9rgkh
11.05.15, 22:11
W linkowanym tekscie jest to ujęte delikatniej ale wychodzi na dokładnie to samo. Czy mam jakąś nadzwyczajną wrażliwość, że odczuwam krzywdę innych? Nie wiem. Ale czytając to, choć sprawa jest znana od dawna, znów spotkałem się oko w oko z moją empatią. I nie pozwoliła mi ona na pełny spokój doczytania do końca.
Nie podpowiadam nic z treści, może tylko tyle, że stroną, która "nie ma chyba w ogóle znajomości w świecie empatii" jest całe towarzystwo religijne z gębami pełnymi frazesów: bóg to, bóg tamto lub siamto a człowiek...
Zapraszam do lektury wpisu z pewnego bloga:
Pacjentka jak inwentarz gospodarski? Według prokuratury – tak