--- A jednak homoseksualizm jest zgodny z naturą.

20.12.04, 14:37
Homoseksualizm jest zgodny z naturą społeczną człowieka, występuje również u
zwierząt. Homoseksualizm jest więc normalny.
Więcej na ten temat w artykule:
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2452914.html
    • autenty Tekst artykułu 20.12.04, 14:42
      Pełny tekst artykułu:

      Wraz z uchwalonym 3 grudnia przez Senat projektem ustawy o legalizacji związków
      homoseksualnych dyskusja na ten temat wkracza w decydującą fazę. Zanim o
      sprawie zadecyduje Sejm, warto raz jeszcze przyjrzeć się niektórym argumentom
      obecnym w dotychczasowym przebiegu debaty.

      Dla przedstawiciela nauk przyrodniczych szczególnie intrygujący jest ten, który
      odwołuje się do natury. "Homoseksualizm jest niezgodny z naturą, więc
      wynikające z niego związki nie powinny zostać uznane za legalne" - w ustach
      przeciwników ustawy argument ten uchodzi za ostateczny i niepodważalny. Jeśli o
      stanowiskach etycznych czy preferencjach politycznych można dyskutować, to
      oprzeć się prawom natury przecież nie sposób. Co więcej, za takim uzasadnieniem
      stoi przekonanie, że to, co zgodne z naturą, uchodzić musi za słuszne, zaś to,
      co się jej sprzeciwia, takim nie jest. W dyskusji o homoseksualizmie po
      argument "niezgodności z naturą" sięgnęli ostatnio posłowie PiS Marek Jurek
      (konferencja prasowa 30 listopada) i Jarosław Kaczyński (konferencja prasowa 4
      grudnia) oraz senator Zbigniew Religa ("Gazeta" z 6 grudnia), wspierając nim
      swój sprzeciw wobec projektu ustawy.

      Co to jest ta "natura"?

      Kto odwołuje się do pojęcia natury, musi liczyć się z tym, że weryfikację jego
      poglądów przeprowadzić można tylko na gruncie nauk przyrodniczych. Czy jednak
      biologia rzeczywiście może być sekundantem w sporze o prawną dopuszczalność
      związków między osobami tej samej płci? Czy to właśnie natura powinna podsuwać
      nam rozwiązania problemów życia społecznego? A przede wszystkim - co to jest
      ta "natura", na którą tylu się powołuje?

      W wąskim znaczeniu "niezgodność z naturą" można rozumieć jako niezgodność
      z "naturą ludzką". Jak jednak precyzyjnie zdefiniować to, co jest naturalne
      tylko dla człowieka i odróżniające go od innych gatunków, a które z jego
      zachowań uznać za efekt stworzonej przez niego cywilizacji? Co najwyżej da się
      stwierdzić, które zachowania wykraczają poza fizjologię człowieka. W przypadku
      par homoseksualnych byłaby to reprodukcja. Ale ustawa dotyczyć ma prawnych
      uregulowań dotyczących np. dziedziczenia, a nie rozmnażania.

      "Ludzka natura" bywa też kryterium czysto uznaniowym. Jak pisze Janet Browne w
      znakomitej biografii Darwina ("Charles Darwin. The Power of Place"), w jego
      czasach panowało przekonanie, że kobieta z natury jest posłuszna, w związku z
      czym wystąpienie przez nią o rozwód było postrzegane jako zupełnie
      nienaturalne. W Chinach przez wieki uważano zaś za zupełnie naturalne
      miażdżenie dziewczynkom kości stóp, aby nie rosły.

      Przez naturę rozumieć musimy więc po prostu przyrodę i świat ożywiony. Jeśli
      zgodnie z tym za nienaturalne, czyli niedobre dla człowieka, uznamy to, co w
      przyrodzie nie występuje lub nie jest zgodne z jej prawami, to musimy zgodnie z
      logiką przyjąć, że to, co w przyrodzie występuje, jest godne naśladowania. Na
      przykład instynkt macierzyński. Niejeden z nas widział przecież na ekranie
      telewizora, jak antylopa z narażeniem własnego życia broni swoich młodych przed
      lwem. Nie każdy może jednak wie, że ta sama antylopa bez wahania oddaje swoje
      potomstwo na pastwę drapieżnika, gdy jest ono chore i nie ma dużych szans
      przeżycia. W obu przypadkach jej zachowanie stoi w zgodzie z podstawowym prawem
      przyrody - doborem naturalnym. Ostatecznym celem życia antylopy jest
      rozmnażanie, czyli przekazywanie własnych genów potomkom, po których przejmą je
      następne pokolenia. Zarówno instynkt macierzyński, jak i porzucenie chorego
      dziecka służy rozprzestrzenianiu się genów antylopy. Nie ma sensu "inwestować"
      (karmić, bronić) w młode, które nie mają dużych perspektyw przeżycia. Lepiej
      przeznaczyć wszystkie siły na przystąpienie do kolejnego rozrodu.

      Do naturalnych dla zwierząt zachowań, które w naszym społeczeństwie uchodzą za
      najgorsze patologie, należy także aborcja. Niektóre samice ssaków poroniają
      płód, gdy bodziec ze środowiska informuje je o tym, że nie ma wystarczającej
      ilości pokarmu, aby mogły wyżywić się razem z młodymi. Ta kalkulacja jest
      efektem ewolucji i doboru naturalnego. Przeżyły tylko te samice, które w
      odpowiednim momencie dokonywały aborcji. Te, które tego nie uczyniły, nie
      przekazały swoich genów - zmarły z niedożywienia razem z potomstwem. Inny
      przykład to monogamia, której istnienie u zwierząt przez lata uchodziło za
      potwierdzenie jej naturalności u człowieka. Kiedy popularnym papużkom hodowanym
      w klatce nadawano miano nierozłączek, nikt nie wiedział, że zdradę mają we
      krwi. Tymczasem od lat 80. wiemy, że większość "monogamicznych" ptaków uprawia
      tzw. kopulacje poza parą. Są one tak powszechne, że obecnie uważa się zdradę
      raczej za regułę niż wyjątek. Zdrada może przynosić samicy korzyści, np. w
      postaci zróżnicowanego genetycznie potomstwa, co zwiększa prawdopodobieństwo,
      że któryś z potomków będzie dobrze przystosowany i przeżyje. Podobną taktyką
      zwiększania prawdopodobieństwa przekazania swoich genów jest w świecie natury
      gwałt. "Gwałciciele" zostawią po sobie po prostu więcej potomstwa. U ptaków
      naturalne jest także bratobójstwo, bo wyrzucenie z gniazda słabszego rodzeństwa
      daje dostęp do większej ilości pokarmu.

      Człowiek jest istotą społeczną

      Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach uznałby przytoczone wyżej przykłady
      zachowań za godne naśladowania przez człowieka? A przecież wszystkie z nich
      odpowiadają idealnie zasadzie "dążenia do zachowania gatunku", na którą
      powołuje się w rozmowie z "Gazetą" prof. Religa. Wszystkie też są bezwzględnie
      naturalne i ewolucyjnie uzasadnione. Co ciekawe, również homoseksualizm mieści
      się w ramach "naturalności" wyznaczanej przez prawa rządzące przyrodą.

      W 2000 roku ukazała się książka pt. "Biological Exurbance: Animal Homosexuality
      and Natural Diversity" (Stonewall Inn Edition) autorstwa amerykańskiego biologa
      Bruce'a Bagemihla dokumentująca przypadki zachowań homoseksualnych u 450
      gatunków zwierząt. Bagemihl uważa, że zachowania homoseksualne u zwierząt są
      powszechnym zjawiskiem, ale niezmiernie trudnym do zaobserwowania w przyrodzie.
      Z kolei profesor Joan Roughgarden ze Stanford University uważa, że
      porządkowanie zachowań naturalnych poprzez podział na hetero- i homoseksualne
      jest zbyt daleko idącym uproszczeniem. W książce "The Evolution's Rainbow:
      Diversity, Gender and Sexuality In Nature and People" (University of California
      Press 2004) dowodzi, że homoseksualizm jest tylko jednym z ogromnej "tęczy
      różnorodnych zachowań" występujących w przyrodzie.

      Czy w takim razie występowanie homoseksualizmu u zwierząt należy niezwłocznie
      podsunąć jako wymarzony argument tym, którzy opowiadają się za uznaniem
      legalności związków między osobami tej samej płci? Oczywiście, nie. Jak
      pokazują inne przedstawione wyżej przykłady, takie rozumowanie musiałoby
      prowadzić do groźnego absurdu. Aż dziw bierze, że naszym politykom przypominać
      należy banalną prawdę, iż zasady rządzące naturą nie mają żadnej siły
      przetargowej w debacie politycznej. I to niezależnie od tego, jaką tezę chce
      się udowodnić. To nie biologia i "naturalność" przesądzają o tym, które
      zachowania są dla człowieka wskazane, a które nie. W świecie człowieka opieka
      macierzyńska uchodzi za cnotę, dzieciobójstwo natomiast za najgorszą zbrodnię.
      Dla zwierząt oba zachowania są tak samo naturalne. To świat zwierząt rządzi się
      prawami natury. Świat zachowań człowieka podlega prawom ustanawianym przez
      niego samego, zgodnie z przekonaniami i racjonalną koncepcją porządku
      społecznego. Bezmyślne przykładanie reguł rządzących przyrodą do decyzji
      podejmowanych w życiu publicznym prowadzi w ślepą uliczkę lub... do Trybunału w
      Hadze. Tam właśnie trafiła była prezydent Republiki Serbskiej w Bośni Biljana
      Plavsić, zresztą biolog z wykształcenia (!), która kierowała się zasadą, iż
      czystki etniczne są rzeczą naturalną, bo przecież w przyrodzie
      • Gość: Lidka Bardzo dobry i bardzo potrzebny artykul !!! IP: *.cybernet.ch 21.12.04, 21:19
        Bardzo dobry i bardzo potrzebny artykul !!!

