Ile na ślub?

    • bluice Re: Ile na ślub? 13.03.17, 04:14
      Angie !
      Dziewczyno !
      to nie jest narzeczony, to jakiś obcy facet którego w ogóle nie znasz !
      uciekaj gdzie pieprz rośnie... to znaczy wywal go z hukiem ze swojego mieszkania, zmień zamki w razie potrzeby, to zajmuje 5 minut... i zapoznaj jakiegoś normalnego faceta z którym będziesz mieć prawdziwą bliskość, który będzie szanował Ciebie i Twoje zdanie, z którym nie będziecie mieli sekretów i nie będziesz musiała o nic nieśmiało podpytywać !
      Inaczej spie.rzysz sobie całe życie tracąc czas z takim du.kiem ! ...w Polsce faceci są generalnie beznadziejni, mają to po swoich przodkach... ale jeśli dobrze poszukasz to znajdziesz w miarę normalnego :)

      ps: a brat tego Twojego niby "narzeczonego" to też du.ek ! ...bo nikt nie powinien ustalać kwoty jaką goście mają mu przynieść... tylko w jakiejś pipidówie liczy się pod stołem zawartość kopert weselnych zanim jeszcze skończy się wóda i muzyka przestanie grać... typowy polski zaścianek ...zresztą są kraje w których przyniesienie kasy na prezent ślubny jest traktowane jako nietakt i działanie po najmniejszej linii oporu bez żadnej inwencji... ludzie kupują pamiątkowe przedmioty, malują obrazy, przekazują rodzinne klejnoty lub nieruchomości... tylko w Polsce mamona króluje a prezent ślubny to nie bilet wstępu !
    • lastawarriora Re: Ile na ślub? 14.03.17, 11:45
      Daje się tyle, na ile Cię stać, przecież nie będziesz głodować przez 3 miesiace po to żeby dać komuś 5tys. w kopercie na wesele? Dać tyle, żeby za talarzyk się zwróciło z nawiązką czyli tak około 500zł i styknie
      • wadera3 Re: Ile na ślub? 14.03.17, 12:54
        Wyjaśnij/cie mi, prostej chyba, kobiecie dlaczego ma się zwracać za talerzyk? Rozumiem, że goście powinni określić, że wezmą udział w uroczystości, ale dlaczego mają płacić w sumie za bilet na tę uroczystość?
        Kojarzy mi się ze zwoływaniem imprezy charytatywnej.
Pełna wersja