Co z tym zrobić?

08.06.15, 22:31
W dniach 3 - 7.06.2015 zatrzymano ca 1600 pijanych kierowców czyli potencjalnych morderców.
-----------------------------------------
    • matylda1001 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 00:09
      Zatrzymano i... puszczono. Chodzi o to, żeby taki drań już nigdy (a przynajmniej dłuuugo) nie usiadł za kierownicą. Ja bym im na nogi zakładała kajdanki, takie na krótkim łańcuszku, krótszym niż odległość od sprzęgła do gazu.
      • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 12:03
        matylda1001 napisała:
        > Zatrzymano i... puszczono. Chodzi o to, żeby taki drań już nigdy (a przynajmnie
        > j dłuuugo) nie usiadł za kierownicą. Ja bym im na nogi zakładała kajdanki, taki
        > e na krótkim łańcuszku, krótszym niż odległość od sprzęgła do gazu.
        :-))
        Skuteczność tego pomysłu byłaby stuprocentowa. Obawiam się jednak, że nie da się go wprowadzić w życie.
        Sądzę, że najbardziej skuteczną jest dolegliwość finansowa. Może warto wrócić do pomysłu konfiskowania pojazdu. Przy udowodnionym użyciu bez wiedzy właściciela, zasądzać grzywnę w wysokości wartości pojazdu.

        ---------------------------
        • matylda1001 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 12:26
          Kilka lat temu, w mój samochód wjechał pijany kierowca. Miał 2,76 promila. Na szczęście nikt nie ucierpiał. To było w grudniu. W marcu odbyła się sprawa w sądzie, na której okazało się, że facet od ponad roku jeździł bez prawa jazdy, które mu odebrali za jazdę po pijanemu. Zresztą już po raz kolejny. Okazało się też, że facet z zawodu jest operatorem koparki. Już po kolizji ze mną, a przed sprawa sądową, po pijanemu, staranował tą koparką trzy samochody, stojące na ulicy w pobliżu miejsca, gdzie miał wykopać dołek. Zapytany przez sędziego, dlaczego wsiada za kierownice w stanie wskazującym, odparł szczerze, że jak jest trzeźwy to pamięta, a jak się upije, to zapomina. Nie odstraszały go żadne koszty, odszkodowania, bo po prostu ich nie płacił. Tak więc żadne apele, ani do sumienia, ani do portfela, nic nie poradzą. Trzeba zabrać małpie brzytwę, to jedyny ratunek.
          • piwi77.0 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 12:47
            Zły przykład, bo na końcu nikomu krzywdy nie zrobił. Poza tym możesz zabrać mu samochód, kupi sobie następny złom za 1000 zł. Nie warto poświęcać całej państwowej energii na likwidację skrajnego marginesu, który i tak jest nie zlikwidowania. Wypadki na drogach powoduje zresztą nie alkohol, ale brawura, kiepskie samochody, brak doświadczenia i złe warunki na drogach. Ale władza nie wie jak się za to wziąć, więc woli rozpowszechniać propagandę, że pijani...
            • bling.bling Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 18:34
              Stan dróg poprawił się dramatycznie w ostatnim 10leciu. Ilość wypadków nie zmalała praktycznie wcale. Ale jednocześnie zaprzeczę sobie bo powiem, że wiele elementów tych nowych, gładkich i szerokich dróg stwarza działa przeciwnie dla celu bezpieczenstwa.
            • matylda1001 Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 12:55
              piwi77.0 napisał:

              > Zły przykład, bo na końcu nikomu krzywdy nie zrobił<

              Tak... pewnie medal powinien dostać. Za szczególną umiejętność jazdy na dwóch gazach. W końcu nie każdy to potrafi, więc giną ludzie.

              > Wypadki na drogach powoduje zresztą nie alkohol, ale brawura, kiepskie samochody, brak doświadczenia i złe warunki na drogach<

              Sugerujesz, że alkohol nie ma znaczenia?

              >Poza tym możesz zabrać mu samochód, kupi sobie następny złom za 1000 zł.<

              Dlatego napisałam, że nie zabierać samochod, ale sprawić, żeby siadanie za kierownicą uczynić fizycznie niemożliwym.
        • propanstwowiec Nic, będzie jak dotąd 10.06.15, 22:03
          uu1 napisała:

          > matylda1001 napisała:
          > > Zatrzymano i... puszczono.

          A co zrobić? Przecież mamy system liberalny. Nie miał zamiaru umyślnie zabić, po prostu tak wyszło.
          A Wy chcecie karać, wolnego obywatela? Wstydźcie się...
      • zgred.polarny Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 13:47
        matylda1001 napisała:
        > ... Ja bym im na nogi zakładała kajdanki, takie na krótkim łańcuszku, krótszym niż odległość od sprzęgła do gazu....

        A cudzołożnicom co byś zakładała:/
        • uu1 Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 14:07
          zgred.polarny napisał:

          > matylda1001 napisała:
          > > ... Ja bym im na nogi zakładała kajdanki, takie na krótkim łańcuszku, kró
          > tszym niż odległość od sprzęgła do gazu....
          >
          > A cudzołożnicom co byś zakładała:/
          Konto oszczędnościowe.

          ---------------------
          • zgred.polarny Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 14:27
            uu1 napisała:
            > Konto oszczędnościowe.

