cyberros
03.06.15, 16:31
Wypowiedzi mało którego polityka są równie szczere i rozsądne. Biedroń ma tez cenną cechę nieobrażania się na ludzi o innych poglądach. Zna wiele języków obcych. Pewnie znakomicie by reprezentował Polskę jako jej prezydent - zwłaszcza wobec cywilizowanych krajów, ale gdyby pojechał do Rosji czy na Ukrainę to pewnie śmiali by się z niego, ze pedał, tak jak na początku kadencji śmiano się z niego głośno w polskim sejmie.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,143647,18019936,_Bezboznik___Robert_Biedron_dla_Gazeta_pl_o_religii_.html#MT
"- Rodzice byli sceptyczni wobec religii, co w Krośnie na Podkarpaciu było dość odważne. Nie chodziłem na religię i pamiętam, jak siostra zakonna mnie złapała, ciągnęła za ucho i krzyczała "ty bezbożniku". A dla mnie słowo "bezbożnik" to było coś tak silnego, tak strasznie....no jak ona to powiedziała, to było tak, jakbym dostał największe lanie."
"To jest tak, jak się chłopcy wyzywają w podstawówce, nie łącząc tego specjalnie z niczym. Dokładnie tak było w tym przypadku. Ja też tego nie łączyłem. Dopiero później zorientowałem się, że ten "pedał" i ta "ciota" to oznaczają kogoś takiego jak ja. Ale na początku nie wiedziałem. Jak zacząłem to odkrywać, to się najpierw dowiedziałem, że to się nazywa homoseksualizm. A potem przeczytałem, że to jest choroba, że to jest zboczenie, dewiacja..."