Stanowczo żądam ochrony Wojtyły

IP: *.stenaline.com 27.12.04, 19:35
------------------------------------------------------------------------------
--
Nie przepadam za tym konserwatywnym, kontrowersyjnym człowiekiem ale to co
wyprawiają z nim watykańscy szarlatani zaczyna budzić moje współczucie. Ten
stary człowiek wyraźnie traci już kontakt z rzeczywistością. Ma problemy z
mową, sprawia wrażenie, że nie bardzo rozumie gdzie sie znajduje, ledwie
czyta podsuwane teksty.
Czy Polacy, tak zakochani w tym człowieku, nie mogliby zadbać o to, żeby
anonimowi animatorzy Watykanu i bezwładnego starego człowieka dali mu
wreszcie spokój !?
Jak to mozliwe, że walczy sie o należyte traktowanie koni transportowanych na
rzeź do Włoch a nikt nie sprzeciwia się dręczeniu Wojtyły transportowanego w
odwrotnym kierunku; w różne odległe miejsca!? JP II sprawia wrażenie
udręczonego, otępiałego, zmęczonego człowieka. Czy ma on jakieś prawa
jako "osoba ludzka"? Czy też bedą go obwozić, jak kobietę z brodą tak długo
aż im w końcu padnie w samolocie, w czasie mszy - gdziekolwiek.
Nie wolno dręczyć psów. Tygrys musi mieć odpowiednio duzy wybieg. Nawet karp
może liczyć na swoich obrońców. A papież?
Czy on stanowi wyłącznie dobro marketingowe? Czy tak długo jest uzyteczny,
jak długo będą płacić za jego oglądanie?
Czasem żałuję, że istnieje tylko Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt a
Towarzystwa Przyjaciół Człowieka ani widu, ani słychu.
    • rycha7 Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły 27.12.04, 19:58
      Gość portalu: Palnick napisał(a):

      > ------------------------------------------------------------------------------
      > --
      > Nie przepadam za tym konserwatywnym, kontrowersyjnym człowiekiem ale to co
      > wyprawiają z nim watykańscy szarlatani zaczyna budzić moje współczucie. Ten
      > stary człowiek wyraźnie traci już kontakt z rzeczywistością. Ma problemy z
      > mową, sprawia wrażenie, że nie bardzo rozumie gdzie sie znajduje, ledwie
      > czyta podsuwane teksty.


      Sprawianie wrażenia a pewność czyjegoś otępienia umysłowgo to dwie różne
      rzeczy. A nie przyszło Ci na myśl, że papież jest w doskonałej formie umysłowej
      a tylko jego choroba utrudnia mu normalne funkcjonowanie.


      >
    • Gość: katolik Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: *.icpnet.pl 28.12.04, 10:39
      jak osiągniesz poziom umysłowy ojca świętego to możemy porozmawiać... ale
      wątpię żebyś ten poziom kiedykolwiek osiągnął zapamiętaj palnicku że nie w
      każdym przypadku niepełnosprawność fizyczna idzie w parzez niepełnosprawnością
      umysłową... Ojciec święty być może ma problemy ze swoją fizycznością ale
      sprawność umysłową ma taką jak wtedy kiedy był najsprawniejszy fizycznie...
      zresztą o tym że symptomy starości nie powodują otępienia umysłu przekonasz się
      sam - jeśli starości doczekasz :) czego ci życzę z serca
      • Gość: serce Re bezlitosny katoliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 20:07

        Gość portalu: katolik napisał(a):

        > jak osiągniesz poziom umysłowy ojca świętego to możemy porozmawiać.
        z tobą? "Ojciec święty być może ma problemy ze swoją fizycznością " " być może?"
        naprawde tego nie widzisz?
        Ojca świętego czy papieża? Przecież to tylko człowiek i ma prawo byc starcem ze
        swoimi ułomnościami. Zmęczenie fizyczne jest za nadto widoczne, inne jest
        tuszowane troskliwą opieką. Te podtykane kartki... Żal patrzeć, czas odpocząc.
        • Gość: katolik Re: Re bezlitosny katoliku IP: *.icpnet.pl 28.12.04, 23:50
          i jest starszym człowiekiem ale cóż z tego?? czy gdyby to nie był papież a np
          prezydent usa to tak samo byście sie nad nim fałszywie "litowali"???? ojciec
          święty nie potrzebuje niczyjej litości ma swój rozum - sprawny rozum i jeśli by
          uważał że czas abdykować napewno by abdykował... jeśli powiecie że "przecież on
          tego nie zrobi bo kasa itp" to mi was żal
          • Gość: serce Re: Re bezlitosny katoliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 08:35
            gdyby to nie był ...a
            > prezydent usa to tak samo byście sie nad nim fałszywie "litowali"????
            znasz kawał z czasów Breżniewa? Jak zaczyna sie dzień na Kremlu? Odp. Od
            reanimacji. He,,he...
            • Gość: katolik zajebista ironia prosto z Serca/bete IP: *.icpnet.pl 29.12.04, 09:35
              bete
    • Gość: jan, Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 28.12.04, 20:31
      Powołajmy Ligę Obrony Ludzi.
      • Gość: Palnick Dla katolików JPII nie jest człowiekiem a symbolem IP: *.stenaline.com 29.12.04, 22:29
        Papież teraz budzi nie szcunek a głębokie współczucie w związku z bezwzględnym
        dręczeniem go przez watykańską kamarylę.
        Sądząc po reakcji na próbę obrony człowieczeństwa JP II zawartą w moich
        postach, Polacy a zwłaszcza katolicy maja głęboko w d..uszy człowieka o
        nazwisku Karol Wojtyła. Tak naprawdę traktuja go jak rodzaj symbolu a symbol
        nie wykazuje oznak przemiany materii, nie cierpi, nie jest wykorzystywany przez
        silniejszych w momencie słabości.
        Prawie nikt z katolików nie chce się ujać za tym człowiekiem, który ma prawo do
        odpoczynku po długim, ciężkim życiu. Ma prawo do emerytury np. w Tatrach.
        Polacy chcą, żeby papieża dręczyć, obwozić po świecie jak cudaka aż padnie
        jak nasza szkapa.
        Gdy patrzę na Wojtyłę widzę przede wszystkim starego schorowanego człowieka,
        który siłą woli zmusza się by być usłużny kościołowi i narodowi.
        Jego "opiekuni" mają za nic jego wiek i człowieczeństwo.
        Nie rozumiem tych wszystkich ,dla których jego obraz teraz pomaga podtrzymywać
        własną wiarę.
        TO NIELUDZKIE.
    • Gość: agrest Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: *.e / 213.25.195.* 28.12.04, 21:44
      A dla mnie posługa Wojtyły,takiego właśnie schorowanego,ledwo
      mówiącego,trzęsącego się staruszka,to wyraźny znak działania Boga,ktory często
      swoimi wybrańcami czynił osoby w danej społeczności uznawane za
      słabe,nieatrakcyjne,nieważne.Dawid-najmniej okazały z synów Jessego.Zanim
      wszyscy uczeni i inne mądrale dowiedzieli sie o nadchodzącym zbawieniu,już
      rozmawiały o tym dwie kobiety:Maryja i Elżbieta,a wiadomo jak nisko stawiali
      Izraelici kobietę.Starość jest w naszej kulturze podobnie traktowana.Starzec
      nie jest jak dawniej symbolem mądrości,tylko niedołężności, sklerozy,
      zdziecinnienia. widać to nawet w twojej wypowiedzi,bo stosunek do papieza
      wyłania się z niej protekcjonalny i lekceważący.Starość nie łączy się w
      powszechnym odczuciu z szacunkiem,tylko ze śmiesznością i lekceważeniem.Na tym
      tle schorowany papież,który raz na jakis czas zastępuje ładne buzie w
      pismach,nie wiadomo czemu przyciąga gawiedź,choć to oczywiście płytkie,jest w
      pewnym sensie upomnieniem nas wszystkich.
      • Gość: gilotyna Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:12
        Troche przesadziła ,ale nie uważasz ,że Papież ma jednak wątpliwą opiekę
        medyczną ?? Mój dziadek ,który ma tyle lat co Papież ,a też przeżył nie jedno
        w życiu ,ba nawet był postrzelony w ramię i brzuch w czasie wojny ,a umysł i
        ciało ma do dziś sprawne . Nie miał basenów , lekarzy , jedzenia itd. na tym
        poziomie co Papież . Dla mnie jest to conajmniej podejżane . Widziałaś co inni
        potrafią zrobic z człowiekiem który im przeszkadza np. na Ukrainie ??
        • mamalgosia gilotyna 25.02.05, 17:25
          A moja Babcia już w wieku 70 lat nie wychodziła z domu, bo nie miała siły.
          Różnie ludzie się starzeją, różne choroby ich się imają. Pogratulować Twojemu
          dziadkowi i mieć nadzieję, że Ty również będziesz tak długo sprawna
    • Gość: JAN, Papież potrzebuje wody z cudownego żródełka IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 28.12.04, 23:28
      np z Lourdes. ta cudowna woda uzdrowi jego.
      • rycha7 Re: Papież potrzebuje wody z cudownego żródełka 29.12.04, 00:25
        I jeszcze jakaś kropla i na Ciebie powinna spaść.
      • Gość: agrest Re: Papież potrzebuje wody z cudownego żródełka IP: *.e / 213.25.195.* 29.12.04, 09:42
        Re: Papież potrzebuje wody z cudownego żródełka

