Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym stole

30.05.15, 11:21
Duda: "Siądę z gejami przy jednym stole, bo są ludźmi takimi jak ja. Należy im się szacunek"

1. Siedzial już przecież nie raz i nie dwa nie wiedząc o tym, nikt przecież nie ma napisane na czole co lubi pod względem seksualnym, a homoseksualizm i biseksualizm akurat są bardzo częste.

2. W niektorych krajach linie podzialu prawo-lewo nie polegają na kwestiach orientacji seksualnej, bywa, że przywodcy partii prawicowych są gejami żyjącymi otwarcie i pozostajacymi w malżenstwie czy związku partnerskim z osobą tej samej plci. Może Duda wiecej zrobi w tej sprawie niż Komorowski? Na malżenstwa neutralne plciowo się pewnie nie zgodzi, ale na związki partnerskie kto wie. Inaczej Polska będzie coraz bardziej żalosnym i i coraz bardziej śmiesznym zadupiem Europy.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18020781,Duda__Siade_z_gejami_przy_jednym_stole__bo_sa_ludzmi.html#Czolka3Img
    • piwi77.0 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 30.05.15, 12:02
      Siąść z gejami razem, to nie jest żaden problem, ale co wtedy, jak go jakiś gej będzie próbował poderwać? Ładny przecież jest?
      • cyberros wycisk paluszkiem Amora 30.05.15, 12:40
        piwi77.0 napisał:

        > Siąść z gejami razem, to nie jest żaden problem, ale co wtedy, jak go jakiś gej
        > będzie próbował poderwać?

        Pewnie zależy który ;)

        > Ładny przecież jest?

        Wg mnie nie jest ladny. Uroda pucolowatego lalusia, ma wprawdzie dziurkię w podbródku co podobno swiadczy o tym, ze jest jurnym kochankiem (czy to nie nazywa siię "wycisk paluszkiem Amora"? :)
    • sclavus Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 30.05.15, 14:15
      ... ale po co, qrva!, po co????
      Szacunek im się należy (taki, jaki im okazuje poseł Piłka? o tym Oku-księdzu z zawodu, nie wspominając...), ale szczęście już nie! i to mimo iż są takimi samymi ludźmi, jak ten elekt...
      Dziwne i niesamowite!!
    • bling.bling Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 30.05.15, 15:05
      Duduś ignorant. Z gejami siadać do stołu nie musi bo to nie jest jakaś szczególna grupa społeczna jak górnicy, nauczyciele czy przedsiębiorcy. Nikt nie siadał do stołu z niewolnikami by rozmawiać z nimi w celu być może "rozwiązywania ich problemów". Podobnie żaden prezydent nie siadał do rozmów z niepełnosprawnymi by porozmawiać czy może warto przestać ich dyskryminować trzymając w piwnicach. Ani żaden polityk nie siadał do stołu z kobietami by być może przedyskutować długość łańcucha pozwalającego im korzystać z pełni praw publicznych. Albo wynegocjować tylko jakiś bzdurny "kompromis"
      To kwestia wolności i nie musi być wcale dyskutowana. Wymaga jedynie zrozumienia że to nie religijne dogmaty zapisane w księgach z okresu neolitu dyktują podziały społeczne współczesnego świata. W tych samych księgach szukali inspiracji obrońcy niewolnictwa czy dyskryminacji kobiet. O prawa dla kobiet walczyły nie tylko kobiety, niewolnicy praktycznie nie mieli i tak prawa głosu w dyskusji czy należy im się uwolnienie. To rozumie nawet prawica na zachodzie i dlatego poparcie dla poszerzenia wolności dla mniejszości seksualnych ma szerokie poparcie.
    • kat_inka Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 30.05.15, 23:14
      Nie ma takiej opcji. Duda już powiedział, że nigdy nie poprze związków partnerskich dla homoseksualistów. Nie liczcie na cuda.
      • cyberros Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 00:44
        kat_inka napisał(a):

        > Nie ma takiej opcji. Duda już powiedział, że nigdy nie poprze związków partners
        > kich dla homoseksualistów. Nie liczcie na cuda.

        Związków partnerskich (te sa nie tylko dla homoseksualistów) czy małżeństw neutralnych płciowo?
        • kat_inka Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 02:23
          Związków partnerskich dla homoseksualistów, tak powiedział. Z tego można wywnioskować, że związki partnerskie dla heteroseksualistów może by poparł.
          • cyberros Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 11:10
            kat_inka napisał(a):

            > Związków partnerskich dla homoseksualistów, tak powiedział. Z tego można wywnio
            > skować, że związki partnerskie dla heteroseksualistów może by poparł.

            Tak, może : ) Właściwie nie tyle związki partnerskie dla heteroseksualistów ile związki partnerskie miedzy mężczyzną i kobietą.
            • snajper55 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 12:47
              cyberros napisał:

              > Tak, może : ) Właściwie nie tyle związki partnerskie dla heteroseksualistów il
              > e związki partnerskie miedzy mężczyzną i kobietą.

              Bardzo celna uwaga. :)

              Czy homoseksualiści mogą w Polsce wziąć ślub? Oczywiście. Gej może się ożenić a lesbijka - wyjść za mąż. :D

              S.
              • bling.bling Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 13:46
                snajper55 napisał:


                >
                > Czy homoseksualiści mogą w Polsce wziąć ślub? Oczywiście. Gej może się ożenić a
                > lesbijka - wyjść za mąż. :D
                >
                I taki jeszcze adoptuje dzieci!!! Albo nie daj bóg urodzi swoje!!!! O Boooożeee ale zgorszenie!!!
                Trzeba tego zabronić!
                • opornik4 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 17:10
                  bling.bling napisał:

                  > I taki jeszcze adoptuje dzieci!!! Albo nie daj bóg urodzi swoje!!!! O Boooożeee
                  > ale zgorszenie!!!

                  1. Dziecko sobie urodzić może ewentualnie lesbijka, gej nie ma takiej możliwości. :)

                  2. Nie tyle chodzi o zgorszenie, co o dobro dzieci, którym wychowanie się w rodzinie jednopłciowej sprawia problemy w dorosłym życiu. Na ten temat są już prowadzone badania - wykazały, że dzieci z takich rodzin mają nieprawidłową osobowość.
                  Czym innym jest, gdy dziecko urodzi się w związku kobiety i mężczyzny, a później któremuś z rodziców się odkicia - w takiej sytuacji, choćby teoretycznie, ma możliwość kontaktu z ojcem i matką - a czym innym jest, gdy zaburzona para "tworzy" sobie dziecię na zamówienie.

                  Pierwszy syn Eltona Johna ma pięciu rodziców:
                  - plemniki zostały pobrane od anonimowego dawcy,
                  - komórka jajowa została pobrana od anonimowej kobiety,
                  - swojej macicy użyczyła surogatka,
                  - wychowuje go dwóch "ojców".

