Gość: Grassian1 Re: Seks po ślubie IP: *.sti.net.pl / 83.238.81.* 17.01.05, 22:31 NIE ROZWODZ SIE!!! Bo nie bedziesz mogl wziac koscielnego ponownie :) Takie malzenstwa sa bez problemu uniewazniane-bo nieskonsumowane. Mysle,ze to prowokacja ale na wszelki wypadek-dla tych,ktorzy maja taki problem na prawde - to najlepsza rada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sau Re: Seks po ślubie IP: *.arcor-ip.net 31.01.05, 23:24 koscielny slub jest tylko wazny jak mieli sex Ja radze ta cnote koscielna wziasc na sprytny sposob , tylko musisz poczytac troche bibli i ja wziasc w ten sam sposob , tam znajdziesz pewnnie jakis haczyk na nia dotyczacy sexu !! Pozatym mysle ze ona czeka ja Maryja ze przyjdzie doniej aniol i bedzie w ciazy bez sexu :))) Dlamnie ona ma cos nietak z psychika pozatym duzo to ty nieiwedziales o swojej zonce jak ten rok narzeczenstwa pewnie spedziliscie przy piciu kawy z tesciami ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria_chodupska Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:34 tutaj pasuje tylko jedno słowo: UMBA?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 23:25 ej sprawdź może ona ma penisa w spodniach i dlatego nie chce się rozebrać najlepiej ją upij i na śpiocha!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adaś Re: Seks po ślubie IP: *.complex / *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 23:33 Weź ją zchlej i weź siła niecackaj sie. Nikt jej nieuwierzy że niechciała. A jak niepije to nacpa ja potajemnie dosyp fety na pączki i jazdaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Człowieku,uciekaj póki możesz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.01.05, 23:49 Z tego co pamietam to nieskonsumowanie małżeństwa przez tak długi czas jest podstawą do stwierdzenia jego nieważności....ale głowy nie dam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miatek Re: Seks po ślubie IP: *.rzekun.sdi.tpnet.pl 17.01.05, 23:52 a ja mysle ze ona zdradza Ciebie z Mietkiem paskudo. M II EEE TTTT EEEEE KKKKKKK z PRZEEETERMIIIINOOOWAAANYYCHHH TAABB LL EE TTE EE KK Q!!! w dupsztala ja qwa mac!~ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf von gdingen No toś koleś trafił na św. Kingę... IP: 213.17.192.* 18.01.05, 01:20 Kolegom powiedz "Od dziś mówcie mi Bolek" (Wstydliwy) :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macia$ Re: Seks po ślubie IP: *.pgnig.pl 18.01.05, 08:53 Ty a może to jest koleś a nie panna?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet-nikt SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: *.anicasystem.com.pl / 212.182.117.* 18.01.05, 09:48 Takie sytuacje zdarzają się i owszem, wcale nierzadko - tylko mało kto ma odwagę o tym mówić. Są małżeństwa, które nie współżyły nawet i 2 lata i więcej po ślubie... I wcale nie wynika to z przekonań religijnych żony (ona sama nie wie z czego to wynika, więc tym się zasłania, ale to nie jest prawdziwa przyczyna). Problem leży raczej w zablokowaniu kobiety na tę sferę, które wynika być może z jakiegoś zranienia psychicznego w przeszłości - np. może jakiś facet dobierał się do niej w dzieciństwie, może gonił ją kiedyś zboczeniec w ciemnej uliczce, może jak była dzieckiem zaszła przypadkiem do sypialni swoich rodziców w "krytycznym momencie" (tak, tak... to się mocno odbija na psychice - dziecko nie wiedząc o co chodzi ma wrażenie, że ojciec robi matce krzywdę!), może po prostu ma kosmicznie wielkie kompleksy na punkcie swojej urody (o czym świadczyłoby wypychanie piersi itp.), a może nasłuchała się doświadczeń od koleżanek, które pierwszy raz miały z niedelikatnymi przypadkowymi facetami poznanymi w dyskotece - i boi się bólu... Powodów może być mnóstwo (może kiedyś, jeśli będziecie szczerzy między sobą, dowiesz się, w czym leży problem)... To tylko od męża zależy w takiej sytuacji, czy będzie potrafił stanąć na wysokości zadania