            Rozumiem, że chodzi o oszczędności narzędzi/narządów...
            Ale jak udokumentować te oszczędności, wynikające np. z kompletnego braku okazji :O
            • uu1 Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 14:43
              zgred.polarny napisał:

              > uu1 napisała:
              > > Konto oszczędnościowe.
              >
              > Rozumiem, że chodzi o oszczędności narzędzi/narządów...
              > Ale jak udokumentować te oszczędności, wynikające np. z kompletnego braku ok
              > azji
              :O
              Jesteś pewien, ze to właściwe forum?
    • piwi77.0 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 12:36
      Tu widać jak propaganda potrafi zrobić chaos w mózgach. Propaganda od lat stawia obok siebie zawsze dwie te same informacje sugerując, że są ze sobą niemal nierozerwalne. Propaganda ma sprawić wrażenie, że władze wkładając cały swój wysiłek w walkę z pijanymi kierowcami robią wszystko aby poprawić bezpieczeństwo na drodze. Że to nieskuteczna metoda pokazują statystki. Polska w wypadkowości i ich skutkach nadal jest w czołówce krajów europejskich. Ci pijani kierowcy są pijani wg polskich przepisów, bo wg zachodnich byliby uznani za trzeźwych. Pijani kierowcy powoduja rocznie wypadki w których ginie ok 300 osób, a to oznacza, że sprawcami pozostałych 3500 zabitych na drodze są kierowcy trzeźwi. Te 300 osób to nawet nie jest 10%!!! Psychoza spowodowana działaniem polskich władz odbija sie tym, że człowiek siadając za kierownicą boi się zjeść cukierka, albo owocu, bo nie wiadomo, czy nie sfermentowany. Kompletny idiotyzm. Ale taka jest Polska, dużo działań, nieskutecznych, ale dobrze odbieranych przez zindoktrynowane propagandą społeczeństwo.
      • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 13:40
        Odnoszę wrażenie, że zbyt szybko i łatwo rozprawiłeś się z problemem.
        > Ci pijani kierowcy są pijani wg polskich przepisów, bo wg zachodnich byliby uznani za tr
        > zeźwych.
        Powstaje pytanie - jeżeli przy naszej normie 0,2‰ zabijają rocznie 300 osób, jaki wynik osiągnęliby przy normie obowiązującej w USA, Wielka Brytania - 0,8‰. Warto dodać, że przy stężeniu 0,7‰ występują objawy takie jak: zaburzenie równowagi, opóźnienie czasu reakcji, drażliwość, wzrost ciśnienia krwi.
        PS - określenie zindoktrynowane propagandą społeczeństwo uniemożliwia dyskusję. :- (
        ----------------
        • karkowiak2plus Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 15:59
          Piwi ma stuprocentową rację. W ubiegły dłuższy weekend popełniłem wyjazd przez całą Polskę a ostatni etap wiódł przez Zakopiankę. Nawet gdybym był nawalony jak Messerschmitt to w korku bym wytrzeźwiał. Wypadki powodują wku...eni kierowcy,którzy notorycznie się spóźniają przez stan naszych dróg.Pijani stanowią niszę. I żadne kary ich nie odstraszą.
          Za spowodowanie wypadku powinna być kara. Jej wymiar nie powinien zależeć od stopnia upojenia,bo w zasadzie ofierze jest wszystko jedno,czy zabił ją pijany czy trzeźwy pirat drogowy,lub lebiega nie potrafiąca kierować.
          Nie róbmy zagadnienia z promili na drogach. Róbmy zagadnienie z dziur i utrudnień.
          • piwi77.0 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 16:08
            karkowiak2plus napisał:

            Nie róbmy zagadnienia z promili na drogach. Róbmy zagadnienie z dziur i utrudnień.

            I tam gdzie jest jakiś drogowy problem np. nie działa sygnalizacja, niech glina wyjdzie z krzaków i zacznie egulować ruchem ręcznie. To znacznie pomoże w poprawie statystyk wypadków. W obecnej sytuacji powstaje korek z niczego i potem kierowcy próbują nadgonić czas, a to się często źle kończy.

            • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 18:33
              > W obecnej sytuacji powstaje korek z niczego i potem kierowcy próbują nadgonić czas, a to się często źle kończy.
              Jeżeli jest spełniony jeden warunek. Za kierownicą musi siedzieć człowiek o bardzo ograniczonej wyobraźni.
              -------------------------------
              • karkowiak2plus Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 18:39
                Czasem brak czasu jest większym ograniczeniem. Jeśli chcesz nocować w domu a nie dajmy na to na drzewie.
                • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 18:46
                  karkowiak2plus napisał:

                  > Czasem brak czasu jest większym ograniczeniem. Jeśli chcesz nocować w domu a ni
                  > e dajmy na to na drzewie.
                  Jest takie określenie - bezpieczna prędkość. Wszelkie próby liczbowego jej określenia były bez sensu. Po prostu jest to prędkość przy której nie dochodzi do wypadku.

                  ---------------
                  • piwi77.0 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 19:07
                    uu1 napisała:

                    Po prostu jest to prędkość przy której nie dochodzi do wypadku.

