o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie

21.08.15, 09:49
Czy sądzicie, że Minister Zdrowia i zarazem lekarz powinien publicznie afiszować się paleniem papierosów? Dla mnie to jest oburzające, że Minister Zdrowia (funkcjonariusz publiczny) za publiczne pieniądze organizuje kampanię antynikotynową. Minister Zdrowia powinien dbać o wszystkich obywateli (zarówno tych palących jak i niepalących) a przede wszystkim dbać o nasze zdrowie (w przypadku biernego palenia o tych, którzy są zasmradzani przez np. balkonowych sąsiadów). Teraz mnie nie dziwią odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia proszącym o pomoc biernym palaczom, że nie można zabronić palenia na balonie. Skoro sama pani minister pali. Dla mnie taka osoba jest niewiarygodna, nieobiektywna, broni interesów tylko jednej strony konfliktu. Poza tym dla palaczki wolność nie jest żadną wartością, bo sama, dobrowolnie zrezygnowała z niej oddając się w niewolę nikotynie.
Jestem tym filmem i wypowiedziami p. Kopacz oburzona , urażona i zniesmaczona i uważam, że powinna z całej tej sprawy publicznie się wytłumaczyć!

    • sclavus Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 21.08.15, 10:09
      ... biedactwo!!
    • kalllka Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 21.08.15, 13:07
      ., ale obecnie- ministrem zdrowia jest pan.
      Za to obecna premier jest była ministra zdrowia.
      Co do reszty się zgadzam:
      Brak spójności pomiędzy tym : co, o czym się mówi/ propaguje/ a jak się mówi, zachowuje-propagując idee, prowadzi do ostrej polaryzacji wizerunku-> osobowości pejoratywnej- utraty publicznego zaufania.
      W Polsce niewiele osób /publicznych/ zwraca uwagę na prosta funkcje zarządzająca /ludzkim/ mózgiem /układem limbicznym/ funkcje porządkowania/ linearnego- poziomowego układania przestrzeni życiowej.
      po prostu- porządek jest jednością/ i w głowie, i na głowie oraz wokół niej/
    • mjot1 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 21.08.15, 21:32
      Jesteś oczywiście nieskazitelna i niczym sam prezes pan uosobieniem cnót wszelakich.
      Gratuluję! Ale czy zazdroszczę…
      Cóż… nie ma to jak brak problemów…
      • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 22.08.15, 01:31
        Brak problemów... Paranoiczka skupiła się na jednym temacie, i to stało się sensem jej życia. Zajrzyj na to jej forum, gdzie sama ze sobą gada :) Ona nie wie, że papierosy są najbardziej potrzebne jej, właśnie. Bez papierosów jest NIKIM, tak, jak prezes pan bez PO.
        • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 22.08.15, 16:21
          dzień dobry Matyldo
          zasmrodziłaś już dziś swoich sąsiadów paląc na balkonie, tylko nie zapomnij tego zrobić, bez tego Twój dzień będzie stracony bezpowrotnie. No i nie zapomnij oddać pokłonu swojej Pani Nikotynie.
          • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 23.08.15, 00:02
            Ty się o moich sąsiadów nie martw, to ludzie normalni. Nikt się nie wtrąca w cudze sprawy i nikt nikomu nie dokucza. Całe szczęście, bo jak gdzieś trafi się taka zakała, jak Ty, to potrafi zatruć życie wszystkim wokół.
            • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 23.08.15, 16:32
              To palacze zatruwają życie normalnym ludziom :-) Jak w przedszkolu. Pozdro dla twojej Pani Nikotyny, odczyniłaś już swoje poranne obrzędy ku Jej czci. Odczyniaj je dalej, ale nie terroryzuj swoim smrodem tych, którzy sobie tego nie życzą. Zwłaszcza, że są w swoim mieszkaniu a ty pchasz im tam kilka razy dziennie swoją Panią Nikotyną.

              Ja moją sąsiadkę gonie za każdym razem jak zasmrodzi mi mieszkanie, a jak jej to przeszkadza to niech wzywa policję :-) Z mojej strony to obrona konieczna :-) )))))))
              • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 23.08.15, 17:10
                Ależ moi sąsiedzi wcale nie czują się terroryzowani :) Mnie też nie terroryzują. Napisałam, że to ludzie normalni. Nie wtrącają się do mojego życia, a ja nie wtrącam się do ich życia. Nawet nie wiem ilu z nich pali, bo jak będąc na balkonie czuje dym, to nie zastanawiam się skąd leci, i tak wiatr go rozwiewa. Jeden kiedyś wyrzucał pety za balkon, został poproszony, żeby korzystał z popielniczki, zastosował się do prośby i spoko.

                > Ja moją sąsiadkę gonie za każdym razem jak zasmrodzi mi mieszkanie, a jak jej to przeszkadza to niech wzywa policję :-) Z mojej strony to obrona konieczna <

                Na pewno kobieta nic sobie nie robi z tego twojego gonienia. Traktuje cię jak wodę w muszli klozetowej - poszumi, poszumi i spłynie. Policji nie woła chyba z litości, bo jak tu wzywać Policje do osoby niezrównoważonej? Moja koleżanka kiedyś wynajęła mieszkanie, a potem przez całe lato miała awantury o to, że płatki z jej balkonowych kwiatków spadają na balkon sąsiadki. Jak szukała następnego mieszkania, to już dokładnie pytała właścicieli, czy w pobliżu nie mieszka jakiś czubek.
                • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 23.08.15, 17:19
                  ależ to Ty się wtrąciłaś, nie odwracaj kota ogonem. Mam prośbę, skończ z tym szyderstwem pod moim adresem, bo odbiegasz od tematu. I jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia w odniesieniu do mojego wątku i załączonego filmu to nie przynudzaj.
                  • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 23.08.15, 17:20
                    ach i jeszcze jedno ciekawe dlaczego zamieniłaś forum sv na społeczeństwo, nie wytrzymywałaś poziomu :-)
                    • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 00:21
                      skazani.na.bierne.palenie napisała:

                      > ach i jeszcze jedno ciekawe dlaczego zamieniłaś forum sv na społeczeństwo, nie
                      wytrzymywałaś poziomu :-) <

                      A zamieniłam? Jak będziesz na forum przez osiem lat, tak, jak ja, to pogadamy. Przez te osiem lat widziałam tu różnych fanatyków, dziwaków i zwyczajnych przygłupów. Przeminęli, i ty też przeminiesz. Rozwiejesz się tak, jak rozwiewa się dym z papierosa twojej sąsiadki ;)
                      • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 11:31
                        ale wcześniej Ty znikniesz z balkonu zabierając stamtąd swoją Panią Nikotynę. Pod względem fanatyzmu nikt nie przebije czcicieli Pani Nikotyny
                        • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 13:59
                          Zniknę z mojego własnego balkonu? Chyba nawet w najbardziej odjechanych snach tego nie widzisz :)
                          • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 14:41
                            a co robi wasza pani przedszkolanka zamiast was pilnować, pali papierosy ?
                            • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 22:03
                              skazani.na.bierne.palenie napisała:

                              > a co robi wasza pani przedszkolanka zamiast was pilnować, pali papierosy ?

                              Nasza pani przestrzega, żeby nie karmić trolli, a ja najwyraźniej jej nie słucham :(
                  • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 00:11
                    skazani.na.bierne.palenie napisała:

                    > ależ to Ty się wtrąciłaś, nie odwracaj kota ogonem. Mam prośbę, skończ z tym szyderstwem pod moim adresem, bo odbiegasz od tematu.<

                    A wolałabyś, żebym cię traktowała poważnie? to zachowuj się poważnie, i nie przedstawiaj się jako upierdliwy potwór, który naprzykrza się sąsiadom. Naprawdę, nie masz z czego być dumna.

                    > I jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia w odniesieniu do mojego wątku i załączonego filmu to nie przynudzaj.<

                    To ty przestań przynudzać :) Nie znasz ciekawszych tematów?
                    Uczepiłaś się tej Kopaczowej, a co cię to właściwie obchodzi, co ona robi za własne pieniądze? Pali, czy nie, to nie twoja sprawa.
                    • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 11:47
                      matylda1001 napisała:
                      > Uczepiłaś się tej Kopaczowej, a co cię to właściwie obchodzi, co ona robi za wł
                      > asne pieniądze? Pali, czy nie, to nie twoja sprawa.

