hanka78
29.12.15, 16:02
23 grudnia odwiedziłam znajomą...
Byłam zdziwiona kiedy powiedziała, że nie jedzie do rodzinnego domu na święta, bo nie jest w stanie składać swojemu ojcu życzeń i spędzać z nim świąt, że on im (dzieciom) nigdy żadnych nie składał, że dbał o nich finansowo ale nie było w nim grosza jakieś czułości dla nich...
trochę mnie to zamurowało, zawsze mi się wydawało że u nich wszystko ok,
Na koniec dodała, że teraz coraz więcej ludzi wyjeżdża na święte, że niby chcą się oderwać od wszystkiego ale to tak na prawdę częściej ucieczka przed przymusem rodzinnych świąt, że przychodzi wiek w którym nie da się dłużej udawać, a trudno tez powiedzieć otwarcie o co chodzi...
Myślicie?