Klan********** polska telenowela o....

14.11.04, 20:50
nie ślędzę losów rodziny Lubiczów jako erzac "rodziny zastępczej" i może
dlatego mam takie refleksje po iluś już wyemitowanych setach odcinków

TA RODZINA JEST SAMOWYSTARCZALNA w naszych realiach społeczno-polityczno-
finansowych!!!
jesli którykolwiek z członków "Klanu" ma jakikolwiek problem, to nie udaje
się, do żadnej anonimowej instytucji społecznej tylko ...znajduje członka
rodziny, kuzyna, ciotka i pociotka, szwagra lub przyjaciół szwagra i SĄ
SAMOWYSTARCZALNI

i teraz ja już wiem, dlaczego mam płacić TVP abonament!
to dla MOJEJ NAUKI jak radzić sobie w Państwie bez Państwowych Urzędów


i są tak dobrzy ci Lubicze, że ktokolwiek z "obcych w krwi rodowej" ma z nimi
jakikolwiek kontakt i jest w potrzebie, to któryś z Lubiczów zawsze im pomoże
i wspomoże aby taki nieborak stanął na własnych nogach.

Mam propozycję nie do odrzucenia!!!
Wszyscy Lubicze do ław poselskich!

i Państwo już nie jest nam potrzebne
oszczędzimy na podatkach, bo abonament na TVP i Radio jest wiele niższy
    • Gość: chochlik Re: Klan********** polska telenowela o.... IP: *.lublin.mm.pl 16.11.04, 17:56
      100krotko, a co ma zrobić biedak który nie nazywa się "Lubicz", jest samotną
      matką, ma rentę i niepełnosprawne dziecko na utrzymaniu albo coś w tym rodzaju.
      Niestety całe nasze społeczenstwo nie składa sie z Lubiczów.
      • 100krotki Re: Klan********** polska telenowela o.... 16.11.04, 18:17
        Gość portalu: chochlik napisał(a):

        > 100krotko, a co ma zrobić biedak który nie nazywa się "Lubicz", jest samotną
        > matką, ma rentę i niepełnosprawne dziecko na utrzymaniu albo coś w tym
        rodzaju.
        >
        > Niestety całe nasze społeczenstwo nie składa sie z Lubiczów.

        Chochliku
        twój post wskazuje, że ...nie dość jasno wyraziłam swoją inspirację w kierunku
        dyskusji
        ale
        Ty Chochliku naprowadziłaś już lepiej za co serdecznie dziękuję, bo bez Twojej
        interwencji temat "padł" już
    • ruda_szczurka Re: Klan********** polska telenowela o.... 16.11.04, 21:28
      Jesli Lubicze sa samowystarczalni i siada do law poselskich to czy beda
      zainteresowani naszymi (nie Lubiczow) sprawami....?
      Jesli nie potrzebuja instytucji spolecznych to czy beda o nie dbac? czy moze
      uwazasz, ze Lubicze u wladzy sami staliby sie takimi instytucjami..?
      • 100krotki Re: Klan********** polska telenowela o.... 17.11.04, 08:11
        ruda_szczurka napisała:

        > Jesli Lubicze sa samowystarczalni i siada do law poselskich to czy beda
        > zainteresowani naszymi (nie Lubiczow) sprawami....?
        > Jesli nie potrzebuja instytucji spolecznych to czy beda o nie dbac? czy moze
        > uwazasz, ze Lubicze u wladzy sami staliby sie takimi instytucjami..?
        >

        no właśnie
        przecież puszczają nam ten "Klan" a ja sobie rzutuję go na 'nasz' parlament,
        który jest taki właśnie z widownią jak w "Plebani" na mszy, oraz ineresami
        z "wielkim bratem" w "Złotopolskich"
        czy tylko ja mam taki odbiór?
        a gdzie reszta społeczeństwa?
        ta wykształcona
        praworządna
        samodzielna
        rodzinna, ale nie jak "Klan"
        dokształcająca się

        to chyba jednak "M jak miłość " najlepiej oddaje problemy, ale brak w niej
        polityki, geopolityki, braku miejsca w szpitalu na zielonej polanie oraz czołgu
        RUDEGO na pustyni irackiej

        może uzupełnimy te braki sobie tutaj na forum SPOŁECZEŃSTWO?
        • Gość: chochlik Re: Klan********** polska telenowela o.... IP: *.lublin.mm.pl 17.11.04, 09:26
          Zapomnieliście, że w temacie Lubiczów jest nie tylko własny szpital, apteka,
          knajpka, ale i repatriantka, kryminał, zdrada, nieufność, Altzheimer, zespół
          Downa, zagubienia w sprawach sercowych, HIV i śmierć nestorki, problemy prawne.
          Ważne że sobie nawzajem pomagają jak to rodzina. Każdy z nich osamotniony byłby
          naprawdę biedny. Ale przecież pomagać sobie nawzajem można nie tylko w
          rodzinie. Trzeba poprostu mieć oczy otwarte na cudzą biedę i dobra wolę, by
          służyć pomocą. A tego często brakuje.
Pełna wersja