        Potrzebny jest własnie taki papież i sam Wojtyła wie o tym i to przyjmuje. A
        cudowne uzdrowienia to nie magia, tylko dawanie tego, co potrzebne.
        • Gość: Cyganka Cudowne żródełka to ściema i fotomontaż IP: *.chello.pl 29.12.04, 13:16
      • Gość: Palnick Re: Papież potrzebuje wody z cudownego żródełka IP: *.stenaline.com 29.12.04, 22:31
        To, że papież chce za wszelka cenę żyć jest moim zdaniem normalne. Nie wierzy w
        boga jak większość hierarchów, wie też, że nigdzie mu nie będzie lepiej (bo nie
        ma takiego miejsca). To typowy ateistyczny szef światowej korporacji, choć
        nietypowo ustawiono w niej kwestię sukcesji po szefie. Powiedziałbym, że nieco
        okrutnie. To dręczenie schorowanego starca właśnie mnie niepokoi i to, że część
        dotąd wpisujacych się tutaj nie widzi w tym bestialstwie i przedmiotowym, bez
        miłości traktowaniu Wojtyły niczego zdrożnego.
        • Gość: jutrznia Oni to wiedzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 01:12
          "Nie wierzy w
          >
          > boga jak większość hierarchów, wie też, że nigdzie mu nie będzie lepiej "
          Palnick, za mocno palnołeś.
          Ale zgadzam sie ,że papież powinien odpocząć.Przecież ostatnio to już nawet nie
          czyta z kartki, wyręcza Go jakiś hierarcha i to oni ,czyli ta otoczka, moim
          zdaniem są zainteresowani trwaniem papieża, bo gdzie im tak będzie dobrze. Nowy
          papież,nowa otoczka i oni to wiedzą. Amen.
    • Gość: katolik PALNICK jesteś tylko głupim prowokatorem IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 10:25
      wszystkie twoje posty w tym wątku o tym świadczą!!! jeśli ci chodziło o
      prowokacje to brawo udało ci sie... czujesz dziką satysfakcje???
      • Gość: Palnick W kwestii Twoich inwektyw i stosunku do JP II. IP: *.stenaline.com 30.12.04, 10:34
        Jak mniemam jestes katolikiem.Pozwól sobie przypomnieć kilka wskazówek, pewnie
        ci nieznanych, które powinny stanowic podstawę emocjonalną każdego
        chrześcijanina:

        List św.Jana 4

        O źródle miłości

        19 My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował.

        20 Jeśliby ktoś mówił: "Miłuję Boga", a brata swego nienawidził, jest kłamcą,
        albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga,
        którego nie widzi.

        21 Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i
        brata swego.

        Amen.
        -------------
        Gdybyś się tego trzymał nie nazywałbyś brata swego głupim a w Wojtyle
        widziałbyś chorego starca, który wymaga odpoczynku a nie odczłowieczony symbol.
        • Gość: katolik do Palnicka: nie ucz ojca dzieci robić IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 10:42
          i nie czepiaj się słówek!!! ojcu świętemu należy się szacunek a ty go - ojca
          świętego - zwyczajnie znieważasz ja nie mam zamiaru spokojnie na to patrzeć i
          milczeć
          • Gość: Palnick Re: do Palnicka: nie ucz ojca dzieci robić IP: *.stenaline.com 30.12.04, 11:29
            Gość portalu: katolik napisał(a):

            > i nie czepiaj się słówek!!! ojcu świętemu należy się szacunek a ty go - ojca
            > świętego - zwyczajnie znieważasz ja nie mam zamiaru spokojnie na to patrzeć i
            > milczeć
            --------

            Szacunek? Szczególnie za modlitwę do Pani Jasnogórskiej :

            ,,Dziękuje Ci Pani Jasnogórska za wrzesień 1939 roku. Dziękujemy Ci za tamtą
            klęskę. Przynosimy przed ołtarze Boga żywego wszystkich poległych, więzionych i
            deportowanych . Dzięki wrześniowi mogliśmy przybliżyć się do Ciebie "
            Osserwatore Romano nr.9/1990 str. 19 ."wyd. polskie .

