Arcyczarnoksiężnika kres…

28.08.15, 10:08
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18642578,jozef-wesolowski-nie-zyje-byly-arcybiskup-zmarl-nad-ranem-w.html
Sam? Czy pomogli…
    • matylda1001 Re: Arcyczarnoksiężnika kres… 28.08.15, 12:18
      Oto jest pytanie! Nie sądzę, żeby kiedykolwiek padła odpowiedź, która zadowoli wszystkich.
      • sclavus Re: Arcyczarnoksiężnika kres… 28.08.15, 14:45
        ... będzie, jak z "tutką"... ;)
        Teorie spiskowe już się pojawiły!!
    • piwi77.0 Re: Arcyczarnoksiężnika kres… 28.08.15, 12:49
      Typuje, że arcygościu za zgodą (radą?) Kościoła świętego zmienił tożsamość, aby wszyscy się od niego i od Kościoła świętego odpierdolili. Tak mówi mi moja intuicja.
      • cyberros Re: Arcyczarnoksiężnika kres… 28.08.15, 13:24
        piwi77.0 napisał:

        > Typuje, że arcygościu za zgodą (radą?) Kościoła świętego zmienił tożsamość, aby
        > wszyscy się od niego i od Kościoła świętego odpie...li. Tak mówi mi moj
        > a intuicja.

        Ze niby nadal żyje?...
        • piwi77.0 Re: Arcyczarnoksiężnika kres… 29.08.15, 09:00
          67 lat. W tym wieku nie umierają dobrze odżywieni, wypoczęci i bogaci funkcjonariusze Kościoła katolickiego. Kościół też nie miał powodu go zabijać, bo arcybiskup był zawsze wobec niego lojalny i nie stanowił zagrożenia.
    • teodor_jeske_choinski_1 Re: Arcyczarnoksiężnika kres… 28.08.15, 13:22
      mjot1 napisał:
      Sam? Czy pomogli…
      ---------------------------
      Sam nie, widze w tym palec bozy...
      w dupie wesolowskiego..
    • cyberros Bóg sprawiedliwy wziął sprawę w swoje ręce 28.08.15, 13:23
      mjot1 napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18642578,jozef-wesolowski-nie-zyje-byly-arcybiskup-zmarl-nad-ranem-w.html
      > Sam? Czy pomogli…

      "Bóg sprawiedliwy i miłosierny wziął sprawę w swoje ręce". Hehe.
    • bling.bling Re: Arcyczarnoksiężnika kres… 28.08.15, 13:57
      Katolicki pambuk osądził, że jest niewinny i przywołał swojego sługę do siebie wiedząc, że ziemski sąd przysporzy mu tylko większego cierpienia. Okazał się być transmitterem z powołania bo najpierw pambuk wysłuchał jego próśb o młodych śniadych chłopców do kochania a teraz w chwili próby ochronił najsprawiedliwszego.
    • snajper55 Co za niesamowity zbieg okoliczności! 29.08.15, 05:20
      Tuż przed procesem i zeznaniami wysoko postawionego w hierarchii kościelnej pedofila oskarżony nagle umiera. Co za niesamowity zbieg okoliczności! I jaki wygodny dla pedofilów w sutannach. Żadnych dowodów, żadnych zeznać. A wiadomo, że taki nic nie mający do stracenia klecha może stać się nagle bardzo rozmowny i pociągnąć za sobą innych hierarchów pedofilów. Pedofilska sitwa znów czuje się bezpiecznie.

      S.
Pełna wersja