camel_3d
17.08.15, 09:57
Wczoraj w TV pokazali dialog uchodzca z Iraku z gosciem, ktory jako ochotnik pomaga przy organizacji przyjmowania uchodzcow w Berlinie.
Uchodzcy, zeby nie nocowac na ulicach dostaja talony na hotele. Musza tamisc na noc.
Pan (kolo 60-65 lat)
U. Nie znalazlem tego Hotelu! Jak mam tam dotrzec.
P. Prosez wsiasc w Metro, przejechac 3 przystanki. Hotel jest 100 m od metra.
U. Tak zrobilem! Nie udalo mi sie znalezc! Prosze zamowc taksowke dla mnie!
P. Przykro mi, nie zamawiamy taksowek. Prosze tam pojechac i ajwyzej kogos o adres zapyac.
U. Przez 3 miesiace uciekelame z Iraku, az do Niemiec. I tu mi kraj nie chce pomoc.
P. Trafil Pan przez pustynie i kilka krajow do Niemeic, a nie moze pan znalezc Hotelu 100 m od metra?? Z mapa w reku?
U. W Norwegii bylo duzo lepie!
P. Moment. Mie rozumiem. To byl pan juz w Norweggi i przyjechal do Niemiec????
U. Prosze zamowic taksowke.
kuzwa..no rece sie zalamuja...