Jak Wam sie to podoba?

12.02.16, 14:00
Sympatyczne, prawda? nawet wzruszające, ale czy bezpieczne dla tych maleństw? Już pominę fakt, że bakterie, bo nie wiadomo co pies lizał przed chwilą, ale skąd takie bezgraniczne zaufanie do zwierzęcia, skąd pewność, że nawet nieświadomie nie zrobi dziecku krzywdy?
Nie podobają mi się takie eksperymenty, a Wam?

    • acztop Re: Jak Wam sie to podoba? 12.02.16, 16:25
      matylda1001 napisała:

      > Sympatyczne, prawda? nawet wzruszające, ale czy bezpieczne dla tych maleństw? J
      > uż pominę fakt, że bakterie, bo nie wiadomo co pies lizał przed chwilą, ale ską
      > d takie bezgraniczne zaufanie do zwierzęcia, skąd pewność, że nawet nieświadomi
      > e nie zrobi dziecku krzywdy?
      > Nie podobają mi się takie eksperymenty, a Wam?

      Dzieci chowają się lepiej, jak w domu jest zwierze. Kontakt z bakteriami i alergenami z sierści jest dla dziecka jak najbardziej korzystny - wychowywanie w sterylnych warunkach jest niekorzystne i zwiększa ryzyko chorób autoimmunologicznych. Nie wszystkie jednak rasy nadają się pewnie do zabawy z dziećmi, można sobie wyobrazić sytuację, ze dziecko bezwiednie machnie ręką psu po pysku, a ten je wtedy ugryzie. Lepiej chyba, żeby pies był mały.
      • pocoo Re: Jak Wam sie to podoba? 12.02.16, 19:10
        acztop napisał(a):
        > Lepiej chyba, żeby pies był mały.

        Każdy zna swojego psa.Ja mam sukę,owczarka niemieckiego.Z wyciągniętej rączki dziecka ,wzięła kawałeczek ciastka swoimi wielkimi kłami tak delikatnie ,że do tej pory mnie to rozczula na maksa.
        • acztop Re: Jak Wam sie to podoba? 13.02.16, 00:19
          pocoo napisała:

          > acztop napisał(a):
          > > Lepiej chyba, żeby pies był mały.
          >
          > Każdy zna swojego psa.Ja mam sukę,owczarka niemieckiego.Z wyciągniętej rączki d
          > ziecka ,wzięła kawałeczek ciastka swoimi wielkimi kłami tak delikatnie ,że do t
          > ej pory mnie to rozczula na maksa.

          Wystarczy, ze piesek dostanie guza mózgu lub infekcji i już go nie znasz. Poza tym może stać się agresywny bez podłoża organicznego:
          www.zoopsycholog.warszawa.pl/agresja-u-psa.html
          www.krosno24.pl/informacje.php3?id=5019
          Komentarz:

          "Do nawiedzonych nie dociera, że pies, tak jak człowiek może dostać świra pod wpływem choroby.
          Może stać się agresywny pod wpływem bodźca o którym znawcy pluszowych psów nigdy by nie pomyśleli - np. zapachu kosmetyków lub dźwięku kojarzących się z bólem, walką.
          Mogły być też błędy w socjalizacji psa - bynajmniej nie polegające na brutalnym traktowaniu zwierzęcia. (literatury i to na dobrym poziomie na ten temat jest sporo, początkującym mogę polecić "Okiem psa")
          Yorka w takiej sytuacji łapie się za kark i po kłopocie, ciekawe czy popluwacze krytykujący decyzję policji weszli by i pokazali jak się takiego agresywnego i zestresowanego psiuńcia ważącego kilkadziesiąt kilogramów obłaskawia.
          "
          • judith79 Re: Jak Wam sie to podoba? 17.02.16, 13:31
            idac tym tropem dzieci powinno sie izolowac rowniez od rodzicow bo moga dostac swira pod wplywem choroby (nawet nie koniecznie guza mozgu), incydenty psychotyczne zdarzaja czesciej niz sie wszytkim wydaje i kochajaca mamusie czy tatus moga progeniturke utopic, udusic czy co tam jeszcze...takze pozostaje trzymanie dziecka w klatce o niewielkich oczkach, wtedy jest bezpieczne.
            • acztop Re: Jak Wam sie to podoba? 21.02.16, 20:51
              judith79 napisała:

              > idac tym tropem dzieci powinno sie izolowac rowniez od rodzicow bo moga dostac
              > swira pod wplywem choroby (nawet nie koniecznie guza mozgu), incydenty psychoty
              > czne zdarzaja czesciej niz sie wszytkim wydaje i kochajaca mamusie czy tatus mo
              > ga progeniturke utopic, udusic czy co tam jeszcze...takze pozostaje trzymanie d
              > ziecka w klatce o niewielkich oczkach, wtedy jest bezpieczne.