                  I bez tego rodzaju wybryków, społeczeństwo "białej i żółtej rasy" coraz bardziej się degeneruje.
                  • bling.bling Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 17:25
                    1. Gej może się ożenić i mieć własne dziecko urodzone przez kobietę

                    2. Każdy gej i lesbijka urodził się ze związku hetero. Gdyby rzeczywiście chodziło o troskę o "prawidłową" osobowość to katolicy by popierali każdą ingerencję, w życie rodziny, która może być według ich kryteriów prowadzić do "wadliwej" osobowości. Ale to, na dziś domena postępaków na zachodzie. Wychowanie w rodzinach jednopłciowych dotyczy również samotnie wychowujących matek, ojców. Matka z babcią, ojciec z dziadkiem, bratem czy siostrą czy we wszystkich tych kombinacjach razem wziętych. Fałszywa troska katolików o rodziny jak zwykle jest selektywna i oparta na kłamstwach.
                    • opornik4 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 18:17
                      bling.bling napisał:

                      >Wychowanie w rodzi
                      > nach jednopłciowych dotyczy również samotnie wychowujących matek, ojców. Matka
                      > z babcią, ojciec z dziadkiem, bratem czy siostrą czy we wszystkich tych kombina
                      > cjach razem wziętych.

                      1. Niestety, wypadki chodzą po ludziach - nie można przewidzieć co nas w przyszłości spotka.
                      2. Dzieci wychowywane bez ojca lub matki, zawsze są w jakimś stopniu upośledzone, mówi o tym także współczesna psychologia.
                      3. Jeżeli dziecko utraci jedno z rodziców, to nadal ma jednak model kobiety i mężczyzny, jeżeli nie w najbliższej rodzinie, to w dalszej - są ciocie, wujkowie, rodzice chrzestni.
                      Dzieci wychowywane w "rodzinach" jednopłciowych, takiego odniesienia nie mają - wzrastają pośród patologii.
                      • opornik4 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 18:19
                        @bling.bling

                        Wasze dzieci cierpią - list otwarty do społeczności LGBT

                        Heather Barwick, wychowująca się w homoseksualnym związku ? apeluje do społeczności gejowskiej, z troską o najmłodszych. - Wasze dzieci cierpią ? napisała w cytowanym przez ChNNews.pl liście otwartym.

                        wiadomosci.onet.pl/swiat/wasze-dzieci-cierpia-list-otwarty-do-spolecznosci-lgbt/hwlyw1
                          • bling.bling Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 19:30
                            Tylko jeden przetłumaczony cytat z przemówienia tego chłopaka. Wychowanego przez dwie lesbijki, jedna z nich jest jego naturalną matką. Przemówienie miało miejsce przed parlamentem stanu Iowa w celu przegłosowania propozycji ustawy legalizującej małżeństwa jednopłciowe.

                            "Moja rodzina nie różni się naprawdę od innych rodzin. Wasze rodziny nie czerpią swojej wartości od słów urzędnika wypowiadającego je w imieniu państwa: ?od teraz jesteście mężem i żoną?. Nie, wartość rodziny pochodzi od poświęcenia jakie sobie wzajemnie okazujemy by przebrnąć przez trudne chwile tak by się cieszyć tymi dobrymi. Pochodzi z miłości która nas łączy. To czyni nas rodziną."
                      • bling.bling Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 18:53
                        Trudno nazwać wypadkiem urodzenie się w rodzinie katolickiej. Są badania, a jakże, w których naukowcy potwierdzają, że dzieci z rodzin katolickich są upośledzone wobec tych np z rodzin żydowskich. Jest znacznie więcej patologii w rodzinach katolickich niż żydowskich.

                        > 3. Jeżeli dziecko utraci jedno z rodziców, to nadal ma jednak model kobiety i m
                        > ężczyzny, jeżeli nie w najbliższej rodzinie, to w dalszej - są ciocie, wujkowie
                        > , rodzice chrzestni.
                        > Dzieci wychowywane w "rodzinach" jednopłciowych, takiego odniesienia nie mają -
                        > wzrastają pośród patologii.

                        Cooo?? Przecież podałem listę konfiguracji rodzin jednopłciowych, matka z babcią, matka z siostrą itp. Wzajemna relacja seksualna rodziców opiekunów nie ma znaczenia dla rozwoju dziecka. Dwie inne kobiety jak i dwóch facetów też mają rodziny i tam odniesienie do wszystkich możliwych rodzinnych koligacji. Znajdą się tam też pewnie pijacy, jak i księża katoliccy, pewnie nie jeden z tych księży nawet będzie pedofilem. Czy jak ktoś urodzi się w rodzinie, gdzie brat jest katolickim księdzem przyłapanym na pedofilii to jest ten wypadek o którym mówisz?
                        • opornik4 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 20:33
                          bling.bling napisał:

                          Przecież podałem listę konfiguracji rodzin jednopłciowych, matka z babci
                          > ą, matka z siostrą itp. Wzajemna relacja seksualna rodziców opiekunów nie ma zn
                          > aczenia dla rozwoju dziecka.

                          Byłam wychowywana przez dwie kobiety: babcię i owdowiałą mamę.
                          Gdy dojrzałam, miałam bardzo duże problemy ze zbudowaniem trwałych relacji, po dzień dzisiejszy odczuwam brak ojca.

                          Nie spotkałam jeszcze kobiety, która wychowywana bez ojca, nie miała by zwichrowanej osobowości. Podobnie jest z mężczyznami.

                          Ale o tym mówią też, jak najbardziej świeccy psycholodzy.
                          Jest bardzo dużo publikacji, gdzie jest podkreślone, że dziecko do prawidłowego rozwoju osobowości potrzebuje modelu matki i ojca.

                          • katrina_bush To gdzie ty sie wychowalas ? W puszczy ? 02.06.15, 00:11
                            opornik4 napisała:

                            > Byłam wychowywana przez dwie kobiety: babcię i owdowiałą mamę.
                            > Gdy dojrzałam, miałam bardzo duże problemy ze zbudowaniem trwałych relacji, po
                            > dzień dzisiejszy odczuwam brak ojca.
                            >
                            > Nie spotkałam jeszcze kobiety, która wychowywana bez ojca, nie miała by zwichro
                            > wanej osobowości. Podobnie jest z mężczyznami.
                            >
                            > Ale o tym mówią też, jak najbardziej świeccy psycholodzy.
                            > Jest bardzo dużo publikacji, gdzie jest podkreślone, że dziecko do prawidłowego
                            > rozwoju osobowości potrzebuje modelu matki i ojca.
                            >

                            Znowu nic sie nie zgadza.
                            Pschologia ma jasne zdanie na temat zdrowego rozwoju dzieci.
                            W naturze niestety juz tak jest, ze matka lub ojciec moze umrzec.
                            Po dwoch wojnach swiatowych wyrosly miliony normalnych ludzi bez ojcow lub matek.

                            Dziecko wychowywane w izolacji od otoczenia ma zaburzenia psychiczne.
                            Dziecko wychowywane w zdrowych warunkach rozwija sie przez kontakty z otoczeniem.
                            W przedszkolu uczy sie nawiazywania zdrowych relacji z rowiesnikami.
                            W szkole jest nauczyciel, wsrod znajomych i przyjaciol matki, czy babki sa rowniez mezczyzni, w roli wzorca. W dodatku u kazdego w rodzinie sa inni mezczyzni.