                    Taki warunek spełnia tylko prędkość zero. Oczywiście przy założeniu, że pojazd porusza się z tą prędkością tam gdzie nie ma żadnego ruchu.
        • piwi77.0 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 16:13
          uu1 napisała:

          Powstaje pytanie - jeżeli przy naszej normie 0,2‰ zabijają rocznie 300 osób, jaki wynik osiągnęliby przy normie obowiązującej w USA, Wielka Brytania - 0,8‰.

          Pewnie jakieś 80 zamiast 300, a więc nastapiłby spadek. 220 (mój szacunek) z obecnych 300 byłby bowiem wtedy spowodowany przez trzeźwych, a nie jak obecnie przez pijanych. Ale propaganda by tego nie wytrzymała, bo jak uzasadnić nieustanne kontrole w poszukiwaniu czegoś, co jest przyczyną 2% wypadków? Chociaż z drugiej strony Polaka można karmić propagandą bez potrzeby uzasadniania czegokolwiek. To człowiek zindoktrynowany od żłobka i przyzwyczajony do indoktrynacji.
          • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 18:29
            Indoktrynacja – proces korzystający z propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań.
            Określenie to stosowane jest na przykład w odniesieniu do działań systemu państwowego w krajach totalitarnych, czasem innych w sensie negatywnym. Istotną cechą indoktrynacji jest świadome pozbawianie odbiorców wiedzy o kierunkach przeciwnych do promowanych.
            ------------------------------
    • karkowiak2plus Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 16:03
      Potencjalnym mordercą jest każdy użytkownik drogi.
      Zatrzymywanie bogu ducha winnych kierowców w celu sprawdzenia ich trzeźwości tworzy zatory na drodze.
      A poza tym gliniarzom też należy się wolne.
      Złapanie delikwenta na rauszu nie wpływa na polepszenie stanu dróg.
      • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 18:22
        karkowiak2plus napisał:
        > Potencjalnym mordercą jest każdy użytkownik drogi.
        Nie, jest potencjalnym sprawcą wypadku. Pijany jest potencjalnym mordercą.
        > Zatrzymywanie bogu ducha winnych kierowców w celu sprawdzenia ich trzeźwości tw
        > orzy zatory na drodze.
        Sprawdzanie bogu ducha winnych pasażerów komunikacji miejskiej czy opłacili przejazd wywołuje u nich stres i zmniejsza wydajność pracy.
        > A poza tym gliniarzom też należy się wolne.
        Czy ktoś to kwestionuje?
        > Złapanie delikwenta na rauszu nie wpływa na polepszenie stanu dróg.
        Oczywiście. Wpływa na bezpieczeństwo pozostałych uczestników ruchu.

        ---------------------
        • piwi77.0 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 19:20
          uu1 napisała:

          Oczywiście. Wpływa na bezpieczeństwo pozostałych uczestników ruchu.

          Glina koncentruje się na walce z przyczyna 6% wypadku, zupełnie nie zajmując się pozostałymi 94%. Rzeczywiście, bardzo to sensowne. Może tylko z punktu widzenia gliniarzy, bo stanie z balonikiem jest wygodną służbą i z punktu widzenia państwa, bo wpływają mandaty do budżetu.
        • qqazz Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 20:04
          około 1/4 wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych powodują nietrzeźwi piesi, prawie drugie tyle to nietrzeźwi rowerzyści, nietrzeźwi kierowcy samochodów osobowych to raptem około 5% sprawców wypadków, a główną przyczyna wypadków jest niedostosowanie prędkości do warunków jazdy.
          Takie są fakty wynikające z policyjnych statystyk.


          pozdrawiam
          • bling.bling Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 20:24
            Policja powinna być wyjęta z systemu zarządzania bezpieczeństwem na drogach. Policyjna rzeczywistość taka ze statystyk, jest zniekształcona sposobem działania Policji jako instytucji prawa. Policja z natury nie stara się zgłębić natury zdarzeń drogowych pod innym kątem niż ten wynikający z kodeksu. Kodeks nie bawi się w zawiłości i traktuje o tym zerojedynkowo. Winny - niewinny. Przyczynowość jest tam sprowadzona do kodeksu. Podczas gdy wypadki i ryzyko ruchu drogowego to problem wielowarstowy. Najpopularniejsza jest teoria tzw sera szwajcarskiego. Policja widzi tylko jedną dziurę,
            Niestety w Polsce system BRD jest zbudowany wokół Policji a brak jest instytucji dedykowanej tylko temu.
            • qqazz Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 21:00
              1. Prosiłbym o używanie w miarę poprawnej polszczyzny a nie bezmyślnego stosowania zapożyczeń z języków o uboższym i bardziej wieloznacznym słownictwie.

              bling.bling napisał:
              brak jest instytucji dedykowanej tylko temu.

              To zupełnie nie po polsku i brzmi jak kompletny bełkot, jak już to instytucji przeznaczonej do tego, której zadaniem jest, dedykować to można szlagiera w Liście Ślunskich Szlagierów.

              2. A kto ma zarządzać, szamani?


              pozdrawiam
              • bling.bling Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 21:36
                Skoro masz problem w związku ograniczeniami rozumienia tekstu 1. to tłumaczy dlaczego 2. wyrasta ponad twoją wyobraźnie.
                • qqazz Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 21:55
                  Po prostu używaj języka polskiego a nie kalkowanych zapożyczeń, jeszcze 20 lat temu za takie bezmyślne stosowanie zapożyczeń można było repetować w podstawówce.


                  pozdrawiam
                  • bling.bling Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 21:59
                    przecież nie jesteś w podstawówce? Po prostu jak nie rozumiesz słowa to wstaw ku.wa. To synonim wszystkich znaczeń polskich
                    • qqazz Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 22:09
                      No własnie rozumiem, dedykować mozna wiersz piosenkę ale nie instytucje, może nie wiesz, bo większość ze stosujacych to zapozyczenie nie wie, ale w jezyku angielskim dedicated to pojęcie bardzo wieloznaczne które swoim zakresem znaczeniowym obejmuje wiele określeń stosowanych w o wiele bogatszym w słownictwo języku polskim. Zaś w jezyku polskim pojecie dedykować jest dośc waskie. Stosowanie angielskiego zapozyczenia na okreslenie czegos do czego ono pasuje w tym jezyku ale juz nijak się ma do języka polskiego swiadczy co najmniej o nieuctwie.


                      pozdrawiam
                      • bling.bling Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 22:18
                        Zadedykuje ten wpis słownikowi angielskiemu z milionem ubogich słów. Polska wygrywa w podstawówce!
                        • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 22:33
                          Jan Miodek: Przeznaczać, a nie dedykować!
                          tiny.pl/gq5zl
                          --------------------------
                          • bling.bling Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 08:34
                            Ocenia się, że opanowanie języka polskiego zajmuje kilka lat dłużej niż inncyh języków. Mowa oczywiście nie no nauce jako języka obcego a o języku własnym. I to pomimo ogromnych nakładów I zbudowania całego system nauki I korekcji. Kary stosowane w szłołach za odstępstwo to negtywne oceny, brak promocji itd. Co wielokrotnie niesie powazne konsekwencje w życiu młodych ludzi. System szkolnictwa w tym kierunku jest rozbudowany jak żaden inny, profesorowie językoznawcy mają status celebrytów I wystepują w porannych programach telewizyjnych oraz doradzają jak wychowywać dzieci. Jednocześnie 90% osoób publicznych robi większe lub mniejsze błędy nieustannie, mając trudności ze złożeniem poprawnego zdania wg wzsystkich zasad. Oficjalne pisma pawne są pisane językiem niezrozumiałym dla 90% populacji, pomimo zgodności z zaadami gramatyki I ortografii.
                            Jednocześnie od takich językoznawców ciężko jest usłyszec cokolwiek ciekawego czy orginalnego. To nauka o mieszaniu wody łyżeczką w wannie.
                            Steven Pinker w The Language Instinct podaje przykład osoby, która potrafiła podejmować pozornie sensowne rozmowy a które jednoczesnie były pozbawione treści bo miała poważnie uszkodzony mózg.
                            Autystyczny mężczyzna mówi kilkunastoma językami. W którym ma cokolwiek do powiedzenia?
                            youtu.be/7vRKdldg6v0
                            Forumowiczka kallka na tym forum posługując się własnymi neologizmami przekazuje więcej treści niż Bralczyk czy Miodek.

                            Coś o mózgu . Z Cambridge University. Okydrcie – tkylo mdąrzy lduzie mgoą to przczyteać. Nie moegłm ueiwrzyć że waśłciiwe młgoem zozureimć co cztyam. Fenoemen słiy lukidzego mógzu. Weułdg odykcira na Uinerwtesycie Cmabrigde, nie wżane w jaiekj kleojonści ułżoone są lietry wwryazie. Najawżnjszeią rzczeą jset żbey peirszwa i otsanita letria błya na waśłciywm meijcsu. Rszeta mżoe być uożołna gdizeklowiek ai tak wcąiż mżemoy to bez porbelmu perzytczać. Dzejie się takdaltgeo ze ldzuki mzóg nie cztya kadeżj poejdnczyej ltiery, ale słwoa jkao cłaśoć. Neiasmowtie? tak… Ja zwasze mśylaełm że piswonia jset wżana..

                            Debilizmem salonowym można okreslic próby tych wszystkich "poprawnych językowo" ale bez treści
        • kalllka Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 21:22
          Widzę,ze kolega uu1, jest entuzjastą kontroli in spe.
          Instytucja wyspiarza ( kanara) nadal wydaje mu się niezbędna; tak by krnąbrni pasażerowie mający zamiar,. Nie podjechali o jeden przystanek za daleko:/

          / tak sobie myśle, uurazie, ze biurwokracja marzy o zwiększeniu kontroli. Każda biurwa uwielbia nakazywac, rozkazywać, pisać okólniki, kwitować, kontrolować oraz zasłaniać się ze swoim lenistwem i niekompetencja, społecznym obowiązkiem!


          Co do stanu dróg polskich ( bocznych ) się nie wypowiadam tu - użytkownikom współczuje w milczeniu)

          • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 22:15
            Dobrze, że zrozumiałeś co napisałem. Źle, że próbujesz bezsensownych wycieczek personalnych.
            -----------------
            • kalllka Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 22:44
              Bardzo przepraszam, jeslis poczuł urażony
              W każdym razie, podtrzymuje moje zdanie o wszechwkadnej biurwokracji, jako głównej przyczynie złego stanu komunikacji w Polsce.
              • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 23:04
                kalllka napisała:

                > Bardzo przepraszam, jeslis poczuł urażony
                Nie ma sprawy
                > W każdym razie, podtrzymuje moje zdanie o wszechwkadnej biurwokracji, jako głó
                > wnej przyczynie złego stanu komunikacji w Polsce.
                Zatrzymywanie bogu ducha winnych kierowców w celu sprawdzenia ich trzeźwości tworzy zatory na drodze.
                Sprawdzanie bogu ducha winnych pasażerów komunikacji miejskiej czy opłacili przejazd wywołuje u nich stres i zmniejsza wydajność pracy.

