matylda1001
27.10.15, 01:42
Przypomniało mi się jak za PRL-u, dziecięciem jeszcze będąc słyszałam zarzuty wobec ówczesnych władz, że za plecami znękanego społeczeństwa kawior łyżkami żrą, łotry. No i stało się tak, że pozbawione rybiej ikry społeczeństwo spuściło komuszków w niebyt. Można zaryzykować stwierdzenie, że to właśnie kawior wykończył komunę, tak, jak IIIRP wykończyły ośmiornice. Te małe, egzotyczne stworzenia prawie 40 procentom uprawnionych do głosowania stanęły w gardłach na sztorc i zaczęły dusić jak dyfteryt. A ja jestem skłonna założyć się o cały kilogram dobrego salcesonu, że połowa z nich kawioru ani ośmiorniczki dobrowolnie do ust by nie wzięła, że o przełknięciu to nawet wspominać nie warto :) Druga zaś połowa, ta mniej "obrzydliwa" niechże wreszcie pójdzie do pierwszego z brzegu marketu i kupi sobie te ośmiorniczki (cena przystępna, stać nawet emeryta i rencistę), niech przyrządzi sobie i zje ze smakiem, bo jak nie, to mózgi im się zlasują do reszty.
A tak przy okazji... ciekawa jestem jaki "rarytas" zaszkodzi PiSiętom.