                      no masz rację jej sprawa tylko po co o tym piszesz, bo temat wątku jest zupełnie inny.
                      • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 14:10
                        Po to piszę, żebyś wreszcie pojęła, że każdemu wolno robić to, co mu się podoba. Oczywiście w granicach prawa, a prawo nie zabrania palenia, więc daj spokój palącym. Znajdź sobie inne zajęcie, no nie wiem... może dokarmiaj ptaki, albo bezdomne koty... Przynajmniej będzie z ciebie jakiś pożytek.
                        • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 14:39
                          ale prawo palacza kończy się tam gdzie zaczynają prawa sąsiada (KC immisje w tym hałas, smród), każdy człowiek ma prawo do ochrony swojego zdrowia art., 68 konstytucji i prawa człowieka. Także skończ z tymi swoimi mądrościami dziewczynko a zapoznaj się z prawem. Niestety Twoje prawo kończy się na balustradzie Twojego balkonu dalej to już jest przestrzeń wspólna mieszkańców budynku. Każdy balkonowy palacz tą przestrzeń zasmradza, no i ja mam prawo tej przestrzeni wspólnej bronić przed tym smrodem.To tylko kwestia czasu, że ta przestrzeń będzie chroniona przed takimi przyklejonymi do papierosa terrorystami jak Ty i Tobie podobni fanatyczni miłośnicy Pani Nikotyny. Nie masz prawa zasmradzać mi mojej prywatnej przestrzeni czyli mieszkania. Niestety prawo do ochrony zycia jest ważniejsze od prawa do robienia co się chce. Już obowiązuje kilka zakazów moja droga miłośniczko nieograniczonej wolności np. cisza nocna. Także dlaczego nie miało by obowiązywać zakaz zasmradzania przestrzeni wokół budynków mieszkalnych wielorodzinnych?
                          • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 22:13
                            skazani.na.bierne.palenie napisała:

                            > Nie masz prawa zasmradzać mi mojej prywatnej przestrzeni czyli mieszkania.<

                            To znaczy, że sąsiadka przychodzi palić w twoim mieszkaniu??? Dlaczego na to pozwalasz? W twoim mieszkaniu ty rządzisz.

                            >Także dlaczego nie miałoby obowiązywać zakaz zasmradzania przestrzeni wokół budynków mieszkalnych wielorodzinnych?<

                            Nie będzie obowiązywało, bo gdyby zaczęło obowiązywać, to ty straciłabyś sens życia.
                            A teraz pragnę podziękować ci za rozmowę, nie chce mi się dłużej bić piany. Pa.
                            • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 09:34
                              no i dobrze, skoro nie masz żadnego sensownego argumentu to sio z tego wątku. Widzę, że moje argumenty były za mocne to ci pa.
                        • massaranduba Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 16:00
                          matylda1001 napisała:

                          > Po to piszę, żebyś wreszcie pojęła, że każdemu wolno robić to, co mu się podoba
                          > . Oczywiście w granicach prawa, a prawo nie zabrania palenia, więc daj spokój p
                          > alącym.

                          Slusznie, tez jestesm za tym, zeby dac spokoj palacym. Ciekawi mnie tylko jedna sprawa. Skoro ten dym, ktory palacze produkuja jest taki nieszkodliwy, tak swietnie wplywa na zdrowie, kondycje, samopoczucie, to czemu nie zatrzymac go tylko dla siebie ? Mozna by przeciez pozamykac wszystkie okna, nadymic w swoim mieszkaniu, az bedzie szaro i plawic sie rozkosznie w tych oparach, wdychac, inhalowac, bez ograniczen wypelniac swoje pluca czysta radoscia.
                          Bo ta sciema, ze smierdzaca tapicerka od mebli, zolknace firanki i tapeta w kolorze siena palona, to oczywiscie spisek, ktory uknuli niepalacy. Niemozliwe jest bowiem, zeby taki nieszkodliwy, pachnacy dym mogl poczynic takie szkody w mieszkaniu, ze az trzeba z nim wychodzic na zewnatrz.
                          • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 21:53
                            Podoba mi się to, co napisałaś, naprawdę :)