i wzbudzić w żonie zaufanie do siebie - bo od zaufania trzeba tu zacząć. Jeśli Ciebie interesuje tylko finisz - i tak emocjonalnie do tego podchodzisz, patrząc tylko na swój interes, to trudno będzie Ci jej zaufanie zdobyć... Popatrz na to od jej strony... Myślisz, że ona nie widzi w tym żadnego problemu? NA PEWNO widzi! Tylko jest zablokowana i nie umie sobie z tym poradzić. I w łóżku może być po prostu świetna - jeśli uda Ci się znaleźć klucz, żeby ją odblokować... Ona jest jak taka cenna perła - ukryta w zamarzniętej grudzie lodowej... Poświęć jej trochę więcej siebie... Musisz ją cierpliwie oswoić, roztopić jak kawałek lodu - na to potrzeba trochę czasu. Ale jest to na pewno możliwe! Daj jej odczuć, że uważasz ją za naprawdę piękną - jeśli coś Ci się nawet w niej trochę nie podoba - podkreślaj tylko to, co Ci się podoba, rozmawiając z nią czule... Daj jej czas na to, żeby mogła się rozgrzać... Stwórz odpowiedni klimat... Jeśli chcesz ją kochać - na pewno Ci się uda! A zobaczysz wtedy jeszcze jedną rzecz: ona będzie Ci za to tak wdzięczna, że zyskasz jej zaufanie i wierność - i jeśli tego nie zmarnujesz sam, to będziecie naprawdę szczęśliwi...! Osobiście znam małżeństwo, które po ponad 2 latach przełamało w końcu taką blokadę (i im akurat _pomogła_ w tym wiara!) - i teraz od długiego już czasu są tak szczęśliwi, że w ostatecznym rozrachunku nie żałują tego, co się stało (mimo, że oboje się nacierpieli) - a wspólne doświadczenie tylko umocniło ich związek. Od Ciebie więc zależy, czy wybierzesz ambitną drogę i zyskasz wiele, czy pójdziesz na łatwiznę - i będziesz narzekać i uciekać, olewając potrzeby kobiety, która jest w końcu Twoją własną żoną... Wybieraj ambitnie! Powodzenia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:33 Jaki klimat. Może weź ją siłą lub z zaskoczenia, jak się schyli po coś. Albo może przez sen. Jak to nie pomoże, to powiedz jej: -Kochanie, idę na dziwki, a potem do spowiedzi. Wytłumacz jej, że przechowywanie materiału genetycznego szkodzi zdrowiu. W ostateczności nieskonsumowany związek może zostać unieważniony. Najlepiej jak powie jej to jakiś uchowny, którego ona ceni. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:12 zachowanie jaskiniowca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mazia Re: SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 19:02 gościu nikt ... ożenisz sie ze mną ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: 81.219.224.* 07.02.05, 01:26 a ja mogę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:09 No brawo!!!poprostu brak słow, na tyle przeczytanych postów , jeden mądry co dowodzi,jak trudno znaleźć kogoś ,kto potrafi rozumiec i wyciagac wnioski,a zamiast obejść problem , chce go rozwiazac.O szczesliwa twa ukochana:)))pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:11 moje uznanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luke Re: SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: *.ktr.pl 07.02.05, 14:07 eee coś za dużo naoglądałeś się komedii romantycznych. :) Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris210 Re: SPOKOJNIE, JESZCZE NIC STRACONEGO ! IP: *.osno.sdi.tpnet.pl 14.04.05, 15:36 To ze osobiscie znasz taką parkę co 2 latka czekali to nie znaczy, że w każdym takim związku da się owy "problem" rozwiązać! Autor Postu jest lekko zdesperowanym gościem, któremu ciężko jest doradzić w którą stronę ma się udać ... a wśród komentarzy są: 1. dość niekulturalna - "... zgwałć ją ..." 