                            p. s.
                            To gdzie ty sie wychowywalas ? W puszczy ? I do tego w klatce ?
                            • opornik4 Re: To gdzie ty sie wychowalas ? W puszczy ? 02.06.15, 01:21
                              katrina_bush napisała:

                              > W naturze niestety juz tak jest, ze matka lub ojciec moze umrzec.
                              > Po dwoch wojnach swiatowych wyrosly miliony normalnych ludzi bez ojcow lub m
                              > atek.


                              Zgadza się i bardzo mały procent takich dzieci nie miało zaburzeń osobowości. Niektórym udało się sobie życie ułożyć, zbudować trwałe szczęśliwe rodziny, ale były to sytuacje raczej wyjątkowe.
                              Inaczej też będzie przebiegał proces uspołeczniania dziecka bez jednego z rodziców, jeżeli mieszka ono pod jednym dachem z dużą rodziną, a inaczej gdy wychowawcami są np. babcia i pracująca mama.

                              > Dziecko wychowywane w zdrowych warunkach rozwija sie przez kontakty z
                              > otoczeniem
                              .
                              > W przedszkolu uczy sie nawiazywania zdrowych relacji z rowiesnikami.
                              > W szkole jest nauczyciel, wsrod znajomych i przyjaciol matki, czy babki sa rown
                              > iez mezczyzni, w roli wzorca. W dodatku u kazdego w rodzinie sa inni mezczyzni.

                              Dziecko pozbawione jednego z rodziców nie bez powodu było określane mianem "półsieroty" - miało duże problemy z budowaniem prawidłowych relacji z rówieśnikami w szkole, jeżeli w domu była babcia to przedszkole mu nie przysługiwało. Owszem, miało często dalszą rodzinę i kontakty z ciociami, wujkami, kuzynami, itd. ale nie było to w stanie zrekompensować braku jednego z rodziców. Oczywiście inaczej sprawa się miała, gdy osoba samotna z dzieckiem zakładała kolejną rodzinę - jeżeli dobrze wybrała, to dziecko wychowywało się wtedy w normalnej rodzinie - miało model ojca i matki.

                              > [b]To gdzie ty sie wychowywalas ? W puszczy ?

                              Wychowywałam się w normalnym środowisku, ale wszystkie dzieciaki z mojej dzielnicy miały tatę. Jakże im zazdrościłam, nawet wtedy, gdy takowy ojciec wracał do domu na bani.
                              Rodziny naturalnej nie miałam, w naszym mieście żyłam tylko z moją babcią i mamą. W innych miastach mieszkała jeszcze siostra (z mężem) mojej babci i siostra (z mężem) mojego dziadka - dzieci nie mieli, bywaliśmy u nich raz do roku.
                              Jeździłam na kolonie, ale wychowawcy mieli problemy żeby sobie ze mną poradzić, bo nie znałam czegoś takiego jak autorytet. W szkole byłam postrachem całego grona pedagogicznego. Ponieważ byłam dziewczynką, to taki sposób bycia szokował, ale było w szkole kilku chłopców, którzy też taty nie mieli i zachowywali się dokładnie jak ja; im to uchodziło na sucho, bo.. przecież to jest chłopak.

                              W późniejszym okresie swojego życia spotykałam już różne dziewczyny, wychowywane w rodzinach niepełnych - każda z nich miała problemy emocjonalne, co miało przełożenie na relacje małżeńskie, jeżeli udało jej się wyjść za mąż.
                              Pewnie gdzieś są dokładne opracowania mówiące o tym, jak licznej grupie kobiet pozbawionych w dzieciństwie ojca udało się zbudować trwałą rodzinę, ale było takich, które się kilkakrotnie rozwiodły.
                              • katrina_bush A przemoc seksualna ? Kary cielesne byly ? 02.06.15, 22:33
                                opornik4 napisała:

                                > W późniejszym okresie swojego życia spotykałam już różne dziewczyny, wychowywan
                                > e w rodzinach niepełnych - każda z nich miała problemy emocjonalne, co miało pr
                                > zełożenie na relacje małżeńskie, jeżeli udało jej się wyjść za mąż.
                                > Pewnie gdzieś są dokładne opracowania mówiące o tym, jak licznej grupie kobiet
                                > pozbawionych w dzieciństwie ojca udało się zbudować trwałą rodzinę, ale było ta
                                > kich, które się kilkakrotnie rozwiodły.

                                Nie wiem, co sadzic na temat twojego gdybania ?!


                                Skoro wiedza psychologiczna nie pozostawia tutaj watpliwosci:
                                traumatyczne przezycia, w tym przemoc seksualna, kary cielesne oraz emocjonalne zaniedbanie, emocjonalna nieobecnosc rodzicow sa rzeczywistym powodem powaznych zaburzen (w tym osobowosci) w rozwoju dziecka.

                                W tzw. tradycyjnym modelu i ideale rodziny (czytaj drobnomieszczanskim, druga polowa XIX wieku) emocjonalnie nieobecny ojciec byl regula. Tradycyjny ojciec, fasadowy, "silny mezczyzna" nie okazuje uczuc. Tradycyjna matka jest z kolei nadopiekuncza - nie daje dziecku mozliwosci rozwoju a zwlaszcza corce, ktora podzieli jej smutny los.

                                Dziecko potrzebuje milosci: emocjonalnego ciepla, akceptacji, prawdy oraz wolnej przestrzeni ze strony doroslych.

                                Model rodziny nie odgrywa tu zasadniczej roli.

                                Kolejny fakt: dramatem dzieci jest dla przykladu adopcja, gdy przybrana "falszywa" matka i ojciec probuja dziecku wmowic, ze sa jego prawdziwymi rodzicami.

                                O pijackich chlopo-robotniczych rodzinach juz nie wspomne.

                          • bling.bling Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 02.06.15, 21:22
                            > Byłam wychowywana przez dwie kobiety: babcię i owdowiałą mamę.
                            > Gdy dojrzałam, miałam bardzo duże problemy ze zbudowaniem trwałych relacji, po
                            > dzień dzisiejszy odczuwam brak ojca.

                            No i jako emocjonalnie zachwiana osoba stałaś się nadmiernie religijna i dziś bez cienia wątpliwości wciskasz ludziom dookoła koszmarną moralność. To pewnie dotyczy całego kleru i świadczy o tym, że większość was nie jest godna zaufania a z drugiej strony jeśli prawdą jest to co mówisz to czeka was napływ nowych sił właśnie z tych środowisk które jednopłciowo wychowują dzieci. Może jednak warto zmienić strategię?
                  • snajper55 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 31.05.15, 18:27
                    opornik4 napisała:

                    > bling.bling napisał:
                    >
                    > > I taki jeszcze adoptuje dzieci!!! Albo nie daj bóg urodzi swoje!!!! O Boo
                    > oożeee
                    > > ale zgorszenie!!!
                    >
                    > 1. Dziecko sobie urodzić może ewentualnie lesbijka, gej nie ma takiej możliwośc
                    > i. :)
                    >
                    > 2. Nie tyle chodzi o zgorszenie, co o dobro dzieci, którym wychowanie się w rod
                    > zinie jednopłciowej sprawia problemy w dorosłym życiu. Na ten temat są już prow
                    > adzone badania - wykazały, że dzieci z takich rodzin mają nieprawidłową osobowość.