            Zadziwił Swiat. Wielki Polak mający w pamięci Oświęcim, Brzezinke i inne obozy
            zagłady.

            Teraz jest stary i wzbudza litość (najmniejszą wśród swoich wyznawców)prowokuje
            też do pytania:
            Czy mozna robic co sie chce z człowiekiem, który z racji schorowania i wieku
            jest całkowicie bezbronny?
            Czy mozna go uzywać jako kukłę, taszczyć po swiecie, dręczyć udziałem w
            imprezach, których on wyraźnie juz nie rozumie?
        • Gość: katolik Re: W kwestii Twoich inwektyw i stosunku do JP II IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 18:29
          poza tym Pismo święte mówi o braciach we wierze - skąd mogę wiedzieć czy ty
          jesteś moim bratem w wierze?? obserwując twój stosunek do Głowy Kościoła
          Katolickiego śmiem wątpić żebyś był moim prawdziwym bratem w wierze bo żadne
          dziecko nie podnosi ręki na swego Ojca a ty znieważasz Głowę Kościoła czyli
          Ojca Świętego
          • Gość: Palnick Re: W kwestii Twoich inwektyw i stosunku do JP II IP: *.stenaline.com 02.01.05, 19:53
            Nawet jeżeli byłbym wrogiem, musisz nadstawić drugi policzek :)
            • Gość: katolik Re: W kwestii Twoich inwektyw i stosunku do JP II IP: *.icpnet.pl 02.01.05, 21:59
              tak długo jak długo będę wolnym człowiekiem NIC NIE MUSZĘ
          • Gość: Palnick Re: W kwestii Twoich inwektyw i stosunku do JP II IP: *.stenaline.com 02.01.05, 23:18
            Gość portalu: katolik napisał(a):

            > poza tym Pismo święte mówi o braciach we wierze - skąd mogę wiedzieć czy ty
            > jesteś moim bratem w wierze??
            -----------
            Przeczytaj jeszcze raz ten cytat. Nic w nim nie piszą o braciach w wierze czyli
            współwyznawcach a o braciach czyli innych ludziach.
            • Gość: katolik Re: W kwestii Twoich inwektyw i stosunku do JP II IP: *.icpnet.pl 03.01.05, 00:54
              a skąd wiesz czy chodziło o braci we wierze, braci jako ludzi czy braci w
              sensie osób urodzonych z jednych rodziców?? siedziałeś przy autorze jak ten
              list był pisany??
      • Gość: Palnick katoliku - w kwestii formalnej... IP: *.stenaline.com 30.12.04, 11:48
        Określasz Wojtyłę ojcem świętym a to bluźnierstwo nie lada.
        Oto dowody:

        Tytuł "Ojciec Święty" powinien się odnosić tylko do Boga Ojca.
        Określenie "Ojciec Święty" pojawia się w NT tylko jeden raz,w modlitwie Jezusa,
        kiedy zwraca się do Boga w niebie słowami "Ojcze Święty" (Jan 17:11).

        Dla Jezusa Ojcem Świętym jest sam Bóg Ojciec. Tytuł ten nigdy nie został
        przypisany nawet jemu samemu, nikt nigdy nie zwrócił się do niego tymi słowami.

        Prorok Izajasz mówi: "Tylko Pana Zastępów miejcie za Świętego" (Iz 8:13).

        Kościół katolicki przypisuje tytuł Ojca Świętego biskupom Rzymu, co w świetle
        powyższego jest świętokradztwem i bluźnierstwem wobec Boga.
        Wystarczy również przypomnieć sobie treść pierwszego przykazania ;)

        Co więcej tytuł "papież", używany od VII w przez KK tłumaczy się jako "Ojciec"
        w sensie duchowym i religijnym. Co o tym mówił Jezus?

        "Nikogo [...] nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten
        w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest
        tylko wasz Mistrz, Chrystus" (Mt 23,9-10).

        Widzimisię kleru i tutaj staje się ważniejsze od nauki Jezusa i jest sprzeczne
        z jego nauczaniem zawartym w NT.

        Jeśli coś przeczyło ewangelii kiedyś, przeczy również i dzisiaj. Zgodnie z tym
        co powiedział Jezus, znaczenie jego słów nie może być zmienione: "Niebo i
        ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą" (Łk 21:33).

        Pozdr.
        P.
        • Gość: a. Re: katoliku - w kwestii formalnej... IP: *.e / 213.25.195.* 30.12.04, 11:54
          Jak należy w takim razie zwracać się do tego, kto nas spłodził?
        • Gość: a. Re: katoliku - w kwestii formalnej... IP: *.e / 213.25.195.* 30.12.04, 11:58
          I dlaczego listy Pawłowe nazywają wierzących w Chrystusa świętymi?
          • Gość: Palnick listy pawłowe a biskupi (również biskup Rzymu) :) IP: *.stenaline.com 30.12.04, 13:28
            Czy biskupi katoliccy (w tym biskup Rzymu) spełniają biblijne wymagania
            stawiane im w kwestii życia rodzinnego i cech oczekiwanych od biskupa?

            Biblia jasno przedstawia kryteria, które mają spełniać kandydaci na biskupa.

            Pisze o nich apostoł Paweł w 1 Tymoteusza
            3,1 Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie.
            3,2 Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany,
            przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,
            3,3 nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie
            swarliwy, nie chciwy na grosz,
            3,4 który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w
            posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
            3,5 bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł
            mieć na pieczy Kościół Boży?
            3,6 Nie może to być dopiero co nawrócony, gdyż mógłby wzbić się w pychę i
            popaść w potępienie diabelskie.
            3,7 A powinien też cieszyć się dobrym imieniem u tych, którzy do nas nie
            należą, aby nie narazić się na zarzuty i nie popaść w sidła diabelskie.