2. " ... porozmawiajcie ... " 3. " ... spier***aj od Niej... " Ja bym przede wszystkim nie ożenił się z dziewczyną, której wcześniej nie "sprawdziłem"! To, że któs wierzy, że grzechem jest uprawiać sex przedmałżeński to jego(jej) osobista sprawa i nic mi do tego ale dla mnie jest to bez sensu! Autor jest owszem poniekąd sam sobie winien. Z jego "opowieści" można wywnioskować, że On nie wierzy w to, że jest to grzechem ale z braku odwagi nie mógł się do tego przyznać i bardzo pokochał swoją przyszłą małżonkę co doprowadziło do "zaufania jej" w sprawie (i tu każdy to odczyta po swojemu) : " dobrze Kochanie, po ślubie będziemy się bzykać! " !! Jednak to co stanie się dalej zależy również od Niej... jeżeli Ona nie okaże zainteresowania swojemu mężowi albo co gorsza co juz zrobiła : "odepchnie" go od siebie! to co On może w tym momencie zrobić ... ile razy można probować ?!?!? A teraz do wszystkich którzy napisali o "kolacji przy świecach" : czy ktoś twierdzi, że czegoś takiego nie było ?? Nie możecie wiedzieć jaki On jest i jak próbował ją zachęcić. Natomiast do autorów komentarzy na temat gwałtu itp. : ... i co dalej?? będzie ją gwałcił do końca życia ?? Nawet faceci, którzy zachowują się w łóżku jak gwiazdy porno czasem potrzebują okazania uczucia od swojej kobiety ! Można "uprawiać seks" i można "kochać się ze sobą" ... oczywiście w tym drugim przypadku jest to ze sobą powiązane! Szkoda mi tego gościa bo wygląda na to, że On nie ma odwagi z Nią o tym porozmawiać, a Ona natomiast nie ma odwagi "oddać się rozkoszy" z kompletnie nieznanego powodu (rzeczywiście mogła mieć złe przeżycia) ! Drogi "Autorze"! To jaką drogę wybierzesz, zależy jedynie od Ciebie i kompletnie nie sugeruj się bezpośrednio którąkolwiek z wypowiedzi jaką można znaleźć z komentarzach, natomiast jeśli zależy Ci na "podpowiedzi" to przeczytaj je wszystkie i "prześpij się z tym"! W każdym razie napewno nie możesz tego tak zostawić. Życie ludzkie zależy od seksu! inaczej nie byłoby nas tutaj! To "MatkaNatura" nas takimi stworzyła i tego zmienić się nie da. Gorąco wszystkich pozdrawiam ! (Tych rzucających wulgaryzmami na wszystkie strony też!) Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Seks po ślubie 18.01.05, 11:38 A co ma przegięcie z wartościami chrześcijańskimi. Inna rzecz seks przed ślubem, inna rzecz po ślubie. Jeśli chodzi o zakaz seksu pozamałżeńskiego ma on uzasadnienie logiczne. 1. nie roznosi się chorób przenoszonych drogą płciową, w tym także powodujących trwałą bezpłodnośc 2. nie zostawisz na lodzie kobiety, której zrobiłeś dziecko. Zresztą to jest zalecenie. Zgodnie z nauką kościoła katolickiego człowiek sam podejmuje decyzję i sam decyduje o sobie. Tak więc przegięcie nie ma nic wspólnego z nauką kościoła katolickiego. Nie wiem czy wiesz, że malżeństwo non konsumatum jest nieważne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurgi Re: Seks po ślubie IP: *.tvkturek.pl 19.01.05, 13:15 To ma wspólnego, że postawa KRK (seks i cielesność są grzeszne) sprzyja właśnie takim radykalnym postawom. Kult "wiecznej dziewicy" i tak dalej. Nawiedzeńcy, owszem, są wszędzie, ale takie lub inne wychowanie mniej lub bardziej sprzyja ich pojawianiu się. W średniowieczu mnóstwo było zjawisk skrajnej ascezy (do samookaleczania się włącznie) i niby z czym miały związek? Chwalić Bogów, obecnie takie postawy zdarzają się coraz rzadziej, między innymi dzięki zanikowi wychowywania religijnego, a także dzięki zmianie postawy KRK na bardziej umiarkowaną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: futszaK Re: Seks po ślubie IP: *.czarne.net 18.01.05, 12:29 skoro nie doszło do konsumpcji małżeństwo jest nieważne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Nie bądź pantofel. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:29 Witam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gryby(kokon) Re: Seks po ślubie IP: *.wp.waw.pl 18.01.05, 13:51 To Miriam!!!!! Uciekaj ile sie da.. A tak powaznie ty nawet nie wiesz czy nie ma siusiaka:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po prostu ja Re: Seks po ślubie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.05, 14:42 Hehehehhehe, nie wiem, ale chyba znam goscia ktory ma podobnego pecha :P W kazdym razie wspolczuje, jednak nie nastawiaj sie na jakies mega wspolzycie po slubie. Im dluzej sie z kims jest tym rzadziej sie gzi. I tyle :( po prostu kobietkom sie nie chce a biedny facet musi szukac czegos na boku, ewentualnie jechac na recznym :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:15 moze to nie kobietkom sie nie chce a moze mężusiowi czegoś brakuje,co za duzo i świnia nie chce,moze coś zmień... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BUTHER Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:06 a moze to chlopak jest(wszystko o miriam:) ) i dlatego sie boli isc dalej bo bedzie zdziwko u ciebie, jak sie dowiesz kto to jest na prawde. A cycki se mozna hormonami doprawic.... I z tym kosciolem to jedna wielka sciema ! ... no jesli to dziewczyna jest to ZUCAJ JA ! ONA POWINNA ISC DO ZAKONU !. A ty chlopie znajdz se inna laske :). to moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:06 jestem dziewica mam starszego od siebie faceta... nawet chciałam ale on powiedział zebym to lepiej przemyslała... now eic mysle a to super ze on mnie nie hcce wykozystac ale jakby mu sie odmienilo to ja całkiem napalona jestem...a dla pana mlodego wspolczuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3 ha Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:42 idz na ku.., tylko one sa pewne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:16 sądząc z tonu wypowiedzi , tak włąśnie traktujesz swoja wybranke a jesli jej nie ma to tak pewnie bedzie trakrowal, jesli nie od razu to po pwnym czasie,,,,biedna kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JASKINIOWIEC Re: Seks po ślubie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:21 Stary złap za kudły, rozdziewicz i albo jej sie spodoba albo składaj papiery w sadzie o wolność. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 00:19 jasne ze jej sie nie spodoba, debilu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cross tylko ku.. sa pewne, sprubój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoma Re: Seks po ślubie IP: *.wroclaw.mm.pl 18.01.05, 20:15 hmmmmmm az dziw bierze , moze jej film jakis puscic czy jak :| a poza tym sprawdz czy aby na pewno tylko cycki ma nie takie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Seks po ślubie IP: *.pl / 213.155.191.* 18.01.05, 21:01 to powiedzcie co ze mną jest nie tak? bo mi też się nie chce... Biedny ten mój facet jest.. 1,5 roku temu jeszcse było ok, ale teraz tak oziębłam,ze masakra... normalnie sama się z tym głupio czuję i wiem,ze mój facet też z tegpo powodu cierpi.... :(( jak to zmienic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcs Jak radzić sobie z oziębłością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:31 Polecam lekturę serii "Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus". Poza tym jeśli bieżesz pigułki, to to też może być powód oziębłości (sam spotkałem się z taką reakcją). Spróbujcie też wspólnego skoku na bungee. A może seksowna bielizna? Wspólne obejrzenie pornoska? A może po prostu długi spacer? Porozmawiajcie o swoich potrzebach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcs Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:07 Jeśli związek nie jest skonsumowany (a piszesz wyraźnie, że nie jest), to dostaniesz bez problemu nawet kościelny rozwód. Idź do proboszcza i pogadaj. Podzielam pogląd, który pojawił się już w wypowiedziach, że Bóg nakazuje małżeństwom się rozmnażać (czyli gnerealnie współżyć). Jeśli Twoja żona nie chce, i twierdzi jeszcze, że Matka Boska jej kazała, to znaczy, że jest chora psychicznie - to jest kolejny powód do udzielenia rozwodu kościelnego (nie mówiąc o cywilnym). Nie wiedziałeś, że ma z głową i zgłaszasz reklamacje. Szczerze Ci współczuję, ale powiedzmy sobie szczerze - jesteś matoł lub desperat skoro tak szybko się ożeniłeś z pierwszą lepszą wariatką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qba A może to jest chłop ? IP: *.one.pl / *.one.pl 18.01.05, 22:07 Hahahaha małe cycki bo to chłopak będziesz się ruchał z pedałem !