                    Nieprawda, badania nie wykazały istotnych różnic między dziećmi wychowanymi w małżeństwach jednopłciowych a dziećmi wychowanymi w małżeństwach różnopłciowych.

                    S.
                    • opornik4 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 02.06.15, 01:45
                      snajper55 napisał:

                      > Nieprawda, badania nie wykazały istotnych różnic między dziećmi wychowanymi w m
                      > ałżeństwach jednopłciowych a dziećmi wychowanymi w małżeństwach różnopłciowych.
                      >

                      Jestem przekonana, że owe badania były robione na specjalne zamówienie.
                      Obecnie spora grupa dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe dorosła i mamy możliwość konfrontacji słuchając ich świadectw.

                      Mamy też i takie dziecięce tragedie:

                      Mam dwie mamy i chcę być dziewczynką

                      www.fakt.pl/Mam-dwie-mamy-i-chce-byc-dziewczynka,artykuly,132418,1.html
                      ***

                      Polecam jeszcze zaznajomienie się z poniżej podaną publikacją:

                      Andrzej Margasiński
                      Dorosłe dzieci wychowywane przez homoseksualnych rodziców


                      Dorosłe dzieci deklarujące posiadanie homoseksualnych rodziców różnią się od grupy kontrolnej m.in. pod względem myśli samobójczych, problemów z prawem, częstotliwości sięgania po narkotyki, kłopotami w trwałości związków emocjonalnych, ilością zdrad w związkach, częstotliwości korzystania z pomocy psychologicznej.

                      (...) młode osoby dorosłe wzrastające w nienaruszonych biologicznie rodzinach z heteroseksualnymi rodzicami prezentują się zdecydowanie najlepiej, przeprowadzone badania pokazują, że pełna rodzina jest środowiskiem, które najefektywniej służy osobowościowemu i społecznemu rozwojowi jednostki. Badanie Regnerusa jednoznacznie pokazuje, iż dzieci wychowywane przez homoseksualistów mają więcej problemów zdrowotnych i psychiatrycznych niż inni, a teza o "braku różnic" pomiędzy dziećmi wzrastającymi w pełnych, nienaruszonych biologicznie rodzinach a wychowywanymi przez pary homoseksualne, podtrzymywana przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, musi przejść do kategorii naukowych mitów.

                      www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=710


                      • snajper55 Re: Andrzej Duda usiądzie z gejami przy jednym st 02.06.15, 04:03
                        opornik4 napisała:

                        > Jestem przekonana, że owe badania były robione na specjalne zamówienie.

                        Bo tobie nie podobają się ich wyniki. Paradne!

                        > Obecnie spora grupa dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe dorosła i mamy
                        > możliwość konfrontacji słuchając ich świadectw.

                        Nie obecnie. Już dawno jest taka możliwość.

                        > Mamy też i takie dziecięce tragedie:
                        >
                        > Mam dwie mamy i chcę być dziewczynką
                        >
                        > www.fakt.pl/Mam-dwie-mamy-i-chce-byc-dziewczynka,artykuly,132418,1.html

                        Twierdzisz, że transseksualiści to dzieci wychowywane w małżeństwach jednopłciowych? To skąd oni się brali zanim takie małżeństwa zalegalizowano? To jest taka metoda - znajdujemy złodzieja wychowanego przez rodziców tej samej płci i krzyczymy - Oto do czego prowadzą małżeństwa homo!

                        > Polecam jeszcze zaznajomienie się z poniżej podaną publikacją:
                        >
                        > Andrzej Margasiński
                        > Dorosłe dzieci wychowywane przez homoseksualnych rodziców

                        Są dwie grupy psychologów, Jedni uważają orientację homo za cechę taką jak leworęczność, która nie podlega leczeniu ani nie ma wpływu na wychowywane dzieci. I jest druga grupa, która uważa inaczej, uważając homoseksualizm za chorobę uleczalną i negatywnie wpływającą na dzieci wychowywane przez osoby homoseksualne.

                        Członkowie drugiej grupy są związani z kościołem katolickim, potępiającym homoseksualizm, co rodzi podejrzenie, iż ich poglądy, bardzo silnie skorelowane z wyznawaną przez nich religią, mają w niej swe źródło, a nie w obiektywnych wnioskach wysuwanych na podstawie badań. Szczególnie, że do badań przez nich przeprowadzanych inni naukowcy mają istotne zastrzeżenia i podważają ich metodologię, wnioski, stawiając zarzuty naukowej nierzetelności.

                        S.
    • snajper55 Kolacja ze śniadaniem? /nt 31.05.15, 01:04

    • katrina_bush "Choć przyznaje, że geje zachwyceni nie będą." :D 31.05.15, 16:15
      Duda: "Choć przyznaje, że geje zachwyceni nie będą, bo na małżeństwa jednopłciowe się nie zgodzi."

      Zgodzi, czy sie nie zgodzi...jakie ma Duda argumenty cywilno-prawne ?


      Skoro tak zwane "malzenstwo cywilne" to umowa cywilno-prawna, ktora reguluje prawa i obowiazki dwoch doroslych osob (podmiotow) wobec siebie. Innymi slowy slub cywilny jest regulacja cywilnoprawna, do ktorej kazda dorosla para ma prawo - ze wzgledu na konstytucyjny wymog rownosci wszyskich obywateli. Kryteria cywilnoprawne ulegaja modyfikacji w zaleznosci od aktualnych potrzeb obywateli, podmiotow prawa, tak by najskuteczniej zabezpieczyc obywatelskie prawa.

      W przypadku "slubu cywilnego" zmieniony zostal dla przykladu wiek mezczyzn do prawa zawarcia umowy (z 21 lat do 18). Od 1998 roku mezczyzna po ukonczeniu 18 lat nie musi juz pytac o zgode sadu, rodzicow itp. itd.

      Nowoscia jest mozliwosc zawarcia slubu cywilnego w dowolnym miejscu, w tym pod golym niebem, wystarczy obecnosc urzednika USC.

      Prawo cywilne przewiduje roznego szereg rozmaitych konstrukcji prawnych mających na celu ochronę podmiotów stosunku cywilno-prawnego: dla przykladu, akt darowizny lub mozliwosc jej odwolania, czy rozne formy testamentu.

      Umowa cywilnoprawna typu slub cywilny moze zostac jednostronnie albo obustronnie rozwiazana przez tzw. rozwod.

      Religijne, sakramentale duperele typu: "Malzenstwo to wylacznie zwiazk kobiety i mezczyzny." nie maja zadnego zwiazku z prawem cywilnym, zwlaszcza, ze dla intytucji wyznaniowych tzw. "malzenstwo cywilne" nie ma zadnej wartosci - bez zawarcia slubu koscielnego. Konkretnie w przypadku kosciola katolickiego para, ktora zawiera wylacznie slub cywilny nie jest "malzenstwem".







