Człowiek jako bydło

11.05.15, 22:11
W linkowanym tekscie jest to ujęte delikatniej ale wychodzi na dokładnie to samo. Czy mam jakąś nadzwyczajną wrażliwość, że odczuwam krzywdę innych? Nie wiem. Ale czytając to, choć sprawa jest znana od dawna, znów spotkałem się oko w oko z moją empatią. I nie pozwoliła mi ona na pełny spokój doczytania do końca.

Nie podpowiadam nic z treści, może tylko tyle, że stroną, która "nie ma chyba w ogóle znajomości w świecie empatii" jest całe towarzystwo religijne z gębami pełnymi frazesów: bóg to, bóg tamto lub siamto a człowiek...

Zapraszam do lektury wpisu z pewnego bloga:
Pacjentka jak inwentarz gospodarski? Według prokuratury – tak
    • 9rgkh Ale przecież i bydłu należy się trochę "szacunku" 11.05.15, 22:14
      Powinienem to dodać od razu ale jakoś za szybko klepnąłem "wyślij".
    • wawrzanka Re: Człowiek jako bydło 11.05.15, 23:18
      Mam nadzieję, że pójdziesz głosować w drugiej turze i nie przyczynisz się do tego, żeby za usuwanie ciąży, albo za in vitro groził stos. Ale to tak na marginesie.
      • 9rgkh Re: Człowiek jako bydło 11.05.15, 23:39
        Jak głosowałem dotąd oraz jak będę głosował w przyszłości to jest moja prywatna sprawa. To tak dla przypomnienia Ci, w jaki sposób należy rozmawiać.

        Jeśli zdarzy się odpowiednia okazja, to Cię o tym poinformuję. :) Na razie radziłbym Ci trzymać się tematu wątku a nie skupiać się na analizie "jakim człowiekiem jest wypowiadający się", bo to z tematem nie ma nic wspólnego.
      • piwi77.0 Re: Człowiek jako bydło 12.05.15, 17:00
        wawrzanka napisała:

        Mam nadzieję, że pójdziesz głosować w drugiej turze i nie przyczynisz się do tego, żeby za usuwanie ciąży, albo za in vitro groził stos. Ale to tak na marginesie.

        Obecna sytuacja jest taka, że zarówno rząd jak i prezydenta od lat wystawia PO i mamy stosy za aborcję, a wszystkie decyzje wagi panstwowej muszą być konsultowane z Episkopatem. Może warto to zmienić?
        • snajper55 Re: Człowiek jako bydło 12.05.15, 18:43
          piwi77.0 napisał:

          > Obecna sytuacja jest taka, że zarówno rząd jak i prezydenta od lat wystawia PO
          > i mamy stosy za aborcję, a wszystkie decyzje wagi panstwowej muszą być k
          > onsultowane z Episkopatem. Może warto to zmienić?

          Zmienić na sytuację, w której także za antykoncepcję i in vitro czekał przestępcę stos?

          S.
    • olek13 Re: Człowiek jako bydło 12.05.15, 07:52
      S***** w banie...
      W państwowym systemie tzw. służby zdrowia - a szerzej: w państwie opiekuńczym - pacjent (i szerzej: obywatel) zawsze będzie bydlęciem.
      Takie są prawa fizyki.
      • piwi77.0 Re: Człowiek jako bydło 12.05.15, 17:05
        olek13 napisał:

        W państwowym systemie tzw. służby zdrowia - a szerzej: w państwie opiekuńczym - pacjent (i szerzej: obywatel) zawsze będzie bydlęciem.

        Nieprawda, wiele zależy od tego jakiej jakości jest to panstwo. Nie ma prawa fizyki, że panstwo musi być złej jakości. Jego jakość zależy od obywateli i tego jakiego panstwa ci obywatele chcą.

        • olek13 Re: Człowiek jako bydło 18.05.15, 09:05
          piwi77.0 napisał:

          > Nieprawda, wiele zależy od tego jakiej jakości jest to panstwo.

          A jednak.
          To proste: jeśli socjalne państwo jest zobligowane do dbania o stan zdrowia obywateli, a w tym celu dysponuje z natury rzeczy ograniczonymi środkami, to będzie starało się zmusić obywateli do pożądanych z punktu widzenia oszczędności środków zachowań. Stąd: obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa, restrykcje w dostępie do "niezdrowej" żywności i używek, odbieranie otyłych dzieci rodzicom, w dalszej kolejności obowiązek noszenia szalików zimą.
          Takie to są te prawa fizyki.
    • brum.pl1 Posłuchaj uważnie gołębiu... 12.05.15, 12:23
      9rgkh napisał:

      > Ale czytając to, choć sprawa jest znana od dawna, znów spotkałem się oko w oko
      > z moją empatią. I nie pozwoliła mi ona na pełny spokój doczytania do końca.

      Zamiast się gorączkować, powinieneś spokojnie doczytać do końca artykuł i spokojnie, bez dziecinady, którą reprezentujesz, poznać argumenty prokuratury tak krytykowanej i atakowanej przez autora blogu. A te są proste i oczywiste...
      Oto one:

      Śledczy z prokuratury mieli stwierdzić, że: „nie ma zbyt dużych szans na postawianie zarzutów w tej sprawie. Tam, gdzie w grę wchodzi klauzula sumienia, mamy prawnie związane ręce. Zarzuty w takiej sprawie mógłby usłyszeć podejrzany, gdyby »zmusił groźbą lub przemocą« pacjentkę do utrzymania ciąży. A tu nic takiego nie miało miejsca. Na chwilę obecną nie ma więc podstaw do przedstawienia komukolwiek zarzutów”.

      Widzisz zatem, że zamiast się rzucać i robić szlaczki na dachu, jak to robisz non stop na Forum Religia, powinieneś gołębiu walczyć o zmianę prawa, o ścisłe sformułowania, co to jest ta klauzula sumienia, i jakie są jej dokładne zapisy. Bez tego ani rusz.
      • piwi77.0 Re: Posłuchaj uważnie gołębiu... 12.05.15, 17:08
        brum.pl1 napisał:

        powinieneś gołębiu walczyć o zmianę prawa, o ścisłe sformułowania, co to jest ta klauzula sumienia, i jakie są jej dokładne zapisy.

        Tematem wątku nie jest próba zmiany prawa , ale jego ocena. Ze obecny stan rzeczy prowadzi do zbydlęcenia. Autor wątku ma rację, tak jest w istocie.

        • brum.pl1 Re: Posłuchaj uważnie gołębiu... 12.05.15, 17:43
          piwi77.0 napisał:

          > > powinieneś gołębiu walczyć o zmianę prawa, o ścisłe sformułowania, co to jes
          > >t ta klauzula sumienia, i jakie są jej dokładne zapisy.


          > Tematem wątku nie jest próba zmiany prawa , ale jego ocena. Ze obecny stan rzec
          > zy prowadzi do zbydlęcenia. Autor wątku ma rację, tak jest w istocie.

          Tematem wątku, jest jak zwykle u gołębia, atak na KK i obarczenie go winą za wszystko, nawet za to, że nosi za ciasne kalesony.
          Nie przeczyta toto dokładnie artykułu, nie pozna faktów, nie próbuje rozwiązać problemu, ba, on nawet nie jest w stanie poznać realiów tego problemu. On po prostu, atakuje. A, ze nie tego, co potrzeba? Że bez sensu? To nie ma znaczenia. Grunt, że zawsze znajdzie się jakiś piwuś lub inny "mędrzec" i zacznie piać takie same głupoty tworząc już duet...
          • piwi77.0 Re: Posłuchaj uważnie gołębiu... 12.05.15, 18:38
            brum.pl1 napisał:

            Tematem wątku, jest jak zwykle u gołębia, atak na KK i obarczenie go winą za wszystko,

            Autor wątku o Kk nawet nie wspomniał.
            • brum.pl1 Re: Posłuchaj uważnie gołębiu... 12.05.15, 19:24
              piwi77.0 napisał:

              > brum.pl1 napisał:

              > Tematem wątku, jest jak zwykle u gołębia, atak na KK i obarczenie go winą za
              > wszystko,

              >
              > Autor wątku o Kk nawet nie wspomniał.

              Kolejny organ ci wysiadł.Tym razem wzrok.
              • piwi77.0 Re: Posłuchaj uważnie gołębiu... 12.05.15, 19:30
                A u Ciebie organ zwany fantazją przejął inicjatywę.
                • brum.pl1 Re: Posłuchaj uważnie gołębiu... 12.05.15, 19:45
                  piwi77.0 napisał:

                  > A u Ciebie organ zwany fantazją przejął inicjatywę.

                  Nie ma wprawdzie takiego organu, ale skąd ty niby biedaku miałbyś o tym wiedzieć....
                  • kalllka Re: Posłuchaj uważnie gołębiu... 12.05.15, 23:21
                    Brum się myli, piwosz ma racje- we wstępniaku nic nie było o kk.
                    Oreligiibogu,. Ojdana,. Tak! Ale o kościele (katolickim ) nie napomkl.
    • snajper55 Re: Człowiek jako bydło 12.05.15, 21:24
      piwi77.0 napisał:

      > Kaczyński to człowiek dość przewidywalny w świetle tego czego już dokonał. On w
      > szystkich traktuje jak konie. Gdy mu się spieszy do celu, jednego z nich klepie
      > i dosiada, a gdy cel osiągnie, zamiast odesłać konia do stajni przerabia go na
      > kiełbasę. Nie będzie go przecież karmił, gdy już go nie potrzebuje. I tak będz
      > ie z Kościołem, po zdobyciu przez Kaczyńskiego władzy.

      Kaczyński miał już pełnię władzy i w tym czasie kościół rósł w siłę a biskupom żyło się coraz dostatniej.

      > Co mamy dziś? PO rządzi od lat i Kościółek panoszy się wszędzie. Mam już dosyć
      > półch...owych rządów PO, niech przyjdzie cały Kaczyński.

      Też czasem mnie napada taka chęć - nie wiecie idioci co nas czeka pod rządami Kaczyńskiego, to się przekonajcie. Ale szybko mi przechodzi.

      S.
      • piwi77.0 Re: Człowiek jako bydło 12.05.15, 21:32
        snajper55 napisał:

        Kaczyński miał już pełnię władzy i w tym czasie kościół rósł w siłę a biskupom żyło się coraz dostatniej.

        Jednego z nich Kaczyńscy spoliczkowali. Wielgusa. Kazali papieżowi wycofać nominację i papiez wycofał. Do dzisiaj nie wiem jak to zrobili. Nie miałbym nic przeciwko, aby Kaczyński powtórzył akcję. Najlepiej wiele razy.
        • snajper55 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 02:27
          piwi77.0 napisał:

          > Jednego z nich Kaczyńscy spoliczkowali. Wielgusa. Kazali papieżowi wycofać nomi
          > nację i papiez wycofał. Do dzisiaj nie wiem jak to zrobili. Nie miałbym nic prz
          > eciwko, aby Kaczyński powtórzył akcję. Najlepiej wiele razy.

          Jednego na ilu? Musiał czymś podpaść mściwym jak cholera braciszkom.

          S.
          • piwi77.0 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 07:26
            snajper55 napisał:

            Jednego na ilu? Musiał czymś podpaść mściwym jak cholera braciszkom.

            W polityce mściwość nie funkcjonuje i nie mściwość spowodowała tamta akcję. Przypuszczam, że Wielgus był osobą przypadkową, mogło paść na każdego biskupa, a chodziło o to, aby Kościołowi dać lekcję poglądową, kto rządzi. Kościół popierając dzisiaj Kaczyńskiego daje dowód, że tamtej lekcji nie zrozumiał. A może kalkulował, że popierając Kaczyńskiego popiera tego kto, do władzy i tak nie dojdzie, a jedynie przypiera do muru rządzących dzisiaj, aby z nich jeszcze więcej wycisnąć. Ewentualne zwycięstwo Kaczyńskiego (prezydentura Dudy i większość w Sejmie na jesieni) będzie dowodem, że Kościół w swej zawiłej kalkulacji za bardzo jechał po grani i spadł.
            • snajper55 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 14:01
              piwi77.0 napisał:

              > W polityce mściwość nie funkcjonuje i nie mściwość spowodowała tamta akcję. Prz
              > ypuszczam, że Wielgus był osobą przypadkową, mogło paść na każdego biskupa, a c
              > hodziło o to, aby Kościołowi dać lekcję poglądową, kto rządzi. Kościół popieraj
              > ąc dzisiaj Kaczyńskiego daje dowód, że tamtej lekcji nie zrozumiał. A może kalk
              > ulował, że popierając Kaczyńskiego popiera tego kto, do władzy i tak nie dojdzi
              > e, a jedynie przypiera do muru rządzących dzisiaj, aby z nich jeszcze więcej wy
              > cisnąć. Ewentualne zwycięstwo Kaczyńskiego (prezydentura Dudy i większość w Sej
              > mie na jesieni) będzie dowodem, że Kościół w swej zawiłej kalkulacji za bardzo
              > jechał po grani i spadł.

