widzet
28.12.15, 08:56
Nie boicie się o swoich bliskich? Ze nagle zaczną znikać w nocy czy o 6 rano zabierani do aresztu tymczasowego jak to było w l. poprzednich rządów PiS? Właściwie może i nie ma się co martwic, bo przecież z powodu braku dowodów zwolni się człowieka po 2ch miesiącach...
I nie boicie się o siebie? Ze np. wredny sąsiad, albo były chłopak / maz / dziewczyna / zona doniosą cokolwiek, co trzeba będzie sprawdzić? Jak udowodnić, ze nie jest się wielbłądem?