                Zdanie o 'kanarach" było odpowiedzią o zatorach na drodze - z przymrużeniem oka.
                -------------
                • kalllka Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 23:12
                  O kurczę, a ja wzięłam twoje przymrużone oko za tik nerwowy.
                  Jeszcze raz, przepraszam.
                  • uu1 Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 23:34
                    kalllka napisała:

                    > O kurczę, a ja wzięłam twoje przymrużone oko za tik nerwowy.
                    > Jeszcze raz, przepraszam.
                    Argument o korkach spowodowanych sprawdzaniem trzeźwości kierowców przez policję jest tak zabawny, że w kontrze napisałem o stresie i spadku wydajności pasażerów wywołanych kontrolą biletów.
                    Skoro uważasz, że jestem zwolennikiem kontroli jako panaceum na wszelkie zło - wymiękam.
                    • kalllka Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 14:47
                      No cóż, bardzo trudno oddać właściwe intencje,pisząc z kamienna twarzą.

                      Tutaj watki często meandrowały poza właściwy temat czy intencje autorów, tylko po to by punktowac nieprecyzyjnie założenia tematów.
                      Nie mam złudzeń, ze tutejsi to tępe dzidy., bez polotu.
                      Wszyscy i cały czas , uczymy się niepodległości od rutyny, segmentacji i innych biurwokratycznych wymysłów.

                      Ps. Miło, zes dołączył do piszących tu bredzących intelektualistów- społeczników.
                      • remez2 Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 15:10
                        > Ps. Miło, zes dołączył do piszących tu bredzących intelektualistów- społeczników.
                        Zapomniałaś dodać - in spe.
                        • kalllka Re: Co z tym zrobić? 10.06.15, 17:05
                          All right. Bieze dopisać., :
                          In spe:|
          • wtop.ek Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 07:53
            A co jest nie tak ze stanem bocznych polskich dróg?
            • kalllka Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 11:59
              Ze stanem, polskich bocznych dróg jest niedobrze, ponieważ są stare.
              w większości tez, nie wiadomo do kogo nalezą wiec lezą sobie nieremontowane i bieżą objazdami dla ciężarówek, niewiadomo dokąd i jak długo.,


    • bling.bling Re: Co z tym zrobić? 09.06.15, 19:26
      Tu niewiele da się zrobić sensownego iw krótkim terminie. To kwestia kulturowa.
      • qqazz Kwestia kulturowa jest taka, że w krajach 09.06.15, 19:58
        w których dopuszczalne jest 0,5 czy nawet 0,8 promila i w których czasem badanie trzeźwości jest dopuszczalne tylko wtedy kiedy kierowca przekroczył inne przepisy ruchu drogowego na drogach jest bezpieczniej niż u nas.


        pozdrawiam
        • bling.bling Re: Kwestia kulturowa jest taka, że w krajach 09.06.15, 20:16
          Zmiana limitów legalności nie jest w stanie zmienić kultury picia, jazdy, czy szerzej norm społecznych
          • qqazz Re: Kwestia kulturowa jest taka, że w krajach 09.06.15, 21:01
            Z miany są w stanie zmienić, pod warunkiem, ze są przemyślane i robione tam gdzie będą działały.


            pozdrawiam
        • cyberros 100% uzależnionych 11.06.15, 17:19
          qqazz napisał:

          > w których dopuszczalne jest 0,5 czy nawet 0,8 promila i w których czasem badani
          > e trzeźwości jest dopuszczalne tylko wtedy kiedy kierowca przekroczył inne prze
          > pisy ruchu drogowego na drogach jest bezpieczniej niż u nas.
          >
          >
          > pozdrawiam

          W takiej Francji, gdzie do obiadu i kolacji niemal wszyscy pija wino codziennie, niemal wszyscy są uzależnieni. Prawdopodobnie jeżdżą bezpieczniej na malej dawce alkoholu (nie drżą im np. ręce i nie są niespokojni) niż gdyby byli całkiem trzeźwi. Z drugiej strony dopuszczalne stężenie alkoholu w krwi w Szwecji czy Norwegii to 0 prom.
          • qqazz Tak jak piszesz 12.06.15, 00:07
            W Skandynawii jest paraprohibicja stad 0 a w krajach południowych wino, pastis, czy ouzo do obiadu to norma wiec maja i 0,8 albo jak w Hiszpanii gdzie kierowcy nie mozna badac na alkohol jak jechał przepisowo i nic nie spowodował, chocby waliło od niego jak z gorzelni, nie był w stanie wysiaść z auta i ledwo widział. W Niemczech dopuszczalne jest 0,5 ale tam norma jest browarkowanie wieczorem po robocie więc mało który kierowca ma tam mniej niz 0,4 jak rano wsiada za kółko, tyle tylko, ze tam jeździ się ostrozniej i spokojniej.
            Ciekawe rzeczy mozna zobaczyc w Holandii, na stacjach benzynowych policjanci rano pija kawkę wchodzi kierowca autem z miejscowego MPO i bierze czteropak w wiadomym celu, zero zainteresowania policji, jak smieciarz podjezdza pod dom częstowanie browarkiem przez mieszkańców to tez norma i nikomu nie przeszkadza.