              Nie sądziłem, że jesteś takim idealistą. :) Mściwość jak najbardziej w polityce funkcjonuje, politycy to tacy sami ludzie jak my i także uczuciami się kierują a nie tylko zimną kalkulacją. Nie pamiętasz, jak Lech K. zwolnił pielęgniarkę?

              "Gdy powiedziała prezydentowi, że mają dużo pracy, i głośno wyraziła swoje zdziwienie zachowaniem prezydenta, Kaczyński miał wskazać na nią palcem.
              - Powiedział: "Praca się pani znudziła. Do końca życia pani ten dzień zapamięta" - zeznała Machera. - To był prezydent Warszawy? Jak pani go rozpoznała? - zapytała prawnik szpitala. - Ma charakterystyczny pieprzyk, jego brat Jarosław nie był wtedy taki znany - odpowiedziała pielęgniarka. "
              www.pielegniarki.info.pl/article/view/id/589
              To złośliwe, pamiętliwe i mściwe bliźniaki. Wiele osób tę opinię potwierdza.

              Ja o roli Kaczyńskich w sprawie Wielgusa nic nie wiem. Takich personalnych rozgrywek na różnych poziomach było wtedy sporo.

              S.
              • piwi77.0 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 14:32
                Ustrzelenie Wielgusa to polityka, a ustrzelenie pielęgniarki, nie, więc w tym drugim przypadku uczucia mogą sobie być, bo nie prowadzą do nieskuteczności.
                Rusofobia za to jest uczuciem i niestety jest obecna w dzisiejszej polskiej polityce, a jak bardzo nieskuteczna i szkodliwa polityka z niego wynika, chyba każdy widzi.
                • snajper55 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 16:31
                  piwi77.0 napisał:

                  > Ustrzelenie Wielgusa to polityka, a ustrzelenie pielęgniarki, nie, więc w tym d
                  > rugim przypadku uczucia mogą sobie być, bo nie prowadzą do nieskuteczności.
                  > Rusofobia za to jest uczuciem i niestety jest obecna w dzisiejszej polskiej pol
                  > ityce, a jak bardzo nieskuteczna i szkodliwa polityka z niego wynika, chyba każ
                  > dy widzi.

                  Ustrzelenie Wielgusa to mogła być polityka, mógł być prywatny interes, mogła być zemsta, mogło być kilka różnych przyczyn. Nic o przyczynach nie wiemy.
                  U Kaczyńskich można znaleźć cały pakiet różnych fobii (szwabo, ruso, żydo, homo i diabli wiedzą jeszcze jakie fobie). My, szaraczki, mamy tylko niektóre z nich. Jednak te cztery, które wymieniłem są dość powszechne. Chyba jedynie do Niemców powoli się przekonujemy (dzięki UE i kontaktom).

                  S.
                  • piwi77.0 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 17:04
                    Kaczynski nie ma żadnych fobii. Czasem udaje jakąś ze względu na publiczność, ktorą chce owinąć wokól palca. Kaczynski za to nie znosi konkurencji i niszczy wszystko co staje mu na drodze. Gdyby wziął władzę jest rzeczą nieuniknioną, że musiałoby dojść do starcia jego z Kościołem. Przecież Kościół dobrowolnie nie zejdzie mu z drogi.
                    • brum.pl1 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 17:36
                      piwi77.0 napisał:

                      > Kaczynski nie ma żadnych fobii.

                      Moim zdaniem Kaczyński to jedna-wielka fobia. Wręcz kliniczna.

                      > Kaczynski za to nie znosi konkurencji i niszczy w
                      > szystko co staje mu na drodze. Gdyby wziął władzę jest rzeczą nieuniknioną, że
                      > musiałoby dojść do starcia jego z Kościołem.