      • kalllka Re: "Choć przyznaje, że geje zachwyceni nie będą. 31.05.15, 16:29
        Kasia, musisz tak tłusto podawać swoje poglądy;
        Nie wiesz, ze obowiązują cię zasady by nie robić " kwasów" (?)
        Byłoby wszystkim milej gdybys nieco zbilansowała swój indeks glikemiczny,. Do przyzwoitego poziomu ,. jak panbuk i stworcy netu przykazali:/
      • opornik4 Re: "Choć przyznaje, że geje zachwyceni nie będą. 31.05.15, 16:59
        katrina_bush napisała:

        > Religijne, sakramentale duperele typu: "Malzenstwo to wylacznie zwiazk k
        > obiety i mezczyzny." nie maja zadnego zwiazku z prawem cywilnym,

        Konstytucja RP mówi wyraźnie, że: "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej."

        Powyższe jest aktem prawnym, a nie religijnym.

        Ewentualnie można by było mocą uchwały ustanowić związki partnerskie - aby osoby homoseksualne mogły zawrzeć małżeństwo, należałoby zmienić Konstytucję.

        • cyberros Re: "Choć przyznaje, że geje zachwyceni nie będą. 31.05.15, 18:20
          opornik4 napisała:

          > katrina_bush napisała:
          >
          > > Religijne, sakramentale duperele typu: "Malzenstwo to wylacznie zw
          > iazk k
          > > obiety i mezczyzny." nie maja zadnego zwiazku z prawem cywilnym,
          >
          > Konstytucja RP mówi wyraźnie, że: "Małżeństwo jako związek kobiety i
          > mężczyzny
          , rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną
          > i opieką Rzeczypospolitej Polskiej."
          >
          > Powyższe jest aktem prawnym, a nie religijnym.
          >
          > Ewentualnie można by było mocą uchwały ustanowić związki partnerskie - aby osob
          > y homoseksualne mogły zawrzeć małżeństwo, należałoby zmienić Konstytucję.
          >

          Tak, polska konstytucja dyskryminuje osoby homoseksualne. Definicja małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny jest przestarzała i coraz więcej krajów od niej odchodzi.
        • katrina_bush Absurdy Konstytucji RP :D 31.05.15, 23:59
          opornik4 napisała:

          > katrina_bush napisała:
          >
          > > Religijne, sakramentale duperele typu: "Malzenstwo to wylacznie zw
          > iazk k
          > > obiety i mezczyzny." nie maja zadnego zwiazku z prawem cywilnym,
          >
          > Konstytucja RP mówi wyraźnie, że: "Małżeństwo jako związek kobiety i
          > mężczyzny
          , rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną
          > i opieką Rzeczypospolitej Polskiej."
          >
          > Powyższe jest aktem prawnym, a nie religijnym.
          >

          Owe absurdalne zdanie powstalo pod wiadomym religijnym naciskiem.

          Wg. tego zdania kazdy "zwiazek miedzy kobieta a mezczyzna" mozna okreslic mianem "malzenstwa" - w tym konkubinat :D

          Tzw. "malzentwo" to umowa cywilna, na dzisiaj tylko mozliwa dla par hetero, tym rozni sie od konkubinatu, ktory mozna okreslic jako nieformalny "zwiazek miedzy kobieta a mezczyzna."

          Po drugie, skoro ochrona i opieka prawna sa w Konstytucji rowne dla wszystkich , dlaczego ochronie i opiece Rzeczypospolitej podlega wylacznie czesc obywateli a nie wszyscy obywatele ?
          A juz szczegolnej ochronie podlegaja weterani (zdanie nastepujace) ?!

          Gdzie ochrona i opieka nad wdowcami, rozwodnikami, czy ludzmi samotnymi przez Rzeczpospolita ?

          Tu w ogole nie ma ladu i skladu.

          > Ewentualnie można by było mocą uchwały ustanowić związki partnerskie - aby osob
          > y homoseksualne mogły zawrzeć małżeństwo, należałoby zmienić Konstytucję.
          >
          "Zawrzec malzenstwo" to mozna w kosciele - w USC mozna zawrzec wylacznie slub cywilny w formie kontraktu cywilnego. Slowo "malzentwo" istnieje w Polsce od polowy XIV wieku i mozliwe bylo tylko i wylacznie w kosciele, w rozumieniu sakramentalnym.

          Mozna oczywiscie ustanowic cywilna umowe partnerska miedzy dwoma doroslymi osbobami, bez wzgledu na plec - tylko po co mnozyc ustawy ?
          • opornik4 Re: Absurdy Konstytucji RP :D 01.06.15, 16:21
            katrina_bush napisała:

            > "Zawrzec malzenstwo" to mozna w kosciele - w USC mozna zawrzec wylacznie slub c
            > ywilny w formie kontraktu cywilnego. Slowo "malzentwo" istnieje w Polsce od pol
            > owy XIV wieku i mozliwe bylo tylko i wylacznie w kosciele, w rozumieniu sakrame
            > ntalnym.

            Jak już gdzieś wspomniałam - instytucja małżeństwa, rozumianego jako prawny związek mężczyzny i Kobiety, datuje się już na czasy Cesartwa Rzymskiego.
            W tamtym okresie związki homoseksualne były praktycznie normą, ale nikomu nie przyszło do głowy, aby nadać im rangę małżeństwa.
            • snajper55 Re: Absurdy Konstytucji RP :D 01.06.15, 18:08
              opornik4 napisała:

              > Jak już gdzieś wspomniałam - instytucja małżeństwa, rozumianego jako prawny zwi
              > ązek mężczyzny i Kobiety, datuje się już na czasy Cesartwa Rzymskiego.
              > W tamtym okresie związki homoseksualne były praktycznie normą, ale nikomu nie p
              > rzyszło do głowy, aby nadać im rangę małżeństwa.

              Owszem, gdyż wtedy małżeństwo miało całkiem inną funkcję niż dziś.

              "Oficjalnie małżeństwo w starożytnym Rzymie traktowane było jako obywatelski obowiązek, w wyniku którego mieli urodzić się pełnoprawni obywatele. Uczucie dwojga młodych ludzi nie stanowiło najważniejszego spoiwa ich związku. O zawarciu związku małżeńskiego decydowały polityczne kalkulacje ojców rodziny, nadzieje na wzbogacenie się, wzrost prestiżu społecznego. Takie związki miały często charakter umowy prokreacyjnej. Chodziło w nich głównie o spłodzenie potomka rodu, a dodatkowe pieszczoty, pocałunki uchodziły za ekstrawagancje."

              www.imperiumromanum.edu.pl/zycie_intymne_w_starozytnym_rzymie.html

              Dziś pobierają się osoby, które się kochają i dlatego legalizuje się małżeństwa jednopłciowe, aby także kochające się osoby tej samej płci mogły małżeństwo zawrzeć.

              S.
              • katrina_bush Ah :D dodam jeszcze wazne fakty 01.06.15, 22:53
                snajper55 napisał:


                > Owszem, gdyż wtedy małżeństwo miało całkiem inną funkcję niż dziś.
                >
                > "Oficjalnie małżeństwo w starożytnym Rzymie traktowane było jako obywatelski ob
                > owiązek, w wyniku którego mieli urodzić się pełnoprawni obywatele. Uczucie d
                > wojga młodych ludzi nie stanowiło najważniejszego spoiwa ich związku. O zawarci
                > u związku małżeńskiego decydowały polityczne kalkulacje ojców rodziny
                , nadz
                > ieje na wzbogacenie się, wzrost prestiżu społecznego. Takie związki miały częst
                > o charakter umowy prokreacyjnej. Chodziło w nich głównie o spłodzenie potomka r
                > odu, a dodatkowe pieszczoty, pocałunki uchodziły za ekstrawagancje."
                >
                > Dziś pobierają się osoby, które się kochają i dlatego legalizuje się małżeństwa
                > jednopłciowe, aby także kochające się osoby tej samej płci mogły małżeństwo za
                > wrzeć.
                >

                Slub cywilny, czy tzw. "malzenstwo cywilne", umowe cywilnoprawna moze zawrzec kazda dorosla para bez wzgledu na zamiar lub zdolnosc do posiadania dzieci oraz ze wzgledu na indywidualne uczucia i potrzeby.
                Wystarczy, ze dwie osoby, chca sie wzajemnie o siebie troszczyc.
                Z bycia kobieta, czy mezczyzna nie wynika w zasadzie nic, gdyz chodzi tu o przede wszystkim o zwiazek osobowy.
                Dla przykladu: para hetero w podeszlym wieku ma w Polsce prawo do zawarcia slubu cywilnego, czy dajmy na to mloda bezdzietna para aseksualna. Umowa cywilna jest otwarta dla niezliczonych opcji.

                Polska Konstytucja jasno mowi o rownosci prawa wszystkich bez wyjatku obywateli.

                W prawie nie istnieja wybrane kasty jak w starozytnym Rzymie, czy w Sredniowieczu.

                Co do Rzymu, to dodam jeszcze, ze rzesze niewolnikow nie mialy absolutnie prawa do slubu ! Prawo do slubu mieli tylko i wylacznie uprzywilejowani tzw. wolni obywatele.

                p. s.
                W Polsce dyskusja jest rzeczywiscie smieszna.
                Po pierwsze, jest konstytucyjny wymog rownosci cywilnych praw.
                Po drugie: zwykla umowa cywilnoprawna, typu slub cywilny, jest przedmiotem ideologicznej debaty. Czy to jest normalne ? Kto widzial cos takiego ?


      • cyberros A jak sprawy podatkowe?... 31.05.15, 18:18
        katrina_bush napisała:

        > Zgodzi, czy sie nie zgodzi...jakie ma Duda argumenty cywilno-prawne ?[/b
        > ]
        > [b]
        > Skoro tak zwane "malzenstwo cywilne" to umowa cywilno-prawna, ktora r
        > eguluje prawa i obowiazki dwoch doroslych osob (podmiotow) wobec siebie
        . I
        > nnymi slowy [u]slub cywilny jest regulacja cywilnoprawna, do ktorej kazda doros

        A jak sprawy podatkowe?...
        • opornik4 Re: A jak sprawy podatkowe?... 31.05.15, 18:28
          cyberros napisał:

          Właśnie to reguluje Konstytucja RP - mówiąc, że małżeństwo jest pod szczególną opieką państwa.
          Chodzi o różnego rodzaju przywileje (w tym podatkowe), których osoby nie związane małżeństwem nie mają.
          Tak było już w starej erze, w czasach Cesarstwa Rzymskiego, nie jest to wymysł katolicki.

          Dając prawa należne małżeństwu, innego typu związkom, można by spokojnie znieść wszelkiego rodzaju wspieranie rodziny.

          ***

          Tam, gdzie zalegalizowano homoseksualne "małżeństwa", w szybkim czasie nastąpi jeszcze większa zapaść demograficzna - wolne miejsce zajmie inna kultura, co najmniej szanująca Prawo naturalne.
          • snajper55 Re: A jak sprawy podatkowe?... 31.05.15, 18:33
            opornik4 napisała:

            > cyberros napisał:
            >
            > Właśnie to reguluje Konstytucja RP - mówiąc, że małżeństwo jest pod szczególną
            > opieką państwa.
            > Chodzi o różnego rodzaju przywileje (w tym podatkowe), których osoby nie związa
            > ne małżeństwem nie mają.

            Ale mogą mieć, gdyż nie ma żadnych prawnych przeszkód, aby dać je np związkom partnerskim.

            > Tak było już w starej erze, w czasach Cesarstwa Rzymskiego, nie jest to wymysł
            > katolicki.
            >
            > Dając prawa należne małżeństwu, innego typu związkom, można by spokojnie znieść
            > wszelkiego rodzaju wspieranie rodziny.

            A to dlaczego? Można wspierać małżeństwa i związki partnerskie.

            > Tam, gdzie zalegalizowano homoseksualne "małżeństwa", w szybkim czasie nastąpi
            > jeszcze większa zapaść demograficzna - wolne miejsce zajmie inna kultura, co na
            > jmniej szanująca Prawo naturalne.

            A w jaki sposób małżeństwa homosi wpłyną na demografię? Dlaczego po legalizacji małżeństw homo heterycy stracą zapał do rozmnażania się? Dzieci raczej przybędzie, gdzyż pojawią się one w rodzinach homosi.

            S.
            • opornik4 Re: A jak sprawy podatkowe?... 31.05.15, 19:45
              snajper55 napisał:

              > Ale mogą mieć, gdyż nie ma żadnych prawnych przeszkód, aby dać je np związkom p
              > artnerskim.

              > A to dlaczego? Można wspierać małżeństwa i związki partnerskie.

              Państwo wspiera i chroni w sposób szczególny rodzinę, rozumianą jako związek mężczyzny i kobiety.
              Gdyby miało ową ochronę poszerzać, spokojnie można by z powyższego zrezygnować.

              > A w jaki sposób małżeństwa homosi wpłyną na demografię? Dlaczego po legalizacji
              > małżeństw homo heterycy stracą zapał do rozmnażania się? Dzieci raczej przybęd
              > zie, gdzyż pojawią się one w rodzinach homosi.

              1. Przykłady w niektórych krajach, gdzie homolobby jest mocne pokazują do jakich wynaturzeń to prowadzi.

              2. Dzieci nie przybędzie, bo w krótkim czasie moralność danego społeczeństwa zostanie zniszczona przez hedonizm. Przy tym, normalne rodziny będą prześladowane, co zniechęci młodych heteroseksualistów do posiadania potomstwa. Poza tym - "produkowane" sztucznie dzieci będą coraz częściej upośledzone i nie będą mogły w sposób naturalny się rozmnażać.

              • snajper55 Re: A jak sprawy podatkowe?... 01.06.15, 15:42
                opornik4 napisała:

                > Państwo wspiera i chroni w sposób szczególny rodzinę, rozumianą jako zw
                > iązek mężczyzny i kobiety.
                > Gdyby miało ową ochronę poszerzać, spokojnie można by z powyższego zrezygnować.

                A dlaczegóż to rozszerzenie wsparcia na związki partnerskie ma prowadzić do zaniechania wspierania? Nie ma takiego powodu.

                > 1. Przykłady w niektórych krajach, gdzie homolobby jest mocne pokazują do jakic
                > h wynaturzeń to prowadzi.
                >
                > 2. Dzieci nie przybędzie, bo w krótkim czasie moralność danego społeczeństwa zo
                > stanie zniszczona przez hedonizm. Przy tym, normalne rodziny będą prześladowane
                > , co zniechęci młodych heteroseksualistów do posiadania potomstwa. Poza tym - "
                > produkowane" sztucznie dzieci będą coraz częściej upośledzone i nie będą mogły
                > w sposób naturalny się rozmnażać.

                A dlaczego twierdzisz, że rodziny różnopłciowe będą prześladowane gdy zalegalizuje się małżeństwa jednopłciowe? W których państwach już to nastąpiło? Które społeczeństwa zostały zniszczone przez hedonizm? Gdzie (i jak) dzieci są sztucznie produkowane? Dla ułatwienia lista państw, które uznają małżeństwa jednopłciowe:

                Holandia
                Belgia
                Hiszpania
                Kanada
                RPA
                Norwegia
                Szwecja
                Portugalia
                Islandia
                Argentyna
                Dania
                Brazylia
                Francja
                Urugwaj
                Nowa Zelandia
                Luksemburg
                USA
                Meksyk
                Wielka Brytania
                Słowenia
                Irlandia
                Finlandia
                Grenlandia
                Izrael
                Malta

                S.
                • opornik4 Re: A jak sprawy podatkowe?... 01.06.15, 16:15
                  snajper55 napisał:

                  > A dlaczego twierdzisz, że rodziny różnopłciowe będą prześladowane gdy zalegaliz
                  > uje się małżeństwa jednopłciowe? W których państwach już to nastąpiło? Które sp
                  > ołeczeństwa zostały zniszczone przez hedonizm?

                  Przede wszystkim Szwecja, w innych krajach ten proces dopiero się rozpoczyna.

                  Gdzie (i jak) dzieci są sztuczni
                  > e produkowane?

                  Wszędzie tam, gdzie stosuje się zapłodnienie poza ustrojowe.
                  W wielu państwach dzieci stają się towarem, jak każdy inny.

                  W skali globalnej, główny rynek usług in vitro skonsolidował się po obu stronach Atlantyku. 60% zabiegów przeprowadza się w sześciu krajach: USA, Niemczech, Francji, W.Brytanii, Hiszpanii i we Włoszech. Roczne dochody branży farmaceutycznej związane z zabiegami sztucznego zapłodnienia są szacowane na 1.2 mld dolarów. Wachlarz usług jest ogromny: dawstwo nasienia i komórek jajowych, matki zastępcze, manipulacja genetyczna. Czego klient zapragnie, rynek mu dostarczy. Popyt na medycynę rozrodu sprawił, że bioetyczne dylematy dawno poszły w kąt.

                  Jeśli nowa oferta pojawi się na rynku, wcześniej czy później i tak się przyjmie – mówi Thomas Katzorke, dyrektor Centrum Medycyny Rozrodu w Essen.

                  W Stanach Zjednoczonych, proponuje się ją zdrowym rodzicom: komu marzą się dziewczynka i chłopczyk ma możliwość selekcji embrionów. Doktor Katzorke uważa, że medycyna rozrodu przeszła w zawrotnym tempie od terapii do komercji.

                  Trzeba zapewnić pacjentom, już nie to co niezbędne z punktu widzenia medycyny, lecz to co możliwe. Nie chodzi tylko o potrzebą zaspokojenia rodzicielstwa, ale raczej o potomstwo "na żądanie", tu i teraz.

                  (na podstawie prasy niemieckiej)

                  • snajper55 Re: A jak sprawy podatkowe?... 01.06.15, 16:59
                    opornik4 napisała:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > A dlaczego twierdzisz, że rodziny różnopłciowe będą prześladowane gdy zalegaliz
                    > > uje się małżeństwa jednopłciowe? W których państwach już to nastąpiło? Które sp
                    > > ołeczeństwa zostały zniszczone przez hedonizm?
                    >
                    > Przede wszystkim Szwecja, w innych krajach ten proces dopiero się rozpoczyna.

                    W Szwecji małżeństwa różnopłciowe są prześladowane? W jaki sposób? Czy w pozostałych państwach uznających małżeństwa jednopłciowe małżeństwa różnopłciowe też są prześladowane?

                    > Gdzie (i jak) dzieci są sztucznie produkowane?
                    >
                    > Wszędzie tam, gdzie stosuje się zapłodnienie poza ustrojowe.
                    > W wielu państwach dzieci stają się towarem, jak każdy inny.

                    Nie manipuluj. Zapłodnienie in vitro to nie produkcja dzieci a dostępność zapłodnień in vitro nie ma żadnego związku z uznawaniem małżeństw jednopłciowych. Na przykład w Polsce in vitro jest dostępne,a małżeństwa jednopłciowe nie są uznawane. Małżeństwo Eltona Johna i Davida Furnisha ma już drugie dziecko i dzieci te powstały w sposób naturalny.

                    www.se.pl/rozrywka/gwiazdy/elton-john-ma-drugie-dziecko_300726.html

                    > W Stanach Zjednoczonych, proponuje się ją zdrowym rodzicom: komu marzą się dzie
                    > wczynka i chłopczyk ma możliwość selekcji embrionów. Doktor Katzorke uważa, że
                    > medycyna rozrodu przeszła w zawrotnym tempie od terapii do komercji.

                    Co to ma wspólnego z uznawaniem małżeństw jednopłciowych? Czy rynek operacji plastycznych też będziesz z tym usiłowała jakoś powiązać?

                    S.
                    • opornik4 Re: A jak sprawy podatkowe?... 02.06.15, 00:54
                      snajper55 napisał:

                      > W Szwecji małżeństwa różnopłciowe są prześladowane? W jaki sposób?

                      Można to tak określić. Heteroseksualnym rodzinom odbiera się dzieci, oddając je na wychowanie do par homoseksualnych.

                      > Zapłodnienie in vitro to nie produkcja dzieci

                      > Małżeństwo Eltona Johna i Davida Furnisha ma już drugie dziecko i dzieci
                      > te powstały w sposób naturalny.

                      Zapłodnienie w sposób naturalny ma miejsce tylko wtedy, gdy dochodzi do niego podczas płciowego aktu. Zapłodnienie poza ustrojowe jest produkcją dziecka na zamówienie.
                      Ile ma dzieci para "Eltonów" wiem i wiem też, że ich pierwszy synek, praktycznie ma pięcioro rodziców.
                      Ich dzieci na pewno nie poczęły się w sposób naturalny - jeżeli ktoś jest kaleką i nosi protezę, nie powiemy, że ma naturalne kończyny.
                      • snajper55 Re: A jak sprawy podatkowe?... 02.06.15, 04:07
                        opornik4 napisała:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > W Szwecji małżeństwa różnopłciowe są prześladowane? W jaki sposób?
                        >
                        > Można to tak określić. Heteroseksualnym rodzinom odbiera się dzieci, oddając je
                        > na wychowanie do par homoseksualnych.