                            Palącemu, papieros szkodzi, szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu, ale jeśli chce palić, to nikt nie ma prawa się wtrącać. Po co palący ma zadymiać mieszkanie, wdychać dużo więcej dymu, skoro ma balkon? Bierne palenie w otwartej przestrzeni nie istnieje, więc wszystkie awanturnice pokroju Skazanej, mogą oddychać spokojnie.
                            • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 09:31
                              matylda
                              smród, który dostaje się do mieszkania szkodzi mojemu zdrowi i mojej rodziny ODZUWAMY TO np. mój 86cio letni ojciec ma napady kaszlu. Tak więc dziewczynko wsadź sobie między bajki te swoje pseudomądrości. Póki co nikt nie udowodnił, ze takie bierne palenie nie jest szkodliwe. A jeśli chodzi o mnie to nie potrzebuję dowodów, bo wiem, że jest szkodliwe!
                              • krzy-czy Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 10:09
                                jak miał 20 lat miał napady kaszlu??? nie miał.
                                jak miał 40 lat miał napady klaszlu?????? nie miał.
                                jak miał 60 lat miał napady kaszlu???nie miał.

                                to kiedy do jasnej i niespodziewanej ma mieć napady kaszlu??? właśnie teraz.
                                • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 10:22
                                  art. 144 Kodeksu cywilnego przewiduje, że: „Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.”

                                  W oparciu o powyższe przepisy zabronione jest takie działanie właściciela nieruchomości sąsiedniej, które powoduje uciążliwość dla innych właścicieli. Powodowanie takiej uciążliwości jest zakazane i może prowadzić do odpowiedzialności prawnej.

                                  Zgodnie z komentarzem E. Gniewek - Kodeks cywilny. Księga druga. Własność i inne prawa rzeczowe. Komentarz, Zakamycze 2001: „(...) W oparciu o ten przepis wyróżnia się tzw. immisje pośrednie, do których należą m.in. immisje materialne polegają na przenikaniu na nieruchomości sąsiednie cząstek materii np. pyły, dym (...) co stanowi już bezpośrednie wtargnięcie w sferę cudzej własności (...)”.
                            • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 09:46
                              matylda1001 napisała:
                              > Palącemu, papieros szkodzi, szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu, ale jeśli c
                              > hce palić, to nikt nie ma prawa się wtrącać.

                              i analogicznie jeśli nie chcę wdychać smrodu z papierosów w moim mieszkaniu nikt nie ma prawa mnie zasmradzać, no chyba, że się mylę to proszę podaj mi odpowiedni paragraf, który daje ci takie prawo
                            • massaranduba Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 12:13
                              matylda1001 napisała:

                              > Palącemu, papieros szkodzi, szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu,

                              Ale jak to szkodzi ? Naprawde ??? A ja myslalam, ze palacy tak dla zdrowia sie zaciagaja. Sa nawet tacy uprzejmi, ze gotowi sa tym zdrowym dymem dzielic sie z sasiadami, wychodzac w tym celu na balkon.

                              > ale jeśli c
                              > hce palić, to nikt nie ma prawa się wtrącać.

                              Zgoda, pod warunkiem, ze swoim nalogiem nie neka innych ludzi.

                              > Po co palący ma zadymiać mieszkani
                              > e, wdychać dużo więcej dymu, skoro ma balkon?

                              Tak na logike, to skoro dla dymu pali, to chyba im wiecej tego dymu tym lepiej ?:-)
                              Jesli jednak dym jest tylko produktem ubocznym, to moze warto przyznac jednak, ze z premedytacja zasmradza tych, ktorzy nie nie pala ?

                              > Bierne palenie w otwartej przestr
                              > zeni nie istnieje, więc wszystkie awanturnice pokroju Skazanej, mogą oddychać s
                              > pokojnie.

                              Skoro ustalilismy, ze palacze maja przytepiony wech, to logiczne sie wydaje, ze trudno im ocenic skale smrodu jaki wydzielaja. Osobiscie mnie to nie dziwi.

                              • mjot1 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 18:39
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,142351723,142359809,Dyrdymaly.html
                                się nie otwiera ;-)
                                • kalllka Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 20:36
                                  Kto to mały Dyrdy, mjocie?
          • sclavus Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 23.08.15, 12:12
            Może powystrzelaj ludzi "smrodzących na balkonie"!
            ... nie za takie rzeczy fanatycy strzelali do ludzi...
            biedactwo, biernie palące... :D:D:D
            • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 23.08.15, 16:34
              Fanatyków Ci u nas dostatek zwłaszcza wyznawców Pani Nikotyny. Ta Pani rządzi nimi i ich życiem, kilkanaście razy dziennie rzucają wszystko, żeby oddać Jej hołd. I niech kultywują te swoje obrzędy, ale z dala ode mnie.
              • sclavus Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 23.08.15, 19:20
                To wyjedź!
                ... na bezludną - będą z dala od ciebie a i ty będziesz z dala... :D:D:D
                (niech to będzie bezsamochodowa również)
                • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 00:29
                  A niech sobie założy reklamówkę na tę bezmyślną głowę, dobrze zawiąże wokół szyi, to nic nie będzie czuła.
                  • massaranduba Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 16:21
                    matylda1001 napisała:

                    > A niech sobie założy reklamówkę na tę bezmyślną głowę, dobrze zawiąże wokół szy
                    > i, to nic nie będzie czuła.

                    Blednie zakladasz, ze wszyscy ludzie maja w identycznym stopniu rozwiniety zmysl powonienia. Roznice istnieja rzeczywiscie, ale nie zmienia to faktu, ze palacze z uwagi na ciagly kontakt z dymem sa narazeni na uposledzenie pracy receptorow, maja wiec wech wyraznie przytepiony. Dlatego rada z reklamowka wydaje mi sie zupelnie nietrafiona :-)
                    • matylda1001 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 24.08.15, 21:58
                      Ha! Sugerujesz, że ze Skazanej aż taka fanatyczka, że przez foliową torbę wyczuje? No to nie zostaje nic innego, jak wyjazd tam, gdzie ludzi nie ma ;)
                      • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 27.08.15, 11:11
                        uważaj matylda, żebyś ty nie wylądowała kiedyś z taką torbą foliową na głowie

                        Uważaj, żebyś kiedyś nie trafiła na sąsiada równie chamskiego jak ty, który nie wytrzyma tego twojego smrodu i tych twoich pseudomądrości i zastosuje obronę konieczną (jak ten pan z wątku o plaży).
    • piwi77.0 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 22.08.15, 09:57
      skazani.na.bierne.palenie napisała:

      mnie nie dziwią odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia proszącym o pomoc biernym palaczom, że nie można zabronić palenia na balonie.

      Słuszna decyzja, bo raz, że niewielu się wznosi, a dwa, że podczas lotu powietrza jest pod dostatkiem.
    • cyberros palenie na balkonie to żadne bierne palenie 22.08.15, 15:25
      skazani.na.bierne.palenie napisała:

      > Czy sądzicie, że Minister Zdrowia i zarazem lekarz powinien publicznie afiszowa
      > ć się paleniem papierosów? Dla mnie to jest oburzające, że Minister Zdrowia (fu
      > nkcjonariusz publiczny) za publiczne pieniądze organizuje kampanię antynikotyno
      > wą. Minister Zdrowia powinien dbać o wszystkich obywateli (zarówno tych palącyc
      > h jak i niepalących) a przede wszystkim dbać o nasze zdrowie (w przypadku biern
      > ego palenia o tych, którzy są zasmradzani przez np. balkonowych sąsiadów). Tera
      ...

      Palenie na balkonie to żadne bierne palenie. Lepiej, ze sąsiedzi palą na balkonie, niż w domu przy swoich dzieciach. Stężenie dymu, który ew. dostanie się do sąsiadów z balkonu jest przyzerowe i nie zwiększa zachorowania choroby odtytoniowe.
      • skazani.na.bierne.palenie Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 22.08.15, 16:07
        cyberros
        a Ty te "światłe" teorie wygłaszasz na podstawie badań czy tak Ci się tylko wydaje. Pozwól, że rozwinę Twój tok rozumowania i wygłoszę tezę równie światłą i błyskotliwą:

        Skoro ja żyję bez palenia tzn. ze palacze też mogli by tego dokonać, tak więc niech zaprzestaną zasmradzać wszystkich wkoło. Nikotyna nie jest niezbędna do życia.
        • kalllka Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 22.08.15, 17:50
          Cyberros, ma szereg zainteresowań, zwłaszcza językowych:- /
          Myśle, ze "paleniem " się nie interesuje, tak jak interesuje byciem " w kupie" : komentowaniem "smrodliwych" tematów.
          dość charakterystyczne - jego wpisy często zmieniają nastawienie " zstepnych" / na jego korzyść:/

          • cyberros Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 23.08.15, 00:31
            kalllka napisała:

            > Cyberros, ma szereg zainteresowań, zwłaszcza językowych:- /
            > Myśle, ze "paleniem " się nie interesuje, tak jak interesuje byciem " w kupie"
            > : komentowaniem "smrodliwych" tematów.
            > dość charakterystyczne - jego wpisy często zmieniają nastawienie " zstepnych"
            > / na jego korzyść:/
            >

            Wpisy ad personam są niekulturalne, a do tego niezgodne z regulaminem forum.
            • skazani.na.bierne.palenie Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 23.08.15, 17:13
              cyberros opanuj się, może leć z tym do swojej Pani Nikotyny na skargę. Wciągnij kilka dymków.... no nie wiem co jeszcze...To żadne ad personam to ad meritum :-)
        • cyberros Zasmradzają samochody. 23.08.15, 00:29
          skazani.na.bierne.palenie napisała:

          > cyberros
          > a Ty te "światłe" teorie wygłaszasz na podstawie badań czy tak Ci się tylko wyd
          > aje. Pozwól, że rozwinę Twój tok rozumowania i wygłoszę tezę równie światłą i
          > błyskotliwą:
          >
          > Skoro ja żyję bez palenia tzn. ze palacze też mogli by tego dokonać, tak wię
          > c niech zaprzestaną zasmradzać wszystkich wkoło. Nikotyna nie jest niezbędna do
          > życia.
          >


          To żadne zasmradzanie. Zasmradzają samochody.
          • krzy-czy Re: Zasmradzają samochody. 23.08.15, 07:54
            una w niewłaściwym miejscu wącha.
        • sclavus Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 23.08.15, 12:17
          ... ale z ciebie Elbanowska: "ratujmy biernych palaczy"... :D:D:D
          ***
          Nie wiem, czy jesteś wierząca i łazisz do kościoła (podejrzewam, że tak), to wyraź się - jeśli, czy cię nie wędzi/swędzi zbytnio dym kadzidła...
          ... a rozwijając twoją teorię, to: skoro ja nie chodzę do kościoła, to inni też mogliby przestać - n'est-ce pas?
          • krzy-czy Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 23.08.15, 12:39
            a teraz na poważnie.
            pewien mądry człowiek obliczył, że żeby bidulek wypalił JEDNEGO papierosa biernie. ja musiałbym mu wyprodukować dymu/ w niewielkim pomieszczeniu/ z ok.400papierosów.
            a czego się czepia- za darmochę se popali.
            • skazani.na.bierne.palenie Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 23.08.15, 16:47
              Podaj linka do tych badań, ale tylko jeśli to są poważne badania naukowe. Nie każdy ma takie marzenia jak TY ("za darmochę se popali") sęk w tym, że ja nie mam ochoty wąchac tego smrodu nawet jeśli wypalam w ten sposób pól papierosa. W moim przypadku ta "znikoma" jak to mówisz ilość smrodu ma negatywny wpływ na moje zdrowie i mojej rodziny.

              A może masz jakieś przemyślenia na inne tematy poruszane w moim wątku np. kwestia wolności, palenia przez Min Zdrowia i afiszowania się tym..... bo jak na razie to nic ciekawego tu nikt nie napisał. Kilka osób opętanych obsesją do KK i JK. Mówio dobre ludzie, że na to egzorcyzmy dobre. :-))))
              • sclavus Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 24.08.15, 10:11
                ... to się poddaj tym egzorcyzmom skoro są takie dobre na obsesje...
                PeeS - po ulicach w masce przeciwgazowej łazisz??? - znana to prawda, że spaliny, wydzielane przez samochody, są o wiele gorsze dla zdrowia twojego i twojej rodziny
              • krzy-czy Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 24.08.15, 13:18
                ot.dziecko internetu-nie ma linki/śnurka- to nie istnieje.

                ...przemyślenia.... rozbawiłaś mnie serdecznie.
                • skazani.na.bierne.palenie Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 24.08.15, 14:38
                  kolejny w przedszkolu dorwał się do kompa
        • matylda1001 Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 24.08.15, 14:22
          skazani.na.bierne.palenie napisała:

          > [i]Skoro ja żyję bez palenia tzn. ze palacze też mogli by tego dokonać,<

          Skoro ja palę, to ty też możesz palić.

          > Nikotyna nie jest niezbędna do życia <

          Mięso też nie jest niezbędne do życia, więc od jutra proszę przerzucić się na korzonki i bulwy.
          • skazani.na.bierne.palenie Re: palenie na balkonie to żadne bierne palenie 24.08.15, 14:37
            przedszkole na całego
    • opornik4 Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 25.08.15, 20:43
      skazani.na.bierne.palenie napisała:

      Jesteś bardzo monotematyczna, Twoje wątki są do obrzydzenia nudne. Zieeew.
      • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 27.08.15, 11:28
        A palenie co godzinę, jak nazywasz? Pasjonującą rozrywką?
        To dopiero jest obrzydliwe, a jakie nudne. Nie wyobrażam sobie, że musiałabym się w ten sposób zachowywać kilkanaście razy na dobę.
    • tlenek_wegla Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 26.08.15, 02:21
      Palenie balkonowe to spory problem. Dym zawsze wedruje do mnie. Pala Ci z pierwszego pietra, parteru i ja zawsze wdycham ich smrod. Ale jak bede chcial zalozyc klime na balkon, to bedzie powszechny sprzeciw, bo halasuje. Jak oni mi smierdza, to jest ok.
      • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 26.08.15, 09:40
        Dokładnie tak jest, klima będzie musiała być w nocy wyłączona ze względu na obowiązującą cisze nocną. Wystarczy, że taki palacz wezwie policję i ta ma na Twoja klimę paragrafy, a na palącego całymi dniami i nocami nie ma (moja pali co godzinę nawet do 3 w nocy).

        Choć ja gdy następnym razem zostanę obudzona w srodku nocy wzywam policję i zażądam potraktowania to z art. 51 KW

        kppwolomin.policja.waw.pl/portal/pw/419/33362/KRZYKI_HALASY_ALARMY_GLOSNA_MUZYKA__CZYLI_O_WYKROCZENIU_Z_ART_51_KODEKSU_WYKROCZ.html
        Art. 51. Kodeksu wykroczeń
        § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu (orzekanej w wymiarze od 5 do 30 dni) , ograniczenia wolności ( trwa 1 miesiąc) albo grzywny (wymierzanej w wysokości od 20 do 5000 złotych) .

        Istotne znaczenie dla dobrego zrozumienia tego artykułu jest wyjaśnienie takich pojęć jak: wybryk, zakłócenie spokoju publicznego, zakłócenie porządku publicznego, zakłócenie spoczynku nocnego oraz wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym:

        2. Zakłócenie spokoju publicznego
        Pojęcie spokoju publicznego oznacza stan równowagi psychicznej ludzi. Zakłócenie tej równowagi może nastąpić przez każde zachowanie się wywołujące zaniepokojenie. Z zakłóceniem tym będziemy mieć do czynienia zarówno, gdy działanie podjęte było w miejscu publicznym jak i niepublicznym. Sąd Najwyższy wskazuje, że zakłócenie spokoju publicznego to „naruszenie równowagi psychicznej ludzi, powodujące negatywne przeżycia psychiczne nieoznaczonych osób, powstające z bezpośredniego oddziaływania na organy zmysłów.”

        Dla spokoju publicznego charakterystyczne jest to, że jego zakłócenie może wystąpić zawsze, a więc o każdej porze dnia i nocy.
        • tlenek_wegla Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 31.08.15, 17:33
          Jaka noc... NIe zgodza sie na klime w dzien o 12 w poludnie w najgoretszy dzien lata.
          • skazani.na.bierne.palenie Re: o wolności, paleniu i o p. Kopacz będzie 01.09.15, 11:19
            Ja bym zamontowała, a jak by ktoś się czepiał powiedz, że nie wytrzymujesz smrodu papierochów i że masz prawo do obrony swojego zdrowia (daje Ci je konstytucja i prawa człowieka). Jeśli palacze przestaną Ci zasmradzać mieszkanie przestaniesz używać klimy. A jeśli dostaniesz nakaz zlikwidowania klimy idź z tym do Rzecznika Praw Człowieka, nikt nie ma prawa zmuszać Cię do wdychania smrodu papierochów we własnym mieszkaniu. Może Rzecznik znajdzie lepszy pomysł na rozwiązanie problemu balkonowego podsmradzania. A skoro nie można tego uregulować prawnie to niech zniosą cisze nocną ona też ogranicza wolność i swobody.
Pełna wersja