            Podobnie pisze do Tytusa
            1,5 Pozostawiłem cię na Krecie w tym celu, abyś uporządkował to, co
            pozostało do zrobienia, i ustanowił po miastach starszych, jak ci nakazałem,
            1,6 takich, którzy są nienaganni, są mężami jednej żony, którzy mają
            dzieci wierzące, które nie stoją pod zarzutem rozpusty albo krnąbrności.
            1,7 Biskup bowiem jako włodarz Boży, powinien być nienaganny, nie
            samowolny, nieskory do gniewu, nie oddający się pijaństwu, nie porywczy, nie
            chciwy brudnego zysku,
            1,8 ale gościnny, zamiłowany w tym, co dobre, roztropny, sprawiedliwy,
            pobożny, wstrzemięźliwy,
            1,9 trzymający się prawowiernej nauki, aby mógł zarówno udzielać napomnień
            w słowach zdrowej nauki, jak też dawać odpór tym, którzy jej się
            przeciwstawiają.

            Wygląda na to, że papież i jego drużyna i w tym względzie mają w nosie
            oczekiwania nowotestamentowe ;))
            • Gość: a. Re: listy pawłowe a biskupi (również biskup Rzymu IP: *.e / 213.25.195.* 30.12.04, 17:08
              Widać, że nie zamierzasz odpowiadać na argumenty przeciw twoim zarzutom, tylko
              wylewasz z siebie nowe niejasne insynuacje i oszczerstwa przeciw kościołowi
              katolickiemu. Jakaś sekta?
    • Gość: Palnick Ucieleśnione miłosierdzie? IP: *.stenaline.com 02.01.05, 19:51
      www.timesunion.com/Shared/Graphics/NewsDB/AP/VATICAN%20POPE%20ROM10109261229.jpg
      • Gość: katolik Re: Ucieleśnione miłosierdzie? IP: *.icpnet.pl 02.01.05, 21:58
        co chciałeś nam przekazać tym linkiem??
        • Gość: Kafar Re: Ucieleśnione miłosierdzie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:43
          Pewnie to co w tytule :)
    • Gość: Henryk A ja oskarzam Kosciol o znecanie sie nad staruszki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 19:39
      Najbrdziej oportunistyczna organizacja swiata - Kosciol
      katolicki w imie falszywego uprawiania wiary zneca sie i
      wykorzystuje biednego, starego schorowanego czlowieka nie dajac
      mu szansy na spokojny i godny koniec...

      Na szczescie dni Polskiej Mafii w Watykanie sa policzone... nie
      mam nic przeciw JP2 osobiscie ale milo bedzie popatrzec jak
      nastepny paiez wymiecie Watykan z polskiego smiecia...

      To co sie dzieje w Polskim kosciele katolickim jest dowodem na
      nieistnienie boga - gdyby byl to by strzelil gromem z jasnego
      nieba...


      • palnick Re: A ja oskarzam Kosciol o znecanie sie nad star 08.02.05, 23:12
        To co wyprawiają nasze media "w temacie choroby papieża" jest obrzydliwe.
        Wszystkie informacje, rozmowy z klerem, wiernymi, spekulacje, specjalni
        wysłannicy itd. jest zenujące. Za grosz poszanowania godności człowieka. W
        końcu On tez ma prawo do intymności. Jest chorym człowiekiem. Czy musi sie to
        odbywac w swietle kamer? Nieformalni władcy Watykanu zrobią wszystko z Wojtyłą,
        żeby taki stan trwał jak najdłużej. Zejście papieża to ich zejście ze sceny,
        pożegnanie z władzą.
        Ci natrętni, krzykliwi Polacy.... Przecież wiadomo, że papież nie powie "dajcie
        mi świety spokój" ale pewnie chciałby.
        W tv wszelkiej maści festiwal pomysłów. Specjalne plansze w rodzaju "papież w
        szpitalu" to szczyt prymitywnego szukania sensacji. Infantylne pytania
        gwiazdy dziennikarstwa zadane księdzu: "czy ksiądz modli się za Ojca
        św.??" "czy chciałby ksiądz pojechać do Watykanu i zobaczyć papieża"?? No,
        bardzo mądre, głebokie i przemyslane pytania. Gratulacje!!
        Ciekaw jestem jakie pieniądze dałyby te wszystkie "zatroskane" stacje za
        zdjęcia np.nagiego albo cierpiącego papieża? A ludzie kupiliby to na bank. Do
        dzieła redaktorki ......
    • Gość: Zosia Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 02:18
      Od dziesięciu lat decyzje podejmuje grupka kardynalów. WOJTYLA JEST NIKIM!
      Nie wiem po co tak go męczą?
      • Gość: a. Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: 80.51.246.* 09.01.05, 10:54
        Zosiu, tylko KTOŚ ma prawo wyrokować o innym, że jest nikim. Co ciekawe, rzadko
        robi to KTOŚ. Zwykle robi to byle kto.
    • umfana Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły 09.01.05, 11:57
      Zgadzam się z Tobą i dodam, że cała ta akcja z JP2 kompromituje Polskę w oczach
      Świata...
      • Gość: Palnick Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: *.stenaline.com 26.01.05, 10:01
        Umfano a może JP II w swojej egzaltacji przekroczył barierę dzielącą kreację
        aktorską swojej roli jako następcy Jezusa z autentyczną wiarą, że nim jest.
        Przejawia się to w masochistycznej radości ze zmagania się z własnymi
        słabościami gasnącego ciała i rozumu i absolutnie doskonałej prezentacji tego
        cierpienia oglądającej go gawiedzi w myśl doktryn wyznawanej wiary.

        Dlatego nie przejmuj się jego cierpieniem i nie żądaj aby przerwano ten
        spektakl, to by go natychmiast zabiło. Niech sobie jeszcze chłopina pogra na
        scenie życia już nic innego mu nie pozostało.
    • Gość: ojejku ! foto IP: *.chello.pl 12.01.05, 21:45
      info.onet.pl/17057,0,6,1,galeria.html
    • Gość: Palnick Kto jeszcze dba o Wojtyłę ??? IP: *.stenaline.com 22.01.05, 23:02
      Obwoźne sado-maso

      Czujni jak czujniki cenzorzy katoliccy zakazują telewizjom pokazywania tortur i
      okrucieństwa. Nawet wobec kotków i ptaszków, które przecież na to zasługują. Ta
      zgraja moralistów mniema, że telewizor stwarza zachętę do tych rozrywek przez
      samo pokazanie np. kolesia, który wyrywa włosy koleżance i skrzydełka muszce,
      czy chłopa, który batoży konia i kochankę. Bo sadyzm to smaczna pokusa dla
      katolickiego ludu. Nim zapadnie noc, a z nią wolność ekranowa, nadaje się więc
      filmy o czułej hodowli kretynów – czyli stworów dobrych i wrażliwych. Lub
      pielęgnacji mamuś kitujących na raka. Tak męczący dobór repertuaru wynika z
      nauk papieża, który zachwala miłość do drugiego człowieka. Oczywiście, z
      wyjątkiem miłości pozamałżeńskiej.

