacje. Jestem ciekaw, czy Amerykanie sami z nieprzymuszonej woli będą chcieli płacić aby z nich korzystać, czy raczej wyślą agentów, żeby wykraść ile się da?
    • piwi77.0 Re: Niepotrzebne emocje. 19.04.15, 20:10
      Z artykułu
      Jak podkreśla ekonomista, zeszłoroczny raport OECD pokazał, że gdyby polski rząd przyjął najniższy poziom regulacji występujących w innych krajach europejskich, "to nawet bez tych setek miliardów z Unii, Polska miałaby o kilka proc. wyższy wzrost gospodarczy"

      Teza dyskusyjna, ale możliwe, że prawdziwa. Problem jednak w tym, kto byłby beneficjentem tak zwiększonego wzrostu gospodarczego, bo najprawdopodobniej tylko inwestorzy, których trudno uświadczyć wśród Polaków Zarobki Polaków niekoniecznie musiałyby w związku z takim wzrostem wzrosnąć, mogłyby nawet spaść, bo interesów Polaków przestałyby bronić dzisiejsze, już i tak niewystarczające regulacje.
Pełna wersja