volupte 04.09.15, 12:22 www.tvn24.pl/pomorze,42/zona-myslala-ze-zabila-meza-on-tylko-udawal,574295.html No comment:-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
a74-7 Re: Drżyjcie baby:-) 04.09.15, 12:32 aj tam , drzyjcie chopy : www.fakt.pl/Bezduszna-Obciela-penisa-mezowi-i-zmielila-,artykuly,108958,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
marbor1 Re: Drżyjcie baby:-) 04.09.15, 14:17 No i co, volupte? Uważaj aby ci twoja miła nie obcięła ptaszka i ugotowała na nim smacznego rosołku. Riposta a74-7 doskonała. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Drżyjcie baby:-) 04.09.15, 15:10 Zona musiała naprawdę być spita jak wół, bo powinna wiedzieć, że jest prosty sposób, żeby sprawdzić, czy małżonek żyje, czy nie. Zakłada się plastikowy worek na głowę ofiary i jeżeli się choć trochę on rusza, to znaczy, ze poszkodowany jeszcze żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
teodor_jeske_choinski_1 Re: Drżyjcie baby:-) 04.09.15, 15:14 Po czyms takim nie musiala udawac orgazmu... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Drżyjcie baby i chłopy :-) 04.09.15, 17:07 Dawno temu, jak jeszcze jeździłam w karetce PR miałam taki oto przypadek... Późnym wieczorem zadzwoniła kobieta i zgłosiła, że mąż nie żyje. Była tak roztrzęsiona, że dyspozytorka nie była w stanie dowiedzieć się co się stało. Jedziemy na miejsce i co widzimy? W pokoju na podłodze leży kobieta, jak się za chwilę okazało nieprzytomna. Nad nią klęczy nietrzeźwy mężczyzna z zakrwawioną głową, coś bełkocze i płacze. Jak to się stało... kto właściwie wzywał pomocy, doświadczona dyspozytorka źle przekazała zlecenie? Zabraliśmy do szpitala oboje. Kobieta przeszła zawał, mężczyzna wylądował na chirurgii. Po kilku dniach, jak już oboje doszli do siebie opowiedzieli co się stało. Mąż wrócił do domu późnym wieczorem, w stanie mocno wskazującym. Zdenerwowana żona wyrwała mu z rąk reklamówkę, którą przyniósł, i bezmyślnie zdzieliła go nią po głowie. Niestety, w reklamówce była niedopita butelka wódki. Facet padł na podłogę z rozwaloną głową i na widok krwi stracił przytomność. Żona była pewna, że on nie żyje. Zadzwoniła po pogotowie i... padła na zawał. W tym czasie mąż odzyskał przytomność, nie wiedział co się stało, więc się rozpłakał na widok "martwej" małżonki. Odpowiedz Link Zgłoś