Gość: society
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.10.04, 14:02
Witam ,szczegolnie osoby, ktore znaja bajeczna sprawe , jaka jest rozwod z
doswiadczenia.
Juz postanowilismy- rozwodzimy sie.
Poczatkowo maz obstawal przy tym , ze nie zgodzi sie na rozwod, teraz
wreszcie zrozumial , ze wspolne zycie nie ma sensu.
Jak wyglada moja sytuacja?
Jestesmy malzenstwem od 4 lat, mamy 3-letnia coreczke. Maz zawsze byl
chorobliwie zazdrosny, ostanio nie do wytrzymania , kontroluje mnie na kazdym
kroku, wydzwania do pracy, sledzi mnie w internecie, wykorzystuje moj adres e
mailowy itp, itd.
Najwazniejsze , ze pobil mnie , kilkakrotnie uderzyl, grozil nozem. Policja
zoztala wezwana , ja zglosilam sie na pogotowie i wiem , ze zostalo to
odnotowane w karcie pacjenta ale nie zrobilam obdukcji (kasa!)i wiem , ze
bylo to najwiekszym bledem. Nie mam tez niestety zadnych swiadkow naocznych.
Nie sa to jedyne wykroczenia meza, nie bede sie o wsyzstkim rozpisywac.
Mam nadzieje, ze ktos moze mi doradzic- bylabym sklonna wnioskowac o rozwod
bez orzekania o winie , bo wiem jak dlugo sie to ciagnie i nie mam mocnych
dowodow, maz zreszta zgodzil sie na wysokosc alimentow jaka zaproponowalam,
mysle , ze moglibysmy sie tez dogadac co do podzialu majatku. Najwazniejsze ,
zeby wszystko potoczylo sie jak najszybciej. Dodam , ze to ja bede musiala
sie wyprowadzic z domu , w ktorym obecnie mieszkamy (dom jego ciotki) i
wynajac cos malego. A moze lepsza w tej sytuacji bylaby separacja? Dziecko
pomimo wszystko bardzo ciagnie do taty i boje sie , ze to moze byc najwiekszy
problem w uzyskaniu rozwodu . Nie chce jednak uslyszec od sadu, ze nie
dostaniemy rozwodu ze wzgleu na dobro dziecka , jakie dobro....nasze zycie to
pasmo klotni, koszmar.
Poradzcie mi prosze- z orzekaniem winy , czy bez ,a moze separacja?
Kompletnie nie wiem jak sie do tego zabrac, a o prawniku moge zapomniec.
Serdecznie pozdrawiam