Dzieci go wyśmiewają, bo jest chory.

31.01.16, 14:26
Dzieci wyśmiewają 7-latka, bo jest chory:
www.edziecko.pl/rodzice/7,79318,19493461,poruszajacy-apel-mamy-chorego-dziecka-bdquo-syn-plakal-i.html#MT
Rodzie takich wysmiewających dzieci powinny placić odszkodowanie wysmiewanemu chlopakowi. Przeciez to rodzice uczą swoje dzieci pogardy dla innych.
    • brum.pl1 Re: Dzieci go wyśmiewają, bo jest chory. 31.01.16, 15:33
      acztop napisał(a):

      > Rodzie takich wysmiewających dzieci powinny placić odszkodowanie wysmiewanemu c
      > hlopakowi. Przeciez to rodzice uczą swoje dzieci pogardy dla innych.

      BZDURA. Dzieci sa okrutne, bo nie maja jeszcze wszczepionego zboczenia zwanego polityczną poprawnością. Dziecko widzi to co jest i to komentuje. A jednocześnie jest mądre i boi się wszelkiego rodzaju ścierwa na skórze by się nim nie zarazić.
      TO MATKA DZIECKA powinna udać się z nim do prawdziwego specjalisty, a nie durnych dermatologów, którzy niczego nie potrafią wyleczyć. TO MATKA ma obowiązek pomóc swojemu dziecku, a nie pisać łzawe apele do matek zdrowych dzieci. I tyle.
      • acztop Re: Dzieci go wyśmiewają, bo jest chory. 31.01.16, 17:00
        brum.pl1 napisał:

        > BZDURA. Dzieci sa okrutne, bo nie maja jeszcze wszczepionego zboczenia zwanego
        > polityczną poprawnością. Dziecko widzi to co jest i to komentuje. A jednocześni

        Jak się chce brać 500 zl. na swoje bachory to powinno się je wychowywać na coś więcej niż hołotę wyśmiewającą się z innych. Normalny rodzic uczy dziecko, ze wyglądu innych się nie komentuje. 7-latki są duże i potrafią już dużo zrozumieć. A zwłaszcza jeśli rodzice są chrześcijanami - maja wtedy obowiązek uczyć, by nie robić drugiemu co tobie niemile.
        • brum.pl1 Re: Dzieci go wyśmiewają, bo jest chory. 31.01.16, 17:59
          acztop napisał(a):

          > Jak się chce brać 500 zl. na swoje bachory

          DZIECI!!!!! A nie BACHORY!!!!!!! Licz się ze słowami!!!!!


          > to powinno się je wychowywać na coś
          > więcej niż hołotę wyśmiewającą się z innych. Normalny rodzic uczy dziecko, ze w
          > yglądu innych się nie komentuje. 7-latki są duże i potrafią już dużo zrozumieć.
          > A zwłaszcza jeśli rodzice są chrześcijanami - maja wtedy obowiązek uczyć, by n
          > ie robić drugiemu co tobie niemile.

          Dziecko jest dzieckiem. Widzi to, co widzi. I traktuje tak, jak powinno traktować. W jego mniemaniu, rzecz jasna.
          Dziwni ludzie powiadają, że dzieci są okrutne. A one są po prostu prawdomówne. Ot co!
    • brum.pl1 Re: Dzieci go wyśmiewają, bo jest chory. 31.01.16, 18:23
      Kiedyś, pewna stara kobieta opowiadała, jak to mały chłopczyk, "zasranej maści" urodził się w jej rodzinnym miasteczku i jak umarł po kilku latach wegetacji, powodując najpierw smutek, a potem ulgę jego bliskim. Byłem zbulwersowany. Jak można bowiem nazwać kogoś "zasranej maści", jak można cieszyć się z odejścia takiej osoby? A jednak! Po latach zrozumiałem, że ta kobieta miała rację! Los bywa niesprawiedliwy, ba! bywa okrutny!. Jedni rodzą się w bogatych, wspaniałych rodzinach, a inni w patologicznych, jedni obdarowani są na starcie talentami, a inni tych talentów są pozbawieni, jedni mają urodę, a inni są szpetni, jedni są mądrzy, a drudzy głupi jak but z lewej nogi, jedni cieszą się zdrowiem, a inni są niczym te polne lelije, które wystarczy kopnąć, a polecą hen za horyzont....I jak słyszę prośbę dziewczynki Z ekranu tvp o wsparcie finansowe, bo ona by żyć potrzebuje opieki lekarzy siedmiu specjalności, między innymi: endokrynologa, kardiologa, ....a z wyglądu przypomina zombie, o wysokim stopniu upośledzenia i umysłowego i fizycznego, to ja współczując jej rodzicom zastanawiam się, jaki jest sens jej istnienia? I czy warto wydawać na nią pieniądze?
      Wiem. Wiem, jestem okrutny. Ale...Pomogę komuś innemu. Jakiemuś dziecku, wybitnie uzdolnionemu, na przykład, którego rodziców nie stać na kształcenie dziecka.
      Albo starej, samotnej kobiecie....
      • taki-sobie-nick Do bruma 31.01.16, 18:28
        Upośledzeni/chorzy to nie jest jakaś odmienna rasa. Sam możesz zostać pewnego dnia niepełnosprawnym. Nie tylko fizycznie, możesz wszak zapaść na chorobę psychiczną albo w wyniku niedotlenienia zostać upośledzonym umysłowo.

        Czego ci mimo twojego upośledzenia społecznego zdecydowanie nie życzę.

        I co wtedy? Napiszesz to samo o sobie? O ile oczywiście będziesz w stanie.


        Wegetacji? A dlaczego niby osobnik z problemem skóry miałby WEGETOWAĆ, a nie żyć? To taki straszny problem?

        • brum.pl1 Re: Do bruma 31.01.16, 18:52
          Przedstawiłem mój punkt widzenia. I guzik mnie obchodzi, co na ten temat myślą osoby poprawne politycznie....
          • taki-sobie-nick Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 18:53
            że na widok sąsiada jeżdżącego na wózku mówimy "Dzień dobry", zamiast wrzeszczeć "połamaniec, połamaniec"?
            • brum.pl1 Re: Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 18:56
              Nie, nie na tym.
              • taki-sobie-nick Re: Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 18:58
                brum.pl1 napisał:

                > Nie, nie na tym.

                A na czym? Zauważ, ja NIE TWIERDZĘ, że osoby chore nie są chore.

                Twoim zdaniem właściwe jest, kiedy dzieci wyśmiewają chorego. Skoro uważasz to za właściwe, czy takiej postawy uczysz swoje dzieci?
                • brum.pl1 Re: Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 19:12
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > Twoim zdaniem właściwe jest, kiedy dzieci wyśmiewają chorego.

                  ???? A gdzie wyraziłem tego rodzaju opinię. Proszę, nie, żądam wskazania odpowiedniego fragmentu mojej wypowiedzi, potwierdzającej tego rodzaju wnioski!!!!

                  > Skoro uważasz to
                  > za właściwe, czy takiej postawy uczysz swoje dzieci?

                  Co niby uważam za właściwe??????
                  Prosze mi tu niczego nie insynuować! CZY TO JASNE???
                  • taki-sobie-nick Re: Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 19:20
                    brum.pl1 napisał:

                    > taki-sobie-nick napisała:
                    >
                    > > Twoim zdaniem właściwe jest, kiedy dzieci wyśmiewają chorego.
                    >
                    > ???? A gdzie wyraziłem tego rodzaju opinię. Proszę, nie, żądam wskazania odpowi
                    > edniego fragmentu mojej wypowiedzi, potwierdzającej tego rodzaju wnioski!!!!

                    Ojojoj, jak to krzyczy.

                    Dziecko jest dzieckiem. Widzi to, co widzi. I traktuje tak, jak powinno traktować. W jego mniemaniu rzecz jasna.

                    Czyli dziecko jest niewinne, bo mówi, co widzi.

                    Sugerowałeś też, że matka się czepia, bo powinna iść do porządnego lekarza (jaki lekarz jest według ciebie porządny w przypadku chorób genetycznych?)

                    Że pretensje matki do matek tych dzieci są NIEWŁAŚCIWE i że to ona NIE MA RACJI. Zatem owe wyśmiewające dzieci i ich matki MAJĄ RACJĘ.


                    A co do nauczania dzieci - przez pół wątku piszesz, że reakcja dzieci jest WŁAŚCIWA, inna zaś reakcja ZAKŁAMANA.

                    Więc jeśli nie popierasz postawy zakłamanej, popierasz tę drugą... no chyba że jest jeszcze jakaś inna, o której nie wspomniałeś?
                    • brum.pl1 Re: Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 19:22
                      taki-sobie-nick napisała:

                      > Ojojoj, jak to krzyczy.

                      Tego typu sformułowania kończą naszą rozmowę. EOT.
                      • taki-sobie-nick Re: Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 19:27
                        brum.pl1 napisał:

                        > taki-sobie-nick napisała:
                        >
                        > > Ojojoj, jak to krzyczy.
                        >
                        > Tego typu sformułowania kończą naszą rozmowę. EOT.

                        Jak wygodnie, prawda? Nie trzeba odpisywać na resztę postu.
                        • taki-sobie-nick Re: Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 19:29
                          t
                          > > Tego typu sformułowania kończą naszą rozmowę. EOT.

                          Ojojoj, jakie to wrażliwe. A gdyby na wózku siedziało, toby słyszało wielokrotnie gorsze wypowiedzi, których autorzy byliby przeświadczeni, że nic złego nie robią, bo mówią tylko PRAWDĘ, zamiast być poprawni politycznie. :-P
              • taki-sobie-nick Re: Czy poprawność polityczna polega na tym 31.01.16, 19:01
                brum.pl1 napisał:

                > Nie, nie na tym.

                To może na tym, że JEMU mówimy "dzień dobry", a O NIM mówimy per "połamaniec"?

                Bo właściwie czepiasz się poprawności politycznej, a nie piszesz, JAKIE zachowania są właściwe.

                Czy właściwa jest uwaga "Dzień dobry, panie Kaziu, a po co pan właściwie żyje"?
          • taki-sobie-nick Więc przedstaw punkt widzenia w kwestii 31.01.16, 18:56
            "Co brum myślałby, gdyby brum SAM trafił na wózek/zachorował psychicznie/stał się upośledzony umysłowo"?

            Gdzie tu poprawność polityczna? Pytam, co byś sądził, gdyby to dotyczyło CIEBIE.
            • brum.pl1 Re: Więc przedstaw punkt widzenia w kwestii 31.01.16, 19:04
              taki-sobie-nick napisała:

              > "Co brum myślałby, gdyby brum SAM trafił na wózek/zachorował psychicznie/stał s
              > ię upośledzony umysłowo"?

              Zadajesz "niezwykle ciekawe" pytania. Bo:
              gdyby "brum" zachorował psychicznie to przestałby prawdopodobnie logicznie myśleć. A zatem jaką wartość miałaby jego opinia na jakikolwiek temat?
              Podpowiem ci: Nic nie wartą.

              • taki-sobie-nick Otóż brumie 31.01.16, 19:14
                twoje wyobrażenia na temat osób z zaburzeniami psychicznymi pochodzą z dziewiętnastego wieku.

                Zapewniam, że neurotycy, fobicy, depresyjni, a nawet schizofrenicy w stanie remisji POTRAFIĄ myśleć logicznie.

                Nie widzę powodu, dla którego osoba bojąca się np. kotów miałaby myśleć nielogicznie na WSZELKIE INNE TEMATY.

                To nie jest tak, że osoba chora psychicznie myśli w ogóle bez sensu.

                Doskonale potrafi działać i pracować, tylko np. nie cierpi, powiedzmy, przedmiotów żółtych.

                Nie ubierze się na żółto, nie kupi sobie żółtych zasłon etc.

                Bliższe informacje na ten temat w fundacjach zajmujących się edukacją na temat takich osób.

                Upośledzony umysłowo też umie myśleć. Tylko np. na poziomie trzylatka, sześciolatka lub dwunastolatka (zależy od stopnia upośledzenia). Czy twoje dzieci, kiedy miały trzy lata, NIE MYŚLAŁY LOGICZNIE?

                • brum.pl1 Re: Otóż brumie 31.01.16, 19:20
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > twoje wyobrażenia na temat osób z zaburzeniami psychicznymi pochodzą z dziewięt
                  > nastego wieku.

                  1.To niemożliwe, bo ja żyłem w XVIII wieku.
                  2. Mówiliśmy o chorobach, a nie zaburzeniach psychicznych, waćpani.
                  • taki-sobie-nick Re: Otóż brumie 31.01.16, 19:26

                    > 1.To niemożliwe, bo ja żyłem w XVIII wieku.

                    Na to już nic nie poradzę. Właśnie takie wyobrażenia, jakie przedstawiłeś powyżej, żywili ludzie żyjący w dziewiętnastym wieku. Już na początku dwudziestego wiedziano o zaburzeniach i chorobach psychicznych o wiele więcej.

                    > 2. Mówiliśmy o chorobach, a nie zaburzeniach psychicznych, waćpani.

                    Zatem o jakich jednostkach, waćpanie? Które uważasz pan za zaburzenia, a które za choroby?

                    Tu lista

                    icd10.pl/index5.php
      • acztop "zasrana maść" 31.01.16, 19:50
        brum.pl1 napisał:

        > Kiedyś, pewna stara kobieta opowiadała, jak to mały chłopczyk, "zasranej maści"
        > urodził się w jej rodzinnym miasteczku i jak umarł po kilku latach wegetacji,
        > powodując najpierw smutek, a potem ulgę jego bliskim. Byłem zbulwersowany. Jak
        > można bowiem nazwać kogoś "zasranej maści", jak można cieszyć się z odejścia ta
        > kiej osoby? A jednak! Po latach zrozumiałem, że ta kobieta miała rację! Los byw
        > a niesprawiedliwy, ba! bywa okrutny!. Jedni rodzą się w bogatych, wspaniałych r
        > odzinach, a inni w patologicznych, jedni obdarowani są na starcie talentami, a
        > inni tych talentów są pozbawieni, jedni mają urodę, a inni są szpetni, jedni są
        > mądrzy, a drudzy głupi jak but z lewej nogi, jedni cieszą się zdrowiem, a inni
        > są niczym te polne lelije, które wystarczy kopnąć, a polecą hen za horyzont..
        > ..I jak słyszę prośbę dziewczynki Z ekranu tvp o wsparcie finansowe, bo ona by
        > żyć potrzebuje opieki lekarzy siedmiu specjalności, między innymi: endokrynolog
        > a, kardiologa, ....a z wyglądu przypomina zombie, o wysokim stopniu upośledzeni
        > a i umysłowego i fizycznego, to ja współczując jej rodzicom zastanawiam się, ja
        > ki jest sens jej istnienia? I czy warto wydawać na nią pieniądze?
        > Wiem. Wiem, jestem okrutny. Ale...Pomogę komuś innemu. Jakiemuś dziecku, wybitn
        > ie uzdolnionemu, na przykład, którego rodziców nie stać na kształcenie dziecka.
        > Albo starej, samotnej kobiecie....

        Do osób niepełnosprawnych i przewlekle chorych można mieć różne podejście:
        - w starożytnej Sparcie zrzucano je ze skały
        - w czasach hitleryzmu przeznaczono je do eksterminacji
        - w niektórych religiach osoby niepełnosprawne uważane są za wysłanników Boga i czczone
        - a JPII twierdził, ze "dzieci chore są szczególnie piękne"

        Do osób uważających osoby niepełnosprawne i przewlekle chore można mieć różne podejście:
        - można je chwalić, że chcą czystej rasy bez zasranej maści
        - można im np. wypalić napis na czole "nie jestem zasranej maści" i pozbawić opieki medycznej skoro sami odmawiają jej innym i skoro nie są zasraną maści, lecz czystej i zdrowej, niepotrzebującej medycyny
        • taki-sobie-nick A obywatele tacy jak acztop 31.01.16, 20:01
          może je traktować normalnie, tj. kolegować się, współpracować, zatrudniać - oczywiście w ramach ich możliwości.

          Tylko proszę bez cyrków w rodzaju "dzień integracji" i "walka z wykluczeniem w postaci warsztatów raz na miesiąc".

          Bo dzieci chore/niepełnosprawne zazwyczaj przeobrażają się w niepełnosprawnych DOROSŁYCH

          A przede wszystkim - używać dostępnej wiedzy, EDUKOWAĆ SIĘ i nie uciekać przed takim, "bo na jednym filmie było i w telewizji mówili...".

          To może nie zmienia stosunku do tych osób, ale coś jednak daje.

          • taki-sobie-nick Re: A obywatele tacy jak acztop 31.01.16, 20:02
            taki-sobie-nick napisała:

            > może

            mogą - oczywiście. Pierwotnie obywatel był w liczbie pojedynczej.
    • taki-sobie-nick Kochany, tolerancyjny acztopik 31.01.16, 18:24
      Ty oczywiście nigdy nikogo nie wyśmiewałeś? Przypomnij sobie. Żadnego bezdomnego? Żadnego np. osobnika mówiącego głośno do siebie?
Pełna wersja