      Dziadunio Karol Wojtyła nałogowo spala mnóstwo benzyny lotniczej, żeby w
      różnych krajach mamrotać o miłości bliźniego, demonstrować zaś miłość własną.
      Zaspokajają ją hołdy milionów już teraz pochlebczo wyolbrzymianych przez polską
      prasę.

      Witając sędziwego bożka wciąż gdzieś jacyś żółci i śniadzi klaszczą, skaczą,
      tańczą w telewizorze. Wkrótce jednak ekrany TV zajmą zbliżenia polskich dziewic
      zalanych łzami szczęścia poniżej blond grzywek.

      Tłumy katolickich klakierów nie słuchają, co ich idol szemrze. Nie przejmują
      się pomysłem miłości bliźniego, zachętami do okazywania dobroci i współczucia.
      Gdyby bowiem było inaczej, to zamiast zbierać się na placach, robić aplauz
      gwiazdorowi J.P. 2, podnosić mu samopoczucie i adrenalinę, podpisaliby jak
      świat długi i szeroki list otwarty do papieża przepojony chrześcijańskim
      miłosierdziem:

      "Kochany staruszku! Połóż się do łóżka. Przykryj kołderką. Poczytaj sobie
      Katarzynę Grocholę albo jakiś lekki kryminał. Poćpaj kawiorku, pocmoktaj melbę,
      mniam, mniam. Puść se na wideo "Dzień świra" – uśmiejesz się zacnie. Podłub
      sobie w nosie albo między palcami u nóg, co tam lubisz. Trochę drzemki, potem
      kaku. Nie rób z siebie widowiska zgrozy. Trochę miłosierdzia dla osoby ludzkiej
      nazwiskiem Wojtyła. I dla ubogich narodów wydających straszną forsę na seanse
      dręczenia papieża-starca. Przejazd papamobile jest dla finansów państwa jak
      powódź, trzęsienie ziemi, wojna lokalna, nalot szarańczy lub US Force.

      Wyrzuć te starcze środki dopingowe, którymi Cię szpikują jak byczków hodowanych
      na olimpiadę, żebyś mógł przez godzinę ruszać nogą i mniej trząść ręką. Trują
      Cię przecież okrutnie i jesteś po tym podwójny
      kapeć. Nie rób widowiska z ludzkiej agonii, powściągnij więc chętkę, żeby paść
      na stanowisku. Choruj z godnością, gasnący starcze, albo kończ waść, wstydu
      oszczędź.

      Seriale telewizyjne typu horror robi się dziś używając robotów, tricków,
      elektroniki, skanerów i kaskaderów. Żeby zmontować spektakl grozy, nie trzeba
      męczeństwa gwiazdora, udręki jego dworu, reżyserów i widzów. Karolu Wojtyło!
      Twój anioł stróż w poczuciu bezradności już dawno w łeb sobie palnął".

      Znęcanie się papieża nad sobą i nad wrażliwszą częścią publiczności TV – tą
      chrześcijańską, naginaną do współczuwania – nazywane bywa bohaterstwem Jana
      Pawła. Jednakże każde bohaterstwo stanowi łamanie praw człowieka wobec siebie
      samego. Ktokolwiek zaś znęca się nad sobą, tym łatwiej uczyni to innym.

      Starczy upór papieża w zadawaniu sobie udręki i czynieniu z niej widowiska
      pokazuje wyznawcom oraz niepodległym magii gapiom, że człowiek żyjący
      publicznie zatraca instynkt samozachowawczy i ludzkie wobec siebie odruchy.
      Ambicje władcze stają się jego najsilniejszą skłonnością.
      Polityk za każdą cenę udaje wigor, żeby nie zdradzić słabości, więc nie stracić
      władzy. Breżniew Watykanu jako magik duchowy ma jednak wpływ na ludzi biorący
      się z ich wiary w różne świętości. Krzepić ją może mit, obraz na telebimie,
      znak umowny, np. kukła, czarny kamień, dwa patyki na krzyż, strumień światła.
      Dla wzbudzania metafizycznych emocji nie trzeba żywego trupa obwozić po
      świecie, wlec po ulicach i stadionach. Chyba że ktoś pragnie wzniecać kult
      masochizmu i sadyzmu, znęcania się nad sobą i fanatyzmu.

      Czyż więc wodza chrześcijan nie można potraktować po chrześcijańsku i zamiast
      dostarczać podniet
      jego próżności w postaci milionów wyznawców i tuzinów kłaniających się
      prezydentów, jakże po ludzku
      podać mu do łóżka nocniczek na Jego Świątobliwą kupkę?


      Autor : Urban
      • Gość: Palnick Nie wszyscy uczestniczą w kulcie Wojtyły ??? IP: *.stenaline.com 06.02.05, 12:00
        Kreskówka obrażająca papieża we włoskiej telewizji

        Marta Kazimierczyk 04-02-2005, ostatnia aktualizacja 04-02-2005 17:04

        Włoska telewizja CanalJimmy w najbliższym czasie wyemituje "Popetown" -
        kontrowersyjną kreskówkę, która wyśmiewa Papieża i Watykan. Film został
        wyprodukowany dwa lata temu przez BBC - największą brytyjską telewizję

        Kiedy francuski reżyser Phil Ox cztery lata temu przyniósł do BBC swój
        projekt, nie mógł uwierzyć własnemu szczęściu - Bardzo im się spodobał, będę
        pracował dla BBC, wciąż nie mogę uwierzyć, że właśnie oni zgodzili się
        zrealizować mój film - mówił w wywiadach.

        Akcja 10-odcinkowej kreskówki dzieje się w fikcyjnym miejscu do złudzenia
        przypominającym Watykan, gdzie rządy sprawuje ojciec Mikołaj, zdziecinniały
        staruszek, w którym nietrudno domyślić się karykatury Papieża. W
        kontrowersyjnym serialu Papież bawi się zabawkami na podłodze swojego
        gabinetu, strzela z zabawkowego karabinu w Bazylice św. Piotra, potem skacze po
        jej ścianach i ołtarzu. Wszystko w otoczeniu księży idiotów i rozpustnych
        zakonnic.

        Decyzja BBC - jednej z największych europejskich telewizji - o uczestnictwie
        w tak kontrowersyjnej produkcji nie wyszła jej na dobre. Film, który kosztował
        ponad 2 mln funtów, nigdy nie został wyemitowany przez brytyjską stację. Po
        emisji zapowiedzi serialu do telewizji wpłynęło ponad 6 tys. skarg od
        oburzonych katolików; zdaniem katolickiego komentatora Clifforda Longleya
        film uderza nie tylko w Papieża i Watykan, ale obraża wszystkich katolików
        i "wystawia ich na publiczną nienawiść, kpiny i pogardę".