              Tak, ludzie tez bywają nieobliczalni, rodzice częściej dostają świra pod wpływem alkoholu, niż guza mózgu i dzieci rzeczywiście się czasem od rodziców izoluje. Ja uważam, ze mimo wszystko lepiej dmuchać na zimne i wole male psy.
          • pocoo Re: Jak Wam sie to podoba? 19.02.16, 20:50
            acztop napisał(a):

            > "Do nawiedzonych nie dociera, że pies...

            Nie jestem nawiedzona.Moja suka ...
            Mimo rodowodu ma swoje miejsce na dworze.Jest długowłosa i w domu jest jej za gorąco.W obszernym kojcu ma swój "dom".Jest to przez nią wybrane miejsce w obejściu zanim postawiliśmy jej domek i ogrodziliśmy kojec.
            Nie jestem nawiedzona.
            • acztop Re: Jak Wam sie to podoba? 21.02.16, 20:49
              pocoo napisała:

              > acztop napisał(a):
              >
              > > "Do nawiedzonych nie dociera, że pies...
              >
              > Nie jestem nawiedzona.Moja suka ...
              > Mimo rodowodu ma swoje miejsce na dworze.Jest długowłosa i w domu jest jej za
              > gorąco.W obszernym kojcu ma swój "dom".Jest to przez nią wybrane miejsce w o
              > bejściu zanim postawiliśmy jej domek i ogrodziliśmy kojec.
              > Nie jestem nawiedzona.

              To dobrze. Przecież nawet człowiek bywa nieobliczalny, a co dopiero pies...
    • mjot1 Re: Jak Wam sie to podoba? 12.02.16, 21:39
      Mieliśmy (i mamy) psiaków wiele w tym też sporo porzuconych znajd.
      Na samym początku z wyboru mieliśmy zaszczyt gościć owczarka niemieckiego (sukę) oraz właśnie doga niem. (psa).
      Twierdzę, że nie ma psa bardziej opiekuńczego i łagodnego niż właśnie pan dog.
      A jeśliby ktokolwiek ośmielił się zadać mi kłam wyzwę go na udeptaną ziemię

      Z najniższymi ukłony
      zdecydowany miłośnik dogów M.J.
      • acztop Re: Jak Wam sie to podoba? 12.02.16, 22:07
        mjot1 napisał:

        > Mieliśmy (i mamy) psiaków wiele w tym też sporo porzuconych znajd.
        > Na samym początku z wyboru mieliśmy zaszczyt gościć owczarka niemieckiego (sukę
        > ) oraz właśnie doga niem. (psa).
        > Twierdzę, że nie ma psa bardziej opiekuńczego i łagodnego niż właśnie pan dog.
        > A jeśliby ktokolwiek ośmielił się zadać mi kłam wyzwę go na udeptaną ziemię
        > Z najniższymi ukłony
        > zdecydowany miłośnik dogów M.J.

        Dopóki jest zdrowy jest łagodny.
        • mjot1 Re: Jak Wam sie to podoba? 12.02.16, 23:28
          Wiem.
          Musieliśmy uśpić. Niestety. Białaczka.
          • acztop Re: Jak Wam sie to podoba? 13.02.16, 00:40
            mjot1 napisał:

            > Wiem.
            > Musieliśmy uśpić. Niestety. Białaczka.

            I stal się agresywny z powodu białaczki?
            • mjot1 Re: Jak Wam sie to podoba? 13.02.16, 00:52
              Ależ nie. Cierpiał
    • krzy-czy Re: Jak Wam sie to podoba? 13.02.16, 05:45
      piesio bez kagańca...
      nie,nie nie, mo pupil jeszcze nigdy nikogo nbie ugryzł.
      cieszę sie-ale ja nie chcę być [pierwszy.
    • judith79 Re: Jak Wam sie to podoba? 17.02.16, 13:33
      ciekawe, ze chyba czesciej sie zdarza, ze to rodzice robia dziecku krzywde a nie pies.
    • matylda1001 Re: Jak Wam sie to podoba? 17.02.16, 14:21
      Następne urocze scenki ale ze względu na kocią naturę jeszcze bardziej niebezpieczne niż te z psami. Moje dzieci też wychowały się w towarzystwie kota, ale gdy były malutkie nigdy nie dopuściłam do tak bliskiego kontaktu. Zachowanie kota jest jeszcze bardziej nieprzewidywalne niż psa, w każdej chwili może się zdenerwować i np. przeciągnąć pazurem po oczach, albo zrobić to zupełnie nieświadomie w trakcie zabawy. O toksoplazmozie tylko wspomnę.

      • judith79 Re: Jak Wam sie to podoba? 17.02.16, 16:26
        albo moze sie do szyi rzucic i grdyke przegryzc...
        • matylda1001 Re: Jak Wam sie to podoba? 17.02.16, 21:42
          Naprawdę nie widzisz żadnego zagrożenia? Babcia opowiadała mi historię jeszcze sprzed wojny. Jej sąsiadka miała kota i kilkumiesięczne dziecko. Dziecko spało w łóżeczku w sypialni rodziców. W nocy obudził matkę płacz dziecka. Okazało się, że w łóżeczku był kot i ułożył się do spania na twarzy maleństwa. Dobrze, że to było dziecko kilkumiesięczne bo noworodek nie miałby szansy. A przecież kot nie zrobił tego specjalnie żeby dziecko udusić. Trzeba bardzo uważać. Po prostu zaufanie do zwierzęcia powinno mieć swoje granice.
          • mjot1 Re: Jak Wam sie to podoba? 17.02.16, 22:00
            Zwirz zwirzowi nie jednaki? ;-)
          • judith79 Re: Jak Wam sie to podoba? 18.02.16, 10:01
            a mi babcia opowiadala, ze mnie cygany porwa ja paciorka wieczorem nie wyklepie. oczywiscie mozna szukac zagrozen i chodzic kolo dziecka jak kolo zbuka tyle, ze statystyki pokazuja swoje, dla dziecia wiekszym zagrozem sa ludzie (w tym ono samo) niz domowe zwierzaki :) prawie wszyscy znani mi ludzie wychowują dzieci ze zwierzetami, psy i koty w wozkach, lezaczkach, koszach mojzesza (sama jak nowoderek spalam ze szpicemi i foxterierem bo wlazily do kosza) itp to standard i jakos nie slyszalam o zadnym GROZNYM dla dziecka przypadku. Tylko raz wsrod moich znajomych zdarzylo się, ze pies byl od pierwszego dnia zazdrosny o dzieciaka, warczal i musiac trafic do nowych wlascicieli. podobnie zreszta z ta nieszczesna toksoplazmoza, doskonala wiekszosc zarazen ma zrodlo pokarmowe :) kazdy swoje dziecko wychowuje wedle wlasnego uznania, grupy terapeltyczne sa pelne ludzi, ktorym mamusie obieraly pomidorka do 25 roku zycia :)
            • matylda1001 Re: Podsumowanie 19.02.16, 12:41
              Obecność zwierzaka w życiu dziecka jest bardzo ważna, ale żeby była z tego TYLKO korzyść należy zachować środki ostrożności.

              www.edziecko.pl/zdrowaskora/1,145527,19602834,dziecko-i-zwierzeta-wzajemne-kontakty-i-ich-wplyw-na-zdrowie.html#BoxVidImg
              • adam.eu Re: Podsumowanie 26.02.16, 21:05
                matylda1001 napisała:

                > Obecność zwierzaka w życiu dziecka jest bardzo ważna, ale żeby była z tego TYLK
                > O korzyść należy zachować środki ostrożności.
                >
                > www.edziecko.pl/zdrowaskora/1,145527,19602834,dziecko-i-zwierzeta-wzajemne-kontakty-i-ich-wplyw-na-zdrowie.html#BoxVidImg

                U mojej babci był wilczur. Ja miałem wówczas kilka lat. Próbowałem go przywiązywać do wózka dziecięcego, aby mnie ciągnął. Uciekł do budy. To ja wszedłem do budy i wyciągnąłem go za obrożę, nikt nie widział co robię. Ale wszyscy mieli do niego zaufanie. Co najwyżej bały się go koty, inne psy, obce kury wyganiał z podwórka.
                A jak się symulowało, że ktoś kogoś bije, to pchał się do środka i rozganiał bijących.
    • opornik4 Re: Jak Wam sie to podoba? 24.02.16, 23:55
      > Sympatyczne, prawda? nawet wzruszające, ale czy bezpieczne dla tych maleństw?

      Na tym filmie, w jednej sekwencji, jest pokazana dogoterapia. Chłopczyk jest upośledzony (chyba autyzm) i kontakt z odpowiednio ułożonym psem (Labrador) pomaga mu się wyciszyć i nawiązać relację z ludźmi.
      • matylda1001 Re: Jak Wam sie to podoba? 25.02.16, 12:36
        Owszem, to dziecko z Zespołem Downa, niewykluczone że cierpi też na autyzm, ale ten chłopczyk to nie niemowlaczek a pies najpewniej szkolony. Chodzi mi o pozostałe scenki, kiedy maleństwo jest narażone na tak bliski kontakt ze zwierzęciem. Ani to bezpieczne, ani zdrowe dla tak małego dziecka.
        • adam.eu Re: Jak Wam sie to podoba? 26.02.16, 20:55
          Dawno temu, jak jeszcze nikt nie słyszał o internecie, przeczytałem na papierze o tym, że historia zna kilkanaście przypadków wychowania ludzkiego dziecka przez wilczycę i sześć przypadków wychowania przez niedźwiedzicę.

          Artykuł zaczynał się tak, że w Turcji stado wilków napadło na coś tam w wiosce, a w tym stadzie był owłosiony chłopak i ludziom udało się go pojmać. ....
Pełna wersja