W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama).

23.11.15, 12:58
Popieram prof. Glinskiego, pierwszego co nie ugiął się przed natrętnym stylem polskiego dziennikarstwa, do którego niestety tak zdążyliśmy przywyknąć, że nie umiemy wyobrazić sobie, że może istnieć dziennikarstwo rzetelne. Rzetelne, w którym dziennikarz nie jest agresywny, nie przerywa, nie wywołuje przed kamerą masakry, ale zadając ciekawe pytania, sam ze swoimi poglądami pozostaje w cieniu zaproszonego gościa. W końcu ktoś tę bezczelną i głupią pindę ustawił do szeregu. Ale czy z tym trzeba było czekać aż na PiS?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19230204,czegos-takiego-w-telewizji-jeszcze-nie-bylo-glinski-minister.html#MT
    • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 15:13
      Dziennikarka miała rację. Jeżeli minister chce wygłaszać oświadczenia zamiast odpowiadać na pytania, to niech zwoła sobie konferencję prasową. Od dziennikarzy oczekuję, żeby domagali się od polityków konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania, a nie migania się i lania wody.
      Zdecydowanie wolę takie dziennikarstwo, niż takie wzory jak np. Karnowski przeprowadzający wywiad z Kaczyńskim na kolanach.
      • krzy-czy Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 15:55
        Ale to widzicie gazdo-ta pasażerka nie oczekiwała nijakiej odpowiedzi. ona oczekiwała potwierdzenia jej tezy.
        • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 16:21
          Redaktorka oczekiwała, że Gliński pod nawałą krzyzowych pytań (które słusznie porównał do przesłuchania), przyzna się do winy. I tylko tego.
        • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 16:34
          krzy-czy napisał:

          > Ale to widzicie gazdo-ta pasażerka nie oczekiwała nijakiej odpowiedzi. ona ocze
          > kiwała potwierdzenia jej tezy.

          No to chyba inne programy oglądaliśmy, bo ja słyszałem, że oczekiwała odpowiedzi "tak" lub "nie", co jest jak najbardziej normalne, gdy zadaje się pytanie zaczynające się od "czy", natomiast profesor zamiast konkretnej odpowiedzi chciał wygłaszać elaboraty.
          • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 18:14
            jureek napisał:

            bo ja słyszałem, że oczekiwała odpowiedzi "tak" lub "nie", co jest jak najbardziej normalne, gdy zadaje się pytanie zaczynające się od "czy",

            Jeżeli oczekiwała odpowiedzi tak lub nie, to zamiast organizować wywiad, powinna była wysłać Glinskiemu ankietę z dwoma kratkami do skreślenia przy każdym pytaniu. Tylko, że wtedy nie byłoby sieczki, nie lałaby się krew, nie przyciągnełoby to przed telewizor hien (aż tyle ich jest, naprawdę?) i nie sprzedałoby się reklam.
            • jotkajot49 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 18:33
              > Jeżeli oczekiwała odpowiedzi tak lub nie, to zamiast organizować
              > wywiad, powinna była wysłać Glinskiemu ankietę z dwoma kratkami do skreślenia
              >przy każdym pytaniu.

              Niestety piwi. Postępująca obniżka formy. Tylko pokiwać głową z ubolewaniem.

              Minister, który podejmuje działania w oparciu o opinie pani z kółka różańcowego
              lub magla, zasługuje by go przeczołgać przed kamerą. Facet z jajami przyjąłby to na klatę,
              a nie, w powodzi słów nie na temat, próbował utopić istotę swego błędu.
              • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 18:51
                jotkajot49 napisał:

                Minister, który podejmuje działania w oparciu o opinie pani z kółka różańcowego

                Dla każdego, kto z chaosu ciągłych przerywań przez Lewicką, potrafił wyrwać choć jedno w miarę pełne zdanie Glińskiego, wiedziałby, że podstawą interwencji był opis dostarczony przez sam teatr. Tak to jest jak ludzie klaszczą tylko sieczce, nie wiedzą wtedy nawet o co chodziło. Cieszy ich tylko kto komu dowalił. Widocznie też do tego grona należysz.
                • krzy-czy Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 19:45
                  z opisów przedprzedstawieniowych wynikać miało że na scenie będzie tylko ru...ko z rozmaitymi figurami. o ile pamietam istnieją jakieś karne przep[isy które zabraniają publicznego wykonywania kutingu. więc to co chlapnął minister było chyba słuszne.
                  jeśli nie-można będzie sie rypać na ławeczkach w parku i na przystankach tramwajowych/autobusowych- do wyboru.
                • jotkajot49 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 22:29
                  >...że podstawą interwencji był opis dostarczony przez sam teatr.

                  Jeśli minister kultury i sztuki nie wie, że teatr to udawanie, to gra pozorów , to mieszanie fikcji z rzeczywistością w dowolnych proporcjach, i za dobrą monetę bierze chwyt marketingowy
                  (dużą piłe wzieli i artystke rżnęli, a ją nic w ogóle nie bolało...
                  Cyrk na Ordynackiej)

                  to się nadaje jak wół do karety.
                  Dobry dziennikarz potrafi zmusić rozmówcę, by pokazał swoja prawdziwą twarz, a nie upudrowaną maskę. Metody są różne, od podchwytliwych pytań ,przez uspienie czujności po
                  wyprowadzenie z równowagi. Pan Gliński najpierw zblamował się jako minister kultury i sztuki,
                  usiłując wprowadzić cenzurę prewencyjną, a potem jako polityk nie potrafiąc zapanować nad emocjami. A cała historia kojarzy mi się z policjantem z Ustrzyk i "pan nie wie kto ja jestem"
                  • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 23.11.15, 22:44
                    jotkajot49 napisał:

                    Dobry dziennikarz potrafi zmusić rozmówcę, by pokazał swoja prawdziwą twarz, a nie upudrowaną maskę.

                    Dobry śledczy przy pomocy tortur zrobi to jeszcze lepiej. Zrezygnujmy więc z dziennikarzy jeśli w publicystyce ma chodzić o psychiczne negliżowanie delikwenta.

                    Pan Gliński najpierw zblamował się jako minister kultury i sztuki, usiłując wprowadzić cenzurę prewencyjną,

                    Każdy ma prawo widziec w tym zdarzeniu co innego. Ja widzę niezgodę na łamanie prawa, bo uprawianie stosunku płciowego publicznie z prawem zgodne nie jest (z dobrym smakiem zreszta też nie). A że tak ma wyglądać spektakl zapewniali sami jego twórcy dumni, że udało im sie zatrudnić dwóch aktorów pornograficznych za granica, bo w Polsce chętnych nie było. Naprawdę potrzeba rózańcowych bab, żeby domyśleć się, że aktorzy pornograficzni zwykle potrzebni sa do robienia pornografii? I niech robią, ale nie w teatrze dotowanym przez Ministerstwo Kultury. Gliński postąpił słusznie dwa razy. Zamykając tę sztukę i dając w skórę Lewickiej. Zresztą wobec niej i tak był delikatny, choć widać było, że był zdenerwowany.
                    • jotkajot49 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 02:08
                      > Dobry śledczy przy pomocy tortur zrobi to jeszcze lepiej. Zrezygnujmy więc z dz
                      > iennikarzy jeśli w publicystyce ma chodzić o psychiczne negliżowanie delikwenta

                      Nie wysiliłeś się zbytnio.

