Gość: Piotrek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.12.04, 14:14
Chodziłęm przez długi czas do psychologa (darmowego) ale on nic nie pomógł.
Gada od rzeczy. Kazał mi przyjść na jakieś zajęcia grupowe, na których się
zbierają inni pacjenci i opowiadają sobie nawzajem o swoich problemach i że
niby sobie rónież nawzajem pomagają. Nie poszedłem na to. A do psychologa już
nie chodzę pół roku. Z psychologami jest ten problem, że właściwie to nie
wiadomo na czym oni się dokładnie znają i w czym dokładnie mają mi pomagać,
tzn. nie ma prostej odpowiedzi na proste pytanie "Ok, w czym dokładnie może
mi pan pomóc?"