                        Patologicznym rodzinom odbiera się dzieci i przekazuje do rodzin niepatologicznych. Uważasz to za prześladowanie rodzin patologicznych? Ty byś im dzieci zostawiała? W Polsce jest podobnie. Też odbiera się dzieci rodzinom patologicznym. A może u nas prześladuje się rodziny różnopłciowe?

                        > Zapłodnienie w sposób naturalny ma miejsce tylko wtedy, gdy dochodzi do niego p
                        > odczas płciowego aktu. Zapłodnienie poza ustrojowe jest produkcją dziecka na za
                        > mówienie.

                        Ty wiesz skąd się borą dzieci? Zapłodnieni to jeszcze nie wszystko. Sztuczne zapłodnienie to nie sztuczna produkcja dzieci.

                        > Ile ma dzieci para "Eltonów" wiem i wiem też, że ich pierwszy synek, praktyczni
                        > e ma pięcioro rodziców.
                        > Ich dzieci na pewno nie poczęły się w sposób naturalny - jeżeli ktoś jest kalek
                        > ą i nosi protezę, nie powiemy, że ma naturalne kończyny.

                        Ich dzieci nie zostały sztucznie wyprodukowane. Rosły w macicy kobiety i zostały normalnie urodzone. To nie jest sztuczna produkcja.

                        S.
          • cyberros Re: A jak sprawy podatkowe?... 31.05.15, 19:44
            opornik4 napisała:

            > Tam, gdzie zalegalizowano homoseksualne "małżeństwa", w szybkim czasie nastąpi
            > jeszcze większa zapaść demograficzna - wolne miejsce zajmie inna kultura, co na
            > jmniej szanująca Prawo naturalne.

            To znaczy gdzie, bo np. usa i skandynawia maja wysoki przyrost naturalny, a Polska bardzo niski.
            • opornik4 Re: A jak sprawy podatkowe?... 31.05.15, 20:26
              cyberros napisał:

              > To znaczy gdzie, bo np. usa i skandynawia maja wysoki przyrost naturalny,

              Czy rzeczywiście bardzo wysoki?
              Nie są na minusie, ale zobacz, kto tam się rozmnaża - w USA głównie Afroamerykanie i Latynosi, uznają Prawo naturalne, ale bardzo dużo ich dzieci chowa się w patologii. Poza nimi - wielodzietni są też ortodoksyjni żydzi i muzułmanie.

              W Skandynawii, wielodzietne rodziny to: muzułmanie i nieliczna grupa chrześcijan.

              W Niemczech - kilkoro dzieci jest w rodzinach muzułmańskich, u chrześcijan i w niemieckiej patologii. Już teraz dominują dzieci wyznania islamskiego.
              Podobnie jest też we Francji i Anglii.
              • bling.bling Re: A jak sprawy podatkowe?... 01.06.15, 17:35
                Katolicka rasistka.
              • snajper55 Re: A jak sprawy podatkowe?... 01.06.15, 18:10
                opornik4 napisała:

                > cyberros napisał:
                >
                > > To znaczy gdzie, bo np. usa i skandynawia maja wysoki przyrost naturalny,
                >
                > Czy rzeczywiście bardzo wysoki?
                > Nie są na minusie, ale zobacz, kto tam się rozmnaża - w USA głównie Afroameryka
                > nie i Latynosi, uznają Prawo naturalne, ale bardzo dużo ich dzieci chowa się w
                > patologii. Poza nimi - wielodzietni są też ortodoksyjni żydzi i muzułmanie.
                >
                > W Skandynawii, wielodzietne rodziny to: muzułmanie i nieliczna grupa chrześcija
                > n.
                >
                > W Niemczech - kilkoro dzieci jest w rodzinach muzułmańskich, u chrześcijan i w
                > niemieckiej patologii. Już teraz dominują dzieci wyznania islamskiego.
                > Podobnie jest też we Francji i Anglii.

                Czy prześladuje się tam małżeństwa różnopłciowe, tak jak twierdziłaś?

                S.
                • opornik4 Re: A jak sprawy podatkowe?... 02.06.15, 00:59
                  snajper55 napisał:

                  > > W Niemczech - kilkoro dzieci jest w rodzinach muzułmańskich, u chrześcija
                  > n i w
                  > > niemieckiej patologii. Już teraz dominują dzieci wyznania islamskiego.
                  > > Podobnie jest też we Francji i Anglii.
                  >
                  > Czy prześladuje się tam małżeństwa różnopłciowe, tak jak twierdziłaś?

                  U nas jeszcze nie ma zezwolenia na to, aby pary nie będące małżeństwem mogły adoptować dzieci.
                  Pary homoseksualne żyją w zarejestrowanych związkach partnerskich, ale też nie mogą adoptować dzieci, ani nawet wychowywać ich w ramach rodziny zastępczej.

                  Niektórym rodzinom (zazwyczaj jest to jakaś patologia) odbiera się dzieci, lecz nikt /żaden urzędnik) nie odważy się ingerować w rodzinę muzułmańską, bo mu jeszcze życie jest miłe.

                  • snajper55 Re: A jak sprawy podatkowe?... 02.06.15, 04:20
                    opornik4 napisała:

                    > U nas jeszcze nie ma zezwolenia na to, aby pary nie będące małżeństwem mogły ad
                    > optować dzieci.
                    > Pary homoseksualne żyją w zarejestrowanych związkach partnerskich, ale też nie
                    > mogą adoptować dzieci, ani nawet wychowywać ich w ramach rodziny zastępczej.

                    Napisałaś, że tam gdzie uznawane są małżeństwa jednopłciowe małżeństwa różnopłciowe są prześladowane. Rozumiem, że w USA, we Francji, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii małżeństwa różnopłciowe są prześladowane?

                    S.
                    • kat_inka Re: A jak sprawy podatkowe?... 02.06.15, 14:32
                      "Napisałaś, że tam gdzie uznawane są małżeństwa jednopłciowe małżeństwa różnopłciowe są prześladowane. Rozumiem, że w USA, we Francji, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii małżeństwa różnopłciowe są prześladowane?"

                      Może się boi, że pewnego dnia homoseksualiści przejmą jego własne argumenty, ale w przeciwną stronę. W sumie nie byłoby trudne udowodnić, że rodzina heteroseksualna to często patologia. Jakaś ładna statystyka i mamy "dowód".
                      • snajper55 Re: A jak sprawy podatkowe?... 02.06.15, 21:59
                        kat_inka napisał(a):

                        > "Napisałaś, że tam gdzie uznawane są małżeństwa jednopłciowe małżeństwa różn
                        > opłciowe są prześladowane. Rozumiem, że w USA, we Francji, Kanadzie czy Wielkie
                        > j Brytanii małżeństwa różnopłciowe są prześladowane?"

                        >
                        > Może się boi, że pewnego dnia homoseksualiści przejmą jego własne argumenty, al
                        > e w przeciwną stronę. W sumie nie byłoby trudne udowodnić, że rodzina heterosek
                        > sualna to często patologia. Jakaś ładna statystyka i mamy "dowód".

                        Rodziny bywają patologiczne. Jednopłciowe tak samo jak różnopłciowe.

                        S.
Pełna wersja