Czarny rynek drożdżówek

19.09.15, 16:57
Tak wygląda rzeczywistość, pomimo że Ejfa ogłosiła dzieciakom, że dien pierwszy września, to koniec niezdrowej żywności w szkołach.
lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,18844861,w-szkolach-kwitnie-czarny-rynek-drozdzowek-reportaz.html#MT
Przypomina mi eis słynne już oświadczenie Donalda, który uważał, że załatwił pedofilii.
Tak....wygląda na prawdę rządzenie platfusiej głupiej hałastry.
    • 13kisiel Debile z PO !!! 19.09.15, 20:44
      Ciekawe kiedy dzieciaki zaczną wpadać pod samochody biegnąc na przerwie po drożdżówkę ?
      • matylda1001 Re: Debile z PO !!! 21.09.15, 12:29
        13kisiel napisał:

        > Ciekawe kiedy dzieciaki zaczną wpadać pod samochody biegnąc na przerwie po drożdżówkę ?<

        To tylko kwestia czasu. Z okna widzę gimnazjum i pielgrzymki do okolicznych sklepów, jakie odbywają się na każdej przerwie. Do wyboru - Biedronka, Żabka, dwa spożywcze, Kebab, cukiernia. Wszystko w odległości do 50 metrów od głównej bramy, tyle że po drugiej stronie ruchliwej ulicy.
      • seth.destructor Re: Debile z PO !!! 21.09.15, 21:38
        Albo po piwo? Powinno się wprowadzić sprzedaż alkoholi w szkole, bo inaczej dzieci, które w czasie przerwy pobiegną do monopolowego, mogą zostać przejechane przez samochód! 3:)
        • snajper55 Re: Debile z PO !!! 21.09.15, 22:09
          seth.destructor napisał:

          > Albo po piwo? Powinno się wprowadzić sprzedaż alkoholi w szkole, bo inaczej dzi
          > eci, które w czasie przerwy pobiegną do monopolowego, mogą zostać przejechane p
          > rzez samochód! 3:)

          I papierosy. W ogóle w szkole powinno być wolno palić i to na lekcjach. Bo teraz aby zapalić dzieci opuszczają lekcje i wychodzą na boisko, a tam mogą się przeziębić.

          S.
          • matylda1001 Re: Debile z PO !!! 21.09.15, 23:59
            Jakoś do tej pory po piwo nie biegali, to i teraz też pewnie nie będą.
            • sibeliuss Re: Debile z PO !!! 22.09.15, 14:06
              Tyle wiesz co zjesz :D
    • snajper55 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 13:29
      "- We wtorki mamy zajęcia od 8 do 17, żeby przetrwać tyle godzin, potrzebuję kofeiny i cukru - stwierdza Weronika, uczennica "Zamoya"."

      O żesz, jak ja mogłem skończyć szkołę nie pijąc kawy i nie jedząc drożdżówek! Pewnie jestem genialny i to dlatego.

      A kanapki na śniadanie przynosiłem z domu.

      S.
      • szuwary4 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 13:35
        A kto Ci robił te kanapki?
        • snajper55 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 13:48
          szuwary4 napisała:

          > A kto Ci robił te kanapki?

          W podstawówce mama. Potem mama lub ja. Co, dziś rodzice utracili umiejętność robienia kanapek dzieciom do szkoły?

          S.
          • szuwary4 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 16:32
            No właśnie, też się nad tym zastanawiam. Popularność tych sklepików wydaje się min. wynikać stąd, że brak im konkurencji w postaci pieczołowicie przez mamy robionych kanapek i innych smakołyków.
            • piwi77.0 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 16:40
              Rodzice chętnie by te kanapki robili, ale dzieciaki nie chca bo to wstyd. Taki dziś klimat.
              • snajper55 Re: Czarny rynek drożdżówek 21.09.15, 08:47
                piwi77.0 napisał:

                > Rodzice chętnie by te kanapki robili, ale dzieciaki nie chca bo to wstyd. Taki
                > dziś klimat.

                No to niech chodzą głodne lub kupują to co jest w sklepiku. Mam wrażenie że bachorom się we łbach przewróciło. Nie dostać drona z okazji komunii to też już wstyd?

                S.
                • piwi77.0 Re: Czarny rynek drożdżówek 21.09.15, 09:00
                  Szkolny sklepik niekoniecznie od razu oznaczać musi żywieniowy syf, przecież mógłby własnie sprzedawać kanapki.
                  • matylda1001 Re: Czarny rynek drożdżówek 21.09.15, 12:24
                    Kanapki, do których nie można użyć półproduktów zawierających sól? Większość składników, z których składa się tradycyjna (czyt. nadająca się do zjedzenia) kanapka, odpada. Z czego mieliby robić te kanapki, i kto chciałby to kupować? Zresztą kto będzie chciał ryzykować, że mimo staranności sklepikarza kontrola wykaże przekroczenie normy soli? kara za to wynosi od 1000 - 5000zł. Poza tym SANEPID nie zezwoli na przygotowywanie żywności w pomieszczeniu sklepowym. Tam można sprzedawać tylko gotowe produkty.
                    Dobrze, że ze szkolnych sklepików zniknęły chipsy, słodycze czy słodkie napoje. Na tym należało poprzestać, a jedzenie dawać dzieciom normalne. Drożdżówka jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Szkolne obiady, bez soli i cukru, też nie nadają sie do spożycia. We wrześniu rodzice jeszcze za obiady zapłacili, ale skoro dzieci nie jedzą i wracają do domu głodne, to nie wiadomo, czy w ogóle z obiadów nie zrezygnują. Zresztą dzieciaki i tak kupią, co chcą w okolicznych sklepach. Czy i w nich każą sprzedawać chipsy za okazaniem dowodu osobistego?
                    • piwi77.0 Re: Czarny rynek drożdżówek 21.09.15, 14:29
                      Skoro nawet w sklepikach szkolnych jest aż tyle niemożnosci nie do przezwyciężenia, to i w tym punkcie mamy argument za diametralną zmianą polskiej sceny politycznej w październikowych wyborach..
                    • seth.destructor Re: Czarny rynek drożdżówek 21.09.15, 21:36
                      Drożdżówka nie zaszkodziła? A dziesięć?
                      • matylda1001 Re: Czarny rynek drożdżówek 22.09.15, 00:03
                        seth.destructor napisał:

                        > Drożdżówka nie zaszkodziła? A dziesięć?<

                        Znasz dziecko, które jest w stanie zjeść dziesięć drożdżówek? bo ja nie.

                        • seth.destructor Re: Czarny rynek drożdżówek 22.09.15, 22:58
                          Jak byłem głodny, to i dwanaście weszło...
                    • snajper55 Co za bzdury 21.09.15, 22:07
                      matylda1001 napisała:

                      > Kanapki, do których nie można użyć półproduktów zawierających sól?

                      Do kanapek można używać produkty zawierające sól. Skąd bierzesz takie informacje?

                      > Większość sk
                      > ładników, z których składa się tradycyjna (czyt. nadająca się do zjedzenia) kan
                      > apka, odpada. Z czego mieliby robić te kanapki, i kto chciałby to kupować?

                      Z tego, z czego robicz kanapki w domu - z serów, wędlin, warzyw itp itd.

                      > Zresztą kto będzie chciał ryzykować, że mimo staranności sklepikarza kontrola wykaż
                      > e przekroczenie normy soli? kara za to wynosi od 1000 - 5000zł. Poza tym SANEPI
                      > D nie zezwoli na przygotowywanie żywności w pomieszczeniu sklepowym. Tam można
                      > sprzedawać tylko gotowe produkty.

                      A sklepy, w których sprzedaje się kanapki je robią?

                      > Dobrze, że ze szkolnych sklepików zniknęły chipsy, słodycze czy słodkie napoje.
                      > Na tym należało poprzestać, a jedzenie dawać dzieciom normalne. Drożdżówka jes
                      > zcze nikomu nie zaszkodziła. Szkolne obiady, bez soli i cukru, też nie nadają s
                      > ie do spożycia.

                      A dlaczego mają być bez soli i cukru??? Skąd ty takie... rzeczy bierzesz?

                      > We wrześniu rodzice jeszcze za obiady zapłacili, ale skoro dzie
                      > ci nie jedzą i wracają do domu głodne, to nie wiadomo, czy w ogóle z obiadów ni
                      > e zrezygnują. Zresztą dzieciaki i tak kupią, co chcą w okolicznych sklepach. Cz
                      > y i w nich każą sprzedawać chipsy za okazaniem dowodu osobistego?

                      Dzieci mogą kupić w okolicznym sklepie lub melinie pół litra ale to nie jest powód, aby wóda była w szkolnym sklepiku.

                      S.
                      • matylda1001 Re: Co za bzdury 22.09.15, 01:01
                        snajper55 napisał

                        > A dlaczego mają być bez soli i cukru??? Skąd ty takie... rzeczy bierzesz?<

                        Z treści ustawy, a że potrafię czytać, to wiem.
                        Mają być bez soli i bez cukru. Pewnie dlatego, że ktoś mądry inaczej tak sobie wymyślił.
                        Normy soli są tak ustalone, że jak kucharka posoli (śladowo) wodę do gotowania ziemniaków, to już mięsa ani zupy posolić nie może (nawet śladowo). Cukru nie wolno używać wcale, jeśli coś koniecznie trzeba dosłodzić, to tylko miodem, i to też w ilościach śladowych i jedną potrawę na tydzień. Dzieci tego jeść nie chcą, bo to jest zwyczajnie paskudne. Kucharki i nauczycielki podpowiadają dzieciakom na ucho, żeby przynosiły z domu sól i sobie te obiadki doprawiały na talerzach. Najgorzej jest w przedszkolach, gdzie dzieci jedzą śniadanie i obiad. Nie tylko o sól i cukier chodzi. Np. smażone może być tylko raz w tygodniu, więc jak w poniedziałek na śniadanie zrobią dzieciom jajecznicę, to do końca tygodnia nie mogą podać nawet naleśników na obiad. Tak, jakby nigdy nie słyszeli o patelniach "beztłuszczowych". Wędlina tylko drobiowa, w małych ilościach. Żółte sery są za słone. Żadnych kompotów, tylko woda. No, z tym to akurat się zgadzam. Tak jak było do tej pory, było dobrze. Nikt przecież dzieciakom tej soli ponad miarę nie sypał.

                        > A sklepy, w których sprzedaje się kanapki je robią?<

                        Chyba raczej nie. Kanapki robią w firmach cateringowych i przywożą do sklepów zapakowane. Robienie "na miejscu" jest możliwe wtedy, gdy sklep ma zaplecze gastronomiczne. Jak zauważyłam w niektórych sklepach maja mikrofalówki i mogą podgrzać jakieś pizzerinki, to wszystko.

                        > Dzieci mogą kupić w okolicznym sklepie lub melinie pół litra ale to nie jest powód, aby wóda była w szkolnym sklepiku.<

                        Daj już spokój z tą wódą, bo to głupi przykład. Chodzi o to, że spaskudzili dobrą w zamiarze ustawę. Przedobrzyli po prostu, jak zwykle.

                        • matylda1001 Re: Coś jeszcze... 22.09.15, 01:18
                          Bułek nie wolno, tylko chleb, i to wyłącznie ciemny, ziarnisty. Nikogo nie interesuje, że ten chleb jest ciemny za sprawą sztucznych barwników albo słodu. Taki prawdziwy, ciemny jest za drogi. Na szczęście dużo tego świństwa nie podadzą, bo solony, ale dodatki muszą już być bez soli. Można by takich absurdów wskazać więcej.
                          • snajper55 Re: Coś jeszcze... 22.09.15, 03:57
                            matylda1001 napisała:

                            > Bułek nie wolno, tylko chleb, i to wyłącznie ciemny, ziarnisty.

                            Brednie.

                            "1. Kanapki:
                            1) na bazie pieczywa razowego lub pełnoziarnistego: żytniego, pszennego, mieszanego lub pieczywa bezglutenowego;"

                            > Nikogo nie inte
                            > resuje, że ten chleb jest ciemny za sprawą sztucznych barwników albo słodu. Tak
                            > i prawdziwy, ciemny jest za drogi. Na szczęście dużo tego świństwa nie podadzą,
                            > bo solony, ale dodatki muszą już być bez soli. Można by takich absurdów wskaza
                            > ć więcej.

                            Można takich absurdów wyssać z palca dowolną ilość. Tylko niczego z tego co wypisujesz nie ma w rozporządzeniu.

                            S.
                            • matylda1001 Re: Coś jeszcze... 22.09.15, 13:08
                              snajper55 napisał:

                              >Można takich absurdów wyssać z palca dowolną ilość. Tylko niczego z tego co wypisujesz nie ma w rozporządzeniu.<

                              Skoro wiesz lepiej, to ja nie będę się z Tobą kłóciła.
                              • snajper55 Re: Coś jeszcze... 22.09.15, 14:24
                                matylda1001 napisała:

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > >Można takich absurdów wyssać z palca dowolną ilość. Tylko niczego z tego c
                                > o wypisujesz nie ma w rozporządzeniu.<
                                >
                                > Skoro wiesz lepiej, to ja nie będę się z Tobą kłóciła.

                                Owszem, wiem lepiej gdyż czytałem rozporządzenie, a ty przytaczasz jakieś kłamstwa z mediów. Polecam lekturę rozporządzenia:

                                dziennikustaw.gov.pl/DU/2015/1256
                                S.
                                • matylda1001 Re: Coś jeszcze... 22.09.15, 17:52
                                  snajper55 napisał:

                                  >> Owszem, wiem lepiej gdyż czytałem rozporządzenie, a ty przytaczasz jakieś kłamstwa z mediów. Polecam lekturę rozporządzenia:<

                                  Bez znajomości rozporządzenia bym nie dyskutowała. Nie mam zwyczaju wypowiadać się na tematy, o których nie mam pojęcia. A Ty, jak widać przeczytałeś, ale niewiele z tego zrozumiałeś, bo tam, jak byk stoi, że soli stosować nie wolno. Musi wystarczyć ta, która jest naturalnym składnikiem produktu. Ta odrobina, którą mogą stosować, stwarza dylemat- co posolić? wodę do ziemniaków czy zupę, czy może mięso albo rybę, i to pod warunkiem, że ta sól nie została wykorzystana do śniadania. No, ale żeby to rozumieć, to trzeba się chociaż trochę znać na gotowaniu. Jeśli chodzi o chleb... ja piekę sama, mniej więcej taki, o jakim napisali w rozporządzeniu. Niewielki bochenek takiego chleba w dobrych piekarniach kosztuje 6-8zł. Logika podpowiada, że takiego chleba do szkolnej stołówki nie kupią.

                                  • snajper55 Re: Coś jeszcze... 22.09.15, 18:22
                                    matylda1001 napisała:

                                    > Bez znajomości rozporządzenia bym nie dyskutowała. Nie mam zwyczaju wypowiadać
                                    > się na tematy, o których nie mam pojęcia. A Ty, jak widać przeczytałeś, ale nie
                                    > wiele z tego zrozumiałeś, bo tam, jak byk stoi, że soli stosować nie wolno.

                                    No to zacytuj ten fragment, w którym "jak byk stoi, że soli stosować nie wolno", proszę.

                                    S.
                        • snajper55 Re: Co za bzdury 22.09.15, 03:55
                          matylda1001 napisała:

                          > snajper55 napisał
                          >
                          > > A dlaczego mają być bez soli i cukru??? Skąd ty takie... rzeczy bierzesz?
                          > <
                          >
                          > Z treści ustawy, a że potrafię czytać, to wiem.

                          To nie jest żadna ustawa, tylko rozporządzenie Ministra Zdrowia. Więc już widać, że nie wiesz

                          > Mają być bez soli i bez cukru. Pewnie dlatego, że ktoś mądry inaczej tak sobie
                          > wymyślił.

                          Nieprawda, nie mają być bez soli i bez cukru. Jeśłi twierdzisz inaczje, to zacytuj.

                          > Normy soli są tak ustalone, że jak kucharka posoli (śladowo) wodę do gotowania
                          > ziemniaków, to już mięsa ani zupy posolić nie może (nawet śladowo).

                          Przed chwilą pisałaś, że ma być bez soli. Sama sobie przeczysz.

                          > Cukru nie w
                          > olno używać wcale, jeśli coś koniecznie trzeba dosłodzić, to tylko miodem, i to
                          > też w ilościach śladowych i jedną potrawę na tydzień.

                          Co ty za brednie wypisujesz. Zacytuj mi tę "ustawę" z której to bierzesz.

                          S.
                          • sibeliuss Re: Co za bzdury 22.09.15, 14:14
                            Snajper, a tak swoja drogą - widziałeś obecny asortyment takiego sklepiku, czy tylko tak teoretycznie tu sobie pierdaczysz? Szczerze.

                            O ile walkę z nadwagą uważam za słuszną, o tyle każde przegięcie odnosi odwrotny skutek. Natomiast skoro obciachem jest mieć kanapki z domu, nie dawałbym kasy - głodówka uszlachetnia.
                            • snajper55 Re: Co za bzdury 22.09.15, 14:30
                              sibeliuss napisał:

                              > Snajper, a tak swoja drogą - widziałeś obecny asortyment takiego sklepiku, czy
                              > tylko tak teoretycznie tu sobie pierdaczysz? Szczerze.

                              My tu nie dyskutujemy o asortymencie sklepu, tylko o tym, na co pozwala rozporządzenie. Tak, rozporządzenie widziałem, w odróżnieniu od niektórych dyskutantów. :)

                              > O ile walkę z nadwagą uważam za słuszną, o tyle każde przegięcie odnosi odwrotn
                              > y skutek. Natomiast skoro obciachem jest mieć kanapki z domu, nie dawałbym kasy
                              > - głodówka uszlachetnia.

                              Zgadzam się. Tylko w tym przypadku nikt nie przegina. Cała ta "afera" to kolejny hejt skierowany przeciwko PO. A ciemny lud to kupuje.

                              Co do głodówki - też pełna zgoda. Brałem kanapki do szkoły, brałem kanapki do pracy. Nawet posłanka Pawłowicz zdrową sałatkę w pracy zajadała a nie drożdżówki.

                              S.
                              • sibeliuss Re: Co za bzdury 22.09.15, 16:24
                                Jarosław całe życie jadł u śp. Mamusi i widać jaki jest czerstwy :P
                                • snajper55 Re: Co za bzdury 22.09.15, 16:38
                                  sibeliuss napisał:

                                  > Jarosław całe życie jadł u śp. Mamusi i widać jaki jest czerstwy :P

                                  Na pewno żadnych świństw w szkolnym sklepiku nie kupował. On miał bułeczki z masełkiem, szyneczką i sałatą.

                                  S.
                              • matylda1001 Re: Co za bzdury 22.09.15, 18:00
                                snajper55 napisał

                                >Zgadzam się. Tylko w tym przypadku nikt nie przegina. Cała ta "afera" to kolejny hejt skierowany przeciwko PO. A ciemny lud to kupuje.<

                                Snajper, weź no się ogarnij :) Wojna międzypartyjna na drożdżówki i zapiekanki!
                                • snajper55 Re: Co za bzdury 22.09.15, 18:25
                                  matylda1001 napisała:

                                  > snajper55 napisał
                                  >
                                  > >Zgadzam się. Tylko w tym przypadku nikt nie przegina. Cała ta "afera" to k
                                  > olejny hejt skierowany przeciwko PO. A ciemny lud to kupuje.<
                                  >
                                  > Snajper, weź no się ogarnij :) Wojna międzypartyjna na drożdżówki i zapiekanki!

                                  Nie wojna międzypartyjna, tylko hejt mający pokazać jakie to bzdury tworzy rząd jednej z partii.

                                  S.
    • yrmarek Po co w ogóle sklepy i kioski w szkołach? 22.09.15, 17:13
      artexe napisał(a):

      > Tak wygląda rzeczywistość, pomimo że Ejfa ogłosiła dzieciakom, że dien pierwszy
      > września, to koniec niezdrowej żywności w szkołach.
      > lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,18844861,w-szkolach-kwitnie-czarny-rynek-drozdzowek-reportaz.html#MT
      > Przypomina mi eis słynne już oświadczenie Donalda, który uważał, że załatwił pe
      > dofilii.
      > Tak....wygląda na prawdę rządzenie platfusiej głupiej hałastry.

      Po co w ogóle komu sklepy i kioski w szkołach?
    • snajper55 Dla ułatwienia 22.09.15, 21:47
      Oto rozporządzenie Ministra Zdrowia które jest używane przez pislamskich hejterów do zohydzania PO:

      dziennikustaw.gov.pl/DU/2015/1256

      Każdy może sobie sam sprawdzić że wolno używać soli czy że wolno sprzedawać bułki.

      S.
      • yoma Re: Dla ułatwienia 23.09.15, 23:35
        Załącznik 2 pkt 1 ust. 9. Owszem, sprowadza się to do tego, że nie wolno używać soli. Przy czym osobiście sobie nie życzę, żeby moje dziecko jadło chlorek potasu. To sztuczny nawóz.
        • snajper55 Re: Dla ułatwienia 25.09.15, 00:17
          yoma napisała:

          > Załącznik 2 pkt 1 ust. 9. Owszem, sprowadza się to do tego, że nie wolno używać soli.

          Nie, nie sprowadza się. Nie ma tam takiego zakazu.

          > Przy czym osobiście sobie nie życzę, żeby moje dziecko jadło chlorek pot
          > asu. To sztuczny nawóz.

          Chlorek potasu stosowany jest jako lekarstwo oraz ma zastosowanie w dietach niskosodowych.

          A tu sól niskosodowa w sklepie ekologicznym:

          ekolubek.pl/sol/589-sol-niskosodowa-z-potasem-magnezem-i-jodem-500g-magdisol.html

          S.
    • kawoosia Re: Czarny rynek drożdżówek 23.09.15, 22:59
      drożdżówki to jeszcze nic :) chodzą słuchy o przemycie solniczek i pieprzniczek w szkolnych plecakach..
      • snajper55 Re: Czarny rynek drożdżówek 25.09.15, 00:21
        kawoosia napisała:

        > drożdżówki to jeszcze nic :) chodzą słuchy o przemycie solniczek i pieprzniczek
        > w szkolnych plecakach..

        A po co cokolwiek przemycać? Każdy może sobie solić do woli.

        Pieprzu też nie wolno stosować? Gdze to wyczytałaś??? Pewnie w jakiejś wPotylicę czy wŚmieci?

        S.
Pełna wersja