                      > Naprawdę potrzeba rózańcowych bab, żeby domyśleć się, że aktorzy pornograficzni
                      > zwykle potrzebni sa do robienia pornografii?

                      wyborcza.pl/1,95892,19241385,prof-wachowski-do-ministra-glinskiego-nie-warto-stawac-po.html
                      Jeśli zalinkowana powyżej wypowiedz Cie nie przekonuje, że pan minister dał ...ciała,
                      to znaczy, stałeś się argumentoodporny i można odpuścić sobie próbę polemiki.
                      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 09:26
                        jotkajot49 napisał:

                        Nie wysiliłeś się zbytnio.

                        Wcale się nie wysilałem, bo i po co?

                        Jeśli zalinkowana powyżej wypowiedz Cie nie przekonuje, że pan minister dał ...ciała, to znaczy, stałeś się argumentoodporny i można odpuścić sobie próbę polemiki.

                        Gdzie dał tego ciała, bo wątek, przypominam, dotyczy wywiadu Lewickiej. W wywiadzie dał tego ciała? Przecież w liscie nic nie ma o wywiadzie, więc twój argument jest rangi nie dotyczy.

                        PS. List niejakiego Wachowskiego wprowadza jeszcze większy chaos w sprawie. Pisze w nim

                        Zaprezentowanie nagości, seksualności - o czym czytamy w programie - jest podporządkowane ogólniejszemu celowi artystycznemu.

                        No to jest w tej sztuce ta seksualnosć (dla niektórych pornografia) w końcu czy nie? Bo niektórzy w tym wątku niemal zdołali mnie juz przekonać, że nic takiego tam nie ma, a aktorzy porno wcale nie zdejmują majtek, tylko robią na przykład wesołe miny i tańczą wolnego walca.



                        • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 10:28
                          piwi77.0 napisał:

                          > No to jest w tej sztuce ta seksualnosć (dla niektórych pornografia) w końcu czy
                          > nie? Bo niektórzy w tym wątku niemal zdołali mnie juz przekonać, że nic takieg
                          > o tam nie ma, a aktorzy porno wcale nie zdejmują majtek, tylko robią na przykła
                          > d wesołe miny i tańczą wolnego walca.

                          Nikt nie pisał, że ci aktorzy porno tańczą w sztuce walca, więc nie zmyślaj.
                          Ale faktem jest, że majtek nie zdejmowali.
                          Poza tym mieszasz pojęcia. Seksualność to nie to samo co pornografia. Ba, sztuka może nawet pornografię pokazywać, ale nie być pornografią.
                          • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 12:46
                            jureek napisał:

                            Ba, sztuka może nawet pornografię pokazywać, ale nie być pornografią.

                            To są te cudeńka, dla których ludzie wykupili seanse do końca roku. Przynajmniej są w niej jakies momenty, kiedy widzowie nie ziewają z nudów, jak na zwykłej sztuce bez tego co nie jest pornografią.
                            • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:12
                              piwi77.0 napisał:

                              > jureek napisał:
                              >
                              > Ba, sztuka może nawet pornografię pokazywać, ale nie być pornografią.
                              >
                              > To są te cudeńka, dla których ludzie wykupili seanse do końca roku.

                              Pytałeś tych, co wykupili, czy znowu z fusów wywróżyłeś?
                              • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:32
                                jureek napisał:

                                Pytałeś tych, co wykupili, czy znowu z fusów wywróżyłeś?

                                Jest to (chyba) jedyna sztuka ciesząca się takim powodzeniem i jednoczesnie jedyna zatrudniająca aktorów porno (dla robienia min i tańczenia walca, jak przypuszczam, bo po nic innego, co nie daj Boże). Pytanie. Uwaga, zaczyna się od czy. Czy ta zbieżnosć jest przypadkowa i dlatego powinno się przepytać uczestników w czym rzecz naprawdę?
                                • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:41
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > Pytanie. Uwaga, zaczyna się od c
                                  > zy
                                  . Czy ta zbieżnosć jest przypadkowa i dlatego powinno się przepytać uczes
                                  > tników w czym rzecz naprawdę?

                                  Uwaga, odpowiadam. Nie wiem, czy ta zbieżność jest przypadkowa, dlatego, żeby się tego dowiedzieć, powinno się przepytać tych, którzy kupili bilety.
                                  • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:47
                                    To nie jest odpowiedź. Na pytanie zaczynające się od czy odpowiada się albo tak, albo nie. Taka jest logika.
                                    • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:49
                                      piwi77.0 napisał:

                                      > To nie jest odpowiedź. Na pytanie zaczynające się od czy odpowiada się a
                                      > lbo tak, albo nie. Taka jest logika.

                                      Odpowiedź "nie wiem" jest zawsze dopuszczalna.
                                      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:57
                                        jureek napisał:

                                        Odpowiedź "nie wiem" jest zawsze dopuszczalna.

                                        Nawet gdyby, to jest nielogiczna, bo nie ma wartosci logicznej i nie wiadomo czy to prawda czy fałsz. A logiki nie wolno omijać.
                                        • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 15:49
                                          piwi77.0 napisał:

                                          > Nawet gdyby, to jest nielogiczna, bo nie ma wartosci logicznej i nie wiadomo cz
                                          > y to prawda czy fałsz. A logiki nie wolno omijać.

                                          No więc dobrze, na pierwsze Twoje pytanie nie udzielę odpowiedzi (jeśli przyjąć, że odpowiedź "nie wiem" nie jest odpowiedzią), natomiast na drugie odpowiadam "tak".
    • yoma Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 24.11.15, 00:07
      mobile.twitter.com/A_Mleczko/status/668717000299044864/photo/1
    • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 24.11.15, 00:34
      To, co Techniczny zaprezentował w ciągu tych kilku dni ministrowania, to kolejny odcinek opery mydlanej pt "teraz k...a MY!" Inaczej być nie może, skoro to Kaczor go wyłuskał spośród milionów. Najpierw próbował zablokować premierę spektaklu, o którym nic nie wiedział, nie znał go, a potem przyszedł do studia z zamiarem przerobienia programu publicystycznego na własną konferencję prasową. Nie chciał odpowiadać na pytania prowadzącej, zachowywał się niegrzecznie ("skończyła pani już?") obrażał dziennikarzy mówiąc, że to program propagandowy a prowadząca manipuluje opinia publiczną, a na koniec zaczął grozić, że zrobi z tym porządek. I tak podziwiam prowadzącą za to, że zdołała zachować zimną krew i nie wywaliła chama ze studia.
      A tak w ogóle to Gliński przyjął zupełnie kretyński sposób na obronę swojej decyzji w sprawie zablokowania premiery. Ten, komu w ogóle przyszło do głowy, że na scenie państwowego teatru można zobaczyć odgrywany na żywo, autentyczny akt seksualny, może być tylko niespełna rozumu, i właśnie takiego niespełna rozumu Kaczor zrobił ministrem. Ciekawe który wygłupi się jako następny.
      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 24.11.15, 07:44
        matylda1001 napisała:

        Nie chciał odpowiadać na pytania prowadzącej

        Mnie też nie zależało, żeby odpowiadał, bo zadane pytania były nieciekawe i sam bym takich nie zadał. Gliński pominął milczeniem pytanie, czy nadal obowiązuje któryś tam artykuł Konstytucji. To Lewicka nie wie, że Konstytucja nie została zawieszona, ani żaden jej artykuł? To pytanie nie było postawione, żeby się czegoś dowiedzieć, ale żeby atakować. Publicystyka nie polega na atakowaniu i wpędzaniu rozmówcy w potrzask. Ale skąd Polak ma wiedzieć jak wygląda publicystyka, skoro w Polsce takiej się nie prowadzi. Rozpowszechniony jest pogląd, że im większe mordobicie, tym lepszy program publicystyczny.
        Cieszyłem się więc, że Gliński pomija nieciekawe pytania milczeniem i chce zaprezentować swój pogląd. Moim zdaniem to on był w centrum uwagi w tym programie, nie Lewicka, choć Lewicka pewnie sądziła, że jest inaczej.

        obrażał dziennikarzy mówiąc, że to program propagandowy

        Polska telewizja (nie tylko TVP) to jedna propaganda, pozbawiona wszelkiej informacji. Niech się dziennikarze nie obrażają, bo Gliński miał rację.

        Ten, komu w ogóle przyszło do głowy, że na scenie państwowego teatru można zobaczyć odgrywany na żywo, autentyczny akt seksualny, może być tylko niespełna rozumu,

        Pewnie tak. Reklam nie należy traktować serio, a teatr reklamował się, że seks w wykonaniu aktorów porno bedzie. Gliński wziął to serio, może ja też bym wziął, gdybym był ministrem. Na wszelki wypadek, żeby potem nie było, że jest przyzwolenie na łamanie prawa.
        • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 24.11.15, 11:32
          piwi77.0 napisał:

          >Gliński pominął milczeniem pytanie, czy nadal obowiązuje któryś tam artykuł Konstytucji.<

          Nie któryś tam, ale 73, mówiący o wolności artystycznej. W obliczu tego, co zaprezentował minister kultury, pytanie jak najbardziej uzasadnione i bardzo ważne nie tylko dla Teatru Polskiego we Wrocławiu. Lewicka nie próbowała dociec tego, czy Konstytucja została zawieszona, czy nie, ale czy urzędujący minister nie sprzeniewierzył się temu, co w niej zapisano.

          >Publicystyka nie polega na atakowaniu i wpędzaniu rozmówcy w potrzask.<

          W potrzask to minister sam siebie wpakował zachowując się jak ministrant.

          > Polska telewizja (nie tylko TVP) to jedna propaganda, pozbawiona wszelkiej informacji. Niech się dziennikarze nie obrażają, bo Gliński miał rację.<

          Jak ktoś chce wiedzieć, jak wygląda TV gdzie się uprawia propagandę, to powinien sobie pooglądać TV Trwam. Teraz są zakusy na TVP, z której chcą zrobić tubę propagandową jednej partii. Przecież mają już gotowy plan jak to przeprowadzić, chwalili się tym, a Gliński potwierdził. Jeżeli im się uda to dopiero zobaczysz co to jest propaganda w telewizji.

          > Pewnie tak. Reklam nie należy traktować serio, a teatr reklamował się, że seks w wykonaniu aktorów porno bedzie. Gliński wziął to serio, może ja też bym wziął, gdybym był ministrem. Na wszelki wypadek, żeby potem nie było, że jest przyzwolenie na łamanie prawa.<

          Czyli jednak mamy nierozgarniętego ministra kultury... no, brawo !
          Minister kultury o mentalności mojej ciotki, która nie pozwoliła swojemu 16-letniemu synowi pójść do kina na film pt. "Kleopatra" ponieważ słyszała, że jest tam scena gdzie Kleopatra kąpie się NAGO! Ona też zastosowała cenzurę prewencyjną, i to już ze czterdzieści lat temu :)
          • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 24.11.15, 11:55
            Ale jakie właściwie są zarzuty przeciwko Glinskiemu (Lewicka nie umiała ich sformułować, tylko parła do awantury), bo do dzisiaj nie wiem. Że nakazał wycofanie teatralnej sztuki bo
            1. Miała być w niej pornografia
            2. Traktowała o tematach kompromitujacych PiS
            3. Rozgrywki personalne z twórcami
            4. Plotka kółka różancowego
            5. ?
            Lewicka nie wyjaśniła, Glinski mówi, że pkt 1 i uzasadnia, to może my tu spróbujmy wyjaśnić to, z czym polska publicystyka sobie nie poradziła? Dopóki tego nie wyjaśnimy utoniemy we wzajemnym obrzucaniu się coraz dziwniejszymi zarzutami.
            • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 24.11.15, 12:04
              piwi77.0 napisał:

              > Ale jakie właściwie są zarzuty przeciwko Glinskiemu (Lewicka nie umiała ich sformułować<

              Pewnie by sformułowała gdyby tylko zaproszony gość pozwolił jej dojść do słowa.
              Zarzut jest właściwie jeden: Urzędujący minister kultury, wykorzystując swoje stanowisko, próbuje łamać zapis Konstytucji mówiący o wolności artystycznej.
              • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 24.11.15, 13:10
                matylda1001 napisała:

                Zarzut jest właściwie jeden: Urzędujący minister kultury, wykorzystując swoje stanowisko, próbuje łamać zapis Konstytucji mówiący o wolności artystycznej.

                To jest własnie ujęcie propagandowe. Ja chciałbym poznać co mu się zarzuca, skoro przyczyną niedopuszczenia do wystawienia sztuki nie było podejrzenie o pornogrofię, co jako przyczynę podaje Glinski. Więc jeżeli nie pornografia to co? Chcieli spalic kukłę Kaczynskiego? Konkretnie, a nie bajdy dookoła i pierdoły o Konstytucji, która niczego nie precyzuje.

                • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 00:12
                  piwi77.0 napisał:

                  >Konkretnie, a nie bajdy dookoła i pierdoły o Konstytucji, która niczego nie precyzuje.<

                  Naprawdę nie wiem, jaką odpowiedz chciałbyś przeczytać. Nie ma drugiego dna, chodzi o łamanie przez ministra kultury zapisów Konstytucji, które dotyczą wolności artystycznej. Ja nie wiem, czy Tabletowy uwierzył w tę pornografię czy nie i prawdę mówiąc wcale mnie to nie obchodzi. Jeśli uwierzył, to znaczy jedynie, że ma IQ na poziomie rozwielitki, i tyle. Chodzi o to, że nie jego cioci zasmarkana sprawa co i jak będzie wystawiane w teatrach. Każdy teatr ma ludzi odpowiedzialnych za dobór repertuaru i ich sprawą jest, żeby wystawiali to, co widzowie chcą oglądać. Jeżeli któryś przekroczy granicę dobrego smaku, albo granice prawa, to należy go z tego rozliczyć personalnie. Minister jest od tego, żeby kombinować pieniądze na utrzymanie teatrów i żeby promować polską kulturę w świecie.
                  Tak pomyślałam sobie przy okazji... Gliński jest ministrem kultury, posłem. Dyrektor Mieszkowski też jest posłem, na dodatek wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Obaj panowie są w tym samym Sejmie, w dniach kiedy rozwijał się spór również byli. Czy nie wydaje Ci się logicznym, żeby Gliński podszedł w tym Sejmie do Mieszkowskiego i zapytał, tak normalnie, po ludzku -panie, co pan tam w tym Wrocławiu wyprawiasz, że mi się kółka różańcowe buntują? Tak bym wolała. No i nie życzę sobie, żeby minister, na którego wypłatę łożę urządzał komediowe przedstawienia. Od przedstawień jest teatr, i niechby już tak pozostało.
                  • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 00:36
                    I wiesz co? wyobraziłam sobie afisz reklamujący występy jakiegoś prestidigitatora.
                    Afisz, a na nim wielki napis o treści:

                    "Panie i panowie, zapraszamy!
                    Tylko u nas zobaczycie jak artysta rżnie na scenie asystentkę"!"


                    Zanim by się wyjaśniło, że chodzi o rżnięcie piłą skrzyni z asystentką, to cała Polska miałaby niezłą polewkę z ministra :)
                    • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 07:52
                      Nie kombinuj. Sam czytałem co obiecywano pokazywać w tej sztuce. Decyzja Glińskiego była słuszna. Bo albo miała się odbyć pornografia, albo okłamywano ludzi. Ani na jedno ani na drugie nie może być zgody.
                      • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 09:02
                        piwi77.0 napisał:

                        > Nie kombinuj. Sam czytałem co obiecywano pokazywać w tej sztuce.

                        Gdzie czytałeś? I co dokładnie czytałeś?
                        • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 09:11
                          GW
                          • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 10:07
                            piwi77.0 napisał:

                            > GW

                            W GW napisano, że na scenie ma być pokazana pornografia? Cytat poproszę, bo nie wierzę.
                            • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 10:15
                              wyborcza.pl/1,75475,19157669,aktorzy-porno-i-seks-w-teatrze-rezyserka-protesty-jesli.html
                              Ale to nie jedyny.
                              • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 10:40
                                piwi77.0 napisał:

                                > wyborcza.pl/1,75475,19157669,aktorzy-porno-i-seks-w-teatrze-rezyserka-protesty-jesli.html
                                > Ale to nie jedyny.

                                Nie mam wykupionego piano, więc zacytuj to zdanie, gdzie napisano, że pokazana zostanie pornografia.
                                • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 10:44
                                  Aktorzy porno do ekipy dołączą w tym tygodniu - przyjadą prawdopodobnie z Czech lub Węgier. Teatrowi nie udało się znaleźć polskich wykonawców, którzy zgodziliby się wystąpić na scenie.


                                  • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 11:21
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > Aktorzy porno do ekipy dołączą w tym tygodniu - przyjadą prawdopodobnie z Cz
                                    > ech lub Węgier. Teatrowi nie udało się znaleźć polskich wykonawców, którzy zgod
                                    > ziliby się wystąpić na scenie.


                                    Czyli podobnie jak minister dałeś się złapać na taki schemat myślowy, że jeśli jest aktor porno, to musi pokazywać porno. A to gucio, byli aktorzy porno, ale nie było ich rolą podniecanie publiczności.
                                    Gdyby zaangażowali chirurga, to wynikałoby z tego, że na scenie będzie kroił pacjenta?
                                    • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 11:30
                                      jureek napisał:

                                      Czyli podobnie jak minister dałeś się złapać na taki schemat myślowy, że jeśli jest aktor porno, to musi pokazywać porno.

                                      Być może, podobnie jak minister, dałem się złapać na schemat myslowy, być może nie, bo skoro sztuka nie została wystawiona, to nikt nie wie co naprawdę zamierzano pokazać. I dobrze się stało, że nie została, następnym razem niech opisują co zamierzają pokazać na scenie bez wprowadzania w błąd. Się nauczyli. Wszyscy robią wszystkich w chuja, więc oni też. Dobrze, że się przejechali, bo ze zwyczajem robienia wszystkich przez wszystkich w ... trzeba skonczyć.
                                      • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 11:50
                                        piwi77.0 napisał:

                                        > Być może, podobnie jak minister, dałem się złapać na schemat myslowy, być może
                                        > nie, bo skoro sztuka nie została wystawiona, to nikt nie wie co naprawdę zamier
                                        > zano pokazać.

                                        Jak to nie została wystawiona? Przecież odbyła się premiera, na koniec były owacje na stojąco.

                                        > I dobrze się stało, że nie została, następnym razem niech opisują
                                        > co zamierzają pokazać na scenie bez wprowadzania w błąd.

                                        Jakie wprowadzanie w błąd? Jeśli ktoś został wprowadzony w błąd, to tylko na własne życzenie. Jak to się mówi "głodnemu chleb na myśli". Owacja na stojąco świadczy, że zdecydowana większość widzów nie czuła się wprowadzona w błąd, bo oni szli do teatru na przedstawienie, a nie żeby się podniecić seksualnie. Zawiedziony to mógł się czuć co najwyżej jakiś erotoman, który z samego faktu, że zaangażowano aktorów porno, w napaleniu wyciągnął fałszywe wnioski.

                                        • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:14
                                          Po co własciwie zaangażowano tych aktorów porno?
                                          • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:29
                                            piwi77.0 napisał:

                                            > Po co własciwie zaangażowano tych aktorów porno?

                                            Ci, którzy byli na spektaklu, albo chociaż przeczytali sztukę Jelinek, wiedzą, po co.
                                            Sam zdecyduj. Przeczytasz sztukę i sam sobie odpowiesz na to pytanie, czym mam Ci odebrać tę przyjemność samodzielnego dochodzenia prawdy i uprzedzić odpowiedź?
                                            lubimyczytac.pl/ksiazka/59269/smierc-i-dziewczyna-i-v-dramaty-ksiezniczek
                                            • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:39
                                              jureek napisał:

                                              Ci, którzy byli na spektaklu, albo chociaż przeczytali sztukę Jelinek, wiedzą, po co.

                                              Aha, czyli wiedza zastrzeżona jedynie dla elity oglądającej sztuki, czytającej książki i wzajemnie się podniecającej. Reszta ma stulić pysk i nie przeszkadzać, skoro nie rozumie. Skoro tak to niech nie wystawiają, bo szkoda publicznych pieniędzy. Bardziej potrzeba ich na 500/dziecko.
                                              • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:48
                                                piwi77.0 napisał:

                                                > Aha, czyli wiedza zastrzeżona jedynie dla elity oglądającej sztuki, czyt
                                                > ającej książki i wzajemnie się podniecającej. Reszta ma stulić pysk i nie przes
                                                > zkadzać, skoro nie rozumie.

                                                Jeżeli czegoś nie wiem, to nie udaję, że wiem. Tymczasem Ty nie wiedziałeś, po co zaangażowano aktorów porno, ale swoją teorię, że zaangażowano ich po to, żeby podniecać widzów, przedstawiasz jak prawdę objawioną.
                                                • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:54
                                                  Nieważne co ja wiedziałem lub co Glinski wiedzał. Ważne, że sam teatr przedstawiał informacje mające robić wrażenie, ze ma dojsć do przestępstwa. No to się doigrali i nie wystawiają. Jedyne co im i ich obroncom zostało to arogancka poza, że ten czy inny prymityw nie zrozumiał ich wysublimowanego przekazu. Skoro ten przekaz taki własnie miał być, wysublimowany, dla scisłego kregu samozadowolonych, że do niego należą, to niech sami sobie sponsorują swój zamysł, gdzie problem?
                                                  • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:00
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Nieważne co ja wiedziałem lub co Glinski wiedzał. Ważne, że sam teatr przedstaw
                                                    > iał informacje mające robić wrażenie, ze ma dojsć do przestępstwa. No to się do
                                                    > igrali i nie wystawiają.

                                                    Jak to nie wystawiają?
                                                    Zaś informacje przez spektaklem mogły robić takie wrażenie tylko na ignorantach. W sumie smutne to, że minister kultury mojego kraju też okazał się ignorantem.
                                                  • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:02
                                                    jureek napisał:

                                                    Jak to nie wystawiają?

                                                    Wystawiają? No w czym Glinski robi im problem, że psy na nim wieszają?
                                                  • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:15
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Wystawiają? No w czym Glinski robi im problem, że psy na nim wieszają?<

                                                    Próbował zablokować premierę i odgraża się, ze zniewoli publiczna TV.
                                                  • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 14:21
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > jureek napisał:
                                                    >
                                                    > Jak to nie wystawiają?
                                                    >
                                                    > Wystawiają? No w czym Glinski robi im problem, że psy na nim wieszają?

                                                    Gliński próbował zakazać premiery, a nawet prób. Że mu ta próba cenzurowania nie wyszła, bo marszałek województwa się nie ugiął, to już inna sprawa.
                                                    Przy okazji wyszło, że pan minister nawet nie zna podziału władzy. Przedstawicielem rządu jest wojewoda, marszałek jest przedstawicielem samorządu lokalnego i minister nie ma mu nic do nakazywania.
                                                  • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:11
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Nieważne co ja wiedziałem lub co Glinski wiedzał<

                                                    Pewnie, że nieważne co TY wiedziałeś, ale ważne, że Gliński nie wiedział. Z całym szacunkiem, Piwi, ale od urzędującego ministra kultury wymagam więcej niż od Ciebie. Tobie pensji nie płacę i Ty nie masz wpływu na moje życie, Gliński niestety ma. Ty możesz sobie mieć przypuszczenia dowolne bo nic od tego nie zależy, Gliński miał obowiązek zapoznać się z tematem, nie zrobił tego, wolał Polskę ośmieszyć. Nie budzi chyba Twoich wątpliwości fakt, że sprawa stała się znana również za granicami. Elfriede Jelinek to noblistka, jej Twórczość to nie bestseler pt. "Z pamiętnika Antka Psychopaty".

                                                    >No to się doigrali i nie wystawiają<

                                                    Skąd taki wniosek? Wystawiają, jak najbardziej, a bilety to maja wyprzedane już do końca roku.

                                                    >Jedyne co im i ich obroncom zostało to arogancka poza, że ten czy inny prymityw nie zrozumiał ich wysublimowanego przekazu. Skoro ten przekaz taki własnie miał być, wysublimowany, dla scisłego kregu samozadowolonych, że do niego należą, to niech sami sobie sponsorują swój zamysł, gdzie problem? <

                                                    Ciekawa ocena zjawiska ignorancji. Jakoś tak rokiem 1968 powiało :)
                                                  • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:15
                                                    Chwileczkę. Powoli wychodzi na to, że sztuka jest wystawiana nadal. To ja sie pytam gdzie jest ta cenzura, o której mówiła Lewicka, o której wspominasz Ty i gdzie jest ten rok 1968? Bo powoli to zaczyna wyglądać jak propagandowe szczucie tych co jeszcze nie zrozumieli, ze klimaty troche sie zmieniły i teraz nie będzie to mile widziane.
                                                  • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:53
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > To ja sie pytam gdzie jest ta cenzura, o której mówiła Lewicka, o której wspominasz Ty i gdzie jest ten rok 1968?<

                                                    O, ja Cię...! no dobrze. Cenzura miała być prewencyjna. Gliński nie wiedząc nic na temat sztuki nie chciał dopuścić do premiery. Wydał oficjalny zakaz wystawienia tej sztuki. Na szczęście nikt rozsądny nie wziął tego pod uwagę, bo taki zakaz nie leżał w kompetencjach Glińskiego. Gdyby się ugięli, to powstałby bardzo niebezpieczny dla wszelkiej kultury i sztuki precedens. To byłby koniec wolności artystycznej. Pytasz o 1968 rok? No przecież skojarzenie nasuwa się automatycznie.
                                                    www.rmf24.pl/news-45-lat-temu-zdjeto-z-afisza-dziady-kazimierza-dejmka,nId,774560
                                                    >Bo powoli to zaczyna wyglądać jak propagandowe szczucie tych co jeszcze nie zrozumieli, ze klimaty troche sie zmieniły i teraz nie będzie to mile widziane.>

                                                    Tak, jak tu?
                                                    www.youtube.com/watch?v=TLxvKgmpwcE
                                                  • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 15:09
                                                    Czyli nic się nie stało, nikt nikomu niczego nie zabronił, to co ta kretynka Lewicka histeryzowała i zastaniawiała się czy Konstytucja w Polsce jeszcze obowiązuje?
                                        • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:15
                                          jureek napisał:

                                          >> Jak to nie została wystawiona? Przecież odbyła się premiera, na koniec były owacje na stojąco<

                                          No widzisz? taka to jest Piwiego znajomość tematu :)
                                          • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:21
                                            Tematem jest wywiad Lewickiej z Glinskim, nie premiera, pornografia (faktyczna, czy tylko symboliczna) i oklaski na stojąco.
                                            • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:38
                                              O! nie uda Ci się tak łatwo wybrnąć :) Nie wiedziałeś, że ludzie rozsądni nie dopuścili do tego, żeby chore urojenia Glińskiego wzięły górę nad zdrowym rozsądkiem. Nie da się ocenić wywiadu bez tego kontekstu, a Ty popisałeś się nieznajomością tematu.
                                              • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:47
                                                Niestety ale wywiad nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym, obojętnie jaki by on nie był. Każdy wywiad, niezależnie od tematu, niezależnie od racji i poziomu stron, można zrobić w sposób cywilizowany i barbarzyński. Lewicka przystępując do wywiadu nie chciała słuchać co ma do powiedzenia Gliński, ona miała gotową tezę, a Gliński miał ją jedynie swym uczestnictwem i swymy potulnymi odpowiedziami na pytania, potwierdzić. A ten, niezgodnie z przyjętym zwyczajem w państwowej TV, urwał się z łańcucha i zaczął szczekać. W końcu ktos. Elita rozdziawia teraz buzię i jest oburzona.
                      • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:31
                        piwi77.0 napisał:

                        > Nie kombinuj. Sam czytałem co obiecywano pokazywać w tej sztuce. Decyzja Glińskiego była słuszna. Bo albo miała się odbyć pornografia, albo okłamywano ludzi. Ani na jedno ani na drugie nie może być zgody. <

                        Piwi, nie fatyguj się obroną Glińskiego, bo Gliński jest nie do ob-ro-nie-nia!
                        Zaczął fikać czując za sobą całą potęgę Kaczora, myślał, że tupnie nóżką i stanie się wedle woli jego, a tu sru! wziął się i skompromitował i jako znawca kultury i jako polityk. Trudno, teraz sam musi tę żabę zjeść. Taki kubeł zimnej wody na rozpaloną samouwielbieniem i rządzą władzy łepetynę dobrze mu zrobi. Już wczoraj u Wielowieyskiej nie był taki pyskaty i pewny siebie.
                        • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:17
                          Wielowiejską też powinni wypierdolić. Nie wiem po co tam Glinski poszedł.
                          • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 14:15
                            piwi77.0 napisał:

                            > Wielowiejską też powinni wypie...ć. Nie wiem po co tam Glinski poszedł.<

                            Jak to, po co poszedł? ZEZNAWAĆ ;)
                  • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 07:49
                    matylda1001 napisała:

                    Chodzi o to, że nie jego cioci zasmarkana sprawa co i jak będzie wystawiane w teatrach.

                    Błąd. Prawo musi być przestrzegane także w teatrach. Jak na deskach teatru wychłostają Żyda za to, że jest Żydem, to szybko zmienisz zdanie i pierwsza zaczniesz domagac się zakazania wystawy.
                    • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:30
                      piwi77.0 napisał:

                      > Błąd. Prawo musi być przestrzegane także w teatrach. Jak na deskach teatru wych
                      > łostają Żyda za to, że jest Żydem, to szybko zmienisz zdanie i pierwsza zacznie
                      > sz domagac się zakazania wystawy.

                      Dlaczego nie zawiadomiono prokuratury o popełnieniu przestępstwa, jeśli prawo zostało złamane?
                      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:49
                        Nie ma takiego obowiązku, skoro sprawa jest publiczna i prokuratura może wszcząć z urzędu.
                        • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:52
                          piwi77.0 napisał:

                          > Nie ma takiego obowiązku, skoro sprawa jest publiczna i prokuratura może wszczą
                          > ć z urzędu.

                          No i wszczęła?
                          • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:55
                            Masz wiedzę tajmną o sztuce, a takich rzeczy nie wiesz?
                            • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:57
                              piwi77.0 napisał:

                              > Masz wiedzę tajmną o sztuce, a takich rzeczy nie wiesz?

                              Jeśli czegoś nie wiem, to nie udaję, że wiem.
                              No to jak? Wszczęła? Nie wszczęła? Nie wiesz?
                              • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:03
                                Możliwe, że wszczęła, ale możliwe, że nie i dopiero weszcznie, albo i nie.
                                • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 14:15
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > Możliwe, że wszczęła, ale możliwe, że nie i dopiero weszcznie, albo i nie.

                                  Oj, widzę, że strasznie trudno przyznać Ci się wprost, że czegoś nie wiesz.
                                  • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 15:03
                                    Jesteś jak Lewicka. Dopóki nie powalisz rozmówcy na deski nie jesteś usatysfakcjonowany.
                                    • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 15:34
                                      piwi77.0 napisał:

                                      > Jesteś jak Lewicka. Dopóki nie powalisz rozmówcy na deski nie jesteś usatysfakc
                                      > jonowany.

                                      Ojejku. Przyznanie się do tego, że czegoś nie wiesz, to dla Ciebie jak powalenie na deski?
                                      Nawet mi do głowy nie przyszło, że ktoś może do tego tak ambicjonalnie podchodzić. Chyba popełniam błąd sądzenia innych po sobie, bo dla mnie to żaden problem, przyznać, że czegoś nie wiem, więc myślałem, że inni też tak mają. A przecież ludzie są różni.
                                      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 15:40
                                        jureek napisał:

                                        Ojejku. Przyznanie się do tego, że czegoś nie wiesz, to dla Ciebie jak powalenie na deski?

                                        Nie dla mnie tylko dla Ciebie.
                                        • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 15:48
                                          piwi77.0 napisał:

                                          > Nie dla mnie tylko dla Ciebie.

                                          No sorry, ale chyba ja sam lepiej wiem od Ciebie, co czuję.
                    • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 12:55
                      piwi77.0 napisał:

                      > Błąd. Prawo musi być przestrzegane także w teatrach. Jak na deskach teatru wychłostają Żyda za to, że jest Żydem, to szybko zmienisz zdanie i pierwsza zaczniesz domagac się zakazania wystawy.<

                      Kilka linijek wyżej napisałam, że za repertuar odpowiada dyrektor teatru, i to jego należy rozliczać w przypadku złamania prawa, czy przekroczenia granicy dobrych obyczajów. Wtedy minister ma prawo interweniować, ale wtrącać się prewencyjnie nie ma prawa. Jest podział kompetencji. Dyrektor PGR-u też osobiście krów nie doił.
                      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:01
                        matylda1001 napisała:

                        Wtedy minister ma prawo interweniować, ale wtrącać się prewencyjnie nie ma prawa.


                        Jeżeli tak jest, to twórcy powinni odwołać się od decyzji. Nie znam dokładnie uzasadnienia, ale możliwe, że nie tyle chodzi o zakaz wystawiania ile o zamknięcie kurka z pieniędzmi dla tej sztuki. I tu jest pies pogrzebany, bo od zamknięcia kurka odwołąć się nie możzna. Ale o kurku z pieniędzmi też nic nie ma w Konstytucji, więc wtedy Lewicka w wywiadzie strzelała propagandowymi slepakami.
                        • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:30
                          Jesteś zupełnie nieprzygotowany, rozmowa z Tobą na ten temat, to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Chodzi o zakaz wystawiania. Tabletowy napisał do marszałka województwa dolnośląskiego z żądaniem zablokowania premiery. O kurku z pieniędzmi też było, ale w Konstytucji jest na szczęście zapis, że państwowe teatry mają być finansowane z państwowych pieniędzy. Tak więc wygłupił się z kilku powodów.
                          • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 13:51
                            matylda1001 napisała:

                            Jesteś zupełnie nieprzygotowany, rozmowa z Tobą na ten temat, to jak rozmowa ze ślepym o kolorach.

                            A więc zostało jeszcze ad personam.

                            ale w Konstytucji jest na szczęście zapis, że państwowe teatry mają być finansowane z państwowych pieniędzy.

                            Gdzie?

                            Potwierdza się teza z mojego postu wstepnego. Ten cały wywiad Lewickiej był przeznaczony jedynie dla już posiadających wiedzę inside i oczekujących jedynie ciosów. Ten wywiad nie był dla takich jak ja, co chcieliby się z niego czegos dowiedzieć, bo po nim wiedzę miałem taką jak przed. Poza tym, że po, byłem jeszcze zniesmaczony. I tu się różnimy, że czego innego oczekujemy po programach publicystycznych.
                            • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 14:35
                              piwi77.0 napisał:

                              >> A więc zostało jeszcze ad personam.<

                              Nie udawaj skrzywdzonego dzieciątka :) Jak się chce o czymś rozmawiać, to wypadałoby zapoznać się z tematem. Tymczasem rzuciłeś tym wątkiem jak granatem zaczepnym, licząc na to, że wszystkich "pozabijasz" i nikt się już nie odezwie.

                              >. Ten wywiad nie był dla takich jak ja<

                              Spróbuj pooglądać TV Trwam, tam wszystko jest proste. Odpowiedz znasz zanim padnie pytanie :)
                              • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 15:21
                                matylda1001 napisała:

                                Jak się chce o czymś rozmawiać, to wypadałoby zapoznać się z tematem.

                                Bo nie zrozumiałas wątku i nie chcesz go zrozumieć. A przebieg dyskusji nawet bardziej potwierdza moja tezę z wprowadzenia niż byłbym gotów przypuszczać. Okazuje się, że Lewicka zrobiła z wywiadu z Glinskim taką propagandę, że ja, nie mając pojęcia co dokładnie zaszło z tą feralną sztuką (do teatru przecież nie chodzę, bo tam jest nudno), odniosłem wrażenie, że sztukę zdjęto, twórców ukarano, teatrowi odcięto finansowanie, a Konstytucja jest zawieszona. A tu nie zaszło nic. I to ma byc publicystyka? To jest propaganda, dokładnie tak jak to widzi Glinski.
                                • matylda1001 Re: Z dedykacją dla Piwiego... 25.11.15, 17:21
                                  wiadomosci.onet.pl/kraj/werdykt-komisji-etyki-ws-wywiadu-karoliny-lewickiej-z-prof-piotrem-glinskim/7dt51q
                                  • piwi77.0 Re: Z dedykacją dla Piwiego... 25.11.15, 20:11
                                    Karolina Lewicka nie naruszyła żadnej z 16 zasad etyki kodeksu etycznego dziennikarzy TVP.

                                    Tyle to i ja wiem. Naruszyła za to zasady etyki dziennikarskiej. Wiem, że to obszar w Polsce nieznany.
                          • majaa Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 16:29
                            Wszystkiemu winny oczywiście Gliński, no bo jakby inaczej... Ale o tym, że to wojewódzkim radnym z ramienia PO nie spodobała się zajawka o nowym spektaklu i straszyli dyrektora zmniejszeniem budżetu - cisza...
                            Tak, że nie ma co się oburzać na słowa Glińskiego o propagandzie, Matyldo:)
                            • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 17:34
                              majaa napisała:

                              > Tak, że nie ma co się oburzać na słowa Glińskiego o propagandzie, Matyldo:)<

                              Oburzę się na każdego, niezależnie od opcji politycznej, kto dopuści się zamachu na szeroko pojętą wolność obywatelską.
                              • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 25.11.15, 20:08
                                matylda1001 napisała:

                                Oburzę się na każdego, niezależnie od opcji politycznej, kto dopuści się zamachu na szeroko pojętą wolność obywatelską.

                                Nie zrobisz tego, bo nie robisz tego. Propaganda, jak ta w wydaniu Lewickiej, jest pogwałceniem wolnosci obywatelskiej, bo utrudnia dostęp do informacji i wpływa na opinie. A Ty siedzisz cicho a nawet bronisz tej co gwałci wolność obywatelską.

                                • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 20:33
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > A Ty siedzisz cicho a nawet bronisz tej co gwałci wolność obywatelską.<

                                  A w jaki sposób Lewicka pogwałciła tę wolność obywatelską, skoro Tabletowy nie pozwalał jej nawet zadać pytania?
                                  • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 21:32
                                    matylda1001 napisała:

                                    A w jaki sposób Lewicka pogwałciła tę wolność obywatelską, skoro Tabletowy nie pozwalał jej nawet zadać pytania?

                                    Czyli w końcu wiemy czego dopuścił się Gliński. Nie odpowiadał na pytania, których nawet nie pozwolił zadać.
                                    • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 22:13
                                      piwi77.0 napisał:

                                      >> Czyli w końcu wiemy czego dopuścił się Gliński<

                                      Nie my wiemy, ale ja wiem. Ty jeszcze nie zdecydowałeś się, czy lepiej iść w zaparte, czy przyznać, że się bardzo pomyliłeś..
                                      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 27.11.15, 07:32
                                        matylda1001 napisała:

                                        Ty jeszcze nie zdecydowałeś się, czy lepiej iść w zaparte, czy przyznać, że się bardzo pomyliłeś..

                                        Przyznać się. Masz mentalność śledczego. Nie Ty jedna z tego forum.

                              • majaa Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 09:54
                                matylda1001 napisała:

                                > Oburzę się na każdego, niezależnie od opcji politycznej, kto dopuści się zamach
                                > u na szeroko pojętą wolność obywatelską.
                                >

                                :) Czyżby? No to w pierwszej kolejności powinnaś rzucać gromy na owych panów radnych z PO, którzy tak naprawdę rozpętali tę aferę, tudzież na dziennikarkę atakującą swojego gościa i niepozwalającą mu się wypowiedzieć. Tymczasem oburzasz się na wszystkich innych, tylko nie na tych, na których faktycznie by należało. I oczywiście opcja polityczna nie ma z tym żadnego związku, nieprawdaż ;D
                                • kolter Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 10:51
                                  majaa napisała:

                                  > tudzież na dziennikarkę atakującą swojego gościa i niepozwalającą mu się wypowiedzieć. Tymczasem oburzasz
                                  > się na wszystkich innych, tylko nie na tych, na których faktycznie by należało
                                  > . I oczywiście opcja polityczna nie ma z tym żadnego związku, nieprawdaż ;D

                                  pan minister został zaproszony do studia na zasadach zapraszającego, czy do wygłoszenia głupawych elaboratów PISowskich ?
                                  • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 10:59
                                    kolter napisał:

                                    > pan minister został zaproszony do studia na zasadach zapraszającego, czy do wyg
                                    > łoszenia głupawych elaboratów PISowskich ?

                                    Słusznie mu dziennikarka powiedziała, że jak chce elaboraty wygłaszać zamiast odpowiadać na pytania, to niech zorganizuje sobie konferencję prasową.
                                    • kolter Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 11:05
                                      jureek napisał:

                                      > Słusznie mu dziennikarka powiedziała, że jak chce elaboraty wygłaszać zamiast odpowiadać na pytania, to niech zorganizuje sobie konferencję prasową.

                                      PISiorki uważają ze im się z urzędu prawo do pieprzenia głupot w publicznej TV należy....
                                  • majaa Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 12:24
                                    No właśnie, ciekawe, czy zapraszający przedstawił ministrowi te zasady, polegające na traktowaniu gościa jak przesłuchiwanego, któremu wolno odpowiadać jedynie 'tak' lub 'nie'.
                                    • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 12:34
                                      majaa napisała:

                                      > No właśnie, ciekawe, czy zapraszający przedstawił ministrowi te zasady, polegaj
                                      > ące na traktowaniu gościa jak przesłuchiwanego, któremu wolno odpowiadać jedyni
                                      > e 'tak' lub 'nie'.

                                      Każdy średnio inteligentny człowiek wie, że jeśli pytanie zaczyna się od słowa "czy", to zbiór możliwych odpowiedzi to "tak" lub "nie". Takie są prawa logiki niezależne od ideologii czy polityki.
                                      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 12:57
                                        jureek napisał:

                                        Każdy średnio inteligentny człowiek wie, że jeśli pytanie zaczyna się od słowa "czy", to zbiór możliwych odpowiedzi to "tak" lub "nie". Takie są prawa logiki niezależne od ideologii czy polityki.

                                        Tylko, że w wywiadzie nie chodzi o respektowanie praw logiki, ale o pozwolenie widzom na poszerzenie ich wiedzy w sprawie. Świat, w odróżnieniu od logiki, nie jest zdarzeniem zerojedynkowym i pomiędzy tak i nie jest niemal nieskończona przestrzeń. I to o nią w wywiadzie najczęsciej chodzi.
                                        • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:18
                                          piwi77.0 napisał:

                                          > Tylko, że w wywiadzie nie chodzi o respektowanie praw logiki, ale o pozwolenie
                                          > widzom na poszerzenie ich wiedzy w sprawie. Świat, w odróżnieniu od logiki, nie
                                          > jest zdarzeniem zerojedynkowym i pomiędzy tak i nie jest niemal
                                          > nieskończona przestrzeń. I to o nią w wywiadzie najczęsciej chodzi.

                                          Prawa logiki należy respektować wszędzie. To po pierwsze. A po drugie, to redaktor przeprowadza wywiad, czyli on decyduje, jakie tematy będą poruszane i w jakiej kolejności.
                                          Jeżeli pytany chce decydować, to niech zwoła konferencję prasową.
                                          Często kolejne pytania w wywiadzie zależą od odpowiedzi na poprzednie. Wcale też nie twierdzę, że wywiad musi się składać tylko z pytań zamkniętych. Jak najbardziej mogą i powinny pojawić się też pytania otwarte, tylko prowadzący powinien pilnować, żeby gość nie odbiegał od tematu.
                                          • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:44
                                            W zasadzie wszystko co napisałes się zgadza. Poza jednym. Redaktor jest panem wywiadu, sam wybiera pytania, ma prawo przerywać itd (tak, to nie ironia), ale wtedy rozmówca ma też prawo powiedzieć takiemu redaktorowi prosto w oczy, że ten uprawia tandetną propagandę.
                                    • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 12:54
                                      majaa napisała:

                                      No właśnie, ciekawe, czy zapraszający przedstawił ministrowi te zasady, polegające na traktowaniu gościa jak przesłuchiwanego, któremu wolno odpowiadać jedynie 'tak' lub 'nie'.

                                      W Polsce taka forma prowadzenia wywiadu jest jedyną i nie ma potrzeby każdorazowego ustalania zasad. Redaktor w wywiadzie jest stroną i gdy rozmówca jest z jego obozu politycznego, to jest spokój, kurtuazja i wzajemne klepanie się po dupie, a gdy rozmówca jest z obozu innego, to mamy worek bokserski, gdzie rozmówca ma wcielić się w rolę worka. Inaczej jest chamem i nie zna zasad (to ostatnie to poniekąd prawda).
                                      • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:23
                                        piwi77.0 napisał:

                                        > W Polsce taka forma prowadzenia wywiadu jest jedyną i nie ma potrzeby każdorazo
                                        > wego ustalania zasad. Redaktor w wywiadzie jest stroną i gdy rozmówca jest z j
                                        > ego obozu politycznego, to jest spokój, kurtuazja i wzajemne klepanie się po du
                                        > pie, a gdy rozmówca jest z obozu innego, to mamy worek bokserski, gdzie rozmówc
                                        > a ma wcielić się w rolę worka. Inaczej jest chamem i nie zna zasad (to ostatnie
                                        > to poniekąd prawda).

                                        Bzdury opowiadasz. Regularnie słucham np. audycji Beaty Michniewicz, czy Kuby Strzyczkowskiego w Trójce i traktują oni rozmówców tak samo, niezależnie od tego z jakiego obozu politycznego pochodzą. Nie można tego natomiast powiedzieć chociażby o Karnowskim z czasów, gdy też pracował w Trójce.
                                        • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:48
                                          Dlatego zostali w Trójce i nie zrobili kariery.
                                          • jureek Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 13:51
                                            piwi77.0 napisał:

                                            > Dlatego zostali w Trójce i nie zrobili kariery.

                                            Praca w ogólnopolskim radiu to nie jest kariera?
                                    • matylda1001 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 26.11.15, 20:27
                                      majaa napisała:

                                      > No właśnie, ciekawe, czy zapraszający przedstawił ministrowi te zasady, polegaj
                                      > ące na traktowaniu gościa jak przesłuchiwanego, któremu wolno odpowiadać jedyni
                                      > e 'tak' lub 'nie'.

                                      To nie ma znaczenia, bo gość w ogóle nie miał zamiaru odpowiadać na żadne pytania, wszystko jedno jak zadane. Przyszedł do programu w z góry zaplanowanym celu, chciał odczytać z kartki to, co sobie wcześniej przygotował. Gdyby prowadzącej nawet nie było w studio, to nie zrobiłoby mu żadnej różnicy.
    • kszeszokszeszo Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" (chama) 24.11.15, 02:29
      Glinski zachował się jak typowy Pisior. Myślał, że wykuje gotowe formułki na blachę i po sprawie. Nie zorientował się biedaczyna, że nie występuje w TV Trwam.
      • piwi77.0 Re: W końcu ktoś wziął się za "redaktora" 25.11.15, 10:57
        kszeszokszeszo napisał(a):

        Glinski zachował się jak typowy Pisior. Myślał, że wykuje gotowe formułki na blachę i po sprawie.

        Nieprawda że posługiwał się gotowymi formułkami. Ale nawet gdyby, to od oceny jakości wypowiedzi ministra są widzowie, a nie redaktor Lewicka. Jeżeli redaktor, stylem prowadzenia programu, próbuje wpłynąć na ocenę jaką ma wyrobić sobie widz, to to jest właśnie propaganda. I dokładnie tak ten program podsumował (jak i całą Telewizję) Gliński.
    • widzet Jaki cham ten Gliński!!!! 25.11.15, 17:01
      piwi77.0 napisał:

      > Popieram prof. Glinskiego, pierwszego co nie ugiął się przed natrętnym stylem p
      ...

      Jaki cham ten Gliński!!!! Cos niebywałego...
      • pele999 Re: Jaki cham ten Gliński!!!! 26.11.15, 10:09
        No , ale był ten seksik w końcu czy nie było ?
Pełna wersja