            pozdrawiam


            pozdrawiam
            • cyberros Re: Tak jak piszesz 12.06.15, 16:45
              qqazz napisał:

              > W Skandynawii jest paraprohibicja stad 0 a w krajach południowych wino, pastis,
              > czy ouzo do obiadu to norma wiec maja i 0,8 albo jak w Hiszpanii gdzie kierowc
              > y nie mozna badac na alkohol jak jechał przepisowo i nic nie spowodował, chocby
              > waliło od niego jak z gorzelni, nie był w stanie wysiaść z auta i ledwo widzia
              > ł.

              Naprawdę w Hiszpanii tak jest? :)

              > W Niemczech dopuszczalne jest 0,5 ale tam norma jest browarkowanie wieczorem
              > po robocie więc mało który kierowca ma tam mniej niz 0,4 jak rano wsiada za kó
              > łko, tyle tylko, ze tam jeździ się ostrozniej i spokojniej.

              Pewnie podobnie jak w Irlandii czy UK gdzie tez niemal wszyscy browarkuja po pracy. Ciekawe jak jest w Czechach...

              > Ciekawe rzeczy mozna zobaczyc w Holandii, na stacjach benzynowych policjanci ra
              > no pija kawkę wchodzi kierowca autem z miejscowego MPO i bierze czteropak w wia
              > domym celu, zero zainteresowania policji, jak smieciarz podjezdza pod dom częst
              > owanie browarkiem przez mieszkańców to tez norma i nikomu nie przeszkadza.

              A w Holandii ile można mieć promili?...

              >
              > pozdrawiam
              >
              >
              > pozdrawiam
    • qqazz A ilu z nich było po spozyciu, ilu pod wpływem 09.06.15, 19:56
      i ilu przy okazji złamało inne przepisy?
      Kto jest bardziej potencjalnym mordercą gość który po wczorajszym spożyciu ma 0,3 promila i jedzie przepisowo z oczami dookoła głowy czy wariat prujący 30 na godzinę szybciej niż dozwolone a przy okazji gawędzący sobie przez komórkę?


      pozdrawiam
      • piwi77.0 Re: A ilu z nich było po spozyciu, ilu pod wpływe 09.06.15, 21:09
        Kierowcę z 0,3 promila widać z daleka i dlatego łatwo go wytropić. Tam gdzie wolno jechać 50, on jedzie 45 i wrzuca migacz 200 m przed zakrętem. Trudno się dziwić, że potem tylu ich łapią.
    • piwi77.0 Jeszcze jedna ważna kwestia w sprawie. 09.06.15, 21:17
      Ciągłe bombardowanie społeczeństwa informacjami, ilu kolejnych kierowców po spożyciu złapano, robi wrażenie, że jesteśmy narodem pijaków. I to kłamliwe wrażenie stara się rozpowszechnić nie jakiś wróg, ale polska władza. Już za to choćby, za obrażanie własnych obywateli i przypisywanie im negatywnych cech niezgodnych z prawdą, kwalifikuje się, żeby wypierdolić ją na zbity pysk. Polacy piją mniej więcej tak i tyle co inni i nic nas w negatywnym kierunku nie wyróżnia. Zamiast nieustannie obrażać Polaków niech włądze rusza swą leniwą i zdemoralizowaną dupę i zrobią co należy w celu poprawy bezpieczenstwa.
    • uu1 Przyznam, że efekt jest zaskakujący 09.06.15, 22:28
      Bardzo dziękuję za udział w rozmowie/dyskusji. A co do tytułowego pytania, odpowiedź brzmi:
      - nic nie trzeba robić,
      - podnieść limit stężenia alkoholu we krwi,
      - pijany za kółkiem nie stanowi żadnego zagrożenia,
      - winę za ewentualne ofiary ponoszą rząd, samorządy, policja itd.
      btw - Polacy za granicą jeżdżą co najmniej poprawnie
      ------------------------
      • karkowiak2plus Re: Przyznam, że efekt jest zaskakujący 10.06.15, 16:17
        Brawo za celne wnioski,ale to nie tak. Czytasz wybiórczo.
        Proponuję ponowną lekturę postów.
        • uu1 Re: Przyznam, że efekt jest zaskakujący 10.06.15, 20:17
          karkowiak2plus napisał:

          > Brawo za celne wnioski,ale to nie tak. Czytasz wybiórczo.
          > Proponuję ponowną lekturę postów.
          Po przeczytaniu (na bieżąco) wszystkich wpisów, takie wnioski (celowo lekko przerysowane) wydają się właściwe.
          btw - posługując się tokiem myślenia części forumowiczów mam pomysł na uzdrowienie PKP.
          Wystarczy uwolnić je od pasażerów i przewozu ładunków. :-)

          ---------------
    • nowaczek1 Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 13:20
      Jak mnie denerwuje ta nagonka i medialny szum wobec nietrzeźwych kierowców.
      'Potencjalni mordercy', 'pijane bydlaki' itp.

      Popatrzyłem na statystykę wypadków w 2014 roku, i co?
      Nietrzeźwi kierujący pojazdami, którzy spowodowali wypadek, spowodowali 6,4% wypadków ogółem. Niby dużo, nie?

      Ale już piesi spowodowani swym zachowaniem 8,7% wypadków ogółem.
      No to którą grupę należy ścigać surowiej?

      A już młodzi kierowcy w wieku 18-24 lat są sprawcami 20,8% wypadków. To dopiero banda potencjalnych morderców.
      • uu1 Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 14:37
        Jedno pytanie: czy potrafisz znaleźć wytłumaczenie/usprawiedliwienie dla osoby prowadzącej samochód w stanie nietrzeźwym?


        ---------------------
        • yoma Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 16:13
          To z innej beczki. Matka dziecku nie może sobie chlapnąć lampki wina do obiadu. Bo niech dziecku się coś stanie, to będzie odpowiadała za narażenie jego życia i zdrowia. Dobrze? Niedobrze?
          • uu1 Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 17:22
            yoma napisała:

            > To z innej beczki. Matka dziecku nie może sobie chlapnąć lampki wina do obiadu.
            > Bo niech dziecku się coś stanie, to będzie odpowiadała za narażenie jego życia
            > i zdrowia. Dobrze? Niedobrze?
            Rzeczywiście - z innej. :- (

            -----------------------
            • yoma Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 22:22
              Z innej, ale zbliżonej. Bo o ile wypadek na drodze może być skutkiem promili w kierowcy, o tyle wypadek dziecka w domu może nie mieć żadnego związku z promilami w matce. Ale skoro cię temat nie interesuje, to trudno, przeżyję.
              • uu1 Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 23:27
                yoma napisała:

                > Z innej, ale zbliżonej. Bo o ile wypadek na drodze może być skutkiem promili w
                > kierowcy, o tyle wypadek dziecka w domu może nie mieć żadnego związku z promila
                > mi w matce.
                Oczywiście.
                > Ale skoro cię temat nie interesuje, to trudno, przeżyję.
                Mnie chodzi o zmniejszenie wypadków na drodze spowodowanych przez pijanych. I wolę się nie rozpraszać.


                ----------------
                • qqazz Re: Co z tym zrobić? 11.06.15, 23:43
                  W pewnym momencie dojdziemy do granicy nizej której nie zejdziemy.
                  Inna sprawa, że statystyki policyjne są nieubłagane, nie ma nietrzeźwych kierowców którzy jadąc przepisowo powoduja wypadki, sa tylko nietrzeźwi uczestnicy zdarzeń i nietrzeźwi którzy powoduja wypadki naruszając przepisy ruchu drogowego, co ciekawe w ponad 60% wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców przyczyną jest niedostosowanie predkosci do warunków panujacych na drodze, odsetek wyzszy niz u trzeźwych i to sporo, co nie zmienia ze to główna przyczyna wypadków.
                  Ciekawostka jest fakt, ze około 1/4 wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych jest spowodowana przez nietrzexwych pieszych a około 20% przez nietrzeźwych rowerzystów.
                  I co zamierzasz zrobić z pieszymi? dmuchac profilaktycznie kazdego pieszego przechodzącego przez jezdnię albo idacego poboczem?


                  pozdrawiam
      • cyberros Piesi 11.06.15, 17:12
        nowaczek1 napisał:

        > Ale już piesi spowodowani swym zachowaniem 8,7% wypadków ogółem.

        Jakim cudem pieszy może spowodować wypadek? Przecież to samochód wjeżdża w pieszego, nie odwrotnie. Poza bardzo rzadkimi przypadkami samobójstw czy zabójstw przez rzucenie (się) pod samochód, albo celowe np. rzucenie kamieniem w samochód, pieszy raczej nie może spowodować wypadku.
        • qqazz Re: Piesi 11.06.15, 22:24
          No właśnie może, tak mówia policyjne statystyki, jezeli pieszy nagle wtargnie na jezdnię zza zasłony wprost pod jadący przepisowo pojazd to sprawcą jest pieszy - to klasyka, ale sa tez inne mozliwosci spowodowania wypadku przez pieszego.
          Co ciekawe wśród pieszych sprawców wypadków około 1/3 to nietrzeźwi, a wśród sprawców kierowców ledwie kilka procent jest nietrzeźwych.
          No i na drogach mamy tez rowerzystów, którzy tez powodują wypadki, w grupie nietrzeźwych stanowia całkiem spory odsetek sprawców.


          pozdrawiam
    • cyberros Zabierać prawo jazdy. 11.06.15, 17:00
      uu1 napisała:

      > W dniach 3 - 7.06.2015 zatrzymano ca 1600 pijanych kierowców czyli potencjalnyc
      > h morderców.
      > -----------------------------------------
      • uu1 Re: Zabierać prawo jazdy. 11.06.15, 17:20
        > Zabierać prawo jazdy.
        Rzecz w tym, że to nie pomaga. Po prostu jeżdżą bez.