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: os ZJ Re: A może to jest chłop ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:36 Hahahhahahahhahhahahhaha, ziomek jestes najlepszy, rozbawil mnie do lez ten komentarz. Hehahahahahahhahha, dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobietunia Re: sex po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 15:14 wiecie co paranoja, normalnie nie możliwe może i ja dziwna jestem ale współczuje temu chłopaczkowi, mimo że zakrawa to na prowokacje, bo mając 27 lat i być prawiczkiem ( ty chyb a nie masz twarzy za pięknej). A współczuje bo sex to piękna sprawa i nie wyobrażam sobie jak mozna tego nie robic! Mam tylko nadzieje że mojemu chłopakowi po ślubie nie opadnie potencjał seksualny bo go będe po psychologach ciągać albo wiagry do jedzenia dosypywać. A więc chłpcze, biedaczku porozmawiaj z żoną, może rzeczywiście ma blokade, albo sama mysl o bolesnym akcie seksualnym napawa ją przerażeniem, no chyba ze ma charakter mojej przyjaciółki i musi się długo przekonywać do sexu i pieszczot, tak więc kolacja swiece dobre wino i długa rozmowa pomoże nie koniecznie zaczniecie od razu współzyć ale bedzie przynajmniej czuła że ją kochasz. pozdrówki dla wszystkich nie zapatrzonych tylko w swojego członka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tete Re: Seks po ślubie IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 18.01.05, 22:16 Ściema. Najprawdopodobniej twoja żona to facet. W religi katolickiej nie skonsmowanie związku małżeńskiego w noc poślubną może być podstawą do rozwodu (nawet po ślubi kościelnym). Gdybyś choć troche znał Biblię to byś to wiedział ale skoro nie masz szacunku do Matki Boskiej (uwłaszczając jej )to pewnie do końca życia będziesz jechał na ręcznym.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:30 Ziomek, moze to jest facet... Musisz to natychmiast sprawdzic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OPRa Re: Seks po ślubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:42 PO PRZECZYTANIU PIERWSZYCH 5 ZDAŃ ZADAŁEM SOBIE PYTANIE - DLACZEGO NIE NAPISAŁEŚ KILKA MIESIĘCY TEMU O TEJ SYTUACJI Z WSUWANIEM RĘKI POD BLUZKĘ I RZEKOMEJ OBRAZY BOGA? BANKOWO STARY, LUDZIE NA FORUM BY CIĘ URATOWALI PRZED TYM MAŁŻEŃSTWEM... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaaaaaaaa Re: Seks po ślubie IP: 212.244.80.* 21.01.05, 17:52 Jaja sobie robisz i tyle :) Ale jesli to w jakis tam sposob prawda to radze jedno. Bierz ja siła, i jak jej dogodzisz to sama bedzie skamlała żebys ja jeszcze raz przelecial :)) A po takim czyms zapomni o tym co jej jakas matka boska gadala :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom256 Re: Seks po ślubie IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 18.01.05, 23:36 Byłem na kursie przedmalżeńskim i zgodnie co ksiądz mówił jeśli żona Ci nie daje możesz zarządać rozwodu kościelnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom256 Re: Seks po ślubie IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 18.01.05, 23:37 Znaczy się, nie tyle wziąść rozwód co uniewaznić, ale najlepiej zasięgnij tutaj rady pradziwych specjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Ładny sex IP: 213.25.24.* 19.01.05, 00:05 Słuchaj a nie zastanawiałeś się czy Twoja żona nie jest tranzwestytką? To wszystko by wyjaśniało: nie daje sie dotylać, piersi o wiele mniejsze nież Ci sie wydawało. Chłopie sprawdź póki czas!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FL Re: Ładny sex IP: *.mia.bellsouth.net 09.02.05, 13:32 Na recznym dlugo niepojedziesz. A miec zone i walic konia dalej. to lepiej jej niemiec a miec tylko wsaniale kolezanki one cie zrozumia i zadbaja o ciebie. I idz do adwokata z papierami facet Odpowiedz Link Zgłoś