        Daje do myslenia.
    • Gość: Anna Re: --- A jednak homoseksualizm jest zgodny z nat IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.04, 01:09
      Oczxywiście, zawsze tak uważałam.
    • Gość: hans masz rzcje przyglupie IP: 213.56.68.* 23.12.04, 01:21
      to jest jedyny powód dla którego ludzie jeszcze czytają ta zas/rana gazete
    • Gość: mniam mniam zalegalizowac kanibalizm! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 23.12.04, 15:46
      autenty napisał:

      > Homoseksualizm jest zgodny z naturą społeczną człowieka, występuje również u
      > zwierząt. Homoseksualizm jest więc normalny.

      W wiekszosci ludzkich kultur i ustawodawstw kanibalizm jest potepiany i karalny.
      Jednak, jak wiemy, kanibalizm wystepuje u zwierzat. Zatem kanibalizm jest normalny.
      Dlaczego amatorzy ludzkich zeberek sa dyskryminowani? Co na to Unia?
      • Gość: Lidka Ciekawe fantazje seksualne...kanibalizm i SEX !!! IP: *.cybernet.ch 23.12.04, 18:42
        Gratulacje !!!
      • tempus Re: zalegalizowac kanibalizm! 23.12.04, 23:16
        Gość portalu: mniam mniam napisał(a):

        > autenty napisał:
        >
        > > Homoseksualizm jest zgodny z naturą społeczną człowieka, występuje równie
        > ż u
        > > zwierząt. Homoseksualizm jest więc normalny.
        >
        > W wiekszosci ludzkich kultur i ustawodawstw kanibalizm jest potepiany i
        karalny
        > .
        > Jednak, jak wiemy, kanibalizm wystepuje u zwierzat. Zatem kanibalizm jest
        norma
        > lny.
        > Dlaczego amatorzy ludzkich zeberek sa dyskryminowani? Co na to Unia?

        A nie widzisz różnicy między zabiciem kogoś i zjedzeniem go a pójściem z kimś
        do łóżka za jego zgodą i zadowoleniem? Mordowanie się nawzajem nie jest zgodne
        z naturą człowieka. Homosesualizm istnieje od zawsze. Badania naukowe dowodzą,
        że nawet do 10% naszej populacji ma takie skłonności.
        • Gość: mniam mniam Re: zalegalizowac kanibalizm! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.12.04, 05:04
          > A nie widzisz różnicy między zabiciem kogoś i zjedzeniem go a pójściem z kimś
          > do łóżka za jego zgodą i zadowoleniem?

          Widze kretynstwo argumentu "skoro cos wystepuje w swiecie zwierzat, to znaczy,
          ze jest normalne u ludzi". To niedorzecznosc. Czy powinienem byl napisac, ze moj
          poprzedni post byl ironiczny?

          > Mordowanie się nawzajem nie jest zgodne z naturą człowieka.

          Doprawdy? Mysle, ze jest dosc przykladow w historii na obalenie tej tezy.

          > Badania naukowe dowodzą,
          > że nawet do 10% naszej populacji ma takie skłonności.

          Nie ma co sie przerzucac procentami, bo to zalezy od definicji "sklonnosci".
          Badania naukowe dowodza, ze co najmniej taki sam odsetek populacji ma sklonnosc
          do cukrzycy. Tylko ze to jeszcze nie powod, by przestac uwazac cukrzyce za
          patologie.
    • Gość: camel kanibalizm tez IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.04, 18:51
      np modliszki i roznego rodzaju pajaki...
      ponadto jedzenie kupy tez, wiele rodzajow ptakow polyka odchody pisklat w
      gdniezdzie i jeszcze kilka innych rzeczy..

      • blinski Re: kanibalizm tez 25.12.04, 20:28
        no i wlasnie dlatego argumenty 'naturalne' (obojetnie, czy uzywane dla
        uzasadnienie pogladow 'za' czy 'przeciw') sa nietrafione. jestesmy istotami
        spolecznymi i zastanawiajmy sie lepiej nad tym, jaki wplyw (dobry, zly) np.
        legalizacja zwiazkow homoseksualnych bedzie miala na spoleczenstwo.
    • sloggi_so Re: --- A jednak homoseksualizm jest zgodny z nat 26.12.04, 14:46
      autenty napisał:

      > Homoseksualizm jest zgodny z naturą społeczną człowieka, występuje również u
      > zwierząt. Homoseksualizm jest więc normalny.

      Chyba to nie budzi u Ciebie zdziwienia?
Pełna wersja