        ----------------
        • cyberros Re: Zabierać prawo jazdy. 11.06.15, 17:27
          uu1 napisała:

          > > Zabierać prawo jazdy.
          > Rzecz w tym, że to nie pomaga. Po prostu jeżdżą bez.
          >
          > ----------------
          • remez2 Re: Zabierać prawo jazdy. 11.06.15, 17:37
            cyberros napisał:
            > To nie wiem, nie mam pomysłu. Wprowadzić kare śmierci i zabijać takich od razu
            > na krześle elektrycznym? ;) Albo zamiast prawa jazdy grzywny w wys. kilkudziesi
            > ęciu tys. złotych?
            tiny.pl/gqjqj
            • karbat Re: Zabierać prawo jazdy. 11.06.15, 19:11
              sa kraje w Europie , w ktorych za jazde po pijaku, -

              - placi sie w zaleznosci od zarobkow, ( procent jednakowy )
              z czego wynika , ze bogaty placi wiecej nawet 50 000 Euro ,
              a bidok za to samo placi tylko 3 000 Euro . kara ma jednakowo bolec .

              - za jazde po pijaku mozna stracic prawo jazdy

              - za jazde po pijaku mozna stracic auto .

              w czym problem ... co kraj to obyczaj .
            • cyberros Re: Zabierać prawo jazdy. 11.06.15, 20:29
              remez2 napisał:

              Dlaczego ten link:
              tiny.pl/gqjqj
              tak dziwnie wygląda?
              Dlaczego nie wygląda on tak:
              forum.gazeta.pl/forum/w,29,157873688,157877973,Re_Co_z_tym_zrobic_.html
              Oba linki wskazują na ten sam adres, jak to robisz?
              • yoma Re: Zabierać prawo jazdy. 11.06.15, 22:23
                Wklep w przeglądarkę tiny.pl :)
              • qqazz Re: Zabierać prawo jazdy. 11.06.15, 23:01
                skracarka adresów, fajna rzecz, tez czasem korzystam.

                pozdrawiam
                • cyberros Re: Zabierać prawo jazdy. 12.06.15, 00:14
                  qqazz napisał:

                  > skracarka adresów, fajna rzecz, tez czasem korzystam.
                  >
                  > pozdrawiam

                  Hehe, jakie fajne:
                  tiny.pl/gqj7n
                  Ale tu na forum można przecież nadać dowolna nazwę linkowi, wiec długość adresu nie ma znaczenia, proszę bardzo:
                  link
                  "Link" jest krótsze od "tiny.pl/gqj7n"
      • propanstwowiec Re: Zabierać prawo jazdy. 12.06.15, 08:39
        Wreszcie po latach coś zaczyna się zmieniać (czytaj: stosują kary). Zaskoczeni znowu zostali wyznawcy doktryny liberalnej, bo właśnie tolerancja, wyrozumiałość dla sprawcy (który przecież nie działał umyślnie, żeby zabić) miała w teorii doprowadzić do samodzielnej naprawy patologii społecznych. Od dekady uważano, iż kary nic nie dają. A tu proszę, co za zmiana myślenia...
        • uu1 Re: Zabierać prawo jazdy. 12.06.15, 12:39
          > Od dekady uważano, iż kary nic nie dają.
          Kara aby była skuteczną, musi być wymierzana możliwie szybko i być nieuchronną. Dobrym przykładem są angielskie stadiony piłkarskie.
          > A tu proszę, co za zmiana myślenia...
          Gdyby oprzeć się na wpisach w tym wątku, zmiana ta jest raczej niewidoczna. :-)


          -----------------------
          • qqazz Re: Zabierać prawo jazdy. 12.06.15, 14:16
            musi tez byc odpowiednio surowa, nieprzypadkowo w USA złapany na oszustwach podatkowych działacz FIFA szybko poszedł na współpracę, bo bez tego perspektywa minimum to było 20 lat za kratami w towarzystwie spragnionych miłosci kolegów spod celi, u nas groziłoby góra ze 3 lata, tam 3 lata to kara po złagodzeniu za współpracę.


            pozdrawiam
            • remez2 Re: Zabierać prawo jazdy. 12.06.15, 14:39
              Pewnie masz rację chociaż dla mnie pojęcie <surowa kara> jest niedookreślone.
              • qqazz Re: Zabierać prawo jazdy. 12.06.15, 14:47
                bo jest jak słusznie zauważasz.


                pozdrawiam
    • qqazz Co zrobić z potencjalnymi gwałcicielami 12.06.15, 15:20
      taż wiadomo, że jest nim każdy facet ze sprawna aparaturą.
      Robić kontrole potencji na ulicach i karać za erekcję?


      pozdrawiam
      • cyberros Kastrować 12.06.15, 16:18
        qqazz napisał:

        > taż wiadomo, że jest nim każdy facet ze sprawna aparaturą.
        > Robić kontrole potencji na ulicach i karać za erekcję?
        >
        >
        > pozdrawiam

        Kastrować.
      • uu1 Rozmarzyłeś się? 12.06.15, 16:48
        qqazz napisał:

        > taż wiadomo, że jest nim każdy facet ze sprawna aparaturą.
        > Robić kontrole potencji na ulicach i karać za erekcję?
        To nie to forum.


        ------------------------------
        • zgred.polarny Re: Rozmarzyłeś się? 25.06.15, 08:50
          uu1 napisała:
          > To nie to forum.

          Ale wniosek przedni :O
    • uu1 Na szczęście inni myślą za nas 13.06.15, 09:48
      tiny.pl/gqjv4
      ----------------------
Pełna wersja