tees1
28.09.04, 10:44
Od lat procesy rozwodowe kończą się w identyczny sposób - jedynie w 3 proc.
spraw sądy przyznają prawo do opieki nad dzieckiem ojcu. Zrozpaczeni
mężczyźni, szukając pomocy trafiają do coraz liczniejszych organizacji
samopomocowych.
- Każdy ojciec przegrywa w sądzie tylko dlatego, że inna decyzja jest dla
sędziów nie do pomyślenia - uważa Jacek Sztajer, prezes stołecznego oddziału
Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. - W takich sprawach orzekający kierują się
niestety zawsze kryterium płci, a nie merytoryczną zasadnością orzeczenia -
dodaje.
W dzisiejszej Polsce nie wypada mówić o prawie dziecka do ojca. To niemodne.
Co najwyżej, kiedy kilkuletni chłopiec na zlecenie matki zostanie utopiony
przez jej konkubenta w Wiśle, w telewizji będzie można zobaczyć reportaż. To,
że jakiś czas wcześniej jakiś sąd rodzinny tej właśnie matce przyznał opiekę
nad dzieckiem, umyka dziennikarskiemu śledztwu. A może zapytać o samopoczucie
sędziego, który ten wyrok wydał? Nie, również to się nie zdarzyło.
www.zycie.com.pl/akcjapdo.php?id_tekst=36235