80% związków w Polsce doświadczyło zdrady

30.08.15, 11:36
Wg tego artykułu:
weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,18642431,anatomia-zdrady-cztery-na-piec-polskich-zwiazkow-jej-doswiadczylo.html#TRwknd
80% związków w Polsce doświadczyło zdrady. Jestem pewien, ze to liczba zaniżona, stawiałbym na jakieś 95%. Problem zdrady jest zresztą przejaskrawiany, monogamia dla człowieka jest przecież nienaturalna, a wymóg wyłączności seksualnej jest nieuczciwy wobec drugiej strony.
    • kobieta_z_saturnem Re: 80% związków w Polsce doświadczyło zdrady 30.08.15, 19:52
      Najśmieszniejsze jest to, że jak kogoś zapytasz w realu, to jest pewny, że jego to nie dotyczy...
      • cyberros Re: 80% związków w Polsce doświadczyło zdrady 31.08.15, 16:53
        kobieta_z_saturnem napisała:

        > Najśmieszniejsze jest to, że jak kogoś zapytasz w realu, to jest pewny, że jego
        > to nie dotyczy...

        A co ma odpowiedzieć? Ze zdradza? Nie powie. Ze partner moze zdradza? tez tak nie powie. Po co zresztą pytać?
        Otwarcie o tym mogą mówić tylko ludzie żyjący w związkach otwartych, dlatego ze w nich zdrada przestaje być zdradą.
        • pocoo Re: 80% związków w Polsce doświadczyło zdrady 31.08.15, 20:52
          W katolickim kraju?A to ci dopiero.Katolickie baranki zdradzają,ponieważ sobie przed najpotężniejszym bogiem wierność przysięgają.
          Inni nie zdradzają.A czym jest zdrada?Bzykankiem na boku?A może miłość?Kto wymyślił bzdety wbrew naturze?
          • plater-2 Re: 80% związków w Polsce doświadczyło zdrady 02.09.15, 14:18
            Fakty zatem potwierdzaja w 100 % zawarta w Pismie Swietym i Katechizmie prawde, ze czlowiek jest istota niedoskonala i grzeszna.
        • kobieta_z_saturnem Re: 80% związków w Polsce doświadczyło zdrady 06.09.15, 16:03
          cyberros napisał:
          > A co ma odpowiedzieć? Ze zdradza? Nie powie. Ze partner moze zdradza? tez tak n
          > ie powie. Po co zresztą pytać?

          Powinien powiedzieć, że ma obawy, że problem będzie go kiedyś dotyczył, bo wokół tyle pokus do zdrady.... I zastanowić się, czy zawieranie kontraktu na pół wieku, zwanego małżeństwem, nie jest irracjonalne i naiwne.
    • l.george.l Trzeba się z tym pogodzić, bo... 02.09.15, 11:22
      Trzeba się z tym pogodzić, bo... facet to towar deficytowy. Weźmy na przykład pięćdziesięciolatka. Jeśli jest zdrowy, zadbany, sprawny, zaradny, inteligentny, to nie ma konkurencji. Może przebierać i wybierać do woli.
    • onann Re: 80% związków w Polsce doświadczyło zdrady 03.09.15, 11:09

      >monogamia dla człowieka jest przecież nienaturalna,
      ??? a zdrada jest naturalna? Jeżeli jesteś w związku to jest to rodzaj umowy. Łamanie umowy jest naturalne? Idąc dalej: Naturalne jest, że silniejszy leje słabszego - chcecie więc powrotu do natury czy norm ogólnie przyjętych? Czy chcecie tego by stosować prawa naturalne, ale tylko wtedy gdy to jest wygodne, a gdy nie to nie? Może można się odlać np. w autobusie bo to nienaturalne aby trzymać? A w ogóle to nienaturalne jest to, że chodzimy w ubraniach jak jest ciepło bo jak zimno to to naturalne. Wiem, że przesadziłem, ale zdrada jest nienaturalna, nieetyczna, chamska i małostkowa. Chcesz się pie....ć na boku to się rozwiedź, rozstań i nie rań innych. Inaczej jesteś cham i tyle!
    • brum.pl1 Takie sobie dywagacje 03.09.15, 11:33
      cyberros napisał:

      > 80% związków w Polsce doświadczyło zdrady. Jestem pewien, ze to liczba zaniżona
      > , stawiałbym na jakieś 95%. Problem zdrady jest zresztą przejaskrawiany, monoga
      > mia dla człowieka jest przecież nienaturalna, a wymóg wyłączności seksualnej je
      > st nieuczciwy wobec drugiej strony.

      Żeniąc się, przysięgamy miłość i wierność do grobowej deski...

      O ile przysiędze wierności potrafimy od biedy sprostać, o tyle przysiędze miłości już nie, co oczywiste.
      Po co zatem te przysięgi? Są nierealne, z gruntu idiotyczne, fałszywe, złe...
      Jeśli przysięgamy wierność ojczyźnie, to jej dochowujemy i do głowy nam nie przyjdzie jej złamać...
      Jeśli przysięgamy wierność i miłość żonie, to albo w chwili przysięgi, albo w chwilę potem wiemy, że nasza przysięga jest gó... warta, bo nie mamy zamiaru jej dotrzymać. Po co więc przysięgamy? Kto z nas robi kretynów i dlaczego się na to zgadzamy?

Pełna wersja