snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 23.04.15, 21:00 To samo co o myciu zębów dwa razy dziennie. Pożyteczne. S. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 23.04.15, 21:25 Myślimy, że przesadne zainteresowanie życiem innych ludzi bywa szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 23.04.15, 21:39 A gdzie mają się seksić? W parku? Odpowiedz Link Zgłoś
gucek_lbn Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 23.04.15, 21:45 Przed ślubem czy po ślubie co za róznica? Chyba tylko taka, że jak po ślubie zamieszkają i przestaną dogadywać to więcej zamieszania z rozstaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 24.04.15, 08:40 Nic tak nie dzieli jak wspólne wspólne mieszkanie. /M.Czubaszek./ Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 24.04.15, 12:19 Podpisanie umowy o zawarciu związku związku małżeńskiego daje przywileje (np. w zakresie prawa spadkowego czy skarbowego), ale też i szereg zobowiązań (np. podział majątku w razie rozwodu). Jak przy okazji podpisywania jakiejkolwiek umowy należy rozważy za i przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 26.04.15, 09:13 konkubentom nie przysługuje: • prawo do noszenia wspólnego nazwiska, • w razie nieprzyczyniania się do zaspokajania potrzeb związku, prawo do żądania, aby wynagrodzenie za pracę lub inne należności przysługujące jednemu z konkubentów, były wypłacane do rąk drugiego z nich, • prawo do działania za konkubenta, który nie może z powodu przemijającej przeszkody, • prawo żądania dostarczenia środków utrzymania po ustaniu konkubinatu, jeżeli jeden z konkubentów popadł w niedostatek, • prawo ustawowego dziedziczenia po jednym z konkubentów, • prawo do renty rodzinnej po zmarłym konkubencie, • prawo do wspólnego rozliczanie się z podatku dochodowego od osób fizycznych. Pomiędzy konkubentem a krewnymi drugiego z nich nie nawiązują się żadne stosunki, ani majątkowe, ani tym bardziej prawnorodzinne. O ile uznaje się, że konkubenci są względem siebie osobami bliskimi, o tyle ich krewni są w stosunku do konkubentów osobami obcymi. Ojcostwo dziecka zrodzonego w konkubinacie nie jest z góry określone. Jeżeli dziecko urodziłoby się w małżeństwie, przyjmuje się, iż ojcem dziecka jest mąż matki. W przypadku zaś konkubinatu, nie działa takie domniemanie, co sprowadza się do tego, iż bez dokonania dodatkowych czynności, w akcie urodzenia dziecka jako rodzic może być wpisana tylko matka. Pełne pochodzenie zostanie ustalone dopiero wówczas, gdy konkubent dokona czynności uznania dziecka lub jeżeli sąd w wydanym przez siebie orzeczeniu ustali ojcostwo konkubenta, który dobrowolnie nie chce uznać dziecka. Jeżeli konkubent dziecko uzna, władza rodzicielska nad dzieckiem będzie przysługiwała zarówno jemu, jak i konkubinie. W związku z tym aktualizuje się obowiązek alimentacyjny konkubentów, czyli obowiązek łożenia na wychowanie i utrzymanie wspólnego dziecka. Co się zaś tyczy dziecka tylko jednego z konkubentów, obowiązek łożenia na jego utrzymanie obciąża oczywiście jedynie rodzica tego dziecka. Nie wyklucza to możliwości utrzymywania „nieswojego” dziecka, z tym jednak zastrzeżeniem, że rodzic – konkubent nie może domagać się spełniania świadczeń alimentacyjnych od konkubenta, od którego dziecko nie pochodzi. W przypadku zaś, gdy konkubent łoży na utrzymanie dziecka, może on domagać się zwrotu tych świadczeń od osoby, która była do tego zobowiązana, a więc w praktyce od drugiego rodzica dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 26.04.15, 16:57 Trudno oczekiwać normalności w środkowo-europejskiej prowincji Watykanu. ----------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta11110 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 15:38 Tak więc konkubinat stwarza problemy prawne, dostrzegasz jakieś pozytywne strony bycia w takim związku ? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 20:55 Rozstanie bez zobowiazan wobec konkubent i jego rodziny ? Odpowiedz Link Zgłoś
varshaviac ślubu nie powinno się brać 24.04.15, 16:39 A mieszkanie razem po ślubie powinno być zabronione. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 25.04.15, 18:54 Zaskakujące pytanie! :D ... katoliczka?? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith70 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 26.04.15, 16:44 Nic nie myślę. Jak ktoś odczuwa taką potrzebę, to miech mieszka. Nazłe to nikomu nie wyjdzie, a czasem szerzej otworzą się oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 11:49 Na jednym z forów poskarżyła się kiedyś dziewczyna, że facet, z którym mieszka już od kilku lat, nie chce się żenić. Wcześniej wspominał o ślubie a jak razem zamieszkali, temat przestał istnieć. Dziewczyna dobiega "30", chciałaby wreszcie zacząć normalne życie, mieć męża, dzieci, rodzinę. Natychmiast znalazło się wiele innych kobiet w podobnej sytuacji, które czuja się zawieszonymi w próżni. Ich faceci też nie chcą się żenić. A w gruncie rzeczy po co oni mieliby się żenić, skoro żyją jak żonaci? mają jakąś tam namiastkę domu, bezpieczny, higieniczny seks, ugotowany obiad i kanapki do pracy. Przy tym zero odpowiedzialności. Żyć nie umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 13:19 Jak ktoś unika odpowiedzialności przed ślubem, to ślub go nie zmieni. Podobnie z egoizmem. Te smutne kobiety z tamtego forum wierzą w cuda i sądzą, że ślub da im to, czego bez ślubu nie mają. Zapewniam, nie da i będzie rozczarowanie. Zamiast wyczekiwać biernie ślubu, powinny znaleźć sobie partnera co i bez ślubu spełni ich oczekiwania. Z tym, że te powinny być realne. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith70 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 14:52 Otóż to Piwi! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 16:18 No cóż... Piwi miałby rację gdyby chodziło tylko o rzeczy codzienne. Odpowiedzialność w wolnym związku jest czymś zupełnie innym od odpowiedzialności za rodzinę. Pisząc zero odpowiedzialności miałam na myśli to, że mężczyzna nie chce się do niczego zobowiązać w sensie prawnym. Po co ma się zobowiązywać, skoro i tak ma wszystko, na czym mu zależy?Często też taki facet nie chce mieć dzieci. Tłumaczy, że jeszcze za wcześnie, jeszcze nie teraz. On zdąży, a kobiecie ucieka czas na macierzyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 17:29 matylda1001 napisała: > Odpowiedzi > alność w wolnym związku jest czymś zupełnie innym od odpowiedzialności za rodzi > nę. A na czym polega ta roznica ? Zakladajac, ze rodzina to dwie dorosle osoby + dzieci, to status tych ostatnich jest identyczny bez wzgledu na to czy rodzice maja slub, czy nie. Argument wiec "slub dla dobra dzieci" odpada. Jesli ktos natomiast sprytnie kombinuje jak dobrac sie po slubie do kasy partnera/partnerki, to jakby przeczy to samej idei malzenstwa, a na pewno nie ma nic wspolnego z odpowiedzialnoscia za rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 00:04 massaranduba napisała: >A na czym polega ta roznica ? < Osobistych doświadczeń nie mam, ale widocznie jest różnica, skoro same zainteresowane wolałyby być mężatkami. Zresztą najczęściej godzą się na tego typu związek, jak na sytuację chwilową, poprzedzającą ślub. Wkrótce okazuje się jednak, że perspektywa ślubu bardzo się oddaliła, jeśli nie przepadła zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 01:42 matylda1001 napisała: > Osobistych doświadczeń nie mam, ale widocznie jest różnica, skoro same zaintere > sowane wolałyby być mężatkami. Zresztą najczęściej godzą się na tego typu związ > ek, jak na sytuację chwilową, poprzedzającą ślub. Wkrótce okazuje się jednak, ż > e perspektywa ślubu bardzo się oddaliła, jeśli nie przepadła zupełnie. Godzą się na związek? Godzą się? Nie chcą ale godzą się licząc, że w ten sposób osiągną cel, czyli ślub? Tak je widzisz? S. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 01.05.15, 14:46 snajper55 napisał: >> Godzą się na związek? Godzą się? Nie chcą ale godzą się licząc, że w ten sposób osiągną cel, czyli ślub? Tak je widzisz? < Mniej więcej tak. Z tą różnicą, że dla nich wspólne zamieszkanie przed ślubem nie jest eksperymentem, ale pewnym etapem życia, poprzedzającym założenie prawdziwej rodziny. Dla nich wspólne zamieszkanie to dopiero początek związku, dla ich facetów to ukoronowanie związku. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 12:37 matylda1001 napisała: > Osobistych doświadczeń nie mam, ale widocznie jest różnica, skoro same zaintere > sowane wolałyby być mężatkami. Eee, czyli to tylko takie gdybanie. Ludzie duzo rzeczy chca, ktore w ogole im nie sa potrzebne, ale sasiad ma, wiec i oni by chcieli miec. > Zresztą najczęściej godzą się na tego typu związ > ek, jak na sytuację chwilową, poprzedzającą ślub. Wkrótce okazuje się jednak, ż > e perspektywa ślubu bardzo się oddaliła, jeśli nie przepadła zupełnie. Ktos kiedy slusznie powiedzial, ze do konkubinatu potrzeba dwoch osob, do malzenstwa wystarczy tylko jedna, bardzo uparta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 19:29 matylda1001 napisała: Pisząc zero odpowiedzialności miałam na myśli to, że mężczyzna nie chce się do niczego zobowiązać w sensie prawnym. Po co ma się zobowiązywać, skoro i tak ma wszystko, na czym mu zależy? To po co ta para jest razem, skoro jak rozumiem, on ma wszystko, a ona nic? I co ślub miałby w tej sytuacji zmienić? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 20:03 piwi77.0 napisał: > matylda1001 napisała: > > Pisząc zero odpowiedzialności miałam na myśli to, że mężczyzna nie chce się > do niczego zobowiązać w sensie prawnym. Po co ma się zobowiązywać, skoro i tak > ma wszystko, na czym mu zależy? > > To po co ta para jest razem, skoro jak rozumiem, on ma wszystko, a ona nic? I c > o ślub miałby w tej sytuacji zmienić? To ciekawe. Skoro ona żyjąc wspólnie z partnerem, tworząc z nim rodzinę i nie ma nic, to czego ona chce? Czego ona nie ma? Czy jej tylko i wyłącznie na papierku zależy? Na byciu mężatką? No bo skoro teraz nie ma nic i ślub ma to zmienić nic nie zmieniając w jej sytuacji... S. Odpowiedz Link Zgłoś
rosemary84 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 22:23 Niewątpliwie wiele kobiet ma parcie na ślub z powodu wystąpienia w roli panny młodej-księżniczki na własnym balu- znam niestety nie jeden taki przypadek, choć one najczęściej zaciągają przed ołtarz już za młodu swoją "ofiarę". Ale też są kobiety co to wiecznie żyją w strachu przed porzuceniem i taki świstek zwany aktem małżeństwa stwarza poczucie nieco większej stabilizacji niż jego brak. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 23:13 rosemary84 napisała: > Niewątpliwie wiele kobiet ma parcie na ślub z powodu wystąpienia w roli panny m > łodej-księżniczki na własnym balu- znam niestety nie jeden taki przypadek, choć > one najczęściej zaciągają przed ołtarz już za młodu swoją "ofiarę". > Ale też są kobiety co to wiecznie żyją w strachu przed porzuceniem i taki świst > ek zwany aktem małżeństwa stwarza poczucie nieco większej stabilizacji niż jego > brak. Może. Przypomina to złudne przeświadczenie pracowników, że umowa o pracę daje większą stabilizację niż umowa zlecenia. Jednak gdy kobieta mająca stałego partnera, prowadząca z nim dom, idąca z nim przez życie mówi, że nie ma nic, to ja bym od takiej kobiety uciekał. Bo to znaczy, że ten partner, to całe wspólne życie jest dla niej niczym. S. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 01.05.15, 13:21 snajper55 napisał: > Może. Przypomina to złudne przeświadczenie pracowników, że umowa o pracę daje większą stabilizację niż umowa zlecenia.< Nawet zgrabnie to porównałeś. Oczywiście, że umowa o pracę na czas nieokreślony daje większe poczucie stabilizacji niż umowa zlecenie, nawet jeśli to złudne. Małżeństwo, z założenia, jest taką umową na czas nieokreślony, a konkubinat umową zlecenia. Zarówno w pracy, jak i w związku daje poczucie tymczasowości. Z takimi na umowie zleceniu to nawet bank nie chce rozmawiać na temat kredytu. >Jednak gdy kobieta mająca stałego partnera, prowadząca z nim dom, idąca z nim przez życie mówi, że nie ma nic, to ja bym od takiej kobiety uciekał. Bo to znaczy, że ten partner, to całe wspólne życie jest dla niej niczym.< To raczej dla niego jest niczym, skoro nie chce tego prawnie przypieczętować. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 20:00 matylda1001 napisała: > No cóż... Piwi miałby rację gdyby chodziło tylko o rzeczy codzienne. Odpowiedzi > alność w wolnym związku jest czymś zupełnie innym od odpowiedzialności za rodzi > nę. Pisząc zero odpowiedzialności miałam na myśli to, że mężczyzna nie chce się > do niczego zobowiązać w sensie prawnym. Ślub to zobowiązanie obopólne. Dlaczego piszesz tylko o podjęciu zobowiązania przez mężczyznę? S. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 00:15 snajper55 napisał: >> Ślub to zobowiązanie obopólne. Dlaczego piszesz tylko o podjęciu zobowiązania przez mężczyznę?< To chyba logiczne, że kobieta chcąca ślubu jest gotowa do podjęcia takiego zobowiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 01:39 matylda1001 napisała: > snajper55 napisał: > > >> Ślub to zobowiązanie obopólne. Dlaczego piszesz tylko o podjęciu zob > owiązania przez mężczyznę?< > > To chyba logiczne, że kobieta chcąca ślubu jest gotowa do podjęcia takiego zobo > wiązania. Piszesz jedynie o odpowiedzialności mężczyzn. W wolnym związku mają zero odpowiedzialności, nie chcą przyjąć odpowiedzialności w małżeństwie. Tak jakby mężczyźni byli w innej sytuacji. Są w takiej samej sytuacji jak kobiety, które ponoszą taką samą odpowiedzialność co oni. S. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 01.05.15, 13:35 snajper55 napisał: > Piszesz jedynie o odpowiedzialności mężczyzn. W wolnym związku mają zero odpowiedzialności, nie chcą przyjąć odpowiedzialności w małżeństwie. Tak jakby mężczyźni byli w innej sytuacji. Są w takiej samej sytuacji jak kobiety, które ponoszą taką samą odpowiedzialność co oni.< Pewnie bywają też przypadki, że to mężczyzna chce ślubu, a kobieta się wymiguje. Chociaż to są chyba rzadkie sytuacje. Kobiety przeważnie chcą stabilizacji - normalnej rodziny, męża, dzieci, domu. Mężczyźni dużo częściej boja sie tej odpowiedzialności niż kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 01.05.15, 13:48 matylda1001 napisała: Mężczyźni dużo częściej boja sie tej odpowiedzialności niż kobiety. Chyba nie tyle o ucieczkę przed odpowiedzialnością ile o kosztowne wesele. Bo kobiety często chcą rozmachu, na który pary nie stać. Myślę, że gdyby była z ich strony większa zgoda na ślub kameralny, w minimalnym gronie, bez szykan, to byłaby wyższa kaceptacja ze strony mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 01.05.15, 15:03 piwi77.0 napisał: >> Chyba nie tyle o ucieczkę przed odpowiedzialnością ile o kosztowne wesele< Jest takie stare powiedzenie: "jak ktoś nie ma chęci, to wie, jak wykręci" Brak funduszy na wesele to taka sama dobra wymówka, jak każda inna :) Jest jeszcze inne, stare powiedzenie: "jak sięgał, to przysięgał - jak dostał, to zaprzestał", i w tym tkwi cały sens. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 16:10 matylda1001 napisała: > Na jednym z forów poskarżyła się kiedyś dziewczyna, że facet, z którym mieszka > już od kilku lat, nie chce się żenić. Wcześniej wspominał o ślubie a jak razem > zamieszkali, temat przestał istnieć. Dziewczyna dobiega "30", chciałaby wreszci > e zacząć normalne życie, mieć męża, dzieci, rodzinę. A nie żyje normalnie? Ma partnera, może mieć dzieci. Ale jej papierka potrzeba. > Natychmiast znalazło się w > iele innych kobiet w podobnej sytuacji, które czuja się zawieszonymi w próżni. > Ich faceci też nie chcą się żenić. A w gruncie rzeczy po co oni mieliby się żen > ić, skoro żyją jak żonaci? mają jakąś tam namiastkę domu, bezpieczny, higienicz > ny seks, ugotowany obiad i kanapki do pracy. Przy tym zero odpowiedzialności. Ż > yć nie umierać. A po co one chcą się żenić skoro żyją jak żonate? Mają bezpieczny, higieniczny seks, ugotowany obiad i kanapki do pracy. Przy tym zero odpowiedzialności. S. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 19:32 snajper55 napisał: A nie żyje normalnie? Ma partnera, może mieć dzieci. Ale jej papierka potrzeba. Myślę, że ona mu nie ufa i być może ma nawet swoje powody. Ale jest głupia, bo wierzy w cud rytualny, że ślub coś zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 19:59 piwi77.0 napisał: > snajper55 napisał: > > A nie żyje normalnie? Ma partnera, może mieć dzieci. Ale jej papierka potrze > ba. > > Myślę, że ona mu nie ufa i być może ma nawet swoje powody. Ale jest głupia, bo > wierzy w cud rytualny, że ślub coś zmieni. Nie ufa, ale oczekuje zaufania. Nie ufa, a czy po ślubie zacznie ufać? Ślub w niej nic nie zmieni, a to przecież w niej powinna się zmiana dokonać. S. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 00:25 snajper55 napisał: >> Nie ufa, ale oczekuje zaufania.< Może i nie ufa, ale czy nie ma powodu? Skoro młody, wolny facet deklaruje, że kocha, skoro decyduje się na wspólne życie, to dlaczego nie chce ślubu? Czy to tak na wszelki wypadek, żeby było bliżej do wolności? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 01:45 matylda1001 napisała: > Może i nie ufa, ale czy nie ma powodu? Skoro młody, wolny facet deklaruje, że k > ocha, skoro decyduje się na wspólne życie, to dlaczego nie chce ślubu? Czy to t > ak na wszelki wypadek, żeby było bliżej do wolności? Skoro nie ufa, to niech się nie wiąże. Bo i po co? No, chyba, że chodzi o ślub i dzieci. I źródło utrzymania. S. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 13:09 matylda1001 napisała: > Skoro młody, wolny facet deklaruje, że k > ocha, skoro decyduje się na wspólne życie, to dlaczego nie chce ślubu? Czy to t > ak na wszelki wypadek, żeby było bliżej do wolności? No ale kochac, to przeciez wlasnie znaczy dawac wolnosc :-) Wydaje mi sie, ze pomysl z wymuszonym slubem bierze sie glownie z niewiary w siebie. "Nie jestem dosc wartosciowa, zebys mnie pokochal, dlatego musze jak najszybciej cie do siebie przyspawac, bo inaczej zaraz prysniesz ". Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 22:25 matylda1001 napisała: > Może i nie ufa, ale czy nie ma powodu? Skoro młody, wolny facet deklaruje, że k > ocha, skoro decyduje się na wspólne życie, to dlaczego nie chce ślubu? Czy to t > ak na wszelki wypadek, żeby było bliżej do wolności? Jeśli facet deklaruje miłość, ale nie chce wziąć ślubu z "ukochaną", to - - kłamie jak z nut, albo - nie jest facetem tylko ciotą. Kobieta powinna wziąć kija i przepędzić dziada gdzie pieprz rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 22:39 Jeżeli kobieta żebrze u mężczyzny, aby ten wziął z nią ślub, to nie dziwię się, że nie wyraża zgody. Dziwię się, że w ogóle jeszcze z nią jest. Pewnie jedno warte drugiego (drugiej) i stąd ten głupkowaty stan. Kobieta co zna swoja wartość, wie czego chce i ma szacunek do siebie, wie dlaczego jest z mężczyzną bez ślubu, którego być może nie wyklucza, a nawet go trochę chciałaby, ale nigdy o niego nie poprosi. Czeka aż inicjatywa wyjdzie od mężczyzny. Czeka aż dojrzeje, niektórzy po prostu potrzebują trochę dojrzeć i kobieta daje potrzebny mu czas. Jak nie dojrzeje to widocznie ma tak być, a ona i bez ślubu wie dlaczego chce z nim być. Na pewno nie dlatego, że on daje utrzymanie, bo ona jest ekonomicznie jest niezależna. Kocha go, robią różne rzeczy razem, dobrze im się rozmawia i mają wspólne plany. Pewnie chce mieć z nim dzieci, może już je nawet ma. I tego nie zmieni ślub, czy jego brak. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolomm-z-radia-maryja Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 12:48 NIE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 28.04.15, 14:39 a co tu jest do myślenia?? Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 20:40 Jest bardzo wygodne dla faceta. Dla kobiety już niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 21:38 brum.pl1 napisał: > Jest bardzo wygodne dla faceta. Dla kobiety już niekoniecznie. Dlaczego tylko dla faceta a nie dla kobiety??? Podejście typowo seksistowskie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 21:39 brum.pl1 napisał: Jest bardzo wygodne dla faceta. Dla kobiety już niekoniecznie. Dla kobiety o mentalności prostytutki, nawet jak nie zdaje sobie z niej sprawy. Chciałaby koniecznie uskutecznić deal, że za dupę dostaje gwarancje potwierdzone na piśmie. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 21:58 Facet ma full wypas, kobitkę na każde życzenie, bez zobowiązań, bez obowiązków. W razie czego pożegna "ukochaną" i zamieszka z drugą "ukochaną". Do emerytury ... Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 29.04.15, 22:12 brum.pl1 napisał: > Facet ma full wypas, kobitkę na każde życzenie, bez zobowiązań, bez obowiązków. > W razie czego pożegna "ukochaną" i zamieszka z drugą "ukochaną". Do emerytury > ... I jeżeli się na to kobitka godzi, to oznacza, że: pies z kulawą nogą nie chce się z nią ożenić, tzn nie traktuje jej poważnie. I ona, z braku laku na taki układ się godzi. Bo nie ma wyboru, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 30.04.15, 23:05 brum.pl1 napisał: > Facet ma full wypas, kobitkę na każde życzenie, bez zobowiązań, bez obowiązków. Dokładnie to samo ma kobieta - mężczyznę na każde życzenie, bez zobowiązań, bez obowiązków. > W razie czego pożegna "ukochaną" i zamieszka z drugą "ukochaną". Do emerytury > ... W razie czego pożegna "ukochanego" i zamieszka z drugim "ukochanym". Do emerytury. S. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 30.04.15, 23:21 Nie, to nie działa w obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 01.05.15, 01:55 brum.pl1 napisał: > Nie, to nie działa w obie strony. Owszem, kiedyś nie działało. Ale teraz... Teraz typowy związek (małżeński lub nie) to dwójka pracujących osób dzieląca miedzy siebie domowe obowiązki. A jeśli jedno nie pracuje, to czasem jest to kobieta a czasem mężczyzna. S. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 01.05.15, 13:37 snajper55 napisał: > brum.pl1 napisał: > > > Nie, to nie działa w obie strony. > > Owszem, kiedyś nie działało. Ale teraz... Zmieniły się czasy, zmieniły obyczaje, zmieniły się normy, społeczne, obyczajowe, prawne, każde...ale nadal świat kobiet i świat mężczyzn różni się i to bardzo. I między tymi światami nie było, nie ma i nie będzie odwzorowania 1:1. I nadal, jak przed wiekami, panuje powszechne przekonanie, że 60-letnia kobieta, to stara kobieta, natomiast 60-letni facet to ho ho, jeszcze ma hektar życia przed sobą i ogród kobiet do skonsumowania... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 01.05.15, 13:52 snajper55 napisał: >> Dokładnie to samo ma kobieta - mężczyznę na każde życzenie, bez zobowiązań, bez obowiązków.< No ale kobieta (chcąca ślubu) jest gotowa przyjąć na siebie te zobowiązania i obowiązki, a facet nie. Dlaczego tak się dzieje? > W razie czego pożegna "ukochanego" i zamieszka z drugim "ukochanym"< To dotyczy tylko tych kobiet, które nie chcą ślubu. Bywają takie, ale to są wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
brum.pl1 Fiat 500, nr rejestracyjny: ....1111K 30.04.15, 08:47 Wczoraj jechałem ulicami Warszawy, a przede mną śliczny, nowiutki, biały fiacik 500 o numerze rejestracyjnym....1111K. Zaglądam na forum, a tu wątek założyła jolanta11110. Przypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
teodor_jeske_choinski_1 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 30.04.15, 23:56 Też sposób na życie.. Odpowiedz Link Zgłoś
amelka980 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 19.05.15, 15:41 Ja myślę, że lepsze mieszkanie przed ślubem niż rozwód, spowodowany tym, że nie znało się codziennych zachowań partnera, jego nawyków, które mogą potem podzielić parę. nie wiem takie jest póki co moje zdanie w tej sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Co myślicie o wspólnym mieszkaniu par przed ś 24.05.15, 09:07 O ile nie ma dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś