tomek333
03.12.04, 09:49
Panowie nie łączcie z babami z dziećmi, one nigdy nie znajdą dla Was czasu.
Dla nich zawsze bedą ważniejsze sprawy niż Wy sami. Przez rok miałem kobiete
z dzieckiem ma świetnego synka polubiliśmy sie wzajemnie, bawiliśmy się,
został również polubiany w mojej rodzinie. Ale jego mama miała ważniejsze
sprawy na głowie układ z exem dla Niej był ważniejszy niż my. Zarywała
spotkania, nie liczyła się z tym co ja czuję, tylko własne sprawy i jak ex
zadzwonił rozpłakany to ona go pocieszała. Note bene eks miał już swoją
laskę. Szkoda tylko, że jakoś ja sie nie liczyłem i nie mogłem ot tak
zadzwonić sobie i żebym był ja pocieszany. A ona zawsze mogła na mnie liczyć.
Przez rok tkwiłem w takim chorym układzie, zbywany na każdym miejscu, ja
tylko zaciskałem zęby, ale już nie wytrzymałem i wczoraj powiedziałem jej że
to koniec, że jeśli dla eksa swego poświeca czas kosztem nas to niech robi
tak dalej ale beze mnie. Rozpłakała sie i powiedziała oczywiście wyświechtaną
swoją wymówkę, że zostawiam ją bo ma dziecko, tylko jak zapytałem sie czy
mogę od czasu do czasu zabierać jej synka do mnie i moich rodziców, to
powiedziała, ze od takich spraw ma swojego tatę (czyli eksa).
Ludzie to jakaś paranoja, czy naprawdę te kobiety nie potrafią odciąć sie od
starych związków i jak zakładają nowy to jakoś czynić je szczęśliwym, czy ich
własne doświadczenia ich nic nie uczą; nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale
wiem, ze jestem rozbity i musiałem się wypłakać.