ranke
19.11.15, 07:33
W kraju nie ma mnie juz pare lat ale z rozrzewnieniem wspominam dawne czasy. Pamietam jak co jakis czas mowiono wtedy o tzw skubaczach ludziach chodzacych do hipermarketow by tam sie stolowac. Najczesciej polegalo to na objadaniu winogron na stoisku z owocami ale nawet wsrod moich znajomych byli tacy co podjadali slodycze czy wyjadali jogurty. Juz dawno nic nie bylo w polskich mediach o tym obciachowym zjawisku. Czyzby ludzie juz tego nie robili.