Tokarczuk ma świętą rację

18.10.15, 22:45
Tokarczuk ma świętą racje:
www.tvp.info/22016161/olga-tokarczuk-wymyslilismy-historie-polski-jako-kraju-tolerancyjnego-a-robilismy-straszne-rzeczy-jako-mordercy-zydow
a fala hejtu:
www.tvp.info/22193826/zycie-olgi-tokarczuk-zagrozone-slowa-o-polskich-mordercach-zydow-wywolaly-fale-hejtu
dowodzi tylko tego, ze ma rację.

Np. polska miłość do Żydów:
pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_kielecki
Albo do Ukraińców/Rusinów:
pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczpospolita_Trojga_Narod%C3%B3w
"W 1569 mocą zawartej unii lubelskiej ziemie ruskie Wielkiego Księstwa Litewskiego zostały włączone do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W XVII wieku doszło na tych ziemiach do serii buntów i powstań kozackich z największym z nich powstaniem Chmielnickiego, które istotnie osłabiły Rzeczpospolitą. Kolejna konsekwencją wydarzeń na Ukrainie było poddanie jej przez Bohdana Chmielnickiego państwu rosyjskiemu podczas tzw. ugody perejasławskiej w 1654. Stojąc w obliczu długotrwałej wojny polsko-rosyjskiej 1654-1667 Rzeczpospolita zgodziła się formalnie na powołanie, nowego, trzeciego członu unii, jakim miało być Wielkie Księstwo Ruskie. W 1658 zawarto unię hadziacką, która ostatecznie nie weszła w życie."

Nawet Anglicy nie byli tak bezczelni i nie włączyli nigdy bezpośrednio Szkocji do Anglii.
    • karkowiak2plus Re: Tokarczuk ma świętą rację 18.10.15, 23:37
      A może byś przestał???? Włączyli za to prawie pół świata. Amerykę Indie Australię........
      A Szkoci sobie nie pozwolili.
    • augenthaler Re: Tokarczuk ma świętą rację 18.10.15, 23:59
      Analogią dla Szkocji jest raczej Litwa, która przecież też nigdy nie została włączona do Polski, choć niektórzy historycy twierdzą, że unia w Krewie zakładała inkorporację Litwy do Korony. Nigdy to się jednak nie zrealizowało. Wilno, stolica Litwy, tylko przez chwilę należało do Polski, w latach 1922-39.
      Różnica polega tylko na tym, że elity szkockie, choć się językowo zanglicyzowały, to zachowały swoją tożsamość narodową. Natomiast elity litewskie nie tylko, że się spolonizowały, ale też pod koniec XIX wieku w większości przyjęły polską tożsamość narodową. W tej części Europy błędnie identyfikowano język z narodowością.
      Ukraina tutaj nie jest zbyt fortunnym przykładem.
Pełna wersja