kobieta_z_saturnem
31.10.15, 22:17
Jestem wstrząśnięta jej śmiercią, bo była ona niepotrzebna. Czy ona miała jakąś bliską rodzinę? Przecież trzeba było wrażliwą kobietę po takiej nagonce medialnej pilnować i nie odstępować na krok!!!
Wyroki karne się zacierają po kilku latach, a przestępstwo, o które była podejrzana, było zagrożone niewielką karą. Co prawda kariera zostałaby spowolniona, ale kariera to nie wszystko, a niejednemu podobny incydent kariery nawet nie załamał. Poza tym trochę inaczej trzeba oceniać fakt - przynajmniej w odczuciu społecznym - czy ktoś prowadzi po pijanemu, bo sobie zabalował na imprezie, czy ktoś jest po prostu chory.
Dlaczego nikt jej nie pomógł wcześniej - w chorobie i później - po nagonce medialnej???!!!
Kobieta miała bardzo duży potencjał intelektualny, a co za tym idzie - dobre rokowania w ewentualnej terapii, nie mówiąc już o tym, że miała zaledwie 43 lata, wiele sukcesów za sobą i statystycznie jeszcze drugie tyle lat życia przed sobą.
Moim zdaniem jej rodzina i przyjaciele nie stanęli na wysokości zadania. To jeszcze większy wstyd niż incydent, który popełniła tydzień temu.
Święty jest tylko papież, a wszyscy inni popełniają błędy w życiu i zasługują na zrozumienie.