Autodestrukcja społeczna w Polsce

25.09.04, 23:18
Choć wielu socjologów jednoznacznie potwierdziło pozytywny wpływ udziału
obecności ojca w życiu dziecka na poziom jego socjalizacji, wszystkie nieomal
instytucje reprezentujące porządek społeczny bronią się przed dostrzeżeniem
tej korelacji. Trudno sobie racjonalnie wytłumaczyć, z czego wypływa ta
niechęć do uznania oczywistego faktu, że brak ojca oznacza dla dziecka
większą podatność na patologie społeczne, która owocuje rosnącą w dzisiejszej
dobie przestępczością, narkomanią, prostytucją i ilością popełnianych
samobójstw. Ta niezrozumiała i autodestruktywna z punktu widzenia społecznego
tendencja przypomina podcinanie gałęzi, na której wszyscy, jako społeczność
siedzimy. Podczas gdy konstatacja tego faktu powinna prowokować wszystkie
instytucje realizujące politykę społeczną nie tylko do obrony "praw ojców",
ale i do aktywnej popularyzacji postaw aktywnego ojcostwa, ciągle mamy do
czynienia z traktowaniem problematyki "ojcowskiej" w kategoriach wstydliwego
tabu.

Więcej: www.wstroneojca.ngo.pl/tata_pl2.htm

    • Gość: Tomi O jakim ojcostwie tu mowic.......... IP: *.dialsprint.net 25.09.04, 23:48
      kiedy tak wielu ojcow zostalo wywalonych poza nawias spoleczenstwa. Kobieta
      oczywiscie opuszcza takiego w poszukiwaniu lepszego, ale czesto z mizernym
      skutkiem, bo kto chce kobiete z dzieckiem.
      • krzysztof2004 Re: O jakim ojcostwie tu mowic.......... 14.10.04, 23:33
        Dla zainteresowanych polecam więcej:

        Oddajcie dzieciom tatusia!
        www.tata.pl/
        W stronę ojca
        www.wstroneojca.ngo.pl/
        Prawo do ojca
        users.nethit.pl/forum/read/tata/2254384/
        PRAWO OJCA - RAPORT SPECJALNY PAWŁA SIEGERA
        users.nethit.pl/forum/read/tata/2628599/
        • Gość: gość Re: O jakim ojcostwie tu mowic.......... IP: *.futuro.pl 15.10.04, 22:45
          bardzo przepraszam, ale moze poruszmy sprawe "ojców", którzy dla własnej wygody
          i "bezpiaczeństwa" odrzucają swoje dzieci, czy twoim zdaniem, moje dziecko,
          które wychowuje się całkowice bez ojca ma większe szanse, by zejść "na zła
          droge" Dlaczego...??? sugerujesz, że zarówno ja jak i wiele innych matek
          samotnie wychowujących dziecko nie wychowam dziecka dobrze??? hmmm to chyba
          mnie troche obraża.A jaką masz teorie na temat dzieci, które sa wychowywane
          tylko przez ojców???
          • Gość: Doki Re: O jakim ojcostwie tu mowic.......... IP: 217.136.147.* 15.10.04, 23:00
            > czy twoim zdaniem, moje dziecko,
            > które wychowuje się całkowice bez ojca ma większe szanse, by zejść "na zła
            > droge"

            Pytanie bylo nie do mnie, ale sie wtrace. Moim zdaniem tak.

            > Dlaczego...???

            Dlatego, ze wychowuje je samotna matka, zatem rodzina jest dysfunkcjonalna. Nie
            oznacza to, ze nie uda Ci sie wychowac dziecka na porzadnego czlowieka
            (cokolwiek to bezie znaczyc wtedy, gdy Twoje dziecko dorosnie), tylko ze ryzyko,
            ze Ci sie nie uda bez wsparcia partnera jest wieksze.

            > hmmm to chyba mnie troche obraża

            Trudno. Przezyje.

            > A jaką masz teorie na temat dzieci, które sa wychowywane
            > tylko przez ojców???

            Taka sama. Polowka to mniej niz calosc.
            • krzysztof2004 Re: O jakim ojcostwie tu mowic.......... 27.11.04, 19:31
              Jeszcze raz zachęcam do lektury książki, pt. "Zerwane więzi". Ta książka jest poświęcona problematyce opieki nad dzieckiem po ustaniu związku jego rodziców. Relacje ojców na których oparte są kolejne rozdziały przedstawiają tragiczną sytuację mężczyzn, którzy muszą walczyć o możliwość kontaktu z dziećmi, przeciwstawiając się polskiemu systemowi sądownictwa rodzinnego, który wciąż hołduje archaicznej zasadzie, że matka to ten lepszy rodzic.

              www.wstroneojca.ngo.pl/zamowienie2.htm

Pełna wersja