Kobiety czy wredne baby?

18.11.15, 21:51
Zawsze mi się wydawało, ze kobiety są troskliwe, wrażliwe na krzywdę - zwłaszcza dzieci. Byłam chyba młoda i głupia. Skąd takie wyobrażenie? Może zwyczajnie mierzyłam innych swoja miarką...
Baby potrafią być i chyba często są wredne, wyzute z ludzkich odczuć, nie tylko w odniesieniu do dzieci zupełnie obcych, ale - o dziwo - nawet w stosunku do dzieci swoich facetów (partnerów, konkubentów, mężów - jak tam kto chce).

Wiem to. Rok temu zmarła moja siostra. Ojciec dwójki jej dzieci nawet w takiej sytuacji nie chce ich znać i w żaden sposób im pomóc.. i chyba jest to wpływ jego konkubiny. O dziwo ona też jest matką i wydawałoby się , że jako kobieta sama powinna skłaniać się do pomocy dzieciom swojego faceta ... Ale gdzie tam. Ważna dla niej jest tylko własna wygoda... Dlatego robi wszystko, żeby nie dochodziło do żadnych kontaktów ojca i dzieci...
zwykła sucz!

Rozumiecie to?

Zapraszam na bloga o nich:
kiedysdzisiajjutro.blogspot.com
    • tigertiger Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 21:56
      Ojciec tych dzieci jest według ciebie bez winy?
      • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 22:02
        Nie jest.
        Ale wiem, ze kiedy córka prosiła go o spotkanie to odpowiedziała jej, że nie może się z nią spotkać bo nie mieszka u siebie...
        Myślę, ze on jest trochę taki społecznie nieporadny i nawet gdyby chciał się właściwie zachować - to nie stać go na to , bo się jej boi... liczy z jej zdaniem, i robi to co ona mu każe...

        • qqazz Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 22:06
          Znaczy ostatnia pierdoła.
          Moze lepiej ze nie ma wpływu na dzieci.


          pozdrawiam
        • tigertiger Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 22:38
          To ojca tych dzieci usprawiedliwiasz, bo mężczyzna, a kobietę z którą się zał postrzegasz jako winną?
          Ciekawa jestem czy gdyby to matka zwiała się wrednym chłopem i jej dzieci na tym by cierpiała
          to czy winny by był obcy facet?
          Nawet gdyby ona była trochę taka społecznie nieporadny i nawet gdyby chciał się właściwie zachować to nie mogłaby bo bałaby się jego, tego obcego faceta z którego zianiem się liczy i robi to co on jej każe to by była wredną babą. Prawda?
          • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 22:43
            Nie usprawiedliwiam. Piszę jak to widzę. To fakt, że ona nie życzy sobie aby kontaktował się z dziećmi - mimo że zmarła im matka a córka choruje - i dlatego jest zwykła suczą! A to co on z tym robi to inna kwestia. Jest idiotą!
            • tigertiger Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 22:52
              grey_she napisał(a):

              > Nie usprawiedliwiam. Piszę jak to widzę. To fakt, że ona nie życzy sobie aby ko
              > ntaktował się z dziećmi

              I jemu to wystarczy aby się nie kontaktować? To on porzucił swoje dzieci, a nie ona swoje. To on wybrał obcą kobietę, której jego dzieci przeszkadzają i jakoś go to do niej nie zraziło. To on jest ojcem, który ponosi odpowiedzialność za swoje dzieci, no chyba że według ciebie obowiązek wychowania i troszczenia się o swoje dzieci mają wyłącznie kobiety. A jak nie chcą się zajmować obcymi dziećmi swojego nowego partnera to są "wredne", za to ojciec jest usprawiedliwiony, że swoje dzieci dostawił ze strachu przed swoją nową kobieta.
              To obca bab która nie chce cudzych dzieci niańczyć to "zwykła sucz", a własny ojciec tych dzieci, który też ich nie chce niańczyć zasługuje tylko na "idiotę" mimo ,że to jego żona i matka jego dzieci zmarła i jego córka choruje???
              • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 23:03
                Zgadzam się, ze to on się powinien troszczyć. Jest idiotą bo tego nie robi ze strachu przed suczą pozbawioną uczuć !

                Tylko idiota?

                Więc co proponujesz?
                • tigertiger Re: Kobiety czy wredne baby? 19.11.15, 07:18
                  grey_she napisał(a):

                  > Zgadzam się, ze to on się powinien troszczyć. Jest idiotą bo tego nie robi ze s
                  > trachu przed suczą pozbawioną uczuć !
                  >
                  > Tylko idiota?
                  >
                  > Więc co proponujesz?

                  Przewartościować swoje wyobrażenie o roli kobiety i mężczyzny w stosunku do stereotypów.
                  Nie zależnie od tego jakiej płci jest rodzic to jego odpowiedzialność za własne dzieci i za własne wybory życiowe jest zdecydowanie większa niż obcych ludzi. Nie zależnie od tego jakiej płci jest rodzic powinien mieć na względzie przedrzemawszy dobro swoich dzieci. Nie wiązać się z kimś, kto jego dzieci nie akceptuje, a już na pewno nie opuszczać ich w trudnym momencie po straci matki i w chorobie. Jeżeli opuszcza swoje dzieci by sobie bez nich jak najszybciej ułożyć nowe życie to nie zależnie od płci jest podlecem bez serca.
              • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 23:06
                >A jak nie chcą się zajmować obcymi dzieć mi swojego nowego partnera to są "wredne", <

                tu nie chodzi o to żeby się nimi zajmowała, tylko, zeby nie stawała na drodze chociażby do kontaktów. Jak dla mnie to spora różnica.
                • tigertiger Re: Kobiety czy wredne baby? 19.11.15, 07:24

                  > tu nie chodzi o to żeby się nimi zajmowała, tylko, zeby nie stawała na drodze c
                  > hociażby do kontaktów. Jak dla mnie to spora różnica.

                  Człowieku mniejsza o co chodzi tej kobiecie. To nie ona jest rodzicem tych dzieci, a ojciec tych dzieci jest ubezwłasnowolniony. Ojciec dzieci gdyby przekładał dobro swoich dzieci nad swoje to by się zajmował swoimi dziećmi po śmieci ich matki, a jeśli nie robi tego i porzuca córkę w chorobie to nie ma tu żadnego usprawiedliwienia.
          • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 22:44
            /kiedysdzisiajjutro.blogspot.com/
    • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 18.11.15, 21:57
      [kiedysdzisiajjutro.blogspot.com/2015_10_01_archive.html=http://wp.pl ]WP[/ kiedysdzisiajjutro.blogspot.com/2015_10_01_archive.html]
      • szuwary4 Re: Kobiety czy wredne baby? 19.11.15, 07:50
        Tigertiger ma rację. Można bić brawo macosze, która robi co może by pomóc dzieciom jej męża jeśli wyszła za wdowca, ale słowa potępienia należy kierować tylko pod adresem ojca, zaniedbującego swoje dzieci.
        Wredni są oboje, ale wina leży tylko po jego stronie, (choćby nawet ta żona była przyczyną jego niecnego zachowania).

    • piwi77.0 Re: Kobiety czy wredne baby? 19.11.15, 08:48
      grey_she napisał(a):

      zwykła sucz!


      Cudna.

      • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 26.11.15, 12:02
        :)
    • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 25.11.15, 21:37
      /kiedysdzisiajjutro.blogspot.com
    • kaz_nodzieja Re: Kobiety czy wredne baby? 26.11.15, 08:57
      W takiej sytuacji wbrew pozorom lepsza bywa bezdzietna żona lub konkubina niż ta, która sama jest matką. Wynika to z biologii, kobiety to samice i będą walczyć ze wszystkich sił aby im młodym (nie - cudzym) było najlepiej i aby to one miały najwięcej (pieniędzy, czasu samca), stąd zwalczanie dzieci z innych związków.
      • grey_she Re: Kobiety czy wredne baby? 26.11.15, 12:01
        To ma sens. Tylko ta pani jest 10 lat starsza od ojca tych dzieci. Ma koło 50-tki, i swojego jedynego syna już wychowanego, nie mieszka z nimi.

Pełna wersja