        Uzasadniając decyzję o wycofaniu się z emisji filmu, dyrektor BBC3 Stuart
        Murphy powiedział w październiku ub.r., że "mimo najlepszych chęci twórców
        filmu jego strona komiczna jest mniej warta od potencjalnej szkody, jaką
        mógłby wyrządzić". Dodał, że już w trakcie produkcji wiedział, że film wywoła
        kontrowersje, ale dopiero po obejrzeniu gotowego serialu doszedł do wniosku,
        że "wychodzi on daleko poza granicę oddzielającą zabawę od ubliżania". Dodał
        jednak, że decyzja o wstrzymaniu edycji filmu nie była łatwa.

        Teraz BBC próbuje odzyskać chociaż część wydanych na produkcję pieniędzy -
        wiosną zeszłego roku stacja sprzedała kontrowersyjną kreskówkę włoskiej
        telewizji CanalJimmy, która nie ma zamiaru przejmować się protestami i w
        najbliższym czasie, mimo choroby Papieża, wyemituje serial pod nową
        nazwą "Holy Smoke" (Święty Dym). Jak powiedział rzecznik położonej kilka
        kilometrów od Watykanu stacji, jej szefowie nie tylko nie boją się, że film
        wywoła kontrowersje, ale nawet mają nadzieję, że tak będzie - przecież takie
        zamieszanie wokół stacji telewizyjnej to dla niej najlepsza reklama.
    • Gość: Palnick Refleksja nad grzywną dla Urbana. IP: *.stenaline.com 26.01.05, 08:48
      Czy nasza prokuratura ścigałaby Urbana za analogiczny artykuł?
      Czy wyrok, tak naprawdę nie jest religijnym odwetem tych wszystkich, którzy
      widzą w Wojtyle świętego?
      Dlaczego państwowa prokuratura nabiera cech inkwizycji?

      Najzabawniejsze jest to, że już niedługo, po wyborze innego papieża - najlepiej
      Niemca albo Nigeryjczyka - będą 2 relacje TV rocznie z Watykanu a polski
      kościół przekształci się w sektę o rydzykowatej konotacji :)
    • Gość: czlowiek Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 27.01.05, 17:49
      I wlasnie o to chodzi wrogom Kosciola i jego zajadlym przeciwnikom - azeby
      osmieszyc i zniewazyc Papieza Jana Pawla II, zniszczyc autorytet arcybiskupow,
      wydrwic biskupow oraz duchownych walczacych z fala zalewajacego nas poganstwa i
      kultury wiodacej do samozaglady. Jak wiadomo, takimi dzialaniami paraja sie
      masoni na calym swiecie. Walka z Kosciolem Katolickim to ich glowny cel.
      Logicznym jest, ze jesli uderzy sie w pasterza, przewodnikow - owce sie
      rozprosza. Jezeli podepcze sie autorytety bedzie juz latwo otumanic ludzi!
      Chrystus przepowiedzial grozne ataki na swoj Kosciol, lecz zaagwarantowal mu
      przetrwanie do konca: "bramy piekielne" nigdy go nie zwycieza (MT16, 18).
      • Gość: Palnick Re: Stanowczo żądam ochrony Wojtyły IP: *.stenaline.com 06.02.05, 11:52
        Gość portalu: czlowiek napisał(a):

        > I wlasnie o to chodzi wrogom Kosciola i jego zajadlym przeciwnikom - azeby
        > osmieszyc i zniewazyc Papieza Jana Pawla II, zniszczyc autorytet arcybiskupow,
        > wydrwic biskupow oraz duchownych walczacych z fala zalewajacego nas poganstwa
        i kultury wiodacej do samozaglady. Jak wiadomo, takimi dzialaniami paraja sie
        > masoni na calym swiecie. Walka z Kosciolem Katolickim to ich glowny cel.
        > Logicznym jest, ze jesli uderzy sie w pasterza, przewodnikow - owce sie
        > rozprosza. Jezeli podepcze sie autorytety bedzie juz latwo otumanic ludzi!
        ------------------
        Najaktywniej, w kierunku upadku kościoła działają: Jankowski, Gocłowski, Paetz,
        Śliwiński, Halberda, Moskwa (ten z Tylawy), Rydzyk, Salezjanie, Paulini....
        Wystarczy tylko opisywać ich wyczyny :)
    • tomti To przykre... 06.02.05, 20:23
      To przykre. Zastanawiam się czasem, co kieruje ludźmi, którzy jadą tak daleko,
      żeby Go zobaczyć, jak cierpi, przy każdym geście...
      • Gość: Palnick Wyzwoleniem będzie śmierć? IP: *.stenaline.com 08.02.05, 22:02
        Chyba nic nie da się wcześniej zrobić dla Wojtyły. :(
      • Gość: Palnick Re: To przykre... IP: *.stenaline.com 08.02.05, 22:44
        tomti napisał:

        > To przykre. Zastanawiam się czasem, co kieruje ludźmi, którzy jadą tak
        > daleko, żeby Go zobaczyć, jak cierpi, przy każdym geście...
        ------------
        To ci sami ludzie, którzy tłoczą się w miejscu wypadku drogowego, żeby zobaczyć
        martwe ofiary....
    • Gość: Kojot Ostrołęka Papież srapież. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 01:18
      Niedługo padnie "na wizji" i będzie ubaw z największego hipokryty i obłudnika
      naszych czasów."Pomóżmy ubogim , módlmy się za nich" I pozwólmy aby się plenili
      bez końca bo kondom to wynalazek Upadłego Anioła.Śpi na największym skarbie na
      ziemi , a ma czelność mówić o pomocy ubogim.Świnia ma więcej honoru.
      ================================================================================
      Już słyszę ten głos o mnie.Głos narodu Ciemnogrodu zwanego Katolandem.
      ********************************************************************************
      In nomine Dei nostri Satanas Luciferi excelsi!
      • palnick Włosi spekulują... 11.02.05, 13:57
        Świat

        PAP, MFi /2005-02-11 10:53:00

        Włoska prasa: Papież najadł się strachu

        Zdrowie papieża ciągle jest znaczącym tematem na łamach prasy włoskiej. W
        piątek komentatorzy rozważają przede wszystkim, jaki tryb życia powinien
        prowadzić teraz Jan Paweł II, by nie narażać się na nowe choroby.

