Leczenie nadciśnienia i cukrzycy to nie leczenie?

22.07.15, 20:04
No bo przecież leczenie polega na przyjmowaniu lekõw /a może to nie są leki / które eliminujæ skutki choroby ale nie usuwają choroby?
    • pies_na_czarnych Re: Leczenie nadciśnienia i cukrzycy to nie lecze 22.07.15, 20:08
      .??
    • snajper55 A leczenie miażdżycy? 22.07.15, 20:10
      Stenty, by passy, balonikowanie, przeszczep? A usunięcie wyrostka to nie leczenie?

      S.
      • artexe Re: A leczenie miażdżycy? 22.07.15, 20:15
        snajper55 napisał:

        > Stenty, by passy, balonikowanie, przeszczep? A usunięcie wyrostka to nie leczen
        > ie?
        >
        > S.


        Nie. to być może próby naprawy uszkodzeń, ale nie leczenie, gdyż medycyna nie wie dlaczego powstaje miażdżyca.
        • 1zzarda Re: A leczenie miażdżycy? 22.07.15, 20:38
          Medycyna też nie wie w sporej liczbie przypadków dlaczego człowiek umiera - pooglądaj dr G

          www.youtube.com/watch?v=mNbgjsCfEwI
    • artexe Re: Leczenie nadciśnienia i cukrzycy to nie lecze 22.07.15, 20:12
      1zzarda napisał:

      > No bo przecież leczenie polega na przyjmowaniu lekõw /a może to nie są lek
      > i / które eliminujæ skutki choroby ale nie usuwają choroby?


      Synu...wiele leków nie usuwa choroby, wiedzą o tym wszyscy lekarze.
      Lekarze, nie potrafią walczyć skutecznie, z cukrzycą, miażdżycą,chorobami nowotworowymi, dlaczego? bo nie maja żadnej wiedzy. co wywołuje te choroby Prof. Aleksandrowicz.




      • qqazz Re: Leczenie nadciśnienia i cukrzycy to nie lecze 22.07.15, 20:20
        Zaś brak leczenia prowadzi do kolejnych powikłań i szybszego zgonu.


        pozdrawiam
    • qqazz A w związku z czym ta uwaga? 22.07.15, 20:13



      pozdrawiam
      • 1zzarda Re: A w związku z czym ta uwaga? 22.07.15, 20:21
        Bowiem usłyszałem, że in-vitro to nie leczenie - dokładnie jak w przypadku cukrzycy, nie usuwa przyczyny ale eliminuje skutki..... no ku...!
        • artexe Re: A w związku z czym ta uwaga? 22.07.15, 20:28
          1zzarda napisał:

          > Bowiem usłyszałem, że in-vitro to nie leczenie - dokładnie jak w przypadku cukr
          > zycy, nie usuwa przyczyny ale eliminuje skutki..... no ku...!


          oczywiście, nie usuwa ani przyczyny, ani skutku Nie wiedziałeś?


          • qqazz Re: A w związku z czym ta uwaga? 22.07.15, 20:42
            A do tego wiaze się za sporym ryzykiem powikłań.
            Mało kto zdaje sobie sprawę, że problem z ciążą u konkretnej pary wcale nie musi oznaczać niepłodności a in vitro to nie usuniecie przyczyny czy to niepłodności czy niezgodności małżonków a po prostu techniczna metoda zapłodnienia pozaustrojowego poprzedzona hormonalnym przygotowaniem i wiążąca się z hormonalnym wspomaganiem ciąży.
            Twierdzenie ze in vitro leczy niepłodność to tak jakby pisać że wszczepienie implantu jest leczeniem polegającym na zregenerowaniu się/odrośnięciu brakującej części ciała i trwałym uzyskaniem takiej właściwosci przez leczony organizm. To każdorazowo jednorazowa procedura medyczna dająca jednorazową szansę na uzyskanie pożądanego efektu metodą pozaustrojową, bez żadnej większej szansy na trwałe usunięcie przyczyny, za to z ryzykiem nie tylko utrwalenia problemu ale nawet jego pogłębienia czy wystąpienia poważniejszych powikłań.



            pozdrawiam
            • yoma Re: A w związku z czym ta uwaga? 23.07.15, 15:22
              Nieprawda. Opisane są liczne przypadki, w których kobieta niemogąca zajść naturalnie w ciążę po urodzeniu dziecka z in vitro zachodziła z powodzeniem w kolejne ciąże naturalnie.
              • qqazz Re: A w związku z czym ta uwaga? 23.07.15, 18:38
                Przypadki moze i są liczne ale w duzej skali, tak samo jak przypadki kobiet które po nieudanej terapii popadły w naprawdę powazne problemy zdrowotne, tyle, ze o tych drugich jakos mniej się mówi.