                      I tę walkę przegra z kretesem. On o tym wie. Zdaje sobie sprawę, że jest słaby, słabiusieńki i wszystko w swoim życiu przegrał. Przestańmy go demonizować. To małe, kurduplowate NIC.
                      Dlatego nie staje do walki, tylko kryje się za plecami innych.




                      • snajper55 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 19:53
                        brum.pl1 napisał:

                        > piwi77.0 napisał:
                        >
                        > > Kaczynski nie ma żadnych fobii.
                        >
                        > Moim zdaniem Kaczyński to jedna-wielka fobia. Wręcz kliniczna.

                        Tez tak sądzę. Stąd jest ten jego pęd władzy, która ma mu w końcu dać poczucie bezpieczeństwa. A korzeni poczucia zagrożenia można szukać w jego/ich dzieciństwie, gdy bracia byli tłuczeni przez rówieśników, o czym sami wspominali. Taki był los dzieci pupilów komunistów. Taki był los dzieci, które w ostentacyjny sposób pokazywały swoją wyższość (jak wspominali, codziennie chodzili inaczej ubrani, w tamtych ciężkich latach). Do tego jeszcze usiłowali narzucać swoje zdanie. Warto poczytać ich wspomnienia. Wiele rzeczy się wyjaśnia.

                        > I tę walkę przegra z kretesem. On o tym wie. Zdaje sobie sprawę, że jest słaby,
                        > słabiusieńki i wszystko w swoim życiu przegrał. Przestańmy go demonizować. To
                        > małe, kurduplowate NIC.
                        > Dlatego nie staje do walki, tylko kryje się za plecami innych.

                        Sądzę, że nie czuje zagrożenia ze strony kościoła więc z kościołem nie będzie walczyć.

                        Co z tego, że NIC, ma władzę a stara się jej mieć jeszcze więcej. NIC mające władzę jest zwykle dość niebezpieczne. Właśnie dlatego, że to NIC.

                        S.
                        • brum.pl1 Re: Człowiek jako bydło 13.05.15, 21:43
                          snajper55 napisał:

                          > > Moim zdaniem Kaczyński to jedna-wielka fobia. Wręcz kliniczna.

                          > Tez tak sądzę. Stąd jest ten jego pęd władzy, która ma mu w końcu dać poczucie
                          > bezpieczeństwa.

                          A także poczucie własnej wyższości. Podobno faceci, którzy mają serce obok dupy ( tzn są nikczemnego wzrostu) tak mają, vide Hitler, Napoleon Bonaparte, czy Stalin.
                          On chce mieć wadzę, on chce wzbudzać w innych strach, on chce rządzić.
                          I mógł zrealizować swoje chore marzenia. Ale tylko wtedy, gdy miał za plecami brata. Teraz jest sam. Kompletnie sam. Nawet kot mu zdechł. I nikomu nie wierzy. Teraz NIC nie znaczy, jest NIKIM. Żałosny, stary człowieczek. NIC więcej.
                          • snajper55 Re: Człowiek jako bydło 14.05.15, 10:56
                            brum.pl1 napisał:

                            > A także poczucie własnej wyższości. Podobno faceci, którzy mają serce obok dupy
                            > ( tzn są nikczemnego wzrostu) tak mają, vide Hitler, Napoleon Bonaparte, czy S
                            > talin.

                            Wyższości lub choćby tylko wartości. Tak, na nikczemny wzrost wielu upajających się władzą zwracano już uwagę.

                            > On chce mieć wadzę, on chce wzbudzać w innych strach, on chce
                            > rządzić
                            .
                            > I mógł zrealizować swoje chore marzenia. Ale tylko wtedy, gdy miał za plecami b
                            > rata. Teraz jest sam. Kompletnie sam. Nawet kot mu zdechł. I nikomu nie wierzy.
                            > Teraz NIC nie znaczy, jest NIKIM. Żałosny, stary człowieczek. NIC więcej.

                            I żadna władza tego nie zmieni. Przecież już się przekonał mając wszystko. Zawsze będzie miał się czego bać. Choćby utraty tej władzy. Najmniej boi się ten, który nie ma nic.

                            S.
Pełna wersja