man_sapiens
20.04.15, 18:51
Wraca sprawa Crulica.
Prokuratorzy znowu ciągają po sądach lekarzy. nie sa oni bez winy, ale znacznie bardziej zawinili prokuratorzy. Crulic zmarł po 130 dniach strajku głodowego, ważył wtedy 40 kilogramów. Powód śmierci - zagłodzenie na śmierć. Prokuratorzy nie uznali alibi Crulica (pilotka autobusu potwierdziła, że w dniu kradzieży jechał do Włoch). Uznali że jest na filmie z kamery monitoringu jest on, chociaż osoba tam widoczna kompletnie nie przypomina Crulica. Na skradzionej (i znalezionej) karcie bankomatowej były ślady DNA osoby innej niż okradzionego sędziego ale nie Crulica. Nie zawiadomili rumuńskiej ambasady o strajku głodowym. Więziennicy zatrzymali jego list do matki, w którym próbował ją zawiadomić o swojej głodówce. Pomimo ewidentnie fatalnego i pogarszającego się stanu zdrowia Crulic nie był leczony (karmiony przymusowo), po prostu ignorowano ten fakt. to i tak cud, ze długo żył głodując. Czy ktoś naprawdę spodziewał się, że po czterech miesiącach głodówki człowiek nie umrze?
Nawet rosyjska prokuratura czy więzienie lepiej dba o głodująca Sawczenko.
Hańba, hańba, hańba.
Nikt za to nie poniósł kary. Być może ukarani zostaną teraz lekarze - wszelkie proporcje zachowując trochę to przypomina działanie PRLowskiej machiny "sprawiedliwości ludowej" po śmierci Przemyka, zabitego przez milicjantów, za co skazano ratujących go sanitariuszy.
W Polsce osoby zatrzymane w areszcie nie są traktowane jak ludzie.