                pozdrawiam
                • yoma Re: A w związku z czym ta uwaga? 23.07.15, 22:06
                  No dobra, to wobec tego co oznacza dla ciebie "większa szansa"? Więcej niż 50%?
                  • qqazz Re: A w związku z czym ta uwaga? 24.07.15, 20:52
                    średnia szansa na udane in vitro to około 30%, szansa na usunięcie przyczyny niepłodnosci u kobiety (u męzczyzny nieusuwalna przy tej procedurze) jest nikła i nieokreślona, taki efekt jest w zasadzie nieprzewidywalny i mozna go traktować na zasadzie mozliwego efektu ubocznego.
                    Inna sprawa z kim zachodziła w kolejne ciąże, bo in vitro stosuje sie tez w sytuacjach kiedy kobieta jest w 100% zdrowa i sprawna a to facet ma problem.


                    pozdrawiam
        • mara571 in vitro to nie jest leczenie 22.07.15, 20:39
          Wrzucasz tu choroby chroniczne, ktore maja rozne przyczyny, najczesciej pojawiajace sie w procesie starzenia sie organizmu lub powstale na skutek np. stanu zapalnego i porownujesz u metoda zaplodnienia pozaustrojowego.
          Dzisiaj niektore rodzaje nowotworow moga dzieki lekom staja sie chorobami chroniczymi.
          Podobnie jest z HIV. Najnowsze cudo farmaceutyczne faktycznie leczy zakazonych HCV.

          Zadna kobieta po przejsciu tego zabiegu nie staje sie plodna i nie urodzi nastepnego dziecka przez naturalne zaplodnienie.
          • matylda1001 Re: in vitro to nie jest leczenie 22.07.15, 23:17
            mara571 napisała:

            > Zadna kobieta po przejsciu tego zabiegu nie staje sie plodna i nie urodzi nastepnego dziecka przez naturalne zaplodnienie.<

            Allle bzdura!
          • yoma Re: in vitro to nie jest leczenie 23.07.15, 15:24
            Mylisz się, żeby nie powiedzieć kłamiesz.
          • qqazz Re: in vitro to nie jest leczenie 23.07.15, 18:40
            No tutaj przesadziłaś, trwały efekt pozytywny jest w tej terapii jak najbardziej jest mozliwy i się zdarza, ale to zdaje się raczej nikły odsetek niz norma.


            pozdrawiam
            • sclavus Re: in vitro to nie jest leczenie 24.07.15, 10:05
              dzieci z in vitro, z problemami, to też odsetek a nie norma!!!
              A przecież, całkiem sporo jest "dzieci z problemami a poczętych naturalnie" - nie wiedziałeś??
              • qqazz Re: in vitro to nie jest leczenie 24.07.15, 20:55
                Problem moze wystapić po latach, sa zaburzenia, schorzenia etc. które występują w bardziej zaawansowanym wieku, istnieje tez cos takiego jak zwiekszone ryzyko czy podatność, co znaczy ze nie musi wystapić ale ryzyko wystapienia jest spore.


                pozdrawiam
                • sclavus Re: in vitro to nie jest leczenie 24.07.15, 21:41
                  ... dlatego argument o "problemach dzieci z in vitro", jest absurdalny
                  Bo problemy, czy to podczas rozwoju prenatalnego, czy tuż po urodzeniu, czy tuż przed śmiercią - dotyczą absolutnie wszystkich!
                  ... robienie z tego sztandaru przeciw in vitro, to kretyństwo i to tym bardziej, że kościół stosował setki takich argumentum ad absurdum, jak - przysłowiowa już - bruzda...
                  • qqazz Nie jest absurdalny 24.07.15, 22:42
                    ale nie jest pewny. Logika nakazuje podejrzewać, ze mowa o grupie zwiększonego ryzyka, ale bez wiedzy o efektach faktycznych mozna tylko przypuszczać.


                    pozdrawiam
                    • matylda1001 Re: Nie jest absurdalny 24.07.15, 23:32
                      qqazz napisał:

                      > ale nie jest pewny. Logika nakazuje podejrzewać, ze mowa o grupie zwiększonego
                      > ryzyka, ale bez wiedzy o efektach faktycznych mozna tylko przypuszczać.

                      Logika to nakazuje korzystać z osiągnięć medycyny. Sam byś tych głupot nie wymyślił, gdyby Ci kościelni pseudo eksperci w głowie nie namieszali. Osobiście głęboko wierzę w to, że kościół się opamięta i przestanie być kulą u nogi własnych wyznawców, bo inaczej ich straci. Tak było już wiele razy, chociażby przy okazji transfuzji krwi, transplantacji, kremacji zwłok. Tak będzie też z in vitro, o to jestem spokojna. Tylko dlaczego za każdym razem rozsądek musi stoczyć batalię z ciemniactwem?
                      • sclavus Re: Nie jest absurdalny 25.07.15, 12:47
                        To już prawie 1700 lat, jak kościół trwa przy swoim i nie opamiętuje się, wymyślając coraz to nowsze bzdury i przypisując je bogu... - nie licz na żadne "opamiętanie się" kościoła... to jest - z definicji samego kościoła - niemożliwe!
                        A propos wymyślania coraz to nowych bzdur i przypisywanie ich bogu... - czy oni naprawdę myślą, że ciemny lud kupuje ten "czerwony telefon", czerwoną linię: bóg - biskupi???
                        ... czy raczej, ciemny lud ma już tak wyprane mózgi, że wręcz nie zwraca uwagi na "brak" takiego telefonu :D:D:D
                        • matylda1001 Re: Nie jest absurdalny 26.07.15, 01:42
                          Nowe bzdury? jak najbardziej, ale jak życie pokazuje pomału oswajają się z nowościami. Walczyli z heliocentryczną wizją Wszechświata, aż wreszcie poddali się :) Długo to trwało, bo długo, ale jednak. Pamiętasz co było z transplantacją narządów? Jak to ostrzegali, że człowiek nie może stanąć na sądzie ostatecznym zdekompletowany? Nie dali rady, więc odpuścili sobie i nawet sami korzystają z tego osiągnięcia medycyny. Z in vitro też tak będzie.

                          > A propos wymyślania coraz to nowych bzdur i przypisywanie ich bogu... - czy oni naprawdę myślą, że ciemny lud kupuje ten "czerwony telefon", czerwoną linię: bóg - biskupi???<

                          Jak widać ciemny lud kupuje, to jest podstawą istnienia kościoła, ale ciemny lud się kurczy. Jeśli chcą mieć wyznawców, to muszą odpuścić.
          • kat_inka Re: in vitro to nie jest leczenie 24.07.15, 01:14
            "Zadna kobieta po przejsciu tego zabiegu nie staje sie plodna i nie urodzi nastepnego dziecka przez naturalne zaplodnienie."

            A każda osoba chora na cukrzycę po odstawieniu insuliny nie będzie miała naturalnie poprawnego poziomu cukru. Ani żadna osoba chora na jaskrę po odstawieniu kropli ani nawet po operacji nie będzie zdrowa, jeśli nie będzie się leczyć. Czyli operacja jaskry nie jest leczeniem?
            • qqazz Re: in vitro to nie jest leczenie 24.07.15, 20:57
              In vitro nie jest terapia ciągłą tylko krótkotrwałą obliczona na jednorazowy efekt.


              pozdrawiam
              • matylda1001 Re: in vitro to nie jest leczenie 24.07.15, 23:44
                qqazz napisał:

                > In vitro nie jest terapia ciągłą tylko krótkotrwałą obliczona na jednorazowy efekt.

                Nie może być terapią ciągłą, nie ma nawet takiej potrzeby, żadna kobieta nie jest w ciąży ciągle. Jednorazowy efekt w zupełności wystarczy. Stosunek seksualny też daje jednorazowy efekt, a jakoś nikt nad tym nie ubolewa.
                • migreniasta Re: in vitro to nie jest leczenie 24.07.15, 23:56
                  Znane są przypadki efektu dwurazowego-vide : Kaczory hehe...........
                  • matylda1001 Re: in vitro to nie jest leczenie 25.07.15, 00:48
                    No, coś Ty..., szanowny tatuś tylko raz się pofatygował ;) I jak widać nie potrzeba in vitro, żeby wyszła podwójna kupa nieszczęścia.
                • kat_inka Re: in vitro to nie jest leczenie 31.07.15, 23:55
                  In vitro nie jest terapia ciągłą tylko krótkotrwałą obliczona na jednorazowy efekt.

                  I co z tego? Przykładowo, leczenie niedoczynności tarczycy albo policystycznych jajników też czesto jest obliczone u kobiety "na jednorazowy efekt", czyli na zajście w ciążę.
    • 0zdunka a ciąża to choroba ? n/t 22.07.15, 20:31
      • artexe Re: a ciąża to choroba ? n/t 22.07.15, 20:32
        nie...to stan uznany za błogosławiony.

        • sclavus Re: a ciąża to choroba ? n/t 24.07.15, 09:56
          zapomniałeś dodać, że przez kościół...
Pełna wersja