        "Corriere della Sera" pisze, że na oczach całego świata Jan Paweł II opuścił
        rzymski szpital i powrócił do Watykanu. Gazeta podkreśliła, że w ostatniej
        chwili współpracownicy papieża nieoczekiwanie zdecydowali się na papamobile, bo
        wszyscy mogli się przekonać, że wrócił do zdrowia.

        Gazeta zwraca uwagę, że media zostały oficjalnie poinformowane przez Papieską
        Radę do Spraw Społecznego Przekazu o godzinie powrotu papieża do Watykanu.
        Dzięki temu przejazd papieża na plac św. Piotra odbył się na oczach całego
        świata.

        Teraz - pisze na łamach gazety watykanista Luigi Accattoli - największą troską
        jest to, by Jan Paweł II znów się nie przeziębił. Dlatego najczęściej zadawanym
        obecnie w Watykanie pytaniem jest to, co można zrobić z oknem w papieskim
        apartamencie, z którego odmawia on w niedzielę modlitwę Anioł Pański.

        Accattoli przytoczył słowa arcybiskupa Stanisława Dziwisza, którego zdaniem w
        oknie w Pałacu Apostolskim trzeba zamontować dodatkową szybę, jaka była tam za
        czasów Pawła VI. Wiadomo jednak, że Jan Paweł II nie lubi żadnych barier i
        przegród, oddzielających go od wiernych.

        Według watykanisty gazety, ważniejsze jednak od spraw okna jest to, by
        przekonać Jana Pawła II do ograniczenia udziału w uroczystościach i
        spotkaniach. "W Watykanie zaczęto myśleć ponownie, podobnie jak półtora roku
        temu, gdy pojawiły się pierwsze problemy z mówieniem, że chorowity papież
        powinien zastosować się do reżimu zamkniętego życia, typowego dla jego
        poprzedników aż do Piusa XII" - napisał Accatoli.

        Ostatnie komplikacje zdrowotne uświadomiły Janowi Pawłowi II, jakie mogą być
        konsekwencje choroby Parkinsona dla jego układu oddechowego i na jakie ryzyko
        jest narażony. "Strach, jakiego się najadł, być może nakłoni go do ostrożności"-
        podkreślił Luigi Accattoli.

        Również Marco Politi na łamach "La Repubblica" pisze o panującym za Spiżową
        Bramą przekonaniu, że Jan Paweł II musi bezwzględnie ograniczyć swoje obowiązki.

        "Potrzebny był show, aby pokazać papieską ikonę. Potrzebne były stacje
        telewizyjne z całego świata, by przekonać masy, od amerykańskich metropolii po
        wioski na arabskim Wschodzie, że grypa minęła i że sternik, który wrócił na
        swoje miejsce dowodzenia, ma się lepiej niż dotychczas. Tego chcieli reżyserzy
        z Kurii i tak zostało to pokazane" - napisał Politi.

        Zwraca uwagę, że nikt nie skomentował skandalu, za jaki uważa on fakt, że
        lekarze opiekujący się papieżem zostali pozbawieni prawa do ogłaszania
        komunikatów medycznych, które zamiast nich wydawał Watykan.

        Zauważając, że Jan Paweł II chce jak najszybciej powrócić do pracy, a
        organizatorzy Światowego Dnia Młodzieży już potwierdzili jego przyjazd w
        sierpniu do Kolonii, watykanista rzymskiej gazety podkreślił, że w samym
        Watykanie do tych informacji podchodzi się z większą rezerwą. "Wszystkie
        publiczne obowiązki papieża powinny zostać zweryfikowane. Współpracownicy
        nalegają, by bardziej słuchał rad swojego osobistego lekarza Renato
        Buzzonettiego" - dodał Politi.

        Przytoczył również wypowiedź kościelnego dysydenta, kontrowersyjnego teologa
        Hansa Kuenga, który wyraził opinię, że Jan Paweł II powinien ustąpić, bo taka
        jest potrzeba Kościoła. Zdaniem Kuenga istnieje niebezpieczeństwo, że niektóre
        osoby mogą wykorzystać obecną sytuację działając w imieniu papieża.

        "La Repubblica" ujawniła, że 29 czerwca Jan Paweł II chce zwołać konsystorz,
        podczas którego mianuje nowych kardynałów-elektorów. "To będzie kluczowy test,
        dzięki któremu będzie można dowiedzieć się, z której strony wieje wiatr w
        Watykanie" - podkreślił Politi.
      • Gość: ASD Re: Papież srapież. IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.05, 21:25
        > In nomine Dei nostri Satanas Luciferi excelsi!
        ALE CO TO ZNACZY!!!

        TO POPIERAM:)> Niedługo padnie "na wizji" i będzie ubaw z największego
        hipokryty i obłudnika
        > naszych czasów."Pomóżmy ubogim , módlmy się za nich" I pozwólmy aby się
        plenili
        >
        > bez końca bo kondom to wynalazek Upadłego Anioła.Śpi na największym skarbie
        na
        > ziemi , a ma czelność mówić o pomocy ubogim.Świnia ma więcej honoru.
        >
        ===============================================================================
        > =
        > Już słyszę ten głos o mnie.Głos narodu Ciemnogrodu zwanego Katolandem.
        • Gość: Palnick Re: Papież ma chripku. IP: *.stenaline.com 25.02.05, 15:42
          Stale chory ;)
          • palnick Re: Papież ma chripku. 25.02.05, 17:26
            Pápež je v nemocnici, má chrípku ...

            Sdelal rano krasnou kupku a i vetry mel udobne.

            po Słowacku wszystko brzmi optymistyczniej :)

            spravy.pravda.sk/sk_svet.asp?r=sk_svet&c=A050224_124058_sk_svet_p04
            Po czesku, też niczego sobie:

            Zahranicí Lékari provedli papezovi tracheotomii
            K zákroku pristoupili kvuli papezovým prublémum s dýcháním

            RÍM 24. února 2005 | 21:50 Papez Jan Pavel II. má za sebou operaci, pri které
            mu lékari provedli tracheotomii. Zákrok, který usnadní papezovi dýchání, trval
            30 minut. Oznámila to italská televize Sky Italia. Podle mluvcího Vatikánu
            Joaquína Navarro-Vallse probehla operace úspesne a noc stráví papez

            lidovky.centrum.cz/img/photo/icPic3_49717.jpg

    • palnick Nareszcie! 27.02.05, 23:36
      Redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" ksiądz Adam Boniecki (not. ml 26-
      02-2005, ostatnia aktualizacja 26-02-2005 00:02):

      "Medialne miasteczko pod kliniką im. Gemellego, tysiące dziennikarzy, kamer,
      teleobiektywów i mikrofonów, plotki i spekulacje w mediach całego świata
      budzą we mnie ambiwalentne uczucia. Z jednej strony cieszy fakt, że opinia
      publiczna tak bardzo interesuje się zdrowiem Jana Pawła II, że to człowiek
      tak niezwykle ważny dla świata. Skąd niby ludzie mieliby się dowiedzieć, co
      dolega Papieżowi i w jakiej jest kondycji? Media są więc ludziom konieczne.
      Z drugiej strony, okropne i nie do zniesienia jest to medialne zawoalowane
      oczekiwanie na śmierć Ojca Świętego. Jakoś osobiście mnie boli wypatrywanie
      śmierci Papieża. Nie tylko dlatego, że to Głowa Kościoła. To także bliski mi
      człowiek, którego znam, lubię, podziwiam i noszę w sercu."

      Przybycie tysięcy pismaków do Rzymu nie wynika ani trochę z ich potrzeb
      duchowych ani potrzeb duchowych ich odbiorców, skoro informacje od zdrowiu
      JPII są arcyskutecznie reglamentowane. Równie dobrze mógłby tam dyżurować
      jeden redaktor Reutera. Ksiądz Boniecki ma świętą rację: ta zgraja chce być
      na miejscu, gdy TO się stanie. Wtedy dopiero rozpoczną się medialne igrzyska
      co się zowie!
      Dla mnie osobiście "okropne i nie do zniesienia" jest to, co dzieje się wokół
      umierającego papieża-człowieka, wokół odchodzącej z tego świata istoty
      ludzkiej. Papież nie jest Bogiem, lecz człowiekiem. Nie jest następcą
      Chrystusa, lecz jego ludzkim namiestnikiem. Jako żywy człowiek, z krwi i
      kości, musi umrzeć, jak każdy z nas. Zupełnie nie pojmuję, jak można śmierć
      chorego, ułomnego i cierpiącego starca czynić globalnym publicznym
      widowiskiem. Czy ktoś spośród forumowiczów chciałby, aby tak niesłychany
      medialny zgiełk tygodniami towarzyszył powolnemu umieraniu jego własnego ojca
      czy matki? Dlaczego Kościół nie napomina mediów, nie wzywa ich do
      pomiarkowania, do szacunku dla spraw ostatecznych?
      Papież nie będzie już młody, zdrowy i silny. Będzie tylko coraz starszy,
      coraz bardziej schorowany i coraz słabszy. Jak kpina z ludzkiej godności
      brzmią w tym kontekście opinie, iż "Ojciec Święty może swobodnie zarządzać
      Kościołem nawet wówczas, gdy utraci mowę". A gdy wskutek postępów Parkinsona
      utraci również zdolność pisania? Będzie sterował Nawą Piotrową na migi? A gdy
      osłabnie mu wzok, słuch, wreszcie rozum (naturalna kolej rzeczy) - nadal
      będzie musiał pełnić swój urząd? W imię czego, na litość boską?!
      W wydanej przed trzema laty powieści "Narrenturm" Andrzej Sapkowski opisuje
      (str. 36-42) zniedołężniałego prawie niemego władcę, którego wolę oznajmia
      światu tylko parę osób z jego najbliższego otoczenia. Nie wiadomo, konkluduje
      pisarz, czyja to jest naprawdę wola: władcy czy tłumaczy. Zimno się robi, gdy
      się to czyta.
    • palnick Kto dzierży akumulator? 08.03.05, 00:58
      Polski klan w Watykanie?

      oprac. strem za tygodnikiem "Forum" 07-03-2005, ostatnia aktualizacja 07-03-
      2005 14:12

      "Wykorzystując zły stan zdrowia Jana Pawła II, garstka Polaków w Watykanie
      postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Dziś to oni mówią i myślą za papieża" -
      pisze Marcele Padovani z "Le Nouvel Observateur". Przedruk jego artykułu w
      najnowszym numerze tygodnika "Forum"

      "(...) W Watykanie powstała rozległa nieoficjalna organizacja: Klan Polaków,
      który dosłownie wziął w posiadanie ciało papieża, by rozporządzać nim po
      swojemu, bez cienia sprzeciwu. Klan bardzo źle odebrał, wypowiedzianą
      przecież w dobrej wierze, deklarację kardynała Angelo Sodano, który pozwolił
      sobie napomknąć o ewentualnej dymisji papieża. Odkąd padły te bluźniercze
      słowa, kardynał Sodano stał się persona non grata. Nie należy już do kręgu
      najbliższych gości Jana Pawła II. Wiele wody upłynie pod mostami na Tybrze,
      nim będzie mógł ponownie uczestniczyć w sobotnich, kapuściano-ziemniaczanych
      obiadach, przygotowywanych przez polskie zakonnice pełniące służbę w
      Watykanie" - czytamy w artykule Marcela Padovaniego.

      Włoski dziennikarz zwraca uwagę na rosnącą pozycję 65-letniego arcybiskupa
      Stanisława Dziwisza, osobistego sekretarza papieża. "(...) Jako jedyny mógł
      dzień i noc przebywać w pobliżu Jana Pawła II podczas jego pobytu w
      poliklinice Gemelli na początku lutego. Na miejscu bardzo starannie
      selekcjonował gości odwiedzających papieża. I to właśnie on zadecydował, że
      od momentu, gdy Jan Paweł II nie był już w stanie czytać swoich przemówień,
      będzie to za niego robił argentyński arcybiskup Leonardo Sandri" - pisze
      Padovani.

      Dziennikarz "Le Nouvel Observateur" wymienia także innych członków "gwardii
      przybocznej" Ojca Świętego: kardynała Zenona Grocholewskiego, biskupa
      Stanisława Ryłko (autora papieskich przemówień) oraz młodego księdza prałata
      Mieczysława Mokrzyckiego, "(...) jednego z najnowszych członków osobistego
      sekretariatu papieża. To właśnie on trzymał białą kartkę przed twarzą papieża
      w oknie kliniki Gemelli."

      Padovani przytacza też opinię watykanisty Sandro Magistera: "Jeśli się temu
      dobrze przyjrzeć, to za wyjątkiem Polaków papież nie toleruje koło siebie już
      nikogo prócz kardynała Josepha Ratzingera, 78-letniego niemieckiego teologa o
      poglądach ultrakonserwatywnych, który popycha papiestwo na pozycje
      nieprzejednanej obrony dogmatów".

      Cały artykuł "Polski klan za spiżową bramą" w najnowszym numerze
      tygodnika "Forum".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja