Gość: zielonaff
IP: *.238.73.36.adsl.inetia.pl
21.11.04, 13:17
Jak to jest z calowaniem na przywitanie?
Patrzę na nastolatki, jak spotykają się , powiedzmy w autobusie i witają się
pocalunkiem w policzki, lub w usta.
Sama mam 30 lat i w moim otoczeniu znajomych z klasy , studiow taki zwyczaju
nie bylo. Sprowadzalo sie to do zwykłego "czesc". takie buziaki wchodzily w
gre na imieninach u cioci i na tym koniec.
Nie zebym ten obyczaj potepiała, ale zastanawiam sie, co on daje ludziom, że
stał się taki nośny?
Jesli macie jakies spostrzezenia, podzielcie sie ze mną ...
Agnieszka