calowanie na przywitanie

IP: *.238.73.36.adsl.inetia.pl 21.11.04, 13:17
Jak to jest z calowaniem na przywitanie?
Patrzę na nastolatki, jak spotykają się , powiedzmy w autobusie i witają się
pocalunkiem w policzki, lub w usta.
Sama mam 30 lat i w moim otoczeniu znajomych z klasy , studiow taki zwyczaju
nie bylo. Sprowadzalo sie to do zwykłego "czesc". takie buziaki wchodzily w
gre na imieninach u cioci i na tym koniec.

Nie zebym ten obyczaj potepiała, ale zastanawiam sie, co on daje ludziom, że
stał się taki nośny?

Jesli macie jakies spostrzezenia, podzielcie sie ze mną ...


Agnieszka


    • Gość: lavie Re: calowanie na przywitanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 13:19
      to przywędrowało z Francji
      taki miły zwyczaj buziaka w policzek na powitanie i pozeganie...
      • 100krotki Re: calowanie na przywitanie 21.11.04, 13:32
        a ja uwielbiam być porywana w objęcia ulubionych kolegów na powitanie :)
        a nie takie zwyczajne-cześć lub znak ręką, że widzi i wita nawet kilkakrotnie w
        ciągu dnia, choć to też jest miłe
        całowania w rękę na powitanie raczej nie lubię, chyba że jest SPECJALNA okazja
        i jest to okazanie wyrazów szacunku a nie cmokzwyczaj
        a z miłymi koleżankami lubię się nie tylko pozałować (w policzek) na
        przywitanie ale i objąć serdecznie tak jak z miłym kolegą
        • Gość: zielonaff Re: calowanie na przywitanie IP: *.238.78.210.adsl.inetia.pl 26.11.04, 13:58
          Mam jeszcze pytanie z tym calowaniem na przywitanie: na ile ważne jest to w
          jakich relacjach pozostajemy z tą drugą osobą? czy wystarczy kolega z kursu
          jezykowego, ktorego widzimy raz na dwa tygodnie ? czy jesli klasa jest zgrana,
          to caluje się każdy z każdym tak na dobry początek dnia w szkole?
          czy to ma być osoba, z ktorą spedzamy dlugie godziny, czy niekoniecznie?

          Powiedzcie??? jak to jest

          Agnieszka
          • Gość: cmokaski Re: calowanie na przywitanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 14:03
            bez cmokasków, dla mnie to przydział dla bliskich osób
    • Gość: Jacenty Re: calowanie na przywitanie IP: *.crowley.pl 28.11.04, 18:55
      Ja mam 29 lat i pamiętam ten zwyczaj jeszcze z podstawówki.
      Sam go stosuję wobec ulubionych koleżanek (które wyraźnie sobie tego życzą),
      natomiast niecierpię cmokać w mankiet po rękach
    • sobylmine Re: calowanie na przywitanie 28.11.04, 19:33
      jestem nastolatka i u mnie w szkole jest to bardzo czeste, wrecz... na poczatku
      bylo to wstylu "jezeli nie cmokasz sie, nie jestes lubiana". cmokaly sie te
      znane i lubinae, te ciche siedzialy pod klasa i im mowilo sie tylko czesc. nie
      podobal mi sie ten zwyczaj i teraz konczac ta szkole znam duzo osob, ale cmokam
      sie tylko czasem z moimi przyjaicolkami. natomiast w usta czy w policzek - to
      tez jest smiechowa opcja - w usta cmokaja sie te super fajne modne i znane,
      przynajmniej tyle widze, ale.. moge sie mylic. dla mnie ogolem tez zwyczaj jest
      niefajny, aczkolwiek w malym gronie, paczce przyjaciol jest ok, to takie mile i
      cieple, wyorznienie.
      mozna sie cmokac, co stosuja dziewczyny,a mozna podawac sobie reke, na tysiace
      sposobow, co stosuja chlopcy.. znam jednak dziewczyny ktore ze wszytskimi
      witaly sie reka.
      pozdrawiam
    • Gość: Heidi Re: calowanie na przywitanie IP: *.netcologne.de 28.11.04, 19:57
      W Niemczech, a przynajmniej w Kolonii to tez czesto spotykane. Wlasnie wsrod
      mlodziezy. Podobnie jest w Brukseli - zenujace jest, kiedy widze Polki
      (nietrudno je rozpoznac, niestety, ale to temat do innej dyskusji)ktore
      obcalowuja sie na powitanie. Przypuszczam, ze chca upodobnic sie do
      podpatrzonych belgijskich wzorow. Wsrod doroslych, zarowno Niemcow, jak i
      Belgow, nie rzucaja sie na siebie z buziakami. To jest moda i bycie trendy - i
      smiesznie troche wyglada, kiedy np. w tramwaju spotyka sie spora grupa szkolnej
      braci i wszyscy przepychaja sie do siebie, zeby strzelic buziola. W sumie nic w
      tym zlego, poza zwyklym, czasami, niesmakiem.
    • ruda_szczurka Re: calowanie na przywitanie 28.11.04, 20:33
      mam wrazenie, ze to jest trendy.. jak metroseksualizm i biale kozaczki ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja